08.02.03, 15:18
jeśli chcesz nadal cokolwiek Perle udowadniać, to nie rób już tego w moim
wątku "Perła łże..."
mam jeszcze jedną prośbę
bądź bardziej wyważony w doborze cytatów
weź pod uwagę, że czytają teraz osoby nie od początku wciągnięte w konflikt.
czy mam ci przekazać opinię mojej córki, która od tygodnia śledzi wątek o
perle i honorze?
a historię zna z moich przekazów od początku mojej bytności na forum.
mój syn zresztą też.
ciekawe czasem co młodzi o nas myślą.
pozdrawiam
Danka
Obserwuj wątek
    • Gość: Janusz Oj Dana Dana... IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 08.02.03, 15:30


      Życie jest formą
      istnienia białka,
      ale w kominie
      coś czasem załka,
      czasem coś liźnie,
      czasem coś gwiźnie,
      coś się pokaże
      w samej bieliźnie, oj dana !
      Oj dana, dana,
      nie ma szatana,
      a świat realny
      poznawalny, oj dana!

    • Gość: Perła tydzień i Hiacynt jest IP: *.zamosc.cvx.ppp.tpnet.pl 08.02.03, 15:32
      d_nutka napisała:

      > jeśli chcesz nadal cokolwiek Perle udowadniać, to nie rób już tego w moim
      > wątku "Perła łże..."
      > mam jeszcze jedną prośbę
      > bądź bardziej wyważony w doborze cytatów
      > weź pod uwagę, że czytają teraz osoby nie od początku wciągnięte w konflikt.
      > czy mam ci przekazać opinię mojej córki, która od tygodnia śledzi wątek o
      > perle i honorze?
      > a historię zna z moich przekazów od początku mojej bytności na forum.
      > mój syn zresztą też.
      > ciekawe czasem co młodzi o nas myślą.
      > pozdrawiam
      > Danka


      1. tydzień ma dni siedem. A wątek twój od dwóch dni dopiero jest.
      2. czy młodzi wiedza co pisałaś i jak pisałas o Miriam? Czy znaja twój synonim
      słowa "Żydówka". Skoro ich wciągasz...
      3. Nie ma ochoty na dalsze pisanie o aferze w która jest zamieszany tyu.
      4. wy ujawniliście sprawy poza forumowe. To i ja musiałem aby pokazać prawdziwe
      powody Miriam.


      pozdrowienia dla młodych

      Perła
    • Gość: Perła czy są tu jacyś prawnicy? IP: *.zamosc.cvx.ppp.tpnet.pl 08.02.03, 16:24
      Kunce napisała, że radziła sie prawnika. i ten twierdzi, iż tyu powinien podac
      gminę do sądu bo faks spowodował dla niego straty.
      Nie jestem tego pewien bo:
      1. tyu obraził Miriam (co sam przyznał przepraszając ja publicznie potem).
      2. Miriam podjeła kroki w celu polubownego załatwienia sprawy (posty na forum,
      sms, rozmowa telefoniczna). tyu odmówił. Wszystkie środki polubownego
      załatwienia sprawy zostały przez Miriam wykorzystane. Wobec tego Miriam
      zwróciła się o pomoc w obronie.
      3. faks dostał na firmę bo z tego adresu wysyłał do Gminy paczki i listy.
      4. tyu musiałby udowodnić, że Gmina miała inny adres tyu. Np. domowy. Czyli
      przedstawic jakis dowód, że mozna było skierowac się do tyu inną drogą.
      5. skoro tyu oficjalnie nadawał przesyłki posługując sie adresem własnej firmy,
      to Gmina musiała uznac ten adres za właściwy.

      Aha kunce. nie sądzę aby gmina chciałaby skarżyć tyu o cokolwiek. tyu
      przeprosił, Gminie to wystarcza.
      w przeciwieństwie do was własnie.
      Ale jak zaznaczam, na prawie nie znam się na tyle. Moze jest tu jakiś prawnik?

      Perła
      • Gość: siedem Re: czy są tu jacyś prawnicy? IP: 213.216.66.* 08.02.03, 16:29
        Gość portalu: Perła napisał(a):

        > Kunce napisała, że radziła sie prawnika. i ten twierdzi, iż tyu powinien
        podac
        > gminę do sądu bo faks spowodował dla niego straty.
        > Nie jestem tego pewien bo:
        > 1. tyu obraził Miriam (co sam przyznał przepraszając ja publicznie potem).
        > 2. Miriam podjeła kroki w celu polubownego załatwienia sprawy (posty na
        forum,
        > sms, rozmowa telefoniczna). tyu odmówił. Wszystkie środki polubownego
        > załatwienia sprawy zostały przez Miriam wykorzystane. Wobec tego Miriam
        > zwróciła się o pomoc w obronie.
        > 3. faks dostał na firmę bo z tego adresu wysyłał do Gminy paczki i listy.
        > 4. tyu musiałby udowodnić, że Gmina miała inny adres tyu. Np. domowy. Czyli
        > przedstawic jakis dowód, że mozna było skierowac się do tyu inną drogą.
        > 5. skoro tyu oficjalnie nadawał przesyłki posługując sie adresem własnej
        firmy,
        >
        > to Gmina musiała uznac ten adres za właściwy.
        >
        > Aha kunce. nie sądzę aby gmina chciałaby skarżyć tyu o cokolwiek. tyu
        > przeprosił, Gminie to wystarcza.
        > w przeciwieństwie do was własnie.
        > Ale jak zaznaczam, na prawie nie znam się na tyle. Moze jest tu jakiś
        prawnik?
        >
        > Perła


        predzej bagsik zostanie papiezem jak sprezynkowcow zasadza za cokolwiek. wyrok
        to czysty antysemityzm by był.

        a poza tym to dziecinada VII -ej generacji jest

        5040

      • Gość: Abe Re: czy są tu jacyś prawnicy? IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 08.02.03, 16:43

        Tu nie Perła, ale przez scianę i potwierdzają co pisze kunce.

        Gość portalu: Perła napisał(a):

        > Kunce napisała, że radziła sie prawnika. i ten twierdzi, iż tyu powinien
        podac
        > gminę do sądu bo faks spowodował dla niego straty.
        > Nie jestem tego pewien bo:
        > 1. tyu obraził Miriam (co sam przyznał przepraszając ja publicznie potem).

        Tyu przeprosił Miriam za nazwanie Ciebie jej kochankiem, a nie za obrażenie jej.
        Kwestia czy było to obrazą w świetle podawanych przez Was samych na forum
        informacji pozostaje do rozstrzygnięcia, niekoniecznie po Waszej myśli.

        > 2. Miriam podjeła kroki w celu polubownego załatwienia sprawy (posty na
        forum,
        > sms, rozmowa telefoniczna). tyu odmówił. Wszystkie środki polubownego
        > załatwienia sprawy zostały przez Miriam wykorzystane.

        Tego akurat nie sposób udowodnić. Zeznania Miriam przeciw zeznaniom Tyu.


        Wobec tego Miriam
        > zwróciła się o pomoc w obronie.

        Do kogo się zwróciła? Do gminy?
        Są instytucje specjalnie powołane do tego, by w takich sytuacjach,
        jak przez Ciebie opisywana (rzeczywista, bądź nie) do nich się zwracać.


        > 3. faks dostał na firmę bo z tego adresu wysyłał do Gminy paczki i listy.

        Faks był adresowany do Tyu, czy do jego przełożonego?
        Ja tez sie na tym nie znam, ale to podobno zasadnicza różnica.


        > 4. tyu musiałby udowodnić, że Gmina miała inny adres tyu. Np. domowy. Czyli
        > przedstawic jakis dowód, że mozna było skierowac się do tyu inną drogą.

        To juz totalna bzdura. Tyu niczego nie musi niczego udowadniać w tej kwestii.


        > 5. skoro tyu oficjalnie nadawał przesyłki posługując sie adresem własnej
        firmy,
        >
        > to Gmina musiała uznac ten adres za właściwy.

        Jak wyżej. Chyba, że Tyu wyraźnie napisał, że jest szefem tej firmy.

        >
        > Aha kunce. nie sądzę aby gmina chciałaby skarżyć tyu o cokolwiek. tyu
        > przeprosił, Gminie to wystarcza.
        > w przeciwieństwie do was własnie.

        Nie chodzi o to, że gmina chciałaby kogokolwiek oskarżać.
        Chodzi o to, że Tyu mógłby oskarżyć , gdyby tylko chciał.
        Powtarzam za Kunce: Tyu jest człowiekiem porozumienia i tylko na to możecie
        liczyć.

        Z góry przepraszam za wszelkie nieścisłości.
        Ja też znam się na tym jak kura na pieprzu.
        Powtarzam opinię zaprzyjaźnionego małżeństwa prawników.

        Abe



        > Ale jak zaznaczam, na prawie nie znam się na tyle. Moze jest tu jakiś
        prawnik?
        >
        > Perła
        • Gość: Perła Re: czy są tu jacyś prawnicy? IP: *.zamosc.cvx.ppp.tpnet.pl 08.02.03, 17:49
          Gość portalu: Abe napisał(a):

          >
          > Tu nie Perła, ale przez scianę i potwierdzają co pisze kunce.
          >
          > Gość portalu: Perła napisał(a):
          >
          > > Kunce napisała, że radziła sie prawnika. i ten twierdzi, iż tyu powinien
          > podac
          > > gminę do sądu bo faks spowodował dla niego straty.
          > > Nie jestem tego pewien bo:
          > > 1. tyu obraził Miriam (co sam przyznał przepraszając ja publicznie potem).
          >
          > Tyu przeprosił Miriam za nazwanie Ciebie jej kochankiem, a nie za obrażenie
          jej
          > .
          > Kwestia czy było to obrazą w świetle podawanych przez Was samych na forum
          > informacji pozostaje do rozstrzygnięcia, niekoniecznie po Waszej myśli.

          ++++++++++++++++++++++++
          Abe jeżelo się przeprasza, to znaczy, że się obraziło. najważniejsze jest, że
          tyu miał świadomość, iż Miriam czuje się obrażona. Dawała temu wyraz i tu i w
          rozmowie telefonoicznej.
          ++++++++++++++++++++++++




          >
          > > 2. Miriam podjeła kroki w celu polubownego załatwienia sprawy (posty na
          > forum,
          > > sms, rozmowa telefoniczna). tyu odmówił. Wszystkie środki polubownego
          > > załatwienia sprawy zostały przez Miriam wykorzystane.
          >
          > Tego akurat nie sposób udowodnić. Zeznania Miriam przeciw zeznaniom Tyu.

          ++++++++++++++++++++++++++++++++++
          jak to nie? przeciez to sam tyu napisał, że Miriam dzwoniła i prosiła o
          sprostowanie a on odmówił. To jest MAPISANE, przez samego tyu.
          ++++++++++++++++++++++++++++++++++


          >
          >
          > Wobec tego Miriam
          > > zwróciła się o pomoc w obronie.
          >
          > Do kogo się zwróciła? Do gminy?
          > Są instytucje specjalnie powołane do tego, by w takich sytuacjach,
          > jak przez Ciebie opisywana (rzeczywista, bądź nie) do nich się zwracać.
          >
          >
          > > 3. faks dostał na firmę bo z tego adresu wysyłał do Gminy paczki i listy.
          >
          > Faks był adresowany do Tyu, czy do jego przełożonego?
          > Ja tez sie na tym nie znam, ale to podobno zasadnicza różnica.

          +++++++++++++++++++++++++++++++++++++
          wynika, że do przełożonego bo tyu odmówił wszelkich działań polubownych.
          +++++++++++++++++++++++++++++++++++++


          >
          >
          > > 4. tyu musiałby udowodnić, że Gmina miała inny adres tyu. Np. domowy. Czyl
          > i
          > > przedstawic jakis dowód, że mozna było skierowac się do tyu inną drogą.
          >
          > To juz totalna bzdura. Tyu niczego nie musi niczego udowadniać w tej kwestii.
          >
          >
          > > 5. skoro tyu oficjalnie nadawał przesyłki posługując sie adresem własnej
          > firmy,
          > >
          > > to Gmina musiała uznac ten adres za właściwy.
          >
          > Jak wyżej. Chyba, że Tyu wyraźnie napisał, że jest szefem tej firmy.

          +++++++++++++++++++++++++++++++++++++
          tzn gdzie należało udac się? przecież tylko ten adres znany był.
          +++++++++++++++++++++++++++++++++++++
          >
          > >
          > > Aha kunce. nie sądzę aby gmina chciałaby skarżyć tyu o cokolwiek. tyu
          > > przeprosił, Gminie to wystarcza.
          > > w przeciwieństwie do was własnie.
          >
          > Nie chodzi o to, że gmina chciałaby kogokolwiek oskarżać.
          > Chodzi o to, że Tyu mógłby oskarżyć , gdyby tylko chciał.
          > Powtarzam za Kunce: Tyu jest człowiekiem porozumienia i tylko na to możecie
          > liczyć.

          +++++++++++++++++++++++++++++++++++++
          alez Abe, niech tyu podaje Gminę do sadu.
          +++++++++++++++++++++++++++++++++++++
          • Gość: Abe do Perły - na zakończenie mojego udziału w sprawie IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 08.02.03, 18:17
            Perła.
            Proszę o jedno. Abyś mnie nie traktował jako stronę w tym sporze.
            Tu są tylko dwie strony - Tyu i Miriam (kwestia czy tylko jako Miriam, czy też
            może jako gmina).
            Przekonywanie mnie czy Tyu się przyznał, czy też nie, w tym kontekście nie ma
            najmniejszego sensu. Oboje chyba wiemy, że logika człeka nie obeznanego z
            kruczkami prawnymi, a logika faktów prawnych rzadko bywają ze sobą zbieżne.
            Powtarzam tylko co usłyszałam.
            Gdyby mnie ktoś spytał o zdanie, obu stronom odradzałabym kontynuowanie sporu
            na drodze sądowej. Szczegolnie Miriam jako osoba bardziej publiczna ma tu
            więcej do stracenia.
            Mogę wyrazić tylko swoje prywatne zdanie, co już zresztą zrobiłam.
            Znamy wersję Tyu i znamy wersję Miriam. Śmiem twierdzić, że wszystkie fakty
            znają tylko oni dwoje.
            Biorąc pod uwagę wszystkie zaszłości na forum, łatwiej mi dać wiarę Tyu niż
            Miriam. Toteż stoję po jego stronie, absolutnie nie uzurpujac sobie przy tym
            prawa do obiektywizmu.
            W tym dążeniu do obiektywizmu przeszkadza mi, że donos jest czymś czego nie
            jestem sobie w stanie usprawiedliwić żadnymi okolicznościami.
            Gdybym czuła się molestowana, znalazłabym sto sposobów, by gość odczepił się na
            zawsze. Na pewno nie wabiłabym go na forum juz chwilę po tym jak stracił
            zainteresowanie moją osobą. Przecież to było widoczne gołym okiem.
            Na szczęście nie jestem sędzią.
            W ogóle mam już dosyć tego drążenia.
            Jakie z tego mogą wyniknąć korzyści i dla kogo?
            Rozstrzygnięcie, jeśli się dokona, to w realu a nie tutaj.
            Dla mnie ten temat w jego forumowej odsłonie jest już zamknięty.
            Mogę do niego wrócić tylko na wyraźne życzenie Tyu.
            Kończę, bo mam ochotę na spotkanie z kimś, kto nie jest w tym g... umoczony.
            Wybieram się do przyjaciół.
            Abe



            • Gość: Krzys52 do Perły - na zakończenie mojego udziału w sp IP: *.proxy.aol.com 08.02.03, 19:06
              Gość portalu: Abe napisał(a):

              > Perła.
              > Proszę o jedno. Abyś mnie nie traktował jako stronę w tym sporze.
              > Tu są tylko dwie strony - Tyu i Miriam (kwestia czy tylko jako Miriam, czy
              też może jako gmina).
              ..
              ::::
              Do Tyu
              Autor: Gość: Abe IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl
              Data: 06-02-2003 03:03 + odpowiedz na list

              + odpowiedz cytując


              --------------------------------------------------------------------------------

              Tyu.
              Ty wiesz, że jestem bez reszty po Twojej stronie.
              Ciebie nie muszę upewniać, ale chcę by także inni o tym wiedzieli.
              Po raz pierwszy nie mam cienia wątpliwości jak należy ocenić całe zdarzenie.
              Po raz pierwszy też będę bardziej "hiacyntowa" niż sam Hiacynt.
              To nie jest sprawa, którą może zakończyć wyjaśnienie Miriam.
              Dobrze pamiętam czasy i ludzi, którym działalność donosicielska osób pokroju
              Miriam zniszczyła życie. Nie tłumaczy jej ani młodość, ani głupota.
              Podłość, to cecha charakteru, z której się nie wyrasta.
              Abe
              ..
              :::
              A w poscie tuz powyzej (w tym samym "Tyu 3") usilowalas manipulowac Scanem (w
              innych watkach tez) i ustawic go przeciw M & P.
              ..
              Nie masz zycia wredna cholero.
              ..
              K.P.
              .
              .
              .







              > Przekonywanie mnie czy Tyu się przyznał, czy też nie, w tym kontekście nie ma
              > najmniejszego sensu. Oboje chyba wiemy, że logika człeka nie obeznanego z
              > kruczkami prawnymi, a logika faktów prawnych rzadko bywają ze sobą zbieżne.
              > Powtarzam tylko co usłyszałam.
              > Gdyby mnie ktoś spytał o zdanie, obu stronom odradzałabym kontynuowanie sporu
              > na drodze sądowej. Szczegolnie Miriam jako osoba bardziej publiczna ma tu
              > więcej do stracenia.
              > Mogę wyrazić tylko swoje prywatne zdanie, co już zresztą zrobiłam.
              > Znamy wersję Tyu i znamy wersję Miriam. Śmiem twierdzić, że wszystkie fakty
              > znają tylko oni dwoje.
              > Biorąc pod uwagę wszystkie zaszłości na forum, łatwiej mi dać wiarę Tyu niż
              > Miriam. Toteż stoję po jego stronie, absolutnie nie uzurpujac sobie przy tym
              > prawa do obiektywizmu.
              > W tym dążeniu do obiektywizmu przeszkadza mi, że donos jest czymś czego nie
              > jestem sobie w stanie usprawiedliwić żadnymi okolicznościami.
              > Gdybym czuła się molestowana, znalazłabym sto sposobów, by gość odczepił się
              na
              >
              > zawsze. Na pewno nie wabiłabym go na forum juz chwilę po tym jak stracił
              > zainteresowanie moją osobą. Przecież to było widoczne gołym okiem.
              > Na szczęście nie jestem sędzią.
              > W ogóle mam już dosyć tego drążenia.
              > Jakie z tego mogą wyniknąć korzyści i dla kogo?
              > Rozstrzygnięcie, jeśli się dokona, to w realu a nie tutaj.
              > Dla mnie ten temat w jego forumowej odsłonie jest już zamknięty.
              > Mogę do niego wrócić tylko na wyraźne życzenie Tyu.
              > Kończę, bo mam ochotę na spotkanie z kimś, kto nie jest w tym g... umoczony.
              > Wybieram się do przyjaciół.
              > Abe
              >
              >
              >
              • Gość: Krzys52 * _ Nie masz Zycia, Wredna Cholero _ * IP: *.proxy.aol.com 08.02.03, 19:08
                do Perły - na zakończenie mojego udziału w sp
                Autor: Gość: Krzys52 IP: *.proxy.aol.com
                Data: 08-02-2003 19:06 + odpowiedz na list

                + odpowiedz cytując


                --------------------------------------------------------------------------------
                Gość portalu: Abe napisał(a):

                > Perła.
                > Proszę o jedno. Abyś mnie nie traktował jako stronę w tym sporze.
                > Tu są tylko dwie strony - Tyu i Miriam (kwestia czy tylko jako Miriam, czy
                też może jako gmina).
                ..
                ::::
                Do Tyu
                Autor: Gość: Abe IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl
                Data: 06-02-2003 03:03 + odpowiedz na list

                + odpowiedz cytując


                --------------------------------------------------------------------------------

                Tyu.
                Ty wiesz, że jestem bez reszty po Twojej stronie.
                Ciebie nie muszę upewniać, ale chcę by także inni o tym wiedzieli.
                Po raz pierwszy nie mam cienia wątpliwości jak należy ocenić całe zdarzenie.
                Po raz pierwszy też będę bardziej "hiacyntowa" niż sam Hiacynt.
                To nie jest sprawa, którą może zakończyć wyjaśnienie Miriam.
                Dobrze pamiętam czasy i ludzi, którym działalność donosicielska osób pokroju
                Miriam zniszczyła życie. Nie tłumaczy jej ani młodość, ani głupota.
                Podłość, to cecha charakteru, z której się nie wyrasta.
                Abe
                ..
                :::
                A w poscie tuz powyzej (w tym samym "Tyu 3") usilowalas manipulowac Scanem (w
                innych watkach tez) i ustawic go przeciw M & P.
                ..
                Nie masz zycia wredna cholero.
                ..
                K.P.
                .
                .
                .







                > Przekonywanie mnie czy Tyu się przyznał, czy też nie, w tym kontekście nie ma
                > najmniejszego sensu. Oboje chyba wiemy, że logika człeka nie obeznanego z
                > kruczkami prawnymi, a logika faktów prawnych rzadko bywają ze sobą zbieżne.
                > Powtarzam tylko co usłyszałam.
                > Gdyby mnie ktoś spytał o zdanie, obu stronom odradzałabym kontynuowanie sporu
                > na drodze sądowej. Szczegolnie Miriam jako osoba bardziej publiczna ma tu
                > więcej do stracenia.
                > Mogę wyrazić tylko swoje prywatne zdanie, co już zresztą zrobiłam.
                > Znamy wersję Tyu i znamy wersję Miriam. Śmiem twierdzić, że wszystkie fakty
                > znają tylko oni dwoje.
                > Biorąc pod uwagę wszystkie zaszłości na forum, łatwiej mi dać wiarę Tyu niż
                > Miriam. Toteż stoję po jego stronie, absolutnie nie uzurpujac sobie przy tym
                > prawa do obiektywizmu.
                > W tym dążeniu do obiektywizmu przeszkadza mi, że donos jest czymś czego nie
                > jestem sobie w stanie usprawiedliwić żadnymi okolicznościami.
                > Gdybym czuła się molestowana, znalazłabym sto sposobów, by gość odczepił się
                na
                >
                > zawsze. Na pewno nie wabiłabym go na forum juz chwilę po tym jak stracił
                > zainteresowanie moją osobą. Przecież to było widoczne gołym okiem.
                > Na szczęście nie jestem sędzią.
                > W ogóle mam już dosyć tego drążenia.
                > Jakie z tego mogą wyniknąć korzyści i dla kogo?
                > Rozstrzygnięcie, jeśli się dokona, to w realu a nie tutaj.
                > Dla mnie ten temat w jego forumowej odsłonie jest już zamknięty.
                > Mogę do niego wrócić tylko na wyraźne życzenie Tyu.
                > Kończę, bo mam ochotę na spotkanie z kimś, kto nie jest w tym g... umoczony.
                > Wybieram się do przyjaciół.
                > Abe
                >
                >
                >




                • Gość: Abe Re: * _ Nie masz Zycia, Wredna Cholero _ * IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 09.02.03, 13:18

                  Spróbuj wreszcie czytając rozumieć także to co czytasz.
                  Tylko na czas czytania wyłącz swoje negatywne względem autora emocje,
                  właśnie po to by zrozumieć.
                  Potrafisz być czasem logiczny i precyzyjny do bólu, więc czemu nie tym razem?
                  Jeszcze raz:
                  1. nie jestem stroną w sporze
                  2. mimo to opowiadam się po stronie Tyu
                  3. wierzę Tyu jako osoba, która zna go dobrze od wielu miesięcy i która
                  swoją wiedzę o nim opiera na korespondencji dotyczącej róznych spraw,
                  a dzięki temu dającej głębszą niźli tylko ogląd forumowy znajomość człowieka
                  4. jestem skłonna także dawać wiarę Tyu a nie Miriam w kontekście postów, które
                  oboje zamieszczali tu na forum
                  5. w dawaniu wiary słowom Miriam przeszkadzają mi dodatkowo posty Perły
                  dotyczące jego znajomosci prywatnej korespondencji Miriam-Tyu
                  6. w dawaniu wiary słowom Miriam przeszkadza mi jej awanturniczy charakter,
                  którego efektów niejednokrotnie forum doświadczało
                  7. w dawaniu wiary słowom Miriam przeszkadzaja mi wielokrotnie podejmowane
                  przez tandem M+P próby wyszydzania i ośmieszania Tyu
                  8. punkty od 3 do 7 uniemożliwiają mi bycie obiektywną, z czego zdaję sobie
                  sprawę
                  9. bycie obiektywną, oprócz punktów od 3 do 7, uniemożliwia mi także fakt,
                  że każdą działalność donosicielską uważam za szczególnie obrzydliwą,
                  bez względu na okoliczności jej zaistnienia
                  10.pytanie skierowane do Scana miało znacznie szerszy kontekst (zrozumiały
                  dla mnie i osoby, do której było skierowane, choć juz niekoniecznie dla
                  osób postronnych), a jego odpowiedź była być może najważniejszą
                  z odpowiedzi, jakie kiedykolwiek na tym forum otrzymałam - dotyczyła
                  bowiem pryncypiów, a nie wyłącznie sprawy Miriam i Tyu (daj sobie spokój)
                  11.dotyczy innego postu: nie szukam żadnej bliskości z tobą, wręcz przeciwnie
                  - z reguły staram się ciebie unikać. Nie wnikając w szczegóły, normalna
                  rozmowa miedzy nami nie jest możliwa. Wiesz o tym równie dobrze jak ja,
                  choć powody, które nami kierują są zapewne inne.

                  Jeśli nie szkoda ci czasu na dopisywanie się pod każdym moim postem, to go
                  sobie marnotraw na zdrowie. Powyższe wyjaśnienie jest ostatnią rzeczą, którą
                  mogłam dla ciebie zrobić. Odpowiadać mogę na konkretne pytania, jeśli takie
                  jeszcze masz, a nie na napastliwe zaczepki.
                  Co do życia - to jakby na to nie patrzeć, wciąż je mam i to całkiem niezłe.
                  Wredna Cholera.
      • Gość: kunce Re: czy są tu jacyś prawnicy? IP: *.chello.pl 08.02.03, 19:03
        Gość portalu: Perła napisał(a):

        > Kunce napisała, że radziła sie prawnika.

        Perła, żeby pisać, trzeba czytać - moi nauczyciele powtarzali to ciągle.

        i ten twierdzi, iż tyu powinien podac
        > gminę do sądu bo faks spowodował dla niego straty.

        rozmawiałam z zaprzyjaźniona osoba o sytuacjiprawnej tyu. Prawnik uważa, że
        sytuacja tyu jest dużo lepsza, niż m.in. Ty i jeszcze ze dwie osoby, staracie
        sie nam to przedstawiać.
        Informuję, że wedle mojej wiedzy straszenie, że tyu będzie nadal ponosił
        straty, nie koniecznie musi znajdować potwierdzenie w rzeczywistości.

        > Nie jestem tego pewien bo:
        > 1. tyu obraził Miriam (co sam przyznał przepraszając ja publicznie potem).
        > 2. Miriam podjeła kroki w celu polubownego załatwienia sprawy (posty na
        forum,
        > sms, rozmowa telefoniczna). tyu odmówił. Wszystkie środki polubownego
        > załatwienia sprawy zostały przez Miriam wykorzystane. Wobec tego Miriam
        > zwróciła się o pomoc w obronie.
        > 3. faks dostał na firmę bo z tego adresu wysyłał do Gminy paczki i listy.
        > 4. tyu musiałby udowodnić, że Gmina miała inny adres tyu. Np. domowy. Czyli
        > przedstawic jakis dowód, że mozna było skierowac się do tyu inną drogą.
        > 5. skoro tyu oficjalnie nadawał przesyłki posługując sie adresem własnej
        firmy,
        >
        > to Gmina musiała uznac ten adres za właściwy.
        >
        > Aha kunce. nie sądzę aby gmina chciałaby skarżyć tyu o cokolwiek. tyu
        > przeprosił, Gminie to wystarcza.

        jestem pewna, że gmina nie będzie chciała skarzyc o cokolwiek tyu, bo moja wyga
        prawnicza też jest zdania, że sformułowanie takiej skargi byłoby bardzo
        kłopotliwe dla jej autorów

        > w przeciwieństwie do was własnie.

        nie rozumiem tego "do was". Wy, towarzyszu, na egzkutywie jesteście?

        > Ale jak zaznaczam, na prawie nie znam się na tyle. Moze jest tu jakiś
        prawnik?
        >
        > Perła

        dwukrotnie napisałam, jak sobie wyobrażam zakończenie sprawy - Miriam realnie
        musi naprawić realna szkodę.

        i po raz kolejny piszę: jestem za wynagrodzeniem tyu krzywdy i zamknięciem
        sprawy.
        Powinno do niektórych dotrzeć, że tyu nie musi na kolanach negocjować. A
        negocjacje nie polegaja na powiedzeniu: tyu, zrobisz tak ja chcę, albo sie
        zemszczę i cie zniszcze.

        Zresztą sprawy zaczynają żyć własnym życiem pozaforumowym. Jeśli ktoś chce
        powstrzymać lawine, powinien szybko - bardzo szybko - zadośćuczynić
        pokrzywdzonemu. Myślę, że przed poniedziałkiem zainteresowani na forum powinni
        dowiedzieć się, jak to zadośćuczynienie ma wyglądać.
        Takie jest moje zdanie wyrażane publicznie (a więc nie prywatnie), jako głos w
        dyskusji o zaistniałej sytuacji.
    • jenisiej Zagadka Danki 08.02.03, 16:47
      d_nutka napisała:

      > jeśli chcesz nadal cokolwiek Perle udowadniać, to nie rób już tego w moim
      > wątku "Perła łże..."
      > mam jeszcze jedną prośbę
      > bądź bardziej wyważony w doborze cytatów
      > weź pod uwagę, że czytają teraz osoby nie od początku wciągnięte w konflikt.
      > czy mam ci przekazać opinię mojej córki, która od tygodnia śledzi wątek o
      > perle i honorze?
      > a historię zna z moich przekazów od początku mojej bytności na forum.
      > mój syn zresztą też.
      > ciekawe czasem co młodzi o nas myślą.

      Danka, to jest wyzwanie dla wszystkich na forum.
      Zgaduje pierwszy:

      "Wszyscy jestescie niezle pop... To wszystko jest obrzydliwe i niczego
      dobrego nie da - tylko eskalacje awantur na forum i w realu"
      I moze jeszcze:
      "Mamusiu kochana, uzaleznienia mozna leczyc. Takze to od Internetu."

      Trafilem? Jesli tak, to gratuluje rozsadnej corki.

      Pozdrawiam - Ciebie i Dzieci
      jeni
      • d_nutka Re: Zagadka Danki______do jenisieja 08.02.03, 19:18
        ciekawe czasem co młodzi o nas myślą.
        ------------------------------------------------
        Danka, to jest wyzwanie dla wszystkich na forum.
        Zgaduje pierwszy:

        "Wszyscy jestescie niezle pop... To wszystko jest obrzydliwe i niczego
        dobrego nie da - tylko eskalacje awantur na forum i w realu"
        I moze jeszcze:
        "Mamusiu kochana, uzaleznienia mozna leczyc. Takze to od Internetu."

        Trafilem? Jesli tak, to gratuluje rozsadnej corki.

        Pozdrawiam - Ciebie i Dzieci
        jeni
        ------------------------------------------------

        trafiony !
        i to "może jeszcze"- jest pod kontrolą.

        Pozdrawiam
        Danka


        ps.
        ale moja rozsądna córka poza tym powiedziała iż donos jednak jest niewybaczlnym
        postępkiem i uznała, ze moja reakcja byla prawidłowa
        • jenisiej Danka, masz madra corke 08.02.03, 21:44
          d_nutka napisała:

          > ciekawe czasem co młodzi o nas myślą.
          > ------------------------------------------------
          > Danka, to jest wyzwanie dla wszystkich na forum.
          > Zgaduje pierwszy:
          >
          > "Wszyscy jestescie niezle pop... To wszystko jest obrzydliwe i niczego
          > dobrego nie da - tylko eskalacje awantur na forum i w realu"
          > Trafilem? Jesli tak, to gratuluje rozsadnej corki.
          ---------

          > trafiony !

          No, popatrz. Mam intuicje, okazuje sie.

          > I moze jeszcze:
          > "Mamusiu kochana, uzaleznienia mozna leczyc. Takze to od Internetu."

          ---------
          > i to "może jeszcze"- jest pod kontrolą.

          Danka, ja niczego nie sugeruje, ale wszyscy uzaleznieni tak twierdza -
          bardzo dlugo, dopoki nie narobia sobie bardzo powaznych klopotow.
          Wtedy dopiero niektorzy zaczynaja "trzezwiec". Spytaj fachowcow.

          > ale moja rozsądna córka poza tym powiedziała iż donos jednak jest
          > niewybaczlnym
          > postępkiem i uznała, ze moja reakcja byla prawidłowa

          Jak gdzies pisalem - nie mam zamiaru osadzac tej sprawy - to jest real,
          nikt tu nie ma wszystkich danych. A Ty (i Twoja corka) znacie ja blizej
          z jednej strony, po ktorej od dawna jestes zaangazowana emocjonalnie
          i na sedziego, niestety, tu sie nie nadajesz.

          Pozdrawiam Ciebie i Corke -
          jeni

    • Gość: Hiacynt Re: Hiacyncie IP: 195.205.252.* 08.02.03, 17:01
      d_nutka napisała:

      > jeśli chcesz nadal cokolwiek Perle udowadniać, to nie rób już tego w moim
      > wątku "Perła łże..."


      Ja niczego Perle nie udowadniam. Ja mu oświeżam pamięć.
      Tak się składa, że istotne dla mnie fakty są udokumentowane na forum.

      > mam jeszcze jedną prośbę
      > bądź bardziej wyważony w doborze cytatów

      Danutko, jestem bardszo wyważony. Nie wiuem, czy łódzka gmina przysłała
      swojego obserwaora, ale do "cytatów" miriamowych o obozach koncentracyjnych, o
      wypruwaniu żyuł, o płodzeniu dzieci nie sięgam. Miriam i Perła powinni
      sięgnąć KONIECZNIE. DAnutko, pisałem, że jest to sprawa PRECEDENSOWA od samego
      początku. isałekm o POWADZE SYTUACJI. Zdaje się, że te proste fakty nie dotarły
      do Miriam i Perły.

      nie kontaktuję się z Tyu, właśnie po to, by być niezależnym. By nikt jemu nie
      zarzucił, że cokolwiek inspiruje, albo żeby ktoś mi zarzucił, że wpływam na Tyu.
      Nie znam realnie Tyu, nigdy z nim nie rozmawiałem przez telefon.
      Jureek napsał, że utrzymuję z Tobą kontak mailowy. Wiesz, że insynuował.

      > weź pod uwagę, że czytają teraz osoby nie od początku wciągnięte w konflikt.
      > czy mam ci przekazać opinię mojej córki, która od tygodnia śledzi wątek o
      > perle i honorze?

      Chętnie poznam. Jeżeli czegoś nie rozumie, to przedstawię jej swój punkt
      widzenia. Zakłądam, że jest pełnoletnia.

      > a historię zna z moich przekazów od początku mojej bytności na forum.
      > mój syn zresztą też.
      > ciekawe czasem co młodzi o nas myślą.

      Czy Miriam i Perła o tym nie pomyśleli? Czy oni nie zdają sobie w dalszym ciągu
      sprawy z powagi sytuacji?
      Po pierwsze chodzi mi o dobro forum i po drugie chodzi mi o dobro Tyu.
      Wiem, że nie należy się cofać przed podłością, szantażem, groźbami.
      Perła mi też groził, też próbował meni szantazować.

      Czytam gdzieś słowa Perły:
      "A! dobrze żes mi przypomniała że Hiacynt i Danka bardziej obrażali."

      Czy ten idiota, nie wie, ze jego ubeckie metody poniosły klęskę.
      Czy nie zdaje sobie sprawy ten manipulator i łgarz forumowy,
      że obrażali mnie wielokrotnie bardziej?

      > pozdrawiam
      > Danka

      pozdrawiam Datnutko

      taki szybki list, do wieczora nie mam czasu.
      Ale jak zawsze jestem w pobliżu. Kazdy cytat jest wklejony w sposób
      przemyślany i celowy, prosazę wytłumacz dzieciom smile)

      Jeżeli mają Ci za złe Twoje słowa do Miriam i Perły, to jeżeli sobie
      życzysz, mogę im wytłumaczyć twoją motywację smile)

      Miriam i Perle bardzo trudno będzie znaleźć moje cytaty obraźliwe, gdyż ich nie
      ma. Są odpowiedzią na ich słowa. Nie dałem, się wyprowadzić im z równowagi.

      Konkubina? Konkubent? Przecież tak się przedstawiali na forum, nie używając
      tych słów.



      • Gość: Perła Re: Hiacyncie IP: *.zamosc.cvx.ppp.tpnet.pl 08.02.03, 17:38
        jasne Hiacynt, nazywanie mnie psycholem, nie jest obelgą według ciebie?. To
        pierwsze z brzegu.

        Perła
        • Gość: Hiacynt _______Perłaa, jak ty to robisz?? IP: 195.205.252.* 08.02.03, 18:47
          Gość portalu: Perła napisał(a):

          > jasne Hiacynt, nazywanie mnie psycholem, nie jest obelgą według ciebie?. To
          > pierwsze z brzegu.
          >
          > Perła


          doskonale wiem dlaczego nazywam ciebie psycholem, czy też sadystycznym
          psycholem. Wiem, w jaki sposób bym to uzasadnił te sformulowania.
          Oczywiście, że są to słowa obrażliwe, ale po pierwsze.

          Czyżbś zapomniał co o mnie pisałeś?

          A po drugie, ważniejsze. Nazywam ciebie sadystycznym psycholem za Twój
          stosunek do forumowiczów. Słabszych, bezbronnych. Za działalność na forum
          do roku. Niszczenie wątków, atakowanie ludzi.

          Jasne?



          List o tobie Perła:

          • Do Perły, i innych - mała refleksja... adres: *.is.pan.pl Gość portalu:
          Kasia 04-10-2001 09:50 odpowiedz na list odpowiedz cytując

          Myślę, że to odpowiedni moment abym i ja dorzuciła swoje "pięć groszy", tym
          bardziej, że jestem stroną osobiście zainteresowaną sprawą JA (TY) i jego
          odejściem.Cała ta sytuacja jest dla mnie równie przykra co i niezrozumiala.
          Ataki na JA trącają mi hipokryzją, szczególnie ze strony Perły, który nie wiem
          dlaczego stawia siebie ponad innymi. A przecież taki święty nie zawsze był i
          nie zawsze jest. Coś w rodzaju : jeśli jesteś bez grzechu - rzuć
          kamieniem....Szanowny Perło - zastanawiałeś się kogo to "wyrzuciłeś" z forum.

          W sprawie JA sie nie poczuwasz - rączki czyste. OK, wolna wola, ale pozwól, że
          poinformuje Cię, że to dzięki Tobie ja stąd zniknęłam - bez wielkich słów i
          zbędnych ceregieli. Może nie byłam tak aktywna jak Ty i wielu innych, no ale
          byłam. A Ty, żeby dopiec JA, postawić na swoim lub osiągnąć jakieś inne
          nieznane mi cele - wlazłeś "z buciorami" w "Biskupi polscy..." chamsko
          komentując moją z JA korespondencję uzurpując sobie jednocześnie prawo
          pouczania mnie. Jak myślisz, jaki poziom tym osiągnąłeś?
          Swego czasu lubiłam forum - przymykałam oczy na kłótnie, błoto... starając się
          jednocześnie być wobec innych w porządku. I chyba nikomu tym krzywdy nie
          zrobiłam. Ty, Perło, w swojej wyimaginowanej nieomylności i egoiźmie z
          bezwzględną premedytacją to zlekceważyłeś i, jak widzę, jesteś z siebie
          zadowolony.
          No cóż, gratuluję. A swoją drogą - jak Ty to robisz, że wychodzisz zawsze "na
          czysto", że większość traktuje Cię niemal jak forumowego guru?
          Czyżby Twój "blask" innych zaślepiał?

          =================================================

          Hiacynt

          uważnie przeczytaj ten list, nie tłumacz się, gdyz nie o to chodzi.
          List pisany półtora roku temu.

          "A swoją drogą - jak Ty to robisz, że wychodzisz zawsze "na czysto", że
          większość traktuje Cię niemal jak forumowego guru?
          Czyżby Twój "blask" innych zaślepiał? "

      • _helga Szczerze gratukuje Kunce rozsadku 08.02.03, 17:50
        Mysle ze zrobilas bardzo madrze radzac sie prawnika. Mysle tez, ze pare innych
        osob tez mogloby zasiegnac takiej porady. Jesli mozna jeszcze cos doradzic, to
        zanim zaczniecie wojne totalna w realu, zapytajcie sie tych adwokatow o
        mozliwosci polubownego zakonczenia tego konfliktu i sie po prostu ich
        posluchajcie. Prawnicy na pewno wam dobrze poradza, bo nie kieruja sie emocjami.

        Kunce, pozwole sobie jeszcze zasugerowac, zebys zapytala swojego prawnika komu
        Miriam moze wytoczyc proces za poniesione straty moralne. Szczerze mowiac widze
        wiecej mozliwosci tego rodzaju procesow, nie tylko wytaczanych przez Miriam czy
        Tyu, i dlatego wydaje mi sie ze jakies polubowne rozwiazanie byloby najlepsze.
        W realu, nie tutaj, bo inaczej za jakis czas wszystko sie moze od nowa zaczac.
        A po co. W tej awanturze biora udzial takze ludzie, ktorzy calkiem ciekawe
        posty potrafia pisac na rozne tematy, wiec moze jest szansa na powrot do
        normalnosci?
        • Gość: Krzys52 Przeciez to Sa Tluki, Helgo. Rozsadek Jest im Obcy IP: *.proxy.aol.com 08.02.03, 19:23
          Nie ma, Helgo, nic gorszego jak pieniacka inteligencja szpagatowa.
          ..
          Gdy zejdziesz z listy to koniecznie wydezynfekuj sie. Kontakty z tym szajsem
          moga byc zgubne dla zdrowia i zycia.
          ..
          Pzdr.
          K.P.
          ..
          ..


          _helga napisała:

          > Mysle ze zrobilas bardzo madrze radzac sie prawnika. Mysle tez, ze pare
          innych
          > osob tez mogloby zasiegnac takiej porady. Jesli mozna jeszcze cos doradzic,
          to
          > zanim zaczniecie wojne totalna w realu, zapytajcie sie tych adwokatow o
          > mozliwosci polubownego zakonczenia tego konfliktu i sie po prostu ich
          > posluchajcie. Prawnicy na pewno wam dobrze poradza, bo nie kieruja sie
          emocjami
          > .
          >
          > Kunce, pozwole sobie jeszcze zasugerowac, zebys zapytala swojego prawnika
          komu
          > Miriam moze wytoczyc proces za poniesione straty moralne. Szczerze mowiac
          widze
          >
          > wiecej mozliwosci tego rodzaju procesow, nie tylko wytaczanych przez Miriam
          czy
          >
          > Tyu, i dlatego wydaje mi sie ze jakies polubowne rozwiazanie byloby
          najlepsze.
          > W realu, nie tutaj, bo inaczej za jakis czas wszystko sie moze od nowa
          zaczac.
          > A po co. W tej awanturze biora udzial takze ludzie, ktorzy calkiem ciekawe
          > posty potrafia pisac na rozne tematy, wiec moze jest szansa na powrot do
          > normalnosci?
    • Gość: Perła człowiek HONORU IP: *.zamosc.cvx.ppp.tpnet.pl 08.02.03, 18:35
      tyu powszechnie jest tu uważany za człowieka HONORU właśnie.
      tyu napisał o Miriam to co napisał. Nie wnikając w to czy to było obraźliwe czy
      nie, przyjrzyjmy innej stronie się.
      Ważniejsze jest, że Miriam poczuła obrażona się. Tym bardziej, ze znaja się,
      rozmawiali przez telefon wielokrotnie, pisali listy do siebie, zwierzali itd.
      Miriam jest kobietą. Prosi na forum o sprostowanie. Człowiek HONORU milczy.
      Miriam dzwoni do tyu. tyu widząc, że dla Miriam to przykra sprawa jest, odmawia
      i odkłada słuchawkę. O co prosi człowieka HONORU Miriam? O post, zwykły post ze
      słowem: odwołuję! Czy to są działania człowieka HONORU?
      Ja za takiego nie uchodze tu ale gdyby do mnie zadzwoniła kobieta i poprosiła
      bo to dla niej ważne jest, to natychmiast bym jej powiedział: za minute bedzie
      post na forum z przeprosinami i bukietem kwiatów będzie.
      Bo ja (człowiek niehonorowy według Hiacynta) miękknę od razu jak kobieta zwraca
      się z taką prośbą do mnie osobiście.
      Człowiek HONORU odkłada słuchawkę słysząc prośbę dotknietej kobiety.
      Nie chcę być człowiekiem honoru w rozumieniu waszym.

      Ponieważ jutro jadę w podróż daleką, i nie będzie mnie tu, to chciałem abyście
      wiedzieli, że inne zdanie na ten temat mam.

      Perła
    • Gość: AndrzejG a chłop mi mówił:ma być więcej kurek niż kogutów. IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 08.02.03, 19:46
      Gdy opis tego konfliktu ukaże się w jakiejkolwiek prasie , to wtedy jak
      najbardziej będzie pasował do Aktualności.W zasadzie to temat banalny , ot
      dwa koguty skakały wokół jednej kurki , a ta kurka na pokaz z drugim kogutem,
      na oczach całego kurnika... -chyba wirtualnie - ale koguta bolało.....
      Kurka zabrnęła za daleko i wszystko byłoby dobrze,gdyby to nie była koszerna
      kurka, ale sama sie przecież o to prosiła , wykorzystując biuro koszernego
      naczelnego koguta.
      Tak więc z historii banalnej tworzy się konflikt narodowościowy.To jest chore.
      Dajcie sobie na wstrzymanie , usiądźcie razem w realu i wyjaśnijcie sobie
      wszystko.Ja nie zamierzam ginąć w jakiejś wojnie za cudzą dupę.
      • Gość: Krzys52 Re: a chłop mi mówił:ma być więcej kurek niż kogu IP: *.proxy.aol.com 08.02.03, 19:57
        Gość portalu: AndrzejG napisał(a):

        "i wszystko byłoby dobrze,gdyby to nie była koszerna kurka."
        ..
        ::::
        Ja powiedzialbym - prawie wszystko, gdyz tu jeszcze idzie o ambicje Hiacka
        ktorego tworczosc para M & P konsekwentnie osmieszala. Ale tez czy nie sa
        smieszne przekonania zgodnie z ktorymi wartosc dziela literackiego winna byc
        oceniana w swietle jego moralnego prowadzenia sie? Osiol nie zdaje sobie sprawy
        z tego, ze gdyby zrealizowac powyzszy postulat to o wartosci literackiej dziela
        nie decydowaliby profesjonalisci, badz nawet ogol odbiorcow, lecz
        tzw. "autorytety moralne". A ze wymienieni osmieszali hiackowy ambitny poglad
        wiec... Dalszy ciag juz znasz: wielopoziomowe intryi i klamstwa. Gnoj.
        ..
        K.P.
        • Gość: Hiacynt Re: a chłop mi mówił:ma być więcej kurek niż kogu IP: 195.205.252.* 08.02.03, 23:02
          Gość portalu: Krzys52 napisał(a):

          > Ale tez czy nie sa smieszne przekonania zgodnie z ktorymi wartosc dziela
          > literackiego winna byc oceniana w swietle jego moralnego prowadzenia sie?



          łżesz K52

          a może chcesz mnie zacytować ?

          Hiacyt

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka