Byłem, przezyłem - duchowo pieknie - tego obrazu nic nie zmieni.
al ja nie o tym - Organizacyjnie - wielkie gowno.
1.sprawa toalet - kilkadziesiat toi toi po za sektorami to jakas paranoja -
nie wiem kto to przygotowywal. jesli ktos chcial skorzystac z toi toi okolo
godziny 9tej rano - to juz nie mogl praktycznie wrocic do swojego sektoru -
dleatego ze organizatorzy z powodu 100% wypelnienia sektorow nikogo nie
wposzczali nawet tych ktorzy poszli sie zalatwic, poniewaz toiki stały poza
strefą sektorow.
natomiast policjanci dookola szczelnie pilnowali aby nikt nie wyskoczyl w
krzaczki
2. w drodze miedzy parkingami autobusow a Bloniami (okolo 5 km) tez nie
widzialem zadej toiki
/porownuje to do Zar i Woodstok gdzie ubikacje stoja nawet w centrum miasta
ale do zar przyjezdza tylko 250 tys a nie 2,5 mln ludzi/
jaka konkluzja - ludzie wracajacy do autobusow nieraz zalatawiali sie w
krzakach (jak w sredniowieczu) co w szczegolnosci dla kobiet bylo raczej
krepujace
3.ilosc biletow - przeciez organizatorzy wiedzieli ile ludzie moze sie
pomiescic na Bloniach - dlaczego wydano wiecej biletow - ludzie stali w
okolicznych ulicach a przeciez mieli bilety na okreslone sektory - nia majac
nawet do dyspozycji telebimow - trzeba pamietac ze nieraz ci pielgrzymi
przebyli pol polski - tylko po to aby posluchac cos z glosnika w oddali?
4. jedzenie - na trasie miedzy autobusami a Bloniami - widzielem tylko 2
punkty z cieplym zarciem - po 50 osob w kolejce - bez komentarza
5. czyzby miasto K-kow nie moglo sie oagadac z wlascicielami hipermarketow,
o mozliwosci parkowania autobusow chocby na czesci placu parkingowego?
sytuacja byla taka w wokol makro ikei i innych na wszystkich drogach stały
setki autobusow - pozostawiajac do jazdy tylko po jedym pasie (cztyaj:
korki) a obok duzy plac makro gdzie na parkingu okolo godz. 15 stalo mniej
niz 10 (slownie: dziesiec) samochodów.... paranoja
moze to ktos nazwie narzekaniem ale ja uwazam ze taka impreza Krakow
przerosła i tyle - bez komentarza
a moze za duzo wypilem wody (w tym upale) ze mi sie przez 10 godz. mojej
wegetacji na Bloniach zachcialo sikac... moze?
mam nadzieje ze ktorys z dumnych organizatorow to kiedys przeczyta i sie
zastanowi nad oragnizowaniem duzych imprez - najlepiej polecam uczesniczyc w
nich ale nie z lozy VIP - wtedy takie drobnostki jak brak zarcia i kibelka
zaczynaja doskwierac
PZDR
math