gianni_vonsacze
03.11.04, 09:46
To był ciężki dzień. Z samego rana Piotruś powiedział mi, że sapię jak śpię!
Trochę mnie to zdenerwowało, no bo skąd ja mam wiedzieć, czy ja sapię czy
nie?? Może on znowu szukał pretekstu by wywołać kolejną awanturę, po której
znowu wyszłoby 'na jego'??? Ja nie wytykam mu tego, że np. czasami w nocy
budzi mnie nieprzyjemny zapach i wtedy zaglądam ze swoim cudownym ślicznym
noskiem pod kołderkę (ta z naszego prezentu ślubnego - od stryjenki Jagody
Filarskiej z Pączkowa), niucham i wiem, że to Piotruś delikatnie się
wygazował. Ale czy ja mu to wypominam?? Czy ja z pretensją w głosie zwracam
mu uwagę na to, że zakłóca mój sen swoimi woniami (albo wońmi)?? Nie, bo ja
jestem z innej gliny... Czasami nie rozumiem mojego Piotrusia. Zrobił się
ostatnio strasznie dziwny, przemawia przez niego jakiś pokład agresji, której
chyba czasami nie kontroluje tak jak powinien.. zresztą obydwoje ostatnio
nie mamy dobrej passy. Gdyby nie te decyzje biznesowe jego ojca nieudacznika
na pewno byłoby inaczej.. No i Piotruś mógłby się trochę postarać w sprawach
łóżkowych, bo nie było jeszcze takiej sytuacji, żebym zdążyła policzyć do 13-
tu a już jest po :( No więc po tym porannym wyznaniu mojego męża przyszła
kolej na zajęcia. Doktor Pachwiński zaskoczył całą grupę i zrobił
niezapowiedziane kolokwium z Psychologii Monekularnej. Całe szczęście, że
Adam pozwolił mi ściągnąć od siebie z notatek, bo tak to bym pewnie
zaliczyła kolejną ocenę ndst i na moje konto Student ROR nie wpłynęła by
gotówka od rodziców za dobre wyniki w nauce. Po zajęciach poszłam z Adamem do
niego po notatki. Poza tym to Adam pokazał mi kolekcję swoich filmów. On jest
taki mądry i ma taką wiedzę na tematy kulturalne, oświatowe, przyrodnicze i w
ogóle. Ma filmy Almodovara, Antonioniego, Bunuela, Felliniego, Jarmusha,
trochę klasyki kina irańskiego, ogromny zbiór bootlegów z Bollywood, gdzie
był rok temu na praktykach... No po prostu ma takie zbiory, że szok! W
porównaniu z Piotrusiem, który zna tylko dwie częsci Shreka i kiedyś chyba
był na "Chłopaki nie płaczą", to... Szkoda pisać! Istna przepaść! Dlatego
sądzę, że temat Adama tak bardzo drażni Piotrusia i jego ego. A ja po prostu
potrzebuję czasami porozmawiać z kimś na tematy, które nie są mi obce, które
mnie bardzo interesują, a nie tylko słuchać żali w stosunku do mojego sapania
nocą...
Oho, chyba zaczyna mi sie okres. Trochę boli mnie brzuch i widzę, że zaraz
trzeba będzie od Madzi pozyczyć podpaskę. Szkoda, bo w weekend mam kręcić z
Adamem jakiś amatorski film, a jak będę miała okres to i samopoczucie będzie
gorsze. Co tam! Wolę to niż jakieś kiełbasy i piwo z tym
pseudointelektualistą Kamilem i wszechmądrą Madzią (wczoraj znowu się z nimi
pokłóciłam - powodem była obsikana klapa przez Kamila - prymityw!) Ja nie
odpuszczę!
Piotruś niech sobie z nimi jedzie, ja zostaję!
Dobranoc pamiętniczku i wiem, że Tobie nie przeszkadza to, że sobie sapię,
prawda?