patience
04.11.08, 21:48
manny_ramirez napisał, ze lewicowcy moga sie wynosic do USA, gdzie teraz
bedzie marksizm, i ze nie sadzil, ze tego dnia dozyje. No coz. Manny
ramirezowi dotkliwie dolegaja braki w edukacji. New Deal jest wynalazkiem
amerykanskim. Keynsizm to nie marksizm. To raczej milosnicy ideolo wyznawanej
przez Ryżego Mydłka (mniejsza z tym, czy realizowanej) mogą się wynosić na
Madagaskar. Dodatkową, przyjemną wiadomością jest to, że nie tylko lobby
militarne i elitaryzm dostają teraz w doopę, ale też rasizm właśnie dostaje w
doopę w skali globalnej.
Jaki wygrana Obamy będzie miała skutek w Polsce? Nastała pogoda na New Deal,
czytaj - nowy okrągły stół, tyle, że zupełnie innego rodzaju, niż poprzedni.
Powstanie w Polsce Partia Demokratyczna, tylko bardziej na lewo niż w USA, bo
to Europa, nie Ameryka. Nastała pogoda dla socjaldemokratów, jak wieszczył w
Rzepie Rafał Ziemkiewicz. Zgadzam się z nim, że będzie to lewica innego
rodzaju niż dotychczasowa, tj. nie postPRLowska i nie związana z baronami III
RP. Ziemkiewicz myśli, że słońce świeci najlepiej dla lewicowców, którzy
kontestowali Okrągły stół z jego reformami Balcerowicza, korupcję III RP, i
którzy nie odpuścili nigdy z postulatów socjalnych. Dlatego jestem b.
zadowolona, że mam taką sygnaturkę, jaką mam. Opłacało się popierać takich
ludzi jak Pinior, mimo, że nie było dla nich wtedy pogody.
Na wygranej Obamy zyskają też związki zawodowe. W usa odżyje AFL-CIO, a 3
Polsce już doszło do pierwszego i jedynego, jak dotąd, cudu Tuska - udało mu
się zjednoczyć przeciwko sobie wszystkie związki zawodowe, które razem
zdecydowały się na okupację pomieszczeń rządowych i jednakowo projekty Ryżego
Mydłka oceniają. Czy to się skonczy wspólną centralą, jak w USA? Może nie od
razu, ale to bardzo poważny sygnał, że podziały z czasów PRL odchodzą w
przeszłość.
Dlatego razem z neocons na Madagaskar mogą się wynieść okazy, które do dziś
się nie wydobyły z PRL. Na lewicy dotyczy to nie tylko postpzpr. A raczej nie
wszystkich z PZPR. Naturalna koleja rzeczy nastepuje tam wymiana pokolen i
trudno to kolejne pokolenie obciazac winami poprzednikow. Paradoksalnie, razem
z postpzprowskimi elitami na umowny Madagaskar moze tez odplynac Michnik. Jego
cytowane dzis wypowiedzi z ToK sa bardzo gleboko zanurzone w muzealnych
dylematach, Jaruzelskim, kiszczaku, agentach, etc. Nie ma nic do powiedzenia o
wspolczesnosci. Chyba, ze to sobie przemysli....