Dodaj do ulubionych

Nowa próba?

28.02.26, 08:54
8.45 - "Mówię dziś do wielkiego, dumnego narodu Iranu, że godzina waszej wolności jest bliska. Bądźcie bezpieczni. Nie wychodźcie z domów. Na zewnątrz jest bardzo niebezpiecznie. Bomby będą spadać wszędzie. Kiedy skończymy, przejmijcie władzę. Będziecie mogli ją wziąć. To prawdopodobnie wasza jedyna szansa na pokolenia. Przez wiele lat prosiliście Amerykę o pomoc, ale nigdy jej nie otrzymaliście. Żaden prezydent nie był gotów zrobić tego, co ja jestem gotów zrobić dziś wieczorem [czasu amerykańskiego - red.]. Teraz macie prezydenta, który daje wam to, czego chcecie. Zobaczmy więc, jak zareagujecie. Zareagujecie. Ameryka wspiera was miażdżącą siłą i niszczycielską siłą. Teraz jest czas, by przejąć kontrolę nad waszym przeznaczeniem i uwolnić pomyślną i chwalebną przyszłość, która jest na wyciągnięcie ręki. To jest moment na działanie. Nie pozwólcie mu przeminąć - zaapelował Donald Trump do Irańczyków. "
Obserwuj wątek
    • ignorant11 Re: Nowa próba? 01.03.26, 06:41
      Tu wyraźnie idzie o obalenie rezymu. Dla nas to bardzo korzystne, bo Rosja tr.aci sojusznika. Vide reakcje Zeleńskiego. USA wyraxnie rozmontowuja os zła. Wyparli Rosjan i Chińczyków z Wenezueli, wypieraja z Iranu. Kuba nastepna w kolejce.

      Dlajej trzeba sie zając KImeją.

      I bardzo mozliwe, ze do końca kadencji pozycja Chin i Rosji bedzie bardzo osłabiona.
      • scand Re: Nowa próba? 01.03.26, 09:54
        >Tu wyraźnie idzie o obalenie rezymu.


        Nie będzie to łatwe. Tłumy na ulicach Teheranu jednak opłakują Chameiniego.
        • ignorant11 Re: Nowa próba? 01.03.26, 10:26
          scand napisał:

          > >Tu wyraźnie idzie o obalenie rezymu.
          >
          >
          > Nie będzie to łatwe. Tłumy na ulicach Teheranu jednak opłakują Chameiniego.

          Podobno stalina tez opłakiwały tłumy...
          • scand Re: Nowa próba? 01.03.26, 20:33
            > Podobno stalina tez opłakiwały tłumy...

            ... I po jego śmierci nie nastąpił upadek sowieckiego komunizmu.
            Ale fakt ,że reżim się zmienił.
            • ignorant11 Re: Nowa próba? 01.03.26, 20:36
              scand napisał:

              > > Podobno stalina tez opłakiwały tłumy...
              >
              > ... I po jego śmierci nie nastąpił upadek sowieckiego komunizmu.
              > Ale fakt ,że reżim się zmienił.

              Jego siepacz Chruszczow przejał władze.
              • scand Re: Nowa próba? 02.03.26, 08:07
                > Jego siepacz Chruszczow przejał władze.

                Był on jednak znacznie milszy niż sam Stalin.
                • ignorant11 Re: Nowa próba? 03.03.26, 08:36
                  scand napisał:

                  > > Jego siepacz Chruszczow przejał władze.
                  >
                  > Był on jednak znacznie milszy niż sam Stalin.

                  ????/ Rzecz gustu
                  • scand Re: Nowa próba? 03.03.26, 10:29
                    Czy Ty Ignorant jesteś aż tak wielkim ignorantem że nie wiesz nawet że Stalin będąc wodzem zabił 1000 razy więcej (może więcej) ludzi niż Chruszczow, kiedy sam był wodzem ???
                    • ignorant11 Re: Nowa próba? 08.03.26, 11:36
                      scand napisał:

                      > Czy Ty Ignorant jesteś aż tak wielkim ignorantem że nie wiesz nawet że Stalin b
                      > ędąc wodzem zabił 1000 razy więcej (może więcej) ludzi niż Chruszczow, kiedy sa
                      > m był wodzem ???

                      Stalin ani Adolf H osobiscie nie zabili ani muchy mieli od tego siepaczy.
                      • scand Re: Nowa próba? 09.03.26, 09:44
                        Dlatego są winni tych śmierci..
        • ignorant11 Re: Nowa próba? 01.03.26, 23:07
          scand napisał:

          > >Tu wyraźnie idzie o obalenie rezymu.
          >
          >
          > Nie będzie to łatwe. Tłumy na ulicach Teheranu jednak opłakują Chameiniego.

          To posłuchaj "opłakującego"
          www.youtube.com/watch?v=T6wCNMVD5_s
          • scand Re: Nowa próba? 06.03.26, 09:14
            Trumpisko starał się, ale znów mu nie wyszło..
    • eliot Re: Nowa próba? 06.03.26, 16:38
      USA jest trochę w kropce. Nie zareagował/nie mógł zareagować?, wtedy gdy miasta irańskie pełne były protestów i protestantów. Wtedy, przy wsparciu amerykańskich rakiet i wywiadu, ludzie byliby w stanie sami przejmować władzę. W tamtym czasie likwidacja Chamenei i rozwalenie Korpusu Strażników Rewolucji dałoby efekt piorunujący. Szczególnie, że normalne wojsko wręcz czekało na sygnał, żeby przyłączyć się do buntu. Jakie są teraz skutki tego zaniechania czy przegapienia widzimy teraz. Amerykanie, a już na pewno Izraelczycy, nie mogą sobie pozwolić na wkroczenie lądowe do Iranu, a po brutalnej i ludobójczej rozprawie z demonstrantami chętnych brak. Mówi się ewentualnie o Kurdach. Chodzi tu o Kurdów Irackich, którzy mieliby wkroczyć do Iranu i pobudzić do buntu Kurdów Irańskich (jest ich tam od 7 do 14 mln., nikt dokładnie nie wie). To może zapoczątkować rozpad Iranu w dzisiejszych granicach i rozszerzenie się walk o kolejne kraje. Turcja w przypadku ataku Kurdów Irackich już dała Amerykanom do zrozumienia, że zaatakuje Kurdystan Iracki... Po przeciwnej stronie Iranu do ewentualnego przejęcia Irańskiego Beludżystanu przygotowuje się Pakistan, gdzie mieszka większość Beludżów. Dodatkowo dochodzi w obu przypadkach różnica religijna, co w tamtym regionie ma ogromne znaczenie. Kurdowie są sunnitami, podobnie Beludżowie (sunnizm salaficki). Mam nadzieję, że w USA mają jakiś pomysł na to żeby sprawy nie zaszły zbyt daleko...? Na tym tle irańscy Azerzy (szyici) to oaza spokoju, ani Erdogan, ani Ilham Alijew nie chcą brać ich sobie jako dodatkowego kłopotu...
      wink
      • scand Re: Nowa próba? 07.03.26, 19:38
        Ciekawe co Trump i jego izraelscy doradcy wymyślą..
        • scand Re: Nowa próba? 08.03.26, 10:32
          Na razie wymyślili tylko to, co Rosja w stosunku do Ukrainy.

          Oczywiście pomijam tu wysoką izraelską skuteczność w zabijaniu swoich wysoko postawionych wrogów.
          ( co i tak niewiele - jak się wydaje - daje realnie)

          Chciałoby się zapytać: jak oni to robią?
          bo przecież od wielu lat przewyższają w tym znacznie KGB, które przecież też jest zabójcze.
          • ignorant11 Re: Nowa próba? 08.03.26, 11:38
            scand napisał:

            > Na razie wymyślili tylko to, co Rosja w stosunku do Ukrainy.
            >
            > Oczywiście pomijam tu wysoką izraelską skuteczność w zabijaniu swoich wysoko po
            > stawionych wrogów.
            > ( co i tak niewiele - jak się wydaje - daje realnie)
            >
            > Chciałoby się zapytać: jak oni to robią?
            > bo przecież od wielu lat przewyższają w tym znacznie KGB, które przecież też je
            > st zabójcze.


            Znakomite kadry osobowe plus wysoka technologia.
      • ignorant11 Re: Nowa próba? 08.03.26, 11:39
        Podobno sa juz jakies ruchy Kurdów i mobilizacja w Azerbejdzanie.
        • scand Re: Nowa próba? 09.03.26, 09:45
          To jest wspaniała możliwość dla Kurdów, żeby wreszcie uzyskać jakąś namiastkę państwa.
          Oczywiście jest Turcja, która będzie przeciwdziałać temu ze wszystkich sił.
          • eliot Re: Nowa próba? 09.03.26, 15:36
            scand napisał:

            > To jest wspaniała możliwość dla Kurdów, żeby wreszcie uzyskać jakąś namiastkę p
            > aństwa.
            > Oczywiście jest Turcja, która będzie przeciwdziałać temu ze wszystkich sił.

            Już widać, że niestety nie! Zresztą Amerykanie już zaprzeczyli jeśli chodzi o Kurdów. Tu interesy Amerykanów i Turcji są rozbieżne. Trumpowi nie zależy na tym aby utracić, może niezbyt pewnego, ale silnego sojusznika i czlona NATO i to w takiej chwili. A kolejne pomyłkowe (?) ataki Iranu na obszar Turcji uzasadniają przemieszczanie sił Tureckich i Azerskich nad granice Iranu. Obawiam się, że to nie jest okazja i szansa na powstanie Kurdystanu - państwa.
            • scand Re: Nowa próba? 11.03.26, 11:17
              Kurdowie więc muszą liczyć na jakąś rewolucję w Turcji.
              My odzyskaliśmy niepodległość dzięki rewolucji w Rosji a potem mikro-rewolucji w Niemczech. Oczywiście te rewolucje były pokłosiem I wojny światowej.
              Iran osłabiony to rzeczywiście nie jest warunek wystarczający dla powstania Kurdii.
              • eliot Re: Nowa próba? 12.03.26, 17:48
                scand napisał:

                > Kurdowie więc muszą liczyć na jakąś rewolucję w Turcji.
                > My odzyskaliśmy niepodległość dzięki rewolucji w Rosji a potem mikro-rewolucji
                > w Niemczech. Oczywiście te rewolucje były pokłosiem I wojny światowej.
                > Iran osłabiony to rzeczywiście nie jest warunek wystarczający dla powstania Kur
                > dii.

                To oczywiście też. Trzeba jednak pamiętać, że żeby mogli się zjednoczyć, to jednak trzeba dokonać pewnego ujednolicenia i języka i pisma i kultury. Język jest rozbity na tyle daleko, że poszczególne dialekty są między sobą słabo albo wcale zrozumiałe. Dodatkowo używane są rożne alfabety. Na północy w Turcji, gdzie jest ich najwięcej, używany jest alfabet turecki (łacinka) z dodatkami dla dźwięków specyficznych dla tamtego kurdyjskiego. W Iranie jest używany alfabet arabsko-perski, czyli arabski plus znaki na samogłoski liczne w kurdyjskim. Potrzebne jest ujednolicenie i stworzenie języka standardowego, podobnie jak to zrobiono z arabskim czy niemieckim. Również kultury rozwijały się osobno w każdym z regionów zamieszkałych przez Kurdów. Standardowy język i alfabet pomoże stworzyć jedną kulturę, która w przyszłości może obudzić poczucie jedności. Jak narazie się na to nie zanosi...
                • scand Re: Nowa próba? 13.03.26, 09:25
                  Tak, jeżeli nie stworzą wspólnej kultury opartej na alfabecie łacińskiej nie dadzą rady się zjednoczyć.
                • ignorant11 Re: Nowa próba? 17.03.26, 11:10
                  eliot napisał:

                  > scand napisał:
                  >
                  > > Kurdowie więc muszą liczyć na jakąś rewolucję w Turcji.
                  > > My odzyskaliśmy niepodległość dzięki rewolucji w Rosji a potem mikro-rewo
                  > lucji
                  > > w Niemczech. Oczywiście te rewolucje były pokłosiem I wojny światowej.
                  > > Iran osłabiony to rzeczywiście nie jest warunek wystarczający dla powstan
                  > ia Kur
                  > > dii.
                  >
                  > To oczywiście też. Trzeba jednak pamiętać, że żeby mogli się zjednoczyć, to jed
                  > nak trzeba dokonać pewnego ujednolicenia i języka i pisma i kultury. Język jest
                  > rozbity na tyle daleko, że poszczególne dialekty są między sobą słabo albo wca
                  > le zrozumiałe. Dodatkowo używane są rożne alfabety. Na północy w Turcji, gdzie
                  > jest ich najwięcej, używany jest alfabet turecki (łacinka) z dodatkami dla dźw
                  > ięków specyficznych dla tamtego kurdyjskiego. W Iranie jest używany alfabet ara
                  > bsko-perski, czyli arabski plus znaki na samogłoski liczne w kurdyjskim. Potrze
                  > bne jest ujednolicenie i stworzenie języka standardowego, podobnie jak to zrobi
                  > ono z arabskim czy niemieckim. Również kultury rozwijały się osobno w każdym z
                  > regionów zamieszkałych przez Kurdów. Standardowy język i alfabet pomoże stworzy
                  > ć jedną kulturę, która w przyszłości może obudzić poczucie jedności. Jak narazi
                  > e się na to nie zanosi...


                  Z tego co piszesz wynika, że to sa rózne narody jeszcze bardziej różne niz Serbowie i Chorwaci. Mozewe nawet bardziej rozne niż Polacy i Czesi...?
                  • scand Re: Nowa próba? 17.03.26, 11:58
                    Też odniosłem takie wrażenie. Serbowie i Chorwaci to dobre porównanie. Słabo widzę to zjednoczenie.
    • ignorant11 Re: Nowa próba? 08.03.26, 18:48
      www.youtube.com/watch?v=aRuaI9WE8XU

      bartosiak twierdzi,ze po ajatollach bedzie Kuba i jewropka....

      To ostatnie szczegołnie mnie krecismile))
      • eliot Re: Nowa próba? 09.03.26, 15:55
        ignorant11 napisał:

        > www.youtube.com/watch?v=aRuaI9WE8XU
        >
        > bartosiak twierdzi,ze po ajatollach bedzie Kuba i jewropka....
        >
        > To ostatnie szczegołnie mnie krecismile))
        >
        Nie zawsze się zgadzam z Bartosiakiem, ale tym razem ma zdecydowanie rację. Nie chcę się powtarzać, ale widać wyraźnie jak rozminęły się momenty demonstracji w Iranie i interwencji amerykańskiej. USA są w pewnej kropce, bo aby skończyć całą operację muszą zniszczyć do końca możliwości wzbogacania uranu (wirówki) i wywieźć z Iranu już posiadany przez niego wzbogacony uran. Dlatego muszą wkroczyć. Inaczej tego nie wykonają. Trump już o tym wspominał półgębkiem. Prawdopodobnie do tego miało służyć wkroczenie Kurdów, pod cichym kierunkiem amerykańskich/izraelskich agentów... To właśnie zablokował Erdogan... Trump jest w kropce, bo zwykli Amerykanie tego wszystkiego nie rozumieją, a nastroje są bardzo izolacjonistyczne. MAGA już właściwie nie istnieje... Wybory połówkowe w USA raczej nie będą sukcesem republikanów... obym się mylił. A wracając jeszcze do Bartosiaka, to już tu wspominałem - potrzebny jest nam, jak najszybciej!!! NOWY COP!!! Nowe centrum najnowocześniejszej techniki, nauki, przemysłu, AI. itp. Na to powinny i muszą pójść pieniądze, które zdobył Glapiński! Warunek jest jeden - wiadomo kto i co WON!!!!!!!!!!!!!!!
        • ignorant11 Re: Nowa próba? 17.03.26, 11:14
          eliot napisał:

          Trump dobrze kombinuje aby rozbic os zła. Wenezuela, Iran Kuba..., potem Kimea...

          Oczywiscie osadzi go historia, bo nie intencje sie licza ale EFEKTY.


          Sława!
          Forum Słowiańskie
          gg 1728585
          • scand Re: Nowa próba? 22.03.26, 14:54
            > Oczywiscie osadzi go historia, bo nie intencje sie licza ale EFEKTY.

            Efekty są kluczowe. Jeśli reżim przetrwa tyle że z odmłodzonym kierownictwem, trudno mówić o efektach.
            • ignorant11 Re: Nowa próba? 22.03.26, 19:55
              scand napisał:

              > > Oczywiscie osadzi go historia, bo nie intencje sie licza ale EFEKTY.
              >
              > Efekty są kluczowe. Jeśli reżim przetrwa tyle że z odmłodzonym kierownictwem, t
              > rudno mówić o efektach.

              Jasne! Rezym musi byc zniszczony
              • eliot Re: Nowa próba? 24.03.26, 16:49
                ignorant11 napisał:

                > scand napisał:
                >
                > > > Oczywiscie osadzi go historia, bo nie intencje sie licza ale EFEKTY
                > .
                > >
                > > Efekty są kluczowe. Jeśli reżim przetrwa tyle że z odmłodzonym kierownict
                > wem, t
                > > rudno mówić o efektach.
                >
                > Jasne! Rezym musi byc zniszczony
                >
                No niestety, już widać, że raczej do tego nie dojdzie. Błąd początkowy, czyli rozjechanie się sytuacji wewnetrzno-politycznej w Iranie, czyli masowego buntu w miastach, obecnie już utopionego we krwi, i czasu amerykańskiej (i izraelskiej) interwencji spowodowalo brak synergii pomiedzy buntem a obecną interwencją. Irańscy ajatollahowie skrupulatnie ten czas wykorzystali. Teraz stosują taktykę na wzór rosyjskiego ataku na Ukrainie, czyli wykorzystują tamtejsze doświadczenia. Amerykanie okazali się przygotowani do poprzedniej wojny... Ajatollahowie mogą atakować i atakują tanimi Shahedami (50-70 tys. $) i jeszcze tańszymi drewniano-styropianowymi wabikami. Amerykanie odpowiadają pociskami typu "Patriot" i podobnymi, których jednostkowy koszt wynosi ponad 3 mln. dolców! Samych "Patriotów" poszło już ponad 800! Trump już zaczyna rozumieć w jaką kabałę się wpakował. Iranowi wystarczy przetrwać, Trump musi wygrać... ale ta wygrana coraz bardziej się oddala... Iran bez skrupułów atakuje sąsiedzkie państwa arabskie, w tym ludność cywilną, która nie chciała tej wojny a teraz musi chować swoich bliskich... Winią Trumpa i Amerykanów. A groźba ataku na instalacje odsalające, od których kraje arabskie, szczególnie z półwyspu arabskiego, są uzależnione i natychmiastowe wycofanie się Trumpa z groźby zniszczenia systemu energetycznego i elektrowni Iranu. W ten sposób pokazali granice, których Trump przekroczyć nie może. Jeżeli zrobi to Izrael, to USA przegrają cały obszar półwyspu i dotychczasowych arabskich sojuszników. Pozycja USA w tamtym rejonie polegała na przekonaniu, ze Amerykanie są w stanie zapewnić im bezpieczeństwo. Z tego też powodu kraje te zobowiązały się zainwestować w USA łącznie ponad bilion (!) dolarów (amerykańskie: trillion). Teraz to mało prawdopodobne - muszą odbudować własny przemysł węglowodorów... Trump jest w swego rodzaju potrzasku, wycofanie się to klęska wizerunkowa i klęska polityczno-wojskowa, pozostanie i dalasza interwencja to katastrofa polityczna w USA i katastrofa wyborcza Republikanów w "wyborach połówkowych" w listopadzie. W USA niemal nikt nie rozumie sensu i celu tej wojny. Co gorsza drastycznie zmaleją szanse J.D. Wance'a czy Marco Rubio na przyszłą elekcję... Zobaczymy co Trump powie na zbliżającą się konferencję CPAC (piątek-niedziela) w Teksasie (Dallas). Mam nadzieję, że ma jakiś pomysł...?
                • scand Re: Nowa próba? 25.03.26, 11:14
                  Wiele zależy od tego ilu jest faktycznych irańskich zwolenników reżimu w 90 milionowym państwie Iranu.

                  Że są to pewne, ale ile jest to w liczbach?

                  1 mln, 5 mln a może 10 mln?
                  Nawet tej największej liczby bym nie wykluczał.

                  Ja tej liczby nie znam, ale czy CIA ma takie szacunki?
                  Jeśli przystąpili do wojny bez takiego rozpoznania to jest to prostu głupota.


                  • eliot Re: Nowa próba? 26.03.26, 14:54
                    scand napisał:

                    > Wiele zależy od tego ilu jest faktycznych irańskich zwolenników reżimu w 90 mil
                    > ionowym państwie Iranu.
                    >
                    > Że są to pewne, ale ile jest to w liczbach?
                    >
                    > 1 mln, 5 mln a może 10 mln?
                    > Nawet tej największej liczby bym nie wykluczał.
                    >
                    > Ja tej liczby nie znam, ale czy CIA ma takie szacunki?
                    > Jeśli przystąpili do wojny bez takiego rozpoznania to jest to prostu głupota.
                    >
                    W takim kraju jak Iran w ogóle trudno określić ilość zwolenników i przeciwników. Szczególnie, że trudno określić rzeczywistą liczbę ludności samego Iranu... To kraj ogromnych kontrastów. W miastach, szczególnie w Teheranie (ok. 12-13 ml., aglomeracja 16-20 mln.) życie jest bardziej zbliżone do naszych wyobrażeń. Szczególnie młodzież i studenci, która/którzy korzystali (obecnie internet jest odcięty) ze współczesnych technologii elektronicznych i mieli kontakt ze światem zachodu. To oni oraz tzw. bazar byli tą grupą, która zaczęła bunt. To dlatego publicznie są obecnie traceni (mordowani) ci, którzy zostali zidentyfikowani jako uczestnicy demonstracji i zamieszek. Tu ajatollahowie nie mają żadnych zahamowań. Wystarczy wspomnieć tego młodego zapaśnika, członka narodowej kadry Iranu (Saleh Mohammadi, 19 lat). Przypisano mu i grupie, w której akurat przebywał rzekome zabójstwo czy atak na policjantów, a na wszelki wypadek tzw. "moharebeh" - wojnę przeciwko Bogu - co samo w sobie jest karane śmiercią. Iran stał się, niestety, totalitarną szyicką teokracją. W obecnej sytuacji nikt tam się nie zbuntuje i nie będzie protestował. Bunt miał też podłoże ekonomiczne nie tylko wolnościowe, ale obecnie, w sytuacji wojny o jakichkolwiek buntach i protestach nie ma mowy. Natomiast wiele ludów (choćby Beludżowie, ale nie tylko) żyje jak 500 czy 1000 lat temu. Są to ludy pasterskie, półkoczownicze lub nawet całkowicie koczownicze. Żyją w strukturach plemiennych i klanów rodowych i w dostosowanych do ich życia zasad islamu (Beludżowie akurat są sunnitami) czy to w wersji szyickiej, czy sunnickiej. Tu o żadnym buncie raczej mowy nie ma. Szansa była wtedy, jak już parokrotnie pisałem, kiedy większość miast irańskich była ogarnięta demonstracjami i buntem. To był ten moment, kiedy była ogromna szansa na to, że władza dostanie się w ręce inne niż ajatollahowie i cały układ bliskowschodni mógł ulec odwróceniu. Obecnie szansy na to nie ma. Trump już chyba coraz bardziej zdaje sobie z tego sprawę, ale nie wie jak z tej sytuacji wyjść z twarzą. Większość konserwatystów amerykańskich skupionych w CPAC i MAGA ma poglądy izolacjonistyczne, a tzw. "przeciętny Amerykanin" kompletnie nie rozumie o co z tym Iranem chodzi i po co Trump tam wlazł. Pewnie dlatego Trump odwołał (tak donoszą agencje) swoje wystąpienie i obecność na aktualnym CPAC w Dallas aby uniknąć ataków i konieczności tłumaczenia się. Zresztą ci z Amerykanów, którzy jakoś tam interesują się polityką zagraniczną i mają jakieś tam o niej pojęcie uważają, że w tym przypadku to ogon (Izrael/Netanjahu) machał psem (USA/Trump), co chwały Trumpowi nie przynosi. Widać też słabe przygotowanie USA od strony wywiadowczej (CIA) i zbytnie poleganie na informacjach dostarczanych przez Izrael. Swoją, według mnie negatywną, rolę odegrali tu też Steve Witkoff i zięciunio Trumpa czyli Jared Kushner, szczególnie pewnie ten ostatni, którego rodzina przyjaźni się z Netanjahu od dziesiecioleci... i Netanjahu gościł u nich wielokrotnie... Nie muszę chyba dodawać, że obaj panowie należą do narodu wybranego... wink . Szczerze mówiąc nie wiem jak chce Trump wyjść z tego wszystkiego z twarzą i nie zaprzepaścić Republikanom niemal wszystkich szans w listopadowych wyborach, a Vance'owi lub Rubio w nadchodzących przyszłych prezydenckich? Vance już to rozumie i stara się siedzieć cicho i nie kojarzyć się z tą wojną. Czy mu się uda? Jak dożyjemy, to zobaczymy...
                    wink
                    • scand Re: Nowa próba? 27.03.26, 09:32
                      Sytuacja trochę podobna jak u nas za czasów stanu wojennego. Wiadomo było że większość jest przeciw, ale siła militarna była po stronie reżimu. Wystarczył milion realnie wspierających Jaruzelskiego a 20 milionów już nic nie mogło zrobić. Choć oczywiście może przesadzam z tymi 20 milionami, większość była w sumie bierna i czekała tylko na rozwój wypadków.
                      • eliot Re: Nowa próba? 27.03.26, 15:13
                        scand napisał:

                        > Sytuacja trochę podobna jak u nas za czasów stanu wojennego. Wiadomo było że wi
                        > ększość jest przeciw, ale siła militarna była po stronie reżimu. Wystarczył mil
                        > ion realnie wspierających Jaruzelskiego a 20 milionów już nic nie mogło zrobić.
                        > Choć oczywiście może przesadzam z tymi 20 milionami, większość była w sumie bi
                        > erna i czekała tylko na rozwój wypadków.

                        Dalsze trwanie tej wojny umocni niestety władzę ajatollahów. Klasyczne "skupienie się pod flagą". Ataki izraelsko-amerykańskie siłą rzeczy będą coraz mocniej dotykać ludność cywilną, niezależnie od przekonań, zarówno tych co protestowali jak i popierających teokratyczną dyktaturę. Dla ajatollahów ochrona zwykłych ludzi to trzeciorzędna sprawa, a nawet być może rzecz oczekiwana. Im więcej ofiar, tym silniejsze poparcie dla władzy...
                        Smutne to wszystko i szkoda, że Trump uległ Netanjahu i zaatakował w tak nieodpowiednim czasie. Teraz nie widać dobrego wyjścia z tej sytuacji. Jeśli dojdzie do ataków lądowych, a trwa gromadzenie sił inwazyjnych, to rosnącej ilości amerykańskiego "ładunku 200" nie da się ukryć. Obecnie obowiązuje (w USA) całkowity zakaz zdjęć i filmowania pogrzebów poległych w tej wojnie żołnierzy, nawet rodzinie! Tego liberalno-lewicowe media Trumpowi nie przepuszczą. Demokraci też, szczególnie, że wybory połówkowe za pasem...
                        • scand Re: Nowa próba? 29.03.26, 10:15
                          Ciekawe cz jest możliwe opanowanie przynajmniej drugiego brzegu cieśniny Ormuz. Nie znam geografii tego regionu, ale druga Normandia może być trudna.
                          • eliot Re: Nowa próba? 31.03.26, 18:25
                            scand napisał:

                            > Ciekawe cz jest możliwe opanowanie przynajmniej drugiego brzegu cieśniny Ormuz.
                            > Nie znam geografii tego regionu, ale druga Normandia może być trudna.

                            Ale jednak się szykują. Już ściągnęli 82 Dywizję powietrznodesantową (82 DPD), przecież nie dla zabawy? Zapewne przejmą wyspę Charg (Kharg) w Zatoce Perskiej i zapewne będą chcieli przejąć i wywieźć lub zniszczyć irańskie zapasy wzbogaconego uranu. Jeśli to możliwe to również zniszczyć wirówki. Najpierw muszą mieć to wszystko namierzone. Łatwo nie będzie. A zakaz zdjęć i filmowania pogrzebów może nie wystarczyć...
                            Podobno dzisiaj (?) Trump ma podpisać rozkazy... Jeśli tak, to niedługo się dowiemy...
                            • ignorant11 Re: Nowa próba? 31.03.26, 22:51
                              eliot napisał:

                              > scand napisał:
                              >
                              > > Ciekawe cz jest możliwe opanowanie przynajmniej drugiego brzegu cieśniny
                              > Ormuz.
                              > > Nie znam geografii tego regionu, ale druga Normandia może być trudna.
                              >
                              > Ale jednak się szykują. Już ściągnęli 82 Dywizję powietrznodesantową (82 DPD),
                              > przecież nie dla zabawy? Zapewne przejmą wyspę Charg (Kharg) w Zatoce Perskiej
                              > i zapewne będą chcieli przejąć i wywieźć lub zniszczyć irańskie zapasy wzbogac
                              > onego uranu. Jeśli to możliwe to również zniszczyć wirówki. Najpierw muszą mieć
                              > to wszystko namierzone. Łatwo nie będzie. A zakaz zdjęć i filmowania pogrzebów
                              > może nie wystarczyć...
                              > Podobno dzisiaj (?) Trump ma podpisać rozkazy... Jeśli tak, to niedługo się dow
                              > iemy...

                              Zyjemy w ciekawych czasach....

                              Trump nie ma wyjscia musi wygrać z rezymem.

                              Kuba wydaje dojrzała i sama spadnie ale chyba tez trzeba postrzasnać drzewkiem?

                              Gdyby załatwił i Kube i Iran.... to przeszdłby do historii jak Donald Wielki.
                              • eliot Re: Nowa próba? 02.04.26, 15:27
                                ignorant11 napisał:


                                > Kuba wydaje dojrzała i sama spadnie ale chyba tez trzeba postrzasnać drzewkiem?
                                >
                                > Gdyby załatwił i Kube i Iran.... to przeszdłby do historii jak Donald Wielki.
                                >

                                Według mnie to z Kubą popełnił błąd. Mając zgromadzone na Morzu Karaibskim tak znaczne siły powinien, korzystając z zamieszania i oszołomienia akcją z Maduro, błyskawicznie zmieść reżim kubański. Wyraźnie nie miał tego przygotowanego, co było i jest błędem, podobnie jak pozostawienie w Wenezueli dyktatury Maduro bez Maduro... rozumiem, że bał się rewolty i rozruchów połączonych z wieszaniem na drzewach i latarniach, ale tak jak jest, to wychodzi na to, że zmarnowany został cały wysiłek... Jeśli chodzi o Kubę, to na akcję amerykańską czekają Kubańczycy i na Kubie i w USA, szczególnie na Florydzie. Tam gdzie sukces był wręcz oczywisty i na wyciągnięcie ręki, to niestety Trump to olał, teraz musi przygotować osobną akcję (o ile Demokraci mu tego nie zablokują) - a wybory połówkowe za pasem. Miałby dwa oszałamiające sukcesy (Wenezuela i Kuba) i to zgodne z głoszoną przez niego doktryną "własnej" zachodniej półkuli i wspomniane wybory w kieszeni. W międzyczasie powinni Amerykanie prowadzić (wraz z Izraelem) intensywne działania wywiadowcze (kosmiczne, elektroniczne, osobowe) namierzające te obiekty i osoby, które muszą zostać zlikwidowane, a w samym USA maksymalne uzupełnianie uszczuplonych zasobów potrzebnej broni do ataku i obrony, oraz oczywiście rozbudowa możliwości produkcyjnych, tak aby nie doszło do obecnej sytuacji, że poszczególne potrzebne elementy uzbrojenia kończą się po 3-4 tygodniach i Iran może niszczyć amerykańskie bazy (i ich arabskich sojuszników) nawet zwykłymi Shahedami. I teraz Trump żąda pomocy od członków NATO. Oczywiście powinni mu jakoś pomagać, ale też Trump musi pamiętać, że NATO to sojusz OBRONNY i to nie Iran "napadł" na USA ale było odwrotnie... przynajmniej z punktu widzenia prawa międzynarodowego oraz zapisów traktatu o NATO... Teraz frustruje się z powodu własnych błędów i grozi wystąpieniem z USA z NATO... Oczywiście NATO bez USA nie istnieje, ale może mu ktoś potrafi wytłumaczyć, że USA nie będą wtedy bezpieczniejsze, by nie powiedzieć, że wręcz przeciwnie. Błędem było to co już wielokrotnie tu wspominałem - brak reakcji w momencie największego buntu w Iranie od 1979 roku. Wtedy były szanse na wszystko! Po utopieniu tego buntu we krwi, obecnie nie ma możliwości osiągniecia w Iranie jakiegoś sukcesu bez wkroczenia tam sił amerykańskich - stąd przysłanie 82 DPD. Ale teraz już strat nie da się uniknąć i nawet zlikwidowanie kierownictwa tzw. Gwardii Rewolucyjnej niewiele zmieni, bo już przygotowano jej rozproszenie i działanie jej jako grup partyzancko-terrorystycznych. Trzeba też dodać, że w ten sposób zyskał też czas Iran na przeniesienie choćby wzbogaconego uranu do innych kryjówek, niekoniecznie znanych wywiadom USA i Izraela. Podobnie z wirówkami... Mam nadzieję, że przynajmniej Kuby nie spieprzy, bo powrót do władzy obecnych (skrajnie lewackich idiotów) Demokratów do władzy, to koniec USA jakie zmamy, a i koniec naszych nadziei...
                                Oby nie!
                                • eliot Re: Nowa próba? 04.04.26, 15:07
                                  Może pomoże... ?

                                  www.youtube.com/results?search_query=spotkanie+modlitewne+w+Gabinecie+Owalnym+5+marca+2026

                                  wink
                                • scand Re: Nowa próba? 08.04.26, 13:02
                                  >Ale teraz już strat nie da się uniknąć i nawet zlikwidowanie kierownictwa tzw. Gwardii Rewolucyjnej niewiele zmieni, bo już przygotowano jej rozproszenie i działanie jej jako grup partyzancko-terrorystycznych.

                                  Dla kogo pracuje czas? Chyba rzeczywiście dla irańskiego reżimu.
                                  • eliot Re: Nowa próba? 08.04.26, 18:40
                                    scand napisał:

                                    > >Ale teraz już strat nie da się uniknąć i nawet zlikwidowanie kierownict
                                    > wa tzw. Gwardii Rewolucyjnej niewiele zmieni, bo już przygotowano jej rozprosze
                                    > nie i działanie jej jako grup partyzancko-terrorystycznych.

                                    >
                                    > Dla kogo pracuje czas? Chyba rzeczywiście dla irańskiego reżimu.

                                    Ilość błędów popełnionych i popełnianych ciągle przez Trumpa cały czas mnie szokuje. Np.: zaproponował teraz Iranowi warunki do zawarcia trwałego pokoju jakie miał już uzgodnione w rozmowach ze stroną irańską w Omanie 27 lutego. 28 lutego rozpoczął atak. W takim razie po com zgięło tyle ludzi...?
                                    Przy okazji obnażył wszystkie słabości USA, pokazał wszystkim sojusznikom na świecie, że oparcie swojego bezpieczeństwa na sojuszu z USA, tego bezpieczeństwa nie zabezpiecza, państwa arabskie już to widzą i wiedzą. Dodatkowo wzmocnił pozycję Chin (przy okazji również Rosji). Trudno zrozumieć sens tych działań. Zmarnował czas, pozycję USA, zapewnił Iranowi triumf... Jaki to wszystko miało sens???
                                    • scand Re: Nowa próba? 10.04.26, 09:43
                                      Tak, jak pisałem - zdolności poznawcze Trumpa są mocno ograniczone. Jest człowiekiem bez solidnego wykształcenia, a to co wie jest mało spójne i przypadkowe. Mimo bombastycznej retoryki jest człowiekiem chwiejnym, który szuka wsparcia zewnętrznego. W sprawie z Iranem poddał się wpływom Izraela - ciekawe czy ten przynajmniej coś zyskał..

                                      Dlaczego Republikanie nie postawili na jakiegoś 60-latka?
                                      Kompletny brak potencjalnych przywódców ?
                                      Zostają do wyboru tylko osobowości narcystyczne?
                                      • eliot Re: Nowa próba? 10.04.26, 15:57
                                        scand napisał:

                                        > Tak, jak pisałem - zdolności poznawcze Trumpa są mocno ograniczone. Jest człowi
                                        > ekiem bez solidnego wykształcenia, a to co wie jest mało spójne i przypadkowe.
                                        > Mimo bombastycznej retoryki jest człowiekiem chwiejnym, który szuka wsparcia ze
                                        > wnętrznego. W sprawie z Iranem poddał się wpływom Izraela - ciekawe czy ten prz
                                        > ynajmniej coś zyskał..
                                        >
                                        > Dlaczego Republikanie nie postawili na jakiegoś 60-latka?
                                        > Kompletny brak potencjalnych przywódców ?
                                        > Zostają do wyboru tylko osobowości narcystyczne?

                                        Amerykanie trochę się dali nabrać tak jak i my. Tyle, że po Bidenie im się wydawało, ze każdy byle nie Biden i Harris i lewackie szaleństwo. Trumpa już znali, współpracował z CPAC był faktycznym twórcą MAGA, obiecywał zakończenie wszystkich wojen, a przynajmniej nie angażowanie się USA w cudze wojny. Otoczył się znanymi i szanowanymi w USA konserwatystami i to młodymi (J.D. Vance, M. Rubio...). Miał poparcie konserwatywnych mediów zarówno tradycyjnych (jak choćby Fox news, czy internetowych np. kanł Tucker Carlson) o ogromnych zasięgach. A, przede wszystkim mówił do rzeczy, a nie od rzeczy jak obecnie... wink . Słuchał ludzi. I otrzymał coś w co uwierzyła większość Amerykanów (pamiętaj, że Amerykanie wiarę traktują poważnie i dosłownie...) czyli "znak od Boga", który go uratował, a więc powierzył mu jakąś misję... Może to zbyt złudna wiara, ale czym lepszym było u nas podrygiwanie w rytm 8 gwiazdek? Wątpię czy byliśmy mądrzejsi, szczególnie, że "zdolności" i powiazania PO/KO nie były tajemnicą dla każdego myślącego człowieka. My tego, jako całość egzaminu nie zdaliśmy... i teraz mamy co mamy, znów szlochy i płacze. A Polska, która stała przed największą szansą od przynajmniej 3 stuleci, właśnie jest na progu własnego końca. I każdy dzień przybliża nas o miliard do tego końca... Znów jest jak pod koniec XVIII wieku... szkoda.
                                        "Raport Ambasadora" jak znalazł - teraz pewnie byłby po niemiecku...

                                        www.youtube.com/watch?v=YwUrloFrCb4
                                        • scand Re: Nowa próba? 11.04.26, 10:32
                                          > A Polska, która stała przed największą szansą od przynajmniej 3 stuleci, właśnie jest na progu własnego końca.

                                          Jeżeli Ukraina przetrwa to jesteśmy uratowani, przynajmniej na jakiś czas. Ta wojna jest dla nas kluczowa. Robimy o wiele za mało żeby wspierać walczących z Moskwą.
                                          • eliot Re: Nowa próba? 14.04.26, 15:11
                                            scand napisał:

                                            > > A Polska, która stała przed największą szansą od przynajmniej 3 stulec
                                            > i, właśnie jest na progu własnego końca.

                                            >
                                            > Jeżeli Ukraina przetrwa to jesteśmy uratowani, przynajmniej na jakiś czas. Ta w
                                            > ojna jest dla nas kluczowa. Robimy o wiele za mało żeby wspierać walczących z M
                                            > oskwą.

                                            Ukraina przetrwa, już to raczej widać. Oczywiście widzę wszystkie piętrzące się problemy, słabości, korupcję i zmęczenie społeczeństwa. Ale trzeba też pamiętać i widzieć, że Rosja po tych ponad 4 latach, nie jest zwycięzcą!!! Smutne natomiast jest to, że ta wojna pokazuje nam jak bardzo MY nie jesteśmy przygotowani do jakiejkolwiek wojny...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka