Dodaj do ulubionych

wiem, ze czasem tu przychodzisz ...

    • empe13 1000 odpowiedzi. Stary ale spoób na podryw ... 10.03.06, 23:10
      Ciężko uwierzyć ile chętnych panienek jest do zaopiekowania się samotnym
      pieskiem z urocznymi oczkami
      • bardzo_smutny1 Re: 1000 odpowiedzi. Stary ale spoób na podryw .. 11.03.06, 11:17
        Empe, czy to Ty jesteś tym pieskiem z uroczymi oczkami ...?
        Pozdrawiam serdecznie ...





        empe13 napisała:

        > Ciężko uwierzyć ile chętnych panienek jest do zaopiekowania się samotnym
        > pieskiem z urocznymi oczkami
    • olek_creative [...] 12.03.06, 22:30
      Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
    • modrooka Re: wiem, ze czasem tu przychodzisz ... 12.03.06, 22:33
      Ten wątek mnie naprawdę przeraża. Czały czas utrzymuje się na szczycie listy.
      Prawdziwy przebój.

      To może i ja dodam swoje trzy grosze i zapytam się co ty smutny zamierzasz tym
      wątkiem osiągnąć? Czy ty naprawdę tyle czasu za tą jedną?
      • bardzo_smutny1 Re: wiem, ze czasem tu przychodzisz ... 12.03.06, 23:39
        Witam Cię Modrooka !
        Odpowiem Tobie : 3xTAK !
        Pozdrawiam,
        Marzyciel.




        modrooka napisała:

        > Ten wątek mnie naprawdę przeraża. Czały czas utrzymuje się na szczycie listy.
        > Prawdziwy przebój.
        >
        > To może i ja dodam swoje trzy grosze i zapytam się co ty smutny zamierzasz
        tym
        > wątkiem osiągnąć? Czy ty naprawdę tyle czasu za tą jedną?
    • modrooka Re: wiem, ze czasem tu przychodzisz ... 12.03.06, 23:42
      Już wiem kim jesteś. Miałam rację :)

      A nie lepiej spróbować z kimś innym? Bo jeśli ktoś nie chce z Tobą być to może
      cię nie kocha. To po co się męczyć?
      • bardzo_smutny1 Re: do modrookiej... 12.03.06, 23:54
        A kim Ty jesteś, modrooka ...?
        I kto Tobie powiedział, że ja się męczę ...?
        Ja sobie po prostu marzę ...,
        a marzenia są piękne, a czasem nawet się spełniają ...
        A Ty masz marzenia ...?
        Pozdrawiam Cię serdecznie i życzę Wszystkiego Najlepszego,
        Marzyciel.




        modrooka napisała:

        > Już wiem kim jesteś. Miałam rację :)
        >
        > A nie lepiej spróbować z kimś innym? Bo jeśli ktoś nie chce z Tobą być to
        może
        > cię nie kocha. To po co się męczyć?
        • modrooka Re: do modrookiej... 13.03.06, 00:01
          Nieodwzajemniona miłość męczy i rani bardzo głęboko. Dlatego tak napisałam.

          Ale jeśli lubisz ten stan, znajdujesz w nim satysfakcję to owszem, bądź sobie w
          nim. Mnie się jednak wydaje że takie grzebanie się to strata czasu, stanie w
          miejscu.

          Marzenia?
          Owszem mam. Ale ja nie marzę o tym żeby pewna osoba do mnie wróciła bo chybabym
          za młodu osiwiała i zgorzkniała. Staram się żyć dalej a moje marzenia dotyczą
          przyszłości a także światów niemożliwych ;)
          • bardzo_smutny1 Re: do modrookiej... 13.03.06, 00:30
            Hej Modrooka !
            Bardzo to skomplikowane, co napisałaś ...
            Wynika jednak z Twojego tekstu, że jesteś młoda i jeszcze nie osiwiałaś ...,
            to juz coś ...
            Pochwaliłaś się wcześniej, że wiesz, kim jestem,
            i to mnie bardzo zaitrygowało, skąd to niby wiesz ...?,
            a ponadto nie odpowiedziałaś na moje pytanie : Kim Ty jesteś ...?

            A na koniec chciałem się jeszcze Tobie pochwalić, że też jestem modrooki,
            a właściwie jedno oko mam szaroniebieskie, a drugie szarozielone,
            jak każdy prawdziwy Wilk ...
            Pozdrawiam i czekam na jakieś bliższe szczegóły Twojej opowieści ...




            modrooka napisała:

            > Nieodwzajemniona miłość męczy i rani bardzo głęboko. Dlatego tak napisałam.
            >
            > Ale jeśli lubisz ten stan, znajdujesz w nim satysfakcję to owszem, bądź sobie
            w
            >
            > nim. Mnie się jednak wydaje że takie grzebanie się to strata czasu, stanie w
            > miejscu.
            >
            > Marzenia?
            > Owszem mam. Ale ja nie marzę o tym żeby pewna osoba do mnie wróciła bo
            chybabym
            >
            > za młodu osiwiała i zgorzkniała. Staram się żyć dalej a moje marzenia dotyczą
            > przyszłości a także światów niemożliwych ;)
            • modrooka Re: do modrookiej... 13.03.06, 19:28
              > Bardzo to skomplikowane, co napisałaś ...

              Starałam się jak najprościej. No cóż nie wyszło.

              > Wynika jednak z Twojego tekstu, że jesteś młoda i jeszcze nie osiwiałaś ...,
              > to juz coś ...

              Mam jeszcze to szczęście

              > Pochwaliłaś się wcześniej, że wiesz, kim jestem,
              > i to mnie bardzo zaitrygowało, skąd to niby wiesz ...?,

              Właściwie to wydaje mi sę że wiem, ale coraz bardziej powątpiewam w to. Albo ty
              tak dobrze udajesz albo naprawdę nie jesteś tą osobą z forum o której myślę. W
              każdym razie to nie istotne.

              > a ponadto nie odpowiedziałaś na moje pytanie : Kim Ty jesteś ...?

              To też nie istotne. Nie sądzę żeby to mogło cię ciekawić.

              > A na koniec chciałem się jeszcze Tobie pochwalić, że też jestem modrooki,
              > a właściwie jedno oko mam szaroniebieskie, a drugie szarozielone,
              > jak każdy prawdziwy Wilk ...

              Ja ci się muszę przyznać za to że moje oczy to wcale nie takie modre. Nick
              wybrałam z róznych względów a także z tego że bardzo bym takie chciała mieć. Ja
              mam po prostu zielone :)))
              Ale nie mów o tym nikomu ;))))
              • bardzo_smutny1 Re: do modrookiej... 13.03.06, 22:06
                A więc tak :
                Nie jestem osobą z forum, którą myślałaś, że jestem,
                bo ja nie jestem z żadnego forum,
                ja się wziąłem z prawdziwego życia i z ogromnej namiętności,
                boję się to nazywać miłością,
                bo wcale nie jestem pewien, czym jest prawdziwa miłość,
                miałem za mało czasu, żeby się dowiedzieć i ją poznać ...

                Po drugie wszystko mnie ciekawi,
                więc ciekawi mnie kim jesteś ...?,
                mało kto, jak pewnie sama zauważyłaś, mówi tutaj coś o sobie ...

                A co do oczu, to jak Tobie napisałem,
                przynajmniej jedno z nich też mam zielone,
                "oczy zielone, zycie szalone ...",
                czy w Twoim przypadku to też się sprawdza ...?

                Pozdrawiam,
                Szalony Wilk Marzyciel ...




                modrooka napisała:

                > > Bardzo to skomplikowane, co napisałaś ...
                >
                > Starałam się jak najprościej. No cóż nie wyszło.
                >
                > > Wynika jednak z Twojego tekstu, że jesteś młoda i jeszcze nie osiwiałaś .
                > ..,
                > > to juz coś ...
                >
                > Mam jeszcze to szczęście
                >
                > > Pochwaliłaś się wcześniej, że wiesz, kim jestem,
                > > i to mnie bardzo zaitrygowało, skąd to niby wiesz ...?,
                >
                > Właściwie to wydaje mi sę że wiem, ale coraz bardziej powątpiewam w to. Albo
                ty
                >
                > tak dobrze udajesz albo naprawdę nie jesteś tą osobą z forum o której myślę.
                W
                > każdym razie to nie istotne.
                >
                > > a ponadto nie odpowiedziałaś na moje pytanie : Kim Ty jesteś ...?
                >
                > To też nie istotne. Nie sądzę żeby to mogło cię ciekawić.
                >
                > > A na koniec chciałem się jeszcze Tobie pochwalić, że też jestem modrooki,
                > > a właściwie jedno oko mam szaroniebieskie, a drugie szarozielone,
                > > jak każdy prawdziwy Wilk ...
                >
                > Ja ci się muszę przyznać za to że moje oczy to wcale nie takie modre. Nick
                > wybrałam z róznych względów a także z tego że bardzo bym takie chciała mieć.
                Ja
                >
                > mam po prostu zielone :)))
                > Ale nie mów o tym nikomu ;))))
                >
                • modrooka Re: do modrookiej... 13.03.06, 22:29
                  > Nie jestem osobą z forum, którą myślałaś, że jestem,
                  > bo ja nie jestem z żadnego forum,
                  > ja się wziąłem z prawdziwego życia i z ogromnej namiętności,
                  > boję się to nazywać miłością,
                  > bo wcale nie jestem pewien, czym jest prawdziwa miłość,
                  > miałem za mało czasu, żeby się dowiedzieć i ją poznać

                  Oj tak namiętność potrafi przysłonić rozsądek. Najgorsze jest to, kiedy przez
                  namiętność taraci się kontakt z rzeczywistością.

                  Może czas rozejrzeć się za kimś kto doceni twoje uczucia?

                  > Po drugie wszystko mnie ciekawi,
                  > więc ciekawi mnie kim jesteś ...?,
                  > mało kto, jak pewnie sama zauważyłaś, mówi tutaj coś o sobie ...
                  >
                  To właśnie o to chodzi że można być anonimowym.
                  Ogólnie to ja nie lubię i nie umiem mówić o sobie.

                  > "oczy zielone, zycie szalone ...",
                  > czy w Twoim przypadku to też się sprawdza ...?
                  Oj tak :))))
                  Pozdrawiam
                  • bardzo_smutny1 Re: do modrookiej... 15.03.06, 10:02
                    Hej,
                    Myślę, że to nie jest wcale kwestia doceniania uczuć ...
                    Uczucia można doceniać mimo wszystko,
                    ale co z tego, gdy nie można być razem ...
                    To jest problem ...
                    Pozdrawiam szaloną modro-zielonooką ...
                    Szalony Wilk.



                    modrooka napisała:

                    > > Nie jestem osobą z forum, którą myślałaś, że jestem,
                    > > bo ja nie jestem z żadnego forum,
                    > > ja się wziąłem z prawdziwego życia i z ogromnej namiętności,
                    > > boję się to nazywać miłością,
                    > > bo wcale nie jestem pewien, czym jest prawdziwa miłość,
                    > > miałem za mało czasu, żeby się dowiedzieć i ją poznać
                    >
                    > Oj tak namiętność potrafi przysłonić rozsądek. Najgorsze jest to, kiedy przez
                    > namiętność taraci się kontakt z rzeczywistością.
                    >
                    > Może czas rozejrzeć się za kimś kto doceni twoje uczucia?
                    >
                    > > Po drugie wszystko mnie ciekawi,
                    > > więc ciekawi mnie kim jesteś ...?,
                    > > mało kto, jak pewnie sama zauważyłaś, mówi tutaj coś o sobie ...
                    > >
                    > To właśnie o to chodzi że można być anonimowym.
                    > Ogólnie to ja nie lubię i nie umiem mówić o sobie.
                    >
                    > > "oczy zielone, zycie szalone ...",
                    > > czy w Twoim przypadku to też się sprawdza ...?
                    > Oj tak :))))
                    > Pozdrawiam
    • aszbinka Re: wiem, ze czasem tu przychodzisz ... 14.03.06, 15:29
      Smutny ma niebieskie oczy i jest blondynem, falowane długie włosy...
      przynajmniej kiedy się ostatnio widzieliśmy... prawda?
      • bardzo_smutny1 Re: do aszbinki ... 15.03.06, 10:05
        Hej,
        Niestety nie , to nieprawda ...
        Wprost przeciwnie ...
        Wynika z tego, że się nie widzieliśmy ...
        Ale nic straconego, wszystko się może zdarzyć,
        jak śpiewała kiedyś jedna dziewczyna ...
        Pozdrawiam,
        Niebieskooki Wilk.

        aszbinka napisała:

        > Smutny ma niebieskie oczy i jest blondynem, falowane długie włosy...
        > przynajmniej kiedy się ostatnio widzieliśmy... prawda?
        • aszbinka Re: do aszbinki ... 17.03.06, 15:30
          Pod wpływem chwili i wspomnień dopasowałam Cię do sylwetki kogoś...
          gdy głowa pełna marzeń... zdarzają się różne głupie myśli...
          • bardzo_smutny1 Re: do aszbinki ... 17.03.06, 18:04
            W takim razie bardzo mi miło,
            że wywołuję piękne wspomnienia i marzenia ...
            Jak wiesz, ja sam też jestem Marzycielem ...

            Pozdrawiam pięknie i nastrojowo ...



            aszbinka napisała:

            > Pod wpływem chwili i wspomnień dopasowałam Cię do sylwetki kogoś...
            > gdy głowa pełna marzeń... zdarzają się różne głupie myśli...
            • mapia Re: do aszbinki ... 19.03.06, 00:58
              Co do marzeń, to podobno takie ich prawo aby się spełniały. Chciałabym napisać:
              Własnie tu zajrzałam..., Nie wiem jednak, czy jesteś Moim Wilkiem, bo u mnie to
              też jest w sferze marzeń. Jeśli to Ty, to z przyjemnością czytam o emocjach
              jakie w Tobie wywołuję. Zajrzę tu za jakiś czas. Pozdrawiam Szanownego Wilka
              Marzyciela
              • bardzo_smutny1 Re: do aszbinki ... 20.03.06, 08:59
                Hej Mapia,
                Obawiam się, że nie jestem Twoim wilkiem ...

                Moja Boginii wie, że ja to ja, choć pewnie tu wcale nie zagląda,
                a jak zagląda, to nic nie pisze ...
                A marzenia oczywiście są od tego by się spełniały ...
                Czasem tylko trzeba długo czekać ...
                Pozdrawiam ..
                Wilk Marzyciel.



                mapia napisała:

                > Co do marzeń, to podobno takie ich prawo aby się spełniały. Chciałabym
                napisać:
                > Własnie tu zajrzałam..., Nie wiem jednak, czy jesteś Moim Wilkiem, bo u mnie
                to
                > też jest w sferze marzeń. Jeśli to Ty, to z przyjemnością czytam o emocjach
                > jakie w Tobie wywołuję. Zajrzę tu za jakiś czas. Pozdrawiam Szanownego Wilka
                > Marzyciela
                • mapia Re: do aszbinki ... 21.03.06, 00:20
                  Prawda jest taka, że w tym przypadku nie masz 100% pewności. Zawsze zostaje
                  jakaś wątpliwość chyba, że to co tu czytam jest tylko pisaniem dla samego
                  pisania - to tak jakby czekać na coś co z góry wiadomo, że się nie spełni. Jeśli
                  jednak faktycznie masz taką Boginię, to przeczytanie jej postu powinieneś wiąć
                  pod uwagę. Nie słowa potwierdzają zdarzenie, a czyny... Mój Wilk miewał
                  "rozdwojenie jaźni", ale Ty pewnie tego nie masz. Pozdrawiam Szanownego Wilka
                  Marzyciela
                  • bardzo_smutny1 Re: do aszbinki ... 21.03.06, 09:58
                    Hej Mapia,
                    Ja nie mam rozdwojenia jaźni ...
                    Owszem, zgadzam się, że zawsze pozostaje jakaś wątpliwość,
                    nie mam 100% pewności, że Ona nie pisze czasem pod jakimś pseudonimem ...
                    Jednak jak widzę posty pisane po północy,
                    to nie chce mi się wierzyć, że Ona mogła je napisać,
                    to po prostu do Niej nie pasuje ...
                    Ale wszystko w życiu jest możliwe i jak zauważyłaś (albo i nie),
                    zawsze mi miło jak ktoś do mnie napisze i prawie zawsze odpowiadam ...
                    Trzymaj się. Pozdrawiam.
                    Wilk Marzyciel.




                    mapia napisała:

                    > Prawda jest taka, że w tym przypadku nie masz 100% pewności. Zawsze zostaje
                    > jakaś wątpliwość chyba, że to co tu czytam jest tylko pisaniem dla samego
                    > pisania - to tak jakby czekać na coś co z góry wiadomo, że się nie spełni.
                    Jeśl
                    > i
                    > jednak faktycznie masz taką Boginię, to przeczytanie jej postu powinieneś wiąć
                    > pod uwagę. Nie słowa potwierdzają zdarzenie, a czyny... Mój Wilk miewał
                    > "rozdwojenie jaźni", ale Ty pewnie tego nie masz. Pozdrawiam Szanownego Wilka
                    > Marzyciela
                    • ylfa Re: do aszbinki ... 22.03.06, 16:34
                      ...i nie tylko do "aszbinki"...ten post jest dowodem na to jak można długo i
                      skutecznie, wciągając w to ludzi, można pisać o niczym...czyli o czymś/Kimś
                      Kogo/czego nie ma, ale jest temat:"wiem...itd., itp", a może to jest wprawka do
                      przyszłej pracy socjologicznej...???, niedługo czas się bronić, sesja letnia
                      lada moment...
                      • bardzo_smutny1 Re: do ylfy ... 24.03.06, 12:05
                        Hej Ylfo,
                        Czyżbyś była studentką socjologii ...?

                        Ja już dawno skończyłem studia,
                        ale były to piękne czasy ...
                        Podobno, żeby naprawdę w pełni przeżyć czas studiów,
                        to trzeba mieszkać w akademiku (tak twierdzi znana mi osoba) ...
                        Ja nie mieszkałem w akademiku, ale w swoim domu,
                        ale i tak było bardzo fajnie ...
                        Zazdroszczę wszystkim studentom ...
                        Pozdrawiam.
                        Wilk Marzyciel.
                        P.S. Nie będę Tobie bynajmniej udowadniał, że moja Boginii naprawdę istnieje ...
                        To jest po prostu fakt i tyle komentarza w tym temacie ...






                        ylfa napisała:

                        > ...i nie tylko do "aszbinki"...ten post jest dowodem na to jak można długo i
                        > skutecznie, wciągając w to ludzi, można pisać o niczym...czyli o czymś/Kimś
                        > Kogo/czego nie ma, ale jest temat:"wiem...itd., itp", a może to jest wprawka
                        do
                        > przyszłej pracy socjologicznej...???, niedługo czas się bronić, sesja letnia
                        > lada moment...
                        • zuza_ze_stolycy Re: do ylfy ... 31.03.06, 14:16
                          łomatko
                          ja piernicze
                          mam nadzieje ze ten caly watek to tylko jakas prowokacja czy inne robienie sobie zartow mniejsza o to z czego
                          bo jesli nie, to sie wcale nie dziwie ze ta Twoja 'bogini' Cie nie chce
                          tez bym nie chciala takich cieplych i oblych kluchow, bez obrazy
                          • bardzo_smutny1 Re: do zuzy ... 31.03.06, 17:21
                            Hej Zuza !
                            A ja bym nie chciał Zuzy, też bez obrazy ...
                            Pozdrawiam, też ze stolycy, ale kultury ...

                            Dla niewtajemniczonych, ten wątek to nie żadna prowokcja ani żarty ...
                            Ten wątek to poemat o miłości do pewnej Boginii ...
                            Pa!





                            zuza_ze_stolycy napisała:

                            > łomatko
                            > ja piernicze
                            > mam nadzieje ze ten caly watek to tylko jakas prowokacja czy inne robienie
                            sobi
                            > e zartow mniejsza o to z czego
                            > bo jesli nie, to sie wcale nie dziwie ze ta Twoja 'bogini' Cie nie chce
                            > tez bym nie chciala takich cieplych i oblych kluchow, bez obrazy
                            • vikori Do... 01.04.06, 07:51
                              Był zimny styczniowy dzień, jechaliśmy na umówione spotkanie.
                              Słyszę przychodzący SMS. On wyjmuje telefon z kieszni i ponieważ prowadzi,
                              prosi o odczytanie. Odczytuję:
                              "O ktorej wyjeżdża autobus do blue? nadawca: 5......, przeslano:godz.14.17,
                              data:14.01."
                              Na jego twarzy maluje się zdziwienie.Posmutniałam bardziej niż bardzo_smutny,
                              bo SMS nie był ani o mnie, ani do mnie. Ja nie jestem Blue, nie jestem też
                              niczyją Boginią. Poza tym był wysłany z nieznanego nam numeru telefonu.
                              Do tej pory zadaję sobie pytanie: do kogo i o kim był ten SMS?

                              Napisałam to, ponieważ czytam ten wątek od początku.
                              p.s.
                              Gdzie mieści się "stolyca kultury" ?
                              • bardzo_smutny1 Re: Do... 03.04.06, 08:24
                                Ciekawe zdarzenie ...
                                Niestety, nic na ten temat nie wiem, więc nie mogę Tobie pomóc ...
                                Czy Twoje zdarzenie wiąże się jakoś z moim wątkiem ...?
                                Nie widzę związku, możesz mnie oświecić ...?

                                Pozdrawiam,
                                Marzyciel



                                vikori napisała:

                                > Był zimny styczniowy dzień, jechaliśmy na umówione spotkanie.
                                > Słyszę przychodzący SMS. On wyjmuje telefon z kieszni i ponieważ prowadzi,
                                > prosi o odczytanie. Odczytuję:
                                > "O ktorej wyjeżdża autobus do blue? nadawca: 5......, przeslano:godz.14.17,
                                > data:14.01."
                                > Na jego twarzy maluje się zdziwienie.Posmutniałam bardziej niż bardzo_smutny,
                                > bo SMS nie był ani o mnie, ani do mnie. Ja nie jestem Blue, nie jestem też
                                > niczyją Boginią. Poza tym był wysłany z nieznanego nam numeru telefonu.
                                > Do tej pory zadaję sobie pytanie: do kogo i o kim był ten SMS?
                                >
                                > Napisałam to, ponieważ czytam ten wątek od początku.
                                > p.s.
                                > Gdzie mieści się "stolyca kultury" ?
    • anxiety3 Re: wiem, ze czasem tu przychodzisz ... 01.04.06, 10:15
      Jesteś - a więc musisz minąć. Miniesz - a więc to jest piękne.

      Z wiersza Szymborskiej :)
      Co u Ciebie Marzycielu ?
      pzdr, ANx :-)
      • bardzo_smutny1 Re: wiem, ze czasem tu przychodzisz ... 03.04.06, 08:27
        Hej Anxiety,
        U mnie wszystko gra, a co u Ciebie ...?

        Pozdrawiam,
        Marzyciel



        anxiety3 napisała:

        > Jesteś - a więc musisz minąć. Miniesz - a więc to jest piękne.
        >
        > Z wiersza Szymborskiej :)
        > Co u Ciebie Marzycielu ?
        > pzdr, ANx :-)
        >
        • anxiety3 Re: wiem, ze czasem tu przychodzisz ... 08.04.06, 21:00
          A u mnie coraz lepiej :-) i to nawet nie dzieki jakims szczegolnym zmianom w
          zyciu osobistym, po prostu z pogoda wrocila sila do zycia :-)
          dzis dwie godziny szalenstwa na dwoch kolkach dodaly mi energii :-)))
          baaardzo :)
          i tym sposobem w wysmienitym humorze mowie Ci Marzycielu dzis, dobranoc :-))
          • bardzo_smutny1 Re: wiem, ze czasem tu przychodzisz ... 09.04.06, 20:21
            To super !
            Ja też bardzo lubię dwa kółka ...
            Ale akurat dzisiaj jeździłem na dwóch nartach ...
            Powrócę do dóch kółek za parę dni ...

            A tobie życzę pogody ducha na co dzień,
            i bardzo dziękuję, że się odezwałaś ...

            Dobranoc.
            Marzyciel.




            anxiety3 napisała:

            > A u mnie coraz lepiej :-) i to nawet nie dzieki jakims szczegolnym zmianom w
            > zyciu osobistym, po prostu z pogoda wrocila sila do zycia :-)
            > dzis dwie godziny szalenstwa na dwoch kolkach dodaly mi energii :-)))
            > baaardzo :)
            > i tym sposobem w wysmienitym humorze mowie Ci Marzycielu dzis, dobranoc :-))
            >
            • lidka_77 Re: wiem, ze czasem tu przychodzisz ... 10.04.06, 10:52
              poniedziałek, 10 kwietnia... jestem pierwsza:) haha.. przed wszystkimi udało mi
              się.. ludzie są romantyczni w nocy i czytają ten wątek, czytają.. wracają do
              niego... ale nie ma to jak zacząć dzień od takiego wątku - nie.. wcale późno
              nie wstaję.. ale ten wątek długi.. więc dopiero o tej porze piszę;)

              mnie przerażają trochę tacy marzyciele jak Ty smutny (ciekawe.. smutek to moje
              drugie imię.. przynajmniej na w innym sieciowym miejscu:)
              tacy marzyciele potrafią bardzo zranić, bo są egotykami..., mają swoje
              wyobrażenie, tworzą sobie obraz widzianej osoby, dopasowując do swych
              oczekiwań, zapalają się, myślą, że to wreszcie bogini ich serca.. a bogini..
              hmm.. stąpa twardo po ziemi.. sama, więc przyzwyczajona do samotności, mimo że
              wokół dużo znajomych... jest nieufna... ale miło jej się z nim rozmawia, on
              nalega na rozmowy, mimo że to ją na początku drażni, bo jest zapracowana... ale
              On sprawia, że ona zaczyna wierzyć w siebie...wierzyć, że jednak.. że ma
              serce..., zaczyna czekać na jego słowa, których jet tak wiele, na jego gesty,
              których nie ma..., sama nie wykona pierwsza tego gestu.. nie potrafi, ale chce
              tego, bardzo...
              ale.. no właśnie.. kiedy On wie, że ona wreszcie się otworzyła..., zaczyna
              dziać się coś dziwnego.. On opowiada jej o innej bogini, którą właśnie
              spotkał..., ona się uśmiecha, nie oczekuje przecież wiele, docenia to, że on
              jej się zwierza, to jej wystarcza, chce być dla niego chociaż przyjacielem, bo
              ceni sobie te długie rozmowy, które tyle razy się odbywały, kiedy prawie zawsze
              miała dla niego czas, a On też je cenił... On zachowuje się coraz dziwniej...
              ona niczego nie rozumie, ale nic nie robi, niczego nie może zrobić oprócz
              trwania, tak po prostu... lubi go, wystarczy jej przyjaźń, którą On sam
              przecież zaoferował..
              pamięta za to jego słowa pełne potępienia dla znajomych, którzy traktują
              kobiety jak ciało, On szczyci się tym, że jest inny, a może po prostu lubi
              kiedy kobieta inicjuje, opowiadał przecież co z nim robił kolejna spotkana
              bogini... heh... więc On szczyci się tym, że jest taki wyjątkowy, ale.. nie
              zdaje sobie sprawy, że jest jeszcze gorszy i tak rani jeszcze bardziej.. jest
              marzycielem, który igra z uczuciami, jest marzycielem, który traktuje kobiety w
              dziwny sposób, są albo boginiami - a tak naprawdę przedmiotami, które są
              odwzorowaniem tego co nosi w wyobraźni albo nikim, tak jakby nie mogło być
              między nimi normalnej relacji, normalnych rozmów, dobrych rozmów, których było
              tak wiele...
              ona godzi się z tym, że On zachowuje się tak dziwnie - już wcześniej dziwiły ją
              pewne rzeczy, np. kiedy nagle odkryła, że On zapisuje jej smsy w
              zeszyciku...nawet myślała na początku, że to żart, ale nie.. On naprawdę je
              zapisywał. Więc On zachowuje się dziwnie, a ona może tylko zamyka się trochę
              bardziej... jakoś sobie żyje po swojemu, powoli, kiedy On po kilku miesiącach
              odzywa się jakby nigdy nic... i myśli,że wszystko będzie jak przedtem...

              Mam nadzieję, że jesteś innego rodzaju marzycielem... dobrego dnia...
              • bardzo_smutny1 Re: wiem, ze czasem tu przychodzisz ... 12.04.06, 20:58
                Hej Lidko,
                Podziwiam Twoją wnikliwą analizę sytuacji ...
                Mimo Twojego młodego wieku (dzieli nas całe pokolenie) jesteś wyjątkowo
                mądrą dziewczyną ...
                Jednak Twoja doskonała analiza pozbawiona jest romantyzmu,
                jest sucha i matematyczna ...
                Jestem pewien, że "Twoj facet" jest bardzo dziwny,
                ale ja jestem z innego świata, więc czy mogę go oceniać ...?
                Ja mam tą jedną Boginię i Ona mi całkowicie wystarczy
                za wszystkie cuda tego świata, bo Ona jest moim Cudem ...

                Pozdrawiam serdecznie,
                Marzyciel ...




                lidka_77 napisała:

                > poniedziałek, 10 kwietnia... jestem pierwsza:) haha.. przed wszystkimi udało
                mi
                >
                > się.. ludzie są romantyczni w nocy i czytają ten wątek, czytają.. wracają do
                > niego... ale nie ma to jak zacząć dzień od takiego wątku - nie.. wcale późno
                > nie wstaję.. ale ten wątek długi.. więc dopiero o tej porze piszę;)
                >
                > mnie przerażają trochę tacy marzyciele jak Ty smutny (ciekawe.. smutek to
                moje
                > drugie imię.. przynajmniej na w innym sieciowym miejscu:)
                > tacy marzyciele potrafią bardzo zranić, bo są egotykami..., mają swoje
                > wyobrażenie, tworzą sobie obraz widzianej osoby, dopasowując do swych
                > oczekiwań, zapalają się, myślą, że to wreszcie bogini ich serca.. a bogini..
                > hmm.. stąpa twardo po ziemi.. sama, więc przyzwyczajona do samotności, mimo
                że
                > wokół dużo znajomych... jest nieufna... ale miło jej się z nim rozmawia, on
                > nalega na rozmowy, mimo że to ją na początku drażni, bo jest zapracowana...
                ale
                >
                > On sprawia, że ona zaczyna wierzyć w siebie...wierzyć, że jednak.. że ma
                > serce..., zaczyna czekać na jego słowa, których jet tak wiele, na jego gesty,
                > których nie ma..., sama nie wykona pierwsza tego gestu.. nie potrafi, ale
                chce
                > tego, bardzo...
                > ale.. no właśnie.. kiedy On wie, że ona wreszcie się otworzyła..., zaczyna
                > dziać się coś dziwnego.. On opowiada jej o innej bogini, którą właśnie
                > spotkał..., ona się uśmiecha, nie oczekuje przecież wiele, docenia to, że on
                > jej się zwierza, to jej wystarcza, chce być dla niego chociaż przyjacielem,
                bo
                > ceni sobie te długie rozmowy, które tyle razy się odbywały, kiedy prawie
                zawsze
                >
                > miała dla niego czas, a On też je cenił... On zachowuje się coraz dziwniej...
                > ona niczego nie rozumie, ale nic nie robi, niczego nie może zrobić oprócz
                > trwania, tak po prostu... lubi go, wystarczy jej przyjaźń, którą On sam
                > przecież zaoferował..
                > pamięta za to jego słowa pełne potępienia dla znajomych, którzy traktują
                > kobiety jak ciało, On szczyci się tym, że jest inny, a może po prostu lubi
                > kiedy kobieta inicjuje, opowiadał przecież co z nim robił kolejna spotkana
                > bogini... heh... więc On szczyci się tym, że jest taki wyjątkowy, ale.. nie
                > zdaje sobie sprawy, że jest jeszcze gorszy i tak rani jeszcze bardziej.. jest
                > marzycielem, który igra z uczuciami, jest marzycielem, który traktuje kobiety
                w
                >
                > dziwny sposób, są albo boginiami - a tak naprawdę przedmiotami, które są
                > odwzorowaniem tego co nosi w wyobraźni albo nikim, tak jakby nie mogło być
                > między nimi normalnej relacji, normalnych rozmów, dobrych rozmów, których
                było
                > tak wiele...
                > ona godzi się z tym, że On zachowuje się tak dziwnie - już wcześniej dziwiły
                ją
                >
                > pewne rzeczy, np. kiedy nagle odkryła, że On zapisuje jej smsy w
                > zeszyciku...nawet myślała na początku, że to żart, ale nie.. On naprawdę je
                > zapisywał. Więc On zachowuje się dziwnie, a ona może tylko zamyka się trochę
                > bardziej... jakoś sobie żyje po swojemu, powoli, kiedy On po kilku miesiącach
                > odzywa się jakby nigdy nic... i myśli,że wszystko będzie jak przedtem...
                >
                > Mam nadzieję, że jesteś innego rodzaju marzycielem... dobrego dnia...
                • caprissa Re: wiem, ze czasem tu przychodzisz ... 14.04.06, 14:50
                  > Ja mam tą jedną Boginię i Ona mi całkowicie wystarczy
                  > za wszystkie cuda tego świata, bo Ona jest moim Cudem ...
                  >
                  > Pozdrawiam serdecznie,
                  > Marzyciel ...
                  :*******************************************************************
                  MIŁOŚC KTORA JUZ JEST TYLKO TRZEBA JĄ WZIĄC:)
                • lidka_77 Re: wiem, ze czasem tu przychodzisz ... 14.04.06, 16:04
                  dziękuję... pierwszy raz ktoś mówi, że mój wywód jest suchy i matematyczny...
                  do tej pory.. heh.. mój styl był zbyt.. romantyczny... zbyt.. "ezoteryczny"...
                  nie wiem czy to wnikliwa analiza.. robisz coś takiego, że ludzie chcą pisać..
                  że się otwierają i piszą o sobie.. Ty się ukrywasz za słowami.. a ten spokój
                  jest aż.. nienaturalny... ale w dobrym tego słowa znaczeniu...
                  suchy styl.. tak... ja chyba nie mam serca... to tylko czasami boli:)
                  tym bardziej zazdroszczę Ci Marzycielu, że masz Boginię
                  ja też mam kilka rzeczy, które cieszą.. małych.. ale takie są najlepsze;)
                  no cóż.. dobrze, że jesteś i czasem tu przychodzisz;)
                  • bardzo_smutny1 Re: wiem, ze czasem tu przychodzisz ... 14.04.06, 20:15
                    Hej Lidko,
                    Mam nadzieję, że moje słowa nie wywołały smutku w Twoim sercu ...
                    Ja jestem pełen podziwu dla umiejętności analitycznych
                    i traktuj to proszę jako prawdziwy i szczery komplement ...
                    Mnie czasem brakuje takiej zdolności właściwej oceny i analizy
                    sytuacji lub zachowania i nad tym ubolewam ...
                    A Ty, wydaje mi się, taką umiejętność posiadasz ...

                    Pozdrawiam serdecznie i życzę Wesołych Świąt i Bogatego Zająca ...
                    Marzyciel.



                    lidka_77 napisała:

                    > dziękuję... pierwszy raz ktoś mówi, że mój wywód jest suchy i matematyczny...
                    > do tej pory.. heh.. mój styl był zbyt.. romantyczny... zbyt.. "ezoteryczny"...
                    > nie wiem czy to wnikliwa analiza.. robisz coś takiego, że ludzie chcą pisać..
                    > że się otwierają i piszą o sobie.. Ty się ukrywasz za słowami.. a ten spokój
                    > jest aż.. nienaturalny... ale w dobrym tego słowa znaczeniu...
                    > suchy styl.. tak... ja chyba nie mam serca... to tylko czasami boli:)
                    > tym bardziej zazdroszczę Ci Marzycielu, że masz Boginię
                    > ja też mam kilka rzeczy, które cieszą.. małych.. ale takie są najlepsze;)
                    > no cóż.. dobrze, że jesteś i czasem tu przychodzisz;)
    • spolk Re: wiem, ze czasem tu przychodzisz ... 10.04.06, 20:15
      Czesc smutny.

      oj. po przeczytaniu wszystkiego oczy od monitora bola - ale jest to jeden z
      najpiekniejszych listow milosnych jakie zdarzylo mi sie czytac. i pewnie jedyny
      w takiej formie.

      pozdrawiam cie cieplo i mam nadzieje na przekor nadzieji ze cos sie u ciebie
      bardzo wesolego wydarzy.
      • edith_wharton Re: wiem, ze czasem tu przychodzisz ... 10.04.06, 21:47
        zgadzam się. bardzo wciągające. miło czasem coś takiego poczytać:)..lżej się
        robi jakoś na duszy. no i budzi we mnie nadzieję,że jeszcze mnie spotka kiedyś
        taki Marzyciel,który tak poniesie moją duszę gdzieś w przestworza.Ah...,
        rozmarzyłam się.
        pozdrawiam, studentka:)
        P.S masz taki dziwny,wewnętrzny spokój w sobie(nie umiem go opisać), ale może
        mi się zdaje..
        • bardzo_smutny1 Re: wiem, ze czasem tu przychodzisz ... 12.04.06, 21:06
          Miło mi Edith,
          Mnie też się wydaje, że mam w sobie wewnętrzny spokój,
          mimo, że nie mam Tej, o której marzę ...

          Ale na tym polega życie ...? , na marzeniach,
          które czasem się spełniają ...
          Ja czuję się spełniony, mimo wszystko ...

          Pozdrawiam czule Tą Jedyną, jeśli tylko czasem tu zagląda ...
          Marzyciel ...


          edith_wharton napisała:

          > zgadzam się. bardzo wciągające. miło czasem coś takiego poczytać:)..lżej się
          > robi jakoś na duszy. no i budzi we mnie nadzieję,że jeszcze mnie spotka
          kiedyś
          > taki Marzyciel,który tak poniesie moją duszę gdzieś w przestworza.Ah...,
          > rozmarzyłam się.
          > pozdrawiam, studentka:)
          > P.S masz taki dziwny,wewnętrzny spokój w sobie(nie umiem go opisać), ale może
          > mi się zdaje..
          • caprissa Re: wiem, ze czasem tu przychodzisz ... 14.04.06, 14:51
            > Mnie też się wydaje, że mam w sobie wewnętrzny spokój,
            > mimo, że nie mam Tej, o której marzę ...
            >
            > Ale na tym polega życie ...? , na marzeniach,
            > które czasem się spełniają ...
            > Ja czuję się spełniony, mimo wszystko ...
            >
            > Pozdrawiam czule Tą Jedyną, jeśli tylko czasem tu zagląda ...
            > Marzyciel ...
            MARZENIA SIE SPEŁNIAJA, MOZE NIE OD RAZU, ALE TAK:) JUZ TYLE SIE SPELNILO CO DO
            PROJEKTU, PISANIA, OJ TERAZ TYLKO CO DO MILOSCI, KTORA JEST, ALE BRAKUJE
            SPOTKANIA:)

            MIŁOSC TO NAJPIEKSZNIESZA Z TYCH RZECZY, POZDRAWIAM CZULE:))))))))
            :*****************************************
            • bardzo_smutny1 Re: wiem, ze czasem tu przychodzisz ... 14.04.06, 20:07
              Hej Caprisso,
              Czy to do mnie, te piękne słowa ...?
              Dziękuję, też tak czuję, że wiele się spełniło moich marzeń ...
              A miłość to rzeczywiście najpiękniejsze z nich ...

              Pozdrawiam ciepło i czule,
              Marzyciel.


              caprissa napisała:

              > > Mnie też się wydaje, że mam w sobie wewnętrzny spokój,
              > > mimo, że nie mam Tej, o której marzę ...
              > >
              > > Ale na tym polega życie ...? , na marzeniach,
              > > które czasem się spełniają ...
              > > Ja czuję się spełniony, mimo wszystko ...
              > >
              > > Pozdrawiam czule Tą Jedyną, jeśli tylko czasem tu zagląda ...
              > > Marzyciel ...
              > MARZENIA SIE SPEŁNIAJA, MOZE NIE OD RAZU, ALE TAK:) JUZ TYLE SIE SPELNILO CO
              DO
              >
              > PROJEKTU, PISANIA, OJ TERAZ TYLKO CO DO MILOSCI, KTORA JEST, ALE BRAKUJE
              > SPOTKANIA:)
              >
              > MIŁOSC TO NAJPIEKSZNIESZA Z TYCH RZECZY, POZDRAWIAM CZULE:))))))))
              > :*****************************************
      • bardzo_smutny1 Re: wiem, ze czasem tu przychodzisz ... 12.04.06, 21:01
        Hej,
        Wbrew pozorom, zdarzają mi się wesołe chwile ...

        Pozdrawiam,
        Marzyciel.



        spolk napisał:

        > Czesc smutny.
        >
        > oj. po przeczytaniu wszystkiego oczy od monitora bola - ale jest to jeden z
        > najpiekniejszych listow milosnych jakie zdarzylo mi sie czytac. i pewnie
        jedyny
        > w takiej formie.
        >
        > pozdrawiam cie cieplo i mam nadzieje na przekor nadzieji ze cos sie u ciebie
        > bardzo wesolego wydarzy.
        • bogini1 Re: wiem, ze czasem tu przychodzisz ... 14.04.06, 14:35
          Z okazji Świąt...
          życzę dużo radości,miłości i słońca...........

          Pozdrawiam ciepło,
          wszystkiego dobrego .. Marzycielu
          • bardzo_smutny1 Re: wiem, ze czasem tu przychodzisz ... 14.04.06, 20:01
            Dzięki, Bogini,
            Ja też Tobie życzę samych przyjemności
            i niespodzianki w koszyczku Wielkanocnym ...

            Marzyciel.



            bogini1 napisała:

            > Z okazji Świąt...
            > życzę dużo radości,miłości i słońca...........
            >
            > Pozdrawiam ciepło,
            > wszystkiego dobrego .. Marzycielu
            • sloonko18 Re: wiem, ze czasem tu przychodzisz ... 14.04.06, 20:42
              Trochę tu nie pasuje.Ten watek jest taki smutny jak ja. Bardzo staram się nie
              płakac. Jestem na t wszystko za słaba. ON jets teraz u swojej kobiety. Pomaga
              jej remontować pokój. Stara się dla mniej, jest obok. A ja czekam. Obiecał ze
              jak wróci to się odezwie. Wdziałam GO dziś pół godziny. TYlko tyle miał dla
              mnie czasu,spieszył się do niej.ON zgadza się abym czuła to do NIEGO,ale nie
              będziemy razem. BYlismy i nie wyszło.Bardz9o staram się nie płakac.Świat niegdy
              nie spędzaliśmy razem,więc jutro juz będzie trochę lżej.Kończe bo mogłabym o
              NIM pisac w nieskonczoność.
              • lidka_77 Re: wiem, ze czasem tu przychodzisz ... 14.04.06, 22:59
                a czy On czasem tu przychodzi? :)
                nic więcej nie mogę niestety napisać...
                trzymaj się...
                • jasny_niebieski Re: wiem, ze czasem tu przychodzisz ... 15.04.06, 14:29
                  < Witaj Smutny :)
                  < Życzę radości i Nadziei
                  < Płynącej ze Świąt Wielkiej Nocy ...
                  < oraz mokrego Śmingusa-Dyngusa !
                  < Świątecznie i cieplutko pozdrawiam <Blue>
                  • bardzo_smutny1 Re: wiem, ze czasem tu przychodzisz ... 18.04.06, 22:32
                    Bardzo dziękuję, Droga Blue ...

                    I ja też Tobie zyczę Wszystkiego Najlepszego,
                    chociaż juz po Świętach ...
                    Po prostu nie chciało mi sie odpalać komputera w czasie Świąt,
                    od czasu do czasu trzeba przecież odpocząć od tego ekranu ...

                    Naprawdę cieszę się, że o mnie pamiętasz ...
                    Pozdrawiam bardzo gorąco.
                    Marzyciel.






                    jasny_niebieski napisała:

                    > < Witaj Smutny :)
                    > < Życzę radości i Nadziei
                    > < Płynącej ze Świąt Wielkiej Nocy ...
                    > < oraz mokrego Śmingusa-Dyngusa !
                    > < Świątecznie i cieplutko pozdrawiam <Blue>
                    • jasny_niebieski Re: wiem, ze czasem tu przychodzisz ... 06.05.06, 14:39
                      Witaj Smutny-Marzycielu
                      < Mam dla Ciebie Pomruki (przez Kubusia Puchatka)

                      Ach, motylki już fruwają,
                      Dni wiosenne przybywają,
                      Rybki w stawie sie pluskają,
                      Plim i plum.

                      Turkaweczka w lesie grucha,
                      Brzęczy pszczółka, bzyka mucha,
                      Kumka żaba i ropucha,
                      Kum,kum,kum.

                      Wystrzeliły kwiatów pąki,
                      Ćwirlą pliszki i skowronki,
                      Wiosna dzwoni w leśne dzwonki,
                      Din,din,don.

                      Świat się śmieje razem z Misiem,
                      Pachną kwiatki, łąk stojnisie,
                      I chrabąszcze zleciały się
                      Z wszystkich stron.

                      Z traw wyjrzały już pierwiosnki,
                      W gaju śpiewa wdzięczne piosnki
                      Muzykalny i beztroski
                      Słowik-zuch.

                      Az z radości krowa grucha,
                      Ryczy pszczoła,kumka mucha,
                      A Puchatek w słońcu pucha,
                      Puch,puch,puch!

                      Wiosennie , marzennie uśmiecham się do Ciebie
                      < I mam nadzieję, że chociaż na moment
                      < Twój smutek zmienia się w śmiech <Blue>


                      • bardzo_smutny1 Re: wiem, ze czasem tu przychodzisz ... 09.05.06, 08:28
                        Dzięki Blue, za ten wesoły wierszyk ...
                        Ja się wbrew pozorom bardzo często uśmiecham,
                        bo jestem szczęśliwym człowiekiem ...

                        Na pewno dzięki Tobie uśmiecham się więcej ...
                        Przesyłam Tobie słoneczne i pełne uśmiechu pozdrowienia ...
                        Trzymaj się zdrowo.
                        Marzyciel.





                        jasny_niebieski napisała:

                        > Witaj Smutny-Marzycielu
                        > < Mam dla Ciebie Pomruki (przez Kubusia Puchatka)
                        >
                        > Ach, motylki już fruwają,
                        > Dni wiosenne przybywają,
                        > Rybki w stawie sie pluskają,
                        > Plim i plum.
                        >
                        > Turkaweczka w lesie grucha,
                        > Brzęczy pszczółka, bzyka mucha,
                        > Kumka żaba i ropucha,
                        > Kum,kum,kum.
                        >
                        > Wystrzeliły kwiatów pąki,
                        > Ćwirlą pliszki i skowronki,
                        > Wiosna dzwoni w leśne dzwonki,
                        > Din,din,don.
                        >
                        > Świat się śmieje razem z Misiem,
                        > Pachną kwiatki, łąk stojnisie,
                        > I chrabąszcze zleciały się
                        > Z wszystkich stron.
                        >
                        > Z traw wyjrzały już pierwiosnki,
                        > W gaju śpiewa wdzięczne piosnki
                        > Muzykalny i beztroski
                        > Słowik-zuch.
                        >
                        > Az z radości krowa grucha,
                        > Ryczy pszczoła,kumka mucha,
                        > A Puchatek w słońcu pucha,
                        > Puch,puch,puch!
                        >
                        > Wiosennie , marzennie uśmiecham się do Ciebie
                        > < I mam nadzieję, że chociaż na moment
                        > < Twój smutek zmienia się w śmiech <Blue>
                        >
                        >
                • bardzo_smutny1 Re: wiem, ze czasem tu przychodzisz ... 18.04.06, 22:28
                  To chyba nie do mnie ...

                  Ale pozdrawiam serdecznie .
                  Marzyciel.





                  lidka_77 napisała:

                  > a czy On czasem tu przychodzi? :)
                  > nic więcej nie mogę niestety napisać...
                  > trzymaj się...
              • bardzo_smutny1 Re: wiem, ze czasem tu przychodzisz ... 18.04.06, 22:26
                Hej Słonko, nie smuć się ...
                Będzie dobrze, przecież w życiu zdarzają się różne fajne przygody ...
                Ja też nie widuję mojej Boginii i nie mogę z Nią być ...,
                czasem też płaczę do poduszki ...
                Ale ogólnie jest OK, jakoś się przyzwyczaiłem do tego stanu
                i żyję sobie marzeniami,
                a marzenia są bardzo piękne ...

                A jeszcze na koniec, przecież słonko jest radosne i uśmiechnięte,
                więc nie ma miejsca na smutki ...
                I ten wątek też nie jest smutny,
                ten wątek mówi o marzeniach i ich spełnianiu,
                bo pamiętaj, że marzenia sie spełniają,
                jeżeli tylko się w to wierzy, a ja wierzę ...

                Pozdrawiam ciepło,
                Marzyciel ...




                sloonko18 napisała:

                > Trochę tu nie pasuje.Ten watek jest taki smutny jak ja. Bardzo staram się nie
                > płakac. Jestem na t wszystko za słaba. ON jets teraz u swojej kobiety. Pomaga
                > jej remontować pokój. Stara się dla mniej, jest obok. A ja czekam. Obiecał ze
                > jak wróci to się odezwie. Wdziałam GO dziś pół godziny. TYlko tyle miał dla
                > mnie czasu,spieszył się do niej.ON zgadza się abym czuła to do NIEGO,ale nie
                > będziemy razem. BYlismy i nie wyszło.Bardz9o staram się nie płakac.Świat
                niegdy
                >
                > nie spędzaliśmy razem,więc jutro juz będzie trochę lżej.Kończe bo mogłabym o
                > NIM pisac w nieskonczoność.
                • sloonko18 Re: wiem, ze czasem tu przychodzisz ... 01.05.06, 01:27
                  Przeczytałam kiedyś,że na marzenia trzeba uważać bo mogą sie spełnić.ON jest
                  zawsze kiedy go potrzebuję,zbiera mnie w rózne miejsca, sypiamy ze soba itd.
                  Jednak to jeszcze bardziej boli.Sytuacja mnie przerosła.Przyjaciółka ostrzegała
                  że tak będzie.ON postawił sprawę jasno,że nie zrezygnyje z obecnego zwązku.Robi
                  dla niej rzeczy o które ja nawet bałam się go prosić bo wiedziałam,ze bedzie
                  zły,iż wymagam czegoś takiego.To jest chora sytuacja.Poznałam JĄ.Co jeszcze
                  bardziej wszystko pogorszyło. Mam teaz dwa wyjścia. Ciagnoc to dalej i cierpiec
                  lub przerwac coś czego nie da się rozplontać.Jutro zabiera ją do Wa-wy. Moge
                  się z NIM spotkac dopiero jak wróci. Oczywiście przez cały dzień nie moge nawet
                  mu sms'ka napisac bo będzie z nią. Bedę musiała czekac na swoją kolej.Mogę też
                  jutro ranonapisac,zeto koniec. W środę wyjechac do mista gdzie studiuję i nie
                  wracać przez trzy tygodnie.Boję się jednka,że on przyjedzie.Marze o wizycie u
                  psychologa. Chciałabym tez dostac od kogoś pozdnego kopa w d... aby móc się
                  otrzasnac.Jestem troche starsz niz ta 18 w nicku ale czuję się jak
                  pięciolatka,której nikt nie chce przytulić.


                  Dobrze,że pada i sa chmury to nie widac smutnej miny słonka...
                  • zuza_ze_stolycy Re: wiem, ze czasem tu przychodzisz ... 02.05.06, 22:56
                    no to ja chyba jakas inna jestem bo mnie to w _ogole_ nie rusza
                    i sie dziwie ze sie reszta tak wczuwa
                    no ale coz, Bozia mnie nie obdarzyla romantyczna natura i chyba jestem nawet z tego zadowolona
                    w koncu jakies zroznicowanie w przyrodzie musi byc :)
                    dobranoc
                    • sloonko18 Re: wiem, ze czasem tu przychodzisz ... 03.05.06, 12:32
                      Zuza nawet niewiesz jak zazdroszcze takim osobom. Chociaz pewnie traca dużo
                      miłych odczuć to przeciez mniej się smuca. Pozdrawiam.
                      • bardzo_smutny1 Re: wiem, ze czasem tu przychodzisz ... 04.05.06, 12:45
                        A ja przeciwnie, wcale nie zazdroszczę takim osobom,
                        które nie mają w sobie romantyzmu ...
                        Romantyczna miłość to jedno z najpiękniejszych uczuć ...
                        I ja jestem szczęśliwy, że coś takiego mi się przytrafiło,
                        nawet pomimo tego, że dzisiaj ta miłość jest niespełniona ...

                        Pozdrawiam,
                        Niepoprawny Marzyciel ...







                        sloonko18 napisała:

                        > Zuza nawet niewiesz jak zazdroszcze takim osobom. Chociaz pewnie traca dużo
                        > miłych odczuć to przeciez mniej się smuca. Pozdrawiam.
                        • adzia27 Witaj Marzycielu..:) 04.05.06, 13:02
                          jak mijają wiosenne dni???
                          pozdrawiam :)
                          • bardzo_smutny1 Re: Witaj Marzycielu..:) 05.05.06, 07:41
                            Witaj Adziu,
                            Dni mijają mi bardzo przyjemnie i słonecznie,
                            ogólnie rzecz biorąc jest całkiem miło ...
                            Miło to najlepsze określenie na to co się wokół mnie dzieje ...
                            A co u Ciebie ?
                            Pozdrawiam, oczywiście miło,
                            Marzyciel.



                            adzia27 napisała:

                            > jak mijają wiosenne dni???
                            > pozdrawiam :)
                            • sloonko18 Re: Witaj Marzycielu..:) 05.05.06, 23:24
                              Bajeczka się skończyła.Zakochał się w niej.Wyjechała na tydzień bardzo tęskni i
                              jest na mnie zły.Broni jej tak jak mnie nigd nie bronił. Mówi o niej "moja
                              dziewczyna" o mnie nigdy tak do nikogo nie powiedział.Cierpię.Sama jestem sobie
                              winna. To nie jest romantyczna miłość. Jest jak najbardziej cielesna i
                              rzeczywista.Nigdy mnie nie bronił.Na nia nie mogę powiedzieć nawet pół złego
                              słowa.Nigdy mnie tak dobrze nie traktował.I nie robił dla nie tyle rzeczy co
                              dla niej. Nie moge tego znieśc bo go kocham. Zachowuje się jak głupiutka
                              gó..ara.
                              • bardzo_smutny1 Re: Witaj Marzycielu..:) 09.05.06, 08:18
                                Hej Słonko,
                                Jesteś bardzo młoda,
                                widocznie jeszcze nie trafiłaś na swoją prawdziwą drugą połówkę ...
                                Czasem trzeba czekać wiele lat, czasem tylko chwilkę ...
                                Pozdrawiam.
                                Marzyciel.



                                sloonko18 napisała:

                                > Bajeczka się skończyła.Zakochał się w niej.Wyjechała na tydzień bardzo tęskni
                                i
                                >
                                > jest na mnie zły.Broni jej tak jak mnie nigd nie bronił. Mówi o niej "moja
                                > dziewczyna" o mnie nigdy tak do nikogo nie powiedział.Cierpię.Sama jestem
                                sobie
                                >
                                > winna. To nie jest romantyczna miłość. Jest jak najbardziej cielesna i
                                > rzeczywista.Nigdy mnie nie bronił.Na nia nie mogę powiedzieć nawet pół złego
                                > słowa.Nigdy mnie tak dobrze nie traktował.I nie robił dla nie tyle rzeczy co
                                > dla niej. Nie moge tego znieśc bo go kocham. Zachowuje się jak głupiutka
                                > gó..ara.
                        • mnoprst1 Re: wiem, ze czasem tu przychodzisz ... 08.05.06, 15:06
                          Witaj Marzycielu! Co u Ciebie słychać w te piękne majowe dni?
                          Mam nadzieję, że Twoje marzenia zaczną się spełniać:)
                          Przeczytałam post Lidki..zdumiewające..to brzmi jak solidny rachunek
                          sumienia.Myślę,że Lidka to On, ale to tylko takie moje odczucia.
                          Nie nam zamiaru nikomu dokuczać.Po prostu znam kogoś, kto przeżył coś
                          podobnego.Początek identyczny, więc nie będę się powtarzać.I Ona taka sama.
                          Podobno musiała podjąć jakąś ważną decyzję.I łamiąc wszystkie swoje zasady,
                          zrobiła pierwszy krok.I zranił.I w jednej chwili zrozumiała, że bawił się
                          jej uczuciami,że wierzyła w coś, co nigdy nie istniało,że nie chciał i nie
                          umiał walczyć, ani o swoje szczęście, ani o jej.(To po prostu nie było to samo
                          szczęście).A może tylko się przeraził? Nie wiadomo.Lecz ona mimo to,podziękowała
                          mu za to, że był w jej życiu.Poprosiła o uśmiech i przyjaźń,jednocześnie
                          wiedząc,że zginęło to, co mogło być między nimi piękne i dobre.
                          I prawdziwy był już tylko ból..tak silny.
                          I prawdziwe były łzy..w ciszy i w samotności.
                          I w jednej chwili straciła całą swoją siłę..całą wolę życia.
                          A podobno razem mogiby nie bać się niczego.
                          Ale to były tylko jej marzenia..tylko marzenia.


                          Pozdrawiam. I ostrożnie z tymi marzeniami:)
                          • bardzo_smutny1 Re: wiem, ze czasem tu przychodzisz ... 09.05.06, 08:43
                            Hej mnoprst ...,
                            To bardzo zagadkowe, co tu napisałaś ...
                            Chyba mnie nie dotyczy, mam nadzieję, że nie ...
                            Ale wszystko jest możliwe,
                            i to by była prawdziwa ironia losu, gdyby to była prawda ...

                            No cóż, ja mam swoje marzenia i z nich nie rezygnuję ...
                            Bo moje marzenia są piękne ...
                            No i jak najbardziej się spełniają ... niektóre, oczywiście ...
                            Pozdrawiam,
                            Marzyciel.





                            mnoprst1 napisała:

                            > Witaj Marzycielu! Co u Ciebie słychać w te piękne majowe dni?
                            > Mam nadzieję, że Twoje marzenia zaczną się spełniać:)
                            > Przeczytałam post Lidki..zdumiewające..to brzmi jak solidny rachunek
                            > sumienia.Myślę,że Lidka to On, ale to tylko takie moje odczucia.
                            > Nie nam zamiaru nikomu dokuczać.Po prostu znam kogoś, kto przeżył coś
                            > podobnego.Początek identyczny, więc nie będę się powtarzać.I Ona taka sama.
                            > Podobno musiała podjąć jakąś ważną decyzję.I łamiąc wszystkie swoje zasady,
                            > zrobiła pierwszy krok.I zranił.I w jednej chwili zrozumiała, że bawił się
                            > jej uczuciami,że wierzyła w coś, co nigdy nie istniało,że nie chciał i nie
                            > umiał walczyć, ani o swoje szczęście, ani o jej.(To po prostu nie było to samo
                            > szczęście).A może tylko się przeraził? Nie wiadomo.Lecz ona mimo
                            to,podziękował
                            > a
                            > mu za to, że był w jej życiu.Poprosiła o uśmiech i przyjaźń,jednocześnie
                            > wiedząc,że zginęło to, co mogło być między nimi piękne i dobre.
                            > I prawdziwy był już tylko ból..tak silny.
                            > I prawdziwe były łzy..w ciszy i w samotności.
                            > I w jednej chwili straciła całą swoją siłę..całą wolę życia.
                            > A podobno razem mogiby nie bać się niczego.
                            > Ale to były tylko jej marzenia..tylko marzenia.
                            >
                            >
                            > Pozdrawiam. I ostrożnie z tymi marzeniami:)
                            • mnoprst1 Re: wiem, ze czasem tu przychodzisz ... 15.05.06, 12:15
                              Witaj Marzycielu.
                              Mówisz, że piszę zagadkowo.Widzisz, to nie jest zagadką tylko dla Niej
                              i dla Niego..
                              Ona już wie,że to On..On wie,że to Ona..
                              Tylko dlaczego? Dlaczego tak musiało się stać..
                              Tak, to jest MIŁOŚĆ...brakuje tylko spotkania..
                              Brakuje rozmowy,długiej rozmowy,dobrej rozmowy.....
                              On wie, jak do Niej dotrzeć.Ona zrobiła co mogła.Może źle,może nieudolnie,
                              ale może tak właśnie musiało się stać?!

                              Bo widzisz Marzycielu, ON zaczyna już Ją tracić.Tracić już drugi raz.
                              A wtedy, jak ON będzie z tym żył? Jak Ona?
                              I nie będzie to ironia losu..na pewno nie!

                              Piszesz,że wszystko jest możliwe...,chyba, że jednak cała rzecz polega
                              na tym, by nie złapać zajączka..lecz,by gonić go.....:}

                              Pozdawiam serdecznie i ciepło.

                              • bardzo_smutny1 Re: wiem, ze czasem tu przychodzisz ... 19.05.06, 00:17
                                Witaj mnoprst !
                                Nie wiem co Tobie odpowiedzieć,
                                zagadka goni zagadkę, i jeszcze ten zajączek ...
                                Pewnie, że trzeba i warto gonić zajączka,
                                ja to robię cały czas, ale zajączek mi się ciągle wymyka i znika,
                                i znów długo czekam, aż się pojawi na horyzoncie ...
                                A wtedy niebo błyska tysiącem gwiazd i świat się raduje ...

                                A co do rozmowy to się w pełni zgadzam,
                                rozmowa jest konieczna,
                                dla mnie rozmowa jest pokarmem dla duszy, ukojeniem serca ...
                                Bez rozmowy świat wydaje się szary i blady ...
                                Szkoda, że tak rzadko rozmawiamy ...

                                Pozdrawiam,
                                Marzyciel








                                mnoprst1 napisała:

                                > Witaj Marzycielu.
                                > Mówisz, że piszę zagadkowo.Widzisz, to nie jest zagadką tylko dla Niej
                                > i dla Niego..
                                > Ona już wie,że to On..On wie,że to Ona..
                                > Tylko dlaczego? Dlaczego tak musiało się stać..
                                > Tak, to jest MIŁOŚĆ...brakuje tylko spotkania..
                                > Brakuje rozmowy,długiej rozmowy,dobrej rozmowy.....
                                > On wie, jak do Niej dotrzeć.Ona zrobiła co mogła.Może źle,może nieudolnie,
                                > ale może tak właśnie musiało się stać?!
                                >
                                > Bo widzisz Marzycielu, ON zaczyna już Ją tracić.Tracić już drugi raz.
                                > A wtedy, jak ON będzie z tym żył? Jak Ona?
                                > I nie będzie to ironia losu..na pewno nie!
                                >
                                > Piszesz,że wszystko jest możliwe...,chyba, że jednak cała rzecz polega
                                > na tym, by nie złapać zajączka..lecz,by gonić go.....:}
                                >
                                > Pozdawiam serdecznie i ciepło.
                                >
                                • katharina26 Re: wiem, ze czasem tu przychodzisz ... 19.05.06, 13:51
                                  witaj marzycielu:-)))
                                  pierwszy raz spotykam sie z podobnym forum. jak to zobiles??? czego szukasz i
                                  oczekujesz? mysle ze nie jestes jedyny w swoim mysleniu, nie kazdy jednak
                                  potrafi tak ladnie ubierac w slowa to co mu na sercu lezy... mamy swoje
                                  historie milosne, jedni szczesliwe inni mniej...
                                  ja wciaz marze i coraz czesciej watpie:-))
                                  ciebie pieknie pozdrawiam
                                  • bardzo_smutny1 Re: wiem, ze czasem tu przychodzisz ... 22.05.06, 07:15
                                    Hej Kasiu,
                                    Nic takiego nie zrobiłem ...
                                    Napisałem parę słów do Mojej Boginii i tyle ...
                                    Zamiast Niej odpisało mi wiele innych osób, tak jak Ty,
                                    i tak to się wszystko zaczęło ...
                                    Dzisiaj już chyba nic nie szukam i niczego nie oczekuję,
                                    ale marzenia jak najbardziej mam, piękne marzenia o miłości ...

                                    Pozdrawiam,
                                    Marzyciel.



                                    katharina26 napisała:

                                    > witaj marzycielu:-)))
                                    > pierwszy raz spotykam sie z podobnym forum. jak to zobiles??? czego szukasz i
                                    > oczekujesz? mysle ze nie jestes jedyny w swoim mysleniu, nie kazdy jednak
                                    > potrafi tak ladnie ubierac w slowa to co mu na sercu lezy... mamy swoje
                                    > historie milosne, jedni szczesliwe inni mniej...
                                    > ja wciaz marze i coraz czesciej watpie:-))
                                    > ciebie pieknie pozdrawiam
                                • mnoprst1 Re: wiem, ze czasem tu przychodzisz ... 19.05.06, 21:35
                                  Witaj Marzycielu!
                                  Hej, nie wiem ,czy słyszałeś, ale podobno 18 maj to najszczęśliwszy dzień w roku
                                  - potem było sprostowanie, że to jednak 19-ty.
                                  Coś w tym musi być..
                                  Już Ci mówiłam, że te zagadki znają tylko dwie osoby..On i Ona..
                                  A czy Ty to On...?
                                  A czy Ja to Ona...?
                                  Zostawmy to...Zbyt wiele faktów:)

                                  Bo widzisz, mój drogi Marzycielu, czasem jest tak, że atrakcyjne dla nas jest
                                  to, co nieosiągalne, co trudne do zdobycia.A gdy to już mamy w zasięgu ręki..
                                  gonimy za czymś kolejnym...

                                  Hm..swoją drogą ciekawe porównanie..Ona "zajączek"..
                                  To musiałby być "zajączek" o bardzo odważnym sercu. Odważnym, ale nie
                                  łatfowiernym.Taki, który potrafi oprzeć się czarowi Wilka. I tu kolejne pytanie,
                                  czy "zajączek" może zaufać Wilkowi?:)
                                  A Ty, jeżeli kochasz swojego "zajączka" tak bardzo, jak piszesz..
                                  jeżeli jest całym Twoim światem - nie pozwól mu się wymknąć.
                                  Bo miłość to jedyna rzecz , dla której warto żyć....
                                  Wszystko można kupić..oprócz miłości..oprócz radości w Jego oczach, gdy Ją
                                  widzi..Chociaż ostatnio....

                                  Pozdrawiam


                                  • bardzo_smutny1 Re: wiem, ze czasem tu przychodzisz ... 22.05.06, 07:32
                                    Witam Cię, mnoprst itd.,
                                    Jak najbardziej zgadzam się, że 18 maj to piękny dzień, zresztą 19 też ...
                                    Nie wiem, czy dla mnie akurat te dni są najpiękniejsze w roku,
                                    pewnie znalazły by się jeszcze inne piękne i pamiętne daty ...

                                    Twoje zagadki mnie fascynują ...
                                    Jeżeli dobrze rozumiem, to ja jestem Wilkiem,
                                    a jak ja jestem Wilkiem, to żaden Zajączek nie musi się niczego obawiać ...
                                    Jestem bardzo łagodnym Wilkiem do przytulenia ...
                                    A poza tym "mój" Zajączek jest rzeczywiście bardzo odważny ...

                                    Pozdrawiam serdecznie,
                                    Marzyciel.





                                    mnoprst1 napisała:

                                    > Witaj Marzycielu!
                                    > Hej, nie wiem ,czy słyszałeś, ale podobno 18 maj to najszczęśliwszy dzień w
                                    rok
                                    > u
                                    > - potem było sprostowanie, że to jednak 19-ty.
                                    > Coś w tym musi być..
                                    > Już Ci mówiłam, że te zagadki znają tylko dwie osoby..On i Ona..
                                    > A czy Ty to On...?
                                    > A czy Ja to Ona...?
                                    > Zostawmy to...Zbyt wiele faktów:)
                                    >
                                    > Bo widzisz, mój drogi Marzycielu, czasem jest tak, że atrakcyjne dla nas jest
                                    > to, co nieosiągalne, co trudne do zdobycia.A gdy to już mamy w zasięgu ręki..
                                    > gonimy za czymś kolejnym...
                                    >
                                    > Hm..swoją drogą ciekawe porównanie..Ona "zajączek"..
                                    > To musiałby być "zajączek" o bardzo odważnym sercu. Odważnym, ale nie
                                    > łatfowiernym.Taki, który potrafi oprzeć się czarowi Wilka. I tu kolejne
                                    pytanie
                                    > ,
                                    > czy "zajączek" może zaufać Wilkowi?:)
                                    > A Ty, jeżeli kochasz swojego "zajączka" tak bardzo, jak piszesz..
                                    > jeżeli jest całym Twoim światem - nie pozwól mu się wymknąć.
                                    > Bo miłość to jedyna rzecz , dla której warto żyć....
                                    > Wszystko można kupić..oprócz miłości..oprócz radości w Jego oczach, gdy Ją
                                    > widzi..Chociaż ostatnio....
                                    >
                                    > Pozdrawiam
                                    >
                                    >
                                • mnoprst1 Re: wiem, ze czasem tu przychodzisz ... 20.05.06, 19:13
                                  Hej Marzycielu!

                                  Słowa..tyle słów..pięknych słów,słów o miłości, które chciałaby usłyszeć
                                  każda kobieta. Każda chciałby,być boginią,każda chciałaby, by te słowa kierowane
                                  były do niej, by to ona była dla niego cudem,by to własnie dla niej niebo
                                  rozbłysło blaskiem gwiazd. Stąd fenomen tego wątku.Każdej,która tu
                                  przychodzi,dajesz to, co chce, dajesz nadzieję, że to ona..że to własnie dla
                                  niej te słowa.A potem...ją odbierasz.Czytając ten wątek, mam wrażenie, że żywisz
                                  się ich uczuciami, igrasz nimi...dajesz i odbierasz.Odbierasz nadzieję na
                                  miłość.Rozbudzasz pragnienie miłości, które jest w każdej z nas,a to jest
                                  i złe, i dobre jednocześnie.Bo czym by był świat bez miłóści? Choćby miała
                                  być tylko fikcją, złudzeniem..?
                                  Może nie potrafię pisać tak pięknie jak Ty, Mój Marzycielu lecz pozwól, ze
                                  zadedykuję Ci ten przepiękny wiersz, który tak bardzo tu pasuje.Oddaje on
                                  atmosferę tego wątku i opowiada o miłości takiej jak Twoja i Moja?
                                  Bo moja jest dokładnie taka jak w tym wierszu...Tylko, że ja nie chcę takiego
                                  zakończenia!

                                  Bliscy i oddaleni

                                  Bo widzisz tu są tacy którzy si kochają
                                  i muszą się spotkać aby się ominąć
                                  bliscy i oddaleni jakby stali w lustrze
                                  piszą do siebie listy gorące i zimne
                                  rozchodzą się jak w śmiechu porzucone kwiaty
                                  by nie wiedzieć do końca czemu tak się stało

                                  Sa inni co się nawet po ciemku odnajdą
                                  lecz przejdą obok siebie bo nie śmią się spotkać
                                  tak czyści i spokojni jakby śnieg się zaczął
                                  byliby doskonali lecz wad im zabrakło

                                  bliscy boją się być bliżej żeby nie być dalej
                                  niektórzy umierają - to znaczy już wiedzą
                                  miłości się nie szuka jest albo jej nie ma
                                  nikt z nas nie jest samotny tylko przez przypadek
                                  Są i tacy co się na zawsze kochają
                                  i dopiero dlatego nie mogą być razem
                                  jak bażanty co nigdy nie chodzą parami

                                  można nawet zabłądzić lecz po drugiej stronie
                                  nasze drogi pocięte schodzą się z powrotem.

                                  J. Twardowski

                                  Dziś sobota i myślę,że odpoczywasz po tygodniu pracy. Ja też odpoczywam
                                  lecz myślami jestem zawsze przy Nim.

                                  Pozdrawiam serdecznie.









                                  • ann1964 Re: Bardzo _smutny marzycielu 21.05.06, 15:43
                                    wiem,że masz rodzinę,osiągnąłeś wiele,jesteś
                                    troszkę starszy ode mnie(patrz nick) i spotkałeś ją przed
                                    około dwoma laty.

                                    • iza_1 Re: Bardzo _smutny marzycielu 21.05.06, 21:07
                                      wow a coz to za intrygujaco-zaskakujaca analiza smutnego
                                      no no jak to ponosi niektorych
                                      • ann1964 Re: Bardzo _smutny marzycielu 21.05.06, 21:41
                                        Nie potrzeba tu dogłębnej analizy,
                                        wystarczy uważniej czytać jego wypowiedzi,
                                        a w zasadzie odpowiedzi na wasze byle jakie pytania.
                                      • bardzo_smutny1 Re: Bardzo _smutny marzycielu 22.05.06, 07:52
                                        Brawo Iza !
                                        Jestem pełen podziwu ...
                                        Doskonałe podsumowanie, szkoda , że takie krótkie ...

                                        Czuję się tak, jakbym Cię znał,
                                        czy to nie dziwne ...?

                                        Pozdrawiam ciepło,
                                        Marzyciel.




                                        iza_1 napisała:

                                        > wow a coz to za intrygujaco-zaskakujaca analiza smutnego
                                        > no no jak to ponosi niektorych
                                      • bardzo_smutny1 Re: dla Izy... 23.05.06, 16:12
                                        Hej Izo,
                                        Nie pamiętam, czy Tobie podziękowałem,
                                        więc niniejszym to czynię ...,
                                        bardzo mi się podoba Twój Styl ...
                                        Jakby znajomy, choć nie wiem dlaczego ...

                                        Pozdrawiam bardzo serdecznie,
                                        Marzyciel.




                                        iza_1 napisała:

                                        > wow a coz to za intrygujaco-zaskakujaca analiza smutnego
                                        > no no jak to ponosi niektorych
                                  • bardzo_smutny1 Re: wiem, ze czasem tu przychodzisz ... 22.05.06, 07:44
                                    Hej mnoprst,
                                    Wierz mi, ja wcale nie chcę dawać nikomu nadziei,
                                    a tym bardziej jej odbierać ...
                                    Nie chcę też igrać uczuciami ...
                                    Słowa, które pisałem, piszę, były i są przeznaczone tylko dla Niej,
                                    dla tej jednej, jedynej Mojej Boginii ...
                                    Ale Ona gdzieś umknęła, schowała się przede mną i przed moją miłością ...
                                    Pozostały tylko marzenia i sny ...

                                    A wiersz bardzo piękny, jakby opisywał to co mnie spotkało ...
                                    Pozdrawiam miło,
                                    Marzyciel.






                                    mnoprst1 napisała:

                                    > Hej Marzycielu!
                                    >
                                    > Słowa..tyle słów..pięknych słów,słów o miłości, które chciałaby usłyszeć
                                    > każda kobieta. Każda chciałby,być boginią,każda chciałaby, by te słowa
                                    kierowan
                                    > e
                                    > były do niej, by to ona była dla niego cudem,by to własnie dla niej niebo
                                    > rozbłysło blaskiem gwiazd. Stąd fenomen tego wątku.Każdej,która tu
                                    > przychodzi,dajesz to, co chce, dajesz nadzieję, że to ona..że to własnie dla
                                    > niej te słowa.A potem...ją odbierasz.Czytając ten wątek, mam wrażenie, że
                                    żywis
                                    > z
                                    > się ich uczuciami, igrasz nimi...dajesz i odbierasz.Odbierasz nadzieję na
                                    > miłość.Rozbudzasz pragnienie miłości, które jest w każdej z nas,a to jest
                                    > i złe, i dobre jednocześnie.Bo czym by był świat bez miłóści? Choćby miała
                                    > być tylko fikcją, złudzeniem..?
                                    > Może nie potrafię pisać tak pięknie jak Ty, Mój Marzycielu lecz pozwól, ze
                                    > zadedykuję Ci ten przepiękny wiersz, który tak bardzo tu pasuje.Oddaje on
                                    > atmosferę tego wątku i opowiada o miłości takiej jak Twoja i Moja?
                                    > Bo moja jest dokładnie taka jak w tym wierszu...Tylko, że ja nie chcę takiego
                                    > zakończenia!
                                    >
                                    > Bliscy i oddaleni
                                    >
                                    > Bo widzisz tu są tacy którzy si kochają
                                    > i muszą się spotkać aby się ominąć
                                    > bliscy i oddaleni jakby stali w lustrze
                                    > piszą do siebie listy gorące i zimne
                                    > rozchodzą się jak w śmiechu porzucone kwiaty
                                    > by nie wiedzieć do końca czemu tak się stało
                                    >
                                    > Sa inni co się nawet po ciemku odnajdą
                                    > lecz przejdą obok siebie bo nie śmią się spotkać
                                    > tak czyści i spokojni jakby śnieg się zaczął
                                    > byliby doskonali lecz wad im zabrakło
                                    >
                                    > bliscy boją się być bliżej żeby nie być dalej
                                    > niektórzy umierają - to znaczy już wiedzą
                                    > miłości się nie szuka jest albo jej nie ma
                                    > nikt z nas nie jest samotny tylko przez przypadek
                                    > Są i tacy co się na zawsze kochają
                                    > i dopiero dlatego nie mogą być razem
                                    > jak bażanty co nigdy nie chodzą parami
                                    >
                                    > można nawet zabłądzić lecz po drugiej stronie
                                    > nasze drogi pocięte schodzą się z powrotem.
                                    >
                                    > J. Twardowski
                                    >
                                    > Dziś sobota i myślę,że odpoczywasz po tygodniu pracy. Ja też odpoczywam
                                    > lecz myślami jestem zawsze przy Nim.
                                    >
                                    > Pozdrawiam serdecznie.
                                    >
                                    >
                                    >
                                    >
                                    >
                                    >
                                    >
                                    >
                                    >
                                    • mnoprst1 Re: wiem, ze czasem tu przychodzisz ... 22.05.06, 17:23
                                      Witaj Marzycielu!

                                      No to bardzo się cieszę, że jesteś właśnie taki..
                                      Chociaż, w tym wirualnym świecie, każdy może być taki, jaki chce..
                                      Myślę, że zasługujesz na odważnego Zajączka...

                                      Co do zagadek..to i tak powiedziałam już bardzo dużo..
                                      On już wie,że ja tu jestem..,tak jak ja wiem, że On tu jest..
                                      A kto jest kim....? Nicki można sobie zmieniać do woli,prawda?

                                      Pamiętna data...25.04.2004r. I na razie tyle..

                                      Pozdrawiam serdecznie.

                                      Chyba powinnam się jakoś normalnie nazwać,co ty na to?

                                      • bardzo_smutny1 Re: wiem, ze czasem tu przychodzisz ... 23.05.06, 10:31
                                        Hej mnoprst ...,
                                        Twoja data niewiele mi mówi, oprócz tego, że to była niedziela ...
                                        I jeszcze myślę, że powinnaś się normalnie nazwać ...

                                        No to pozdrawiam,
                                        Marzyciel.




                                        mnoprst1 napisała:

                                        > Witaj Marzycielu!
                                        >
                                        > No to bardzo się cieszę, że jesteś właśnie taki..
                                        > Chociaż, w tym wirualnym świecie, każdy może być taki, jaki chce..
                                        > Myślę, że zasługujesz na odważnego Zajączka...
                                        >
                                        > Co do zagadek..to i tak powiedziałam już bardzo dużo..
                                        > On już wie,że ja tu jestem..,tak jak ja wiem, że On tu jest..
                                        > A kto jest kim....? Nicki można sobie zmieniać do woli,prawda?
                                        >
                                        > Pamiętna data...25.04.2004r. I na razie tyle..
                                        >
                                        > Pozdrawiam serdecznie.
                                        >
                                        > Chyba powinnam się jakoś normalnie nazwać,co ty na to?
                                        >
                                    • ann1964 Re: Marzycielu jesteś żenujący,skończ te bzdury. 22.05.06, 19:36
                                      Zejdz na ziemie ,a w zasadzie wszyscy zejdzcie.
                                      Bujanie w obłokach przyczynia sie do niedostosowania
                                      społecznego,nerwic,depresji,bo zetknięcie sie z rzeczywistością
                                      nie jest bajką!!!Spotkać takich jak wy można na
                                      forum psychologia ,nerwice,depresje oraz zapewne w poradniach
                                      psychiatrycznych i gabinetach psychologicznych.
                                      • bardzo_smutny1 Re: Marzycielu jesteś żenujący,skończ te bzdury. 23.05.06, 10:35
                                        Hej Aniu,
                                        Co do mnie, to nie ma mnie na forum psychologia,
                                        nie jestem też bywalcem salonów psychiatrycznych,
                                        za to bardzo lubię kawiarnie i chętnie je odwiedzam ...

                                        Pozdrawiam serdecznie,
                                        Marzyciel.





                                        ann1964 napisała:

                                        > Zejdz na ziemie ,a w zasadzie wszyscy zejdzcie.
                                        > Bujanie w obłokach przyczynia sie do niedostosowania
                                        > społecznego,nerwic,depresji,bo zetknięcie sie z rzeczywistością
                                        > nie jest bajką!!!Spotkać takich jak wy można na
                                        > forum psychologia ,nerwice,depresje oraz zapewne w poradniach
                                        > psychiatrycznych i gabinetach psychologicznych.
                                      • lidka_77 Re: Marzycielu jesteś żenujący,skończ te bzdury. 23.05.06, 11:17
                                        ann.. nie odbieraj nam złudzeń.. dobrze? Autor tego wątku jest jedną z niewielu
                                        zrównoważnonych osób na forum i przynamniej ma klasę...
                                        buja w obłokach pewnie tylko tutaj i to w stonowany, miły sposób. ten wątek to
                                        fenomen i ja chcę to czytać.. czasem chcę...
                                        ale rozumiem frustrację innych..
                                        pozdrawiam ann...
                                        • bardzo_smutny1 Re: dla Lidki ... 23.05.06, 16:06
                                          Dziękuję pięknie, Lidko,
                                          Bardzo to ładnie napisałaś ... z prawdziwą klasą ...
                                          Ja nie chcę nikogo frustrować,
                                          jeżeli ktoś się czuje sfrustrowany, to ja przepraszam,
                                          i przytoczę słowa starej piosenki :
                                          "każdemu wolno kochać ..."

                                          Pozdrawiam pięknie,
                                          Marzyciel.
                                          P.S. Marzę o Mojej Pięknej Amazonce, choć nie wiem, gdzie teraz jest ...



                                          lidka_77 napisała:

                                          > ann.. nie odbieraj nam złudzeń.. dobrze? Autor tego wątku jest jedną z
                                          niewielu
                                          >
                                          > zrównoważnonych osób na forum i przynamniej ma klasę...
                                          > buja w obłokach pewnie tylko tutaj i to w stonowany, miły sposób. ten wątek
                                          to
                                          > fenomen i ja chcę to czytać.. czasem chcę...
                                          > ale rozumiem frustrację innych..
                                          > pozdrawiam ann...
                                          • maya_rr Re: dla Lidki ... 23.05.06, 16:18
                                            skad wiesz, ze ona Amazonka?
                                            • bardzo_smutny1 Re: dla Lidki ... 23.05.06, 16:48
                                              Hej Maju,
                                              To taka przenośnia ...
                                              Ona jest Boginią Amazonii, Królową Dżungli ...
                                              Ona jest każdym Dniem i każdą Nocą ... każdą Godziną ...
                                              Jest Pięknym Nieoszlifowanym Diamentem ...
                                              Taka po prostu jest ... niezwykła dziewczyna ...
                                              Pozdrawiam serdecznie,
                                              Marzyciel.


                                              maya_rr napisała:

                                              > skad wiesz, ze ona Amazonka?
                                              • rybka998 Re: dla Lidki ... 23.05.06, 20:18
                                                Jestem tu od niedzieli i widzę, że to niezła telenowela. Pozdrawiam gorąco
                                                wszystkich.
                                                • bogini1 wiem,że tu czasem przychodzisz ... 23.05.06, 22:44
                                                  widze,że nadal bawicie się świetnie i ..to cieszy:)))bawcie się tak dalej:)))
                                                  pozdrawiam
                                                  do
                                                  miłego
                                                  Pa
                                                  • mnoprst1 Re: wiem,że tu czasem przychodzisz ... 23.05.06, 22:59
                                                    Witaj Marzycielu!

                                                    Pięknie to napisałeś..Nieoszlifowany Diament..
                                                    Nieoszlifowany Diament wymaga wprawnej ręki i serca prawdziwego artysty..
                                                    I dopiero wtedy, jako brylant, w odpowiedniej oprawie,
                                                    może zalśnić wszystkimi kolorami tęczy...
                                                    I dopiero wtedy...może cieszyć i oczy, i duszę..

                                                    Pozdrawiam
                                                  • bardzo_smutny1 Re: wiem,że tu czasem przychodzisz ... 24.05.06, 00:30
                                                    Hej mno ...itd,
                                                    No właśnie, trafiłaś w samo sedno ...
                                                    Z tym, że tego Diamentu nie trzeba szlifować,
                                                    on jest piękny nieoszlifowany, i niedostępny ...
                                                    A Artysta go podziwia, bierze w dłonie i ogrzewa ciepłem swego serca ...
                                                    A Tęcza mruga im uwodzicielsko z nieba ...
                                                    Pozdrawiam,
                                                    Marzyciel.



                                                    mnoprst1 napisała:

                                                    > Witaj Marzycielu!
                                                    >
                                                    > Pięknie to napisałeś..Nieoszlifowany Diament..
                                                    > Nieoszlifowany Diament wymaga wprawnej ręki i serca prawdziwego artysty..
                                                    > I dopiero wtedy, jako brylant, w odpowiedniej oprawie,
                                                    > może zalśnić wszystkimi kolorami tęczy...
                                                    > I dopiero wtedy...może cieszyć i oczy, i duszę..
                                                    >
                                                    > Pozdrawiam
                                                  • mnoprst1 Re: wiem,że tu czasem przychodzisz ... 24.05.06, 08:12
                                                    Drogi Marzycielu!
                                                    Dziękuję za te miłe słowa, aż ciepło się robi na sercu...
                                                    Po wielu dniach pojawił się na mojej twarzy uśmiech...
                                                    Jak słońce... po deszczu..
                                                    A widzisz, nawet niebo ostatnio płakało.

                                                    Oj, wprawdzie miłość to też choroba, ale jaka piękna....
                                                    I żeby tak od razu do psychjatry...
                                                    Jeżeli się komuś nie podoba, to niech nie czyta, to proste...
                                                    A żenujące są wypowiedzi typu..szczęście jest między wdechem...itd.

                                                    Ja dziękuję Ci, że jesteś, dziękuję za ten wątek...
                                                    Tak długo...
                                                    A że nie dla wszyskich zrozumiały...
                                                    W końcu ten wątek założyłeś dla Niej, a Ona go rozumie.

                                                    Pozdrawiam,
                                                    Kamyk.
                                                  • bardzo_smutny1 Re: wiem,że tu czasem przychodzisz ... 24.05.06, 14:54
                                                    Hej Kamyku,
                                                    Tak właśnie jest ...
                                                    Ten wątek założyłem tylko dla Niej, żeby Ją odnaleźć ...
                                                    I mam nadzieję, że Ona to rozumie,
                                                    może nie jest zachwycona, ale może czasm tu zagląda ...,
                                                    na pewno tu zagląda, tylko tak udaje, że jej nie ma,
                                                    żeby tego ognia nie podsycać ...
                                                    I za to też ją bardzo lubię ...
                                                    Dzięki Niej odczuwam równowagę i spokój,
                                                    tylko dzięki temu, że jest ...
                                                    I na razie musi mi to wystarczyć ...

                                                    Pozdrawiam serdecznie.
                                                    Marzyciel.






                                                    mnoprst1 napisała:

                                                    > Drogi Marzycielu!
                                                    > Dziękuję za te miłe słowa, aż ciepło się robi na sercu...
                                                    > Po wielu dniach pojawił się na mojej twarzy uśmiech...
                                                    > Jak słońce... po deszczu..
                                                    > A widzisz, nawet niebo ostatnio płakało.
                                                    >
                                                    > Oj, wprawdzie miłość to też choroba, ale jaka piękna....
                                                    > I żeby tak od razu do psychjatry...
                                                    > Jeżeli się komuś nie podoba, to niech nie czyta, to proste...
                                                    > A żenujące są wypowiedzi typu..szczęście jest między wdechem...itd.
                                                    >
                                                    > Ja dziękuję Ci, że jesteś, dziękuję za ten wątek...
                                                    > Tak długo...
                                                    > A że nie dla wszyskich zrozumiały...
                                                    > W końcu ten wątek założyłeś dla Niej, a Ona go rozumie.
                                                    >
                                                    > Pozdrawiam,
                                                    > Kamyk.
                                                  • mnoprst1 Re: wiem,że tu czasem przychodzisz ... 24.05.06, 19:37
                                                    Witaj Marzycielu!
                                                    Dziękuję za odpowiedź..
                                                    Ten wątek rozumie rzeczywiście tylko Ona..
                                                    A kto jest kim...? Gdzie Ona jest..?
                                                    Jeżeli tak ma być, niech nadal pozostaje zagadką..
                                                    To wie tylko On i Ona..
                                                    Jeszcze raz dziękuję..

                                                    Poczytaj czasem to, co napisałam.

                                                    Pozdrawiam serdecznie.
                                                    Kamyk.

                                                  • bardzo_smutny1 Re: wiem,że tu czasem przychodzisz ... 24.05.06, 23:25
                                                    Hej Kamyczku,
                                                    A kim Ty jesteś ...?

                                                    Ja dokładnie czytałem, to co napisałaś ...
                                                    Jeżeli Twoje posty miałyby mnie dotyczyć, to się powtórzę : ironia losu ...,
                                                    nieporozumienie ..., nie umiem tego określić ...
                                                    To chyba dlatego, że jestem facetem i postrzegam sprawy inaczej ...
                                                    Myślę, że jestem szczery, ale kobieta może mieć inną ocenę sytuacji ...
                                                    Myślę, że oboje musimy dawać sobie szansę, bez przerwy ...,
                                                    bo bez przerwy będziemy trafiać na przeszkody i różnice zdań ...,
                                                    ale jeżeli tylko będziemy chcieli ze sobą rozmawiać,
                                                    to wszystko będzie dobrze i zawsze dojdziemy do porozumienia,
                                                    znajdziemy kompromis ...
                                                    Musimy tylko chcieć i to wystarczy,
                                                    mamy ogromną siłę, każde z osobna,
                                                    a razem nikt i nic nas nie pokona,
                                                    razem możemy zdobyć cały świat ...

                                                    Na razie pozdrawiam,
                                                    Marzyciel.



                                                    mnoprst1 napisała:

                                                    > Witaj Marzycielu!
                                                    > Dziękuję za odpowiedź..
                                                    > Ten wątek rozumie rzeczywiście tylko Ona..
                                                    > A kto jest kim...? Gdzie Ona jest..?
                                                    > Jeżeli tak ma być, niech nadal pozostaje zagadką..
                                                    > To wie tylko On i Ona..
                                                    > Jeszcze raz dziękuję..
                                                    >
                                                    > Poczytaj czasem to, co napisałam.
                                                    >
                                                    > Pozdrawiam serdecznie.
                                                    > Kamyk.
                                                    >
                                                  • mnoprst1 Re: wiem,że tu czasem przychodzisz ... 26.05.06, 10:14
                                                    Witaj!
                                                    To miłe co napisałeś..Pytasz się kim ja jestem.
                                                    Długo się zastanawiałam, jak się nazwać, co do mnie pasuje,
                                                    stąd ten dziwny nick...ale to pasuje do mnie idealnie.

                                                    Otóż tak..
                                                    Jestem Kamykiem
                                                    kamykiem, który można nadepnąć
                                                    lecz i takim, o który można się potknąć...
                                                    Jestem Kamykiem,
                                                    który rzucony celnie, może uderzyć
                                                    lecz i takim, który można nosić na sercu..
                                                    Jestem Kamykiem
                                                    gdy trzeba polnym, szarym, jakich wiele,
                                                    a jednocześnie tym najpięknejszym, najtrwalszym,
                                                    lśniącym, jak ten na moim palcu...
                                                    Patrzę na niego i dodaje mi sił..
                                                    I tylko nieliczni wiedzą, jaki naprawdę jest..ten Kamyk.

                                                    A może Marzycielu...jest tak, że jesteśmy sobie nawzajem potrzebni.
                                                    Tak dla....równowagi.

                                                    Pozdrawiam jak zwykle serdecznie,
                                                    przyjacielsko nastawiony
                                                    Kamyk.




                                                  • bardzo_smutny1 Re: wiem,że tu czasem przychodzisz ... 26.05.06, 11:43
                                                    Hej Kamyczku,
                                                    W takim razie ja będę sobie Ciebie wyobrażał jako ten piękny Kamyk,
                                                    który można zawiesić na szyi i położyć na sercu,
                                                    który lśni blaskiem na Twoim palcu,
                                                    na pewno jest bardzo piękny, jak taki jeden, który widzę oczyma wyobraźni ...,
                                                    ten Kamyk ma kolor Twoich oczu ...
                                                    Wierzę, że jesteśmy sobie potrzebni, nie tylko dla równowagi,
                                                    jesteśmy sobie potrzebni, bo oboje tu przyszliśmy i rozmawiamy ze sobą,
                                                    to bynajmniej nie jest przypadek,
                                                    ja wierzę, że nic nie jest kwestią przypadku,
                                                    wszystko co nas spotyka ma swój głęboki sens i ważkie przyczyny ...

                                                    Rozmarzyłem się, jak przystało na Marzyciela ...
                                                    Pozdrawiam zatem marzycielsko i przyjaźnie ...
                                                    Marzyciel i Przyjaciel.






                                                    mnoprst1 napisała:

                                                    > Witaj!
                                                    > To miłe co napisałeś..Pytasz się kim ja jestem.
                                                    > Długo się zastanawiałam, jak się nazwać, co do mnie pasuje,
                                                    > stąd ten dziwny nick...ale to pasuje do mnie idealnie.
                                                    >
                                                    > Otóż tak..
                                                    > Jestem Kamykiem
                                                    > kamykiem, który można nadepnąć
                                                    > lecz i takim, o który można się potknąć...
                                                    > Jestem Kamykiem,
                                                    > który rzucony celnie, może uderzyć
                                                    > lecz i takim, który można nosić na sercu..
                                                    > Jestem Kamykiem
                                                    > gdy trzeba polnym, szarym, jakich wiele,
                                                    > a jednocześnie tym najpięknejszym, najtrwalszym,
                                                    > lśniącym, jak ten na moim palcu...
                                                    > Patrzę na niego i dodaje mi sił..
                                                    > I tylko nieliczni wiedzą, jaki naprawdę jest..ten Kamyk.
                                                    >
                                                    > A może Marzycielu...jest tak, że jesteśmy sobie nawzajem potrzebni.
                                                    > Tak dla....równowagi.
                                                    >
                                                    > Pozdrawiam jak zwykle serdecznie,
                                                    > przyjacielsko nastawiony
                                                    > Kamyk.
                                                    >
                                                    >
                                                    >
                                                    >
                                                  • mnoprst1 Re: wiem,że tu czasem przychodzisz ... 26.05.06, 13:48
                                                    Hej! Marzycielu.
                                                    Cieszę się... i dziękuję.
                                                    W pełni się z Tobą zgadzam. Ja też wierzę, że przypadek nie rządzi
                                                    naszym życiem, że gdzieś to wszystko jest zapisane i choćbyś nie wiem
                                                    jak coś omijał, czy czegoś nie chciał, to i tak to się stanie.
                                                    Bo wszystko, co nas w życiu spotyka,ból,radość, cierpienie, miłość,
                                                    dobro, czy zło...to wszystko ma swój sens.
                                                    I nie unikniemy tego.

                                                    A wiesz co..
                                                    Mam w domu takie drzewko. Czekałam, kiedy zakwitnie..
                                                    I właśnie dziś...otworzył się pierwszy pąk..

                                                    Pozdrawiam serdecznie.
                                                    Trochę rozmarzony Kamyk.





                                                  • bardzo_smutny1 Re: wiem,że tu czasem przychodzisz ... 26.05.06, 14:40
                                                    Hej Kamyku,
                                                    A to drzewko to może "bonsai" ...?

                                                    Za to u mnie zakwitły storczyki ...

                                                    Trzymaj się ciepło,
                                                    Marzyciel.



                                                    mnoprst1 napisała:

                                                    > Hej! Marzycielu.
                                                    > Cieszę się... i dziękuję.
                                                    > W pełni się z Tobą zgadzam. Ja też wierzę, że przypadek nie rządzi
                                                    > naszym życiem, że gdzieś to wszystko jest zapisane i choćbyś nie wiem
                                                    > jak coś omijał, czy czegoś nie chciał, to i tak to się stanie.
                                                    > Bo wszystko, co nas w życiu spotyka,ból,radość, cierpienie, miłość,
                                                    > dobro, czy zło...to wszystko ma swój sens.
                                                    > I nie unikniemy tego.
                                                    >
                                                    > A wiesz co..
                                                    > Mam w domu takie drzewko. Czekałam, kiedy zakwitnie..
                                                    > I właśnie dziś...otworzył się pierwszy pąk..
                                                    >
                                                    > Pozdrawiam serdecznie.
                                                    > Trochę rozmarzony Kamyk.
                                                    >
                                                    >
                                                    >
                                                    >
                                                    >
                                                  • mnoprst1 Re: wiem,że tu czasem przychodzisz ... 26.05.06, 16:07
                                                    Hej!
                                                    Bonsai.. to forma prowadzenia rośliny.. nie roślina.

                                                    Pozdrawiam.
                                                    Miłego weekendu. Kamyk.
                                                  • bardzo_smutny1 Re: wiem,że tu czasem przychodzisz ... 26.05.06, 19:49
                                                    Hej, dziękuję za wyjaśnienie,
                                                    człowiek się uczy całe życie ...,
                                                    ale nie powiedziałaś, co to za drzewko Tobie zakwitło ?

                                                    Pozdrawiam serdecznie,
                                                    Marzyciel.


                                                    mnoprst1 napisała:

                                                    > Hej!
                                                    > Bonsai.. to forma prowadzenia rośliny.. nie roślina.
                                                    >
                                                    > Pozdrawiam.
                                                    > Miłego weekendu. Kamyk.
                                                  • ola-34 Re: wiem,że tu czasem przychodzisz ... 27.05.06, 18:50
                                                    czesc Pawel
                                                    widze ze moje prosby nie odnosza zadnego rezultatu!
                                                    prosilam Cie zebys przestal tu pisac , oboje wiemy dlaczego!
                                                    widze ze Twoja milosc dotyczy tylko i wylacznie Ciebie samego!!! Jesli
                                                    rzeczywiscie mialbys dla mnie jakiekolwiek uczucie to uszanowalbys moja
                                                    prosbe , otworz sobie inny watek gdzie bedziesz kontynuowal pisanie slodkich
                                                    listow a ten zostaw w spokoju!jesli nie pamietasz dlaczego ja wyjasnie
                                                    publicznie skoro rozmowy w cztery oczy nie przynosza skutku.
                                                    I powiem szczerze jestem wkurzona na maksa
                                                    ola
                                                  • bardzo_smutny1 Re: wiem,że tu czasem przychodzisz ... 28.05.06, 07:07
                                                    To już kiedyś było,
                                                    a ja w dalszym ciągu nie wiem, o co chodzi ...
                                                    Mimo to przepraszam i pozdrawiam,
                                                    Marzyciel.




                                                    ola-34 napisała:

                                                    > czesc Pawel
                                                    > widze ze moje prosby nie odnosza zadnego rezultatu!
                                                    > prosilam Cie zebys przestal tu pisac , oboje wiemy dlaczego!
                                                    > widze ze Twoja milosc dotyczy tylko i wylacznie Ciebie samego!!! Jesli
                                                    > rzeczywiscie mialbys dla mnie jakiekolwiek uczucie to uszanowalbys moja
                                                    > prosbe , otworz sobie inny watek gdzie bedziesz kontynuowal pisanie slodkich
                                                    > listow a ten zostaw w spokoju!jesli nie pamietasz dlaczego ja wyjasnie
                                                    > publicznie skoro rozmowy w cztery oczy nie przynosza skutku.
                                                    > I powiem szczerze jestem wkurzona na maksa
                                                    > ola
                                                  • mnoprst1 Re: wiem,że tu czasem przychodzisz ... 28.05.06, 22:23
                                                    Witaj!
                                                    Wybacz lecz nie powiem jakie to drzewko.
                                                    Nie chcę wywoływać czasem jakiegoś zamieszania..
                                                    Mogę tylko powiedzieć, że kupując je, spełniłam takie swoje małe marzenie.

                                                    A co do bonsai..uważam, że jako forma, może jest i piękne,
                                                    ale mimo wszystko, okaleczone, karłowate...
                                                    Niby przyzwyczajone do cięcia..lecz wydaje mi się, że za każdym razem
                                                    cierpi...

                                                    Dlatego moja roślinka ...jest.. wolna..

                                                    Czasem, coś zbyt mocno formowane, zatraca swoją idywidualność.

                                                    Pozdrawiam serdecznie.
                                                    Miłego tygodnia.
                                                    Kamyk.

                                                  • bardzo_smutny1 Re: do Bogini ... 24.05.06, 00:19
                                                    Hej Bogini,
                                                    Czy jesteś Moją Boginią ...?
                                                    Ja i owszem, bawię się, ale i tęsknię ogromnie ...
                                                    Czy Moja Bogini ma dla mnie jakieś dobre słowo ...?

                                                    Pozdrawiam Boginię,
                                                    Marzyciel.



                                                    bogini1 napisała:

                                                    > widze,że nadal bawicie się świetnie i ..to cieszy:)))bawcie się tak dalej:)))
                                                    > pozdrawiam
                                                    > do
                                                    > miłego
                                                    > Pa
                                                • bardzo_smutny1 Re: do Rybki ... 24.05.06, 00:14
                                                  Hej Rybko,

                                                  Coś jak "M jak Miłość", prawda ...?

                                                  Pozdrawiam.





                                                  rybka998 napisała:

                                                  > Jestem tu od niedzieli i widzę, że to niezła telenowela. Pozdrawiam gorąco
                                                  > wszystkich.
                                                  • rybka998 Re: do Rybki ... 24.05.06, 08:06
                                                    Prawdę mówiąc nie oglądam żadnych seriali, a dzisiaj jestem bardziej smutna niż
                                                    ,,bardzo smutny". Pozdrawiam.
                                                  • bardzo_smutny1 Re: do Rybki ... 24.05.06, 14:08
                                                    Hej Rybko,
                                                    Ja też nie oglądam seriali,
                                                    tylko słyszałem, że ten jest najlepszy ...
                                                    To jest zdanie kilku kobiet, które znam ...
                                                    Pewnie jesteś bardziej smutna niż ja,
                                                    bo ja wcale nie jestem smutny ...
                                                    Ale głowa do góry, bo przecież jutro też jest dzień ...!
                                                    Pozdrawiam serdecznie.
                                                    Marzyciel.




                                                    rybka998 napisała:

                                                    > Prawdę mówiąc nie oglądam żadnych seriali, a dzisiaj jestem bardziej smutna
                                                    niż
                                                    > ,,bardzo smutny". Pozdrawiam.
                                                  • bogini1 Re: wiem,że czasem tu przychodzisz... 25.05.06, 14:38
                                                    Witaj, bardzo smutny..
                                                    Mój Przyjacielu..była wiosna,maj..było pięknie,ale "coś" się zaczyna i
                                                    kończy..właśnie się skończyło..
                                                    i..jest mi żle,smutno....
                                                    może kiedyś..ponownie zaświeci słońce,i.."coś"się zacznie.....
                                                    póki co..
                                                    bywaj,
                                                    miłego weekendu,
                                                    Pa
                                                  • bardzo_smutny1 Re: do Bogini... 25.05.06, 22:58
                                                    Witaj Bogini,
                                                    Ciągle tylko zagadki, zagadki, zagadki ...
                                                    Co się skończyło ...?
                                                    Jeżeli chodzi o mnie, to ja jestem wciąż ten sam ...
                                                    A Moja Bogini zawsze ma we mnie Przyjaciela ...
                                                    I u mnie zawsze świeci dla Niej słońce ...

                                                    A Ty już zaczynasz weekend ...? Przecież dopiero czwartek ...
                                                    Rozumiem, że jutro masz już wolne i odpoczywasz ...
                                                    Pozdrawiam serdecznie.
                                                    Przyjaciel.



                                                    bogini1 napisała:

                                                    > Witaj, bardzo smutny..
                                                    > Mój Przyjacielu..była wiosna,maj..było pięknie,ale "coś" się zaczyna i
                                                    > kończy..właśnie się skończyło..
                                                    > i..jest mi żle,smutno....
                                                    > może kiedyś..ponownie zaświeci słońce,i.."coś"się zacznie.....
                                                    > póki co..
                                                    > bywaj,
                                                    > miłego weekendu,
                                                    > Pa
    • prawdziwa-bogini Re: wiem, ze czasem tu przychodzisz ... 05.06.06, 16:29
      no to przyszłam i jestem tu dzisiaj, i co dalej ?
      • bogini1 Re: wiem, ze czasem tu przychodzisz ... 05.06.06, 20:15
        Witaj!
        Poczekaj,gdzieś zawieruszył się nasz Przyjaciel..
        Hej,hej...smutny!
        Gdzie jesteś Przyjacielu?
        Tęsknimy za Tobą....

        PS.A u mnie od nowa świeci słońce:)))) i..jest cudownie...
        Powodzenia Przyjacielu...

        • prawdziwa-bogini Re: wiem, ze czasem tu przychodzisz ... 06.06.06, 07:42
          witaj siostro,
          jak to się zawieruszył ?, teraz, kiedy wreszcie tu przyszłam ?,
          co za pech ! co robić mam ? gdzie go szukać ?,
          pa, siostro, chyba wrócę do swojej norki, chlip, chlip
          • bogini1 Re: wiem, ze czasem tu przychodzisz ... 06.06.06, 10:14
            otrzyj łzy ..
            Moja Droga Siostro..
            bądż cierpliwa, a los wynagrodzi Cię hojnie...
            bo męska rzecz być daleko,a kobieca wiernie czekać....

            Pozdrawiam cieplutko:)
            • prawdziwa-bogini Re: wiem, ze czasem tu przychodzisz ... 06.06.06, 15:00
              o ja nieszczęsna, ja wiernie czekać ? za jakie grzechy ?
              • rybka998 Re: wiem, ze czasem tu przychodzisz ... 17.06.06, 20:50
                Kochani, od poniedziałku, a właściwie już od dzisiaj mam urlop!!!
                • prawdziwa-bogini Re: wiem, ze czasem tu przychodzisz ... 18.06.06, 08:21
                  Ja też wybieram się na urlop, siostro !
                  Tylko jeszcze nie wiem gdzie.
                  Może nad Morze ?
                  • rybka998 Re: wiem, ze czasem tu przychodzisz ... 18.06.06, 18:24
                    Kocham morze pod warunkiem, że jest ładna pogoda. Uwielbiam spacerki na bosaka
                    brzegiem morza. Kiedyś ze znajomymi robiliśmy fajne wieczorne imprezki na plaży
                    w Pobierowie.
                    • prawdziwa-bogini Re: wiem, ze czasem tu przychodzisz ... 19.06.06, 04:21
                      Czyli polecasz Pobierowo, siostro ?
                      Nigdy tam nie byłam, więc "może" warto się wybrać ?
    • prawdziwa-bogini Re: wiem, ze czasem tu przychodzisz ... 19.06.06, 04:57
      Mów do mnie tak,
      bo lubię słów Twoich smak.
      I chociaż wiem,
      życie rozdzieli kiedyś Nas,
      mów do mnie tak.
    • suczka78 Re: wiem, ze czasem tu przychodzisz ... 13.07.06, 02:37
      byłam tutaj kiedy spałeś ;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka