13.10.07, 09:17
Dotąd czytałam tylko posty innych forumowiczów. Dziś i ja postanowiłam napisać
co mnie gryzie.
Mam 23 lata. I od dłuższego czasu czuje się coraz bardziej samotna. Pewnie
ktoś mógłby powiedzieć ze jestem jeszcze młoda i wszystko przede mną, ale ja
się czuje staro, czuje jakby moje życie się kończyło a nie zaczynało. Nie wiem
co będzie za rok kiedy skończę studia i stracę kontakt z resztką znajomych.
Boje się samotności.
W to że istnieje dla mnie miłość jakoś przestałam już dawno wierzyć, ale
nigdy nie czułam się z tego powodu specjalnie nieszczęśliwa. Zawsze miałam
swoich znajomych, przyjaciół, ich obecność mi to rekompensowała. Ale z czasem
przyjaciele oddalili się ode mnie i pewnego dnia zdałam sobie sprawę że jestem
sama. Teraz życie wydaje mi się szare, tracę ochotę by robić cokolwiek. A
przecież miałam tyle marzeń, chciałam podróżować, jechać do Chin. Ciężko jest
się zebrać w sobie i iść do przodu kiedy jest się samemu i brakuje wsparcia
życzliwych osób. Najgorsze jest to, że im dłużej to trwa tym trudniej jest mi
porozumieć się z innymi. Chce poznawać ludzi , rozmawiać z nimi ale jakaś
wewnętrzna blokada mnie hamuje . Czuje straszna pustkę, wiem że ten stan jest
uleczalny ale nie umiem sobie pomóc.
Czasem sobie myślę że po prostu tak musi być. W przyrodzie musi być zachowana
równowaga, jeśli są ludzie szczęśliwi to muszą być tez nieszczęśliwi. Pech
chciał że zaliczam się do tych drugich.
Obserwuj wątek
    • trefies Re: Taki los 14.10.07, 21:37
      Wiem, że moje słowa to tylko słowa, ale wiedz, że nie jesteś odosobniona ze
      swoimi codziennymi problemami. Ze swojego doświadczenia jedno wiem na 100%, że
      negatywne nastawienie jest gwoździem do trumny.
      Mnie nawet jak się coś nie uda, albo doskwiera samotność, często ratuje
      pozytywne myślenie i nastawiam się tylko na to co przede mną. Trzeba to w sobie
      po prostu wytrenować. Głowa do góry.
    • tapatik Re: Taki los 15.10.07, 12:37
      Co Cię cieszy?
    • herbatka111 Re: Taki los 15.10.07, 13:06
      To nie jest tak ,że nic mnie nie cieszy. Zazwyczaj staram się być pozytywnie
      nastawiona. Po prostu czasami są takie dni że łapie „doła”, wtedy wszystko widzę
      w czarnych barwach. Człowiek chce się z kimś podzielić swoimi odczuciami ale
      czasem nie ma z kim. W końcu zbieram się do kupy i idę dalej.
      • trefies Re: Taki los 15.10.07, 19:47
        Mam to samo. W sumie najgorsza jest huśtawka nastrojów. Wolałbym cały czas mieć
        doła, bo wtedy bym coś ze sobą szybciej zrobił. A tak raz mam doła, a raz czuje,
        że jest super. To złudzenie skutecznie pozbawiło mnie na długie lata jakiegoś
        przeciwdziałania. Uświadomiłem to sobie dopiero w tym roku.Pozdrawiam
        • tapatik Re: Taki los 16.10.07, 08:59
          Ja mam inaczej. Jak mam dobry nastrój, to mi lepiej idzie.
        • lena_pe Re: Taki los 16.10.07, 10:25
          O matko! trochę mnie wystraszyłeś, bo mam bardzo pdoobnie - kiedy
          mam dobry humor, to jest ok, ale za chwilę przychodzi ten dół,
          którym specjalnie się nie martwię bo wiem, że za chwilę bedzie
          lepiej! Ale ileż można tak żyć?
          Jak udało Ci się do tego dojść? W sensie uświadomić? Podjąłeś jakieś
          przeciwdziałania?
    • reticent Re: Taki los 16.10.07, 18:04
      herbatka,
      nie narzekaj, to najgorsze co można robić. Gdy się jest samotnym - z
      wyboru, lub jak ty przez przypadek - i tak jest cała fura róznych
      fajnych rzeczy, które można robić. Zacznij od prostych - np. jazda
      na rowerzesmile
      reticent
    • herbatka111 Re: Taki los 16.10.07, 19:53
      Wiem że narzekanie nie rozwiąże moich problemów. Po prostu czasem sobie nie
      radze i wpadam w psychiczny dołek ( jak wtedy kiedy pisałam ten wątek). Tak jak
      pisał trefies to taka huśtawka nastrojów i to jest najgorsze. Dziś na przykład
      mam super humor a za kilka dni załamanie. Zupełnie nie wiem jak sobie z tym
      poradzić. Co Wy robicie kiedy dopada was zły nastrój?
      Może spróbuje tej jazdy na rowerze, przynajmniej czymś się zajmę . Pozdrawiam.
      • reticent Re: Taki los 17.10.07, 14:10
        ale sie pospiesz, bo sezon rowerowy juz sie konczysmile
        Mam tez troche bardziej ogolna refleksje na temat samotnosci, troche prowokującą
        i trochę przeszkadzającą w narzekaniu.
        Wydaje mi się, że z losem samotnika jest trochę tak, że samotnik sam się często
        prosi o to, żeby być sam, bo na przykład: woli trzymać dystans, ma obsesję na
        punkcie wolności, chce mieć pełną kontrolę nad swoim czasem i życiem, nie bardzo
        lubi paplać o niczym, woli poczytać coś albo pójść na spacer niż spotkać się
        przy piwie, tracić czas na wielogodzinne zwiedzanie sklepów z ciuchami albo na
        oglądanie meczu w tv. W pewnym sensie jest bardziej egoistyczny (choć nie
        egotystyczny!!!) niż inni – nie inwestuje po prostu w kontakty z innymi. Aż w
        pewnym momencie spotyka go coś radykalnie pięknego albo okropnego i okazuje się,
        że samotnik (nawet taki, który lubi być samotnikiem) musi to przeżyć sam, choć
        bardzo chciałby się takim przeżyciem z kimś podzielić. Czy nie jest tak?
        reticent
    • herbatka111 Re: Taki los 18.10.07, 15:58
      Z tą samotnością nie można uogólniać. Przyczyny mogą być rożne. Ale chyba masz
      racje, często jest właśnie tak jak napisałeś. To trochę trudne do przyjęcia, ale
      ludzie sami wpędzają się w samotność ,czasami nieświadomie.
      Myślę, że grunt to zdać sobie sprawę z przyczyn swojej samotności, wtedy zawsze
      można próbować to naprawić.
      Jeśli chodzi o mnie, to ze mną było trochę inaczej chociaż przyznam że mogłam
      bardziej się staraćsmile.
      Czasami chciała bym mieć wehikuł czasu, fajnie było by móc zacząć wszystko od nowa.
      • reticent Re: Taki los 20.10.07, 09:46
        jasne, "głębokie" przyczyny samotności są różne, ale chodziło mi to,
        by zwrócić uwagę na to, że często własnie nie inwestujemy w kontakty
        z innymi, a potem się dziwimy, że zostaliśmy sami. Co do odwracania
        biegu czasu, nie mam pewności, czy to wyszłoby na dobresmile Pewnie
        lepiej jednak patrzeć do przodu i jeśli nie chce się być samotnym,
        jednak zainwestować w kontakty. Albo gwizdać na towarzystwo i
        układać sobie życie samemu, jak się chce. Nie jest to takie bardzo
        trudne!
    • herbatka111 Re: Taki los 21.10.07, 18:52
      No cóż pomyśle nad jakimiś zmianami w moim życiu. Stanie w miejscu na pewno nie
      wróży nic dobrego. Mam nadzieje ze nie będę musiała układać sobie życie samej.
      Dzięki za zainteresowanie.
      Pozdrawiam.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka