Gość: la_ki
IP: *.met.pl
21.11.04, 02:02
Słuchajcie ludzie.Jest godzina pierwsza pięćdziesiąt dziewięć,a Jaro jeszcze
pokuje w woreczek po cukrze te swoje śmiecie.On jeszcze jest w szoku i nie
może pojąć jak to się stało,że wyleciał.Jasnowidz nie przewidział.