Dodaj do ulubionych

Dzień dobry...

01.06.04, 07:26
...Adasiu ;)
Obserwuj wątek
    • grau Re: Dzień dobry... 01.06.04, 07:45
      i jak tu sie nie rozesmiac radosnie :))
    • mikip1 Re: Dzień dobry... 01.06.04, 07:53
      Wszystkim czatownikiom którzy są dziećmi, i mają dzieci , wszystkiego dobrago,
      i żeby w tym dniu dostali jak najwięcej : zabawek : .
      • runek Re: Dzień dobry... 01.06.04, 08:47
        mikip1 napisała:

        > Wszystkim czatownikiom którzy są dziećmi, i mają dzieci , wszystkiego
        dobrago,
        > i żeby w tym dniu dostali jak najwięcej : zabawek : .

        dzieciom , któe mają dzieci ?
        • mikip1 Re: Dzień dobry... 01.06.04, 11:06
          Runek, jeżeli masz dzieci, a sam masz rodziców, to wszystko wyjaśnia, chyba że
          jestes : (tępy)P
          • orissa Re: Dzień dobry... 01.06.04, 11:27
            mikip1 napisała:

            > Runek, jeżeli masz dzieci, a sam masz rodziców, to wszystko wyjaśnia, chyba
            że
            > jestes : (tępy)P

            Jedna opcja nie wyklucza drugiej, a tymbardziej trzeciej ;-)
      • toulaa Re: Dzień dobry... 01.06.04, 13:50
        mikip1 napisała:

        > Wszystkim czatownikiom którzy są dziećmi, (...), wszystkiego dobrago,



        Wyrażam jednak szczerą nadzieję, że nie ma czatowników, którzy są dziećmi.
        Zdecydowanie i czat, i forum to zabawa dla dorosłych.
        • mikip1 Re: Dzień dobry... 01.06.04, 14:48
          Touloo, jestes tu na czacie najczęściej wpisywaną osoba, więc nierozumiem
          Ciebie. Jeżeli masz :chociarz jednego rodzica :, to znaczy że jestes dla niego
          dzieckiem, z tego wynika ze dzieci moga czatowac , prosty wywód ?
          • runek Re: Dzień dobry... 01.06.04, 14:58
            wszystko zależy od podejścia :)
            Jeżeli dzieckiem jest osoba posiadająca rodzica - to masz rację.

            Jeżeli dzcieckiem jest osoba , która nie jest dorosła - to nie masz racji .

            Ja się skłaniam ku tej drugiej opcji :).

            Przykładowo - sierotka Marysia była dzieckiem a nie miała rodziców (chyba).
            • mikip1 Re: Dzień dobry... 01.06.04, 15:29
              Runek, mylisz pojęcia, napisalem : ci ktorzy sa dziecmi, czyli sa dorosli , ale
              maja jeszcze rodzicow, ci co nie maja sa sierotami, a o nich nic nie pisalem ,
              z szacunkiem, miki:)
          • jolka251 Re: Dzień dobry... 01.06.04, 15:17
            Miki masz racje ja jestem juz dorosla , ale nadal jestem dzieckiem mamy i taty
            i czatowac lubie.
          • toulaa Re: Dzień dobry... 01.06.04, 15:24
            Dla mnie wcale nie wynika z tego, że dzieci mogą czatować, a ja pisałam właśnie
            o tym ( że nie powinny ).


            P. S. I daję przetłumaczyć, nawet sama tłumaczę, i jeszcze mi za to płacą- hmm,
            ale nie z tego języka.

            P. S. 2. Co do imiesłowu przymiotnikowego biernego "wpisywana"- wpisywana to
            mogę być np. do wyszukiwarki, ale nie- najczęściej wpisywane jest tam
            słowo "seks":)
            Zapewne chodziło Ci o "pisząca".
          • kreon1 Re: Dzień dobry... 01.06.04, 16:02
            mikip1 napisała:


            > ale Ty jesteś tak przemądrzała ze nie dasz sobie nic przetłumaczyc, a na
            > dodatek , sama nie wiesz co piszesz, z szacunkiem , miki:)

            Widzisz ,jak zdenerwowałaś Pana, Tolu przeproś czym prędzej i dowiedz się co
            piszesz , może spytaj kogoś albo coś

            z szacunkiem, kreon;)
            • kreon1 Re: Dzień dobry... 01.06.04, 16:03
              Panią nie pana , przeoczyłem za co z góry serdecznie przepraszam
              • toulaa Re: Dzień dobry... 01.06.04, 22:29
                kreon1 napisał:

                > Panią nie pana , przeoczyłem za co z góry serdecznie przepraszam


                Też przepraszam, i też z szacunkiem, bo nie wiem- miki pisze jako On, a przy
                cytowaniu pojawia się: miki napisała.
                Wot zagadka!
            • toulaa Re: Dzień dobry... 01.06.04, 22:27
              kreon1 napisał:

              > Widzisz ,jak zdenerwowałaś Pana, Tolu przeproś czym prędzej i dowiedz się co
              > piszesz , może spytaj kogoś albo coś

              To ja wolę Ciebie- weż Ty mnie, kreonie, wytłumacz, no co ja piszę, bo sama
              dalibóg nie wiem, choć jestem taka przemądrzała, nawet z grubsza oszacować nie
              potrafię.

              toulaa z szacunkiem
              • kreon1 Re: Dzień dobry... 02.06.04, 23:22
                toulaa napisała:

                > kreon1 napisał:
                >
                > > Widzisz ,jak zdenerwowałaś Pana, Tolu przeproś czym prędzej i dowiedz się
                > co
                > > piszesz , może spytaj kogoś albo coś
                >
                > To ja wolę Ciebie- weż Ty mnie, kreonie, wytłumacz, no co ja piszę, bo sama
                > dalibóg nie wiem, choć jestem taka przemądrzała, nawet z grubsza oszacować
                nie
                > potrafię.
                >
                > toulaa z szacunkiem
                >
                >
                NO właśnie bo ty piszesz wielowymiarowo,odkrywczo cytatowo,aluzyjnie i
                dosłownie, czasem piszesz niewymownie,lakonicznie lub cynicznie, ku pamięci lub
                przestrodze,lub jak prokurator w todze,nieraz piszesz ironicznie
                Ale zawsze gramatycznie
                Kreon lizus:)
                • toulaa Cmok dla kochanego Lizuska i mizi- mizi 03.06.04, 15:09

                  No tak mi smutno:(((
                  Inne dostają poematy opisujące tęsknotę za głębią ich oczów, albo posty o ich
                  cierpko- słodkim smaku, itd., itp., no a jak dla mnie wierszyk się zdarzy, to
                  tylko o mej nieszczęsnej pisaninie:(((
                  Ech...
        • kamila77 Re: Dzień dobry... 06.06.04, 10:38
          toulaa napisała:

          > Wyrażam jednak szczerą nadzieję, że nie ma czatowników, którzy są dziećmi.
          > Zdecydowanie i czat, i forum to zabawa dla dorosłych.

          Żałuj, ze tak krótko tu jestes. Wczesniej mialabys okazje poznac niejakiego FER-
          a, no i pabla, ale pablo juz jest duuuuuuuuuuży ;-)
          • toulaa Re: Dzień dobry... 06.06.04, 13:26
            kamila77 napisała:

            > Żałuj, ze tak krótko tu jestes.

            Czasami żałuję, choć, oczywiście, długość to sprawa względna, jak i
            filuterność :) ( 10 miesięcy ).

            >Wczesniej mialabys okazje poznac niejakiego FER
            > a, no i pabla, ale pablo juz jest duuuuuuuuuuży ;-)


            O panu F. wiele słyszałam, widziałam kilka jego postów, i zupełnie nie żałuję,
            że go nie poznałam. Choć są teraz jego godni następcy:)
            A pabla znam z tzw. skądinąd i jest ok:))


          • she_5 Re: Dzień dobry... 06.06.04, 14:07
            kamila77 napisała:
            > Wczesniej mialabys okazje poznac niejakiego FER
            > a, no i pabla

            No, teraz jest moje kangurzatko:))))
    • kreon1 Re: Dzień dobry... 01.06.04, 15:58
      Dzień dobry Krysiu;)usmiechnięta od rana; czyli noc przebiegła owocnie tuszę:)))
      pozdrawiam, Kreon.
      • she_5 Re: Dzień dobry... 06.06.04, 10:13
        kreon1 napisał:

        > noc przebiegła owocnie tuszę:))

        tuszę, że jednak nie będzie owoców ;)
    • rohasek do polemiki o dzieciach wtrącę grosz... 01.06.04, 16:28
      "(...)Wielu wie, że co damy dziecku tysiąckrotnie zwróci się.
      Czemu więc nie uczymy ich miłości, zanim pojmą,
      że przegrywamy każdą wojnę kiedy zaczynamy ją.
      A ci, którzy przyjdą po nas już nie wiedzą, o co szło...
      Kto to wie czy szaleństwo nasze miałoby rozmiary swe,
      gdyby człowiek zapamiętał, że dzieci są, by kochać je.

      Z religii każdej to w pamięci zawsze miej,
      że małe dzieci po to są, by kochać je.
      A z najmądrzejszych ksiąg zachowaj tylko te,
      co mówią, że dzieci po to są, by kochać je."

      M.Kydryński

    • rohasek do polemiki o dzieciach wtrącę grosz... 01.06.04, 16:28

      "(...)Wielu wie, że co damy dziecku tysiąckrotnie zwróci się.
      Czemu więc nie uczymy ich miłości, zanim pojmą,
      że przegrywamy każdą wojnę kiedy zaczynamy ją.
      A ci, którzy przyjdą po nas już nie wiedzą, o co szło...
      Kto to wie czy szaleństwo nasze miałoby rozmiary swe,
      gdyby człowiek zapamiętał, że dzieci są, by kochać je.

      Z religii każdej to w pamięci zawsze miej,
      że małe dzieci po to są, by kochać je.
      A z najmądrzejszych ksiąg zachowaj tylko te,
      co mówią, że dzieci po to są, by kochać je."

      M.Kydryński
      • rohasek Re: do polemiki o dzieciach wtrącę grosz... 01.06.04, 16:31
        ups! tylko raz chciałam się wtrącić :)
    • ryszq Re: Dzień dobry... 01.06.04, 19:37

      Pierwszy dzień czerwca,
      że aż wszystkim dorosłym
      drgnęły serca.

      _____________________________________________
      teraz gdy powoli wchodzę w smugę cienia
      doceniam beztroskie dzieciństwa wspomnienia..
      ---------------------------------------------
      ryszq
    • she_5 Re: Dzień dobry... 03.06.04, 08:23
      ...Maciusiu ;)
      • macius.pierwszy Daj mi swiety.... 03.06.04, 23:24
        ... spokój. Dlaczego jetes taka beznadziejna, co? maleństffo?
    • she_5 Re: Dzień dobry... 06.06.04, 10:12
      ... Andrzeju ;-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka