20.01.07, 00:58
jesli nie moze miec kobiety, ktora sobie upatrzyl,
to stara sie ja zniszczyc.

Taki stereotyp,
a jednak w zaawansowanych przypadkach nadal tak czesty...
"Jesli nie ja to nikt"
"Jesli nie bedziesz ze mna, to w ogole cie nie bedzie"
uzaleznic, upokorzyc, zniszczyc, moze zabic...?
Obserwuj wątek
    • hultaj78 Re: mezczyzna 20.01.07, 01:19
      raz się tylko spotkałem z takim przypadkiem.

      doktorant, burak jak rzadko, drugi największy na całej uczelni. dziewczyna
      fajna, ale raczej właśnie fajna niż piękna. najlepiej obkuta z całej grupy.
      kolokwium - pała za ściąganie. drugie - pała za cośtam. ustne poprawki - "nie,
      nie, pani nic nie umie!!!". skończyło się na opr'ach od opiekuna roku, bossa
      katedry, dziekana i prodziekana dla niego, a komisem na piątkę dla niej.
      I tak ma buc szczęście że go któryś z nas za jakimś winkem "przypadkiem" nie
      napotkał wieczorową porą. chociaż chyba nie wszyscy byli tacy opanowani, bo raz
      czy dwa chyba go widziałem ze śliwą.
      aha, samochód parkował tak, że nikt nigdy nie wyczaił który to jest jego ;D
      • kookardka Re: mezczyzna 20.01.07, 08:25
        po szczeniacku chiał pokazać swoją "siłę"
    • bardzo_smutny1 Re: mezczyzna 20.01.07, 07:00
      skąd takie przykre słowa ...?
      czy to prawda czy tylko "prowokacja" ...?
      wybacz, ale naprawdę nie mogę w to uwierzyć ...
      • kookardka Re: mezczyzna 20.01.07, 08:26
        kompleksy niestety powodują takie wypaczenia, chęć osiągnięcia wszystkiego
        czego się zapragnie bez względu na wartości i uczucia innych - psychopata.
        • bardzo_smutny1 Re: mezczyzna 20.01.07, 08:29
          smutne ...
          • kookardka Re: mezczyzna 20.01.07, 08:33
            jak dla mnie to przerażające.zobacz jak taki człowiek może kogoś zniszczyć
            tylko dlatego,że nie dostał tego co chciał. wykorzysta wszystkie dostępne
            środki,żeby się zemścić. tylko dlatego, że postępujesz zgodnie ze swoim
            przekonaniem, co niestety niekoniecznie jest zgodne z oczekiwaniami drugiej
            strony.
            • bardzo_smutny1 Re: mezczyzna 20.01.07, 09:16
              skoro tak piszesz, to może znasz taki przypadek, ja nie znam ...
              myślę jednak, ze zawsze jest jakieś wyjście,
              tylko może wymaga niezwykłej odwagi i siły,
              której bardzo często nam brakuje ...
              • kookardka Re: mezczyzna 20.01.07, 09:20
                siły, żeby sprać twarz a odwagi, aby ponieśc późniejsze konsekwencje.
                • bardzo_smutny1 Re: mezczyzna 20.01.07, 09:23
                  no właśnie ...
                  • kookardka Re: mezczyzna 20.01.07, 09:25
                    a i tak nie ma gwarancji, że poskutkuje pozytywnie, bo może być dalszy ciąg w
                    postaci większej agresji ze strony psychopaty.
                    • bardzo_smutny1 Re: mezczyzna 20.01.07, 09:30
                      na nic nie ma gwarancji, ale trzeba próbować i walczyć,
                      a nie poddawać się ...
                      bynajmniej nie chcę przez to powiedzieć, ze ja jestem taki mądry w moim życiu,
                      wielokrotnie wprost przeciwnie ... :-)
    • asiunia311 Re: mezczyzna 20.01.07, 09:38
      Sporadyczne przypadki, ale się zdarzają. Najczęsciej to ludzie z głębokimi
      kompleksami, pozujący na wielkiego macho i w ten właśnie sposób leczący własne
      bolączki. Nie chciałabym spotkać takiego psychopaty na swej drodze.
    • eleni80 Re: mezczyzna 20.01.07, 10:45
      >moze zabic...?

      całkiem niedawno coś takiego się zdarzyło może nawet nie dalej niż 1km od mojego
      domu
    • brak.polskich.liter Re: mezczyzna 20.01.07, 11:47
      A, chodzi Ci o taki syndrom psa ogrodnika w wersji hard?
      No, coz, zdarza sie niekiedy. Istnieja stalkerzy, szefowie wywalajacy z pracy z
      zemsty za brak udostepnienia pochwy, itp itd. W wersji bardziej soft - male,
      zawistne ch.jki "zyczliwie ostrzegajace" kolejnych amantow swojej ex. Shit
      happens. Do radzenia sobie z takimi panami sluza policja, sady pracy, silni i
      przeszkoleni w sztukach walki koledzy, a takze szpitale psychiatryczne.

      Natomiast nie jestem pewna, czy syndrom psa ogrodnika jest domena wylacznie
      panow. Osobiscie znam kilka kobiet cierpiacych na podobny syndrom - moze nie
      jakos hardcorowo, typu "zniszczyc, zabic, zamarynowac w occie", ale na pewno
      oplwac i nalezycie zadbac - oczywiscie, w miare swoich mozliwosci - o komfort
      Pana Niedosieznego, zeby przypadkiem nie mial za fajnie.

    • zloteslonko Re: mezczyzna 20.01.07, 12:04
      Trafiałaś na złych mężczyzn, bardzo złych. Nie wszyscy tacy są.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka