Gość: Beata
IP: *.ismedia.pl / *.devs.futuro.pl
07.01.05, 15:17
wbrew temu co napisał autor recenzji, że historia opowiedziana w tym filmie
jest: "równie literacka, co politycznie nadpoprawna" opowiada on o romansie,
który wydarzył się naprawdę. Przedstawiał ją pokazany w TV kilka lat temu
reportaż - opowiadała jeszcze wtedy żyjąca jedna z bohaterek romansu. To
kolejny dowód na to ,że życie pisze fabuły, które przewyższają fantazję
scenarzystów...