agap75
23.08.08, 16:11
Dziewczyny, jestem już cała głupia jak to jest z tymi bakteriami.
Może któraś z was wie coś więcej. Półtora roku temu urodziłam córkę
w 19 tyg. Przed porodem przez jakis tydzień sączyły mi się wody.
Lekarze zrobili mi wymaz z szyjki, bo twierdzili że przyczyną
pęknięcia pęcherza płodowego i otwarcia się szyjki jest z pewnością
bakteria. Wynik był dobry tzn.żadnej bakterii. Po porodzie lekarz
dalej upierał się że to musiała być bakteria i kazał sprawdzić zęby,
uszy, gardło u specjalistów. A tam nic. Wszystko ok. Lekarz dalej
upiera się że bakteria i każe przyjść na pobranie wymazu pod koniec
okresu aby pobrać materiał z krwią miesiączkową. I okazuje się że
mam bakterię Klebsiella pneumoniae. Daje zastrzyki. Potem wymaz (ale
już nie podczas miesiączki). Czysto. Daje zgodę na kolejną ciążę.
Ale nam się nie spieszy bo mamy jeszcze swieżo w pamięci stratą
dziecka. Po roku uspokojona, że przeleczyłam się zachodzę w kolejną
ciążę. W 14 tyg mam robiony posiew z szyjki bo mam mieć założony
krążek. Wszystko ok. Zaraz potem badanie na obecność chlamydii,
ureoplasmy,mycoplasmy, HSV. I tu też w porządku. A potem nagle ten
sam scenariusz.20 tydz.sączą się wody. 2 tyg póżniej odchodzą
całkowicie. W posiewie z szyjki nagle wychodzą bakterie staph.aureus
i enterococcus faecalis. Dostaję antybiotyki w szpitalu. Tydzień
później poród i przy porodzie kolejny wymaz. Wczoraj dostałam wynik
a tam kolejna bakteria znowu inna (tamtych dwóch już nie ma)
pseudomonas aeruginosa. Nic już nie kumam. Skąd się biorą te
bakterie? Skąd jest ich tyle???? Dlaczego przy pierwszym posiewie
wychodzą dwie, dostaję antyb a zaraz potem mam jeszcze jedną?
Dlaczego raz wychodzą w posiewach a innym razem niby jest ok (wyniki
dobre)a jednak muszą być bo pęka pęcherz płodowy. Załamałam się jak
zaczęłam o tym myśleć. Straciłam już dwoje dzieci prawie w ty samym
czasie prawdopodobnie przez te cholerne bakterie. Nie wiem jak się
badać żeby wiedzieć na 100% czy mam jakieś bakterie i jakie. Nie
mogę sobie pozwolić na kolejną ciążę bez uchwycenia tego świństwa
ale chyba niemożliwe jest przebadanie się na okoliczność wszystkich
zagrażających ciąży bakterii. Zastanawia mnie też to dlaczego do
pewnego momentu ciązy posiewy są ok a potem nagle pęka pęcherz i
lekarze mówią że pękł bo bakteria. Ale tydzien wcześniej jej nie
było!!! Móżg mi się lasuje. Aga.