Dodaj do ulubionych

Ateiści a zabobony

09.09.06, 09:31
Zauważyłem, że ludzie, którzy deklarują ateizm, maja czasem
potrzebę "paktowania" z jakimiś siłami nadprzyrodzonymi, w które przecież nie
wierzą. Na przykład jeśli czegoś pragną, próbuja przekupić los jakimis
postanowieniami, przypominającymi praktyki pokutne. Mój znajomy, świadomy
ateista, kiedy zdobył dziewczynę na której mu zależało, postanowił codziennie
niezaleznie od pogody biegac rano przez pół godziny. Komu on chce złożyć tą
ofiarę?
Obserwuj wątek
    • nelsonek Gdzie tu zabobon? 09.09.06, 16:20

    • czwarty.wymiar Wątłe wątki... 09.09.06, 16:59
      Ale wymyślasz. Dlaczego sobie uroiłeś, że bieganiem składa komuś/czemuś ofiarę? Co to ma w ogóle wspólnego z zabobonami?
    • xtrin Re: Ateiści a zabobony 09.09.06, 17:05
      Ateizm nie oznacza przecież wyzbycia się wszelakich przesądów. Owe rzadko kiedy
      są związane z boska akurat dziłalnością. A przypisywanie siły sprawczej np.
      przypadkowi jest wręcz wyjątkowo z ateizmem zgodne.
      Ja będąc głęboko wierzącą :) ateistką zdecydowanie wierzę w pecha.
      • lilimeye Re: Ateiści a zabobony 10.09.06, 01:09
        xtrin napisała:

        > Ateizm nie oznacza przecież wyzbycia się wszelakich przesądów. Owe rzadko kiedy
        > są związane z boska akurat dziłalnością. A przypisywanie siły sprawczej np.
        > przypadkowi jest wręcz wyjątkowo z ateizmem zgodne.
        > Ja będąc głęboko wierzącą :) ateistką zdecydowanie wierzę w pecha.

        Czyli jednak w swoisty sposób ubóstwiasz przypadek, z przesądu czyniąc obrzęd ;)
        • xtrin Re: Ateiści a zabobony 10.09.06, 01:37
          Raczej uważam go za szatana!

          Czy można być ateistą wierząc w szatana?
          • lilimeye Re: Ateiści a zabobony 10.09.06, 02:10
            xtrin napisała:

            > Raczej uważam go za szatana!
            >
            > Czy można być ateistą wierząc w szatana?

            Hmmm... oto jest pytanie! Może stworzyłaś nowy kult: ateosatanizm :-)
            • b-beagle Re: Ateiści a zabobony 11.09.06, 08:32
              A najgorsze jest to, że wierzący jeszcze bardziej wierzą w różne dziwne
              zabobony. Np myślą ,że jak poleżą krzyżem w Kościele to Bóg ich wysłucha
              albo,że woda święcona uchroni ich przed nieszczęściem . Tymczasem nie ma lekko.
              Bóg robi to co chce i swą łaskę rozdaje tak jak chce. Jednych wywyższa a innym
              daje po nosie ;)))
    • markus.kembi Re: Ateiści a zabobony 09.09.06, 21:14
      To prawda. Niektórzy ateiści na przykład codziennie się myją, a zęby to nawet
      dwa razy dziennie, w skrajnych przypadkach - po każdym posiłku! Zapewne składają
      w ten sposób ofiarę jakiemuś bożkowi higieny - i oni mówią, że bogowie nie istnieją?
      • triss_merigold6 Re: Ateiści a zabobony 09.09.06, 21:39
        Zgadza się. Czysty zabobon.
        Czy jeśli mając psa wyprowadzałam go regularnie 4 razy dziennie przez X lat to
        składałam rytualną ofiarę?
        • n.atalia Re: Ateiści a zabobony 10.09.06, 01:44
          TA, tak to wyglada jak ktos na sile chce cos udowdnic.
    • Gość: ll Re: Ateiści a zabobony IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.09.06, 23:59
      Pracuję z jednym ateistą, jemu religję zastępuje imprezowanie, w wycieczki.
      Jakby nie pojechał na wczasy to by był chory
      • carton Re: Ateiści a zabobony 11.09.06, 07:08
        Co za brednie.
    • Gość: omnipotentny Re: Ateiści a zabobony IP: *.cn.com.pl 11.09.06, 10:03
      november11 napisał:

      > Zauważyłem, że ludzie, którzy deklarują ateizm, maja czasem
      > potrzebę "paktowania" z jakimiś siłami nadprzyrodzonymi, w które przecież nie
      > wierzą. Na przykład jeśli czegoś pragną, próbuja przekupić los jakimis
      > postanowieniami, przypominającymi praktyki pokutne. Mój znajomy, świadomy
      > ateista, kiedy zdobył dziewczynę na której mu zależało, postanowił codziennie
      > niezaleznie od pogody biegac rano przez pół godziny. Komu on chce złożyć tą
      > ofiarę?



      nie przypisuj mu zbyt głębokich intencji. niepotrzebnie domniemujesz, że ma to
      jakieś drugie dno, że jest to jakoś intelektualnie uzasadnione? może biega żeby
      nie musiał się masturbować? albo po prostu jest debilem?
      • ejkuraczek Re: Ateiści a zabobony 11.09.06, 15:19
        Wiekszosc ateistów którym znam wierzy (mniej lub bardziej) w horoskopy i znak
        zodiaku. Klientami wrozek, jasnowidzów itp. raczej tez nie bywaja
        praktykujacy...
        • pkulej Re: Ateiści a zabobony 12.09.06, 00:02
          > Klientami wrozek, jasnowidzów itp. raczej tez nie bywaja
          > praktykujacy...

          A kto? Ateiści? Nie rozśmieszaj mnie:)
          • ejkuraczek Re: Ateiści a zabobony 12.09.06, 08:10
            pkulej napisał:

            > > Klientami wrozek, jasnowidzów itp. raczej tez nie bywaja
            > > praktykujacy...
            >
            > A kto? Ateiści? Nie rozśmieszaj mnie:)

            Zebys wiedział! Zwłaszcza kobiety.
            Widocznie w coś wierzyc w trzeba ,a że łatwiej i mniej wymagająco w kabały niz
            w Boga...
        • nelsonek Re: Ateiści a zabobony 12.09.06, 08:25
          Dla Twojej wiadomosci: ateizm «pogląd zaprzeczający istnieniu Boga».
          Zatem ateista moze wierzyc w horoskopy, zycie pozaziemskie, reinkarnacje itp.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka