Dodaj do ulubionych

Panowie, myjecie się czy perfumujecie?

05.04.12, 10:24
Wiem że było już wiele razy, ale do niektórych chyba nie dotarło.

1) Wczoraj, w autobusie, o świcie - wchodzi wyżelowany piękniś, siada obok mnie i zonk. Smród jak nie wiem. Pan to się chyba ostatni raz mył tydzień temu. Rozumiem jakby było południe, mógłby się już spocić. Ale o 6.30 aż takiej hicy nie było. Gdyby mnie nie zablokował i nie byłoby mi głupio, uciekłabym na drugi koniec autobusu.

2) Tego samego dnia – godz. 11.00. wchodzi mi do pomieszczenia w którym urzęduję pan, czysty, zadbany. Razem z nim wjeżdża mi pół flakonu jego perfum, ciężkich i duszących, wywietrzyć nie mogłam do wieczora.

3) Sobota wieczór, beznadziejna wentylacja w kinie. Przede mną siada pan, z taką samą ilością perfum na sobie, zapach chyba ten sam co pan powyżej, rozpoznaję go już na kilometr, strasznie mnie drażni. Cały film zamiast skupiać się na fabule, to wkurzałam się na ten drażniący smród.

Więc pytam – czy ciężko jest wstać te 5min wcześniej rano i wziąć prysznic , założyć świeżą koszulę? tak, koszulę zmieniamy codziennie, jak bieliznę.
Nie szkoda wam kasy na te śmierdziuchy, które zamiast przyciągać laski, to odpychają?
Obserwuj wątek
    • s.romeczek Re: Panowie, myjecie się czy perfumujecie? 05.04.12, 10:26
      kup se jaguara, wszystkie cip&dejsy twoje, jak powiesisz w środku pachnące drzewko to nawet problem smrodu zniknie
      • headvig Re: Panowie, myjecie się czy perfumujecie? 05.04.12, 10:30
        s.romeczek napisał:

        > kup se jaguara, wszystkie cip&dejsy twoje, jak powiesisz w środku pachnące drze
        > wko to nawet problem smrodu zniknie

        jaguara mi nie potrzeba, a czipendejlsa jednego już mam. codziennie bierze prysznic i ubiera świeże ubrania.
        • s.romeczek Re: Panowie, myjecie się czy perfumujecie? 05.04.12, 10:32
          e tam jeden, przy jednej dziurze to kot z głodu uschnie:)
          jak nie chcesz jagulara to daj go mi:)
          • headvig Re: Panowie, myjecie się czy perfumujecie? 05.04.12, 10:34
            s.romeczek napisał:

            > e tam jeden, przy jednej dziurze to kot z głodu uschnie:)
            > jak nie chcesz jagulara to daj go mi:)

            dziury to mam raczej ja niż on. jakoś jeszcze oboje z głodu nie zginęliśmy :)
            • s.romeczek Re: Panowie, myjecie się czy perfumujecie? 05.04.12, 10:39
              nie szpanuj, każda ma:)))
              ale kryzys idzie i woda ma podrożeć:)
              • headvig Re: Panowie, myjecie się czy perfumujecie? 05.04.12, 10:40
                s.romeczek napisał:

                > nie szpanuj, każda ma:)))
                > ale kryzys idzie i woda ma podrożeć:)

                zawczasu nie będę się przejmować :)
                • s.romeczek Re: Panowie, myjecie się czy perfumujecie? 05.04.12, 10:42
                  no tak, a potem pobudka z ręką w nocniku o 4.30
                  typowa kowalska:)
                  • headvig Re: Panowie, myjecie się czy perfumujecie? 05.04.12, 10:46
                    s.romeczek napisał:

                    > no tak, a potem pobudka z ręką w nocniku o 4.30
                    > typowa kowalska:)

                    jestem zapobiegliwa i wolę o tej porze kłaść ręce w inne miejsce :)
                    • s.romeczek Re: Panowie, myjecie się czy perfumujecie? 05.04.12, 10:48
                      dzie sens dzie logika? - zawczasu nie będę się przejmować :)
                      kłamiemy?:P
                      • headvig Re: Panowie, myjecie się czy perfumujecie? 05.04.12, 10:51
                        s.romeczek napisał:

                        > dzie sens dzie logika? - zawczasu nie będę się przejmować :)
                        > kłamiemy?:P

                        nie, ale to co ja robię z moimi ręcami o 4.30 to moja sprawa ;)
                        • s.romeczek Re: Panowie, myjecie się czy perfumujecie? 05.04.12, 10:53
                          dopoki nie leżą w obcym rewirze tak
                          • headvig Re: Panowie, myjecie się czy perfumujecie? 05.04.12, 10:55
                            s.romeczek napisał:

                            > dopoki nie leżą w obcym rewirze tak

                            czy obcy rewir to także rewir swojego osobistego pana?
                            • s.romeczek Re: Panowie, myjecie się czy perfumujecie? 05.04.12, 10:58
                              sprzeczności logiczne dotyczą również cip&dejsów osobistych, ponoć nie można ich dotykać?
                              • headvig Re: Panowie, myjecie się czy perfumujecie? 05.04.12, 10:59
                                s.romeczek napisał:

                                > sprzeczności logiczne dotyczą również cip&dejsów osobistych, ponoć nie można ic
                                > h dotykać?

                                mojego dotykam za jego zgodą :)
                                • s.romeczek Re: Panowie, myjecie się czy perfumujecie? 05.04.12, 11:01
                                  taaaa o 4.30, na co ci masochista? bierz tego wypachnionego z kina:)
                                  • headvig Re: Panowie, myjecie się czy perfumujecie? 05.04.12, 11:03
                                    s.romeczek napisał:

                                    > taaaa o 4.30, na co ci masochista? bierz tego wypachnionego z kina:)

                                    wtedy jest najlepsza pora, człowiek taaaki wypoczęty i zrelaksowany. a ten z kina to capiał a nie pachniał :)
                                    • s.romeczek Re: Panowie, myjecie się czy perfumujecie? 05.04.12, 11:05
                                      eeeee u faceta to najwyższy poziom testosteronu i tyle, zawsze drzewko na onym mozna zwiesić:P
    • koham.mihnika.copyright a moze to byly przebrane panie? 05.04.12, 10:46
      albo facet siedzial w kinie kolo "pachnacej" pani i drugim razem wolal nie ryzykowac?
      • headvig Re: a moze to byly przebrane panie? 05.04.12, 10:52
        koham.mihnika.copyright napisał:

        > albo facet siedzial w kinie kolo "pachnacej" pani i drugim razem wolal nie ryzy
        > kowac?

        myslisz, że panie używają Kenzo pour Homme? hmm, ale z drugiej strony wszystko możliwe.
        • koham.mihnika.copyright rozgladam sie po wysokiej izbie i juz mnie nic nie 05.04.12, 13:14
          zdziwi ;-{)
          Moze ci faceci wpadaja do domow centrum, psikna sie darmocha/testerem i musi starczyc na caly dzien???
          Kenzo moglo wypasc w tramwaju...szkoda bylo nie sprobowac.
          • headvig Re: rozgladam sie po wysokiej izbie i juz mnie ni 05.04.12, 13:20
            koham.mihnika.copyright napisał:

            > zdziwi ;-{)
            > Moze ci faceci wpadaja do domow centrum, psikna sie darmocha/testerem i musi st
            > arczyc na caly dzien???
            > Kenzo moglo wypasc w tramwaju...szkoda bylo nie sprobowac.

            kiedyś, jak swego czasu jeszcze empik w katowiach miał przy sobie drogerię, to przychodził tam taki cygan obwieszony złotymi ketami i dokładnie robił to co opisałeś. wylewał na siebie codziennie pół testera, ale to było pod koniec lat 90tych ;)
            widocznie od tego czasu nic się nie zmieniło :)
    • maly.jasio Na przemian 05.04.12, 14:09
      W dni parzyste sie myjemy, w nieparzyste sie perfumujemy,
      a w niedziele dajemy skorze calkiem odpoczac.
      • headvig Re: Na przemian 05.04.12, 14:18
        maly.jasio napisał:

        > W dni parzyste sie myjemy, w nieparzyste sie perfumujemy,
        > a w niedziele dajemy skorze calkiem odpoczac.

        wiedziałam!!!
        • koham.mihnika.copyright Re: Na przemian 05.04.12, 15:44
          Jasiu osiagnal wyzszy stopien wtajemniczenia i postawil wszystko na glowie. Kapie sie i perfumuje w niedziele.
          • mariuszg2 Re: Na przemian 05.04.12, 15:46
            Dzięki za przypomnienie...dziś jest czwartek.... a to znaczy, że musze wsząść prysznic...
            • koham.mihnika.copyright Re: Na przemian 05.04.12, 15:48
              jak ten ruski oficer w Paryzu?
              • mariuszg2 Re: Na przemian 05.04.12, 15:56
                nie znam sprawy? po co on pojechał do Paryża nieumyty?
                • koham.mihnika.copyright Re: Na przemian 06.04.12, 01:08
                  radziecka delegacja pojechala do Paryza. Zalatwili, co trzeba, a wieczorem postanowili sie zabawic. Wiadomo, Paryz. A pulkownik polzl do burdelu, wybral panienke, poszli do pokoju. Panienka sie rozebrala, oficer takoz.
                  Panienka - kochanie, a prysznic wziales?
                  - QRRRVA, wszystko, jak zginie, to do mnie i do mnie !!!!!!!
                  • mariuszg2 Re: Na przemian 06.04.12, 08:41
                    hahahaha :)))
            • headvig Re: Na przemian 05.04.12, 15:50
              mariuszg2 napisał:

              > Dzięki za przypomnienie...dziś jest czwartek.... a to znaczy, że musze wsząść p
              > rysznic...

              znaczy się u ciebie "ten" dzień w czwartki wypada? to pamiętaj, żeby się dłużej odmoczyć, bo dziś wielki czwartek jest, a nie zwykły!
              • mariuszg2 Re: Na przemian 05.04.12, 15:57
                nie mi kto nóg umyć....a mam problemy ze schylaniem....mam naturalną przeszkode....sama rozumiesz...
                • headvig Re: Na przemian 05.04.12, 16:00
                  mariuszg2 napisał:

                  > nie mi kto nóg umyć....a mam problemy ze schylaniem....mam naturalną przeszkode
                  > ....sama rozumiesz...

                  mówisz o tej przeszkodzie? współczuję

                  https://www.wczasiepracy.pl/site_media/photos/2010/10/29/mistrzmiesniapiwnegoobroniltytuliwtymroku_thumbnail/mistrzmiesniapiwnegoobroniltytuliwtymroku_534x0.jpg
                  • mariuszg2 Re: Na przemian 05.04.12, 16:03
                    to też ale bardzij mi przaszkadz ta poniżej....z wiadomych względów nie podepnę img...;)
                    • headvig Re: Na przemian 06.04.12, 06:42
                      uważaj, żebyś sobie kiedy oka nie wybił :P
                      • mariuszg2 Re: Na przemian 06.04.12, 08:43
                        albo komuś zęba :)
                  • koham.mihnika.copyright fajny jest, pomaga ci w sprzataniu? 06.04.12, 01:04

                    • headvig Re: fajny jest, pomaga ci w sprzataniu? 06.04.12, 06:42
                      chyba popiłeś wieczorem, co?
                      • koham.mihnika.copyright 1, 2, 3... 06.04.12, 10:33
                        1. mam dobry humor, bo dlugi weekend sie zaczal wczoraj
                        2. faktycznie odkrecilem flaszke, ale
                        3. mam umiar, flaszka na dwoje na dwa dni
                        4. a moge wypic
                        5. teraz dosuszam butelke po obiedzie

                        myslalem, ze fote chlopa wrzucilas ;D, jest sie czym pochwalic. Az moja zawolalem, zeby zobaczyla , jaki ma skarb.
                        Aha, bedziemy pic przez caly weekend. A ty, nic? Chyba, ze sie na smutno upijasz. Znalem taka, zaczynala plakac.
                        • headvig Re: 1, 2, 3... 06.04.12, 10:54

                          >
                          > myslalem, ze fote chlopa wrzucilas ;D, jest sie czym pochwalic. Az moja zawolal
                          > em, zeby zobaczyla , jaki ma skarb.

                          oczywiście to nie mój chłop. zdjęcie miało zobrazować przeszkodę mariusza - jak sobie prześledzisz wątek dokładniej. mój chłop trzyma fason i jak na niego patrzę, to w kompleksy wpadam, dobre geny ma, nie to co ja :)

                          > Aha, bedziemy pic przez caly weekend. A ty, nic? Chyba, ze sie na smutno upijas
                          > z. Znalem taka, zaczynala plakac.

                          ja mineralkę sobie zapodam albo soczek pomarańczowy - abstynentką jestem od 17 lat ;)
                          a placzę głównie na pogrzebach albo jak mnie mój pan doprowadzi do łez... :D

                          a flaszki z trunkami też mam w domu, niektóre od lat napoczęte, jeszcze się obstały, bo mój ojciec albo siostra zapomnieli o ich istnieniu...
          • headvig Re: Na przemian 05.04.12, 15:49
            koham.mihnika.copyright napisał:

            > Jasiu osiagnal wyzszy stopien wtajemniczenia i postawil wszystko na glowie. Kap
            > ie sie i perfumuje w niedziele.

            matko, z kim ja tu mam do czynienia... czy to nie to nie on w takim razie siedział ze mną w kinie albo autobusie? ja was za niedługo po zapachu rozpoznam!

            -----
            what's for you will not pass you by
            www.youtube.com/watch?v=7Sxa8kca05A
            • koham.mihnika.copyright Re: Na przemian 05.04.12, 15:54
              jak nic, Janko z zagranicy sciagnal i forumki z drogi cnoty sprowadza.
              A nie lepiej sie przyjrzec? Bo zmysl wechu nam nieco podupadl :(
              • headvig Re: Na przemian 05.04.12, 15:59
                koham.mihnika.copyright napisał:

                > jak nic, Janko z zagranicy sciagnal i forumki z drogi cnoty sprowadza.
                > A nie lepiej sie przyjrzec? Bo zmysl wechu nam nieco podupadl :(

                ja się tam nie przyglądam. jak się raz jednemu fajnemu w autobusie przyglądnęłam, to myślałam, że jego wzrok mnie zabije. normalnie nauczkę mam ;)

                a żyć bez oddychania - musiałabym gdzieś do nepalu na trening pojechać a czasu na to nie mam ;)
                • mariuszg2 Re: Na przemian 05.04.12, 16:02
                  > ja się tam nie przyglądam. jak się raz jednemu fajnemu w autobusie przyglądnęła
                  > m, to myślałam, że jego wzrok mnie zabije. normalnie nauczkę mam ;)

                  Bazyliszek....typowe....na przyszłość kupuj bilet z opcją "wiedźmin"
                  trochę droższy ale skutecznie pozwala autobusowi dowieść Cię bez szwanku z pkt A do pkt G.
                • koham.mihnika.copyright jak mu sie na slabizne gapilas........ 06.04.12, 01:10

                  • headvig Re: na twarz 06.04.12, 06:39

            • mariuszg2 Re: Na przemian 05.04.12, 15:58
              dobrze, że nie po macaniu
    • piorex12 Panowie, myjecie się czy perfumujecie? 18.04.12, 17:24
      Ja jedno i drugie.
      • headvig Re: Panowie, myjecie się czy perfumujecie? 19.04.12, 13:57
        piorex12 napisał:

        > Ja jedno i drugie.

        dobra odpowiedź, byle nie przesadzić z tym drugim :)
    • urko70 Re: Panowie, myjecie się czy perfumujecie? 19.04.12, 08:45
      To po jaką cholerę łaziłaś ciągle za tym gościem? ;)

      A serio, napisalas tylko o jednym jegomościu co to podchodzi pod alternatywę albo albo. Pozostałym dwóm wytknęłaś tylko zbyt dużą ilość zapachu.

      Często się zdarzają takie zapaszki w autobusach czy tramwajach?
      • headvig Re: Panowie, myjecie się czy perfumujecie? 19.04.12, 13:46
        > To po jaką cholerę łaziłaś ciągle za tym gościem? ;)


        za gościem nie łaziłam, usiadł koło mnie i zablokował, głupio mi było przesiadać się - przecież napisałam.

        > A serio, napisalas tylko o jednym jegomościu co to podchodzi pod alternatywę al
        > bo albo.

        ta alternatywa albo albo to miała być prowokacja, ukryte kombinacje:

        a) myjemy się i nie perfumujemy
        b) myjemy się i perfumujemy
        c) nie myjemy się i perfumujemy
        d) nie myjemy się i nie perfumujemy

        >Pozostałym dwóm wytknęłaś tylko zbyt dużą ilość zapachu.

        pozostali zakwalifikowali się do kombinacji b lub c

        > Często się zdarzają takie zapaszki w autobusach czy tramwajach?

        mnie często. dotyczy to panów, szczególnie tych dojrzewających, ale nie tylko. dziś znów w pracy wietrzyłam...
        ;-)
        • urko70 Re: Panowie, myjecie się czy perfumujecie? 19.04.12, 14:17
          headvig napisała:

          > > To po jaką cholerę łaziłaś ciągle za tym gościem? ;)
          >
          > za gościem nie łaziłam, usiadł koło mnie i zablokował, głupio mi było przesiada
          > ć się - przecież napisałam.

          Dobra dobra... tak na Ciebie zadziałały jego feromony, że aż do kina za nim poszłaś...
          ;)

          > > A serio, napisalas tylko o jednym jegomościu co to podchodzi pod alternat
          > > ywę albo albo.
          >
          > ta alternatywa albo albo to miała być prowokacja, ukryte kombinacje:
          >
          > a) myjemy się i nie perfumujemy
          > b) myjemy się i perfumujemy
          > c) nie myjemy się i perfumujemy
          > d) nie myjemy się i nie perfumujemy

          Nie wiem co miało być wiem co było, a była tylko opcja c, i wskazałaś tylko jednego na trzech gościa który mycie chciał zastąpić "perfumowaniem".


          > >Pozostałym dwóm wytknęłaś tylko zbyt dużą ilość zapachu.
          >
          > pozostali zakwalifikowali się do kombinacji b lub c

          Nic nie napisałaś, żeby od pozostałych śmierdziało czymś innym niż "perfumy" czyli tylko b.


          > > Często się zdarzają takie zapaszki w autobusach czy tramwajach?
          >
          > mnie często. dotyczy to panów, szczególnie tych dojrzewających, ale nie tylko.
          > dziś znów w pracy wietrzyłam...
          > ;-)

          Współczuję. Setki lat temu miałem wątpliwą przyjemność stałego korzystania z komunikacji zbiorowej i kilka przypadków do dziś pamiętam, kiedy to poważnie zbierało mi się na mdłości i nie było możliwości odsunięcia się, aż musiałem wysiąść z tramwaju, a zbyt wrażliwy na zapachy nie jestem.
          • headvig Re: Panowie, myjecie się czy perfumujecie? 19.04.12, 14:29
            > Współczuję. Setki lat temu miałem wątpliwą przyjemność stałego korzystania z ko
            > munikacji zbiorowej i kilka przypadków do dziś pamiętam, kiedy to poważnie zbie
            > rało mi się na mdłości i nie było możliwości odsunięcia się, aż musiałem wysiąś
            > ć z tramwaju, a zbyt wrażliwy na zapachy nie jestem.

            kurcze, no ja nie wiem od czego to zależy czasem. może jakieś feromony połączone z niemyciem? mam np takiego kolegę, który swego czasu w naszych młodzieńczych nastoletnich latach się do mnie zalecał, ale nie mogłam zdzierżyć jego zapachu, normalnie jechał jak nie wiem co (ma to do dziś). wystarczyło, że stanął przy mnie w odległości 0,5 metra, a miałam dość. inna koleżanka wwąchiwała się w ten jego "zapach" i się z nim hajtnęła. choć pewnie jak kloszard wchodzi do busa, to z feromonami nie ma to nic wspólnego, a na mojej trasie też kilku takich panów sobie jeździ... - to takie moje spostrzeżenia :)
            • urko70 Re: Panowie, myjecie się czy perfumujecie? 19.04.12, 14:38
              headvig napisała:

              > kurcze, no ja nie wiem od czego to zależy czasem. może jakieś feromony połączon
              > e z niemyciem? mam np takiego kolegę, który swego czasu w naszych młodzieńczych
              > nastoletnich latach się do mnie zalecał, ale nie mogłam zdzierżyć jego zapachu
              > , normalnie jechał jak nie wiem co (ma to do dziś). wystarczyło, że stanął przy
              > mnie w odległości 0,5 metra, a miałam dość. inna koleżanka wwąchiwała się w te
              > n jego "zapach" i się z nim hajtnęła. choć pewnie jak kloszard wchodzi do busa,
              > to z feromonami nie ma to nic wspólnego, a na mojej trasie też kilku takich pa
              > nów sobie jeździ... - to takie moje spostrzeżenia :)

              Generalnie smrodki możemy podzielić na te zależne od ludzi i te niezależne. Wytrzymać tak samo ciężko z jednymi i drugimi ale ciut inaczej można wtedy postrzegać/oceniać daną osobę. Czym innym jest odór przetrawionego alkoholu sprzed 5 dniu połączony z naturalnymi wydzielinami z powiedzmy ostatniego miesiąca, a czym innym przypadłości biologiczne, które mimo porannego prysznica i specjalnych dezodorantów nadal są.

              A co do opisanej sytuacji to faktycznie ciekawostka, że jedną odrzuca a inną przyciągą. Kto Was kobiety zrozumiał.... ;)
            • karielcia do hobby 19.04.12, 15:02
              dopisz sobie jeszcze : - jazda roverem - to biedziesz mila jeden problem z glowy.
    • eekonomista Re: Panowie, myjecie się czy perfumujecie? 19.04.12, 17:11
      headvig napisała:

      > Wiem że było już wiele razy, ale do niektórych chyba nie dotarło.
      >
      [..]
      > Więc pytam – czy ciężko jest wstać te 5min wcześniej rano i wziąć pryszni
      > c , założyć świeżą koszulę? tak, koszulę zmieniamy codziennie, jak bieliznę.
      > Nie szkoda wam kasy na te śmierdziuchy, które zamiast przyciągać laski, to odpy
      > chają?
      >

      Odkąd podnieśli VAT na dezodoranty to wolę się codziennie myć, niż perfumować. Taniej wychodzi.
      • urko70 Re: Panowie, myjecie się czy perfumujecie? 20.04.12, 10:10
        eekonomista napisał:

        > Odkąd podnieśli VAT na dezodoranty to wolę się codziennie myć, niż perfumować.

        Z tego wynika, że przed podwyżką wolałeś się myć nie codziennie....
        • eekonomista Re: Panowie, myjecie się czy perfumujecie? 20.04.12, 10:24
          urko70 napisał:

          > eekonomista napisał:
          >
          > > Odkąd podnieśli VAT na dezodoranty to wolę się codziennie myć, niż perfum
          > ować.
          >
          > Z tego wynika, że przed podwyżką wolałeś się myć nie codziennie....

          Nie, z tego wynika, że dzięki rządowi mamy wzrost higieny w społeczeństwie ;-)
          • urko70 Re: Panowie, myjecie się czy perfumujecie? 20.04.12, 10:47
            eekonomista napisał:

            > > > Odkąd podnieśli VAT na dezodoranty to wolę się codziennie myć, niż
            > > > perfumować.
            > >
            > > Z tego wynika, że przed podwyżką wolałeś się myć nie codziennie....
            >
            > Nie, [...]

            Dość wyraźnie w powyższej swojej wypowiedzi wskazałeś od kiedy wolisz się myć codziennie.
            • eekonomista Re: Panowie, myjecie się czy perfumujecie? 20.04.12, 10:55
              urko70 napisał:
              >
              > Dość wyraźnie w powyższej swojej wypowiedzi wskazałeś od kiedy wolisz się myć c
              > odziennie.

              Dobra, masz mnie i co teraz? :D
              • urko70 Re: Panowie, myjecie się czy perfumujecie? 20.04.12, 11:21
                eekonomista napisał:

                > > Dość wyraźnie w powyższej swojej wypowiedzi wskazałeś od kiedy wolisz się
                > > myć codziennie.
                >
                > Dobra, masz mnie i co teraz? :D

                Myślę, że od teraz będziesz się dokładnie wyrażał. Mylę się?
                • eekonomista Re: Panowie, myjecie się czy perfumujecie? 20.04.12, 11:45
                  urko70 napisał:

                  > Myślę, że od teraz będziesz się dokładnie wyrażał. Mylę się?

                  Myślę, że powinnaś zajrzeć do wątków, gdzie kobiety pytają, czy mężczyzna zmienić mężczyznę.
                  • urko70 Re: Panowie, myjecie się czy perfumujecie? 20.04.12, 12:12
                    eekonomista napisał:

                    > > Myślę, że od teraz będziesz się dokładnie wyrażał. Mylę się?
                    >
                    > Myślę, że powinnaś zajrzeć do wątków, gdzie kobiety pytają, czy mężczyzna zmien
                    > ić mężczyznę.

                    Myliłem się, nadal piszesz niechlujnie.
                    A może z tym myciem to nie było niechlujne pisanie, może naprawdę nie myłeś sie codziennie...
                    ;)
      • headvig Re: Panowie, myjecie się czy perfumujecie? 20.04.12, 14:14
        eekonomista napisał:

        > Odkąd podnieśli VAT na dezodoranty to wolę się codziennie myć, niż perfumować.
        > Taniej wychodzi.

        widać mamy jeden z nielicznych pozytywów, do którego przyczyniły się działania naszego rządu :)
        • eekonomista Re: Panowie, myjecie się czy perfumujecie? 20.04.12, 14:20
          headvig napisała:

          > eekonomista napisał:
          >
          > > Odkąd podnieśli VAT na dezodoranty to wolę się codziennie myć, niż perfum
          > ować.
          > > Taniej wychodzi.
          >
          > widać mamy jeden z nielicznych pozytywów, do którego przyczyniły się działania
          > naszego rządu :)
          >
          >

          No i niech się cieszą, że coś potrafią! I to dzięki mnie! ;)
    • najlepszygeorge Re: Panowie, myjecie się czy perfumujecie? 21.04.12, 07:22
      Co za głupi post. Przecież to samo można napisać o kobietach - też są 'ekstrema':

      1) wyperfumowane do nieprzymotności lale w lecie oraz borostwory(te w kożuchach) aktywne zimą w zbiorkomie

      2) i teraz ten typ bardziej niezrozumiały: śmierdzące baby nieużywające ŻADNYCH kosmetyków oraz ewidentnie niemyjące się :/ Jestem pewien, ze każdy z panów choć jedną taką spotkał. Ja ostatnio wyszedłem z lokalu i nawet piwa nie dopiłem, bo obok taka usiadła, że nie dało się wytrzymać, btw. z rozmowy wywnioskowałem,, że to wykładowca akademicki :/

      pozdrawiam myjących się
      • headvig Re: Panowie, myjecie się czy perfumujecie? 21.04.12, 15:54
        problem jest obustronny - nie przeczę. przy czym przewaga u panów to "nie myje się" a u pań "perfumuje się", tak z moich obserwacji...

        borostwory - zapamiętam :-)
        • jamesonwhiskey Re: Panowie, myjecie się czy perfumujecie? 03.05.12, 18:10
          > borostwory - zapamiętam :-)

          widze ze klasyka komiksu jest ci obca
          • headvig Re: Panowie, myjecie się czy perfumujecie? 05.05.12, 22:50
            jamesonwhiskey napisał:

            > > borostwory - zapamiętam :-)
            >
            > widze ze klasyka komiksu jest ci obca

            Tak, jest mi obca :-)
    • male_pytanie Re: Panowie, myjecie się czy perfumujecie? 21.04.12, 20:32
      headvig napisała:

      > 1) Wczoraj, w autobusie, o świcie ->
      > 2) Tego samego dnia – godz. 11.00..
      >
      > 3) Sobota wieczór....

      matko masz strasznego pecha dziewczyno..... sami smierdziele wokoł cie
    • nom73 Re: Panowie, myjecie się czy perfumujecie? 03.05.12, 20:58
      headvig napisała:

      > Nie szkoda wam kasy na te śmierdziuchy, które zamiast przyciągać laski, to odpy
      > chają?

      Szkoda, ale cóż zrobić jak się dostanie na prezent? :-)
      Ja tam ogólnie wolę naturalne zapachy, bo ponoć ludzie dobierają się najlepiej po zapachu. Z punktu widzenia genetycznego najbardziej odporne na choroby dzieci będą ze związku, gdy naturalny zapach partnerów nie jest dla nich przyciągający.
      Tak więc jak przeszkadza Ci zapach Twojego partnera to znaczy, że macie podobne geny i potomstwo Wasze będzie mniej odporne na choroby. :-)
      • nom73 Re: Panowie, myjecie się czy perfumujecie? 03.05.12, 21:00
        nom73 napisał:

        > Z punktu widzenia genetycznego najbardziej odporne na choroby dziec
        > i będą ze związku, gdy naturalny zapach partnerów nie jest dla nich odpychający.

        Miało być odpychający a nie przyciągający. :-)
        • nanai11 Re: Panowie, myjecie się czy perfumujecie? 04.05.12, 15:15
          Pracuje w wielu miejscach, przemieszczam sie co prawda samochodem własnym ale później jestem nieustajaco z ludźmi. NIgdy nie spotkałam śmierdzącego faceta. MOze na wschodzie Polski ludzie nie poca się???
      • headvig Re: Panowie, myjecie się czy perfumujecie? 05.05.12, 22:57
        nom73 napisal
        >
        > Szkoda, ale cóż zrobić jak się dostanie na prezent? :-)

        Zrobić z tego prezent przechodni :-)

        > Tak więc jak przeszkadza Ci zapach Twojego partnera to znaczy, że macie podobne
        > geny i potomstwo Wasze będzie mniej odporne na choroby. :-)

        Na całe szczęście nie przeszkadza, a nawet wręcz przeciwnie :-)
    • 19david Re: Panowie, myjecie się czy perfumujecie? 06.05.12, 15:00
      dpbre :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka