Dodaj do ulubionych

M jak .....

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.02.05, 16:52
... morderca - kojarzycie taki film Hitchcocka? Facet miał ukatrupić jedną
babkę, ale to ona go załatwia - nozyczkami, które akurat ma pod ręką. Potem
był rymejk z Michaelem Douglasem i Gwyneth Paltrow, ale juz nie taki dobry
jak pierwowzór. Co o nim myślicie?

PS. He, he - ciekawe czy administrator się nabierze ;)
Obserwuj wątek
    • grimsrund Re: M jak ..... 26.02.05, 19:06
      Panie Ottek, pan śpisz?? Proszę tu zaraz uciąć temu panu!!! :))

      A nowy film w porządku był, zwłaszcza że pierwowzór nie należał do największych
      arcydzieł Hitchcocka.
      • Gość: Aga_Ata Re: M jak ..... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.05, 20:56
        sama się nabrałam :) panie Ottek! do dzieła :D
    • Gość: <*karp>< Re: M jak ..... IP: *.chello.pl 26.02.05, 21:30
      O w dusze!

      a to nie bylo Fritza Langa? Dalbym sie posiekac... w galarecie. Pozdr

      ~~~~~~~~~~~~~

      .. ...

      ...
      ..

      .

      ><K*>
      • delia_v Re: M jak ..... 26.02.05, 22:42
        nie no, panie Ottek taka postawa nie jest godna porządnego (nie mylić z
        pożądanym) adminem! dostrzegam tutaj użycie niewłaściwych wyrazów. no panie
        Ottek, proszę użyć swojej władzy i napawać się swoją wyższością.
      • Gość: ana Re: M jak ..... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.05, 00:03
        oczywiście langa, pływaj zdrów i cały;)

        rzeczywiście - nie najlepsze arcydzieło hitchcock'a;)
        • grimsrund Re: M jak ..... 27.02.05, 00:33
          Tym razem to nie był żart :)

          Po prostu Hitchcock nakręcił M JAK MORDERSTWO (nasi tytuł przełożyli podobnie -
          w oryginale było DIAL M FOR MURDER). M JAK MORDERCA był oczywiście Langa, a
          tytuł w poście założycielskim potraktowałem jako przejęzyczenie :)
    • iza481 Re: M jak ..... 26.02.05, 23:07
      Wiecie co, sorry, ale to już jest trochę nudne. Jeśli chcecie rozmawiać o
      serialach, to przecież nikt wam tego nie broni. Utworzone jest w tym celu nowe
      forum - no i co wam w tym przeszkadza? Co w tym złego?
      Zrozumcie, że w tym morzu wątków np. o "M jak miłość" trudno było znaleźć
      cokolwiek innego. A przecież nie wszyscy ogladają ten serial. Ja, gdybym nawet
      chciała, to nie mam najmniejszych szans. Do późna mam ćwiczenia ze studentami i
      zanim pojawiam się w domu, jest już po 21. Szkoda mi, ale cóż, taka praca.
      Wieczorem siadam do komputera, zaglądam na forum, no i uwierzcie mi - po prostu
      głupieję!
      Dlatego nie gniewajcie się na moderatorów, że utworzyli dla seriali osobne
      forum. Co wam szkodzi tam pisać? Zrozumcie tych, którzy seriali nie oglądają. A
      tacy też są na świecie i lubią posiedzieć przy kompie.
      Pzdr. Izabela
      • Gość: Agnieszka Re: M jak ..... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.05, 07:55
        Izo-a co sądzisz o Owadzie:))))
        • iza481 Re: M jak ..... 27.02.05, 16:58
          Ha, serialu nie oglądam, ale wiem kto to jest Owad - z waszych pożytecznych
          postów, ma się rozumieć. O Owadzie sadzę, że jest inteligentną dziewczyną,
          umiejącą się ładnie wysłowić, tylko troszkę, jak na mój gust, ze zbyt
          natarczywym autolansem. No i ze sporym tupetem. Od razu zastrzegam: to tylko
          takie pierwsze i zarazem drugie wrażenie. Trzeciego nie było, bo chyba jej nie
          widziałam trzeci raz.
    • Gość: pereszczako Re: M jak ..... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.02.05, 12:44
      Ależ my rozmawiamy tylko o filmie Hitchcocka, który nijak nie pasuje do
      kategorii 'seriale'. A przy tym puszczamy oczko do sami-wiecie-kogo.

      Wracając do tematu, dlaczego uważacie że pierwowzór nie był udany? Mnie się
      bardzo podobał, miał styl i klasę, której w remaku zabrakło. Gwyneth Paltrow,
      którą trudno nazwać pięknością, niepotrzebne sceny seksu i przemocy nie wyszły
      na plus temu filmowi. Ale każdemu przecież podoba się co innego :)
      • grimsrund Re: M jak ..... 27.02.05, 13:32
        Ja bynajmniej nie twierdzę, że nowy film był lepszy, tylko że w porządku. Każdy
        nie będący największym arcydziełem Hitchcocka film Hitchcocka i tak jest
        dziesięć długości przed niemal każdym filmem nie będącym filmem Hitchcocka :)

        Moje główne zastrzeżenie do M JAK MORDERSTWO jest takie, że trwa on zaledwie
        około 100 minut, a nie dwie godziny i więcej, jak ZAWRÓT GŁOWY, PÓŁNOC -
        PÓŁNOCNY ZACHÓD, PTAKI i MARNIE (PSYCHOZA też co prawda była krótsza niż 120
        minut, ale PSYCHOZA to PSYCHOZA w końcu :) )
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka