Dodaj do ulubionych

STREFA HUMORU

27.07.05, 19:22
Z zeszytów szkolnych

1. A do kotletów była sałata, którą mamusia przyprawiła potem.
2. Wojski przyłożył ucho do ziemi i usłyszał tupot niedźwiedzich kopyt.
3. Robak, ratując Tadeusza, strzelił do niedźwiedzia, który nie wiedział, ze
jest jego ojcem.
4. Rycerze urządzali teleturnieje.
5. ..było ich tysiące, a nawet setki.
6. Pan Dulski był sterylizowany przez żonę.
7. Tatarzy jeździli konno i pieszo.
8. Boryna był teściem żony syna Antka Hanki.
9. Ludwik XIV był samolubem. Twierdził, ze Francja to ja.
10. W odróżnieniu od innych zwierząt ptaki mają nakrapiane jaja.
11. Biesiadowali przy suto zastawionych stolcach.
12. Po jednej stronie rynku naszego miasteczka stoi kościół, po drugiej
stronie ratusz,
a dookoła wybudowano same nowe domy publiczne.
13. Meteorolodzy wychodzą trzy razy dziennie oglądać swoje narządy.
14.Rodzicami Żeromskiego byli Józef i Wincenty Żeromscy.
15. Anielka mimo zakazu ojca kolegowała się z Magdą i świniami.
16. Kangur ma łeb do góry, dwie krótkie przednie kończyny, dwie tylne długie,
a w worku ma brzuch na małego i długi ogon.
17. Jej córeczka Ania uśmiechnęła się pod wąsem.
18. Straszne były te krzyżackie mordy.
19. Bandyci wpadli do sklepu i wymordowali samoobsługę.
20. Kiedy Adam Mickiewicz zawiódł się na kobiecie, wziął się za PanaTadeusza.
21. Przedstawicielem materializmu był Demokryt z Abwehry.
22. Górnik pogłaskał konia po głowie i cicho zarżał.
23. Faraona nosili w lektyce, a poddani padali mu na twarz.
24. Środkiem płatniczym w Rosji są wróble.
25. Królik posiada głowę, uszy i linienie.
26. Strażacy śpią w kalesonach i maja tam dzwonki alarmowe.
27. Wiedział, że w okularach jest mu do twarzy, dlatego nosił je zawsze w
kieszeni.
28. Niektórzy Murzyni chodzą poubierani w nago.
29. Admirałowie są ubrani w marynarki wojenne.
30. Szlachta w "Panu Tadeuszu" była bardzo gościnna, bo jak przyjechał pan
Tadeusz na koniu, to o nic się go nie pytano, tylko dano mu siana.
31. Królik jest tak oddany swym małym, ze wyrywa sobie klaki sierści z
brzucha, żeby wyście-lić im gniazdo. Który ojciec rodziny zdobyłby się na
to?...
32. Jest nas dziewięcioro rodzeństwa, a oprócz tego tatuś pracuje dorywczo
jako monter.
33. Ręka tego człowieka była zimna, jak ręka węża.
34. Służący doił krowę nad stawem, a w wodzie wyglądało to odwrotnie.
35. Makbet miał wyrzuty po mordzie.
Obserwuj wątek
    • edmurphy Re: STREFA HUMORU 07.08.05, 00:52
      Przychodzi do spowiedzi mężczyzna i mówi księdzu, że zgwałcił nieletnią. Ksiądz
      wy-rozumiale:
      - Pewnie ona Ciebie, mój synu, sprowokowała…
      - Tak, proszę księdza.
      - Odmów dziesięć zdrowasiek i masz rozgrzeszenie.
      Przychodzi drugi mężczyzna i mówi księdzu, że zgwałcił staruszkę. Ksiądz
      wyrozumia-le:
      - Pewnie to był jej ostatni raz w życiu, wiec zrobiłeś dobry uczynek.
      - Tak, proszę księdza. -
      - Odmów dziesięć zdrowasiek i masz rozgrzeszenie.
      Przychodzi trzeci mężczyzna i mówi księdzu, ze zgwałcił księdza z sąsiedniej
      parafii.
      Ksiądz - uderzając pięścią w konfesjonał:
      - Tu jest twoja parafia! Tu jest twój ksiądz!
      • edmurphy Re: STREFA HUMORU 07.08.05, 01:10

        Mąż zastaje żonę z kochankiem w łóżku:
        - Co ten facet robi w moim łóżku?
        - Cuda, prawdziwe cuda…
        • art724 Re: STREFA HUMORU 07.08.05, 01:13
          Bzykal ją Harry Potter?
          • ibir1 Re: STREFA HUMORU 07.08.05, 14:06
            Lekarz do pacjenta:
            - Pali pan ?
            - Nie.
            To szkoda. Poczułby się pan dużo lepiej, gdyby pan rzucił palenie.
            • dinozaur.57 Re: STREFA HUMORU 07.08.05, 15:44
              Przychodzi baba do lekarza z córką.
              - Panie doktorze, moja córka ma zawsze takie wytrzeszczone oczy ....
              Lekarz bada dziecko i mówi:
              - Proszę jej poluzować warkoczyk.
              • edmurphy Re: STREFA HUMORU 08.08.05, 00:07
                -Puk! Puk!
                - Kto tam?
                - Satanista
                - Nie wierze!
                - Jak Boga kocham
                • edmurphy Re: STREFA HUMORU 15.10.05, 19:49
                  Sprzedam dolinę. Muminek.
                  • edmurphy Re: STREFA HUMORU 26.10.05, 19:58
                    Płynie stado plemników jajowodem. Nagle jeden słabiutki, który płynie ostatni,
                    krzyczy:
                    - Panowie, zdrada, jesteśmy w dupie – wracajmy!" Całe stado w tył zwrot, a ten
                    płynąc dalej mruczy pod nosem: "I tak rodzą się geniusze".

                    Stare... ale nic mi innego w tych okolicznościach nie przyszło do głowy. Znacie
                    jakieś nowsze dowcipy?
              • dinozaur.57 Re: STREFA HUMORU 16.03.06, 16:44
                dinozaur.57 napisał:

                > Przychodzi baba do lekarza z córką.
                > - Panie doktorze, moja córka ma zawsze takie wytrzeszczone oczy ....
                > Lekarz bada dziecko i mówi:
                > - Proszę jej poluzować warkoczyk.


                ..............................
    • dinozaurka Re: STREFA HUMORU 28.10.05, 12:42
      znalazłam to "gdzieś_tam". Fajne filmiki :))), poza tym, chyba na czasie :)))
      www.kaczyzm.slodkowski.pl/index.php?id=3
      • edmurphy Re: STREFA HUMORU 28.10.05, 22:28
        Dzięki za filmiki, dobr. A tak a propos: a gdyby tak bracia K. byli
        trojaczkami? Chyba mamy trochę szczęścia.... :-)
    • dinozaurka Re: STREFA HUMORU 12.12.05, 23:46
      dinky.scene.pl/~hv/dowcip.html
      hihihi.....
      • zychlin2006 Re: STREFA HUMORU 13.12.05, 06:30
        Ulicą idzie sobie chłopczyk, nagle podjeżdża do niego samochod i facet ze
        środka mówi:
        -Choć wsiadaj do samochodu, dam ci 10zł i lizaka.
        Chłopiec nie reaguje, tylko przyśpieszył kroku.
        - No choć wsiądź do samochodu, dam ci 20zł, cole i lizaka.
        Chłopak dalej nic, tylko znów przyśpieszył kroku... Facet w samochodzie nie
        daje za wygrana:
        -Moja ostatnia propozycja - wsiadź ze mna do samochodu a dam ci 50zł, cole i
        karton chupa-chupsów.
        Chłopak się zatrzymał i mówi:
        -Odczep się tato. Kupiłes matiza to teraz sam nim jeździj.
        • zychlin2006 Re: STREFA HUMORU 13.12.05, 06:31
          Stoi sobie dziewczę u Bram Niebios i słyszy potworne wrzaski, aż jej ciarki
          przeszły po ciele. Pyta Św. Piotra:
          - Co się tam dzieje?
          -A to nowi aniołowie wydają takie dźwięki, bo wiercimy im na plecach duże
          dziury na skrzydła, no i w głowie mniejsze dziurki na aureolki.
          - To mnie przeraża, chyba jednak wybiorę piekło.
          - W piekle będziesz gwałcona, zmuszana o sexu...
          - W porządku - do tego już mam dziury.
    • dinozaurka Re: STREFA HUMORU 17.02.06, 13:12
      Och hjak dawni nikt tego wątku nie odwiedzał.....niemal z lamusa musiałam go
      wygrzebywać... :)))
      A toi wszystko przez to, że kilka dni temu znalałam to gdzieś w sieci :)



      Donald Tusk i Jarosław Kaczyński mieli zderzenie czołowe.

      Z jednego rozbitego auta wysiada trochę potłuczony Kaczyński, z drugiego Tusk z
      kilkoma siniakami. Kaczyński mówi:

      - To cud, że żyjemy.

      - No właśnie - to musi być znak, żebyśmy się wreszcie pogodzili - dodaje Tusk.

      - Tak, koniec waśni między nami - zgadza się Kaczyński.

      I wyciąga piersiówkę, mówiąc:

      - Napijmy się, żeby to uczcić!

      Tusk wziął butelkę, pociągnął kilka łyków i oddał Kaczyńskiemu.

      Ten nie napił się, lecz zakręcił butelkę i schował.

      - No co ty? - pyta Tusk.

      - A ja poczekam, aż przyjedzie policja! - odpowiada Kaczyński.
      • niegoscinny Re: STREFA HUMORU 17.02.06, 14:13
        www.joemonster.org/article.php?sid=5635
        Premier (z filmowym uśmiechem doktora Lubicza na twarzy):
        - Będzie żyło się nam znacznie lepiej!
        Dziennikarze (pod czujnym okiem RadyKontroliMediów):
        - A nam?

        Jeśli rząd utrzyma w dalszym ciągu takie tempo zmian ustrojowych, to, wybierając
        prezydenta Kaczyńskiego na drugą kadencję, trzecią - dożywotnią otrzymamy gratis.

        • edmurphy Re: STREFA HUMORU 17.02.06, 22:54
          Oba "kawałki" świetne. Dzięki :-))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
    • dinozaurka Re: STREFA HUMORU 18.02.06, 23:07
      ponownie "coś" z sieci... :))))

      PTASIA GRYPA

      Ktoś powie, że bredzę
      Że może to bajka
      Jak mogą dwie kaczki
      Z jednego być jajka?

      Czy blef to - czy prawda
      Nie toczmy już sporów
      Niech do Was przemówi
      Fenomen Kaczorów.

      Też z jaja jednego
      Się obaj wykluli
      Po ojcu tym samym
      I jednej matuli.

      Golasy to były
      Gdy wyszli z jajeczka
      Dopiero przy żłobie
      Obrośli w pióreczka.

      Jak wody dwie krople
      Podobne są smyki
      Te same poglądy
      Te same nawyki.

      Łby mają, też równe
      Kuperki i pióra
      Kwakanie to samo
      Ta sama postura.

      Na zdjęciu z dzieciństwa
      Też obaj są nadzy
      A dzisiaj znów razem
      Prą ostro do władzy.

      A dryg do przekrętów
      Też mają skubani
      Bo przecież za Księżyc
      Już byli skazani.

      Niech żyją więc Kaczki
      Przepiórki, Indory
      Gąsięta, Perliczki
      Kury i Kaczory.

      Obawiam się jednak
      Że kwaczące typy
      Wnet ściągną do Polski
      Wirus ptasiej grypy.
      • emil0 Re: STREFA HUMORU 19.02.06, 21:31
        Tak na bierzące tematy www.moheroweberety.net/go/pl/
        • niegoscinny Re: STREFA HUMORU 19.02.06, 23:19
          Kilka obrzydliwych .... i starych

          Do lekarza przychodzi pacjentka z rolką papieru toaletowego. Lekarz pyta:
          - Po co to pani?
          - No bo ja słyszałam, że z pana jest zasrany specjalista.

          Pewien koleś poszedł w odwiedziny do swojej dziewczyny. Po pewnym czasie
          dziewczyna poszła wziąć prysznic, a on czekał.
          W pewnym momencie zachciało mu się... kupę. Niestety pech chciał, że w tym
          mieszkaniu WC i łazienka były w jednym pomieszczeniu.
          Jego coraz bardziej cisnęło...
          Siedział, wiec dalej w fotelu, a w głowie nieźle mu już szumiało. Ale - patrzy -
          na przeciw niego, pod ścianą, siedzi pies i patrzy mu się prosto w oczy.
          Pomyślał więc:
          zrobię tam pod ścianą, i powiem, że to pies nawalił. Jak pomyślał tak uczynił, a
          potem wygodnie usiadł w fotelu. Dziewczyna wyszła z łazienki, popatrzyła na
          podłogę i pokazując palcem spytała:
          - A co to jest?
          - To? To pies przed chwila zrobił...
          - Co?!!! Przecież ten pies jest pluszowy?!!!

          Idzie ślepy ulicą, a nad nim leci ptak. Ptak pomyślał sobie, że zesra się na
          niego. No i srruu..., ale ślepy skręcił i wyminął gówno. Ptak myśli... Spróbuję
          jeszcze raz, ale ślepy znów wyminął gówno. W końcu ptak zawołał inne ptaki i
          wszystkie srały na ślepego. Ślepy wyminął wszystkie gówna. Jaki z tego wniosek?
          Ślepy gówno widzi.

          Przychodzi facet do lekarza.
          - Panie doktorze, moja baba wpadła do szamba.
          - Niech się pan uspokoi - pociesza go lekarz. Na pewno się z tego wyliże!

          Mąż udał się do kibelka w celu zrobienia kupy. Siedzi, ciśnie z całych sił.
          - Yhhhm, UUYyoooooooouuuuuu.
          Żyły mu nabrzmiały, pot tryska na wszystkie strony i w pewnym momencie przez
          przypadek żona zgasiła światło. Mąż w krzyk:
          - Ojejku jejku aaaaaaa... o Jezuniuuuuuu.
          Żona lekko zdziwiona,
          - Co się stało?
          I zapala światło z powrotem.
          - Nic, tylko myślałem, że mi oczy pękły.

          Było obrzydliwie, ale mam właśnie obrzydliwy nastrój.
          • zychlin2006 Re: STREFA HUMORU 19.02.06, 23:32
            www.maxior.pl/?p=index&id=9125&4
            dla miłośników seriali ;)
            • zychlin2006 Re: STREFA HUMORU 20.02.06, 22:20
              za Panem Niegościnnym:
              Premier Marcinkiewicz powiedział Polakom: "Chcemy waszego dobra..." Polacy
              zaczęli ukrywać swoje dobra...

              • zychlin2006 strefa rządowa 23.02.06, 17:59
                z netu:
                Polska to jedyny kraj na świecie, gdzie jest kopia zapasowa prezydenta oraz rząd
                sterowany readiem!
                ;)
    • dinozaurka Re: Strefa Humoru 24.02.06, 20:48
      znalezione na witrualnych bezdrożach....

      Ojciec Dyrektor w Toruniu mieszka
      czarną sukienkę ma ten koleżka.
      Uczy, tłumaczy w Radiu Maryja
      kto godny chwały a kto wręcz kija.
      Leje na serce miód swoim gościom
      do adwersarzy zionie miłością.
      Żyda, Masona czuje z daleka
      wszystko w nim widzi oprócz człowieka.
      Glemp traci nerwy: "Tadek - łobuzie",
      Tadzio z uśmiechem nadyma buzię.
      Pieronek błaga: "Daj na wstrzymanie",
      Życiński prosi: "weź - odpuść sobie",
      a Tadzio: "spadaj, co zechcę - zrobię".
      Rząd go popiera, prezydent chwali
      Lepper z Giertychem pokłony wali.
      Czuje się bosko jak w siódmym niebie
      do Sejmu wchodzi tak jak do siebie.
      A gdy podskoczyć ktoś mu próbuje
      armię BERETÓW mobilizuje.
      Ich nie obchodzi, co sądzi prasa
      - że dla [.......] Bogiem jest KASA.
      Mohery wielbią swego pasterza
      dla nich ważniejszy jest od PAPIEŻA!
    • zychlin2006 Re: STREFA ... 25.02.06, 16:17
      W kostnicy miejskiej dzwoni telefon, dyżurny pracownik podnosi słuchawkę:
      - Czy przywieziono do was Janinę Kowalską z wypadku? – słyszy męski, trochę
      „napity” głos.
      - Zaraz sprawdzę – odpowiada pracownik i zaczyna przeglądać „księgę przyjęć”, po
      chwili mówi – Tak. Przywieziono, dzisiaj o 13:20.
      - I jak ona się czuje?

    • niegoscinny Re: STREFA HUMORU 26.02.06, 18:03
      SZYBSZE DRUKOWANIE

      Pracuję już dobre 10 lat w serwisie sprzętu, ale pierwszy raz spotkałem się z
      taką pomysłowością urzędniczki (z dużym stażem). W dużym urzędzie pani zgłosiła
      mi awarię drukarki laserowej - "gniecie każdą stronę". Po rozebraniu drukarki
      okazało się, iż na grzałce jest zawinięty arkusz kalki ołówkowej. Przeprowadzony
      cichy wywiad wykazał, że pani chciała sobie wydrukować dokument w dwóch kopiach...
    • dinozaurka Re: STREFA HUMORU 03.04.06, 08:02
      Mam nadzieję, że nikt mnienie zlinczuje za to, że DZIŚ to wklejam :))))
      A z drugiej strony, to tak mi się spodobał ten tekścik, że nawet gdyby, to już
      trudno, może jakos to przeżyję :))


      Spotykają się dwie koleżanki, jedna opowiada drugiej:
      - Wiesz, wczoraj przyszedł do nas kolega męża i posiedzieliśmy sobie trochę,
      była wódeczka, ogólnie wesoło.
      - I co dalej? - pyta koleżanka.
      - No cóż, wiesz jakie mamy małe mieszkanie, a kolega męża nie miał jak wrócić
      do domu, więc położyliśmy się razem.
      - Razem! I co było dalej?
      - No cóż, nic... Tylko w nocy zadzwonił telefon, że jest jakiś straszny pożar,
      a jak wiesz mój mąż jest strażakiem. Pojechał więc do pożaru.
      - A co na to kolega?
      - Obudził się oczywiście i jak tylko wyszedł mąż zaczął: "Czy mogę?"
      - A ty co na to? - dopytuje koleżanka.
      - Oczywiście mówię: nie!!! Jednak prosił i prosił, ciągle: "Proszę, pozwól mi!
      Czy mogę?" I w końcu się zgodziłam!
      - Jak to! I jak było??
      - No właśnie, wiesz co świnia zrobił?
      - Co takiego?
      - Wstał i wyżarł resztę sałatki!
    • dinozaurka nie ma to jak dobrze zorientowany tatuś ;))) 03.04.06, 14:47
      Żona wyjechała w delegację.
      Mąż rankiem bierze dzieciaka i wiezie do przedszkola.
      - To nie nasze dziecko - mówi przedszkolanka.
      Jadą do drugiego.
      - Nie znamy pana synka - słyszy w drugim.
      Jadą do trzeciego, czwartego... wszędzie tak samo.
      Nie znają dzieciaka.
      W końcu młody nie wytrzymał:
      - Tato, zaliczamy jeszcze tylko jedno przedszkole i jedziemy do szkoły, bo
      się w końcu na lekcję spóźnię
    • dinozaurka Re: STREFA HUMORU 03.04.06, 14:57
      oj coś chyba dziś znów głupawek dostaję ;/

      <TmK> Jakiego masz kompa
      <GoGo> Srebrnego
      <TmK> No ale jaki jest ??
      <GoGo> Szybki
      <TmK> Kur** no , ty mnie nie rozumiesz
      <TmK> Jaki masz procesor ?
      <GoGo> Siwy
      <TmK> Kur*aaaaaaa
      <TmK> Ile masz ram ?
      <GoGo> Jedną, kupiłem dzisiaj bo tylko rama była , nie było delmy
      <TmK> jezu , a ile masz lat ??
      <GoGo> Dali mi 3 , jeszcze 1 rok i wychodze
      <TmK> Nie kapuje cie koleś
      <GoGo> Wiem, rudy na mnie wykapował




      25-ta rocznica ślubu, małżeństwo leży w łóżku;
      żona myśli:
      - to już 25 lat, może wreszcie kupi mi to futro z norek.
      Mąż:
      - 25 lat. Jak bym pierwszego dnia ją zabił, to bym jutro wychodził.
    • dinozaurka Wesołych świąt ;) 07.04.06, 13:18
      s146072992.onlinehome.us/100lat/swf/224.swf
    • dinozaurka czy tylko ja do tego wątku zaglądam? 24.04.06, 19:42
      ech, nie ma to jak pewna mamuśka ;)

      Dziennikarz przeprowadza wywiad z matką dwunastu synów...
      -Jak ma na imię najstarszy
      -Jan
      -A młodszy?
      -Jan
      -a następny
      -też Jan, wszyscy się tak nazywają....
      -dziwne, dlaczego tak?
      -jak potrzebuję, żeby przyszli, wołam "Jasiu" i wszyscy przychodzą...
      -No dobrze, a jak trzeba zawołać jednego, konkretnego?
      -to wołam po nazwisku...
      • niegoscinny Chuck vs Mr Samo Dobro 14.05.06, 20:10
        Chuck Norris policzył do nieskończoności. Dwa razy.
        Jarosław Kaczyński robi to samo. Na palcach jednej ręki.


        Teoria ewolucji nie istnieje. Tylko lista stworzeń, którym Chuck Norris pozwolił
        żyć...
        ...na polecenie Jarosława Kaczyńskiego.

        W domu Chucka Norrisa nie ma drzwi. Tylko ściany, przez które przechodzi.
        Jarosław Kaczyński nie przechodzi przez ściany. One się przed nim rozstępują.

        Chuck Norris może podzielić przez zero.
        Mimo to wie, że sam jest zerem. Świetnie wie, przy kim.

        Chuck Norris zamówił big maca w Burger Kingu. I otrzymał.
        Jarosław Kaczyński nie musi niczego zamawiać. Energię czerpie z kosmosu.

        Niektórzy noszą koszulki z Chuckiem Norrisem.
        Chuck Norris nosi koszulkę z Jarosławem Kaczyńskim.

        Nie od razu Kraków zbudowano? Chuck Norris zbudował. Dostał takie polecenie.
        Od Lecha Kaczyńskiego. Jarosław Kaczyński nie zajmuje się takimi drobiazgami.

        Bóg rzekł: "Niech stanie się światłość". Chuck Norris na to: "Mówisz i masz"...
        ...i gorzko tego pożałował. Nie zauważył stojącego obok stwórcy Jarosława
        Kaczyńskiego.

        Chuck Norris gra w rosyjską ruletkę z całkowicie nabitym rewolwerem. I wygrywa.
        Jarosław Kaczyński robi to samo z dwoma rewolwerami.

        Chuck Norris jest tak twardy, że słucha Mandaryny.
        Jarosław Kaczyński jest tak twardy, że Mandaryna słucha jego.

        Nie istniala inkwizycja. To byl Chuck Norris.
        Nie istnieje koalicja. To jest Jarosław Kaczyński.

        Chuck Norris jest niewidzialny dla radarów.
        Jarosław Kaczyński jest niewidzialny dla Leppera.

        Chuck Norris dogłębnie rozumie psychikę i logikę zachowania kobiet.
        Jarosław udoskonalił tę sztukę na koty i inne zwierzęta.

        Chuck Norris kopie się z koniem.
        Jarosław Kaczyński dyskutuje z Romanem Giertychem.

        Bóg chciał stworzyć świat w 10 dni. Chuck Norris dał mu 6.
        A tak naprawdę 7, ale Jarosław Kaczyński powiedział, że w niedzielę się nie
        pracuje i Bóg się dostosował.

        Chuck Norris ma dwie prędkości: Chodzenie i Zabijanie.
        Jarosław Kaczyński decyduje, którą ma włączyć.

        Kiedy Chuck Norris uprawia sex z facetem, to nie dlatego, że jest gejem. To
        dlatego, że skończyły mu się kobiety.
        Kiedy Jarosław Kaczyński uprawia sex z facetem, to też nie dlatego że jest
        gejem. To dlatego, że chce bliżej poznać przeciwnika.

        Chuck Norris potrafi trzasnąć obrotowymi drzwiami.
        Jarosław Kaczyński potrafi zaskrzypieć wodnym łóżkiem.

        Co Chuck ma pod brodą? Koleją pięść
        Co Jarosław Kaczyński ma pod brodą? Pasek od spodni.

        Tylko Chuck Norris potrafi polizać swój łokieć.
        Tylko Jarosław Kaczyński potrafi pocałować klamkę stojąc wyprostowany.

        Chuck Norris jest mistrzem półobrotu!
        Jarosława Kaczyńskiego jest w ogóle pół!
    • niegoscinny Re: STREFA HUMORU w dniu matki 26.05.06, 15:53
      Kilka anegdot o matkach tego świata

      Jest niedziela, trwa właśnie rodzinny obiad. Moja mama nagle ni z tego, ni z
      owego pyta mnie:
      - A twój chłopak jest dobry w łóżku?

      Parę latek temu Matula moja dostała ode mnie telefon komórkowy. Pracowała wtedy
      w takiej małej pralni na parterze bloku na Ursynowie. W pralni tej nie było
      telefonu, a Matula ze względów bezpieczeństwa wolała mieć telefon przy sobie.
      Telefon ten służył jej tylko do rozmów ze mną. Pewnego dnia oznajmiła mi, żebym
      nie dzwonił do niej w czasie deszczu. Ja zajęty jakimiś sprawami tylko
      przytaknąłem nie pytając "O so chozi?". Jednak parę godzin później musiałem do
      niej zadzwonić, ale akurat padał deszcz. Przypomniała mi się wtedy jej prośba
      oraz zrodziło pytanie o powód tej bezsensownej prośby. Pytanie na tyleż
      nurtujące, że pamiętając by nie dzwonić w czasie deszczu, powlokłem się do owej
      pralni by otrzymać odpowiedź. Zmokłem jak diabli, ale odpowiedź dostałem.
      Okazało się, że na wyświetlaczu telefonu po naciśnięciu guziczka o zmiennej
      funkcji określanej napisem na wyświetlaczu "Odbierz" pojawiał się napis "Wyjdź"
      mający w domyśle znaczenie "Zakończ rozmowę". Matula wychodziła wtedy na
      zewnątrz pralni, a tam nie było żadnego daszku i w przypadku deszczu mokła.

      Działo się to pewnego pięknego dnia w czasie zakupów w supermarkecie. Stoję z
      mamą przy jednej z kas i wykładam rzeczy z wózka. Mama w tym czasie zerknęła na
      stojące zwykle obok kas stojaki ze słodyczami i innymi drobiazgami. Nagle
      święcie przekonana ,że sięga po miętowe landrynki chwyciła niespodziewanie
      opakowanie Durexów, położyła przy kasie i do mnie z następującym tekstem:
      - O, tatuś lubi te cukiereczki to mu weźmiemy!
      W tym momencie zarówno ja jak i kasjerka troszkę dziwnie na nią spojrzeliśmy, a
      ona biedulka zorientowała się dopiero wtedy, co tak naprawdę trzymała w ręku.
      Momentalnie poczerwieniała, odłożyła "gumki" na miejsce, zapłaciła i bez słowa
      wyszła ze sklepu, aż musiałem za nią gonić

      Po trudach studiowania postanowiłem spędzić kilka wakacyjnych dni w rodzinnym
      domu regenerując to i owo. Niestety dom nie był wyposażony w połączenie z
      Internetem, co szybko zaczęło mi doskwierać, jako że będąc mieszkańcem akademika
      zdążyłem się bardzo przyzwyczaić do podręczności tegoż wynalazku. Istotnym z
      punktu widzenia kolejnych zdarzeń jest fakt, iż rodzice moi mieszkają w małej
      miejscowości, gdzie dostęp do sieci nie należał w owym czasie do nazbyt popularnych.
      Zapytałem brata czy jest tu gdzieś jakaś kawiarenka, gdzie można skorzystać z
      netu, na co uzyskałem twierdzącą odpowiedź, iż jest taki wynalazek w pobliskiej
      pizzerii.
      Między mną i będącą świadkiem tej rozmowy moją mamą, która w kwestii Internetu
      wykazywała wtedy daleko idącą nieufność, ocierającą się wręcz o ignorancję...
      Wywiązał się wówczas taki dialog:
      Mama: A po co Ci Internet?
      Ja: Poczte chciałem sprawdzić.
      M: A gdzie masz tą pocztę?
      J: Na Wirtualnej Polsce.
      M: (tonem zblazowanego fachowca) I myślisz, że tu będą mieli Wirtualną Polskę?

      Jestem pracownikiem ARiMR (Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa)
      gdzie m.in. rolnicy zgłaszają wszelkie zdarzenia związane ze zwierzętami np.
      urodzenie, sprzedaż itp.
      Każde zwierzątko ma nadany numer, który trzeba wpisać w odpowiednim formularzu i
      oddać do okienka. Niestety wielu rolników nadal ma "alergię" na celulozę i
      przychodzą z pustymi formularzami, żeby im wypełnić.
      A było to tak:
      Piękny dzień, sala pełna ludzi, kolejka. Podchodzi jegomość "zadbany inaczej",
      lat ok. 35, kładzie prawie pusty formularz i mówi do koleżanki:
      - Dziń dobry, chciołem zgłosić urodzenie cielaka.
      - Dzień dobry. Proszę tutaj uzupełnić numer matki (krowy)
      Po czym odwraca się do sali i na cały głos krzyczy w drugi koniec:
      - MATKA !! TY TO MOSZ JAKIŚ NUMER?
      • dinozaurka Re: STREFA HUMORU w dniu matki 26.05.06, 20:56
        cuuuudne Niegościnny :)))) A chyba najlepsze to z Wirtualną Polska, bo świadczy
        tylko o tym, że z naszym Żychlinem nie jest tak źle, wszak Wirtualną Polskę
        mamy w zasięgu ręki......... to znaczy.... myszki? :)))))
        No i z telefonem w deszczu też niezłe, zresztą wszystkie anegdotki fajne :)
        • dinozaurka anegdotka............. 26.05.06, 21:58
          Skoro już weszliśmy na teren anegdot.........

          Wakacje 1981..... miejscowość wczasowa z rodzaju takich, które poza sezonem
          stają się wioska zabitą dechami w której całe życie zamiera. Rok 1981 to rok, w
          którym delikatesem jest papier toaletowy, mydło i w zasadzie wszystkie inne
          towary codziennego użytku. Poza tym była to epoka „opakowań
          zastępczych” , „etykiet zastępczych” bądź też towarów w ogóle nie „podpisanych”
          na jednostkowych opakowaniach. Gdy do któregoś sklepu coś „rzucą” to od razu
          ustawia się kolejka i nie ma znaczenia, że ktoś jest na wczasach......... w
          kolejce stoją wszyscy.
          Czasem zdarzało się, że można było zdobyć „nawilżane chusteczki – jednorazówki”
          pakowane po jednej sztuce w srebrne foliowe torebeczki – rarytas jakich mało.
          No i w tej miejscowości właśnie coś „rzucili” do kiosku ruchu............ od
          razu była kolejka, każdy „brał przydział” czyli kupował po ile
          sprzedawali........ Doszła kolejka jakiejś mocno starszej kobiety..........
          oczywiście kupiła to co wszyscy ale jeszcze wypatrzyła w oknie wystawowym
          kiosku właśnie owe wilgotne chusteczki....... to znaczy wypatrzyła ta pani
          malutkie srebrne pakieciki bez żadnego napisu. No i się zaczęło........ :)
          Klientka kilkakrotnie, coraz bardziej natarczywie i agresywnie domagała się
          sprzedania jej owych chusteczek, a ekspedientka coraz bardziej czerwona i
          speszona tłumaczyła klientce, że to nie są chusteczki............... Kolejka
          składająca się głównie z ludzi młodych coraz bardziej była rozbawiona sytuacją
          i nie bardzo wiem jak by się to skończyło, gdyby nie ktoś z kolejki, kto po
          prostu głośno powiedział, że „być może babcia chce się zabawić, a tu nie chcą
          jej sprzedać prezerwatyw”. Jaka była reakcja klientki gdy już dotarła do niej
          cała sytuacja chyba pisać nie muszę...... :))))
          • dinozaurka Re: anegdotka............. 26.05.06, 22:27
            Jeszcze jedna anegdotka.... tym razem całkiem współczesna.
            Chcę jednak na początku zaznaczyć, że jestem pełna szacunku dla osób w tzw.
            trzecim wieku, a fakt , że bohaterami mojej drugiej anegdotki są osoby
            starsze........ no cóż.. takie jest życie.......

            Mocno starsze małżeństwo kupiło sobie tel. komórkowy. Telefon na kartę. Coś co
            dla młodszych jest jasne jak słońce i proste jak drut, dla osób starszych jest
            czarną magią....... Po żmudnych naukach pobieranych u wnuków i u wszystkich
            wokół udało im się w końcu opanować sztukę odbierania rozmów oraz dzwonienia.
            Pioza tym wiedzieli już, że co jakis czas trzeba telefon podłączyć do prądu aby
            go NAŁADOWAĆ. Ale nadeszła chwila, że ważność karty się kończyła i należało
            zasilić konto.
            Wnuk: Babciu, musisz kupić jutro kartę żeby DOŁADOWAĆ konto , bo już trzeba
            Babcia: A po co mi ta karta?
            W: no musisz ja kupić, a później DOŁADUJEMY Ci telefon, bo jak nie to...
            itd. .... itd...
            B: a to nie lepiej NAŁADOWAĆ go tak jak robiłam do tej pory? Włączę go przecież
            na noc do prądu i do rana się NAŁADUJE. Po co mam kupować jakąś kartę :))))
          • niegoscinny Re: anegdotka............. 26.05.06, 22:28
            zasłyszane gdzieś przy browarku...
            również wspaniałe lata kartkowe i kolejkowe.ja to też pamiętam :)
            ktoś z okolicy pojechał na zakupy do Wawki bo tam mieli rzucic jakis towar
            reglamentowany z AGD czy RTV, chyba chodziło o pralkę. więc pojechali i
            kupili... maszynę do szycia.bo akurat tych pralek to nie było, ale trafili, że
            były maszyny do szycia więc kupili, chociaż nikt szyciem się na parał. ale były
            maszyny do szycia to wzięli. ale jeszcze nie koniec tej anegdoty. otóż w drodze
            powrotnej zobaczyli kolejkę przy kiosku ruchu. stało sobie trzech czy czterech
            jegomości.jak sie widziało kolekjke to sie stawało i stanęli, i dowiedzieli się,
            że papierosy będą zaraz.to atrakcja.więc czekają, a że zwiększająca się liczba
            kolejkowiczów to sygnał dla kolejnych osób, więc po 45 minutach stało ze 30
            osób. tyle, że zniknęło pierwszych dwóch z kolejki. żeby nie przedłużać nudnawej
            opowiastki przechodzę do puenty: warszawskie cwaniaczki robili sobie z ludzi
            jaja udawanymi kolejkami. czekali aż zbierze się grupa ludzi a potem zwijali się
            a biedacy stali w kolejce nawet i 2 godziny zanim komus przyszło do głowy, żeby
            zapytac panią w kiosku kiedy będą te papierosy, a pani kioskarka w odpowiedzi
            zdziwiona pytała: Jakie papierosy?
            i tak stali ludzie w tej kolejce 1,5 godziny zanim sie zorientowali w sytuacji,
            że stali sie ofiarami systemu kartkowego
            • dinozaurka Re: anegdotka............. 26.05.06, 22:44
              a jakie życie towarzyskie kwitło w tych kolejkach :)))) A i młodzież nie
              narzekala na nudę tylko stała równo w tych ogonkach zastanawiając się jedynie
              czy tym razem uda się coś "wystać" czy też może towaru zabraknie 3 osoby przede
              mną.....

              ech..... dziwne to były czasy........ Wspomina się je z sentymentem, jak
              wszystko co łączy się z latami młodzieńczymi, ale uchowaj nas Boże przed
              powtórką..........
    • zychlin2006 dawka czarnego humoru 27.05.06, 12:31
      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3373760.html?skad=rss
      • niegoscinny Re: dawka czarnego humoru 27.05.06, 13:34
        rozmowa kontrolowana? no niezłe niezłe. i za tym właśnie systemem tęskni nasz
        j502. w tym miejscu go pozdrawiam ;) i wszystkich Białorusinów

        z innej beczki coś na dobry humor a kto jest lepszy w tym niż nasi kochani
        profesorowie na wykładach, kilka opowieści studenckich przeczytanych w necie

        Magister prowadził zajęcia a w tym czasie dwóch uczniów ostro rozmawiało. W
        pewnym momencie wykładowca nie wytrzymał i zapytał:
        - O czym tak rozmawiacie?
        Uczeń przyznał się że o sexie. Wykładowca więc zdezorientowany powiedział:
        - Głodnemu chleb na myśli.
        W tym momencie ktoś z sali krzyknął:
        - Głodny głodnemu wypomni...

        Pani profesor pyta się nas:
        - Co jest pierwsze poczęcie czy narodziny?
        - Impreza, pani profesor, impreza!

        Prawo administracyjne:
        - Będziemy korzystać z książki prof. B. Pan profesor B. opowiada o mnie taką
        historię, że stałem kiedyś nago na balustradzie balkonu a w ręku miałem butelkę
        wódki. Prawda jest trochę inna - otóż stałem w bieliźnie i miałem po ćwiartce w
        każdej ręce...

        ci to mają przeżycia!
    • niegoscinny Re: STREFA HUMORU 08.06.06, 23:47
      www.metacafe.com/watch/46068/not_the_best_goalkeeper/
      w strefie humoru mamy humor boiskowy bo na czasie a w zasadzie to się nawet nie
      ma z czego pośmiać, ale podziwiać

      ps. po wpadce Puszczaka o sorki Kuszczaka obejrzałem w necie filniki na których
      takie akcje to na pęczki i to nie u jakichs tam cieniasów ale nawet w lidze
      angielskiej, na jednym to bramkarzowi Arsenalu obrońca piłkę wrzucił do bramki z
      autu (obrońca Kanonierów), trzeba chłopakowi wybaczyć.
      Kuszczak jesteś debeściak!
    • niegoscinny Re: STREFA HUMORU 02.07.06, 23:54
      znalezione na Joemonster

      Z MIŁOŚCI DO DZIECI

      Gwoli wstępu: jedna z moich podstarzałych sióstr jest pediatrą, z 10-letnim już
      chyba, stażem. Nigdy nie mogłam zrozumieć, dlaczego wybrała akurat tę
      specjalizację - zawsze była bardziej wiedźmą niż dobrą wróżką...
      W każdym razie, z braku zajęcia, oglądałam ostatnio w TV film "W rytmie
      hip-hopu", a Siostra siedziała nieopodal przy biurku, szukając jakiegoś
      sensownego zakończenia, dla powstającej w bólach, pracy doktorskiej.
      W pewnym momencie, między dwójką bohaterów ([B1] i [B2]) filmu, toczył się
      dialog na temat planów na przyszłość...
      [B1] - Więc zamierzasz zostać lekarzem, tak?
      [B2] - Tak...
      [B1] - Jakiej specjalności?
      [B2] - Pediatrą. Uwielbiam dzieci.
      W tym momencie siostra podniosła głowę znad doktoratu, popatrzyła z obrzydzeniem
      na ekran telewizora i rzekła:
      - Pedofil. Pediatrzy nienawidzą dzieci.


      Krasnystaw (woj. lubelskie). Doroczne "Chmielaki". Okolice ul. Matysiaka. W
      bramie jednego z zaułków budzi się skacowany gość:
      - Jóóósiiu!!!! Jest jeszcze "Warka"???
      - Nieee
      - A "Perła Lubelska"???
      - Nieee
      - A "Żywiec"??
      - Niee
      - A w tej butelce koło schodów to co jest??
      - Tam szczałeś...
      - To nalej pół szklaneczki "Tamszczałeś"

      Spotyka pająk pająka.
      - Cze, co robisz?
      - Gram w motylki
      - Skąd masz?
      - A, ściągnąłem sobie z sieci...

      Spotyka ślepy pryszczatego.
      - Cześć, jestem niewidomy.
      - Widzę - odpowiada złośliwie pryszczaty. - A ja jestem pryszczaty.
      Niewidomy wyciąga rękę.
      - No tak, widzę...
      - ???
      - Masz to wypisane na twarzy.

      Goooood Night forumowicze ! and sweeeeeeeeeet dreams...
      • edmurphy Re: STREFA HUMORU 03.07.06, 01:07
        thanks
    • dinozaurka Re: STREFA HUMORU 04.07.06, 22:53
      Wchodzi nagusieńka kobitka do taksówki
      zapina pasy, czeka az kierowca ruszy,,,
      ale drajwer siedzi i sie gapi cały czas w lusterko
      -Co Pan sie tak patrzy? Nagiej babki pan nie widział?
      -Nie, no widziałem, ale sie zastanawiam skad Pani wyciągnie pieniądze za kurs...
    • dinozaurka upsss............ 04.07.06, 23:38
      czy aby to na pewno autentyk? :>

      Dyrekcja jednej z warszawskich szkól miala problem z grupka 12-letnich
      dziewczat, które zaczynaly malowac usta szminka. Wlasciwie nie byloby w tym nic
      zlego, gdyby nie to, ze dziewczyny malowaly sie w szkolnych lazienkach, a
      nastepnie przyciskaly usta do luster, zostawiajac na nich codziennie dziesiatki
      odciskow.
      Kazdego wieczoru sprzataczka wiele czasu poswiecala aby je wyczyscic, a
      nastepnego dnia byly one znowu
      brudne. W koncu dyrektor zdecydowal, ze cos z tym trzeba zrobic i zwolal
      wszystkie dziewczyny do lazienki. Nastepnie zawolal sprzataczke, i poprosil,
      by pokazala dziewczynom, ile pracy kosztuje ja takie zmywanie. Sprzataczka
      wziela mopa, zanurzyla go w ubikacji i za jego pomoca
      usunela z luster wszystkie, ostatnie juz w tej szkole slady szminki...
    • dinozaurka Re: STREFA HUMORU 04.07.06, 23:47
      to jest dopiero sprzęt.... ;P
      media.blogcafe.pl/media/304/najdluzszy-jezyk-swiata.html
    • dinozaurka Re: STREFA HUMORU 04.07.06, 23:50
      agencja? ? ? ? ? ? ? ?
      rotfl.pl/img.php?20
    • dinozaurka Re: STREFA HUMORU 04.07.06, 23:57
      metamorfoza......................
      rotfl.pl/img.php?14
    • dinozaurka Re: STREFA HUMORU 05.07.06, 00:00
      prezydent i jego ochrona...........
      rotfl.pl/img.php?14
      a w ogóle to idżcie sobie na rotfl.pl i sami sobie grzebcie ;)
      • niegoscinny Re: STREFA HUMORU 05.07.06, 23:56
        - Wydaje mi się, że jest pan ojcem jednego z moich dzieci...
        - Ja, kufa, niby ja?!!! Co pani...
        - Spokojnie, jestem nauczycielką.

        - Co robisz?
        - Nic, w pracy jestem.

        - Stefan, ty do mojej żony to już lepiej nie chodź, ok.?
        - Kurfa, wam Nowakom to nie dogodzisz: ona – przychodź, ty – nie przychodź!

        - Mamusiu, co to pokazują w telewizji?
        - Ptaszki zabijają.
        - A dlaczego?
        - Żeby nie chorowały
      • niegoscinny Re: STREFA HUMORU 06.07.06, 19:20
        posmiejmy się, to nic nie ksoztuje...

        Zajęcia na 1 roku. W zastępstwie wykład ma poprowadzić mgr Sz. znany z tego, że
        wystąpił w akcji Niech Nas Zobaczą. Na zajęcia przyszedł wcześniej i siadł w
        jednej z pierwszych ławek, przeglądając notatki. W pewnej chwili zagląda mu
        przez ramie jedna ze studentek i pyta:
        - Ty, a co to za notatki?
        Na co mgr Sz. spokojnie:
        - To dzisiejszy wykład.
        Studentka:
        - A ty skąd to masz?
        Mgr Sz. nadal spokojnie:
        - Mam swoje chody.
        W tym momencie z tylnich ławek ktoś krzyczy:
        - Hej, a dzisiaj ma z nami wykład jakaś stara ciota.
        Mgr Sz. spokojnie zebrał notatki, podszedł do pulpitu i:
        - Dzień dobry państwu, nazywam się mgr Sz. i będę Państwa prowadził aż do kolokwium.
        Na sali zapadła żałobna cisza... po chwili mgr Sz.:
        - Dla wyjaśnienia.. Tylko nie stara....


        - Panie doktorze, moja żona straciła głos. Co robić?
        - Niech pan spróbuje wrócić dziś pijany o 3-ciej w nocy.


        Casting do filmu erotycznego...
        Każda z aktorek przybyłych na casting otrzymała stanik rozmiar D oraz polecenie:
        - PROSZĘ TO WYPEŁNIĆ!


        Fińska sauna. Jeden z gołych mężczyzn wstaje z ławki i na oczach zaskoczonych
        "współsaunowiczów" zaczyna sikać na palenisko. Zanim ktokolwiek zdążył
        zaprotestować "rozlega się" zapach dobrego Martini:
        - Spoko chłopaki - mówi konfidencjonalnie facet - Żona wczoraj z okazji urodzin
        postawiła tyle wermutu, że w pęcherzu mam samo wino.
        Wszyscy uspokojeni trochę, wracają do uroków powietrznej kąpieli gdy jeden z
        siedzących w kącie grubasów wstał, zdarł ręcznik opasujący tłusty tors i...
        nasrał na gorące kamienie.
        Smród niesamowity, wszyscy w panice opuszczają drewniane pomieszczenie. A grubas
        , kiwając głową smutnie mruczy pod nosem:
        - A moja mnie zawsze jakimś gównem napasie.


        a na finał kilka dobrych rad WujkaDobraRada dla gospodyń domowych, dla ciebie
        Pani Ktosbardzomądry też ;)

        1. Kompot z rabarbaru smakuje lepiej, jeśli zamiast rabarbaru użyjemy truskawek.
        2. Szpinak smakuje o wiele lepiej, jeśli w ostatniej fazie przygotowania
        zastąpić go kotletem schabowym panierowanym.
        3. Chleb nie pleśnieje, jeśli będziemy go przechowywać w wiadrze z wodą.
        4. Podobnie brudne naczynia nie będą pleśniały, jeśli skladować je w lodówce.
        5. Wszystkie urządzenia elektryczne zużywają o wiele mniej prądu, jeśli odłączyć
        je od kontaktu.
        6. Aby plamy z tłuszczu były bardziej trwałe, należy je od czasu do czasu
        natrzeć masłem.
        7. Wszystkie owoce i warzywa należy zastąpić cebulą. Jest ona zdrowsza, tańsza i
        łatwiejsza w przechowywaniu.
        8. Zamiast wina pij piwo. Nie pozostawia plam.
        9. Plamy spowodowane przez sól najlepiej wywabić czerwonym winem
        10. Aby żarówki lepiej świeciły, należy je przed użyciem wyjąć z opakowania
        11. Wszelkiego rodzaju plamy i dziury od papierosów najlepiej potraktować
        nożyczkami. Nie będzie po nich śladu.
        12. Mięso wieprzowe przechowuje się najlepiej, jeśli pozostawi się świnię przy
        życiu
        13. Wodę gotujemy według stopni Fahrenheita a nie Celsiusa. To daje nam
        oszczędność 112 stopni
        14. Resztki wrzątku natomiast najlepiej przechowywać w postaci zamrożonej
        15. Folia aluminiowa nie pęka tak łatwo, jeśli podkleić ją płytami regipsowymi
        16. I proszę nie wierzyć we wszystkie tego typu rady! W pewnej książce
        przeczytałem kiedyś : „ przerabiać 3 dni stare bułki na tartą...” Bzdura! Po
        jednym dniu miałem już pełną wannę...


        inne doskonałe rady WujkaDobraRada zdjełaby mi cenzura
    • niegoscinny Re: STREFA HUMORU 06.07.06, 00:02
      Dyrektor wręczył sekretarce wypowiedzenie.
      - Moja noga - powiedziała poklepując go po ramieniu - więcej już tu nie postanie!

      W czasie głosowania na festiwalu Eurowizji Białorusini z przyzwyczajenia
      głosowali na Aleksandra Łukaszenkę.

      Światem rządzi miłość. Ja na przykład kocham wypić.

      Telefon do pogotowia gazowego:
      - Dwie godziny temu piecyk włączyłam, gaz odkręciłam, a gaz się dotąd nie pali!
      - A zapałkę babciu zapaliliście?
      - Oj nie!!! Ale już zapalam!...

      Mężczyzna może zapomnieć śmiało o swoich wszystkich występkach. Nie ma potrzeby,
      aby o tym pamiętały dwie osoby.

      Wywiad z liderem Ich Troje:
      - Masz pomysł jak wygrać Eurowizję?
      - Tak, weźmiemy ich na litość.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka