Dodaj do ulubionych

Wyłączony telefon

05.01.10, 22:12
Dlaczego facet zawsze wyłącza telefon, trzyma go zawsze schowany w kieszeniach
spodni, nigdy nie połozy gdziekolwiek, ładowarki uzywa tylko w pracy...

W sumie gdybym od czasu do czasu do niego nie dzwoniła to nie podejrzewałabym
nawet, ze ma ten cholerny telefon!

Dla odmiany moje telefony leżą zawsze na wierzchu, jak ktoś dzwoni odbieram,
jak dostanę sms odpisuję przy nim i nie kryję się z tym po katach ...
(oczywiście nie w sytuacjach intymnych)...

W sumie jego zachowanie mnie drażni ...
Obserwuj wątek
    • masher Re: Wyłączony telefon 05.01.10, 22:19
      dlaczego wylacza? to chyba proste, nie chce aby cos wam przeszkadzalo :] babie
      to zawsze trzeba tlumaczyc wszystko
      • constelacja Re: Wyłączony telefon 05.01.10, 22:57
        mieszkamy razem od 2 miesięcy, pora chyba wieść normalne życie do którego maja
        dostęp inni ludzie ... nie tylko przez telefon, internet, komunikatory ... ja
        chcę, żeby przysłowiowe drzwi zostały otwarte :) i serio nie zrobię mu afery o
        to, że zadzwoni do niego jakaś koleżanka... bo do mnie dzwonią koledzy...
        Chwilami mam wrażenie, ze on się boi, ze ktoś do niego zadzwoni a ja zrobię mu
        scenę zazdrości ... i nie wiem na jakiej podstawie, bo parą jesteśmy od 2 lat,
        od 2 miesiecy mieszkamy ze sobą i nigdy jeszcze w moim wydaniu czegoś takiego
        nie widział.... pewnie mu koledzy jakis głupot nagadali i się biedaczyna boi
        "baby" :D
        • skarpetka_szara Re: Wyłączony telefon 05.01.10, 23:17
          ...albo Ciebie zdradza.
          • tytus_flawiusz Re: Wyłączony telefon 05.01.10, 23:20
            skarpetka_szara napisała:

            > ...albo Ciebie zdradza.

            na pewno zdradza (z kilkoma) i jeszcze pije z kolegami
            • viviene Re: Wyłączony telefon 05.01.10, 23:40
              racja zdradza
    • showmessage Re: Wyłączony telefon 05.01.10, 23:42
      Moją żonę denerwuje natomiast to, że zawsze mam przy sobie telefony.
      Zawsze jestem dostępny. Dzwoni telefon a ja po chwili mówię "Na parę
      dni wyjeżdżam". Ten stały kontakt jest przereklamowany. ;) Lepiej mieć
      wyłączony tel. niż włączony. ;)
      • marguyu Re: Wyłączony telefon 06.01.10, 00:09
        yulija napisała:
        Dlaczego facet zawsze wyłącza telefon, trzyma go zawsze schowany
        w kieszeniach spodni, nigdy nie połozy gdziekolwiek, ładowarki uzywa
        tylko w pracy...
        W sumie gdybym od czasu do czasu do niego nie dzwoniła to nie
        podejrzewałabym nawet, ze ma ten cholerny telefon!
        Dla odmiany moje telefony leżą zawsze na wierzchu, jak ktoś dzwoni
        odbieram, jak dostanę sms odpisuję przy nim i nie kryję się z tym po
        katach ... (oczywiście nie w sytuacjach intymnych)...

        W sumie jego zachowanie mnie drażni
        ...

        Ciekawa jestem przyczyn tego rozdraznienia. Nie chodzi przypadkiem o
        to, ze nie masz okazji do grzebania w jego telefonie?
        Gdy pracowalam zawsze po pracy mialam wylaczony telefon, a domowy
        filtrowalam za pomoca sekretarki. Wszyscy znajomi i rodzina o tym
        wiedzieli i nikt sie nie obrazalo o to, ze bronie sie przed
        sluzbowym zawracaniem mi dupy po godzinach pracy.

        I jesli to nie jest jedyny powod, to takze go rozumiem, bo z tak
        wscibskim babskiem w domu normalny czlowiek zaczyna bac sie oddychac.
        • lacido Re: Wyłączony telefon 06.01.10, 00:14
          > I jesli to nie jest jedyny powod, to takze go rozumiem, bo z tak
          > wscibskim babskiem w domu normalny czlowiek zaczyna bac sie oddychac.

          surowa ocena wg mnie bezpodstawna
          • marguyu Re: Wyłączony telefon 06.01.10, 02:53
            Jesli tak uwazasz, to zycze tobie w domu takiego skarbu, ktory we
            wszystkim szuka dziury w calym.
            I wytlumacz mi jedno, co jej do telefonu faceta? Normalny czlowiek
            nawet nie zwroci uwagi na taka pie... czy czyjs telefon jest
            wlaczony czy nie.
            • yulija Re: Wyłączony telefon 06.01.10, 08:13
              marguyu napisała:

              > Jesli tak uwazasz, to zycze tobie w domu takiego skarbu, ktory we
              > wszystkim szuka dziury w calym.
              > I wytlumacz mi jedno, co jej do telefonu faceta? Normalny czlowiek
              > nawet nie zwroci uwagi na taka pie... czy czyjs telefon jest
              > wlaczony czy nie.

              serio? a gdyby "coś" złego się stało np. jego matce? albo ktoś
              poszukiwałby pilnego kontaktu?
            • lacido Re: Wyłączony telefon 06.01.10, 13:46
              we wszystkim? Twoje generalizowania powala ;/

              współczuje Twoim domownikom ;/
        • yulija Re: Wyłączony telefon 06.01.10, 08:11
          eeeee, do głowy nie przyszłoby mi grzebać komuś w telefonie,
          kieszeniach, torebce... mam nawyk, że odwracam głowę, gdy ktoś wpisuje
          hasło, pin lub inne takie...
          • markac28 Re: Wyłączony telefon 06.01.10, 09:46
            facet ma coś na sumieniu, jeśli zabiera go nawet do łazienki to
            prawdopodobnie ma romans (wersja optymistyczna) albo wpadł w sidła
            mafii (optymizmu brak).
            • yulija Re: Wyłączony telefon 06.01.10, 09:50
              markac28 napisała:

              > facet ma coś na sumieniu, jeśli zabiera go nawet do łazienki to
              > prawdopodobnie ma romans (wersja optymistyczna) albo wpadł w sidła
              > mafii (optymizmu brak).


              jak nosi go w kieszeniach spodni to siłą rzeczy zabiera go i do
              łazienki, jak się przebiera w luźne domowe ciuchy, to ten telefon
              siedzi dalej w kieszeniach spodni....
              Zdarza się, że np. po weekendzie ze zdziwieniem stwierdza "o mama do
              mnie 15 razy dzwoniła"

              i to mnie drażni najbardziej...
          • marguyu Re: Wyłączony telefon 06.01.10, 09:53
            serio? a gdyby "coś" złego się stało np. jego matce? albo ktoś
            poszukiwałby pilnego kontaktu?


            Zapewniam cie, ze w erze przedkomorkowej zycie takze toczylo sie
            normalnie. Wiekszosc z was cierpi na psychoze komunikacyjna i
            kompulsywny telefoniczny slowotok.
            Jego matka to zgrzybiala staruszka?

            eeeee, do głowy nie przyszłoby mi grzebać komuś w telefonie,
            kieszeniach, torebce... mam nawyk, że odwracam głowę, gdy ktoś
            wpisuje hasło, pin lub inne takie...


            Nieprawda! Gdybys byla tak dyskretna jak zapewniasz, nie zwrocilabys
            uwagi na te szczegoly.
            No, ale jesli nie masz innych problemow, to draz ten.
            • yulija Re: Wyłączony telefon 06.01.10, 10:05
              marguyu napisała: Nieprawda! Gdybys byla tak dyskretna jak zapewniasz,
              nie zwrocilabys
              > uwagi na te szczegoly.
              > No, ale jesli nie masz innych problemow, to draz ten.
              >
              Mylisz się, jestem dyskretna. Na telefon zwróciłam uwagę dlatego, że
              jest "to" robione z jakąś taką demonstracją ...
    • tow.ortalion Re: Wyłączony telefon 06.01.10, 09:59
      yulija napisała:

      > Dlaczego facet zawsze wyłącza telefon, trzyma go zawsze schowany w kieszeniach
      > spodni, nigdy nie połozy gdziekolwiek, ładowarki uzywa tylko w pracy...

      --------------------------------

      Kup mu w prezencie torebkę i drugą ładowarkę.
      Problem z głowy.
    • lolcia-olcia Re: Wyłączony telefon 06.01.10, 10:27
      > Dlaczego facet zawsze wyłącza telefon, trzyma go zawsze schowany w kieszeniach
      > spodni, nigdy nie połozy gdziekolwiek, ładowarki uzywa tylko w pracy...
      >

      Ja też podczas spotkań czy to zawodowych czy z prywatnych wyłączam głos, po co
      ktoś mi ma przeszkadzać? Telefonem też nie świecę jak latarką, a zazwyczaj mam
      go w torebce lub kieszeni..łatwiej mi go znaleźć jak dzwoni czy jest mi
      potrzebny, ładuję w domu, ale i w pracy to mi się zdarza.

      > Dla odmiany moje telefony leżą zawsze na wierzchu, jak ktoś dzwoni odbieram,
      > jak dostanę sms odpisuję przy nim i nie kryję się z tym po katach ...
      > (oczywiście nie w sytuacjach intymnych)...
      >

      To pogratulować mamy?

      > W sumie jego zachowanie mnie drażni ...

      A mnie drażni jak ktoś przy mnie tak głośno gada przez telefon, że dokładnie
      słyszę o czym gada...co mnie to obchodzi?
      • tow.ortalion Re: Wyłączony telefon 06.01.10, 10:30
        Lolcia, a na tym zdjęciu to Ty?
        Bo nie pasuje mi Twoje wnętrze do zewnętrza tej fotografii.
        • lolcia-olcia Re: Wyłączony telefon 06.01.10, 10:32
          Nie no wiesz jakiegoś lachociąga sobie wstawiłam;p

          tak podobno tak na zdjęciach wychodzę;p
          • tow.ortalion Re: Wyłączony telefon 06.01.10, 10:40
            lolcia-olcia napisała:

            > Nie no wiesz jakiegoś lachociąga sobie wstawiłam;p
            >
            > tak podobno tak na zdjęciach wychodzę;p

            ------------------------

            To która odpowiedź jest prawidłowa, a). czy b). ?
            • lolcia-olcia Re: Wyłączony telefon 06.01.10, 10:41
              Jedno drugie wyklucza? hmmm następnym razem popracuję nad składnią;p
              • tytus_flawiusz Re: Wyłączony telefon 06.01.10, 10:43
                > Jedno drugie wyklucza?

                ani trochę (co prawda pierwsze może być nieuzasadnionym chełpieniem się ale w
                dalszym ciągu logicznie się nie wyklucza)
                • lolcia-olcia Re: Wyłączony telefon 06.01.10, 10:46
                  Nie miałam na celu chełpienia się;p dzięki Tytus za logiczną analizę w razie
                  jakiś wątpliwości w przyszłości mogę liczyć na konsultacje?:)
              • tow.ortalion Re: Wyłączony telefon 06.01.10, 11:01
                lolcia-olcia napisała:

                > Jedno drugie wyklucza? hmmm następnym razem popracuję nad składnią;p

                ---------------------

                Oczywiście, ze nie wyklucza, ale i tak, niezależnie od opisu nie składa mi się w całość wnętrze z zewnętrzem.
                • lolcia-olcia Re: Wyłączony telefon 06.01.10, 11:04
                  Tow czy powinnam wyglądać jak purchawa? mała, gruba, ze malcem na głowie?
                  • tow.ortalion Re: Wyłączony telefon 06.01.10, 11:09
                    lolcia-olcia napisała:

                    > Tow czy powinnam wyglądać jak purchawa? mała, gruba, ze malcem na głowie?

                    ---------------------------------

                    Wręcz przeciwnie! Sugerowałbym pracę nad wnętrzem.
                    • lolcia-olcia Re: Wyłączony telefon 06.01.10, 11:10
                      hehe mi z nim dobrze:)
                      • tow.ortalion Re: Wyłączony telefon 06.01.10, 11:16
                        lolcia-olcia napisała:

                        > hehe mi z nim dobrze:)

                        ---------------------------

                        Smutne :-(
                        • nudzimisie_strasznie Re: Wyłączony telefon 06.01.10, 11:32
                          Okrutna podpucha. Też bym się w to wkręciła.
                        • lolcia-olcia Re: Wyłączony telefon 06.01.10, 19:27
                          Tow nie dramatyzuj gorsze plagi są:D
      • yulija Re: Wyłączony telefon 06.01.10, 11:18
        lolcia-olcia napisała:
        > Ja też podczas spotkań czy to zawodowych czy z prywatnych wyłączam
        głos, po co
        > ktoś mi ma przeszkadzać?

        Mieszkamy razem, więc nie jest to spotkanie prywatne ;)... chociaż
        fakt... większość czasu spędzamy w łóżku... to może być jakieś
        wytłumaczenie :O

        lolcia - olcia napisała :
        > A mnie drażni jak ktoś przy mnie tak głośno gada przez telefon, że
        dokładniesłyszę o czym gada...co mnie to obchodzi?

        No przecież nie krzyczę do telefonu, niezależnie od tego czy jestem
        sama czy ktoś jest w pobliżu :D
    • facettt tez tak czynie 06.01.10, 13:01
      i ni xuja nie zamierzam sie z tego nikomu tlumaczyc.
    • lacido Re: Wyłączony telefon 06.01.10, 14:01
      myślę, że on nie jest aż tak przywiązany do swojego telefonu tzn nie ma takiej
      konieczności by ciągle go mieć przed oczami. Ja telefon staram się mieć pod
      ręką(choć może nie w domu bo mam stacjonarny wiec jakby co to da się dodzwonić)
      ale poza domem często sprawdzam czasem trzymam na wierzchu żeby móc kontrolować
      czy czasem nie dzwonią np z przedszkola czy coś się nie stało z moim dzieckiem)
    • yulija Re: Wyłączony telefon 06.01.10, 14:30
      :D dałam mu linka do tego forum... no cóż to też jest jakiś sposób
      żeby zacząć rozmowę na ten temat. Dowiedziałam się, że :

      1. zdradza mnie i ma tam mnóstwo smsów od kochanek i kochanków
      2. ze względu na swoją pracę i natarczywość niektórych członków
      rodziny woli mieć wyłączony a nie wyciszony telefon
      3. ma brzydki telefon i bardzo się go wstydzi

      mam sobie wybrać odpowiedź, która mnie satysfakcjonuje

      rzecz jasna wybieram 1 .... :D
      • facettt slusznie Wyłączony telefon 06.01.10, 14:58
        yulija napisała:
        > 1. zdradza mnie i ma tam mnóstwo smsów od kochanek i kochanków
        > 2. ze względu na swoją pracę i natarczywość niektórych członków
        > rodziny woli mieć wyłączony a nie wyciszony telefon
        > 3. ma brzydki telefon i bardzo się go wstydzi
        >
        > mam sobie wybrać odpowiedź, która mnie satysfakcjonuje

        - slusznie.
        >
        > rzecz jasna wybieram 1 .... :D

        - jeszcze raz slusznie.
        a poza tym - o co Ci chodzi ?
        przeciez to jego telefon, a nie Twoj, wiec ma z nim prawo robic
        co zechce.
        • yulija Re: slusznie Wyłączony telefon 06.01.10, 15:20
          w sumie jak już tak to sobie przemyślałam, sama nie wiem o co mi
          chodzi... może nie mam się do czego przyczepić i szukam dziury w
          całym... a może to ta osławiona kobieca INTUICJA ....
          poczekamy zobaczymy :D
          • tow.ortalion Re: slusznie Wyłączony telefon 06.01.10, 15:29
            yulija napisała:

            > ...w sumie jak już tak to sobie przemyślałam, sama nie wiem o co mi chodzi...

            ----------------------

            Doszłaś do tego w niecałą dobę. GRATULUJĘ !
            Nie jest źle!
            • yulija Re: slusznie Wyłączony telefon 06.01.10, 18:17
              tow.ortalion napisał:

              > yulija napisała:
              >
              > > ...w sumie jak już tak to sobie przemyślałam, sama nie wiem o co mi chodzi...


              do wiedzy, tolerancji i zrozumienia trzeba dojrzeć... a na to trzeba czasu.. to
              proces, który trwa, tewa i trwa ... i nigdy się nie kończy...

              w sumie przecież i tak najważniejsze jest to, ze KOCHAM! ... to znaczy, ze
              jestem zdolna do miłości, wyrzeczeń , (schowanych w kieszeniach telefonów) ...
              qrcze ja chyba szukam problemów ... bo strasznie boję się tej miłosci
              > ----------------------
              >
              > Doszłaś do tego w niecałą dobę. GRATULUJĘ !
              > Nie jest źle!
              >
              >
              >
    • milfur to proste!! 06.01.10, 20:15
      skoro Ty nie wkładasz rąk do jego kieszeni to musi telefonem się grzać
    • 1-pytam Re: Wyłączony telefon 06.01.10, 20:19
      Ale kobiety to mają problemy...
      Ja właśnie dokładnie z powodu telefonu zerwałem ostatnio dość ciekawą znajomość.
      Parę razy spotkaliśmy się, planowaliśmy kolejne spotkanie. No i wysłała
      dziewczyna wieczorem smsa z propozycją. Ale że ja, będąc w domu po pracy nie mam
      najmniejszego zamiaru być uwiązany do komórki przeczytałem smsa po jakiś 2-3
      godzinach, no i odpisałem (a jakoś termin też mi za bardzo nie pasował).
      No i w odpowiedzi dostałem, że ją lekceważę, że ona nie będzie czekać przy
      telefonie aż ja łaskawie odpiszę itp:)
      Jak to przeczytałem to najpierw zrobiłem oczy jak 5zł, po chwili jak doszedłem
      do siebie odpisałem, zrozumiałem że nie mam zamiaru czytać/słuchać takich
      głupich fochów, no i na tym się znajomość skończyła.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka