november11
09.09.06, 09:31
Zauważyłem, że ludzie, którzy deklarują ateizm, maja czasem
potrzebę "paktowania" z jakimiś siłami nadprzyrodzonymi, w które przecież nie
wierzą. Na przykład jeśli czegoś pragną, próbuja przekupić los jakimis
postanowieniami, przypominającymi praktyki pokutne. Mój znajomy, świadomy
ateista, kiedy zdobył dziewczynę na której mu zależało, postanowił codziennie
niezaleznie od pogody biegac rano przez pół godziny. Komu on chce złożyć tą
ofiarę?