30.04.04, 09:33
Dzieńdobry,
Dzis popołudniu polazłem na spacer z psem do lasu, no i sfotografowałem kilka
leśnych kwiatków. Nie mam pojecia nawet, jak się fachowo nazywają. Ale myślę,
że Tobie ( i wszystkim innym Forumowiczom) będą sie podobać.

groszek.741.com/Uri_ja/lesne1.jpg
groszek.741.com/Uri_ja/lesne2.jpg
groszek.741.com/Uri_ja/lesne3.jpg
groszek.741.com/Uri_ja/lesne4.jpg
Jak rozmawialiśmy na Forum 10 tygodni temu, to Ty stwierdziłaś w jednym ze
swoich opostów, o ile pamiętam, że "w Polsce ziemia pachnie inaczej".


Wyobraż sobie, ja mam podobne odczucia. W Oregonie są fantastyczne lasy.
Fantastyczny starodrzew, z cedrami i jodłami zwanymi "Daglezje" osiągajacymi
wysokośc 70 m. Teraz własnie, gdy pojawiła się swieża zieleń, ten las jest
oszałamiająco piękny i pięknie pachnie. Cos jakby zapach poziomek zmieszany
pół na pól z innym zapachem, również pięknym, ale takim, którego juz nie umiem
porównać do żadnego innego, który znam. Tak, że w tej chwili spacer po lesie
to prawdziwa bajka.

Ale mimo swego piekna, to nie jest jednak zapach polskiego lasu!
Ja bywam w Polsce często, każdego roku i zawsze wyrywam się choc na krótko na
Mazury, gdzie rok w rok spędzałem wakacje, zanim wyjechałem (byłem zapalonym
żeglarzem). I tam zawsze, kiedy wejdę do mazurskiego sosnowego lasu i poczuję
ten zapach sosen, to mnie ogarnia niesamowicie silne wzruszenie.

Ten las mazurski po wiekach "gospodarki lesnej" nie jest już lasem naturalnym
w swojej ogromnej większości. W Oregonie za to jest mnóstwo naprawde
dziewiczego lasu, przez który po prostu nie daje się przejść. Ale jakos ten
mazurski las dla mnie pozostaje "bardziej naturalny".

Najwyraźniej z tymi zapachami to jest jeden z objawów "psychiki emigranta".
Czy Ty też tak myslisz?

Serdeczności, Cees
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka