pomera
29.12.05, 18:43
Czy wypada nic nie wlozyc ?
Ile wypada włożyć do koperty
Kościół nie ma cennika datków na tacę
Tysiące polskich księży ruszyło w odwiedziny do parafian. A wierni
zastanawiają się, ile dać księdzu, który przychodzi po kolędzie.
- Jak przychodzi ksiądz, to trzeba koniecznie mieć kropidełko i święconą wodę,
a jak się jest grzecznym, to można dostać obrazek ze świętym - Kubuś Tekieli
(7 l.) nie może się doczekać wizyty swojego proboszcza.
Dajemy coraz mniej
Zastanawiamy się co roku, bo wizyty z reguły wiążą się z datkiem finansowym.
- Kolęda jest krótka - mówi Anna Tekieli. - Modlitwa, parę zdań, no i
oczywiście koperta. Chociaż to nieprawda, że księża zawsze czekają "na ofiarę"
- przyznaje.
Dajemy coraz mniej - wynika z krótkiej naszej sondy wśród księży. - Przed 5
laty trafiały się datki nawet do 500 zł, teraz to przeważnie 10, 30, 50 zł -
przyznaje ks. Ireneusz Okarmus. - Kiedy w 1988 r. zostałem księdzem, to ludzie
chętniej wpuszczali mnie do siebie, taka była ogólna tendencja w kraju, a
teraz coraz częściej nie chcą widzieć kapłana i to z wielu powodów: głównie z
biedy i wstydu, z warunków, w jakich się żyje - opowiada.
Spotkanie z wiernymi
Chodzi o spotkanie, a nie zawartość koperty.
- Najważniejszy sens kolędowania to - jak mówi Pismo Śwęte - pójście do
owieczek, które poginęły - mówi ks. Okarmus.
Najważniejsza jest modlitwa
Kolęda to okazja, by każdy kapłan poznał bliżej swoich parafian, zwłaszcza
tych poranionych przez życie, przez innych ludzi, a czasem przez niektórych
księży. - Są i chorzy, którzy nigdy nie dojdą na parafię, i tacy, którzy nie
wiedzą, jak trafić do kościoła, pełni obaw i uprzedzeń. Księża powinni w
pierwszej kolejności do nich zapukać - dodaje krakowski duchowny. Ludzie nie
powinni obawiać się takiej wizyty, nawet jeśli żyją w trudnych warunkach. - Bo
dla księdza naprawdę najważniejsza jest rozmowa, wspólna modlitwa, a nie
zawartość koperty - przypomina.
Nieoficjalny cennik opłat
- Ludzie stawiają sobie za punkt honoru, by coś księdzu ofiarować - mówi ks.
Witold Zdaniewicz, dyrektor Instytutu Statystyki Kościoła Katolickiego. - Ale
to nie o to chodzi w wizycie duszpasterskiej.
Według badań warszawskiego Instytutu, do rzadkości należy sytuacja, w której
przychodzący po kolędzie ksiądz nie otrzymuje datku. Tu już wszystko zależy od
wrażliwości duszpasterzy i to oni oceniają sytuację materialną danej rodziny
decydując się na nieprzyjmowanie koperty.
Od 5 do 10 zł
Dają emeryci i bezrobotni na zasiłkach.
Od 20 do 30 zł
Ludzie, którzy zarabiają ok. 1000-1800 zł.
50 zł
Ci, co mają pensję rzędu 2000-2500 zł.
100 zł i więcej
Należą do rzadkości, ale też się zdarzają.
Na co płacimy?
25 proc. z datków zebranych podczas kolędy trafia do kurii: na cele
duszpasterskie, charytatywne, budownictwo sakralne. Resztą rozporządza
parafia: tu nie ma sztywnych reguł, pieniądze dzieli się według potrzeb.
Co wy na to ? ? ?