wild
08.05.05, 20:30
W ten sposób można ściągnąć w jedno miejsce i anihilować całą nekrosferę
planety…Nekrosfera — pomyślał Rohan — aha, bo te kryształki są martwe: nie ma
jak uczeni. Zawsze wymyślą jakąś ładną, nową nazwę… Najbardziej podoba mi się
wariant z samounicestwieniem — powiedział Jazon. — Ale jak to sobie
wyobrażacie? No, polega na tym, aby najpierw doprowadzić do oddzielnych
konsolidacji dwu wielkich „chmuromózgów”, a potem zderzyć je z sobą —
postępowanie zmierza do tego, żeby każda chmura uznała drugą na konkurenta w
walce o byt… Rozumiem, ale jak chcecie to zrobić? Niełatwa rzecz, ale
możliwa, o ile chmura jest tylko pseudomózgiem, a więc nie posiada zdolności
rozumowania… Ale pewniejszy jest jednak wariant układowy, z obniżeniem
przeciętnej napromieniowania… — powiedział Sarner. — Wystarczą cztery ładunki
wodorowe po pięćdziesiąt do stu megaton na każdą półkulę — razem niecałych
osiemset… Wody oceaniczne, parując, zwiększą powłokę chmur, wzrośnie albedo i
osiadłe symbionty nie będą mogły im dostarczyć potrzebnego do rozmnażania
minimum energii… Rachunek jest oparty na niepewnych danych zaprotestował
Jazon. Widząc, że rozpoczyna się spór fachowców, Rohan cofnął się od drzwi i
poszedł swoją drogą.
Lem Stanislaw - Niezwyciezony
info.onet.pl/1093843,12,item.html