copyleftist
15.10.15, 18:37
to termin występujący w jednym z warszawskich dialektów. Ostatnio słyszany w związku z pierwotniakami.
Fajnie, ale bez przesady, zasada ubezdźwięczniania wszystkich spółgłosek dźwięcznych w wygłosie wyrazów nie obejmuje tzw. sonornych, czyli zawsze dźwięcznych.
Bo jeśli się tej zasady nie stosuje, i traktuje się końcowe - zm jako -z, pojawiają się - konsekwentnie - miejscowniki typu "w komuniźe, w kapitaliźe".