Dodaj do ulubionych

Skończyło się po cichu

21.09.08, 23:35
wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,5715616,Aleks__uprowadzony_przez_ojca_do_Belgii__jest_juz.html?skad=rss
Pretekstem do wystawienia ENA był fakt, że ojciec nie stawiał się na wezwania
prokuratury.

Mam mieszane uczucia. Facet nie powinien zapewniać możliwości wychowywania
własnego dziecka w TEN sposób. Ale czy w tym podłym, pożal się boże "państwie"
istnieje jakiś inny sposób?

Cytat z Kaczmarskiego, który pasuje, jak ulał:

"Nie cierpię poczucia bezradności, z jakim zaszczute zwierze patrzy w lufy
strzelb.
Nie cierpię zbiegów złych okoliczności, co pojawiają się gdy ktoś osiąga cel.
Nie cierpię więc niewyjaśnionych przyczyn, nie cierpię niepowetowanych strat.
Nie cierpię liczyć niespełnionych życzeń, nim mi ostatnie uprzejmy spełni kat."
Obserwuj wątek
    • lampka_witoszowska Re: Skończyło się po cichu 11.10.08, 13:13
      a najpiękniejsze jest to, w jaki sposób 8miesieczne dziecko zostało
      nagle, bez przygotowania "wzięte" pod skrzydełka taty

      pyzz
      polecam Ci ze szczerego serca solidną psychoterapię
      żeby nikt w Twoim otoczeniu - naprawdę łącznie (albo na czele) z
      Tobą - nie cierpiał
      • pyzz Re: Skończyło się po cichu 11.10.08, 20:23
        > a najpiękniejsze jest to, w jaki sposób 8miesieczne dziecko zostało
        > nagle, bez przygotowania "wzięte" pod skrzydełka taty
        Napisałem: "Facet nie powinien zapewniać możliwości wychowywania
        własnego dziecka w TEN sposób". Napisałem to, czy nie?
        Natomiast jeżeli ojciec porwie dziecko od matki, to policja robi obławę z
        publikowaniem zdjęć. Z drugiej strony mamy problem z tym, że matki, które po
        założeniu rodzin na emigracji, gdy te rodziny się rozpadną, TAK SAMO porywają
        dzieci i wracają do Polski. Ale to już nie jest nazywane porwaniem i widzimy
        wielki problem w tym, że zgodnie z Konwencją praw dziecka muszą je oddać ojcu i
        walczyć prawnie o możliwość wychowania w kraju, z którego dziecko wywiozły.

        > pyzz
        > polecam Ci ze szczerego serca solidną psychoterapię
        > żeby nikt w Twoim otoczeniu - naprawdę łącznie (albo na czele) z
        > Tobą - nie cierpiał
        Jak widać do argumentacji ad personam podchodzisz, jak Kali do kradzenia krów.
        • lampka_witoszowska Re: Skończyło się po cichu 11.10.08, 21:40
          może warto pogodzic się z faktem, że ojcowie i matki różne role
          spełniają i najczęściej z matką dziecko - małe dziecko - jest
          bardziej zżyte?
          pomijając istotny fakt, że miłosc ojcowska jest pierwszą warunkową
          miłością, jaką przeżywa dziecko
          matka kocha bezwarunkowo
          (podkreślam - najczęściej, prawie zawsze)

          a co do terapii - zero złośliwosci, czytam, wnioskuję i może popatrz
          na to, co piszę, nei przez pryzmat własnej wściekłosc i adrenaliny
          czy innych testosteronów, ale jak człowiek rozumny i zyczliwy?
          będzie Ci przynajmniej trochę lepiej, świat nei składa się jedynie z
          wojowników...
          • misbaskerwill ciekawe... 14.10.08, 01:37
            lampka_witoszowska napisała:

            > może warto pogodzic się z faktem, że ojcowie i matki różne role
            > spełniają i najczęściej z matką dziecko - małe dziecko - jest
            > bardziej zżyte?

            Problem w tym, że wg Konstytucji rodzice są równi i dziecko ma takie samo prawo do obojga rodziców.
            A wg Ciebie Konstytucja się myli.
            I nawet polska prokuratura wydaje się zgadzać z takim tokiem myśli... i łamać prawo dla dobra matki;)

            Spróbuj zamienić miejscami matkę i ojca w tej historii - ciekawe, czy ktokolwiek ośmieliłby się ją aresztować?

            A ja sprawę w dużym uproszczeniu widziałem tak:
            Dziecko mieszkało sobie spokojnie z rodziną. Z niewiadomych mi powodów nastąpił rozpad rodziny i dziecko zostało uprowadzone przez matkę do Polski. Gdy prośby nie pomogły, ojciec zabrał dziecko z powrotem do rodzinnego domu. Za co został po wielu miesiącach aresztowany, mimo że zajmował się dzieckiem nie gorzej niż matka.
            To tylko interpretacja - ale niczym więcej był w tym przypadku artykuł "Gazety".
            Zwłaszcza, że pół roku temu, to samo źródło donosiło o tym, że rodzice się dogadali i wskazywało, że oboje są winni zaistniałej sytuacji... A teraz znowu okazuje się, że tylko ojciec zawsze był tym złym...
            • lampka_witoszowska Re: ciekawe... 15.10.08, 00:32
              tak, przyjacielu
              jeśli konstytucja, a nawet Konstytucja, pozwoli skrzywdzic jedną
              osobę, do tego dziecko (darujmy sobie złośliwości w stylu "dobro
              matki", że tak pozwolę sobie zaproponowac) - to będę przeciwko
              konstytucji
              a nawet Konstytucji :)

              jeśli malutkim dzieckiem zajmuje się matka, to naprawdę kochający
              ojciec na głowie stanie, żeby nie zmieniac temu dziecku nagle jego
              spokojnej równowagi życiowej - nie wiem, czy zdajesz sobie sprawę z
              przywiązania kilkumiesięcznego dziecka do matki...
              to sie ociera o biologię i psychologię
              - moze nawet jeszcze zahaczyc należy o życie płodowe - czy to się
              komukolwiek podoba, czy nie
              a nagłówki gazet?... sorry, przyjacielu - to nie ma znaczenia, zbyt
              ważne sprawy się ważą w temacie tak malutkiego człowieka, zeby sobie
              zabawę słowną czynic z tego, co nagłówki narzucają, a co nie

              dosc ważna jest tu przypowieśc - acz obecnie niemodna - o matce,
              która nei chciala rozcięcia czy rozerwania swojego dziecka, byle
              tylko je uratowac
              w temacie tego chłopczyka moze wystarczy sens tej przypowieści
              zrozumiec?

              walka o własne prawa
              walka z byłym... kogo to obchodzi?
              tu ojciec chciał MIEC, jak sądzę
              bo inaczej jego zachowania nie umiem zrozumiec

              już nie mój mąż zwykł mawiac - kobiety mają jakies specjalne
              hormony, moga wszystko w temacie dziecka, a facetowi nigdy to nie
              będzie dane
              gadał głupoty
              to własnie jest miłosc bezwarunkowa, potrzebna maluchowi do
              przeżycia, nie hormony
              i wy tego najczęściej nie umiecie, panowie, bo tacy jesteście
              twardzi, opanowani i waleczni
            • tata_tomek Re: ciekawe... 15.10.08, 14:23
              misbaskerwill napisał:

              > wg Konstytucji rodzice są równi i dziecko ma takie samo prawo
              > do obojga rodziców.

              To dlaczego w konstytucji jest wymienione macierzyństwo i rodzicielstwo a nie ma ojcostwa (art. 18)? :)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka