Dodaj do ulubionych

Ania z Baru-pytanie do kobiet i nie tylko

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.10.04, 21:02
Witam ! Powiedzcie moje drogie Panie,co byście zrobiły na jej miejscu?
Przecież dziś było widać jak na dłoni ,ze Polsat chce za wszelką cene
dowalić jej na maxa.Co ona tam jeszcze robi?Czy chęć zdobycia Porsche dla
niej jest tak wielka,że pozwala sobą pomiatać?(patrz wypowiedź niejakiej
Mandaryny)Do Tanga trzeba dwojga! Ten kolo tez nie jest bezwiny a jak na
razie wszystkie pioruny trafiają w nią.O co jej chodzi?Wytłumaczcie prostemu
chłopu.Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • b_bb Re: Ania z Baru-pytanie do kobiet i nie tylko 14.10.04, 22:12
      Witaj, prosty chłopie, jam prosta baba i też tego nie pojmuję. Zgadzam się z
      Tobą, że oboje z Witkiem są jednakowo winni, a pojęcia nie mam, czemu z niego
      robi się ofiarę, której należy współczuć i trzymać kciuki, zaś Ance zarzuca się
      wszystko zło.
      Nie wiem, co bym zrobiła na jej miejscu, gdyż nigdy nie dopuściłabym do podobnej
      sytuacji, w jakiej ona się znalazła.
      Chciała zapewne powalczyć z obrazkiem matki-Polki i pokazać, jaka z niej luzara
      i sexbomba. Szkoda, że wybrała do tego tak niebezpieczny obiekt poczynań.
      Uważam, że powinna elegancko i honorowo pożegnac się z programem, gdyż pchają ją
      na muliste dno.
    • Gość: la_ki Re: Ania z Baru-pytanie do kobiet i nie tylko IP: *.met.pl 14.10.04, 22:17
      Gdybym był na jej miejscu z pewnością zdałbym sobie sprawę,że szans na wygranie
      nie mam już żadnych.Zostałbym,gdyby sprawa nie dotyczyła żonatego chłopa,w tej
      jednak sytuacji wyjście z programu byłoby najlepszym rozwiązaniem .Ania jest
      bardzo ociężała umysłowo i nie czuje,że do końca jej pobytu polszmat będzie się
      karmił tą tanią sensacją.Sztuka myślenia jest Ani niedostępna,bo jak
      wytłumaczyć fakt,że 2 lata temu po pojaku rozwaliła samochód i prawa jazdy do
      dziś nie może odzyskać.
      Słusznie napisałeś,ze do tanga trzeba dwojga - Witek chyba jeszcze bardzo długo
      będzie ponosił konsekwencje.Stracił wizerunek przykładnego męża,skrzywdził żonę
      i córkę tym,że przed milionami widzów nie umiał zapanować nad fiutem.
      • Gość: ego Re: Ania z Baru-pytanie do kobiet i nie tylko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.10.04, 22:47
        Myślę, że ona boi się powrotu do domu, swojego środowiska. Jednak ten ich BAR
        to swego rodzaju klosz oddzielający od świata zewnętrznego.
        • moi_betti Re: Ania z Baru-pytanie do kobiet i nie tylko 15.10.04, 10:02
          Gość portalu: ego napisał(a):

          > Myślę, że ona boi się powrotu do domu, swojego środowiska. Jednak ten ich BAR
          > to swego rodzaju klosz oddzielający od świata zewnętrznego.

          Też mi się tak wydaje,ona ma po prostu pietra.
          Pewie ma nadzieję, że im dłużej posiedzi tym wszystko rozejdzie się po kościach.
          Już nawet przestała tak przeklinać.
          Chcę się jeszcze pokazać z tej lepszej strony, ale jak dotąd pokazała zbyt
          wiele negatywnych cech.
          • b_bb Re: Ania z Baru-pytanie do kobiet i nie tylko 15.10.04, 13:59
            Pewnie spróbuje po raz kolejny zmienić swój wizerunek. A dowodem na to, że się
            to niezbyt udaje, jest panna Frytka, która im dłużej była na ekranie, tym
            bardziej się pogrążała.
            • Gość: telewidzka Re: Ania z Baru-pytanie do kobiet i nie tylko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.10.04, 15:09
              W pierwszej swojej wypowiedzi o Barze negatywnie wypowiedzialam sie o rudej.
              Obejrzalam wtedy grupowa scene szykowania jakiegos plakatu kiedy ruda popisujac
              sie mowila do jarka ze tak nie zadaje sie pytan, ale jak to mowila. Zlosliwie
              wykrzywiona twarz, w glosie kpina, przedrzeznianie i cos niuchwytnie wulgarnego
              i prostackiego w tym wszystkim. I radosny smiech grupy w tle. Juz wtedy
              wiedzialam, ze to nie bedzie idolka z mojej bajki. Potem sprawa corki.
              Calkowicie zgadzalam sie tutaj z bartkiem. Ludzie jednak wlasnie bartka
              wyrzucili a rudej wspolczuli. A teraz "icegate". W moim rozumieniu zawsze sa
              winne dwie strony i tu jest podobnie. Problem jednak polega tu nie na winie a
              na karze i elementarnym poczuciu sprawiedliwosci. ruda jest wolna, moze nosic
              tylek gdzie chce i dawac komu chce nie grozi jej to zadnymi konsekwencjami, no
              moze chorobami albo ciaza. witek odpowiedzialny jest za siebie, zone dziecko.
              Nie zwalnia to jednak rudej od myslenia jakie konsekwencje moze poniesc druga
              strona. Moim zdaniem witek nie powinien miec prawa do powrotu a ruda decyzja
              producentow powinna opuscic program bo grupa nie zrobi nic aby obie strony, tak
              samo winne, poniosly "kare".
              • Gość: miszkam Re: Ania z Baru-pytanie do kobiet i nie tylko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.10.04, 19:33
                dla mnie o wiele ciekawsze jest to, co robi Polsat. Moze to tylko moje wrazenie
                ale w ubieglym tygodniu (chyba to byly nawet gorace krzesla)Krzys probowal
                wszystkich przekonac ze to byl tylko "zart" Tlumaczenia Rudej i osob, ktore
                rzekomo byly z nimi w pokoju, ze "ona go tylko gryzla" czy wyrywala mu zebami
                wlosy przyjmowal bez mrugniecia okiem, a wczoraj w zenujacy sposob robil
                wszystko zeby grupa ja potępila. I tego nie rozumiem, chyba producenci powinni
                byli od razu ustosunkowac sie do tego co sie stalo albo sie nie wtracac (my
                pokazalismy jak bylo, ocena nalezy do was) a nie robic nagonke :/ Nie bronie tej
                Ani, bo nawet nie darze jej sympatia, ale wczoraj odnioslam wrazenie ze probuje
                z niej zrobic gwalcicielke
                • b_bb Re: Ania z Baru-pytanie do kobiet i nie tylko 15.10.04, 22:17
                  Gość portalu: miszkam napisał(a):
                  > ale w ubieglym tygodniu (chyba to byly nawet gorace krzesla)Krzys probowal
                  > wszystkich przekonac ze to byl tylko "zart"

                  Moim zdaniem był jedyną osobą, która dawała do zrozumienia, że w wersję o żarcie
                  nie wierzy.

                  > a wczoraj w zenujacy sposob robil
                  > wszystko zeby grupa ja potępila.

                  Tu się z Tobą zgadzam. Nie chodzi mi nawet o Ankę, ale o Witka i jego rodzinę.
                  Jeśli Polsat tak bardzo potępia wyczyn Ani, to dlaczego ciągle podnieca gasnący
                  ogień i nie daje ucichnąć sprawie? Chociaż sama sobie odpowiem na to pytanie:
                  ważna jest jedynie oglądalność, zaś uczucia zranionych ludzi (żona i dziecko)
                  zupełnie nie mają znaczenia.
    • anula_w Re: Ania z Baru-pytanie do kobiet i nie tylko 18.10.04, 08:56
      Mówicie, że Witek nawiał, a Anka zbiera baty. A ja uważam, że jest odwrotnie.
      Anka siedzi w barze i sie dobrze bawi, bo nie widać, żeby któryś z uczestników
      jej przypominał o sprawie (no czasami Ibisz w relacjach na żywo). Posiedzi tam
      sobie troche, sprawa przycichnie i jak wyjdzie wszystko po niej spłynie. A
      Witek... wozi się z tym już tydzień. Co z tego, że wrócił do domu naprawiać
      wszystko, jak nie ma na to szans, bo Polsat z Ibiszem na czele włazi mu życie
      codziennie o 20.00 i przypomina i dolewa oliwy do ognia, bo a nuż jest jeszcze
      ktoś kto tego nie widział i nie wiedział i teraz się dowie. Przecież zarówno
      Witek jak i jego Żona i Córeczka nie mogą normalnie funkcjonować, bo ciągle im
      ktoś przypomina, czy to w szkole, w pracy, w sklepie.
      Dla Polsatu to chyba najlepszą sensacją byłoby jakby Witek powiedział, że go
      Żona z domu wyrzuciła a On potem z rozpaczy by sobie żyły podciął.
      Nie jestem wulgarnia, ale w tej sytuacji słowa same cisną się na usta:
      Szanowni Państwo z Polsatu wpierdalacie się ludziom w życie i pieprzycie im je.
      Istne Hieny....
      • Gość: Doom Re: Ania z Baru-pytanie do kobiet i nie tylko IP: *.aster.pl 20.10.04, 21:27
        Anula - sam nie pojmuje czemu ale czytanie twoich postow wywoluje we mnie
        odruch wymiotny - wiem, zaniecham, w trosce o czystosc mieszkania.
        Pozostanie dla mnie niezglebiona tajemnica jaka logika kieruja sie podobne ci
        kury domowe, by orzec, ze winna jest strona czynna (z zapalem obciagajaca
        Rudzinska) a nie bierna (rozkosznie prezacy sie Osiusiak). Maz cie zdradzal,
        (bo "jestes zona i matka") a ty mu wybaczylas? Stad ta debilna postawa? Polast
        wlazi mu w zycie? Aczy ten biedny skurw.ysyn Osiusiak sam sie nie pchal do
        Polsatu? A teraz pewnie nie mogl odejsc z program kazac Polsatowi wyper.dalac?
        Kutasina zlapac probuje dwie sroki za ogon - i odzyskac zone, ktora zeszmacil
        publicznie i nie stracic wymykajacej sie szansy na pokazywanie ryja w
        telewizorze. Wiec przestan pieprzyc o niemoralnosci Polsatu - sfilmowali tylko
        to co zamroczony woda Osiusiak wyczynial pod pierzyna z Rudzinska.
        • anula_w Re: Ania z Baru-pytanie do kobiet i nie tylko 20.10.04, 22:16
          Doom - jak Cię mdli to idź do kibla i sobie ulżyj, nikt Ci nie każe żygać przy
          komputerze estetyku.
          Jak dotąd wydawało mi się, że fora są po to, żeby wyrazić swoje zdanie, ale
          widzę, że Ty do tego eapu jeszcze nie doszedłeś.
          I wyprowadzę Cię z błędu: nie jestem ani kurą domową, ani mąż mnie nie
          zdradzał, żebym miała mu wybaczać.
          To Ty chyba masz problemy ze sobą frustracie. I tak jeździsz jak tylko
          znajdziesz ofiarę. Zawsze to bezstresowo, nikt Cię nie widzi i nie może Ci w
          twarz nawsadzac, nie?
          A kto ma bardziej debilne poglądy...
          • Gość: telewidzka Re: Ania z Baru-pytanie do kobiet i nie tylko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.04, 06:33
            anula_w napisala w poprzenim poscie:
            Nie jestem wulgarnia,
            i w kolejnym
            Doom - jak Cię mdli to idź do kibla i sobie ulżyj, nikt Ci nie każe żygać przy
            > komputerze estetyku.
            > Jak dotąd wydawało mi się, że fora są po to, żeby wyrazić swoje zdanie, ale
            > widzę, że Ty do tego eapu jeszcze nie doszedłeś.
            > I wyprowadzę Cię z błędu: nie jestem ani kurą domową, ani mąż mnie nie
            > zdradzał, żebym miała mu wybaczać.
            > To Ty chyba masz problemy ze sobą frustracie. I tak jeździsz jak tylko
            > znajdziesz ofiarę. Zawsze to bezstresowo, nikt Cię nie widzi i nie może Ci w
            > twarz nawsadzac, nie?
            > A kto ma bardziej debilne poglądy...

            Aczkolwiek nie zgadzam sie z forma zaprezentowana przez Doom zgadzam sie
            trescia. I to wlasnie anula byla z jego/jej strony proba dyskusji i wyrazenia
            zdania odmiennego niz twoje. Natomiast to ty zachowalas sie po chamsku:))Ze
            skrucha przyznaje, ze mnie na zalew twojej swobodnej tworczosci na tym forum
            noz sie w kieszeni otwiera:)) ale staram sie nie wypowiadac bo to forum.
            Niestety i mnie czasem nerwy puszczaja i zaczynam sie zastanawiac skad sie
            biora ludzie tacy jak ty:)
            • Gość: rychu_barowiec Re: Ania z Baru-pytanie do kobiet i nie tylko IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.10.04, 07:56
              czółko
              Pływam to forum od kilku dni i pierwszy raz pisze i co zauważyłem: telewidzka
              (vel Doom), że ty lubisz sobie po ludziach pojezdzic. Nie mowisz swojego zdania
              tylko czepiasz sie kogos. Znajdziesz sobie ofiare i niech tylko wypowie sie na
              jakis temat, to ty na nia - chyba dla zasady. teraz padlo na anule, a wczesniej
              innych objezdzalas.
              • irenka82 Re: Ania z Baru-pytanie do kobiet i nie tylko 21.10.04, 08:26
                witek wyszedl z Baru-czemu polsat jeszcze mu do chaty zaglada? roza jakos nikt
                sie nie interesuje,nie ma polaczen na zywo,nie ma wywiadow. i co,nie jest to
                sztuczne podgrzewanie emocji?
                • ruda_szczurka Re: Ania z Baru-pytanie do kobiet i nie tylko 21.10.04, 19:49
                  bo wyszedł z baru ( w sensie budynek) a nie z programu...
                  ze ludzie czytac ze zrozumieniem nie potrafia to wiedziałam ale ogladac program
                  rozrywkowy i tez nic nie skumac... załamka.
              • Gość: telewidzka Re: Ania z Baru-pytanie do kobiet i nie tylko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.10.04, 10:57
                Doom jak widze ma aster ja neo a ty rychu masz......:))
          • Gość: Doom Re: Ania z Baru-pytanie do kobiet i nie tylko IP: *.aster.pl 21.10.04, 19:40
            Alez ja wlasnie wyrazilem swoje zdanie, biedactwo - a ze wylazla ci sloma z
            butow - sklamalbym, ze jestem zaskoczony ;-)

            Stwierdzenie, ze asertywny bywam jedynie anonimowo, jest baaardzo karkolomne -
            wspolczuje doswiadczen - to chyba one determinuja te sady? Ale z jednym sie
            zgodze - o latwiejsza niz ty jest chyba trudno.

            PS. Aha - powinnas duzo czytac. Zacznij od slownika ;)
            • Gość: Doom Errata IP: *.aster.pl 21.10.04, 19:45
              > Ale z jednym sie zgodze - o latwiejsza OFIARE niz ty jest chyba trudno.
              • Gość: telewidzka Re: Do Doom IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.10.04, 11:00
                Doom do kogo ty piszesz takie teksty???????? To nizej niz poziom podlogi.
                Zgadzalam sie z twoja wypowiedzia dotyczaca tekstow anuli ale to co teraz
                pokazales...Wypraszam sobie rozniez dlatego ze jacys dioci coraz to mi
                pzypisuja inne nicki niz moj miedzy innymi twoj. Nie chce byc utozsamiana z
                takim tekstem, wystarczy ze juz mam grype!
                • Gość: Doom Re: Do Doom IP: *.aster.pl 22.10.04, 22:22
                  Tak sobie mysle - a co mnie to wszystko obchodzi?
            • Gość: waluś Re: Ania z Baru-pytanie do kobiet i nie tylko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.04, 22:46
              nędza panie asertywny gentelmanie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka