Dodaj do ulubionych

World Idol 1.2

IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 26.12.03, 00:28
Pozwoliłam sobie zacząć nowy wątek... mam nadzieję, że numeracja może
być :). A na początek moja opinia ;).

Realizacja programu... Ech, to było koszmarne ;))). Dlaczego nie można było
oglądać WI niepociętego i najlepiej na żywo? (i nieważne, że trwałoby
dłuuuugo) Polsat zrobił koszmarek, wstawiając co chwilę Rocka sztucznego jak
nigdy. Na dodatek pocięli całość z gorliwością godną zawodowego kucharza
przy siekaniu warzyw na sałatkę ;). Ale wszystko przebił... tłumacz! O ile
się nie mylę, przekładał wszystko "na żywo" - dlaczego, skoro program był
wcześniej montowany? Nie można było zatrudnić lektora?
Tłumaczenie odebrało mi połowę przyjemności - pomijając już to, że moim
zdaniem nie było dokładne i nie oddawało np. epitetów używanych przez
jurorów (ale a) nie znam angielskiego aż tak dobrze, by wyrokować w tej
sprawie; b) wnioskuję tylko po tym, co "przebiło" się zza polskiego głosu),
okazało się koszmarne dla ucha - masa pauz, strasznie cicho, wyraźne i
usilne poszukiwanie słów ;). Naprawdę nie dało się tego zrobić lepiej? Swoją
drogą, ktoś się orientuje czy i kiedy RTL powtarza to? Chętnie bym
obejrzała :). Co prawda niemiecki znam tak jak amerykański juror polski ;),
ale przynajmniej sobie zobaczę, jak to pomontowali :).

Kuba... Po tym, co czytałam wcześniej spodziewałam się najgorszego. Wydaje
mi się, że nie było tak źle. Jeśli chodzi o jego polski/angielski - poddaję
się, to po jakiemu on w końcu mówił? ;) Czy dogrywał angielskie kwestie
później? (skoro twierdzicie, że w RTL przemawia w języku Szekspira :)) Jeśli
mówił po polsku - szkoda. Dziwnym trafem Holender, Belgijka czy Niemka
mogły ;). Z drugiej strony jeżeli "lengłydż" Wojewódzkiego miałby być
koszmarny, a przede wszystkim odebrać mu możliwość swobodnego wyrażania
swoich sądów - może to i dobrze? To natomiast, co mnie wkurzyło to dowcipy i
aluzje zrozumiałe tylko dla Polaków - wyglądało to trochę tak, jakby Kuba
robił show tylko dla widzów ze swojego kraju. Przecież żaden
Anglik/Norweg/Australijczyk itd. nie zrozumie krawatu Samoobrony ;).
Beznadziejnym pomysłem była wódeczka - a potem dziwić się, że Polak jest
synonimem pijaka :(. Natomiast przechodząc do sądów - nie uważam, żeby
Wojewódzki był wyjątkowo kontrowersyjny. To, co mu się podobało pochwalił
(Guy, Kurt, tamten Belg), to co nie - skrytykował. Chyba o to w tym chodzi?
Poza tym w swoich sądach był mniej chamski od Amerykanina. Chciałabym też
zauważyć, że naprawdę Kuba wygłupiłby się, gdyby był miły, sympatyczny i
bezkonfliktowy - jakbyśmy go odebrali tutaj, w Polsce? Niezależnie od tego
jaki jest, trzyma się konsekwentnie swojego wizerunku. A skoro zaprosili go
do WI, musieli wiedzieć, na co się decydują - Wojewódzki nie był ani trochę
bardziej złośliwy, nieuprzejmy itd. niż w polskim "Idolu".

Ala... Zawód. Siedzę właśnie przy komputerze (odkrywcze, nie? ;)) i
słucham "I don't know how to love him" w wykonaniu Ali z Polski (wcześniej
specjalnie nie kojarzyłam). I wtedy było lepiej... dużo, dużo lepiej. Mam
wrażenie, że wówczas za tą piosenką kryły się jakieś uczucia, przeżycia,
słowem - treść, a tym razem Ala... przepraszam, Alex :) po prostu to
odśpiewała. Na tle takich dziwolągów jak Alexander wypadła jednak całkiem
znośnie :). A, i jeszcze jedno - podobało mi się to, jak zachowała się po
odpowiedzeniu Kubie i uwadze jury o "specjalnym polskim wydaniu programu" -
tzn. że przetłumaczyła swoją wypowiedź na angielski. A poza tym w tej
fryzurze z WI trochę śmiesznie wyglądała ;).

Reszta uczestników... Zawód, zawód, zawód. Poprawiła mi się opinia o gustach
polskiej publiczności :). Z drugiej strony zakładam, że tak jak w Polsce
wygrała Ala (a nie Szymon, Ewelina, Gosia czy Tomek) tak w innych krajach
niekoniecznie zwyciężali ci najlepsi. No, ale słówko o tych "idolach".

Alexander - brrrr, to był największy koszmar wieczoru (i nawet Will go nie
przebił :)). Trochę mnie to dziwi, bo wcześniej słyszałam raczej pozytywne
opinie o nim. Wokal zupełnie mi się nie podobał, ale największym koszmarem
była wizja - te wygibasy były okropne i według mnie zupełnie nie pasowały do
rytmu, do piosenki... do niczego! Po prostu skakał po scenie jak małpa!

Guy Sebastian - podobało mi się. Miał w sobie jakąś pozytywną energię,
śpiewał z uśmiechem i nie skakał po scenie (duży plus, zwłaszcza dla
występującego po Alexandrze :)). Charakterystyczny głos, brzmiał przyjemnie,
co najmniej ciekawie. Jedyne do czego bym się przyczepiła to masa, cała masa
ozdobników. Z drugiej strony zrobił z ogranego numeru coś swojego,
wyjątkowego.

Diana - hmmm :). Na pewno dwie osoby rzucały się w oczy ze względu na sam
dobór repertuaru - ona i Peter. Ma ładny głos, piosenka brzmiała przyjemnie,
ale trudno mi powiedzieć, czy wyróżnia się na tle innych wokalistek
śpiewających w takim stylu - bo właściwie innych nie znam.
Powiedziałabym "brawa za odwagę", ale przecież to nie ona decydowała, z
jakim numerem wystąpi na WI, a w krajach arabskich taki kawałek zapewne
czymś szczególnie niezwykłym nie jest.

Ten Holender... jak mu tam ;) - śpiewał ładnie, melodyjnie, przyjemnie do
ucha, nawet mi się podobało. No właśnie - tyle, że po dwóch godzinach od
koncertu nie pamiętam, jak wyglądał i co śpiewał, nawet mimo tego, że Polsat
co chwile katuje nas urywkami z występów ;). Jednym słowem - odtwórca może i
nie najgorszy i nic więcej :(.

Heinz Winckler - wszystko to, co wyżej, tyle że w dużo lepszym wydaniu ;).
Zarówno jeśli chodzi o wizję, jak i o fonię :).

Ryan Malcolm - wizja odczuwalnie gorsza, fonia też nie nadzwyczajna, ale
przynajmniej włożył w piosenkę trochę uczucia ;).

Kelly Clarkson - hmm, nie powiem, podobało mi się, było rytmicznie,
melodyjnie, całkiem niezły głos ma (ale czy najlepszy, jak mówił jeden z
jurorów - miałabym wątpliwości), tyle że znów nic nadzwyczajnego w tym nie
było. Takich Kelly jest w Polsce co najmniej kilka - i w Ameryce na pewno
też. Jedna miała więcej szczęścia od reszty - i tyle...

Peter o nazwisku trudnym do zapamiętania ;) - miła odmiana po tej pop-
sieczce (i mówi to osoba, która częściej od rocka słucha popu). Słuchało się
nieźle, ale zupełnie nie trafił do mnie z jakimś przekazem - tam był jakiś
przekaz? - mało było w tym uczucia. Kiedy słucham np. Kuby Kęsego - a nie
jestem bynajmniej jego gorliwą fanką ;) - mam wrażenie, że korzystając z
piosenki chce coś powiedzieć. Tutaj tego mi brakowało.

Will - już jak występował gościnnie podczas I edycji polskiego "Idola" mi
się nie podobał ;). Ładnego głosu mu jednak nie odmówię, szkoda, że go tak
marnuje. Z jego wersji "Light my fire" podobała mi się może
pewna "kameralność" i śpiewanie "na luzie" - ale wydaje mi się, że to było
bardziej takie "nucenie do siebie", nie materiał do wykonania na estradzie.
Gdyby chociaż był tu jakiś nastrój...

Kurt Nilsen - energetycznie, z uśmiechem, na dodatek muzykalnie. Szkoda, że
tak się czepiają jego wyglądu - kupujecie płyty po to, by patrzeć na
okładkę? Ja ostatnio dokonałam niesamowitego odkrycia - to pudełko się
otwiera :) i można posłuchać muzyki :), a wtedy mam gdzieś, jak wykonawca
wygląda :). A swoją drogą - może mi się przywidziało, ale czy w tamtym
materiale o Kurcie nie miał on w jakimś ujęciu dłuższych włosów (coś a'la
Adam Kozłowski w jednym z jego (tudzież Czajki) wcieleń)? Wyglądał chyba
lepiej... Poza tym jak ktoś już zauważył, dobry stylista czyni cuda.

I parę refleksji na koniec. Wychodzi na to, że tylko w Polsce przez
wrzucenie do programu pro-rockowych jurorów doszło do zmiany konwencji.
Gdzie indziej Idol = Pop Idol (a czy w którymś kraju ten program się tak nie
nazywał?). Heinz, Alexander, Will - zauważyliście, jacy oni są podobni? -
zewnętrznie i nie tylko. No to mamy już członków nowego boysbandu ;). W tym
towarzystwie przypuszczam, że najlepiej sprawdziłby się Totoszko (bez urazy
dla Totoszki, po prost
Obserwuj wątek
    • Gość: kubu Re: World Idol 1.2 IP: *.chello.pl 26.12.03, 00:31
      spodobalo sie zakladanie watkow? :)))
      • Gość: Tawananna Re: World Idol 1.2 IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 26.12.03, 00:33
        A żebyś wiedział ;). Teraz będę siedziała całą noc i sprawdzała, jak się
        liczba postów zmienia - żeby setkę w odpowiednim momencie przyuważyć ;). A że
        mam modem to jeszcze Tepsie zarobić dam :). No, i wszyscy będą zadowoleni ;D.
        • ekstradycja Re: World Idol 1.2 26.12.03, 00:37
          No to żeby sprawić Ci przyjemność ja też się wpiszę ;P Pozdrawiam :)
          • Gość: mm Re: World Idol 1.2 IP: *.aster.pl / *.aster.pl 26.12.03, 00:56
            A jak będzie sto to co?
    • Gość: kubu will young a sprawa polska ;) IP: *.chello.pl 26.12.03, 01:12
      hehe
      wlasnie cos mi przyszlo do glowy
      do tej pory strasznie krytykowalismy uczestnikow IDOLa za kopiowanie innych
      wykonawcow i wszelkiego rodzaju podrobki a chwalilismy tych, ktorzy szukali
      nowych rozwiazan i w klasycznych standardach przemycali siebie

      wedlug mnie w dzisiejszym (a raczej wczorajszym) koncercie trzy osoby odwazyly
      sie na duze odejscie od oryginalu:
      - alex, ktora zaspiewala znacznie mocniej niz spiewala to Yvonne Elliman
      (zreszta dzisiaj alex przesadzila z ekspresja, jej wystep podczas IDOLa byl
      lepszy)
      - guy, ktory oblozyl WHAT A WONDERFUL WORLD taka iloscia ozdobnikow, ze
      momentami linia melodyczna calkowicie znikala
      - a trzecia osoba jest will, ktory tutaj stal sie "tym zlym". a ja powiem
      szczerze, ze nie rozumiem czemu nagle wszyscy zaczynaja go krytykowac za
      odejscie od "jedynej slusznej" wersji :/ trzeba sporej odwagi, zeby tak
      radykalnie zmienic bardzo znany numer.
      ja nie bylem zachwycony jego wystepem, bo jak pisalem wczesniej on sam wygladal
      jakby sie koszmarnie nudzil, niemniej szanuje go za odwazna decyzje
      i tyle

      i jeszcze tylko przypomne wszystkim malkontentom, ze czesto zarzucalismy
      Leszczowi wlasnie taka niekonsekwencje w ocenianiu wystepow
      • bigrock Re: will young a sprawa polska ;) 26.12.03, 01:40
        Alez oczywiscie, ze nie nalezy kopiowac. Tylko, ze wszystko trzeba robic z
        glowa.

        Guy ze smetnej, slodkawej pioseneczki zrobil cos calkiem ciekawego, aranzacja
        byla przyzwoita, wokal w porzadku, nawet mi ozdobniki i afro tak bardzo nie
        przeszkadzaly.

        A Will z kawalka przesiaknietego 'knajpianymi' klimatami zrobil gejowsko-
        bojsbendowe majeczenie do przyjaciela i tak tez wygladal na scenie.

        Z kolei Alex dokonala wokalnej nadinterpretacji i wyszlo jak wyszlo, szkoda bo
        moglo byc znacznie lepiej. Jednak na tle boysbandowcow i tak wypadla bardzo
        dobrze.
        • Gość: kubu Re: will young a sprawa polska ;) IP: *.chello.pl 26.12.03, 01:55
          i to jest caly problem?

          rozumiem, ze w ramach walki z gejowskimi majaczeniami skreslamy calego Eltona
          Johna, George Michaela i pol dorobku Mercurego (bo ponoc byl bi)?
          :/
          • bigrock Re: will young a sprawa polska ;) 26.12.03, 11:31
            W ktorych piosenkach Elton, George czy Freddy spiewali w stylu majaczaco-
            gejowskim? Zaproponuj cos, chetnie odswieze sobie pamiec.
        • Gość: Kruszyna Re: will young a sprawa polska ;) IP: *.crowley.pl 26.12.03, 20:00
          ze smętnej słodkawej pisoeneczki?????????????
          czyś ty się z choinki urwał?????????
          co za debil!:/
      • Gość: toms Re: will young a sprawa polska ;) IP: *.aster.pl / *.aster.pl 26.12.03, 10:41
        dla mnie wykonanie Younga to brzmialo tak jakby
        przedszkolak spiewal do swojej 4 letniej kolezanki "Come on babe light my fire"
        to rzeczywiscie byla parodia
      • Gość: batuszka Re: will young a sprawa polska ;) IP: *.sroda-slaska.sdi.tpnet.pl 26.12.03, 12:07
        własna wersja - owszem, odwagę miał, ale zabrakło rozwagi i szacunku. Nasuwa mi
        się porównanie do kowalczykowej "Angie"...
        • Gość: jagusia Re: will young a sprawa polska ;) IP: *.one.pl 26.12.03, 13:31
          to ciekawe ze mi tez przyszlo to do glowy
          tylko ze profanacja kowalczyka byla do strawienia
          natomiast ten drugi to byl po prostu zalosny
          a komentarze jury smieszne
          • Gość: kubu Re: will young a sprawa polska ;) IP: *.chello.pl 26.12.03, 16:08
            heh
            a ja zdecydowanie moge strawic yonga, za to wymysly kowalczyka odrzucaja mnie
            na kilometr :/
        • Gość: Jarek Re: batuszka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.12.03, 21:14
          to nie była wersja Willa piosenki Doors'ow !!!
          Will bardzo dobrze ....skopiował wersję wymyśloną przez
          Jose Feliciano - latynoskiego "klimatowca" krążącego
          w naszej "trójce" w latach 70-80 tych

          pozdrawiam
          J.
    • Gość: ML Forum Kanadyjczyków IP: *.aster.pl 26.12.03, 02:33
      ctv1.ctv.ca/message_board/forum.asp?FORUM_ID=65
    • Gość: aoifa do Tawananna!!!!!!! IP: *.dsl.netsource.ie 26.12.03, 02:57
      kobietko mialas chyba szczecie ze mialas polskie tlumaczenie przycmiewajace
      teksty Wojewodzkiego!!! bo ze wstydu bys z Polski juz nigdy nie wyjechala!!!
      w Telewizji w UK i Irlandii zrobili z niego totalnego idiote,ktory nie umie sie
      wyslowic,nawet wykonawcy widac bylo po ich minach nie biora na serio jego
      uwag!!!
      jasne ze mozna byc innym,nieprzecietnym,ale pozytywnie,szczegolnie wtedy kiedy
      ma sie na sobie taka odpowiedzialnosc jak reprezentowanie swojego kraju przed
      swiatem!!!
      wojewodzki nawet sie wyslowic nie umial,czytal z kartki,to ma byc sedzia???!!
      a krawatu to nawet ja nie zrozumialam,a nie mieszkam w POlsce tylko do 5 lat!!!
      modlcie sie kochani Rodacy,aby ludzie na swiecie szybko zapomnieli ten show jak
      sie z nimi spotkacie kiedys i powiecie ze jestescie z Polski!!!
      uwazam ze sam prezydent POlski powienien wyciagac konsekwencje w stosunku do
      Wojewodzkiego!!!!!!!!!!za osmieszenie Polakow przed swiatem!!!!!!!!
      • mahoney Re: do Tawananna!!!!!!! 26.12.03, 03:24
        spadaj z naszego forum ty wielonikowy frustracie z zagranicy , na budowe juz !
      • Gość: Tawananna Re: do Tawananna!!!!!!! IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 26.12.03, 12:13
        > kobietko mialas chyba szczecie ze mialas polskie tlumaczenie przycmiewajace
        > teksty Wojewodzkiego!!! bo ze wstydu bys z Polski juz nigdy nie wyjechala!!!

        Ty mówisz serio czy żartujesz? Gdybym miała wstydzić się za wszystkich
        Polaków, nigdy bym z domu nie wyszła. Nie czuję się odpowiedzialna za
        Wojewódzkiego, więc czego mam się wstydzić? A o WI i tak za miesiąc pewnie
        nikt nie będzie pamiętał. Natomiast zastanowiłabym się na miejscu
        Brytyjczyków - ktoś przecież kupił płyty Willa "Light my fire" Younga.

        > w Telewizji w UK i Irlandii zrobili z niego totalnego idiote,ktory nie umie
        sie
        > wyslowic,

        Ano, ZROBILI z niego idiotę - tak sam piszesz.

        > nawet wykonawcy widac bylo po ich minach nie biora na serio jego
        > uwag!!!

        Ich strata ;)

        > jasne ze mozna byc innym,nieprzecietnym,ale pozytywnie,szczegolnie wtedy
        kiedy
        > ma sie na sobie taka odpowiedzialnosc jak reprezentowanie swojego kraju
        przed
        > swiatem!!!

        Głównym reprezentantem kraju miała być - była? - Ala. A juror amerykańsko-
        angielski naturalnie był nieprzeciętny w sposób pozytywny ;).

        > wojewodzki nawet sie wyslowic nie umial,czytal z kartki,to ma byc sedzia???!!

        Co do kartki - nie wiem, nie widziałam. (Swoją drogą rada dla organizatorów na
        przyszłość - na litość, puście bez cięcia, tę samą wersję w każdym kraju. Mam
        wrażenie, że mówimy o kilku różnych programach...) Z drugiej strony nie
        uważam, że każdy Polak ma obowiązek znać angielski - lepiej że czytał z kartki
        albo mówił po polsku niż gdyby ograniczył swój repertuar do 10 prostych słów.

        > a krawatu to nawet ja nie zrozumialam,a nie mieszkam w POlsce tylko do 5
        lat!!!

        Jeśli chodzi o krawat, jestem przeciw - bezsens, to nie miał być show tylko
        dla Polski, a tak niestety momentami zachowywał się Wojewódzki. Swoją drogą
        podziwiam zainteresowanie sprawami kraju - potrzeba dużo wysiłku, by zajmować
        się tym, co dzieje się w Polsce, a jednocześnie nie wiedzieć nic o
        Samoobronie. Tylko po co wtedy wstydzić się za Wojewódzkiego?

        > modlcie sie kochani Rodacy,aby ludzie na swiecie szybko zapomnieli ten show
        jak
        > sie z nimi spotkacie kiedys i powiecie ze jestescie z Polski!!!

        Spoko, wypomnę im Willa tudzież Alexandra ;). A serio - a co mnie to u licha
        obchodzi?

        > uwazam ze sam prezydent POlski powienien wyciagac konsekwencje w stosunku do
        > Wojewodzkiego!!!!!!!!!!za osmieszenie Polakow przed swiatem!!!!!!!!

        A kto jest teraz prezydentem? ;) (A przepraszam, rządzi nami dłużej niż 5
        lat...) A poważniej, bo ironia mnie dziś coś zżera - tylko politykę jeszcze do
        tego mieszać ;>.
        • Gość: kubu Re: do Tawananna!!!!!!! IP: *.chello.pl 26.12.03, 13:19
          nio nio
          ja nie wiedzialem, ze Ty umiesz byc tak uroczo zlosliwa :)))
          CIUM!
          • Gość: Tawananna Re: do Tawananna!!!!!!! IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 26.12.03, 19:43
            Nawet mnie się to zdarza ;). To pewnie pod diabelskim wpływem Kuby W. ;)
          • Gość: obs Polacy zagranica hanbia nasz kraj ;] IP: *.udn.pl 27.12.03, 20:58
            Wstyd mi za was, uwazacie sie za patriotow a na zagranicznych forach
            krytykujecie Kube topicami typu "polish judge was a joke"... To mnie jest wstyd
            za was a nie za Kube. Obyscie wreszcie przymkneli oczy na ta zgnilizne Zachodu,
            wszechogarniajaca komercje, fast foody, wyscig szczurow, pogon za pieniadzem,
            konsumpcje, konsumpcje itd....
            Ciesze sie, ze mieszkam w Polsce. Przynajmniej mam wolnosc wypowiadania sie, a
            wy tam nawzajem sobie wazelinka pupcie wcieracie... Niestety :/
    • Gość: Jarek Re: World Idol 1.2 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.12.03, 08:45
      czesc

      po obejrzeniu tego żenującego programu mam takie refleksje :
      - w migawkach bodaj z Anglii czy Holandii na autokarze reklamujacym
      program był szyld "POP IDOL"
      u nas ten program powinien sie nazywac "AMBIT IDOL" albo "ROCK IDOL"
      czyli - robimy program nie ten sam , co w wielu innych krajach
      i w "World Idol" powinien nas reprezentowac ktos z "Drogi do Gwiazd"
      a nie z naszego Idola
      - wg jurorów GB/USA idolem musi być "wymuskany piękniś/lalka barbie"
      a śpiew to mu się dołoży potem jak Milli Vanilli :-))
      - trzeba szybko jeszcze przed finałem Brodka/Kęsy zmienic nazwę naszego
      Idola
      - w jury kolejnego Idola prosimy posadzić obok J.Cygana i Eli Z.
      B.Kozidrak , Eleni ,R.Lipkę np. i wtedy nasz Idol 4 może dopasowac się
      poziomem i stylem do World Idola
      - najlepszy w WI był Norweg - super naturszczyk ! a komentarze któregoś
      z duetu GB/USA na temat jego wyglądu to skandal !!!

      pozdrawiam
      J.
      • Gość: aasiek Re: World Idol 1.2 IP: *.bialystok.cvx.ppp.tpnet.pl 26.12.03, 10:33
        Tak sobie porozmyslałam:),czytajac Wasze opinie i przypomniało mi się coś na
        temat jury szanownego ;P.Mam wrazenie,że nagrywano dwie wersje ocen jury:na
        własne podwórko(krajową-u nas Wojewódzki po polsku)i po angielsku(czyli to,co
        potem mają szansę obejrzeć widzowie w pozostałych krajach).Tak mi się wydaje.A
        jak Wy sądzicie?
        Pozdrowienia dla Mahooney'a:)Za obronę powiatowego:)
        • Gość: mariuszk8 Re: World Idol 1.2 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.12.03, 11:33
          Tak. Tak było. Kuba jak i Niemka mówili to samo po angielsku i po ojczystemu.
          M. in. przez to, jak przez inne numery (z Maćkiem Rockiem(, ten cały program
          to jeden j e b a n y montaż. Kuba Wojewódzki takiej furory nie zrobił, bo
          przykładowo Niemcy puścili go tylko raz, gdy oceniał Alex i ... idioci zrobili
          taki montaż, że Kuba powiedział niby Ali to z tą wódeczką (i do tego
          powiedział to po angielsku!) Czyli na RTL-u nie było żadnej wymiany zdań
          między Alą a Kubą. IMO to skandal przez który konkurs bedzie nierówny!
      • Gość: Gosia Re: World Idol 1.2 IP: *.chello.pl 26.12.03, 12:25
        Bo tam sprzeda sie tylko ktos kto ma wyglad. Smutne...
        Swoja droga chcialabym, zeby wygral wlasnie Norweg. Na zlosc a poza tym jest
        swietny.
    • Gość: daner Re: World Idol 1.2 IP: *.kol.tke.pl 26.12.03, 10:57
      Oczywiscie najlepszy był Kurt z Norwegii-rewelacyjny głos i luz na scenie,mam
      nadzieję że wygra on a nie żaden z tych ślicznych gogusiów; wersja "light my
      fire" tego nieszczęsnego Willa Younga jest dokładną kopią wersji Jose
      Feliciano-śpiewał kiedyś taki niewidomy gość z gitarą-ale on to zrobił o niebo
      lepiej-sprawdźcie i porównajcie,pozdrawiam
    • Gość: z Re: World Idol 1.2 IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 26.12.03, 11:34
      Światowy Idol to nudna żenada.
      Fatalny montaż - ukazywanie wybiórczo wypowiedzi jury, brak prowadzących
      dla "całego świata",
      tylko wmontowanie Maćka Rocka - niezbyt udane.
      Uwielbiam Kubę, ale jego znajomość angielkiego ograniczona do "I love you, I
      love you" wykrzyczanego do Norwega,
      też nie napawała dumą. Oprócz przeuroczej Niemki i w miarę normalnego
      Kanadyjczyka,
      wśród jury dominowali zblazowani faceci po 50-ce
      Amerykanin - Simon Cowell był jadowicie i wyniośle złośliwy - jeszcze do
      strawienia, ale Brytol siedzący
      obok niego i usiłujący go naśladować, był fatalny...

      Wykonania: Belg i Norweg byli wspaniali. Ja jeszcze z powodów osobistych
      kibicowałem Alexandrowi z Niemiec
      (który strasznie się zdenerwował) i Jordance... Kelly z USA to już prawdziwa
      gwiazda - wspaniały głos, a Will Young - totalna porażka.
      To miało być "Light my fire", a on zaśpiewał to tak jakby chciał, jakby
      ukochana osoba zgasiła ten ogień...

      "WORLD IDOL" to show z pretensjami do Eurowizji. Nawet punktacja będzie
      identyczna (12 pkt dla najlepszego).
      Ale zapewne Eurowizją nie będzie. Kuba powiedział, że WORLD IDOL przypomina
      Eurowizję. Błąd! Eurowizja wyglądała
      tak w latach 80-tych. Dziś każda piosenka jest inna. Na 26 piosenek są 3-4
      ballady.
      Zresztą tegoroczna zwyciężczyni - Sertab Erener z Turcji - to najlepszy dowód
      na potwierdzenie tego.
    • Gość: tokyo Re: World Idol 1.2 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.12.03, 12:26
      Ja tam jestem zadowolona i dumna. Po pierwsze, za Kubę, po drugie, że nasz
      polski idol ma klasę, dopiero teraz widać, jak zdolni są " nasi". I bez żadnego
      winkelriedyzmu Kubu ;D
    • andrzej26 Re: World Idol 1.2 26.12.03, 13:04
      Dopiero dzisiaj obejrzałem "World Idola". A Wy już zdążyliście nastukać ok. 200
      postów. I to w sam środek Świąt Bożego Narodzenia! Co za pracowici ludzie ;-).
      --------
      Największe wrażenie wywarła na mnie wielkość nakładów zwycięzców w innych
      krajach oraz ich pierwsze miejsca na listach przebojów. Coś u nas jest nie tak,
      skoro piosenki Alex przeszły niezauważone, a nawet ona swojej pierwszej płyty
      nie uznaje i twierdzi, że zadebiutuje dopiero teraz. Jesteśmy wciąż
      niekompatybilni ze światowym rynkiem muzycznym. To samo dotyczy naszego jurora,
      który właściwie nic merytorycznie nie miał do powiedzenia. Jeżeli go interesuje
      polityka (Lepper, Beger, Wałęsa), to niech szuka lepszego miejsca. Całkiem
      słusznie nazwano go w tym programie "kretynem z Polski". Polsatem kieruje
      buractwo bez wyobraźni i minimum odpowiedzialności, wysyłając za granicę do
      programu ogladanego przez dziesiątki (a może i setki) milionów ludzi takiego
      reprezentanta.
      Na marginesie - szkoda, że nie pokazano wszystkich wypowiedzi jury, tylko
      wybrane.
      Teraz wreszcie o wykonawcach.
      Moi ulubieńcy to : Amerykanka, Anglik, Norweg i Jordanka.
      Śpiewali bardzo dobrze (bez ozdobników, "bujało się"), choć po swojemu, świetne
      głosy.
      Podobali mi się w zasadzie:
      - Niemiec i Południowy Afrykanin: dwóch przystojniaczkow, niezłe głosy,
      poprawne wykonania; mi się taniec Alexandra dosyć podobał
      - Kanadyjczyk, Belg, Alex - dobre głosy, niezłe wykonania, choć bez "iskry
      bożej"

      Nie podobali mi się:
      - Australijczyk. Melodyjną piosenkę można zaśpiewać w każdym rytmie i stylu i
      brzmi jako tako, tylko nie zawsze ma to sens. Spłaszczył strasznie "Wonderful
      world" - w tej piosence powinien być zachwyt nad światem, a nic nie było.
      - Holender. Kopia wykonania (nawiasem mówiąc, całkiem udanego) zespołu Blue
      piosenki E.Johna.

      Moim zdaniem powinna wygrać Amerykanka. Może też wygrać Anglik ze względu na
      sympatie i antypatie części europejczyków. Wygrana Norwega byłaby wielką
      niespodzianką, bo to faktycznie postać mało telewizyjna.
      A propos, czy Wy się zgadzacie z powtórzoną dwa razy uwagą, chyba
      amerykańskiego krytyka, na temat wyglądu wykonawcy? Że samo śpiewanie to nadaje
      się do radia. Ponieważ są teraz czasy telewizyjne, oznacza się że nie nadaje
      się do niczego. Czy wobec tego Edith Piaf nie miałaby teraz dużych szans?
      To byłaby wielka strata. Jeśli wygra Norweg, Amerykański krytyk będzie musiał
      się przyznać do błędu.
      • Gość: fika Re: World Idol 1.2 IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 26.12.03, 13:28
        No, wyszło jak wyszło. Jurorzy, mam wrażenie robili własne szoł, bo
        chyba oczywiste jest i było, że nikt przy wyborze WI nie będzie kierował
        opiniami „obcych’. W loży jury miało nie być nudno i nie było
        (szkoda, że ze wszystkich krajów nie poprzysyłali najciekawszych jurorów – nie
        mogę odżałować Ditera B. ;)). Gdyby nie komentarze, poszłabym wczoraj
        spać po występie piątego uczestnika (nie pamiętam imienia,
        tego ładnego z RPA, w każdym razie). A co do Wojewódzkiego to zrobił Ali
        jedynie przysługę. Nie wiem czy ktokolwiek by ją zapamiętał, gdyby nie
        WYRAZISTOŚĆ polskiego jurora.

        Nie zdziwił mnie filmik poprzedzający występ Alex. Tylko się zastanawiam
        czemu nie dołączyli widoczka polskiej wsi biednej. Dzięki Kubie za walkę ze
        stereotypami! Obawiam się tylko, że poza Polską nikt tego nie załapie. Ja
        jednakże nie widzę powodu, żeby, tak jak się tego na początku obawiałam,
        przy okazji transmisji skoków z Zakopanego w styczniu,
        wystawiać transprenty z wiadomym napisem („Polska przeprasza...”) ;)

        Ala była ok., a wygrać powinien Guy Sebastian albo Kurt Nilsen.
        To co udało by się w Polsce, nie uda się oczywiście na świecie,
        bo program w każdym kraju robiony był w zupełnie innej konwencji!
        I tylko o to chodzi! Jak ktoś wybrał na idola Aleksandra to
        nie wybierze teraz Petera, bo nie jest przyzwyczajony do myśli,
        że Idol może tak wyglądać!
        Dlatego World Idolem zostanie Will.
        • Gość: MArgaret Re: World Idol 1.2 IP: *.ssnet.pl / 80.55.131.* 26.12.03, 22:50
          Nie wiem czy ktos z was wczytal sie dokładniej w forum -do ktorego podawany
          jest link. (chyab amerykanskie, albo kanadyjskie).Jest Tam Topic "RATE THEM".
          Faktycznie - wiele osob najwyzej stawia KUrta..ale co z tego::):) ,skoro jest
          tam chyab wiele wypowiedzi nastolatków (i to chyba dziewczynek;)} ktore
          rozpływają się nad Alexandrem( w ichnich rankinach wyzej niz Alex ), bo tak
          dobrze wyglada ma -ladny glos , a na "takiej piosence kazdy by sie wylozyl".Cos
          w tym rodzaju :)
          Kurta dzisiaj slyszałam, wczoraj niestety telefon przerwał mi ogladanie progamu
          i uwazam, ze facet jest R E W E L A C Y J N Y :).
          Aha, i motyw z polish judge jednak przewija sie przez wszystkie
          watki ;),ze"pajac" i inne tego typu epitety :).
          pzd

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka