Dodaj do ulubionych

jeden raz a potem dlugo, dlugo nic...

20.01.10, 14:12
witam Panowie,
czy potraficie szybko sie regenerowac po stosunku i ile razy jednej nocy mozecie uprawiac seks? ja bez problemu dochodze raz ale juz po raz drugi, nawet po okolo godzinnej przerwie, nie moge dojsc. mam erekcje a wytrysku brak a dokladnie zdarza sie on baaardzo rzadko. dla wyjasnienia mam 27 lat i zadnych zdrowotnych problemow. jak to jest u Was ?
Obserwuj wątek
    • tow.ortalion Re: jeden raz a potem dlugo, dlugo nic... 20.01.10, 14:20
      Jak to mówiły już babcie: pierwszy wytrysk dla mężczyzny, drugi dla kobiety.

      Musisz więcej się skupić i popracować nad tym. Ale przyznaję jest to czasem trudne.
    • elagresto Re: jeden raz a potem dlugo, dlugo nic... 20.01.10, 14:48
      Każdy ma inny organizm i inne libido, więc ciężko porównywać. A do
      drugiego wytrysku potrzeba mocniejszego podniecenia i zazwyczaj
      szybszych ruchów frykcyjnych niż do pierwszego. I jest to calkiem
      normalne.
      • cyklista6 Re: jeden raz a potem dlugo, dlugo nic... 20.01.10, 14:54
        To chyba bardzo różna sprawa u każdego faceta. Ja akurat jestem niestety z tych,
        którzy długo się regenerują - nawet kiedy miałem te dwadzieścia-pare to po
        pierwszym wytrysku musiałem odpocząć co najmniej godzinę. Dzisiaj (mam ponad 40)
        musiałoby to być pewnie ze 2 godziny, ale niestety nie mam okazji aby to
        sprawdzić eksperymentalnie - zazwyczaj kochamy się z żoną tak późno, że potem
        zasypiamy. Bardzo miły jest drugi numerek z rana, bo jest taki... niespieszny.

        W każdym razie, ja nigdy nie byłem z tych szybko regenerujących się - cóż, taka
        uroda.
    • grassant Re: jeden raz a potem dlugo, dlugo nic... 20.01.10, 15:05
      pakuj drugi od tyłu, powinno sie udać :)
    • aardwolf Re: jeden raz a potem dlugo, dlugo nic... 20.01.10, 15:58
      mam bardzo podobnie - tyle że zwykle potrafię się powstrzymywać od wytrysku
      ponad godzinę (nie wiem dokładnie ile bo jeszcze nie było takiej która by
      dotrwała do końca)
    • elagresto Re: jeden raz a potem dlugo, dlugo nic... 20.01.10, 21:24
      blobinho - ogólnie powinieneś dążyć do opóźniania pierwszego wytrysku i
      nie przejmować się tym, że przydałby się następny. W ten sposób będziesz miał zdecydowanie więcej przyjemności niż przy dwóch - jednym
      szybkim i drugim "wymęczonym".
      • blobinho Re: jeden raz a potem dlugo, dlugo nic... 20.01.10, 23:25
        wlasnie o to chodzi, ze pierwszy raz jest bardzo ok i trwa tyle ile powinien.
        drugi raz jak to juz wczesniej napisano jest dla niej wiec fajnie byloby zrobic
        powtorke z pierwszego.
        • elagresto Re: jeden raz a potem dlugo, dlugo nic... 21.01.10, 13:06
          u mnie pierwszy jest dla niej i dla mnie jednocześnie, więc się drugim
          martwić nie muszę.
    • facet646 Re: jeden raz a potem dlugo, dlugo nic... 21.01.10, 12:21
      Ja zastanawiałem się ostatnio - czy fakt, że za nic nie mogę drugi raz tej samej
      nocy jest pretekstem do tego, żeby wspomóc się jakimś środkiem? Czasami zdarza
      mi sie też że nie mogę podołać za pierwszym razem (chodzi mi o wywołanie wzwodu)
      Co byście doradzili? Mam 35 lat.
      • blobinho Re: jeden raz a potem dlugo, dlugo nic... 21.01.10, 13:43
        jesli chodzi o wspomaganie sie jakimis srodkami to bedzie to ostatnia deska
        ratunku. choc nie mam z tym (jeszcze) problemu to rzucilem palenie, staram sie
        byc aktywny a dodatkowo przydaloby sie lepiej sie odzywiac. zwyczajnie czesto na
        drugi raz nie mam ochoty bo czuje sie zmeczony. gdy mam wolny weekend to wtedy
        kochamy sie z moja dziewczyna wiecej niz raz ale wtedy ja nie moge dojsc a
        zdarza sie tez, ze po dluzszym czasie erekcja zanika i to jest dla mnie problem.
        moze potrzebuje po prostu wiecej czasu bo rano seks znow jest super.
        • facet646 Re: jeden raz a potem dlugo, dlugo nic... 26.01.10, 13:16
          To pogratulować postawy - rzucenie palenia godne podziwu :)
          Co do wspomagania to mi po głowie chodzi Penigra, jak ktoś próbował to będę
          wdzięczny za opinię i kilka słów jak wyglądają efekty.
    • lutas_z_kasu z pustego to i Salomon.... 30.01.10, 18:25
      ....nie naleje

      Jak raz opróżnisz kontener no to logiczne, że parę godzin musi minąć zanim się
      znowu napełni ;)

      Tyle jeżeli chodzi o wytrysk.

      Mi wystarczy jakieś 15 min zanim znowu "mogę" z tym, że z drugim orgazmem jest
      już ciężej. Nie przeszkadza mi to :) Nic nie muszę już udowadniać (sobie) i nie muszę
      się spieszyć.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka