Dodaj do ulubionych

Don KIszot włoszczowski

21.12.12, 23:36
no to se wkrótce pobędziemy jak w Danii lub innej Holandii. Pobudują nam wiatraków, że ho, ho. Konieczno, Wola W. i Kurzelów. Nie, nie to nie wszystko! Ale nas to nie dotyczy, na wsi mogą, niech się wsioki martwią. Guptoki jedne. Ale czy na pewno???? Czy na pewno żadnego z wiatraków nie będzie we W-wie widać i słychać??? Wszystkie będą ok. 3- 4 km od nas. Przecież Pałac Kultury i Nauki w Warszawie widać z kilkudziesięciu km, piramidę Cheopsa też, to pewnie takie same bycze wiatraki co ze skrzydełkami se będą mieć blisko 200 m i nam bydom powiewać. Jak bedzie gorąco to się przydadzą, będą studzić zapały. Ale wtedy będzie już za późno.
www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=WpAnUgYv-qQ
Obserwuj wątek
      • bender_ag Re: Don KIszot włoszczowski 22.12.12, 14:47
        chłopoki z Kluczewska będą nam zazdroscić, bo oni se trzy kurduple postawiły. Te ichnie dwa największe jaby se razem złożyć, tak do kupy, jednego na drugim, to by se do tego naszego nawyt do 1/3 nie singnął. I kto bydzie PANYM!?Ichnie nawet mgły nie rozgoniom, a prąd z naszych to nawet mówią do pociągów na warszawę ma być podłączony. Zeby już nie mówili że stacja nieryntowno.
    • bender_ag Re: Don KIszot włoszczowski 27.12.12, 20:44
      Wizyta starszej pani. Przedruk z wikipedii: Mieszkańcy, niegdyś świetnie prosperującego, a od pół wieku zubożałego, miasteczka Güllen oczekują wizyty miliarderki Claire Zachanassian, która spędziła w nim swoje młodzieńcze lata. Wśród komitetu powitalnego jest znany i szanowany przez wszystkich Alfred Ill, który, jak twierdzi, niegdyś był najlepszym przyjacielem Claire.

      Claire, otoczona służącymi i kosztowną wyprawą, przybywa do Güllen, które gotuje jej serdeczne i ciepłe powitanie. Szybko jednak wychodzi na jaw, że podczas gdy mieszkańcy mają nadzieje na finansowe wsparcie, Claire szuka zemsty za krzywdy wyrządzone jej w przeszłości.

      Jako młoda, uboga dziewczyna miała romans z przystojnym i uwodzicielskim Alfredem Illem. Gdy zaszła z nim w ciążę, ten wyparł się ojcostwa; pozwany przez nią do sądu, wygrał, ponieważ przekupił dwóch pijaków, którzy skłamali, że spali z Klarą. Upokorzona i wydrwiona przez mieszkańców Güllen, Klara Wäscher musiała opuścić miasteczko. Wkrótce po porodzie jej dziecko zmarło. By przetrwać i nie umrzeć z głodu, Klara została prostytutką. W burdelu znalazł ją i zakochał się w niej posiadacz złóż ropy; został jej mężem, a po jego śmierci Klara – teraz już Claire Zachanassian – wychodziła za kolejnych, bogatych mężczyzn, dochodząc do ogromnego majątku.

      Teraz wysoce poważana starsza pani składa mieszkańcom Güllen szokującą propozycję: oferuje im miliard w zamian za zabicie Alfreda Illa.

      Początkowo propozycja zostaje odrzucona przez wszystkich z wielkim oburzeniem. Również Alfred Ill wydaje się być spokojny o swoją przyszłość, gdyż wierzy, że jest wystarczająco lubiany przez mieszkańców Güllen. Jednak stopniowo zauważa, że mieszkańcy zaczynają wydawać spore sumy pieniędzy, kupcy udzielają kredytów, jakby wszyscy liczyli się z dużym przypływem gotówki. Nawet własna rodzina Illa zaczyna planować spore wydatki. Mieszkańcy coraz częściej zaczynają rozmawiać o wymierzeniu sprawiedliwości. Nawet Nauczyciel, najwierniejszy sojusznik Alfreda, zwraca się przeciwko niemu. Gdy Ill, gnębiony przez poczucie winy i strach, chce sam siebie oddać w ręce mieszkańców, burmistrz ogłasza w prasie, że pani Zachanassian za jego wydanie daje miliard, który obiecała całej społeczności.

      Miasteczko szykuje się do uroczystego przyjęcia z udziałem prasy. Choć nikt nie mówi tego na głos, jest jasne, że to wtedy zostanie wykonana egzekucja Alfreda. Po przyjęciu kobiety, dzieci i dziennikarze wychodzą z sali na herbatę. Mężczyźni Güllen otaczają przerażonego Alfreda, ktoś gasi światło. Gdy lampy ponownie się zapalają, Ill leży na ziemi, martwy. Doktor ogłasza, że przyczyną śmierci był atak serca. Claire każe położyć nieszczęśnika do trumny, którą zabiera ze sobą, a XXXX otrzymuje czek na obiecany miliard.

      • tru-dru Re: Don KIszot włoszczowski 29.12.12, 09:22
        Hm... Pani Zachanasian oraz pan Ill; miłość, pożądanie - to po prostu pęd do rozmnażania się (w uproszczeniu oraz ogólnie, ale zasadniczo). Cóż, historyjka alegoryczna, a niej moralność baśni oraz niby zaczerpnięcia z "Morderstwa w Orient Expressie). "Niby", gdyż to sztuka Durrenmata "Wizyta starszej pani".
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka