Dodaj do ulubionych

JA O MARZENIE...

IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 22.10.01, 23:08
No i co? Będę kolejnym frustratem, który wylewa kubeł pomyj na ludzi? Tak,
niestety. Otóż wyobraźcie sobie, nie lubię Marzeny. Cała reszta - neutralni, a
Marzena.. Ona mnie po prostu wkurwia nadzwyczajnie. Jest bardzo tępa, nie
potrafi się wysłowić, nie potrafi odpowiedzieć na pytanie, jest zajebiście
fałszywa, robi żałosne miny itd. Wiem skądinąd, że ta maszkara jest powszechnie
lubiana. Pytam się , dlaczego tak jest?
Zresztą chuj z tym.
Obserwuj wątek
    • Gość: Wi3SI3K Re: JA O MARZENIE... IP: *.etob1.on.wave.home.com 22.10.01, 23:43
      Marzena cala twarz pokazala dzisiaj na pytanie Ilony.
      Jak sie czulas: Nijak
      Ciesze ze KUba zostal. To po jaka cholere glosowalas na niego ze sie teraz
      cieszysz?........... Dziekujemy pani..... na poczatku mialem calkiem inne
      zdanie na jej temat. A fujjjjjjjjjjj
      • Gość: Wi3SI3K Re: JA O MARZENIE... IP: *.etob1.on.wave.home.com 22.10.01, 23:45
        To jest granie...co ona pokazuje...po fachu... no bo przecie ona AKtorka...a
        fuujjj.... nie lubie takich ludzi...
        • aidka Re: JA O MARZENIE... 23.10.01, 02:34
          Gość portalu: Wi3SI3K napisał(a):

          > To jest granie...co ona pokazuje...po fachu... no bo przecie ona AKtorka...a
          > fuujjj.... nie lubie takich ludzi...

          Mnie bardzo Marzena zaskoczyła.
          Podobały mi sie jej scenki aktorskie.
          Myslę, że ta zagrana z Carlosem była nie tylko fajnie i zabawnie pokazana, ale
          także, w dużej mierze, wymyślona właśnie przez Marzenę.
          Zdawalo mi sie więc, iż jest to osoba inteligentna, z dużą wyobraźnią - zresztą
          dotąd byłam pewna,iż aktor musi mieć wyobraźnię. Tymczasem Marzena nie ma jej
          nawet na tyle, wg mnie, by odpowiedzieć rozsądnie na najprostsze pytanie. Ba !
          Ona nawet wielu pytań Wielkiego Brata nie rozumie. Odpowiada podobnie , jak
          robiła to Barbara i często czyni Kuba - robiąc znudzone miny w stylu : - O BOże,
          jak mnie znów męczą, jakie głupie pytanie...No naprawdę nie wiem, co mam
          odpowiedzieć...
          Jeśli nie wiesz - to po co przychodziłaś do tego domu ? Wszak wiadomo było, iż
          tam pytania padają często i ludzie oczekuja na nie odpowiedzi, a nie wymigiwania
          sie czy banałów i ogólników /vide Jurek/
          A pytania są konkretne i proste.
          Choćby to co ona,Marzena, jako aktorka, mysli na temat grania przez innych w domu
          BB.
          Marzena pokazała, iż .....nic nie myśli (?!)
          Nie wiem, jak to jest.
          Może, gdyby zdawała do szkoły aktorskiej z taką "wyobraźnią" - nigdy by się nie
          dostała...Zresztą jakis powód tego, ze takiej uczelni nie skończyła chyba jest...
          MOże tylko przypadkiem udało jej się załapać na prowincji do teatru...?
          Tak czy inaczej - dla mnie niemiłe zaskoczenie, jak wspomniałam - nie powiedziala
          Marzena dotąd nic ciekawego, nie ma kręgosłupa, jest nijaka - a w trakcie talk
          show jedyne , co potrafi, gdy pada pytanie pod jej adresem to : - Jezu, ale
          czerwona sie zrobiłam....
          aidka
          • Gość: Alina Re: JA O MARZENIE... IP: *.demon.nl 23.10.01, 12:01
            Aidka, zgadzam sie z Toba w 100%. Tak wlasnie jest i moje odczucia na temat
            Marzeny sa identyczne. Nic dodac nic ujac. Moze tylko to, ze wrazen
            estetycznych tez mi nie dostarcza, a wrecz przeciwnie.
            • Gość: Yogi Re: JA O MARZENIE... IP: 192.168.11.* / 212.69.75.* 23.10.01, 13:08
              Marzena nie ma własnego zdania, na wszystkie pytania odpowiada nie wiem, chyba
              tak, chyba nie itd. Jeszcze nigdy nie słyszałem, żeby zajęła jakieś jasne i
              stanowcze stanowisko w danej sprawie. Zastanawiam się czy zachowuje się tak
              dlatego aby nikomu się nie narazić, czy może faktycznie jest taką niepewną i
              zakompleksioną osobą. Myślę, że Ilona bardzo trafnie określiła
              Marzenę: "została aktorką, bo nie akceptuje samej siebie", chyba coś w tym
              jest.....
          • Gość: Ally Re: JA O MARZENIE... IP: *.multicon.pl 23.10.01, 18:51
            Tak się składa ,że Marzena zagrała bardzo wiele ciekawych ról u intrygujących
            reżyserów.Tobie jako osobie mającej nikłe lub żadne pojęcie o teatrze nie
            mieści się pewnie w głowie,że czy w teatrze "prowincjonalnym"(lekka przesada w
            odniesieniu do Marzeny),czy o ogólnokrajowej sławie trudno aktorowi o pracę.A
            swoją drogą czasami nie jest potrzebana szkoła aktorka.Liczy się talent,nie
            dyplom.Odpowiadam tylko dlatego,że nie znoszę płytkich i niekompetentnych ocen.
            • Gość: blondie Re: JA O MARZENIE... IP: *.toya.net.pl 23.10.01, 19:16
              Brawo ! Marzena moze sie nie podobac jako czlowiek (osobiscie nie przepadam)
              ale ocenianie jej talentu aktorskiego na podstawie BB jest bez sensu.
            • Gość: aidka Re: JA O MARZENIE... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 24.10.01, 05:34
              Gość portalu: Ally napisał(a):

              > Tak się składa ,że Marzena zagrała bardzo wiele ciekawych ról u intrygujących
              > reżyserów.Tobie jako osobie mającej nikłe lub żadne pojęcie o teatrze nie
              > mieści się pewnie w głowie,że czy w teatrze "prowincjonalnym"(lekka przesada w
              > odniesieniu do Marzeny),czy o ogólnokrajowej sławie trudno aktorowi o pracę.A
              > swoją drogą czasami nie jest potrzebana szkoła aktorka.Liczy się talent,nie
              > dyplom.Odpowiadam tylko dlatego,że nie znoszę płytkich i niekompetentnych ocen.

              No to przeczytaj jeszcze raz to, co ja napisałam i zastanów sie czy mialas /-
              eś/prawo mnie obrażac.
              Napisalam wyraźnie, iż podobają mi się jej scenki aktorskie.
              Ale, jako osoba, Marzena, zupelnie mi sie nie podoba.
              O tym była mowa w poście.
              Nisko oceniam tez jej inteligencje, bo ona sama bardzo często, nie dalej, jak
              dziś, mówi, ze nie rozumie zadawanych pytań.
              Dzisiejsze , a właściwie wczorajsze już, jej odpowiedzi na pytania psychologów,
              były takie , jak zwykle czyli , jak napisałam wyżej.
              Co do prowincji - to może tak być, ze i tam są świetni aktorzy - to jasne, ale ,
              wybacz, tak juz jest, iz teatr w Gorzowie jest określany jako prowincjonalny w
              porównaniu, np., z Krakowem czy Warszawą - tak już jest czy Ci się to podoba czy
              nie.
              Jesli chodzi o ukończenie szkoły aktorskiej, to także nie napisałam, iż jej brak
              dyskwalifikuje aktora. Dywagowałam na ten temat, bo dziwi mnie ten niski poziom
              intelektualny Marzeny i brak wyobraźni, ktora nie pozwala jej wczuc sie w jakąś
              wyimaginowana sytuację,by mogła odpowiedzieć na najprostsze nawet pytanie.
              POdkreślam - dziwi mnie to w kontekscie faktu,iz wyobraźni scenicznej wydaje się
              - jej nie brakuje.
              Byc moze jednak nauka na studiach aktorskich była niemozliwa, bo dla niej za
              trudna. Nie te progi, nie te wymagania, nie ten intelekt.
              Ja Marzenę widzę codziennie w TV, słyszę co mówi i na tej podstawie twierdzę, ze
              jest nieciekawa, malo inteligentna, idzie na łatwe kompromisy, nie ma własnego
              zdania etc.
              Ty, czytając jedną mą wypowiedź - nie o teatrze wcale - stwierdzasz, że nie mam o
              aktorstwie bladego pojęcia.
              Mam wrażenie, że mocno bardzo zdziwiłabys się, gdybys wiedziała jak duze mam
              podstawy do tego, by o teatrze, kinie, aktorstwie sie wypowiadać.
              Ty o mnie wypowiadac się tak, jak to robisz, podstaw nie masz żadnych.
              aidka


          • Gość: bb Re: JA O MARZENIE... IP: *.bsb.com.pl 24.10.01, 07:52
            Małpę też można nauczyć świetnie grać!
          • Gość: Remo Re: JA O MARZENIE... IP: 192.168.0.* / *.zetokat.com.pl 24.10.01, 08:44
            Ale się podniecacie... Wpadł ktoś na to, że to co widać na ekranie jest
            montowane przez kilka godzin? Paru facetów siedzi w studiu i miesza fragmenty
            wypowiedzi i scen, a potem wszystko "okrasza" tendencyjnymi komentarzami
            Sołtysik. Naprawdę wierzy ktoś w to, że Wojtek vel. Carlos płakał po Ilonie? To
            samo dotyczy Marzeny i wszystkich pozostałych...
            A myślałem, że pomstowanie na bohaterów widowisk TV jest znamienne tylko dla
            widzów "Klanu"... Tomaszowi Stockingerowi też jakiś zaangażowany telewidz
            chciał nakłaść po ryju za romansowanie doktora Lubicza z kimś tam...
            • Gość: Yogi Re: JA O MARZENIE... IP: 192.168.11.* / 212.69.75.* 24.10.01, 10:13
              Właściwie to chodzi o zachowanie Marzeny podczas "tokszołów" a tam nie bardzo
              daje się montować jej wypowiedzi, bo praktycznie nie ma z czego, na każde
              pytanie ma dwie odpowiedzi: NIE WIEM albo JUŻ JESTEM CZERWONA....
              • Gość: Alla Re: JA O MARZENIE... IP: *.demon.nl 24.10.01, 11:39
                Talk show-y pokazuja wiecej niz montowane programy, a wczorajszy "w 4 oczy"
                (pytania od psychologow), byl bardzo ciekawy. Psychologowie zadali pytania
                trafiajace dokladnie w sedno. Pytanie do Marzeny bylo bezbledne, do Bogusi, do
                Jurka i reszty tez. Marzena jak zwykle, "Aaaa nie wiem", "Co za pytanie", "Aaa
                czepiasz sie...". Jurek ma ten sam problem z okazywaniem uczuc jak Marzena,
                stad to samo pytanie, tyle ze Jurek jest od niej inteligentniejszy, bo sobie
                poradzil jakos, a ona nie.
                Aidka, czy jestes psychologiem??
                • Gość: aidka Re: JA O MARZENIE... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 24.10.01, 14:20
                  Gość portalu: Alla napisał(a):

                  > Talk show-y pokazuja wiecej niz montowane programy, a wczorajszy "w 4 oczy"
                  > (pytania od psychologow), byl bardzo ciekawy. Psychologowie zadali pytania
                  > trafiajace dokladnie w sedno. Pytanie do Marzeny bylo bezbledne, do Bogusi, do
                  > Jurka i reszty tez. Marzena jak zwykle, "Aaaa nie wiem", "Co za pytanie", "Aaa
                  > czepiasz sie...". Jurek ma ten sam problem z okazywaniem uczuc jak Marzena,
                  > stad to samo pytanie, tyle ze Jurek jest od niej inteligentniejszy, bo sobie
                  > poradzil jakos, a ona nie.
                  > Aidka, czy jestes psychologiem??

                  Otóz to.
                  Bardzo wyraźnie widać już od wielu tygodni, ze pytania na talk show są obmyslane
                  w taki sposób, by ruszyć wreszcie tę grupę. Wczoraj psycholodzy dali z siebie
                  wszystko. Od dawna też, co widać,polecali BB dociskać mieszkańców,także w pokoju
                  zwierzeń, by cos tych
                  ludzi wydobyć. I ...nic. Nie dało rady.
                  Ja tylko zastanawiam się, jak doszło do wyboru TAKICH ludzi - zablokowanych
                  totalnie, zakompleksionych tak, ze tylko głęboka terapia indywidualna mogłaby im
                  pomóc, bo grupowa, jak widać, rezultatów nie przynosi - oni nie są nawet w stanie
                  dostrzec własnego problemu. Dlatego program z takimi osobami stał się tak nudny.
                  Nie mówię o wszystkich,naturalnie, ale Marzena jest sztandarowym przykładem
                  okłamywania siebie samej. Unieszczęśliwia się.Każda rozmowa z BB i pytanie zadane
                  jej na talk show - to dla niej męka. To : "Jestem czerwona" - jest, wg mnie,
                  objawem panicznego lęku przed odkryciem siebie przed samą sobą. Ona siebie nie
                  widzi i nie zna oraz znać nie chce - pewno z obawy, iż tego, co w sobie ujrzy -
                  nie zaakceptuje. To, co wygląda na zwykłą nieśmialość, jest objawem czegoś
                  zupełnie innego, bardziej głębokiego problemu. Te jej miny, okazywanie znudzenia
                  i irytacji z powodu zadawanych pytań - podobnie.
                  Na marginesie - denerwuje mnie podobne zachowanie także u Jurka czy Kuby, a
                  wcześniej u Barbary - ta irytacja i wywracanie oczami, gdy są o coś pytani. Takie
                  demonstracje typu : "O co znowu chodzi ?" i odpowiadanie na pytania tak, jakby
                  czynilo sie komuś łaskę... To przypomina zachowanie osób, ktore wybraly sie na
                  turnus wakacyjny i życzą sobie byc super traktowane , bo zaplacily za wczasy duze
                  pieniądze. Uczestnicy zapominają, ze nie są na oplaconych przez siebie wakacjach
                  i to autorzy programu do ktorego mieszkancy sami sie zglosili, mają prawo
                  narzucac warunki , wymagania i zadawać pytania. NIkt nikomu łaski wszak nie robi..
                  pozdr.
                  aidka
                  /Jestem psychologiem klinicznym - nie pracuje jednak w swoim zawodzie.
                  Psychologia nie jest niezbedna jednak do tego, by umieć obserwować i wyciągac
                  wnioski, Wystarczy mieć zdolnośc empatii, wrażliwość, nie ulegać pozorom etc.
                  Wiele osób, Ty chyba też, takie umiejętności, wg mnie, posiada.../
                  • Gość: Ally Re: JA O MARZENIE...do Aidki IP: *.multicon.pl 24.10.01, 17:22
                    Być może opacznie zrozumiałam Twoje słowa,ale trzeba przyznać ,że Twoja
                    pierwsza wypowiedz była na tyle lakoniczna,iż mogłam ją tak
                    zinterpretować,dopiero za drugim podejściem wyjaśniłaś ,co przez to rozumiesz.A
                    swoją drogą-może jesteś psychologiem a może nie,nie chcę tego kwestionować,ale
                    jeśli masz takie wyksztalcenie,to dziwi mnie takie nadanie przez Ciebie
                    etykietki osobie,ktorej nie znasz osobiście(mam na myśli Marzenę).Tego czy jest
                    inteligentna,czy nie niesposób ocenić na podstawie kilku odpowiedzi na
                    pytania,może ma po prostu problem z wypowiadaniem się?A może jest tak jak
                    piszesz?Nikt posyronny właściwie tego nie oceni.Pozdrawiam.
                    • Gość: blondie Re: JA O MARZENIE...do Aidki IP: *.toya.net.pl 24.10.01, 18:24
                      Przestancie sie wyglupiac z tym "psychologiem" :))))))) To wystawia zle
                      swiadectwo tym prawdziwym.
                      • Gość: aidka Re: JA O MARZENIE...do Aidki IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 24.10.01, 19:10
                        Gość portalu: blondie napisał(a):

                        > Przestancie sie wyglupiac z tym "psychologiem" :))))))) To wystawia zle
                        > swiadectwo tym prawdziwym.

                        A na jakiej podstawie tak twierdzisz ?
                        Ja sie nie przechwalam, bo nie ma czym.
                        Nie wrzeszczę : uwaga , uwaga - jestem psychologiem.
                        Odpowiadam tylko na pytania moich rozmowców.
                        Czy, jesli ktos zapyta tu kogoś czy jest strażakiem, to ów nie bedzie mógł sie
                        przyznać, ze jest nim faktycznie, bo bedzie sie go podejrzewac o kłamstwo ?
                        Dlaczego ?
                        A moze uważasz zawód psychologa za tak niedostepny i elitarny, ze to aż
                        niemozliwe spotkac sobie psychologa na takim forum ?
                        No to wyprowadzę Cie z błędu : to nie jest elitarny zawód.
                        A psychologiem, co często powtarzam, potrafi byc nawet grabarz, byle miał
                        niezbedne do czucia zycia i ludzi cechy charakteru. To jest, zapewniam Cię, o
                        wiele ważniejsze, niż same studia.
                        aidka

                        • Gość: Alla Re: JA O MARZENIE...do Aidki IP: *.demon.nl 25.10.01, 12:44
                          Aidko, chcialabym z Toba porozmawiac poza tym forum. Czy moglabys podac mi swoj
                          email?
                          Alla
                          • aidka Re: JA O MARZENIE...do Aidki 25.10.01, 18:33
                            Gość portalu: Alla napisał(a):

                            > Aidko, chcialabym z Toba porozmawiac poza tym forum. Czy moglabys podac mi swoj
                            >
                            > email?
                            > Alla

                            aidka@poczta.gazeta.pl
                            pozdr.
                            a.
                    • Gość: aidka Re: JA O MARZENIE...do Aidki IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 24.10.01, 19:04
                      Gość portalu: Ally napisał(a):

                      > Być może opacznie zrozumiałam Twoje słowa,ale trzeba przyznać ,że Twoja
                      > pierwsza wypowiedz była na tyle lakoniczna,iż mogłam ją tak
                      > zinterpretować,dopiero za drugim podejściem wyjaśniłaś ,co przez to rozumiesz.A
                      >
                      > swoją drogą-może jesteś psychologiem a może nie,nie chcę tego kwestionować,ale
                      > jeśli masz takie wyksztalcenie,to dziwi mnie takie nadanie przez Ciebie
                      > etykietki osobie,ktorej nie znasz osobiście(mam na myśli Marzenę).Tego czy jest
                      >
                      > inteligentna,czy nie niesposób ocenić na podstawie kilku odpowiedzi na
                      > pytania,może ma po prostu problem z wypowiadaniem się?A może jest tak jak
                      > piszesz?Nikt posyronny właściwie tego nie oceni.Pozdrawiam.

                      Uważam, ze : moja pierwsza wypowiedź nie była lakoniczna.
                      Była bardzo jasna.
                      Nie wypowiadam sie tu lakonicznie na ogoł, bo to czasu strata.
                      Po drugie : nie rozumiem stwierdzenia, ze "moze i " jestem psychologiem i ze nie
                      chcesz tego kwestionować. Wszak kwestionujesz własnie mówiąc, iż moze jestem, a
                      "moze nie".
                      Ktoś mnie o moj zawód tu pyta, więc odpowiadam, ze tak, ze jestem psychologiem.
                      Ty sugerujesz, ze moze zmyslam, więc jaki jest sens rozmowy z Tobą skoro z góry
                      zakladasz, ze kłamię ?
                      Po trzecie: zarzut, ze na podstawie programu oceniam inteligencje Marzeny jest
                      smieszny. To forum jest po to, by dyskutowac na temat osob, ktore pokazuje TVN.
                      Więc dyskutujemy tu o swych obserwacjach i wrażeniach.Gdyby nie wolno było
                      oceniać osób na podstawie tego, co widzimy w telewizji, to tego typu forów mogło
                      by nie być. Tu się tak właśnie dyskutuje - o tym, co widzimy w programie, a nie o
                      tym, co wiemy z osobistej znajomości z kims, bo to niemozliwe.
                      Ponadto ktoś już zwrócił uwage - są talk show na zywo - tam dokładnie widać bez
                      montażu kto, co ma do powiedzenia. Marzena, IMO, niewiele, a nawet nic.
                      Moje obserwacje każa mi przypuszczac , iz Marzena nie jest inteligentna, nie ma
                      wyobraźni, ma masę problemów z sobą samą. Co w tej ocenie jest etykietą ?
                      Uzywasz słownych banalów i szablonów w nieodpowiednim kontekście, IMO, naturalnie.
                      Nie mam ochoty z Tobą rozmawiać, ze względu na to,o czym wyżej było - że
                      sugerujesz, iż mogę byc kłamczuchą - rozmowa ta w tej sytuacji jest bez sensu.
                      aidka
                      • Gość: Ally Re: JA O MARZENIE...do Aidki IP: *.multicon.pl 26.10.01, 18:05
                        Ciekawostka-psycholog,który stale się asekuruje,obraża,czy wręcz traktuje z
                        góry osoby,które nie opiewają jego geniuszu.Przykro mi Aidka,ale sądzę-i ten
                        wniosek potwierdziłaś swoją ostatnią wypowiedzią-że psychologiem być nie
                        możesz,ponieważ masz problemy emocjonalne.Znam wielu psychologów i wiem , że
                        zaburzenia psychiczne dyskwalifikują kandydata na psychologię.Ów nie
                        przetrwałby studiów,które nie przypominają żadnych innych.Nie mam zamiaru
                        stawiać Ci diagnozy-szufladkować Cię tak jak to Ty robisz z uczestnikami
                        programu "BB"-przecząc tym samym idei jaka przyświeca psychologii(traktowania
                        ludzi indywidualnie ,nie wedle utartych prawideł).Jeżeli jednak jesteś
                        psychologiem ,to myślę,że marnym,nic dziwnego,że nie pracujesz w zawodzie.A tak
                        na marginesie -wiele pospolitych zaburzeń psychicznych (depresja,różne odmiany
                        nerwic)sprawia,że ludzie-tak jak ty-analizują każde słowo,żeby się doszukać w
                        nich agresji,skierowanej w ich stronę(ja w tej chwili również wchodzę w
                        szczegóły,odbijając piłeczkę,nie pozwolę wszakże czynić z siebie
                        ćwierćintelektualistki,podsumowanej przez-pożal się Boże -autorytet).W mojej
                        poprzedniej wypowiedzi żadnej formy agresji nie było -
                        słowo "kwestionować" ,które tak Cię poruszyło nie jest synonimem
                        wyrażenia "zastanawiać się",ja,droga Aidko ZASTANAWIAŁAM SIĘ,czy jesteś
                        psychologiem ,czy nie ,nie napisałam,że jestem tego pewna(co byłoby dopiero
                        formą zakwestionowania Twego stanowiska w tej sprawie).Teraz jednak jestem
                        prawie pewna ,iż Twoje stwierdzenie to czysta fantazja,który psycholog
                        stwierdziłby,że nie chce mu się z kimś rozmawiać ,tylko dlatego,że dana osoba
                        widzi pewne sprawy inaczej od niego?Może inaczej-który dobry psycholog...Na
                        zakończenie muszę stwierdzić ,że wydajesz się inteligentną osobą,zbyt często
                        jednak szukasz dziury w całym.Radzę Ci również ,żebyś trochę więcej czytała-
                        choćby książek z dziedziny psychologii-zamiast godzinami siedzieć na forum
                        BB,wtedy będziesz też miała mniej problemów z definicją pewnych pojęć.To są
                        tylko sugestie -możesz je zignorować,możesz je skrytykować ,zastanów się jednak
                        nad argumentami.
                        • Gość: blondie Re: JA O MARZENIE...do Aidki IP: *.toya.net.pl 26.10.01, 19:56
                          Gość portalu: Ally napisał(a):

                          > Ciekawostka-psycholog,który stale się asekuruje,obraża,czy wręcz traktuje z
                          > góry osoby,które nie opiewają jego geniuszu.Przykro mi Aidka,ale sądzę-i ten
                          > wniosek potwierdziłaś swoją ostatnią wypowiedzią-że psychologiem być nie
                          > możesz,ponieważ masz problemy emocjonalne.Znam wielu psychologów i wiem , że
                          > zaburzenia psychiczne dyskwalifikują kandydata na psychologię.Ów nie
                          > przetrwałby studiów,które nie przypominają żadnych innych.Nie mam zamiaru
                          > stawiać Ci diagnozy-szufladkować Cię tak jak to Ty robisz z uczestnikami
                          > programu "BB"-przecząc tym samym idei jaka przyświeca psychologii(traktowania
                          > ludzi indywidualnie ,nie wedle utartych prawideł).Jeżeli jednak jesteś
                          > psychologiem ,to myślę,że marnym,nic dziwnego,że nie pracujesz w zawodzie.A tak
                          >
                          > na marginesie -wiele pospolitych zaburzeń psychicznych (depresja,różne odmiany
                          > nerwic)sprawia,że ludzie-tak jak ty-analizują każde słowo,żeby się doszukać w
                          > nich agresji,skierowanej w ich stronę(ja w tej chwili również wchodzę w
                          > szczegóły,odbijając piłeczkę,nie pozwolę wszakże czynić z siebie
                          > ćwierćintelektualistki,podsumowanej przez-pożal się Boże -autorytet).W mojej
                          > poprzedniej wypowiedzi żadnej formy agresji nie było -
                          > słowo "kwestionować" ,które tak Cię poruszyło nie jest synonimem
                          > wyrażenia "zastanawiać się",ja,droga Aidko ZASTANAWIAŁAM SIĘ,czy jesteś
                          > psychologiem ,czy nie ,nie napisałam,że jestem tego pewna(co byłoby dopiero
                          > formą zakwestionowania Twego stanowiska w tej sprawie).Teraz jednak jestem
                          > prawie pewna ,iż Twoje stwierdzenie to czysta fantazja,który psycholog
                          > stwierdziłby,że nie chce mu się z kimś rozmawiać ,tylko dlatego,że dana osoba
                          > widzi pewne sprawy inaczej od niego?Może inaczej-który dobry psycholog...Na
                          > zakończenie muszę stwierdzić ,że wydajesz się inteligentną osobą,zbyt często
                          > jednak szukasz dziury w całym.Radzę Ci również ,żebyś trochę więcej czytała-
                          > choćby książek z dziedziny psychologii-zamiast godzinami siedzieć na forum
                          > BB,wtedy będziesz też miała mniej problemów z definicją pewnych pojęć.To są
                          > tylko sugestie -możesz je zignorować,możesz je skrytykować ,zastanów się jednak
                          >
                          > nad argumentami.

                          Nic dodac nic ujac. Podpisuje sie pod twoja wypowiedzia !

                          Pozdrawiam :)
                        • aidka Re: JA O MARZENIE...do Aidki 27.10.01, 00:03
                          Jak powiedzialam, nie chcę rozmawiac z Tobą z powodów, które wyżej podałam.
                          Sugerujesz, ze kłamię, teraz jeszcze dodajesz, że mam zaburzenia psychicznej
                          natury.......- co chyba oczywiste, nie jesteś dla mnie partnerka do rozmowy
                          wobec tego, więc nie zaczepiaj mnie już.
                          Zwróc moze jednak uwagę na jedno : jeśli sie jest w łózku z ginekologiem, to
                          naprawdę - uwierz - może on tam byc jako męzczyzna tylko i wyłącznie, a
                          zupełnie nie jako lekarz.
                          Co więcej - poza swym gabinetem, on ma prawo w każdej chwili swego zycia
                          patrzec na kobietę tak, jakby nie był ginekologiem...
                          To tyle.
                          Miłej zabawy na forum.
                          I troche wstrzemięźliwości życzę.
                          pozdrawiam
                          aidka
    • Gość: Nino Re: JA O MARZENIE... IP: *.bialystok.gddp.gov.pl 24.10.01, 12:05
      Gość portalu: mientki napisał(a):

      > No i co? Będę kolejnym frustratem, który wylewa kubeł pomyj na ludzi? Tak,
      > niestety. Otóż wyobraźcie sobie, nie lubię Marzeny. Cała reszta - neutralni, a
      > Marzena.. Ona mnie po prostu wkurwia nadzwyczajnie. Jest bardzo tępa, nie
      > potrafi się wysłowić, nie potrafi odpowiedzieć na pytanie, jest zajebiście
      > fałszywa, robi żałosne miny itd. Wiem skądinąd, że ta maszkara jest powszechnie
      > sądząc po Twojej wypowiedzi też jesteś tępy i w dodatku masz bardzo ubogie
      słownictwo. Jak to łatwo szykanować innych.
      > lubiana. Pytam się , dlaczego tak jest?
      > Zresztą chuj z tym.

      • Gość: Nala Re: JA O MARZENIE... IP: *.uroczec.sdi.tpnet.pl 24.10.01, 12:18
        Gość portalu: Nino napisał(a):

        > Gość portalu: mientki napisał(a):
        >
        > > No i co? Będę kolejnym frustratem, który wylewa kubeł pomyj na ludzi? Tak,
        >
        > > niestety. Otóż wyobraźcie sobie, nie lubię Marzeny. Cała reszta - neutraln
        > i, a
        > > Marzena.. Ona mnie po prostu wkurwia nadzwyczajnie. Jest bardzo tępa, nie
        > > potrafi się wysłowić, nie potrafi odpowiedzieć na pytanie, jest zajebiście
        >
        > > fałszywa, robi żałosne miny itd. Wiem skądinąd, że ta maszkara jest powsze
        > chnie
        > > sądząc po Twojej wypowiedzi też jesteś tępy i w dodatku masz bardzo ubogi
        > e
        > słownictwo. Jak to łatwo szykanować innych.
        > > lubiana. Pytam się , dlaczego tak jest?
        > > Zresztą chuj z tym.
        >


        Nino !!!???
        I co dalej ??? Jaki morał ???
        Twoja "wypowiedź" jest jakaś dziwna i tajemnicza !


        • Gość: Nino Re: JA O MARZENIE... IP: *.bialystok.gddp.gov.pl 24.10.01, 12:29
          Sądząc po wypowiedzi mientkiego też jest tępy jak Marzena w dodatku ma bardzo
          ubogie słownictwo(same wulgaryzmy)Ludzie inteligentni nie używają tego typu
          sŁÓW A WIDAĆ ON SIĘ ZA TAKIEGO UWAŻA!!!
          • Gość: blondie Re: JA O MARZENIE... IP: *.toya.net.pl 24.10.01, 13:55
            Ludzie inteligentni tez uzywaja wulgaryzmow , niestety :)
            • amelia& Re: JA O MARZENIE... 24.10.01, 15:31
              Marzena jest osobą bardzo ciepłą i budzącą sympatię. Ma miłą powierzchowność.
              Wydaje się być normalną i poczciwą, tzw. "dziewczyną z sąsiedztwa". Do wczoraj
              nawet ją lubiłam. Ale po ostatnim "TALK SHAW" ręce mi opadły... Zero polotu,
              zero wyobraźni... Gorzej! Ona po prostu nie rozumie kierowanych do niej pytań!
              Toż to głupia koza jest!
              A swoją drogą ciekawa jestem, jak wyglądał casting do tego programu...
    • Gość: X Re: JA O MARZENIE... IP: *.waw.cdp.pl 24.10.01, 15:26
      Ty naprawdę jesteś mientki.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka