Dodaj do ulubionych

Historie z metra

26.08.07, 02:05
Właśnie obejrzałem w Polsacie "Historie z metra" (Subway Stories).
Rozbroiło mnie tłumaczenie pana Marcina Leśniewskiego, który
nowojorskie "train" tłumaczy jako "pociąg" (w zdaniu: "I take a
train at 5:45" to powinno raczej być "Wsiadam do metra o 5:45" a nie
do pociągu), "stop" to raczej stacja a nie przystanek (przecież
chodzi o metro, a w metrze są stacje a nie przystanki). A już
najbardziej ubawiło mnie zdanie: "Przecież mieszkasz 3 bloki dalej".
A kontekst był taki, że mówiła to dziewczyna do swojej koleżanki,
żegnając się z nią na peronie stacji metra. Chodziło o
amerykańskie "blocks" czyli to znaczyło "Mieszkasz 3 skrzyżowania
dalej" albo mówiąc potocznie "Mieszkasz 3 ulice dalej".
Ciekawe, jakie trzeba mieć pojęcie o języku polskim i angielskim,
aby tłumaczyć filmy dla telewizji?
Obserwuj wątek
    • pawel_bielsko Re: Historie z metra 26.08.07, 12:13
      Taka rzeczywistosc poslkich tlumaczen. Ciesz sie, ze nie uzyli slowa "car", bo pewnie przetlumaczyliby to jako samochod ;))
      Moze ci tlumacze mieskzaja w Usa i nabrali takiej maniery mowienia, np. dzis jest traffic, zamiast dzis sa korki...
      • pizza_adoloran Tłumaczenie "Co ludzie powiedzą" też słabe 28.08.07, 13:14
        Magazyn TV OK wydał jakiś czas temu na DVD wszystkie odcinki serialu komediowego
        "Co ludzie powiedzą" (Keeping Up Appearances), jest to jedyne wydanie tej
        produkcji w Polsce. To, co tam się dzieje w tłumaczeniu, woła o pomstę do nieba.
        Poza oczywiście trudnymi idiomami tłumacz robi masę błędów w podstawowym
        słownictwie, kładąc część dowcipów. Nie wiem czemu nie użyto tłumaczenia, które
        było w TVP, też niedoskonałe, ale jednak lepsze. Pewnie prawa autorskie czy co.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka