Gość: Carmina
IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl
25.09.01, 16:52
...Zastanawiamy się jaki będzie. Ale czy może być gorzej niż spiewał Maciej Z.
niskim, zmysłowym głosem w roku 80?
Za górami, za lasami
był raz sobie kraik mały
od lat wielu doświadczany
najcięższymi nieszczęściami.
Kraj ten wielkie miał ambicje,
licznych też obywateli,
ale wszyscy mniej lub więcej
byli w nim upośledzeni.
Najrózniejsze typy kalectw były reprezentowane,
więc nikt rządzić prężnie krajem
nie mógł, no bo nie był w stanie.
Niemniej jednak powołano tam ustawodawcze ciało.
Ciało to funkcjonowało, oddawało się obradom.
Ława niemych, ława głuchych,
było w sejmie ław niemało,
a Marszałkiem został ślepy
Z marszałkowską białą lagą.
Stuk, puk, laską w podłogę,
Sejm ,sejm wyraża zgodę,
Stuk, puk, laską o blat,
Sejm mówi – tak.
Już Marszałek sejmu kalek
uroczyście wbiegł na salę
strasznie brzęczą mu medale,
lecz się nie przejmuje wcale.
Maca laską krok po kroku,
dziewięć dioptrii w każdym oku,
okulary ma schowane,
dzisiaj będzie głosowanie.
Stuk, puk....
Idzie jakiś z krótszą nogą,
delegują go kulawi.
On interpelację swoją
dzisiaj w sejmie ma przedstawić:
W interesie społeczństwa,
i dla dobra ogólnego,
po wnikliwych konsultacjach,
aż do szczebla związkowego,
z dniem drugiego października
ma dekretem prawomocnym ,
w trotuarach i chodnikach,
być co druga płyta wyższa...
Stuk, puk......
Ślepi patrzą zadziwieni,
zaraz zaczną mówic niemi,
w ławach wrzawa wnet wybucha,
głusi nadstawiają ucha.
Na mównicę wszedł niemowa
z wnioskiem – o wolności słowa.
Dyskusja się zawiązała kiedy zabrał głos jąkała...
Stuk, puk...
Przedstawiciel paranoi
dziś nikogo się nie boi,
chyba nawet będzie szczery
bo przy sobie ma papiery,
a na głowie ma czapeczkę,
w prawej rece niesie teczkę,
a na szyi ma wstążeczkę,
a na ustach ma piosneczkę,
o jedności w społeczeństwie,
żeby jedność była wszędzie
bo w jedności leży siła,
byle tylko jedna była
jedna świnia, jedna krowa,
jedna d..a, jedna głowa,
teraz będzie głosowanie...
siadł i puścił z pyska pianę...
Stuk, puk...
Przerażony psychopatą
na mównicę wszedł Marszałek -
ślepy, potknął się o paproć,
oczywiście bez patrzałek.
Kto jest za , kto się wstrzymuje,
maca brajlem po pulpicie,
tydzień obrad, obrad tydzień, kto przeciw?
Nieeee wiiiiiidzeeeeeeeee......!
Stuk, puk....