Dodaj do ulubionych

ZMIENIC REGULAMIN SEJMU

IP: *.ipt.aol.com 20.10.02, 12:15
Prof. Winczorek: o czwartkowych wydarzeniach w parlamencie
To jeszcze nie kryzys

Konstytucjonalista prof. Piotr Winczorek uwaza, ze tego, co sie dzialo w
ciagu ostatnich dwoch dni w Sejmie, nie mozna nazwac kryzysem polskiego
parlamentaryzmu. Jego zdaniem nalezy jednak pomyslec o zmianach w regulaminie
Izby.

Zdaniem Winczorka, aby nastapil kryzys, "musialoby byc cos bardziej
powaznego". "Choc niewatpliwie to, co sie wydarzylo, nie daje dobrego
swiadectwa o funkcjonowaniu Sejmu, a w szczegolnosci niektorych poslow" ­
powiedzial profesor w czwartek.

Wedlug Winczorka okazalo sie, ze przepisy regulaminu Sejmu, choc niedawno
zostaly znowelizowane dosyc istotnie w zwiazku z podobnymi wydarzeniami,
jednak nie az tak, aby moc z cala prawna pewnoscia reagowac na takie
przypadki, jakie wydarzyly sie w Sejmie. Chodzi nie o uzycie przemocy, "ale
srodkow stanowczych".

"Dobrze byloby byc moze, aby regulamin poszedl krok dalej. Bo obecnie jest
tak, ze cala akcja po wykluczeniu posla z obrad konczy sie zarzadzeniem
przerwy. Ktos, kto po wykluczeniu nie wychodzi z sali, doprowadza do
kapitulacji caly Sejm".

"Trzeba pojsc kroczek dalej ­ i takie byly poczatkowo zamiary ­ zeby upowaznic
marszalka do uzycia Strazy Marszalkowskiej dla przywrocenia porzadku" ­ uwaza
profesor. "Bo obecnie ­ jak dodal ­ to jest taki przepis bez egzekucji".

Profesor podkresla, ze czas powrocic do dyskusji o nietykalnosci posla,
ktora ­ jak mowi ­ "nie jest przeciez nieograniczona".

"Konstytucja mowi, ze mozna posla aresztowac i zatrzymac w przypadku
zatrzymania na goracym uczynku przestepstwa. Pytanie, czy tu nie doszlo do
czegos takiego. Nie jestem karnikiem, ale podejrzewam, ze tutaj sie ocieramy
o granice czynu karalnego" ­ dodal.

"Poslowie uwazaja sie za jakies swietosci, ktorych tknac nie mozna, nawet
jesli dopuszczaja sie zachowan uniemozliwiajacych dzialania organow wladzy
panstwowej. Byc moze oni merytorycznie maja racje, w sprawie slusznej
wystepuja, ale nie ta metoda. Jak ktos do kogos ma pretensje, to nie od razu
musi do niego strzelac" ­ dodal.

Winczorek ­ jak mowi ­ zle ocenia to, co sie wydarzylo w Sejmie. "To nie jest
piekne" ­ uwaza.

Dodal, ze konstytucja i regulamin parlamentu sa pisane raczej na
przypadki "normalne". "Przeciez nie mozna przewidywac, co czynic, gdy
poslowie zaczna strzelac na sali. To regulamin Sejmu, a w parlamencie uprawia
sie raczej metody parlamentarne ­ jakby sugerowalo samo to miejsce. Mozna sie
spodziewac ostrej dyskusji, ale i wzajemnego poszanowania. Na tym polega
cywilizowanie zycia politycznego" ­ podkreslil profesor. "A tu ocieramy sie o
rodzaj sejmiku XVIII-wiecznego. Gdyby poslowie mieli karabele, to by sie za
nie zlapali" ­ mowi.

Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka