Dodaj do ulubionych

Uderzyć kobietę

20.11.12, 09:54
Spotkałem znajomego, pytam między innymi jak nowy związek jego brata, bo na ostatnim spotkaniu sprawiali świetne wrażenie. Okazało się, że po roku ten brat dowiedział się że ukochana ma od dawna bardzo bliskie relacje z innym panem. Spakował ją, wystawił za drzwi manatki, a ponieważ robiła cyrk to rzekomo dostała z liścia otrzeźwiacza, żeby się uspokoiła i "nie tęskniła".
Uderzylibyście kobietę? (tak, tak wiem, że żaden z Was nigdy tego nie zrobił, to przecież oczywiste).
Obserwuj wątek
    • 17malutka Re: Uderzyć kobietę 20.11.12, 09:56
      To chyba zależy od 'poziomu' faceta....
      • urko70 Re: Uderzyć kobietę 20.11.12, 12:34
        17malutka napisał(a):

        > To chyba zależy od 'poziomu' faceta....

        Zawsze może się schylić. ;)
        • lepian4 Re: Uderzyć kobietę 22.11.12, 15:48
          A ja sadze, ze to zalezy od cyrku kobiety!
    • six_a Re: Uderzyć kobietę 20.11.12, 09:57
      jest już wątek o biciu i rzucaniu kobietami o ściany, bo co ci kolejny?
      • sibeliuss Re: Uderzyć kobietę 20.11.12, 10:03
        W historii tego forum jest wiele takich wątków, widocznie to zaczyna być znów modne.
        ps. czemu o ścianę? kobieta rzucona o ścianę daleko nie poleci, a zatem nie zrozumie, że bydlaka trzeba zostawić tylko zacznie się poświęcać.
        • six_a Re: Uderzyć kobietę 20.11.12, 10:10
          > ps. czemu o ścianę?
          a nie wiem, taką ubogą fantazję ma autor sąsiedniego wątku.

          myślałam, że może światowy dzień poniewierania przypada w tym tygodniu czy coś.
      • czargor1 Re: Uderzyć kobietę 20.11.12, 11:53
        Może się gotować we mnie ale kobiety nie uderzę prędzej pięścią w ścianę przypakuję.
    • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Uderzyć kobietę 20.11.12, 10:40
      No pewnie że bym uderzył - w tych samych sytuacjach w których uderzyłbym mężczyznę.

      "By nie tęsknił" nie znajduje się na liście tych sytuacji :D
      • duende76 Re: Uderzyć kobietę 20.11.12, 11:27
        "By nie tęskniła" - znając życie efekt będzie odwrotny.
    • urko70 Re: Uderzyć kobietę 20.11.12, 12:45
      sibeliuss napisał:

      > Spotkałem znajomego, pytam między innymi jak nowy związek jego brata, bo na ost
      > atnim spotkaniu sprawiali świetne wrażenie. Okazało się, że po roku ten brat do
      > wiedział się że ukochana ma od dawna bardzo bliskie relacje z innym panem. Spak
      > ował ją, wystawił za drzwi manatki, a ponieważ robiła cyrk to rzekomo dostała z
      > liścia otrzeźwiacza, żeby się uspokoiła i "nie tęskniła".
      > Uderzylibyście kobietę? (tak, tak wiem, że żaden z Was nigdy tego nie zrobił, t
      > o przecież oczywiste).

      Wszystko zależy od okoliczności. Jeśli histeria zagraża zdrowiu / życiu to uważam, że nalezy obezwłdniać choćby poprzez złapanie jej za nagdarstki. Nie zawsze jest to mozliwe i jesli nie jest to mozliwe to powinno się uderzyć - oczywiście nie młotkiem, nie pięścią wybijajac zeby czy łamiąc nos ale właście z przysłowiowego liścia.
      Oczywiście można też nie reagować i niech spadnie ze schodów czy wpadnie pod samochód.

      W tym przypadku po spakowaniu manatek i wystawieniu za drzwi moim zdniaem powinien po prostu zamknąć drzwi i tyle.

      A co Ty byś zrobił?
      • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Uderzyć kobietę 20.11.12, 12:48
        > Wszystko zależy od okoliczności. Jeśli histeria zagraża zdrowiu / życiu

        Uwielbiam ten przykład...
        Jednak wydaje mi się że konieczność reagowania na histerię uderzeniem występuje ZNAAAACZNIE częściej w internecie niż w rzeczywistości. jakieś 100 000 razy częściej
        • urko70 Re: Uderzyć kobietę 20.11.12, 13:44
          g.r.a.f.z.e.r.o napisał:

          > > Wszystko zależy od okoliczności. Jeśli histeria zagraża zdrowiu / życiu
          >
          > Uwielbiam ten przykład...

          Prawda, że trafny? :)

          > Jednak wydaje mi się że konieczność reagowania na histerię uderzeniem występuje
          > ZNAAAACZNIE częściej w internecie niż w rzeczywistości. jakieś 100 000 razy cz
          > ęściej

          A mi się wydaje, że nic nie pisałem o częstotliwości występowania. :)
          Co więcej, opisałem moją propozycję reakacji w tej konkretnej sytuacji... ale to wyciąłeś bo to nudne. :)
          • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Uderzyć kobietę 20.11.12, 14:27
            > Co więcej, opisałem moją propozycję reakacji w tej konkretnej sytuacji... ale t
            > o wyciąłeś bo to nudne. :)

            Podstawowa zasada dyskusji w internecie :P Cytowanie kreatywne :D

            A tak na serio - jeśli gość dodał że zrobił to aby się otrzeźwiła i "aby nie tęskniła", to podejrzewam że ten drugi powód wziął górę.
            Tym bardziej że owa hipotetyczna sytuacja w które musimy otrzeźwić kogoś w stanie histerii będzie zrozumiała kiedy MY zachowujemy zimną krew.
            Sytuacji rozstania, gdzie z całą pewnością mieliśmy spór i emocje z obu stron były gorące do przypadków uzasadnionych zakwalifikować nie możemy.
            Pan po prostu chciał odreagować. I tyle.
            • urko70 Re: Uderzyć kobietę 20.11.12, 14:36
              g.r.a.f.z.e.r.o napisał:

              > > Co więcej, opisałem moją propozycję reakacji w tej konkretnej sytuacji...
              > ale t
              > > o wyciąłeś bo to nudne. :)

              > Podstawowa zasada dyskusji w internecie :P Cytowanie kreatywne :D

              Czasem za zbytnią kreatywność można usiąść i posiedzieć. :)


              > A tak na serio - jeśli gość dodał że zrobił to aby się otrzeźwiła i "aby nie tę
              > skniła", to podejrzewam że ten drugi powód wziął górę.
              > Tym bardziej że owa hipotetyczna sytuacja w które musimy otrzeźwić kogoś w stan
              > ie histerii będzie zrozumiała kiedy MY zachowujemy zimną krew.
              > Sytuacji rozstania, gdzie z całą pewnością mieliśmy spór i emocje z obu stron b
              > yły gorące do przypadków uzasadnionych zakwalifikować nie możemy.
              > Pan po prostu chciał odreagować. I tyle.

              Nie rozumeim co to znaczy "drugi powód wziął górę". IMHO kwestie uderzenie tylko i wyłacznie kiedy jest zagrożone życie zdrowie.

              Przede wszystkim byłbym ostrożny w stawianiu ocen po tak lakonicznym opisie jaki zaserwował sibelius - to a propos odreagowania.
              • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Uderzyć kobietę 20.11.12, 14:55

                > Nie rozumeim co to znaczy "drugi powód wziął górę". IMHO kwestie uderzenie tylk
                > o i wyłacznie kiedy jest zagrożone życie zdrowie.

                Chodzi mi o to że gdyby faktycznie kobieta była w takiej histerii że wymagała by interwencji ręcznej dla jej bezpieczeństwa, to pan by nie wspominał o "by nie tęskniła". Bo by mu to do głowy nie przyszło.
                Jeśli już byłby zmuszony tak ją uspokajać (z troski o jej bezpieczeństwo) to równiez nie wydaje mi się aby ją dalej na korytarzu trzymał. W końcu się o nią troszczy, prawda?

                > Przede wszystkim byłbym ostrożny w stawianiu ocen po tak lakonicznym opisie jak
                > i zaserwował sibelius - to a propos odreagowania.

                Przesadne i przedwczesne sądy to też jedna z zasad internetowej dyskusji :D
                • urko70 Re: Uderzyć kobietę 20.11.12, 15:06
                  g.r.a.f.z.e.r.o napisał:

                  > Chodzi mi o to że gdyby faktycznie kobieta była w takiej histerii że wymagała b
                  > y interwencji ręcznej dla jej bezpieczeństwa, to pan by nie wspominał o "by nie
                  > tęskniła". Bo by mu to do głowy nie przyszło.
                  > Jeśli już byłby zmuszony tak ją uspokajać (z troski o jej bezpieczeństwo) to ró
                  > wniez nie wydaje mi się aby ją dalej na korytarzu trzymał. W końcu się o nią tr
                  > oszczy, prawda?

                  Czyli mamy zgodę że gość nie panował nad sobą i zasadniczo po takim jego liściu należałoby mu się w ryj?

                  > > Przede wszystkim byłbym ostrożny w stawianiu ocen po tak lakonicznym opis
                  > ie jak
                  > > i zaserwował sibelius - to a propos odreagowania.
                  >
                  > Przesadne i przedwczesne sądy to też jedna z zasad internetowej dyskusji :D

                  Chyba mamy różne wyobrażenie o tym czym jest dyskusja :)
                  • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Uderzyć kobietę 20.11.12, 15:28

                    > Czyli mamy zgodę że gość nie panował nad sobą i zasadniczo po takim jego liściu
                    > należałoby mu się w ryj?

                    Oczywiście że tak. To nie podlega dyskusji.
                    • urko70 Re: Uderzyć kobietę 20.11.12, 15:49
                      g.r.a.f.z.e.r.o napisał:

                      >
                      > > Czyli mamy zgodę że gość nie panował nad sobą i zasadniczo po takim jego
                      > liściu
                      > > należałoby mu się w ryj?
                      >
                      > Oczywiście że tak. To nie podlega dyskusji.

                      Aaaaabo po wcześniejszej Twojej wypowiedzi to zwątpiłem. :)
                  • wersja_robocza Re: Uderzyć kobietę 20.11.12, 17:33
                    urko70 napisał:

                    > Czyli mamy zgodę że gość nie panował nad sobą i zasadniczo po takim jego liściu
                    > należałoby mu się w ryj?
                    >

                    Po co sobie ręce brudzić. Wystarczy wykorzystać paragrafy.
                    • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Uderzyć kobietę 20.11.12, 18:50

                      > Po co sobie ręce brudzić. Wystarczy wykorzystać paragrafy.

                      A jaki konkretnie zarzut byś postawiała w tym przypadku?
                      • wersja_robocza Re: Uderzyć kobietę 21.11.12, 17:12
                        g.r.a.f.z.e.r.o napisał:

                        >
                        > > Po co sobie ręce brudzić. Wystarczy wykorzystać paragrafy.
                        >
                        > A jaki konkretnie zarzut byś postawiała w tym przypadku?
                        >

                        Zdaje się są paragrafy za naruszenie nietykalności cielesnej, nieprawdaż? Są też za napaść, pobicie... Prawnika zapytaj.
                        • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Uderzyć kobietę 21.11.12, 19:36

                          > Zdaje się są paragrafy za naruszenie nietykalności cielesnej, nieprawdaż? Są te
                          > ż za napaść, pobicie... Prawnika zapytaj.

                          Dałaś sugestię aby wykorzystać paragrafy, liczyłem na rozwinięcie.
                          Moim zdaniem tylko naruszenie nietykalności by się tu zmieściło. A to niewiele.
                          Dobry strzał w pysk takiemu panu powinien zadziałać lepiej (oczywiście trzeba mieć świadomość że to stawia nas w pozycji zagrożonej zarzutami).
                          • wersja_robocza Re: Uderzyć kobietę 21.11.12, 20:08
                            Nie jestem prawniczą. Nie znam paragrafów na wyrywki. Nie wiem czy to wyczerpuje tylko jeden paragraf czy 11. Tak czy inaczej zamiast zakasywać rękawy lepiej wykorzystać prawo.
                            • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Uderzyć kobietę 21.11.12, 22:40

                              wersja_robocza napisała:

                              > Nie jestem prawniczą. Nie znam paragrafów na wyrywki. Nie wiem czy to wyczerpuj
                              > e tylko jeden paragraf czy 11. Tak czy inaczej zamiast zakasywać rękawy lepiej
                              > wykorzystać prawo.

                              Ale piszesz że nie wiesz. To skąd wiesz że LEPIEJ?
                              • wersja_robocza Re: Uderzyć kobietę 21.11.12, 22:52
                                W Pani domu przeczytałam.
                                • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Uderzyć kobietę 21.11.12, 23:14

                                  wersja_robocza napisała:

                                  > W Pani domu przeczytałam.

                                  :) Łee tam, porady prawne nudy. Miejmy nadzieję że nigdy z nich nie skorzystamy.
                                  Lepiej powiedz czy były jakieś fajne przepisy na słodkości :* :D
                                  • wersja_robocza Re: Uderzyć kobietę 22.11.12, 14:21
                                    Ostatnio kolekcjonuję przepisy na mięsa, ryby i sałatki. :cool:
                                    • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Uderzyć kobietę 22.11.12, 15:32
                                      Rybki, właśnie...
                                      Muszę na weekend świeżego pstrąga kupić...
                    • urko70 Re: Uderzyć kobietę 22.11.12, 08:47
                      wersja_robocza napisała:

                      > urko70 napisał:
                      >
                      > > Czyli mamy zgodę że gość nie panował nad sobą i zasadniczo po takim jego
                      > liściu
                      > > należałoby mu się w ryj?
                      > >
                      >
                      > Po co sobie ręce brudzić. Wystarczy wykorzystać paragrafy.

                      I tak i nie.
                      Faktycznie, lepiej g... nie dotykać bo się człowiek pobrudzi... ale, ale wydaje mi się, że paragrafami nic nie wskurasz. Chodzi mi o to, że:
                      1. nikomu nie będzie się chciało pisać pozew o uderzenie w policzek
                      2. jeśli znajdzie się taki ambitna to procesowanie się w Polsce nie należy do błyskawicznych
                      3. jeśli ktoś się uprze i doprowadzi do rozprawy to jakiego wyroku można się spodziewać za uderzenie kogoś w policzek, jakie jest realne zagrożenie sensowną karą...

                      To wszystko sprawia że bardzo czaso i energołochłonnym jest sądzenie się a efekt mocno wątpliwy.
                      Oczywiście to co tu napisałem jest mocno niepoprawne politycznie ale imho skuteczniejsze.
                      • wersja_robocza Re: Uderzyć kobietę 22.11.12, 14:20
                        Hmm a ja myślę, że, o ile nie ma się do czynienia z recydywistą, to nawet zawiadomienie policji o takim jednostkowym zachowaniu może podziałać wychowawczo na delikwenta.
                        • urko70 Re: Uderzyć kobietę 22.11.12, 17:47
                          wersja_robocza napisała:

                          > Hmm a ja myślę, że, o ile nie ma się do czynienia z recydywistą, to nawet zawia
                          > domienie policji o takim jednostkowym zachowaniu może podziałać wychowawczo na
                          > delikwenta.

                          Również jestem zwolennikiem "pozostawiania śladu" w papierach ale to będzie słowo przeciw słowu.
      • sibeliuss Re: Uderzyć kobietę 21.11.12, 08:41
        Spakowałbym i wystawiłbym, no chyba że pozwoliliby popatrzeć jak figlują :)
        ale to już temat na:
        forum.gazeta.pl/forum/f,11113,Erotica_Nova.html
    • wez_sie Re: Uderzyć kobietę 20.11.12, 15:07
      oczywiscie, ze jak zasluzyla to bym uderzyl.
      nie raz to robilem, wiec nie widze problemu, zeby to zrobic jeszcze raz.
      • minasz Re: Uderzyć kobietę 20.11.12, 16:48
        ale twoja kobieta z tego co pamietam to ma penisa:)
        • wez_sie Re: Uderzyć kobietę 21.11.12, 10:25
          (。◕‿◕。)
    • minasz Re: Uderzyć kobietę 20.11.12, 16:49
      niektorym paniom sie pokreciło w głowie (czesto w filmach kobieta policzkuje faceta)
      ci frajerzy nie oddaja - ja napewno bym oddał
      • six_a Re: Uderzyć kobietę 20.11.12, 19:20
        >ja napewno bym oddał

        to zgłoś się do jakiegoś kastingu, moda i suckces czy em jak miazga. bo w życiu to się pewnie z tym nie spotkasz.
    • vag-auto Nigdy nie uderzyłbym kobiety... 21.11.12, 03:03
      ...pierwszy.
      • minasz Re: Nigdy nie uderzyłbym kobiety... 21.11.12, 09:37
        a jak sie żuci na ciebie z nozem albo by np kopala twoje dziecko ?
        • aardwolf_ge Re: Nigdy nie uderzyłbym kobiety... 21.11.12, 10:49
          Nie byłbym w stanie uderzyć gdyby rzuciła się z nożem i nie byłem w stanie kiedy rzuciła się z czymś znacznie niebezpieczniejszym.
        • rekreativa Re: Nigdy nie uderzyłbym kobiety... 21.11.12, 16:23
          To można chwycić za nadgarstki, za ramiona od tyłu, w pasie, unieść, odciągnąć, wynieść do drugiego pokoju itd.
          Niby też użycie siły, ale jednak trochę co innego niż rąbnięcie w twarz "z liścia" czy z piąchy, prawda?
          • minasz Re: Nigdy nie uderzyłbym kobiety... 21.11.12, 18:35
            rozumiem ze do kobiety zołnierza sie nie strzela hehe
            zabacz jakim jestes szowinista
            ja nie widze tu kobiety tylko napastnika
            • rekreativa Re: Nigdy nie uderzyłbym kobiety... 21.11.12, 20:13
              Co Ty mi tu z żołnierzami wyskakujesz jak Filip z konopii?
              Chyba nie rozmawiamy o sytuacjach militarno-terrorystycznych w tym wątku, nie?
        • urko70 Re: Nigdy nie uderzyłbym kobiety... 22.11.12, 08:24
          minasz napisał:

          > a jak sie żuci na ciebie z nozem albo by np kopala twoje dziecko ?

          Żucie noża może być bardzo niebezpieczne. ;)

          Wszystko zależy od okoliczności, od umiejętności jednej i drugiej strony, od warunków fizycznych obu stron etc.
          Jeśli kobieta jest z tym nożem naprawdę niebezpieczna i to ona atakuje to moim zdnaiem usprawiedliwionym jest uderzenie jej tak aby ją obezwładnić czy wręcz powalić do omdlenia. Ale jeśli ona kopie dziecko to wystarczy mocno ją popchnąć, aż upadnie na ziemię tym samym odsunie się od dziecka. Ale jeśli ona kopie to dziecko i jest to duża kobieta, a facet broniący dziecka jest mały i jego popchnięcie nic by nie dało i jesli tylko uderzenie może sprawić że ona przestanie kopać dziecko to oczywiście powinien ją uderzyć.

          Jw., wszystko zależy od okoliczności.
          • minasz Re: Nigdy nie uderzyłbym kobiety... 22.11.12, 15:59
            dokładnie wszystko zalezy od okolicznosci- ktos kto mowi ze nigdy by nie uderzył to albo jest głupi albo jest skonczona pierdoła
            • urko70 Re: Nigdy nie uderzyłbym kobiety... 22.11.12, 17:50
              minasz napisał:

              > dokładnie wszystko zalezy od okolicznosci- ktos kto mowi ze nigdy by nie uderzy
              > ł to albo jest głupi albo jest skonczona pierdoła

              Niekoniecznie, wystarczy że ów jest na tyle silny/sprawny że poradzi sobie bez uderzania.
            • wersja_robocza Re: Nigdy nie uderzyłbym kobiety... 22.11.12, 19:01
              minasz napisał:

              > dokładnie wszystko zalezy od okolicznosci- ktos kto mowi ze nigdy by nie uderzy
              > ł to albo jest głupi albo jest skonczona pierdoła

              Oj tam minasz przyznaj, że wystarczy pretekst, żeby przyłożyć kobiecie. Nie wiem czy pretekst żeby przyłożyć facetowi musi być tak samo 'ciężki', ale z rękami do kobiety niektórzy aż się palą.
              • masher Re: Nigdy nie uderzyłbym kobiety... 04.01.13, 20:46
                przemoc nie ogranicza sie do plci. uswiadom to sobie, ze kazdego boli tak samo, nie zaleznie od tego jakiej plci przedstawiciel bije i jaki jest bity. przestan sprzedawac swoje bzdurne ideologie plciowe tam gdzie zyciowo nie pasuja :] zobacz na statystyki przemocy w rodzinach to moze ci sie odmieni. tak samo ilu facetow i z jakimi obrazeniami, z jaka brutalnoscia zadawanymi koncza w kostnicach. ale co tam, facet to zlo.
            • masher Re: Nigdy nie uderzyłbym kobiety... 04.01.13, 20:47
              niestety bylem w takiej sytuacji raz. do dzis pewna jednostka kliniczna powinna dziekowac szczesciu, ze mam tyle opanowania i spokoju bo ktos inny by tak nerwow na wodzy nie trzymal dostajac kilka razy w twarz :]
    • nawalonych7krasnali Re: Uderzyć kobietę 21.11.12, 12:13
      Jeśli droga z piwem, od lodówki do fotela zajmuje jej więcej jak 2 minuty to bym złoił skórę....
      • six_a Re: Uderzyć kobietę 21.11.12, 20:18
        zależy gdzie lodówka, jak w biedronce dwajścia kilo od miasta, to ciężko będzie.
    • antifaszista Re: Uderzyć kobietę 21.11.12, 18:58
      Rozumiem, że czasem mogą człowieka ponieść emocje i w niektórych sytuacjach trudno jest zapanować nad odruchami. Ale jednak żyjemy w cywilizowanym świecie, większość z nas została wychowana na szacunku i tolerancji. Dla mnie facet, który uderzy kobietę jest po prostu gnojem niczym więcej. Tak jak pisano wyżej- można w inny sposób pokazać swoją złość, choćby wynieść kobitę na zewnątrz, ale nie uderzać
      • woodman1986 Re: Uderzyć kobietę 22.11.12, 15:29
        A co jeśli kobieta najpierw uderzyła faceta, a facet tylko oddał? Kobieta, która policzkuje faceta to już brak klasy i nie kobieta, zatem dlaczego facet miałby ją traktować jak coś wyjątkowego?
        • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Uderzyć kobietę 22.11.12, 15:36

          woodman1986 napisał:

          > A co jeśli kobieta najpierw uderzyła faceta, a facet tylko oddał? Kobieta, któr
          > a policzkuje faceta to już brak klasy i nie kobieta, zatem dlaczego facet miałb
          > y ją traktować jak coś wyjątkowego?

          A kto mówi aby traktować kobietę jako coś wyjątkowego?
          Ja postuluję wręcz przeciwnie. Kobieta nie jest wyjątkowa i dlatego bić jej nie wolno. Podobnie jak żadnej innej osoby.


          > A co jeśli kobieta najpierw uderzyła faceta, a facet tylko oddał?
          Uderzyć drugą osobę wolno jedynie w sytuacji zagrożenia. Nie spodziewam się aby policzkująca mnie kobieta stanowiła zagrożenie dla mojego zdrowia i życia.
          Co innego dla mojego ego. Obawiam sie jednak że nie ma nigdzie w przepisach ujętego prawa do obrony ego za pomocą pięści...
          • pollarek Re: Uderzyć kobietę 22.11.12, 15:45
            g.r.a.f.z.e.r.o napisał:

            > A kto mówi aby traktować kobietę jako coś wyjątkowego?
            > Ja postuluję wręcz przeciwnie. Kobieta nie jest wyjątkowa i dlatego bić jej nie
            > wolno. Podobnie jak żadnej innej osoby.
            >
            >Ot i to:>


            > > A co jeśli kobieta najpierw uderzyła faceta, a facet tylko oddał?
            > Uderzyć drugą osobę wolno jedynie w sytuacji zagrożenia. Nie spodziewam się aby
            > policzkująca mnie kobieta stanowiła zagrożenie dla mojego zdrowia i życia.
            > Co innego dla mojego ego. Obawiam sie jednak że nie ma nigdzie w przepisach uję
            > tego prawa do obrony ego za pomocą pięści...

            O. O właśnie tak.
            :>
            • minasz Re: Uderzyć kobietę 22.11.12, 16:10
              ale uwazaj nie wszyscy jestesmy tacy jak graf- ja jestem nauczony oddawania :)
              wiec nie uderzaj mnie - chyba ze to bedzie scena miłosna:)
              • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Uderzyć kobietę 22.11.12, 16:28

                minasz napisał:

                > ale uwazaj nie wszyscy jestesmy tacy jak graf- ja jestem nauczony oddawania :)

                ja tam nie wiem czy nie oddam :D
                Tyle że będzie to nieuzasadniona agresja powodowana emocjami.
                • pollarek Re: Uderzyć kobietę 22.11.12, 16:46
                  g.r.a.f.z.e.r.o napisał:


                  > Tyle że będzie to nieuzasadniona agresja powodowana emocjami.
                  >
                  No wówczas uzasadniona. Emocjami uzasadniona:>
                  Wiem, wiem, czepliwa baba:P
                  • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Uderzyć kobietę 22.11.12, 17:09

                    > No wówczas uzasadniona. Emocjami uzasadniona:>

                    Aczkolwiekniekoniecznie, bo jako rzecze słownik

                    uzasadniony - «oparty na obiektywnych racjach, podstawach»


                    > Wiem, wiem, czepliwa baba:P
              • pollarek Re: Uderzyć kobietę 22.11.12, 16:45
                minasz napisał:

                > ale uwazaj nie wszyscy jestesmy tacy jak graf- ja jestem nauczony oddawania :)
                > wiec nie uderzaj mnie - chyba ze to bedzie scena miłosna:)

                Ja nie biję, chyba że chodzi o samoobronę.
                Ale za to wredna bywam... nie wiem, co gorsze:>
                • duende76 Re: Uderzyć kobietę 22.11.12, 16:53
                  akurat wredność i zjadliwość bywa urocza ;)
                  • pollarek Re: Uderzyć kobietę 22.11.12, 17:09
                    duende76 napisał:

                    > akurat wredność i zjadliwość bywa urocza ;)

                    Oczywiście, że tak:> Szczególnie, gdy pastwią się nad kim innym:D
                    • duende76 Re: Uderzyć kobietę 22.11.12, 17:14
                      Och, gdy próbują pastwić się nade mną, próbują wbić szpilę tu i tam, koncentrują całą swoja moc umysłową, żeby mi przysr... - no czyż to nie urocze? ;P
                      • pollarek Re: Uderzyć kobietę 22.11.12, 17:15
                        duende76 napisał:

                        > Och, gdy próbują pastwić się nade mną, próbują wbić szpilę tu i tam, koncentruj
                        > ą całą swoja moc umysłową, żeby mi przysr... - no czyż to nie urocze? ;P

                        Po owocach oceniajmy dzieło:> Ta cała koncentracja i napięcie o kant dvpy rozbić, jeśli nieskuteczne:>
                        • duende76 Re: Uderzyć kobietę 22.11.12, 17:20
                          ależ w ich mniemaniu skuteczne :)
                • minasz Re: Uderzyć kobietę 22.11.12, 16:57
                  :( a sprawiasz wrazenie sympatycznej
                  • pollarek Re: Uderzyć kobietę 22.11.12, 17:08
                    minasz napisał:

                    > :( a sprawiasz wrazenie sympatycznej

                    Bo ogólnie to ja jestem mięciutka jak kaczuszka... zołza wyłazi bardzo sporadycznie, ale za to ma moc...:>
          • minasz Re: Uderzyć kobietę 22.11.12, 16:09
            sa faceci ktorych nawet to podnieca jak kobieta go pare razy trzepnie w twarz
            ale jezeli to nie jest rytuał tylko agresja to mysle podobnie jak w filmie "ghost dog"
            kobieta nie jest wtedy kobieta tylko "agresorem" i tak ja potraktuje
            oddam ale z siła podobna do tej co dostałem(nie trzepne bo to byłaby upoalajaca agresja)
    • awalanz Re: Uderzyć kobietę 22.11.12, 15:53
      Nigdy bym nie uderzył kobiety. Chyba, że zrobiła by krzywdę mojemu dziecku. Wtedy by doszło do rękoczynów.
    • niewidoczny82 Re: Uderzyć kobietę 22.11.12, 21:48
      jak zasluzy to czemu nie w koncu równouprawnienie
    • allerune Re: Uderzyć kobietę 23.11.12, 00:33
      > Uderzylibyście kobietę? (tak, tak wiem, że żaden z Was nigdy tego nie zrobił, t
      > o przecież oczywiste).

      jeśli ona by mnie uderzyła pierwsza, to tak
    • nowa_nudziara Re: Uderzyć kobietę 23.11.12, 07:11
      A jeśli byłoby odwrotnie?.. Damskich bokserów jest dosyć sporo,to zresztą nie za bardzo dobrze świadczy o facetach. Dobrze,jeśli facet zdradza , gorzej jeśli zrobi to kobieta,bo zaraz dochodzi do rękoczynów. Nie mógł po prostu wystawić jej walizek i zamknąć drzwi? zaraz musiał pokazywać, co potrafi? Może tak ją cały czas traktował, że szukała pocieszenia u innego? Nie sztuka uderzyć, sztuką jest zrozumieć powody,dla których coś się robi.
    • mabiwy Re: Uderzyć kobietę 23.11.12, 23:20
      i to, że nie , to Cię tak dziwi?

      nie wszystko wypala, jest wieczne i " że Cię nie opuszczę..", ale można rozstać się z klasą. Obopólną.
    • rocker74 Re: Uderzyć kobietę 24.11.12, 15:59
      Pytanie co zrobic w sytuacji gdy napada Cię kilka małolat co się zdarza czasami. Rozumiem że mam się dac bic bezkarnie? Inna już moja historia. Pochodzę z biednej rodziny gdzie wóda lała się strumieniami. W szkole byłem dręczony przez 4 panny, wyzywany od brudasów, śmierdzieli bo kasy nie było i ciągle tak samo ubrany chodziłem, kilka razy okradziono mi plecak itp. Przyznaję że jedną po kilku miesiącach czegoś takiego prawie uderzyłem. Nie zrobiłem tego ale uważam że zasługiwała jak najbardziej. Pójście na skargę? Nie dzięki.Byłoby jeszcze ciekawiej. Dziś chyba bym uderzył i z chęcią każdego następnego jelenia, który chciałby ją bronic. Nie, nie uderzyłem nigdy kobiety a przemocy używam tylko w samoobronie.
    • e-olka1234 Re: Uderzyć kobietę 24.11.12, 19:10
      Nie wyobrażam sobie aby tak postąpić (gra na dwa fronty). Ale nawet zakładając cos takiego to miałabym tyle godności aby nie robić cyrku. A co do opisanego "liścia" to nie wiem. Z jednej strony uważam, że uderzenie kobiety przez faceta, największą podłością, z drugiej opisane zachowanie jest dla mnie totalnie naganne i równie podłe. Więc tak zastanawiając się nad tą sytuacją nie jestem do końca przekonana czy w pewien sposób nie byłabym wstanie sobie jakoś usprawiedliwić jego zachowania. Może inaczej, gdyby mnie facet zdradził z jakąś wywłoką i bym go wystawiła za drzwi i by robił problemy to też nie wiem czy by nie dostał....
    • nowa_nudziara Re: Uderzyć kobietę 13.12.12, 12:24
      Spakował, wystawił ją za drzwi - i to powinno wystarczyć. A nie potraktować " z liścia"- jak to ująłeś.
    • masher Re: Uderzyć kobietę 04.01.13, 20:24
      hmmm po dluzszym zastanowieniu przyznaje, ze dla pewnego poziomu suczowatosci bylbym sklonny kopnac w dupe i patrzec czy nie poprawic aby rowno spadala po schodach :D to sa bardzo zadkie przypadki gdy ma sie ochote odstawic kulture na szafe i po prostu wyplacic z kasy co sie nalezy. choc jednak mimo wszystko sie tego nie robi.
      inna rzecza jest np gdy probuje cie taka przywitac nozem... wtedy obawiam sie, ze zadzwonilbym po karetke dopiero po wyrzuceniu takiej przez okno. to samo by spotkalo faceta, zombiaka, trola ogrodowego itd itp. jeden pies jesli mi na zyciu zalezy ;)
    • wyszeptany-o-zmroku Re: Uderzyć kobietę 04.01.13, 20:36
      Wiesz co......liścia powinieneś dostać za ten wątek.....z łapą na kobietę???eh
    • man_sapiens Re: Uderzyć kobietę 06.01.13, 00:45
      Spakował i wystawił za drzwi manatki.
      Może to i głupie pytanie - nie lepiej porozmawiać? I jak się w rozmowie okaże, że jest po wszystkim to ustalić wspólnie cywilizowaną procedurę rozejścia. Pewnie bał się gminny macho rozmowy. W końcu jak się z kimś razem żyło a może i kochało (a nie posiadało na własność) i to się skończyło - warto chyba cokolwiek z tego co było pozytywne zostawić w sobie. A poza tym - nawet taki Breivik miał szansę na obronę. Zdarzają się nieporozumienia, podłe plotki, głupie chwile itd. No i nie wyrzuca się kobiety na ulicę - można ją co najwyżej zawieźć do mamy czy do hotelu. Takie minimum dżentelmeństwa.
    • hetmantomeh Re: Uderzyć kobietę 06.01.13, 20:59
      Facet co bije kobietę to nie facet ale cham
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka