sonny07
29.10.03, 16:00
Edytę w barze odwiedził mąż,zaniepokojony tym co pokazała wczoraj telewizja,
a konkretniej rozwiązłym trybem zycia swojej żony i obawą przed zapyleniem
jej przez opalonego Włocha imieniem Marco. Mąż Edyty w asyście dwóch braci
ciotecznych ze strony krewnej ciotki Stasi, którzy po zakończonych żniwach
całą jesień i zime spędzają na siłowni, pojawił się przy barze i zamówił dwa
Red Bulle i jednego 'sex on the bicz'
- Bardzo mi się nie podoba twoje zachowanie w stosunku do tego kłapouchego
makaroniarza - zarzuca mąż Edyty, robiąc spory łyk seksu.
- Nie wierz w to, co widzisz w telewizorze - broniła się Edyta, która była
wyaźnie zdezorientowana zaistniałą sytuacją.
- Widziałem, że leżałaś na nim, a on trzymał ręce pod twoją kurtką i się
bawił?!!! Co mogą robić ręce pod twoją kurtką w takiej sytuacji?? Co mogą
robić w takiej sytuacji włoskie ręce??? Ma łapy długie jak makaron, dobierał
się dociebie!!!
- Nie bój się. Ja kontroluję to, co robię. Nie masz racji. Myślałam, że
jesteś dorosłym człowiekiem. Założyłam tą kurtkę, żeby było mi cieplej!
- Wskoczyłaś na niego - zarzucał dalej mąż - rzuciłaś mu się do szyji, że on
fajnie drapie brodą, że zarost ma fajny! Polski, mój polski zarost już ci nie
wystarcza?? Musisz się gzić włoskim zarostem?? Twardszy jest, bardziej
podnieca??
- Pamiętaj o tym, że ten człowiek mnie naprawdę nie interesuje. Ja nie mogę
stać gdzieś, z boku i w tym nie uczestniczyć i nie bawić się. Dobra. Jeśli
chcesz mogę spakować walizki i wrócić do domu! Mam wyjść z programu? Mam to
pwszystko pierdolnąć i zrobić ci przyjemność wyjściem z tego burdelu??
- Nie zachowuj się jak Agnieszka Tomala.
- Dlaczego na niego wskoczyłaś? - ciągle pytał mąż.
- Nie pamiętam tej sytuacji? Ja nie wskakiwałam na Marco!
- Najpierw mu powiedziałaś, żeby dał ci znać, kiedy będzie miał ochotę na
ciebie, a potem wskoczyłaś na niego. Dałaś mu znak tą zasmarkana chusteczką
do nosa, którą później Damian czyścił swoje uszy!!!
- Powtarzam ci, ja nie mogę stać z boku i patrzeć jak wszyscy się bawią. Co
ty za bzdury opowiadasz?? Damian czyści uszy zużytymi tamponami Agnieszki
Tomali!!
- Nie podoba mu się ta zabawa. Ocieraliście się policzkami !!!
Masz bruzdy i rany na policzku!! Dawaj mi tu tego Mussoliniego, sprawdzimy
czy on ma podobne!!! Azzuro pierdolony!
- Ja nie mam 15 lat, 18-tu czy 20-tu - tłumaczyła się Edyta.
- Zostań w programie, ale uważaj. Chłopaki, konczyć Red Bulla i ugniatać
makaron zaraz!!
- Nie chce mieć więcej takich sytuacji, nie chcę żeby się powtarzały.
- A to z mojej winy?!
- A z mojej? Ja mam dosyć. Tobie jest teraz łatwiej. Wracam do pracy i bądź
pewny, że to się nie powtórzy. Obiecuję, że nic się nie powtórzy, bo nic się
nie stało. Ten człowiek dla mnie może nie istnieć - broniła się Edyta
- Słuchaj, ja to mogę sprawdzić i pokazać ci. Mam zdjęcia z Internetu
pościągane. Mam dowody. Trzy komputery u wujka Ździska non stop chodzą, cała
rodzina ma dyzury przed internetowymi kamerami na stronie BARu, w kafeji na
rogu już do mnie po imieniu mówią!! Mam dowody!!!
- Dobrze, chętnie sobie pooglądam, ale chyba podejmę decyzję, że odchodzę.
- Nie rób tego. Jestem twoim mężem i pewne sytuacje działają na mnie jak
płachta na byka, na przykład ten Marco makaroniarz!
- Uważasz, że on mnie interesuje?
- Przecież powiedziałaś mu "gdybyś miał na mnie ochotę?" Jakbyś cieczkę
miała!!!
- Nie powiedziałam tak. Nie było takiej sytuacji. Czy uważasz, że ten
człowiek mnie interesuje? - ponownie zapytała Edyta.
- Pamiętaj, jeśli jest miłość, to zawsze jest też trochę zazdrości.
- Twoje zarzuty są dla mnie bardzo niekorzystne. Teraz w programie na żywo
pokażą mnie i Marco. Jeśli to zobaczę, nawet nie będę się tłumaczyć, bo nie
ma z czego. Kiedyś prosiłam cię, żebyś miał do mnie pełne zaufanie. Pamiętaj,
nie chcę, żeby moja reputacja została zszargana, a ja się tylko dobrze
bawiłam.
- To co ci dzisiaj powiedziałem, przekaż temu makaroniarzowi. Następnym razem
zrobimy z niego lasagne, tym razem mu daruję! Nalej mi jeszcze sex on the
bicz!