carmeena
29.03.07, 15:30
Topic może się wydać pokręcony, ale jestem ciekawa jak to jest.
Otóż ostatnio spotkałam na swojej drodze naprawdę świetnego, przystojnego
faceta. Naprawdę pierwszy raz w życiu spotkałam taki "okaz" ;). Ale kiedyś na
babskiej imprezce, ale tez w zwykłej rozmowie (nie przyznając się, że znam ów
N. ) wysłuchiwałam o nim (nie wiem w jakich okolicznościach zdobyly
jakiekolwiek dane o nim ;) ) teksty w stylu "jaki zaj...y facet. tak bardzo
chciałabym go poznać", albo gdy części koleżankom udało się chociaż poznać
jego imię i pytają inne, które też go znają "czy ma dziewczynę?" itp. i
zapowiadają już dalsze kroki, wręcz widzą się na miejscu jego partnerki,
obmyślają plany, które w ich mniemaniu nie mogą się nie powieść! Albo jeszcze
część zna mniej jego, ale jego innych fajnych kolegów mnożąc przypadki "jakie
to oni świństwa i numery wykręcili iinym koleżankom"
Czy mi się tylko zdaje, czy rozchwytywany przystojniak, na którego widok ślini
się 80% damskiej zawartości lokalu na imprezie może być - głupio zabrzmi -
"wierny", wiedząc, że "może wszystko" i że cokolwiek złego w związku nei
zrobi, znajdzie się kolejna podatna na wdzięki? :)
Ze swojej strony, nie jestem dziewczyną,k tóra mnoży pomysłu "na polowanie",
ale gdy dodatkowo słyszę takie teksty jak przytoczyłam wyżej, to jakoś
dodatkowo instynktownie uciekam takich facetów, żeby nie okazać słabości, że
mogę być kolejną do zauroczenia. A poza tym czułabym się nieswojo, gdyby to
mnie się udało i byłabym lustrowana począwszy od fryzury do miejsca
zamieszkania i innych detali ;> i koło się zamyka ;P
Jak to jest z Wami (pytanie do Pań) (i Panów czy to wykorzystujecie ;P) ? :) ;P