Dodaj do ulubionych

czy chcecie zakladac rodzine ??

30.08.10, 09:40
Moich sensownych zyciowych pytan ciag dalszy. Zastanawiam sie nad
sensem potomstwa, zakladaniu rodziny i kupieniu labladora. Choc
labradora juz mam :-)
I ciekawi mnie, czy faceci naprawde pragna potomstwa? Ja nie lubie
dzieci i nie mowcie mi, ze pieknego dnia splynie na mnie laska uczuc
macierzystych :-) Czy mozna miec powazny zwiazek bez dzieci, czy
facetom bedzie czegos brakowalo.
Znam mezczyzn, ktorzy chcieli bardzo dziecko, a jak sie urodzilo, to
szybko zostawili swoje parterki. Jak to jest ??
Obserwuj wątek
    • triss_merigold6 Re: czy chcecie zakladac rodzine ?? 30.08.10, 10:14
      Jest różnie, kwadratowo i podłużnie. Jak była w Twoim wieku też nie
      chciałam mieć dzieci, potem mi przeszło.
      Mój chłop długo nie chciał, a potem spłynęła na niego łaska. D
      • adellante12 Re: czy chcecie zakladac rodzine ?? 06.09.10, 15:35
        Ja tam za nic w swiecie nie chciałbym miec LABLADORA labradorem to już może bym sie zastanowił.
        • tetlian Szkoda życia na dzieci 06.09.10, 19:44
          Nie wiem jak inni faceci, ale ja uważam że dzieci to strata czasu. Już teraz mam go tak mało, że muszę rezygnować z 95% rzeczy, które chciałbym robić. Dziecko spowodowałoby, że musiałbym zrezygnować z 99% tych rzeczy. To by oznaczało kompletny brak czasu dla siebie, koniec z wysypianiem się i z wolnością. I to na jakieś 25 lat. O nie, tego nie chcę.

          Dla mnie założenie rodziny ogranicza się tylko do wzięcia ślubu z ukochaną osobą. Nic więcej nie chcę.
          • maretina Re: Szkoda życia na dzieci 06.09.10, 20:06
            Wątpię, żebyś umiał kochać prawdziwie, bo kalkulujesz. Szkoda Ci życia na inną osobę, zatem o jakiej kochanej osobie mówisz? Chyba, że pisałeś siedząc przed lustrem.....
            • tetlian Re: Szkoda życia na dzieci 06.09.10, 22:35
              > Wątpię, żebyś umiał kochać prawdziwie, bo kalkulujesz.

              Ke? A według Ciebie to koniecznie trzeba mieć dzieci, by to umieć? Bo co? Bo większość ludzi ma? Posiadanie dzieci tylko pod wpływem presji społecznej (a nie dlatego, że samemu się je chciało) byłoby krzywdą dla tych dzieci. Uważasz, że jest inaczej? Każdy ma inne potrzeby i to nie jest powód, by go negatywnie oceniać, tylko dlatego, że są inne niż Twoje.
              • maretina Re: Szkoda życia na dzieci 07.09.10, 07:59
                Nie zrozumiałeś mnie. Według mnie po prostu nie nadajesz się do związku, bo szkoda Ci dla drugiej osoby tego, czego związek potrzebuje: czasu. Tak wiem, zaraz napiszesz, że tylko dla dzieci Ci szkoda, ale przecież przed drugą osobę też będziesz robił o 95 % rzeczy mniej.... jak to ująłeś. Nie ważne czy dziecko czy ktoś dorosły.... dziecko musisz dostrczyć do przedszkola a z babą będziesz musiał zrobić coś innego.
                A poza tym z mojego doświadczenia wynika, że człowiek z dziećmi jest tysiąc razy lepiej zorganizowany niż bez nich. Robię w domu więcej obecnie, niż w czasach, kiedy nie miałam dzieci. To wymaga "tylko" dobrej organizacji i skupienia na tym co ważne.
                • tetlian Re: Szkoda życia na dzieci 07.09.10, 10:04
                  > Tak wiem, zaraz
                  > napiszesz, że tylko dla dzieci Ci szkoda, ale przecież przed drugą osobę też b
                  > ędziesz robił o 95 % rzeczy mniej.... jak to ująłeś.

                  Ależ nie. Większość z tych rzeczy można robić wspólnie z drugą osobą. Poza tym nie porównujmy czasu poświęcanego kobiecie (co jest przyjemnością) do czasu poświęcanego dziecku. Kobieta nie drze się w niebogłosy, nie budzi płaczem codziennie rano, nie trzeba jej zmieniać śmierdzących pieluch, nie trzeba dbać o tysiące innych rzeczy, o których trzeba myśleć w przypadku dziecka. Nasłuchałem się już sporo od dzieciatych znajomych i wiem, że nie chciałbym przechodzić tego samego co oni.


                  > A poza tym z mojego doświadczenia wynika, że człowiek z dziećmi jest tysiąc raz
                  > y lepiej zorganizowany niż bez nich.

                  Cóż, każdy ma inne doświadczenia :)
                  • haldeman79 Po czym poznać człowieka, 07.09.10, 10:28
                    Kobieta nie drze się w niebogłosy, nie budzi płaczem codziennie rano, nie trzeba jej zmieniać śmierdzących pieluch, nie trzeba dbać o tysiące innych rzeczy, o których trzeba myśleć w przypadku dziecka. Nasłuchałem się już sporo od dzieciatych znajomych i wiem, że nie chciałbym przechodzić tego samego co oni.

                    który nic nie wie o dzieciach? :)

                    Gada o tym, że dziecko płacze i śmierdzi.
                    Pozdrawiam. Proszę sobie tego nie brać do siebie.
                    • kadanka Re: Po czym poznać człowieka, 07.09.10, 10:39
                      a mnie zastanawia , ze w takich dyskusjach ZAWSZE dzieciaci usiluja jakos przekonac niedzieciatych, ze oni maja lepiej. niby czemu? kazdy ma to co chce miec. zarowno posiadanie dzieci jak i nieposiadanie ma swoje plusy i minusy. ale ci co juz maja potomstwo zawsze stawiaja sie w pozycji wiedzacego lepiej i probuja przekonywac - mniej subtelnie badz bardziej - tych niedzieciatych, zeby koniecznie sobie potomswo sprawili.
                      czy rodzice mają jakąs misje? tzn przekonywania wszystkich naokolo zeby koniecznie zrobili sobie dziecko?:D
                      • haldeman79 A gdzie ja ci kogoś przekonuje? nt 07.09.10, 13:37

                      • maretina Re: Po czym poznać człowieka, 07.09.10, 19:24
                        Ja dzieciata wcale nie przekonuję do tego, żeby każdy się rozmnażał. Wręcz przeciwnie - są ludzie, którzy nie powinni mieć dzieci i nie ważne z jakich powodów. Po prostu nie wierzę, że ktoś komu szkoda czasu na drugiego człowieka umie kochać bezinteresownie, ot co.
                        • kadanka Re: Po czym poznać człowieka, 07.09.10, 21:56
                          zaraz zaraz ale dlaczego odpowiadaja ci ktorzy nie namawiaja?:) ja pisalam o tych, ktorzy namawiaja, a takich jest sporo - wnosze po lekturze forow "dzieciatych". przewaza ton "kobieta bez dziecka jest niepelna, jest egoistka, zycie jest po to zeby je poswiecic komus(???) jak JUZ bedziesz miala dziecko to zobaczysz jak to fajnie" itp itd. BLE
                        • tetlian Re: Po czym poznać człowieka, 07.09.10, 22:30
                          > . Po prostu nie wierzę, że ktoś komu szkoda czasu na drugiego człowieka umie ko
                          > chać bezinteresownie, ot co.

                          Tak? To dlaczego nie poświęcasz czasu Ygrekowi Iksińskiemu? Szkoda Ci na niego czasu? No to nie potrafisz kochać bezinteresownie.

                          A przynajmniej tak wynika z Twojego rozumowania. W powyższym przykładzie może chodzić o każdego istniejącego człowieka, podczas gdy w przypadku posiadania dzieci chodzi o człowieka, który nawet nie istnieje! Ty kochasz swoich bliskich, ja swoich, z tą różnicą, że wśród moich nie ma dzieci. Po prostu jest to inny zbiór bliskich osób. Tak więc proszę, nie oceniaj w ten sposób cudzego życia poprzez pryzmat swojego. Ja nie zakładam z góry, że osoba o innym podejściu do życia niż moje, jest gorsza. I Tobie też to radzę.
                          • kadanka Re: Po czym poznać człowieka, 08.09.10, 11:37
                            moze bede chamska ale cos mi sie wydaje ze te mamusie/tatusiowie tak aktywnie wmawiajace innym ze posiadanie potomstwa jest wspaniale a brak dziecka to porazka/egoizm/niespelnienie (czy co tam mozna wymyslic), po prostu zazdroszcza bezdzietnym ich wolnosci i chetnie by sie choc na tydzien zamienili tylko za chiny ludowe sie do tego nie przyznaja, nawet sami przed soba...
                            prawda jest taka ze mnostwo ludzi podejmuje decyzje o powolaniu na swiat potomka zupelnie bezmyslnie idac za glosem tłumu. "wszystkie kobiety maja dzieci no to ja tez bede miala". bo mama, ciocia, kolezanki pytaja kiedy dziecko no to sobie zrobie slodkiego dzidziusia. no, a potem jak sie okaze ze z tym dzidziusiem wcale tak slodko nie jest to zawsze mozna sie zainstalowac na forum i tłuc posty o tym jakie to ubogie i niepełne jest zycie bezdzietnych hue hue hue
              • piarella Re: Szkoda życia na dzieci 07.09.10, 11:03
                Jak większość mężczyzn nie zdajesz sobie najprawdopodobniej sprawy z tego, co znaczy mieć dzieci. Większość kobiet to potwierdza - najpierw się zapierają, że nie, że nie chcą, że im to nie potrzebne, a potem spływa na nich łaska i dostają fiksacji na punkcie własnego potomstwa.
                Nigdy nie mów nigdy, po prostu. :)
                • kotek.filemon Re: Szkoda życia na dzieci 09.09.10, 09:11
                  piarella napisała:

                  > Jak większość mężczyzn nie zdajesz sobie najprawdopodobniej sprawy z tego, co z
                  > naczy mieć dzieci.

                  A to wiedza o posiadaniu dzieci jest jakoś magicznie wyłączona z całej reszty wiedzy ludzkiej? Nie posiadając dzieci można sobie doskonale zdawać sprawę z tego, co to znaczy je mieć - mnie wystarcza jedna wizyta u dzieciatych znajomych na miesiąc, żeby zrozumieć ów słodki ciężar.

                  > Większość kobiet to potwierdza - najpierw się zapierają, że
                  > nie, że nie chcą, że im to nie potrzebne, a potem spływa na nich łaska i dostaj
                  > ą fiksacji na punkcie własnego potomstwa.

                  Bo babie na raz tylko jedno pracuje: albo mózg, albo macica.
                  • kadanka Re: Szkoda życia na dzieci 09.09.10, 12:42
                    jest jeszcze taka mozliwosc o ktorej jakos propagatorzy rodzicielstwa nie pisza:) mianowicie robisz sobie dzieciatko i okazuje sie ze "łaska" maciezynstwa jakos na ciebie nie splywa, zle sie czujesz w roli matki, maciezynstwo cie przeraza, doluje, wpedza w depresje. zdarza sie. moze i rzadko, a moze nie tylko sie o tym nie mowi zeby nie psuc statystyk.
                    ilu z nas ma zle relacje z wlasna matka? mysle ze mnostwo ludzi.
                    wiem ze to czarny scenariusz ale zdarza sie ze kobieta po urodzeniu dziecka zwyczajnie nie odnajduje sie w roli matki, i albo unieszczesliwia siebie i dziecko albo odchodzi.
          • haldeman79 Re: Szkoda życia na dzieci 06.09.10, 21:06
            tetlian napisał:

            Dla mnie założenie rodziny ogranicza się tylko do wzięcia ślubu z ukochaną osobą. Nic więcej nie chcę.

            Ukochanej osobie czy to małej czy dużej też trzeba poświęcać własny czas :)
            Co więcej jak już będziesz w związku poznasz co do kompromis.
            • tetlian Re: Szkoda życia na dzieci 06.09.10, 22:37
              > Ukochanej osobie czy to małej czy dużej też trzeba poświęcać własny czas :)

              Ale w zupełnie inny sposób. Poświęcanie czasu tej dużej osobie akurat sprawia mi przyjemność :)


              > Co więcej jak już będziesz w związku poznasz co do kompromis.

              Już poznałem. Poza tym nie każda kobieta chce mieć dzieci, więc tutaj akurat nie trzeba kompromisu :)
              • haldeman79 Re: Szkoda życia na dzieci 06.09.10, 23:47
                tetlian napisał:

                > > Ukochanej osobie czy to małej czy dużej też trzeba poświęcać własny czas
                > :)
                >
                > Ale w zupełnie inny sposób. Poświęcanie czasu tej dużej osobie akurat sprawia m
                > i przyjemność :)

                Dlaczego uważasz, że poświęcania czasu własnemu dziecku przyjemności by ci nie sprawiało?

                > > Co więcej jak już będziesz w związku poznasz co do kompromis.
                >
                > Już poznałem. Poza tym nie każda kobieta chce mieć dzieci, więc tutaj akurat ni
                > e trzeba kompromisu :)
                >
                Żeby to tylko w sprawach dzieci trzeba było iść na ustępstwa....
                • tetlian Re: Szkoda życia na dzieci 07.09.10, 10:05
                  > Dlaczego uważasz, że poświęcania czasu własnemu dziecku przyjemności by ci nie
                  > sprawiało?

                  Bo znam siebie i wiem co lubię, a czego nie.


                  > Żeby to tylko w sprawach dzieci trzeba było iść na ustępstwa....

                  Ale inne już nie pociągają za sobą tak poważnych konsekwencji.
          • 69daro Re: Szkoda życia na dzieci 06.09.10, 22:39
            10/10
    • kadfael Re: czy chcecie zakladac rodzine ?? 30.08.10, 10:31
      A co to są te uczucia miacierzyste?
      • europejka85 Re: czy chcecie zakladac rodzine ?? 30.08.10, 10:47
        jak sie spotkamy sam na sam to Ci wyjasnie ;-)
    • baron_von_absurd Re: czy chcecie zakladac rodzine ?? 30.08.10, 11:29
      europejka85 napisała:

      > Moich sensownych zyciowych pytan ciag dalszy.

      a czy aby naprawde sa sensowne??? :-)

      > I ciekawi mnie, czy faceci naprawde pragna potomstwa?

      sa tacy co pragna sa tacy co nie

      >Ja nie lubie dzieci i nie mowcie mi, ze pieknego dnia splynie na
      >mnie laska uczuc macierzystych :-)

      dla tych facetow ktorzy dzieci nie pragna (a do takich sie zaliczam
      :-) jestes kobieta idealna. tyle ze ludzie sie zmieniaja. i mimo
      wszystko musze powiedziec ze bardziej prawdopodobne jest ze splynie
      na Ciebie ta laska niz to ze takiemu facetowi sie odwidzi. i wtedy
      dopiero sie zacznie problem bo akurat w tym temacie kompromisu nie
      ma. albo dziecko jest albo go nie ma. i labrador jego nie zastapi :-)
    • lambert77 Re: czy chcecie zakladac rodzine ?? 30.08.10, 11:37
      chyba po to się chodzi za rękę z samicą, żeby założyć stado?? No ale może się mylę
      • p.s.j Re: czy chcecie zakladac rodzine ?? 31.08.10, 11:41
        > chyba po to się chodzi za rękę z samicą, żeby założyć stado??

        może też chodzić o łatwy seks.
        • lambert77 Re: czy chcecie zakladac rodzine ?? 31.08.10, 13:56
          który to łatwy seks w przyrodzie winien doprowadzić do zapłodnienia :)
          • p.s.j Re: czy chcecie zakladac rodzine ?? 01.09.10, 12:34
            thing is, w społecznościach tworzonych przez gatunek homo sapiens (sapiens) nie
            zawsze prowadzi.
            • lambert77 Re: czy chcecie zakladac rodzine ?? 01.09.10, 13:20
              fakt :) z czego spora część gatunku homo się cieszy :)
      • jab-77 Re: czy chcecie zakladac rodzine ?? 05.09.10, 03:00
        Nie mylisz się, to idealna definicja prokreacji, która ponoć jest głównym i
        jedynym celem każdej istoty żywej. Poza tym wszystko jest marnością.
        • lolenna Re: czy chcecie zakladac rodzine ?? 06.09.10, 18:37
          prokreacja też jest marnością.
    • hermina1984 Re: czy chcecie zakladac rodzine ?? 30.08.10, 12:08
      chyba tak,ale jeszcze nie teraz.
    • nothing.at.all Re: czy chcecie zakladac rodzine ?? 30.08.10, 13:07
      Tak chcę założyć rodzinę. Ale chyba pytanie było do Panów. No
      odpowiem, że znam takich co chcą rodziny - żonę, dzieci, a nawet
      więcej niż 2. Mówią, że chcą coś po sobie zostawić, aby trwało:).
    • facettt no chcemy dziedci 31.08.10, 00:05
      europejka85 napisała:
      > Znam mezczyzn, ktorzy chcieli bardzo dziecko, a jak sie urodzilo, to
      > szybko zostawili swoje parterki. Jak to jest ??


      no tak - ze naprawde bardzo chcemy i lubimy dzieci.
      tylko zeby nimi sie ktos zajmowal.
      ostatecznie moze to robic Luba wraz z jej mamusia.
      • rybka.11 Re: no chcemy dziedci 31.08.10, 07:45
        facettt napisał:


        > no tak - ze naprawde bardzo chcemy i lubimy dzieci.

        __________________________________________
        ale chyba tylko... "robić" je;-)))
        • facettt Re: no chcemy dziedci 31.08.10, 20:13
          rybka.11 napisała:

          > __________________________________________
          > ale chyba tylko... "robić" je;-)))
          >

          to glownie.
          jednakze lubimy tez codziennie wiczorem je policzyc
          i kazde z osobna ucalowac na dobranoc po glowce.
    • zeberdee24 Re: czy chcecie zakladac rodzine ?? 31.08.10, 12:02
      Może kiedyś, gdyby nie było to za dużym obciążeniem finansowym... Obecnie nie
      biorę pod uwagę takiej możliwości.
    • fredoo Re: czy chcecie zakladac rodzine ?? 31.08.10, 12:06
      Zycie bez dzieci a potem wnuków i daj boże pra nie ma sensu jest
      puste i samotne. Tak jak życie bez trudu i problemów.
      Kto tego nie rozumie sam nie zrozumie też argumentów. Nikt nie pyta
      po co się je i oddycha.
      • tow.ortalion Re: czy chcecie zakladac rodzine ?? 31.08.10, 13:01
        fredoo napisał:

        > Zycie bez dzieci a potem wnuków i daj boże pra nie ma sensu jest puste i
        samotne. Tak jak życie bez trudu i problemów.
        Kto tego nie rozumie sam nie zrozumie też argumentów. Nikt nie pyta po co się je
        i oddycha.

        -------------------------------

        To jest zwykła demagogia. Konkretnie sens jest jeden, ten sam jak oddychania i
        jedzenia: przedłużyć życie gatunku. Innego nie widzę.
        Życie może być puste, ale bez kasy. Zapewniam Cię, że bez trudu i problemów, ale
        z kasą życie ma cudowny smak. Jest wypełnione wspaniałymi ludźmi, chwilami i
        wrażeniami.
        Te paulińskie parady niezłą wodę z mózgu Ci zrobiły.
        I jeszcze na starość chcesz dalej tak się rozwijać wśród niemowląt?
        Załóż więc prywatne przedszkole, jak tak bardzo lubisz robić babki z piasku i
        przewijać obsrane tyłki.
        • ppo Bardzo dobrze, że nie chcesz mieć dzieci. 06.09.10, 16:44
          Agresywne chamy nie powinny się rozmnażać.
        • peryklejtos Re: czy chcecie zakladac rodzine ?? 07.09.10, 10:07
          zapomniał wół jak cielęciem był
    • tow.ortalion Tu ktoś ładnie opisał jaki jest ten sens. 31.08.10, 12:49
      Czyli nie ma sensu:

      www.wykop.pl/ramka/445449/a-dzieci-nie-ma-i-nie-bedzie/
      • triss_merigold6 Re: Tu ktoś ładnie opisał jaki jest ten sens. 31.08.10, 13:15
        Weź mnie nie wkurzaj...
        • rybka.11 Re: Tu ktoś ładnie opisał jaki jest ten sens. 31.08.10, 14:08
          triss_merigold6 napisała:

          > Weź mnie nie wkurzaj...
          ____________________________________
          ale ten tekst to, niestety, przedstawia rzeczywistość..;-/
      • rocco Re: Tu ktoś ładnie opisał jaki jest ten sens. 06.09.10, 15:58
        Etam ładnie...to jakiś socjalistyczny bełkot.
        --
        Mariusz M.
    • lolcia-olcia Re: czy chcecie zakladac rodzine ?? 31.08.10, 15:01
      Ale po co dzieci ? z nimi sam kłopot
      • straszny_nudziarz Re: czy chcecie zakladac rodzine ?? 01.09.10, 03:51
        lolcia-olcia napisała:

        > Ale po co dzieci ? z nimi sam kłopot
        Jak to dobrze, że twoja Mama o tym nie wiedziała :)
        • lolcia-olcia Re: czy chcecie zakladac rodzine ?? 01.09.10, 12:37
          podobnie uważam ;p
          • maretina Re: czy chcecie zakladac rodzine ?? 06.09.10, 20:09
            Jeśli moje dzieci kiedyś tak powiedzą, to uznam to za moją największą porażkę wychowawczą. Nie chodzi tu o fakt posiadania dzieci w ogóle, ale o to co piszesz. Rodzice musieli Cię skrzywdzić skoro tak mówisz. Zdrowa emocjonalnie osoba, z odrobiną intelektu nie powiedziałaby takich rzeczy w tak prymitywny sposób. Czego nauczyli Cię rodzice?:/
        • wojna71 Re: czy chcecie zakladac rodzine ?? 11.09.10, 15:14
          A ja tego żałuję, że wiedziała i tak zrobiła swoje. Okropnie.
    • vladip Re: czy chcecie zakladac rodzine ?? 31.08.10, 15:03
      u mnie było tak, że od dawien dawna (mniej więcej od czasów liceum)
      mówiłem, że dla mnie dzieci to generalnie wstrętne bachory, ale moje
      będą najmądrzejsze i najpiękniejsze na świecie.

      teraz mam dwójkę i okazało się że mój pogląd sprawdził się w 100% :)
      • ciuciumorales Re: czy chcecie zakladac rodzine ?? 06.09.10, 15:07
        Nie znasz moich ;)
    • diabel-tasmasnki-reaktywacja-d Re: czy chcecie zakladac rodzine ?? 31.08.10, 23:11
      Nie nie chcę zakładać rodziny. To stanowisko wynika z realnej oceny sytuacji.
      Po naprawdę głębokich przemyśleniach doszedłem do wniosku ze w moim przypadku
      zakładanie rodziny jest pozbawione sensu.
    • tow.ortalion Dziecko obniża zdolność kredytową 01.09.10, 12:52
      A przy dwójce to już na pewno można kredyt dostać tylko na zeszyty szkolne.

      www.finanse.egospodarka.pl/56485,Dziecko-obniza-zdolnosc-kredytowa,1,48,1.html
      "Prawie każdy bank traktuje dzieci jako obciążenie domowego budżetu, co oznacza, że ograniczają one zdolność kredytową rodziców. Koszt utrzymania jednego dziecka może wynosić od 200 zł do 700 zł miesięcznie. Dla banku ważne jest to czy dziecko jeszcze się uczy, czy już pracuje.
      Generalnie banki przyjmują, że obciążeniem domowych finansów są dzieci uczące się lub takie, które jeszcze nie podjęły nauki, czyli po prostu maluchy. Jeśli dziecko jest pełnoletnie lub bliskie osiągnięcia pełnoletniości decyzja o jego uwzględnieniu lub pominięciu w obliczaniu zdolności rodziców zależy od tego czy podopieczny jeszcze się uczy, czy już pracuje. Jeśli nawet nie ma jeszcze 18 lat, ale już sam na siebie zarabia, nie powinien być potraktowany jako obciążenie budżetu rodziców. I odwrotnie, jeśli dziecko ma więcej niż 18 lat, ale nie rozpoczęło jeszcze pracy, bank przyjmie, że pozostaje na utrzymaniu rodziców. Wyjątkiem jest Pekao SA, który do obliczenia zdolności uwzględni każde dziecko w wieku do 18 lat, bez względu na to czy uczy się, czy pracuje. Dopiero w przypadku pełnoletnich podopiecznych możliwe jest wyłączenie z domowego budżetu pod warunkiem podjęcia pracy.
      W przypadku dorosłych dzieci banki opierają się na deklaracjach rodziców dotyczących tego czy dziecko pozostaje na ich utrzymaniu. W praktyce jednak weryfikują uzyskane informacje, na przykład analizując przelewy z konta rodziców. Pojawienie się tam chociażby opłaty za czesne najprawdopodobniej zostanie potraktowane jako próba wprowadzenia banku w błąd, co skończy się odmową udzielenia kredytu. Podobny efekt może dać próba zatajenia faktu posiadania małego dziecka. Obecnie nie ma wprawdzie informacji o dzieciach w dowodzie osobistym, ale banki mają swoje metody potwierdzania danych o liczbie osób w rodzinie. Powszechnie przeglądają na przykład portale społecznościowe. Wiedzę o domowych wydatkach czerpią też z analizy operacji na koncie.
      Drugie dziecko zmniejsza zdolność o niemal 38 tys. zł"
      • nanai11 Re: Dziecko obniża zdolność kredytową 01.09.10, 15:35
        Nie posiadanie uczuc macierzyńskich badx tacierzyńskich jest patologią.
        Rozmnażanie jest najbardziej naturalnym procesem. Jednak nie potępiam tych,
        którzy tego nie chcą, bo być może nie sa do tego stworzeni. Dzieci to wielka
        radość ale i wielka praca. I ogromna sztuka kompromisu.
        Nie każdy jest w stanie wyzbyć się egoizmu.I niech tak zostanie. Natomiast na
        Boga życie to nie jest tylko ekonomia, rachunki i karta kredytowa. Czy
        zawierajac zwiazek małżeński bądź decydując sie po prostu z kimś żyć, zakładamy
        od razu straty??
        • zeberdee24 Re: Dziecko obniża zdolność kredytową 01.09.10, 17:09
          Nikt nie jest w stanie wyzbyć się egoizmu, wszystko co robimy robimy wyłącznie
          dla własnej radości. Jednych cieszą dzieci, innych nowy samochód ale jedni i
          drudzy są takimi samymi egoistami:)
          • lacido Re: Dziecko obniża zdolność kredytową 01.09.10, 17:41
            zeberdee24 napisał:

            > Nikt nie jest w stanie wyzbyć się egoizmu, wszystko co robimy robimy wyłącznie
            dla własnej radości.


            e tam, jak się ma dzieci to robi się dla nich i nie zawsze sprawia to radość :)
            ---
            Tylko dzieci potrafią zatknąć kij w piasku, uznać, że jest królową i obdarzyć go
            miłością. (A.S.E)
          • maretina Re: Dziecko obniża zdolność kredytową 06.09.10, 21:38
            Guzik prawda. Porównać rodzicielstwo do posiadania samochodu to jakiś kosmiczny błąd. Dla samochodu nigdy bym tyle nie zrobiła. Właśnie przy dzieciach stałam się mniej egoistyczna i nauczyłam się szczerze cieszyć szczęściem innych. Moje największe sukcesy nie smakują tak, jak te małe codzienne moich dzieci.... w te wakacje nauczyliśmy syna jeździć na rowerze na dwóch kołach....ależ to było wspaniałe widzieć radość dziecka, kiedy wreszcie pojechał sam!
      • tapatik Re: Dziecko obniża zdolność kredytową 02.09.10, 12:07
        Czyli trzeba żyć tak, aby kredyty nie były potrzebne.
      • maretina Re: Dziecko obniża zdolność kredytową 06.09.10, 19:52
        Trafiają do mnie różne argumenty na "nie" w kwestiach niechęci do rozmnażania, ale jak babcię w kapcie, argument o spadającej zdolności kredytowej mnie rozwalił na łopatki i pokazał, jak pusty może być człowiek. Smutne to.
    • fredoo Re: czy chcecie zakladac rodzine ?? 01.09.10, 19:06
      Prawdziwą radość i szczęście osiąga się przez robienie czegoś dla
      innych a szczgólnie dla dzieci. Ci co tego nie robią i widzą tylko
      własny czubek nosa to maja stresy depresje i krócej żyją.
      A pieniądze nijak sie do tego mają.
      • rach.ell Re: czy chcecie zakladac rodzine ?? 01.09.10, 20:21
        Dzieci to nie jedyny cel w ktory czlowiek moze zainwestowac swoja
        energie. Kazdy musi sam znalezc w zyciu to co go uszczesliwia, daje
        poczucie spelnienia. Nie dla kazdej kobiety i nie dla kazdego
        mezczyzny posiadanie dzieci oznacza spelnienie, realizacje wlasnych
        talentow. Ludzie sa bardzo rozni i potrafia rozne rzeczy robic.
        • fredoo Re: czy chcecie zakladac rodzine ?? 02.09.10, 08:58
          Całe życie można robić z równym zapłem wszystko.
          Karierę pieniądze czy zdobywać władze ale jak człowiek dojdzie do 60
          to zrozumie że to wszystko ma tylko tyle sensu co wspmnienia z tym
          związane. Prawdziwym sensem jest tylko drugi człowiek. Zdobycie
          kolejnego miliona Mont Ewerestu czy zaliczenie top modelki przestaje
          cieszyć.

          Młodzi pomyslą że jestem wariatem. Ha..ha....
      • tow.ortalion Re: czy chcecie zakladac rodzine ?? 04.09.10, 12:07
        fredoo napisał:

        > Prawdziwą radość i szczęście osiąga się przez robienie czegoś dla
        > innych a szczgólnie dla dzieci. Ci co tego nie robią i widzą tylko
        > własny czubek nosa to maja stresy depresje i krócej żyją.
        > A pieniądze nijak sie do tego mają.


        Ci, którzy nie rozumieją Twoich wywodów żyją być może i krócej.
        Jednak ci, którzy się nimi kierują nie żyją wcale.
    • instalar Re: czy chcecie zakladac rodzine ?? 04.09.10, 11:28
      Rodzinę, to trudno powiedzieć, napewno chce mieć partnera na całe życie i nigdy dzieci ( mam 25
      lat) labradora już bardziej, ale osobiście wole koty niż psy :)

      Nie chę dzieci bo to ograniczenia.
      Fajne że faceci o jkaich piszesz europejka zostawili rodziny kiedy stwierdzily ze to nie jest to czego
      chca, po co się męczyć dla pozorów.
      • peryklejtos Re: czy chcecie zakladac rodzine ?? 07.09.10, 10:12
        Szkoda tylko, że nie pomyśleli o tym zanim te dzieci spłodzili.
        Czy zdajesz sobie sprawę jak takie dzieciaki cierpią?
        • rybka.11 Re: czy chcecie zakladac rodzine ?? 07.09.10, 10:15
          peryklejtos napisał:

          > Szkoda tylko, że nie pomyśleli o tym zanim te dzieci spłodzili.
          > Czy zdajesz sobie sprawę jak takie dzieciaki cierpią?
          ________________________
          no, szkoda;-/ nie tyle zdaję sobie sprawę, co często...widzę...
    • martus101 Re: czy chcecie zakladac rodzine ?? 05.09.10, 15:37
      Jeśli jesteś przed 30 i nie czujesz,że chciałabyś mieć rodzinę to ok.Nikt Cię do
      tego nie zmusza.Być może nie poznałaś jeszcze tego jedynego.I albo to przyjdzie
      albo nie.Pamietaj,że wiecznie młoda nie będziesz i w końcu czegoś będzie
      brakowało.W sumie masz psa,więc może Ci wystarczy.Tylko kwestia na jak
      długo.Daję Ci parę lat jak zaczniesz rozmyślać o przemijającym czasie siedząc w
      domu z psem.
    • kordet Re: czy chcecie zakladac rodzine ?? 05.09.10, 19:11
      > I ciekawi mnie, czy faceci naprawde pragna potomstwa?
      Nie. Chyba że zostaną tak zindoktrynowani przez kobiety i propagandę społeczną.
      Prawdziwy facet nie chce być przywiązany do dziecka ani go posiadać. Podobnie
      zresztą jak nie chce mieć stałej partnerki.
      Kobieta może dać tylko seks-a to za mało by rezygnować z wolności.
      • europejka85 Re: czy chcecie zakladac rodzine ?? 05.09.10, 19:59
        No prosze, prosze. Nawet dotknelismy tematu patologii.

        Ogolnie rzecz biorac powinnam splodzic dziecko z prawdziwym facetem, a potem je sama
        wychowywac i byc dumna z tego, ze ide po zasilek do MOPSU jako samotna matka :-)
        W koncu zycie samemu to egoizm i patologia :-)
        Obserwujac moje kolezanki, ktore koncza studia widze, ze chca zakladac rodzine - bo co w koncu
        robic? Nie maja pomyslu na zycie to trzeba powtarzac schematy ze sredniowiecza.

        Najgorsze jest to, ze znam wiele przypadkow, jak facet bardzo naciskal na posiadanie potomka, a
        potem po wszystkim zostawial zone, a opieka nad dzieckiem sprowadzala sie do comiesiecznego
        placenia alimentow. Wtedy jakos szybko mija chec posiadania i opieki nad potomkiem.

        Co ciekawe sama mialam chlopaka-rozwodnika, ktory mial syna, a wolal opiekowac sie swoim psem i
        szeptac mu czule slowka do ucha :-) Syn ma 10 lat i nie wzbudza w nim zadnego zainteresowania.



        • tektek Re: czy chcecie zakladac rodzine ?? 06.09.10, 15:38
          Za pare lat, gdy twoje kolezanki juz beda rozmnozone (fakt ze nie koniecznie szczesliwe, ale..), a ty bedzies caly czas bezdzietna i sama to zrozumiesz w jakim bledzie obecnie jestes...

          > Obserwujac moje kolezanki, ktore koncza studia widze, ze chca zakladac rodzine
          > - bo co w koncu
          > robic?
        • aganessa Re: czy chcecie zakladac rodzine ?? 06.09.10, 16:08
          Tutaj rzeczywiscie masz racje, znam tez takiego faceta, ktory uwielbia swojego psa, bardzo czule sie z nim wita, po przyjsciu do domu, a z synem (rowniez 10-letni!) nie zamieni przyslowiowego "jak w szkole".
          • rach.ell Re: czy chcecie zakladac rodzine ?? 07.09.10, 19:14
            aganessa napisała:

            > Tutaj rzeczywiscie masz racje, znam tez takiego faceta, ktory uwielbia swojego
            > psa, bardzo czule sie z nim wita, po przyjsciu do domu, a z synem (rowniez 10-l
            > etni!) nie zamieni przyslowiowego "jak w szkole".

            Kazdy ma prawo dobrac sobie partnera do rozmow (mam nadzieje ze w tym przypadku tylko do rozmow, nie do lozka) na takim poziomie jaki mu odpowiada, jesli poziom intelektualny i emocjonalny psa zaspakaja potrzeby tego pana to to dla syna moze lepiej, ze jest tylko z mama.
      • maretina Re: czy chcecie zakladac rodzine ?? 06.09.10, 20:21
        Nonsens.
    • antykonformista zależy od człowieka 06.09.10, 15:37
      to tak jak byś zapytała, czy ktoś lubi kolor fioletowy.

      jedna różnica - rodzina, znajomi i otoczenie nie manipulują i nie indoktrynują człowieka od maleńkości, że należy lubić kolor fioletowy.

      a niestety z rodziną i potomstwem tak jest. większość ludzi czuje presję, że należy mieć dzieci. a jak nie presję, to przynajmniej uważają to za typową kolej rzeczy, jak szkoła, praca... no i są ludzie co po prostu CHCĄ i już, a jak zapytać o powody, to albo własny egoizm (kto się mną będzie opiekować na starość?), albo wdrukowane od lat potrzeby....

      nie. nie chcę mieć dzieci. nie potrzebuję tego do szczęścia. i zdaję sobie sprawę, że w większości związków, gdy ochłoną z hormonalnej zupki, czyli po paru miesiącach.... gdy otworzą szeroko oczy i przeanalizują życie... okaże się że dzieci zmieniły ich żywot na gorsze. ale to jest pułapka biologiczna, nie ma odwrotu.

      zostaje tylko dysonans podecyzyjny i chęć obrony własnej, nieodwracalnej decyzji, jaka by ona nie była. czyli - przekonywanie innych jakie to szczęście mieć dziecko, no a jeśli już ono tak nam odebrało zdrowie i chęci do życia, to trzeba na nie przelać całą miłość (miłość do partnera się ulatnia, z wiadomych przyczyn, facet znajduje sobie młodszą i niewyniszczoną porodem, kobieta znajduje frajera zakompleksionego, co leci na dzieciate bo jest prościej)... i potem te wszystkie błędy rodzicielskie, bo się chce na zawsze zawłaszczyć swoje dziecko, żyć jego życiem tylko i wyłącznie, mieć nad nim władzę jak przez pierwsze miesiące i lata życia, bo to już jedyne co pozostało, to dziecko, i toksyczny związek z nim....

      nie chcę mieć dzieci.
      bo widzę jacy są współcześni rodzice, rodzice nastolatków (niewiele starsi ode mnie) i rodzice małych dzieci (w moim wieku lub młodsi). ile tam jest patologii to się w głowie nie mieści. a wszystko przez to, że ludzie wraz z wydaniem na świat potomstwa przeważnie tracą swoją młodość, swoje życie. jest życie dla dziecka, zapieprzanie na dwa etaty by starczyło pieniędzy. kredyty, przepracowanie, cały ten pieprzony ciężar którego każdy człowiek z instynktem samozachowawczym i chęcią podejmowania świadomych decyzji będzie się starał uniknąć....

      i nie mówię, że zawsze dziecko = życiowa porażka. nie nie, niektórzy ludzie odnajdują się w tym świetnie, układają sobie życie super. ale muszą mieć naprawdę głowę na karku, sporą pomoc rodziny, muszą być dojrzali i mądrzy. to 5, może 10% społeczeństwa. reszta się dziećmi wyniszcza, choć często sami tego nie widzą.

      nie chcę mieć dzieci także dlatego, bo dzieciom w naszej rzeczywistości bardzo ciężko będzie wyrosnąć na świadomych inteligentnych ludzi. ile czasu rodzice będą musieli poświęcić, by otrząsnąć dzieciaki z manipulacji, jaką poddaje je współczesny świat? te wszystkie reklamy, fastfoody, hanny montany, pisemka dla ćwierćinteligentów, albo programy na MTV? i pieprzona rywalizacja, rywalizacja za wszelką cenę, w szkole, a później w pracy. po to żeby się wyniszczyć, być starym dziadem już w wieku 30 lat i wtedy jedyne co pozostanie to założyć rodzinę... żeby jeszcze bardziej zapieprzać, ku uciesze szefów i korporacji.

      wiem, to co piszę dla wielu ludzi brzmi jak bełkot. cóż, za dużo skrótów myślowych. jak się człowiek nad tym zastanawia od 5, może 10 lat, a przede wszystkim obserwuje, to tak to właśnie wygląda. a większość ludzi się nie zastanawia. tylko brnie. i potem żałuje. a nie ma odwrotu.

      PS. tak, jestem niedojrzały. i jestem z tego dumny. lepiej być niedojrzałym, a świadomym swojego działania, niż być dojrzałym, przejrzałym, łykać wszystko co daje świat, bez autorefleksji, bez zastanowienia, po prostu robić co inni od Ciebie oczekują. to jest działanie skazane na porażkę. tzn każdy kiedyś przegra... ale wolę przegrać w wieku 80 czy 90 lat, niż w wieku 30, jak niektórzy moi znajomi. jest różnica.... i wolę... cóż, wolę mieć kolejne pół wieku fajnego życia. a przede wszystkim świadomość, że nie powołałem na ten okrutny świat kogoś, kto wcale się tu nie prosił.
      • aganessa Dzieci-tak, mąż-nie 06.09.10, 15:59
        Dzieci jak najbardziej. Lecz niestety odradzam posiadanie męża. Pasmo udręk, i tak naprawdę kula u nogi. Nigdy nie wyszłabym za mąż po raz drugi.
      • rafachi Re: zależy od człowieka 06.09.10, 17:27
        wreszcie ktoś coś mądrego napisał
      • haldeman79 Pytanie podchwytliwe. 06.09.10, 17:45
        Co by się stało gdyby nie było wokół Ciebie dzieci innych ludzi.
        • antykonformista Re: Pytanie podchwytliwe. 06.09.10, 18:00
          1. nie widzę pytania, tylko zdanie oznajmujące....
          2. nawet jeśli to pytanie, to nielogiczne, zresztą w czasach gdy ja (a pewnie i Ty, o ile to 79 jest od roku urodzenia) przychodziłem na świat była inna rzeczywistość i inna wiedza i samoświadomość wśród społeczeństwa....
          3. proces, który obserwujemy w naszych czasach jest rzeczą naturalną. nigdy w historii tak wielu ludzi nie chciało nie mieć dzieci. to naturalna kolej rzeczy, tak samo jak naturalne jest że mieliśmy wojny światowe, czy proces globalizacji. po prostu - część ludzi już myśli nowymi schematami. wyobrażasz sobie ludzkość za 1000 lat, która nadal prokreuje jak zwierzęta? bo ja sobie tego nie wyobrażam, podobnie jak tego że ludzie nadal jedzą, śpią i wydalają tak jak teraz.
          4. na świecie jest 7mld ludzi. komu tyle potrzebne? świat dałby sobie radę i przy dwóch, i przy miliardzie. a zapewniam Cię, że średnia długość życia nie będzie się zmieniać tak delikatnie, już niedługo czeka nas skokowy wzrost. i co wtedy?

          niechęć ludzi do prokreacji obserwowany obecnie nie jest jakąś tam fanaberią ułomnego pokolenia. jest naturalnym procesem, który ma miejsce w takich a nie innych warunkach kulturowo-technologicznych. niektórzy myślą nowymi kanonami, inni starymi - i to też jest naturalne, wiele analogii można odnaleźć w historii.
          • bruxela Re: Pytanie podchwytliwe. 06.09.10, 19:53
            o kurde, ale wywód, zakochałam się w tobie po tym poście, hihih
          • haldeman79 Re: Pytanie podchwytliwe. 06.09.10, 20:19

            antykonformista napisał:

            > 1. nie widzę pytania, tylko zdanie oznajmujące....
            Co by się stało gdyby nie było wokół Ciebie dzieci innych ludzi?

            Proszę bardzo.

            > 2. nawet jeśli to pytanie, to nielogiczne, zresztą w czasach gdy ja (a pewnie i
            > Ty, o ile to 79 jest od roku urodzenia) przychodziłem na świat była inna rzecz
            > ywistość i inna wiedza i samoświadomość wśród społeczeństwa....

            Dzisiejsza rzeczywistość tak naprawdę niewiele się różni od tej istniejącej 30 lat temu, zwłaszcza w kwestii zawartej w moim poprzednim pytaniu.Wciąż wszyscy jesteśmy bardzo mocno zależni od inny ludzi, a że każdy jest czyimś dzieckiem....
            W końcu co oznacza, że ktoś myśli innymi schematami, skoro realizacja każdego z nich sprowadza się do interakcji z innymi członkami społeczeństwa?
            Dla przykładu nie chcesz mieć dzieci, planujesz spędzić życie na zabawie w pubach ze znajomymi i podróżach po świecie...sam knajpy nie wybudowałeś i nie uwarzyłeś piwa w niej podawanego, nie zbudowałeś też samolotu, którym lecisz na wycieczkę. Snując rozważania dalej nie zastaniesz lasu i siekiery na egzotycznej wyspie i nie będziesz musiał sobie sam nic budować itd.

            Oczywiście możemy założyć, że zapłaciłeś za wszystko własnymi ciężko zarobionymi pieniędzy, niestety nie możemy zapominać, że ich wartość jest umowna i tak gdyby nie mnogość ludzi chcących świadczyć pewne usługi ich wartość poszybowała by w górę, taka z grubsza zasada popytu i podaży.

            Podsumowując, to że dziś wielu z nas żyje jak chce jest w dużej mierze wynikiem pracy innych ludzi, czyli czyiś dzieci.

            > 3. proces, który obserwujemy w naszych czasach jest rzeczą naturalną. nigdy w h
            > istorii tak wielu ludzi nie chciało nie mieć dzieci. to naturalna kolej rzeczy,

            Jak już wyżej wspomniałem, ta opcja pojawiła się ponieważ tak wielu ludzi kiedyś chciało mieć dzieci. Zniknie jeżeli tak wielu nie będzie chciało mieć.

            > tak samo jak naturalne jest że mieliśmy wojny światowe, czy proces globalizacj
            > i. po prostu - część ludzi już myśli nowymi schematami. wyobrażasz sobie ludzko
            > ść za 1000 lat, która nadal prokreuje jak zwierzęta?bo ja sobie tego nie wyobr
            > ażam, podobnie jak tego że ludzie nadal jedzą, śpią i wydalają tak jak teraz.

            Nie jestem wróżką.

            > 4. na świecie jest 7mld ludzi. komu tyle potrzebne? świat dałby sobie radę i pr
            > zy dwóch, i przy miliardzie. a zapewniam Cię, że średnia długość życia nie będz
            > ie się zmieniać tak delikatnie, już niedługo czeka nas skokowy wzrost. i co wte
            > dy?

            Skoro na świecie jest tak dużo ludzi, to dlaczego w tzw. cywilizacji zachodniej wkrótce zabranie ludzi do pracy i do utrzymywania tej zapowiadanej rzeszy staruszków?

            > niechęć ludzi do prokreacji obserwowany obecnie nie jest jakąś tam fanaberią uł
            > omnego pokolenia. jest naturalnym procesem, który ma miejsce w takich a nie inn
            > ych warunkach kulturowo-technologicznych. niektórzy myślą nowymi kanonami, inni
            > starymi - i to też jest naturalne, wiele analogii można odnaleźć w historii.

            Albo szybko zbudujemy sobie armię inteligentnych robotów albo...
            • p.s.j Re: Pytanie podchwytliwe. 07.09.10, 10:55

              > Skoro na świecie jest tak dużo ludzi, to dlaczego w tzw. cywilizacji zachodniej
              > wkrótce zabranie ludzi do pracy i do utrzymywania tej zapowiadanej rzeszy star
              > uszków?

              To dość bałamutny argument w sytuacji, w której w Polsce ponad 20% ludzi w przedziale wiekowym 18-25 lat jest bez pracy, a w takiej Hiszpanii odsetek ten jest jeszcze większy. Z czego będą ci ludzie "utrzymywać staruszków"? Z zasiłku dla bezrobotnych?
          • luki349 Re: Pytanie podchwytliwe. 06.09.10, 20:28
            informuje wszystkich przyszłych emerytów, że moje dzieci na was zapierniczać nie będą (życzę powodzenia w życiu z reumatyzmem i emeryturą = 1000zł), jak będzie trzeba to wyprowadzę się z dziećmi gdzieś, gdzie one będą mogły na mnie i inny pracować, abym miał emerytury 6000zł i mógł rozpuszczać wnuki !

            Prawda jest taka:
            że bez rodziny to nawet największy twardziel za daleko nie zajedzie, będziesz mieć te dzieci to weź kredyt na większe mieszkanie zaproś rodziców, niech ci pomogą w wychowaniu, dorzucą się z emerytury i będzie tobie, dzieciom i wszystkim łatwiej. Warunek: mieć porządnych rodziców !
            • kotek.filemon Re: Pytanie podchwytliwe. 09.09.10, 09:19
              luki349 napisał:

              > moje dzieci na was zapierniczać nie będą

              Też prawda - największe bezrobocie jest w przedziale 18-30 i nic nie wskazuje na głębokie zmiany w przyszłości. Co najwyżej będzie gorzej.

              > (życzę powodzenia w życiu z reumatyzmem i emeryturą = 1000zł)

              To, co ty odłożysz na dzieciaki, ja odłożę na emeryturę - spotkamy się za 35 lat i zobaczymy, kto na tym lepiej wyszedł. Poza tym nie słyszałem, żeby posiadanie dzieci leczyło z reumatyzmu.

              > Prawda jest taka:
              > że bez rodziny to nawet największy twardziel za daleko nie zajedzie, będziesz m
              > ieć te dzieci to weź kredyt na większe mieszkanie zaproś rodziców, niech ci pom
              > ogą w wychowaniu, dorzucą się z emerytury i będzie tobie, dzieciom i wszystkim
              > łatwiej. Warunek: mieć porządnych rodziców !

              Raczej tylko dowodzi tego, że kapitalizm w wydaniu polskim ma głowę z d*pą zamienioną - przez stulecia to dzieci wspomagały rodziców, nie odwrotnie.
      • normalistka70 Re: zależy od człowieka 06.09.10, 22:43
        Wyrazy szacunku. Za świadomość, za odwagę, za dojrzały stosunek do siebie i świata. Szkoda że tak mało jest ludzi takich jak Ty. Myślących głową a nie narządami rozrodczymi. I paradoksalnie - szkoda ze właśnie tacy się nie rozmnażają - mniej by było na świecie głupoty...
        Najlepszego!
    • filipinski-wirus Re: czy chcecie zakladac rodzine ?? 06.09.10, 17:12
      Jeśli nad sensem się zastanawiasz, podejdź do sprawy czysto pragmatycznie. Emerytury z ZUSu nie będzie, więc najlepiej zainwestować w potomstwo, które (przy odrobinie szczęścia braku błędów w wychowaniu) powinno ci zapewnić opiekę w wieku starczym... ;)
      • europejka85 Re: czy chcecie zakladac rodzine ?? 06.09.10, 18:16
        Potomstwu to trzeba bedzie raczej pomagac. Wszyscy beda czekali na emeryture dziadka czy ojca, i smierc - bo ile mozna zajmowac mieszkanie. Na nowe nie stac, to wszyscy sempia na wlasnosciowe po dziadku czy po babci.
        Lepiej inwestowac na gieldzie czy w nieruchomosci.
        • maretina Re: czy chcecie zakladac rodzine ?? 06.09.10, 20:19
          Kurcze, ale musisz mieć zwichniętą rodzinę!
        • niebrzydki_jacek_kameralnie Re: czy chcecie zakladac rodzine ?? 06.09.10, 21:50
          Zależy jak sobie wychowasz. Jak Ci się uda, to raczej własne dzieci nie będą pragnęły Twojej śmierci,żeby "zachapać" po Tobie 50 metrowy "apartament", przy "dobrych wiatrach" z resztkami hipoteki do spłacenia.
          Z drugiej strony - jak masz zamiar sama podejrzewać własne dzieci o czekanie na Twoją śmierć, to współczuje Twoim Rodzicom i Dziadkom...
    • fenced_meadow Re: czy chcecie zakladac rodzine ?? 06.09.10, 18:30
      Czasami ktoś kto kupił psa czy kota potem tego żałuje, czasami ludzie żałują że wyszli za mąż (ożenili sie)ale ile osób spodkalaś które powiedziały że żałują że mają dzieci?
      tak jakoś jest, że dopóki nie masz dzieci nie jesteś w stanie wyobrazić sobie jakie to jest niesamowite a jak je już masz to jest to tak oczywiste, że nie możesz zrozumieć dlaczego inni nie podzielają twojego zdania.
      • tehuana Re: czy chcecie zakladac rodzine ?? 06.09.10, 19:32
        Ty najwyrazniej nie rozumiesz, ze nie kazda ma ochote zostac suka ze szczenietami u boku.
        • niebrzydki_jacek_kameralnie Re: czy chcecie zakladac rodzine ?? 06.09.10, 21:38
          tehuana napisała:

          > Ty najwyrazniej nie rozumiesz, ze nie kazda ma ochote zostac suka ze szczenie
          > tami u boku.

          Ładnie to tak mame obrażać?
      • theorema Re: czy chcecie zakladac rodzine ?? 06.09.10, 19:51
        a ja znam matke trojki dzieci, ktora zaluje ze je ma. Zmarnowala sobie swoje zycie, mozliwosc rozwoju wielkiego talentu, zyje tylko dla dzieci. I mowi wprost - zaluje, ze tak wczesnie, ze tak duzo. Moj ojciec tez przez pol zycia zalowal, ze ma dzieci, traktowal nas jako uciazliwosc, ktora trzeba okielznac wojskowym drylem, surowoscia i biciem. Moja kolezanka zaluje ze sie zdecydowala za wczesnie, maz nagle musial przejsc na rente, ona stracila prace i trudno jej dostac nowa w jej specyficznym zawodzie - ale dwojka dzieci juz rosnie i do przytulku ich przeciez nie odda.
        Wiec...niektorzy zaluja...choc nie obnosza sie z tym, a nawet sprawiaja wrazenie oddanych i poswiecajacych sie dzieciom.
        Ja wiem, ze bym zalowala - wiec ani mi w glowie dzieci. Nawet jesli do konca zycia bede sama, bo natrafie wylacznie na amatorow licznego potomstwa...
        • maretina Re: czy chcecie zakladac rodzine ?? 06.09.10, 20:16
          A ja Ci powiem, że dorosła osoba nie powinna zwalać winy na dzieci w kwestii tego co sama zmarnowała. Znam wiele osób, które mają dzieci i jakoś nie marnują swojego talentu. Są osoby, które nie powinny mieć dzieci dlatego, że się do tego nie nadają i to pokazuje przykład Twoich znajomych. To nie dzieci są winne, to dorośli robią z nich zasłonę dymną dla braku konsekwencji w dążeniu do celu, za szybką rezygnację, kiedy pojawiają się pierwsze kłopoty itd. Dzieci dla takich osób są naciąganym usprawiedliwieniem dla własnych niedostatków i założę się, że gdyby nie mieli dzieci to wtedy w ich karierach przeszkadzało by wszystko inne: sąsiedzi, wredny szef, niesprawiedliwość losu itd.... wszyscy i wszystko byłoby powodem braku sukcesu tylko nie ci ludzie. Standard. Znam takich na pęczki.
          • haldeman79 Dać tej Pani wódki! 06.09.10, 23:41
            maretina napisała:

            Dzieci dla takich osób są naciąganym usprawiedliwieniem dla własnych niedostatków i założę się,
            że gdyby nie mieli dzieci to wtedy w ich karierach przeszkadzało by wszystko inne: sąsiedzi, wredny szef, niesprawiedliwość losu itd.... wszyscy i wszystko byłoby powodem braku sukcesu tylko nie ci ludzie. Standard. Znam takich na pęczki.


            Dobrze gada.
      • maretina Re: czy chcecie zakladac rodzine ?? 06.09.10, 20:02
        Właśnie.... nie znam osoby, która żałowałaby tego, że ma dzieci. Czy łatwo je "mieć"? Nie, i żadne szkoły, żadne opowiadania znajomych nie są w stanie przygotować człowieka na to co go czeka po tym, jak na świat przyjdzie to małe "coś".... ale jednocześnie, mimo wielu trudów, zmęczenia, stanów wkurzenia nieziemskiego, nie ma momentu, w którym pomyślałabym, że nie było warto. Nie ma drugiej takiej miłości, jak ta, którą daje się dziecku i tej, którą się od niego otrzymuje.Byłam w kilku pięknych miejscach świata, widziałam kilka zapierających w piersi zabytków, pejzaży itd....a jednak największe wrażenie robi na mnie to, jak moje bąble zasypiając mówią "mamo przytul" i kładą mi swoją łapkę na moim policzku. Nie umiem wyrazić słowami, jak się wtedy czuję, generalnie mogę to w dużym skrócie określić mianem błogości i absolutnego szczęścia. Wszystko wokół przestaje się liczyć. Z dziećmi czy bez nich, ale życzę każdemu z Was, byście jak najczęściej doświadczali takich fajnych chwil.
    • kretek_bladzi Re: czy chcecie zakladac rodzine ?? 06.09.10, 19:15
      europejka85 napisała:

      > Jak to jest ??

      Ano tak to jest, że jak się ma 25 lat, to się myśli "a po co"?
      A potem się (większości) zmienia. Tobie daję 5-10 lat :)
      To się nazywa dorastanie.
      • zarafi Re: czy chcecie zakladac rodzine ?? 06.09.10, 22:49
        Mnie się tak zmieniło w drugą stronę. Kiedyś chciałem, dzisiaj już nie chcę.

        Dorosłem już do tego, by nie mieć dzieci.
        • kotek.filemon Re: czy chcecie zakladac rodzine ?? 09.09.10, 09:23
          zarafi napisał:

          > Mnie się tak zmieniło w drugą stronę. Kiedyś chciałem, dzisiaj już nie chcę.
          >
          > Dorosłem już do tego, by nie mieć dzieci.

          Święte słowa. Jak byłem młody, głupi i na studiach, też myślałem, że kiedyś będę miał domek i dwójkę dzieci. A potem wyrosłem z tego, jak 30 lat wcześniej z marzenia o byciu strażakiem.
    • leabela1 Re: czy chcecie zakladac rodzine ?? 06.09.10, 19:59
      Jestem już po 40-stce, zawsze mówiłam, że jedno dziecko to max tego co chcę. I mam jedno. I dzisiaj bardzo, bardzo żałuję, że mam tylko jedno :(((
    • niebrzydki_jacek_kameralnie Uczucia macierzyste? 06.09.10, 20:58
      Zawsze mi się wydawało,że to są uczucia macierzyńskie. No, ale do rzeczy.
      Jakoś sobie nie wyobrażam życia bez rodziny i dzieci. Wychowałem się we w miarę szczęśliwej rodzinie, która swoje problemy - czasem bardzo poważna - jakoś pokonywała razem. I myślę,że - poniekąd - stąd bierze się we mnie chęć założenia normalnej rodziny, z jedną żoną, dziećmi itp. Najlepiej bez kredytu hipotecznego, ale to będzie trudne;). Oczywiście nie sugeruje,że każdy, kto myśli inaczej miał jakieś problemy w dzieciństwie!
      Ja wiem,że można podróżować, realizować swoje pasje itp. a dzieci w tym wszystkim przeszkadzają. Bo i kasy mniej i wymagają uwagi. Ale jednak wydaje mi się,że da się to pogodzić i dzieci dają więcej frajdy niż powodują stresów czy kosztów. Poza tym czym jest życie bez rodziny? Mnie się wydaje puste. Bo najlepsze co możesz zrobić zawsze zrobisz dla kogoś, kogo kochasz;).
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka