Dodaj do ulubionych

Mezczyzno ...

08.07.07, 11:18
i nie tylko ..
Jak daleko siega wzrok Wasz w... marzeniach??

Kiedy byłam dzieckiem marzyłam o rowerze,moi rówieśnicy mieli ich już po
dwa,bo kupili im Rodzice.....
Ich marzenia były diametralnie inne niż moje ze zrozumiałych względów.....
Myślę,że ważnym jest aby umieć przedkładać siły nad zamiary i marzenia.
Porzuciłam wiele marzeń,których nie jestem w stanie osiągnąć i które się nie
spełnią mimo tego,że będą kosztować dużo wysiłku..
Pozdrawiam

_____


"(...)sięgaj, gdzie rozum nie sięga
łam czego rozum nie łamie..."
Obserwuj wątek
    • gipsygirl Re: Mezczyzno ... 08.07.07, 11:23
      Moje są tak banalne, że.. mają tylko jedną skazę - za to taką, że niemożliwe
      jest ich zrealizowanie.. to, czego dotyczą, nie zależy ode mnie..

      pozdrawiam.
      • maly_mozg_magdy Re: Mezczyzno ... 08.07.07, 11:28
        To tak jak częśc moich marzeń ..
        . czy jest sens marnować siły na wspinaczkę na Mount Everest,jeśli nie wiemy
        nic o wspinaczce i nie ma mowy o zdobyciu szczytu??
        nie ma sensu.....
        • gipsygirl Re: Mezczyzno ... 08.07.07, 11:30
          Jeśli coś zależy od nas - warto.. warto część marzeń przekształcić w cele,
          dążenia.. a reszta.. cóż.. czym bylibyśmy bez marzeń??
          • maly_mozg_magdy Re: Mezczyzno ... 08.07.07, 11:37
            po co ?.....tylko po to by pokazać ludziom bezwzględnie czyhającym na Twój
            upadek że potrafisz być bogatą osobą, bogatą dzięki swoim marzeniom....
            czy może po to by czuć że się żyje i poczuć "te" uczucie po wejściu na sam
            szczyt...

            ....
            ...skazana na przegraną...
            • gipsygirl Re: Mezczyzno ... 08.07.07, 11:42
              Nie o takich celach mówiłam..
              Dla mnie celem jest.. dać Komuś Jego marzenie, którego sam nie jest w stanie
              zrealizować.. zobaczyć Jego uśmiech.. Sprawianie frajdy sobie mi jakoś nigdy
              nie wychodzi.. jest puste..
              Wychodzę na chcącą wyglądać na "świętą i dobrą".. trudno.. taki temat, to i
              odpowiedź zgodna ze mną:(
              • maly_mozg_magdy Re: Mezczyzno ... 08.07.07, 11:54
                Ciesze sie jak moge dać trochę radości .. Komuś ale ...zastanawiam sie cżęsto
                po co to robię ...
                Mapewno po to ,żeby wywołać uśmiech ...
                ..a może też to to by mieć jakiś cel i nie być bezpłciowym indywiduum ....?

                Pozdrawiam ciepło ..
                • gipsygirl Re: Mezczyzno ... 08.07.07, 11:57
                  Ja wiem, po co.. dowiedziałam się całkiem niedawno.. żeby odwrócić uwagę od
                  własnych potrzeb..
                  Jeśli pojawia się wdzięczność.. uciekam..
                  Wiem, że to jest chore, ale.. wątpię, że kiedykolwiek uda mi się to zmienić..
                • kobieta.11 Re: Mezczyzno ... 08.07.07, 12:12
                  Marzę o pobycie w Kosmosie!!
                  Marzenia ,marzenia- wszystko ładnie,pięknie..
                  Ale po co marnować czas i siły na marzenia np o czarnym porsche skoro ledwie
                  starcza od 10tego do 10tego?

                  Magdo ,nie zastanawiaj się ...
                  Jesteś bogatą wewnętrznie osobą i napewno Twoja sama obecność bardzo
                  cieszy..:):)
                  Zyczę Ci wiele radości w każdym dniu
                  Pozdr
                  • kookardka Re: Mezczyzno ... 08.07.07, 12:26
                    czekaj czekaj, z tym porsche to różnie może być...
                    ja kiedyś miałam takie argumenty podczas rozmowy z jednym takim
                    co to wierzy, że jak będzie siedział, wizualizował sobie i myślał,
                    to samo się zrobi ... usłyszałam, że "możesz go wygrać, możesz poznać
                    faceta z takim samochodem , oo ja np chciałbym mieć taki samochód"

                    a to, że potem nie będzie Cię stać na jego utrzymanie bo chla paliwo
                    jak ciężarówka to nieważne ...
                • kk_45 Re: Mezczyzno ... 08.07.07, 12:52
                  maly_mozg_magdy napisała:

                  > Ciesze sie jak moge dać trochę radości .. Komuś ale ...zastanawiam sie
                  cżęsto
                  > po co to robię ...


                  ''Widzę'' ,że TO ..jeszcze nie minęło:((
                  Magdo- zamaluj szarość swoich wspomnień wreszcie!!

                  Bużka:)
                  ((kk_44 [skonczone] ))

                  _ _ _

                  "Kocham ludzi, bo są."

                  >

                  • gipsygirl Re: Mezczyzno ... 08.07.07, 13:38
                    [[Wszystkiego.. naj:)]]
                    • kk_45 Re: Mezczyzno ... 08.07.07, 14:17
                      'niech sie stanie'!:Dziekuje:)
                      • gipsygirl Re: Mezczyzno ... 08.07.07, 15:37
                        Normalnie, to bym Ci życzyła..
                        By każdy dzień Twojego życia był gorszy, niż następujący po nim..
                        ale..
                        już kiedyś Ktoś mi "zapamiętał" te życzenia na dłuuugo - oczywiście, źle je
                        rozumiejąc.. więc rzadko nimi ryzykuję;))
              • kookardka Re: Mezczyzno ... 08.07.07, 12:01
                to cudne jest dawać komuś radość jeśli jest to szczere i nie powoduje
                kosztów, które w pewnym sensie podważają czystośc intencji ...
                a taki koszt powstaje wtedy, gdy robimy coś wbrew sobie, z nastawieniem
                "poświęcam się" - po jakimś czasie może wyjść to bokiem ...
                nic wbrew sobie, nawet radośc dla innych ...
                • gipsygirl Re: Mezczyzno ... 08.07.07, 12:09
                  Nigdy się dla Nikogo nie "poświęcałam".. uważam, że to najohydniejsza z
                  możliwych motywacji działanie.. egoizm i roszczenia w najczystszej formie..
                  Jeśli kiedyś pojawią się we mnie takie myśli, to.. już chyba mnie całkeim życie
                  przedepnie..
                  • kookardka Re: Mezczyzno ... 08.07.07, 12:10
                    słuchaj a miałam Cię zapytać... ta sygnaturka ... zakochałaś się
                    w prezenterze pogody ? :)
                    • gipsygirl Re: Mezczyzno ... 08.07.07, 12:18
                      :)

                      to fragment wiersza, który kiedyś dostałam od Mężczyzny (w oryginale
                      było "zapomniałaś")
                      He.. tak, jak ten, który Ci kiedyś zacytowałam na Forum.. widać, głównie
                      dostaję.. wiersze od Mężczyzn:)
                      • kookardka Re: Mezczyzno ... 08.07.07, 12:20
                        jak muza ;)
                        • gipsygirl Re: Mezczyzno ... 08.07.07, 12:23
                          tiaaa.. Ja - muzą.. przeuroczy oksymoron:) To jedynie słaby wzrok.. Artystów:)

                          na razie:)
    • poprioniony Re: Mezczyzno ... 08.07.07, 11:25
      "chcialbym byc bialy, miec duzo wody i duzo dup"
      • maly_mozg_magdy Re: Mezczyzno ... 08.07.07, 11:29
        poprioniony napisała:

        > "chcialbym byc bialy, miec duzo wody i duzo dup"

        Powodzenia w ..realizacji...
        >
      • kookardka Re: Mezczyzno ... 08.07.07, 11:37
        wiesz, są takie oszołomy co za bardzo uwierzyli w moc pozytywnego myślenia
        i twierdzą, że można przestać być w ciązy od samego myślenia o tym, że
        w ciąży się nie jest ... idąc za ich tokiem rozumowania mogę Ci powiedzieć :
        myśl o tym, że jesteś biały a będziesz biały ;) a jak dobrze się spręzysz,
        to może i kolejna dupa Ci wyrośnie ;))

        • poprioniony Re: Mezczyzno ... 08.07.07, 12:11
          Po co tak? Duzo prosciej skolowac pare mundrych mundral z forum, nie sadzisz?
          • kookardka Re: Mezczyzno ... 08.07.07, 12:21
            myślisz, że prościej ? wiesz jakie to potem obciążenie umysłowe powoduje ?
            pogadaj z takim jednym co tak zrobił ...
            • poprioniony Re: Mezczyzno ... 08.07.07, 12:26
              > wiesz jakie to potem obciążenie umysłowe powoduje ?

              Wiesz co tak naprawde dzieje sie w cudzej glowie?
              No to jestes wiekszym megalomanem niz ja!
              • kookardka Re: Mezczyzno ... 08.07.07, 12:30
                nie mam pojęcia co tak naprawdę dzieje się w czyjejś głowie,
                mogę jedynie obserwować efekty, które wyłażą na zewnątrz ;)
                Ciebie lubię, to tego Ci nie życzę, no chyba, że chcesz być
                większym pojebem niż jesteś ;)))

                ( po rozowach z Tobą nie jestem już tą samą kookardką co kiedyś,
                pluję na chodnik, chodzę w glanach i walę wryj jak mi coś nie pasi )
    • kookardka Re: Mezczyzno ... 08.07.07, 11:33
      Wiesz,też ostatnio myślałam o marzeniach ... dużo czytałam o pozytywnym
      myśleniu, o pułapkach, które czychają, gdy człowiek za bardzo marzy
      i odpływa w nierealny świat mieszając go z rzeczywistością, bo zbyt wiele
      oczekuje od świata, od siebie ... trzeba uważać, y sobie nie zrobić krzywdy...

      i zauważyłam, że od zawsze miałam podział, na marzenia odloty
      i marzenia realne ( śmieszna zbitka słowna , wiem ) :

      pierwsza to marzenia, które mają mi tylko poprawiać humor, pozwalać udać
      się w inny świat, odrealniony, puszczam wtedy wodze fantazji na maxa i
      odlatuję ;)ale wiem, że to bajka i nie pojawia się myśl, że mogłoby tak
      w rzeczywistości :))

      a druga to marzenia, które są bardziej realne do spełnienia, które mają
      szanse się spełnić przy jakimś tam wkładzie pracy z mojej strony - takie
      wizualizacje tego co chciałabym mieć, ale bez chciejstwa i oczekiwań ...
      na zasadzie : dobrze będzie jak tak się stanie, a jeśli nie to trudno
      przecież się nie pochlastam z tego powodu. Teraz przykładowo marzę sobie
      o samochodzie terenowym :)))
      • gipsygirl Re: Mezczyzno ... 08.07.07, 11:54
        No właśnie o tym mówiłam wyżej:) Cele/Marzenia.. tylko ostatnio mnie chyba
        lenistwo dopada, jeśli o długość wypowiedzi idzie...
        • kookardka Re: Mezczyzno ... 08.07.07, 11:58
          a u mnie odwrotnie ;)) ale to napady takie, więc niegroźne ;)
      • maly_mozg_magdy Re: Mezczyzno ... 08.07.07, 12:00
        kookardka napisała

        >Teraz przykładowo marzę sobieo samochodzie terenowym :)))

        Życzę powodzenia w spełnieniu się.

        W XXI wieku wygrywają tylko Ci,kórzy twardo stąpają po ziemi,a nie Ci,którzy
        chodzą z głową w obłokach.

        Do widzenia

        ....
        ...skazana na przegraną...



        • kookardka Re: Mezczyzno ... 08.07.07, 12:02
          czemu skazana na przegraną ?
        • gipsygirl Re: Mezczyzno ... 08.07.07, 12:14
          To nie tak, "Madziu"..
          Wygraną jest to, co MY uważamy za wygraną.. Jeśli uważasz bycie fair i dawanie
          bez żalu, oczekiwań, pretensji.. za dobro, to.. jesteś Zwycięzcą. Jesteś
          pogodzona ze sobą. Jesteś.. Wielka..
          A to, że Inni posiadają więcej.. naprawdę Ich stan posiadania i to, czym się
          kierują, posługują, Cię pociąga?? Nie wierzę.. Tylko czasem.. dopada Cię
          rozżalenie.. poczucie niesprawiedliwości losu.. życia.. ale nie to się liczy i
          TY o tym WIESZ:)

          do.. zobaczenia..
          • sss_29 Re: Mezczyzno ... 08.07.07, 12:15
            A ja nie mam marzeń a jeśli je już znajduje to nie wykorzystuje szansy by je
            spełniać.. boje sie ich realizacji..Pozdrawiam niedzielnie
            • gipsygirl Re: Mezczyzno ... 08.07.07, 12:22
              Więc musi Cię znaleźć Ktoś, kto Cię mocno chwyci za rękę i będzie odważny za
              Ciebie.. przynajmniej.. na początku:)

              ..czego Ci życzę serdecznie.. i pozdrawiam:)
              • sss_29 Re: Mezczyzno ... 08.07.07, 12:25
                Chyba tak Gipsy :)
                Miłej niedzieli))
                • largo_m Re: Mezczyzno ... 08.07.07, 12:37
                  Dzieci ze slamsów marzą o kromce chleba a większość z Nas o podróżach w
                  kosmosie!
                  • kk_45 Re: Mezczyzno ... 08.07.07, 12:44
                    Lepiej wyciagnać dzieci ze slamsów po to aby mogły mieć normalne marzenia,
                    takie które dadzą im sens zycia kiedy bedą dorośli.

                    • kk_45 Re: Mezczyzno ... 08.07.07, 12:46
                      Kiedy mam o czym marzyć świat staje sie o wiele piekniejszy dlatego w każdej
                      wolnej chwili przenoszę się do krainy marzeń .
                      • gipsygril1 Re: Mezczyzno ... 08.07.07, 14:22
                        A mnie się marzy Hiszpania lub Holandia,popracować tam,wrócić do kraju,otworzyć
                        klinikę 2010 nad naszym morzem ,lub na Mazurach,żeglować,podróżować
                        i .....pomarzyć można:)Poz
                        • iga_251 Re: Mezczyzno ... 08.07.07, 17:59
                          gipsygril1 napisała:

                          > A mnie się marzy Hiszpania lub Holandia


                          Moim marzeniem jest zwiedzić Finlandi i Szwecję))
                      • kookardka Re: Mezczyzno ... 08.07.07, 14:27
                        jak już będę starą zasuszoną kokardką przeprowadzę się nad morze,
                        będę dziugać motyczką w ziemi i żywić się tym co wyrośnie w ogródku :))
        • wiesia821 Re: Mezczyzno ... 08.07.07, 20:36
          Madziu ..NIKT ..NIGDY ..nie jest skazany na przegraną))))))))))))))
          Snów kolorowych i ranka radosnego :)
          Dobranoc
      • ginger43 Re: Mezczyzno ... 08.07.07, 19:28
        kookardka napisała:

        > i zauważyłam, że od zawsze miałam podział, na marzenia odloty
        > i marzenia realne ( śmieszna zbitka słowna , wiem ) :
        >
        > pierwsza to marzenia, które mają mi tylko poprawiać humor, pozwalać udać
        > się w inny świat, odrealniony, puszczam wtedy wodze fantazji na maxa i
        > odlatuję ;)ale wiem, że to bajka i nie pojawia się myśl, że mogłoby tak
        > w rzeczywistości :))
        >
        Wiesz Kokoko, chyba nie jesteśmy w stanie tak do końca ocenić, które marzenia
        są realne, a które nie. Mam na myśli marzenia związane z rzeczywistością,
        pomijając taką abstrakcję, że zamieniasz się np. w smoka i temu podobne.
        Nigdy nie jesteś w stanie przewidzieć co może się wydarzyć. Ja już nie dzielę
        marzeń na realne i nierealne, bo zdarzyło mi się w życiu, że spełniło się coś
        co wg. takiej teorii nie miało najmniejszej szansy się spełnić, więc nie chcę
        pozbawiać się szans :)

        Miłego wieczoru, ja się właśnie wyspałam :)
        • kookardka Re: Mezczyzno ... 08.07.07, 23:13
          Lepiej być miło rozczarowanym i z marzeniami się nie zapędzać,
          po co chcieć i oczekiwać a potem być rozżalonym, że się nie udało ? :))

          ja w różnych trudnych sytuacjach liczę się z najgorszym, to znaczy
          biorę pod uwagę, ze może coś być nie tak jak bym chciała i owajam się
          z tym zanim się stanie - najczęściej jest zupełnie odwrotnie, ale to taka
          moja asekuracja, która daje mi spokój i nie powoduje paniki ...
    • jakub_234 Re: Mezczyzno ... 08.07.07, 15:20
      Moim marzeniem, bylo wyrosniecie na kogos kogo ludzie beda szanowac i doceniac.
      Na kogos, kto powiedza - facet ze zlotym sercem. Ale czy ja mowilem, jak bardzo
      marzenia lubia sie nie spelniac? :)
      • gipsygirl Re: Mezczyzno ... 08.07.07, 15:39
        Szacunek Ludzi nie zależy od Ciebie, tylko od.. Nich.. pamiętaj..

        "Na szacunek trzeba sobie zasłużyć", to tylko usprawiedliwienie nieszanowania
        Drugich.. szacunek, tak naprawdę, mamy w sobie.. albo nie mamy..

        Pozdrawiam:)
        • ej_ty_masz_kal_na_wardze Re: Mezczyzno ... 08.07.07, 15:54
          gipsygirl napisała:

          > Szacunek Ludzi nie zależy od Ciebie, tylko od.. Nich.. pamiętaj..
          >
          > "Na szacunek trzeba sobie zasłużyć", to tylko usprawiedliwienie nieszanowania
          > Drugich.. szacunek, tak naprawdę, mamy w sobie.. albo nie mamy..
          >
          > Pozdrawiam:)
          >


          szacunek do siebie...nie istotne, bez znaczenia...szacunek do innych przychodzi
          wraz z ich poznawaniem i jest wprost proporcjonalny do ich postępowania,
          zachowania...itd. itp...więc na szacunek trzeba sobie zasłużyć...
          • gipsygirl Re: Mezczyzno ... 08.07.07, 16:02
            Łatwo jest szanować Kogoś, kto na to "zapracował".. to żadna sztuka.. i żaden
            wysiłek.. To tak, jakby kochać za coś.. i tak, jak prawdziwa miłość nie jest za
            coś, tak i prawdziwego szacunku się nie kupuje..
            • ej_ty_masz_kal_na_wardze Re: Mezczyzno ... 08.07.07, 16:29
              gipsygirl napisała:

              > Łatwo jest szanować Kogoś, kto na to "zapracował".. to żadna sztuka.. i żaden
              > wysiłek.. To tak, jakby kochać za coś.. i tak, jak prawdziwa miłość nie jest za
              >
              > coś, tak i prawdziwego szacunku się nie kupuje..
              >

              i dla tego jeśli będziesz szanować za to jakim na początku jest...za to że jest
              w końcu sie przejedziesz... ktoś z upływem czasu będzie odkrywał swoje
              zakamuflowane...zle intencje...ty nie będzie tego zauważać, będziesz szanować za
              nic...szacunek będzie gasł, aż w końcu calkiem wygaśnie...z miłością jest tak
              samo. W końcu i tak prawda zawsze wyjdzie na jaw.
              • gipsygirl Re: Mezczyzno ... 08.07.07, 16:33
                Albo się Ludzi szanuje, albo nie.. Jeśli w Ich błędach dopatruje się
                usprawiedliwienia dla nieszanowania Ich, to.. naprawdę nie szanowało się Ich
                nigdy.
                Można Kogoś nawet wyrzucić z życia.. nie narażać się na Jego ciosy, ale..
                szacunek, jeśli prawdziwy i "z siebie", nie "dla Kogoś za coś", pozostaje.
                • ej_ty_masz_kal_na_wardze Re: Mezczyzno ... 08.07.07, 16:51
                  gipsygirl napisała:

                  > Albo się Ludzi szanuje, albo nie.. Jeśli w Ich błędach dopatruje się
                  > usprawiedliwienia dla nieszanowania Ich, to.. naprawdę nie szanowało się Ich
                  > nigdy.
                  > Można Kogoś nawet wyrzucić z życia.. nie narażać się na Jego ciosy, ale..
                  > szacunek, jeśli prawdziwy i "z siebie", nie "dla Kogoś za coś", pozostaje.


                  teoretyzujesz...dalekie to od rzeczywistości...jeśli kogoś szanujesz...nie ważne
                  za co...za nic...niech ci będzie, później okaże się pomylką...zlym
                  czlowiekie...bedzie cie ranil, krzywdził, lał...czy będziesz go wciąż
                  szanowała??????? Według mnie...musisz stracic do niego szacunek, jeśni nie? to
                  będzie jakaś paranoja, patologia.
                  • gipsygirl Re: Mezczyzno ... 08.07.07, 16:57
                    Mówię o sobie, nie.. teoretyzuję. Ty masz prawo do własnego poglądu i.. nie
                    jesteś gorszy, ani lepszy ode mnie w związku z tym. Po prostu się różnimy. Nie
                    zamierzam Cię do niczego przekonywać, ani - tym bardziej - kłócić się, czy
                    oceniać Twoje spojrzenie.. Skoro jesteś do niego przekonany i sprawdza Ci się w
                    życiu, to.. przecież jest słuszny, prawda? Mnie się nie sprawdziło i musiałam
                    znaleźć inne. Właściwe dla mnie.. nie obligując jednocześnie do tego spojrzenia
                    innych Ludzi, a jedynie je.. prezentując, skoro poruszono ten temat. Osoba go
                    poruszająca, moim zdaniem, zasługuje na szacunek, więc.. skąd jego brak? czy na
                    pewno w Nim tkwi błąd? A może żyje pośród Ludzi, którzy nie szanują dobrych
                    Ludzi? I właśnie dlatego to pod Nim napisałam.. nie sobie, a Jemu, chciałam
                    dodać uśmiechu przecież..

                    do widzenia.
        • dziadek53 Re: Mezczyzno ... 08.07.07, 16:32
          A to bardzo ciekawy poglad.
          Nigdy dotychczas sie z nim nie spotkalem , mozesz "przyblizyc"?
          Pozdrawiam.
          • ej_ty_masz_kal_na_wardze Re: Mezczyzno ... 08.07.07, 16:36
            dziadek53 napisał:

            > A to bardzo ciekawy poglad.
            > Nigdy dotychczas sie z nim nie spotkalem , mozesz "przyblizyc"?
            > Pozdrawiam.


            przyblizyć??? przez lornetke patrz buhahahaha!
          • gipsygirl Re: Mezczyzno ... 08.07.07, 16:38
            Przybliżony jest w dalszych wypowiedziach..

            pozdrawiam:)

            p.s. Widzisz.. kiedyś był dla mnie tylko teorią, uważałam, że na szacunek
            trzeba sobie..itd. Do chwili, gdy okazałam Komuś Zbiorowemu brak szacunku, bo
            wydawało mi się, że zawiódł mnie swoją postawą wobec tego, co mi "robiono"..
            TAM.. I teraz nie jest to już dla mnie tylko teoria.. bo wiem, co sama sobie
            wyrządziłam tamtymi błędami.. potraktowaniem Kogoś jak szmatę, zaszmaciłam
            siebie.. nie wiem, czy kiedykolwiek zdołam o sobie jeszcze myśleć inaczej..
            Wątpię w to szczerze.
            • dziadek53 Re: Mezczyzno ... 08.07.07, 16:52
              Jeszcze nic nie piłem , wiec cos to do mnie nie dociera.
              Jak przyjme troche "kropelek intelektu" , to przeczytam jeszcze traz i
              odpisze. "))
              • gipsygirl Re: Mezczyzno ... 08.07.07, 17:01
                :D

                Myślę, że raczej nie dotrze, bo masz inny punkt widzenia na tę kwestię:)
                • ej_ty_masz_kal_na_wardze Re: Mezczyzno ... 08.07.07, 19:50
                  mój punk widzenia...nie dotyczy konkretów...wypowiedziałem się ogólnie w temacie
                  "szacunek"...ale jeśli już...uśmiechnij się Córcia...zrzuć ciężar i śmiej się
                  tak jak ja buhahahahaha...przecież śmiech to zdrowie buhahahahaahah!
            • ej_ty_masz_kal_na_wardze Re: Mezczyzno ... 08.07.07, 17:04
              gipsygirl napisała:

              > Przybliżony jest w dalszych wypowiedziach..
              >
              > pozdrawiam:)
              >
              > p.s. Widzisz.. kiedyś był dla mnie tylko teorią, uważałam, że na szacunek
              > trzeba sobie..itd. Do chwili, gdy okazałam Komuś Zbiorowemu brak szacunku, bo
              > wydawało mi się, że zawiódł mnie swoją postawą wobec tego, co mi "robiono"..
              > TAM.. I teraz nie jest to już dla mnie tylko teoria.. bo wiem, co sama sobie
              > wyrządziłam tamtymi błędami.. potraktowaniem Kogoś jak szmatę, zaszmaciłam
              > siebie.. nie wiem, czy kiedykolwiek zdołam o sobie jeszcze myśleć inaczej..
              > Wątpię w to szczerze.
              >


              nie musisz sie dołować z bliżej nie określonych powodów...to tylko teoria...bez
              znaczenia...
              Do widzenia...
              • gipsygirl Re: Mezczyzno ... 08.07.07, 17:08
                Sumienie, to nie gra, którą można dowolnie przeprogramować.
            • dziadek53 Re: Mezczyzno ... 08.07.07, 19:09
              > p.s. Widzisz.. kiedyś był dla mnie tylko teorią, uważałam, że na szacunek
              > trzeba sobie..itd.

              Na szacunek trzeba zasłuzyc!
              Nie wiem czy sobie?
              Szacunek jest typem uczucia okazywanym nam , za całokształt naszego
              postepowania, lub za wycinek podlegajacy ocenie przez dana osobe lub
              srogowisko.

              Do chwili, gdy okazałam Komuś Zbiorowemu brak szacunku,

              Jesli okazałas brak szacunku , a Ci ludzie na niego zasługiwali to popełniłas
              bład.

              bo
              > wydawało mi się,

              Jesli tylko Ci sie wydawało i sama uwazasz , ze poełniłas bład , powinnas
              przeprosic, to powinno zamknac sprawe.

              że zawiódł mnie swoją postawą wobec tego, co mi "robiono"..

              A moze zawiodł naprawde?

              > TAM.. I teraz nie jest to już dla mnie tylko teoria.. bo wiem, co sama sobie
              > wyrządziłam tamtymi błędami..

              a moze sobie tylko wmawiasz, moze idealizujesz tamta osobe, a ujmujesz sobie?
              skad wiesz , ze twoje sady sa miarodajne?

              potraktowaniem Kogoś jak szmatę, zaszmaciłam
              > siebie.. nie wiem,

              Niemozliwe!
              pojedyncxze dzialanie nie moze ani spowodowac nabrania szacunku ani jego utraty.
              pojedyncze zachowania kierowane sa emocjami , a postepki emosjonalne nie maja
              az tak duzego znaczenia zeby decydowac o szacunku.

              czy kiedykolwiek zdołam o sobie jeszcze myśleć inaczej..

              w sprawie szacunku mniejsze znaczenie ma to co Ty uwazasz!
              Jest takie cos jak szacnek dla siebie samego , jednak decydujace znaczenie ma
              tu zdanie innych.

              > Wątpię w to szczerze.

              Zanim zwatpisz w szacunek do siebie najpierw przeprowadz, w myslach , dowod na
              to , ze osoba odmawiajaca Ci szacunku ma prawo wypowiadac sie w tej materii i w
              taki sposob.
              byc moze zachowalas sie niwłasciwie, nie wiem , ale moze byc tak , ze osoba ta
              nie ocenia Cie sprawiedliwie . Moze odmowa okazania szacunku jest nieadekwatna
              do wykroczenia?
              Moze ta osoba nie ma kwalifikacji do ocenianoa Ciebie.
              Ja widziałem te nagonke.Miałas prawo byc wyprowadzona z rownowagi i
              niesprawiedliwa.
              Nigdy bym sie nie podjał oceniania Ciebie , czy kogokolwiek innego , bedacego w
              takim stanie emocjonalnym.A juz na pewno nie miałoby to zadnego wpływu na moj
              szacunek dla osoby bedacej w takim stresie.
              Ciagniesz ten temat ktorys raz z rzedu.
              Uwazam , ze powinnas podniesc głowe wyzej.
              Przyznałas sie do winy , przeprosiłas .
              Nic wiecej nie mozesz zrobic.
              Nie widze powodu do odmawiania Ci szacunku na podstawie tego co od dłuzszego
              czasu piszesz.
              Pozdrawiam.
              >
              • gipsygirl Re: Mezczyzno ... 08.07.07, 20:18
                Szacunek jest typem uczucia okazywanym nam , za całokształt naszego
                > postepowania, lub za wycinek podlegajacy ocenie przez dana osobe lub
                > srogowisko.

                Żadnego uczucia nie okazuje się ZA COŚ.. zwłaszcza.. pozytywnego..
                Poza tym, szacunek nawet słownikowo, nie jest uczuciem:)

                > A moze zawiodł naprawde?

                A widzisz.. Nieważne, czy zawiódł. Skoro moja reakcja była właśnie taka,
                świadczyła o mnie. O tym, że wcześniej... szanowałam ZA COŚ. Kiedy doznałam
                zawodu - zapomniałam o szacunku. Czyli.. BYŁABYM FAŁSZYWA, gdybym uważała, że
                to błąd Ich, nie mój - szukała w tym usprawiedliwienia dla potraktowania Kogoś
                bez szacunku..

                > a moze sobie tylko wmawiasz, moze idealizujesz tamta osobe, a ujmujesz sobie?
                > skad wiesz , ze twoje sady sa miarodajne?

                Nikogo nie idealizuję.. błąd był mój.
                Jeśli sądzę.. to tylko siebie. Każdy inny osąd jest skutkiem pychy, z którą..
                usiłuję walczyć:(

                > Niemozliwe!
                > pojedyncxze dzialanie nie moze ani spowodowac nabrania szacunku ani jego
                utraty
                > .
                > pojedyncze zachowania kierowane sa emocjami , a postepki emosjonalne nie maja
                > az tak duzego znaczenia zeby decydowac o szacunku.


                Może.. o szacunku DO SIEBIE..

                > Uwazam , ze powinnas podniesc głowe wyzej.
                > Przyznałas sie do winy , przeprosiłas .
                > Nic wiecej nie mozesz zrobic.
                > Nie widze powodu do odmawiania Ci szacunku na podstawie tego co od dłuzszego
                > czasu piszesz.


                Mylisz się.. bardzo..

                A piszę, bo.. nie daję sobie z tym rady.. nie potrafię..
                Umiem poradzić Innym, wesprzeć Ich, zbudować Ich siłę i wartość.. ale nie
                swoją.. nie sobie.. nie po czymś takim..

                I nie po tym, co tu zrobiono po raz kolejny, by mnie wdeptać mocniej w ziemię..
                Wyciągnięto z Zamkniętego Forum, z rozmowy z Przyjacielem, do której mam!!
                prawo, prywatny list i opublikowano na publicznych oczach.. I.. gdybyś nie
                zauważył, TAM.. Wszyscy uważają, że zrobiłam to JA..

                Ja już nie mam na to siłyy.. po prostu.. nie mam:(((((( Własciwie o niczym
                innym nie myślę:( ranię Bliskich, bo.. to jedyny temat moich rozmów, moich
                myśli.. Potrzebuję pomocy, której NIKT nie jest mi w stanie udzielić..bo
                pierwszy błąd był mój:((

                Mam dość:(
                • dziadek53 Re: Mezczyzno ... 08.07.07, 20:48
                  ten list widziałem, nie czytalem.
                  Nie wiem czy dlatego , ze nie czytam cudzych listow, moze dlatego , ze mi sie
                  nie chciało.
                  To , ze pierwszy blad byl twoj niczego jeszcze nie determinuje.
                  trzeba by "zwrzyc" czy reakcja tego kogos była adekwatna do Twojego
                  wykroczenia, czy ten ktos wziął wszystkie aspekty sprawy pod uwage.
                  Moze sie przeciez okazac , ze ten ktos naduzył swojego prawa do wyrazania
                  swojej opinii o Tobie, lub zachowujac milczenie sugeruje wieksze znaczenie
                  Twojego uczynku nizby nalezało.
                  to tak jak z przekroczeniem prawa do obrony własnej.
                  Niep podoba mi sie to co piszesz.
                  Tu sie dzieja rozne swinstwa na tym [i innych]forum , nie znam tych
                  wszystkich , "podskornych " znaczen.
                  Ale nie wydaje mi sie zeby mozna bylo odmawiac czlowiekowi szacunku z powodu
                  jednego błedu,[ skoro nikogo nie zabil].
                  Znikam z tego tematu, bo cos mi tu nieładnie pachnie.
                  • gipsygirl Re: Mezczyzno ... 08.07.07, 20:57
                    Ten Ktoś nie wyraził o mnie żadnej opinii. Zrobił to, co należy - szanując
                    siebie. Zamilknął. Pewnie w większości - zapomniał. To ja mam problem, nie..
                    Oni. I to ja nie potrafię zapomnieć:( A Oni.. nie dziwię się, że nie chcą mnie
                    znać i że nie uwierzyliby w nic, co powiem.. Nawet w to pewnie nie wierzą,
                    jeśli niechcący przeczytali.. Kłamcom i agresorom się nie wierzy..

                    Do widzenia.
                    • pawel19802 Re: Mezczyzno ... 08.07.07, 21:05
                      Jak długo jeszcze ??
                      Pytam Was?? zamierzacie ciągnąć ''ten '' temat??M-c ,dwa a może dłużej??
                      Teraz proszę ..SKONCZCIE .
                      • dziadek53 Re: Mezczyzno ... 08.07.07, 21:07
                        Przeszkadzamy Ci?
                        masz kosz.
                        • gipsygirl Re: Mezczyzno ... 08.07.07, 21:13
                          Piotrze.. On ma rację.. to tylko fakt, że nie wytrzymuję.. ale tego tu nie
                          powinno być.. jeśli znów zacznę - zwróć mi uwagę, jak ja dziś Tobie, proszę..

                          dobranoc:*
                          • dziadek53 Re: Mezczyzno ... 08.07.07, 21:18
                            Dobranoc.
                            • pawel19802 Re: Mezczyzno ... 08.07.07, 21:55
                              dziadku .Powstrzymaj swoje emocje .Nie ma z mojej strony zadnej prywaty
                              Prosilem Was tylko o to zebyscie skonczyli ''temat'' osoby ktora tu nie pisze a
                              stała się - jak pisala ''na chwilke'' - posmiewiskiem dla osób trzecich .

                              Nikt z Nas nic wiecej nie napisze
                              Dobranoc


                              • lew-salonowy Re: Mezczyzno ... 08.07.07, 22:17
                                Wiesz co Pawle, nie zauważyłeś, że Gipsy stała się ostatnimi czasy obiektem
                                ohydnych ataków i pomówień?
                                Sprawa trafiła do administracji forum GW. Tylko dlatego ostatnio jest tu spokój.
                                Nie podoba mi się Twoje zachowanie. Sam mówisz, ze nie jesteś stąd, to po co tu
                                przychodzisz? Poczytać sobie? Mam nadzieję, że nie czerpiesz satysfakcji, ze
                                nad Kasia ktoś się pastwi. Bardzo nie chciałbym tak myśleć.
                                • nieznajomyy28 Re: Mezczyzno ... 08.07.07, 22:31
                                  To miał być watek o marzeniach , chyba tak??
                                  Z calym szacunkiem dla Gipsy :)
                                  Nie widze zeby Pawel19802 cokolwiek napisal zlego poza tym ,ze poprosil o
                                  zakonczennie tych prywatnych wypowiedzi
                                  Od jakiegos czasu natomiast zauwazylem ,ze Gipsy w swoich watkach porusza
                                  osobisty temat..
                                  To spotkalo sie niejednokrotnie z niemilymi watkami pod adresem jakiegos faceta
                                  jak rowniez pod adresem Gipsy ale sama sprowokowala niestety..
                                  Zadziwia mnie tylko ,ze TEN FACET wogole nigdy nie napisal slowa ,zadnego
                                  prywatnego komentarza z Jego strony nie widzialem
                                  Tu szacunek dla Niego .Nie bawi się widać w forumowe prywatne pogawedki na tym
                                  ''poziomie''
                                  Tym samym rozumiem oburzenie osob( Pawel i na_chwike) , ze maja tego dosc bo
                                  chyba forumowicze rownież
                                  Bo to sa wlasnie kolejne watki dlaa tych ktorzy karmią się takimi 'pozywkami'

                                  Pozdrawiam Spokojnej nocy ,mimo wszystko :)
                                  • funny_game Re: Mezczyzno ... 08.07.07, 22:44
                                    Nieznajomy, w tym wątku aż się roi od prywatnych, osobistych wypowiedzi. Dziadek
                                    zwrócił na to uwagę, ja też to widzę. I nie są to wypowiedzi jednej tylko osoby.
                                    Jak już rugać, to równo tych, co robią to samo, a nie jednego kozła ofiarnego,
                                    ok? :)
                                    Podać konkretne linki?
                                  • lew-salonowy Re: Mezczyzno ... 08.07.07, 22:46
                                    "Prosilem Was tylko o to zebyscie skonczyli ''temat'' osoby ktora tu nie pisze a
                                    stała się - jak pisala ''na chwilke'' - posmiewiskiem dla osób trzecich .

                                    Nikt z Nas nic wiecej nie napisze"

                                    Nikt z WAS tu nie napisze? To dobrze. Macie swoje forum, więc nie przychodźcie
                                    tutaj. Dziwi mnie, że od czasu do czasu pojawiają się tu osoby takie jak Ty lub
                                    Paweł, które piszą tylko o jednym, przy czym pouczacie, że nie pisze się wątków
                                    osobistych. Zgoda, nie pisze, ale czasami kogoś ponosi i pisze.
                                    Dajcie Kaśce spokój! Nie dość,że ktoś regularnie podszywa się pod nią, mnożą się
                                    tu dziwne nicki, typu Gipsygirl, cygankaGipsy, zielonooka_bez_ryja i inne, a
                                    nawet ostatnio pojawił się Tata Kasi, niejaki Don Wasyl, ktoś robi dziwne akcje
                                    i z zamkniętego forum wycina jej posty, to jeszcze jacyś ONI, wielcy
                                    moralizatorzy STAMTAD pojawiają się tu niczym Tajemniczy Don Pedros i moralizują.
                                    Zamknijmy sprawę ostatecznie. Dobranoc.
                                    • lew-salonowy Re: Mezczyzno ... 08.07.07, 22:47
                                      Gipsygirl1*
                                    • pawel19802 Re: Mezczyzno ... 08.07.07, 22:49
                                      Lwie Nie mam swojego forum ,zapamietaj to raz na zawsze .Forum jest publiczne
                                      ,dla kazdego .
                                      Wiecej nie wtracaj sie bo sprawa Ciebie nie dotyczy
                                • pawel19802 Re: Mezczyzno ... 08.07.07, 22:46
                                  Nie widziales mnie tu Lwie??
                                  Dlaczego wtracawsz sie w cos co Ciebie nie dotyczy//?
                                  Wlasciwie nie powinno mnie to dziwić .
                                  Wroć do mojego pierwszego watku i zobacz co napisalem
                                  Nikomu nie ublizam nie obrzycam epitetami .
                                  Tylko proszę Gipsy .Ona wie o co prosze.

                                  Nie wtracaj sie wiecej .Pilnuj swoich ''spraw '' Lwie .





                                  • lew-salonowy Re: Mezczyzno ... 08.07.07, 22:53
                                    To też moja sprawa, Pawle. Ja tez jestem w to wplątany.
                                    Czy ja Cię posądzam o wulgaryzmy? Gdzie to czytasz?
                                    Ja również nie chcę prywaty na forum. Jeśli chcesz porozmawiać,to skontaktuj się
                                    ze mną na priva.
                                    Informacje jakie mam o jednym Panu ze Szczecina mocno intrygują.
                                    • lew-salonowy Re: Mezczyzno ... 08.07.07, 23:05
                                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=150&w=65556295&a=65584644
                                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=150&w=63683880&a=63683880
                                      Dlaczego nie opieprzyliście swojego przyjaciela, że pisał tam o Kaśce? To taka
                                      sama prywata - bez personaliów, ale wiadomo było, że to Niej. Tak samo, jak Wy
                                      wiecie, że to o Was. Czy stosujecie moralność Kalego? "Co to jest grzech? Jak
                                      ktoś Kalemu ukraść krowy. A co to jest dobry uczynek? Jak Kali ukraść komuś krowy".
                                      • pawel19802 Re: Mezczyzno ... 08.07.07, 23:10
                                        Posluchaj czlowieku!!Ciebie nie interesuje rozmowa poza forum .Ty potrzebujesz
                                        publiki .Prosiles ,napisalem .Teraz wiem ,ze lubicie roznosic swoje sprawy na
                                        forum
                                        czesc
                                        Zegnam
                                        • lew-salonowy Re: Mezczyzno ... 08.07.07, 23:15
                                          Właśnie zauważyłem mail od Ciebie. Już odpisuje.
                                          Pomyliłem linka, oto właściwy:

                                          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=150&w=62262012&a=62294386
                                  • dziadek53 Re: Mezczyzno ... 09.07.07, 06:46
                                    Miales juz tu nie pisac.
                                    A czy to co piszesz to nie jest prywata?
                                    Daj spokoji nie pouczaj innych.
                              • dziadek53 Re: Mezczyzno ... 09.07.07, 06:41
                                To wolny kraj.
                                Kazdy moze robic co uwaza za stosowne.
                                Nie mam zadnych emocji w taj sprawie.
                                Nie wiem o co Ci chodzi i , prwde mowiac nie interesuje mnie to zupełnie.
                                A prywatnie tez zwracasz sie do nachwilke1.
                                Przeczytaj od gory.
                      • gipsygirl Re: Mezczyzno ... 08.07.07, 21:08
                        Przykro mi, ale nie mam się Komu wyżalić, a.. zwyczajnie nie wytrzymuję:( Tu
                        jest mnóstwo wątków, w których Ludzie wylewają swój żal.. One Ci nie
                        przeszkadzają?? Dlaczego ja Ci przeszkadzam?? Ja.. przepraszam:(( do widzenia
                        Wszystkim na dziś:((
                  • gipsygirl p.s. 08.07.07, 21:02
                    ..ja nigdzie nie napisałam i nie uważam, że Ktoś przestał mnie szanować.. poza
                    mną. Nie komentuj w sposób to sugerujący. Po prostu dla Nich nie istnieję, to
                    wszystko. Mają do tego prawo przecież. Gdyby byłi mściwi, choćby przeciętnie..
                    nie miałabym wstępu nigdzie od dawna - mieliby możliwość skutecznie zniechęcić
                    do mnie Wszystkich. Tyle.
          • kobieta.11 Re: Mezczyzno ... 08.07.07, 18:37
            Każdy z moich koleżków wie co to szacunek
            Bo to każdego człowieka wizerunek
            Być w porządku z chłopakami to jedyny warunek
            Bo nie chodzi tutaj tylko o rymowanie
            Chodzi o to byś miał godność i ogólne poważanie

            [Molesta.Szacunek]
    • andreas3233 Re: Mezczyzno ... 08.07.07, 16:32
      A oto co Edgar A. Poe powiedzial o marzeniach, / cytat/:
      'All that we see or seem
      Is but a dream within a dream.'
      Prawda, ze ciekawe...
      • na_chwilke1 Re: Mezczyzno ... 08.07.07, 16:38
        W wieku 6 lat uparcie twierdziłam że będę zakonnicą:) Chciałam też być
        agentką:) czasami wyobrażałam sobie, ze w jakiś sposób werbuja mnie do super
        tajnych słub specjalnych, gdzie przechodze makabryczne szkolenie we wszystkich
        dziedzinach życia - taka super tajna agentka:)
        W marzenich miałam dużo swoich małych światów - niektóre mam do dziś:):)

        Pozdrawiam Cię Magdo bardzo cieplutko.Do miłego!<buziak>
        @
        ____________

        " błagam nie zapadaj się tam gdzie Cie akurat ta chwila pociąga za sobą...
        postaraj się odwrócić i chwycić może chociaż moją wyciągniętą dłoń..."
        • iga_251 Re: Mezczyzno ... 08.07.07, 17:56
          moim marzeniem jest pracowac w polsce za rozsadne pieniadze.
      • na_chwilke1 Re: Mezczyzno ... 08.07.07, 18:18
        "Dream on
        Though it's hard to tell
        Though you're fooling yourself
        Dream on...dream on.."(Nazareth)

        :):)
        • tengoku77 Utworkiem na utworek ;) 08.07.07, 21:07
          'So dream when the day is through
          Dream, and they might come true
          Things never are as bad as they seem
          So dream, dream, dream' (stary dobry Sinatra)
          • andreas3233 Re: Utworkiem na utworek ;) 08.07.07, 23:48
            tengoku77 napisała:

            > 'So dream when the day is through
            > Dream, and they might come true
            > Things never are as bad as they seem
            > So dream, dream, dream' (stary dobry Sinatra)

            Marzenia i rzeczywistosc; a jednak marzenia! :)))
        • andreas3233 Re: Mezczyzno ... 08.07.07, 23:46
          na_chwilke1 napisała:

          > "Dream on
          > Though it's hard to tell
          > Though you're fooling yourself
          > Dream on...dream on.."(Nazareth)
          >
          > :):)
          Tak: marzyc, marzyc - oszukujac sie - a jednak marzyc!
          Nazareth!! :))
      • tengoku77 Re: Mezczyzno ... 08.07.07, 18:53
        Ciekawa myśl.. wiersz..
        A taką znasz? 'Those who dream by day are cognizant of many things which escape
        those who dream only by night.' Też ciekawe..

        _____
        'I can never decide whether my dreams are the result of my thoughts, or my
        thoughts the result of my dreams.' D.H. Lawrence
        • na_chwilke1 Re: Mezczyzno ... 08.07.07, 19:12
          Nie znam tengoku a wyżej to fragment utworu zespołu Nazareth.Pozdrawiam:)
          • tengoku77 Ale to było do Andreasa :)) 08.07.07, 19:23
            hihih :):))))
            • na_chwilke1 Re: Ale to było do Andreasa :)) 08.07.07, 19:42
              Sorrry..
              • tengoku77 Re: Ale to było do Andreasa :)) 08.07.07, 19:48
                :))) ale ja się nie gniewam ani nic :D
              • grzech_o_1 Re: Ale to było do Andreasa :)) 08.07.07, 20:05
                :))))))))))
                Witam Cię.
        • andreas3233 Re: Mezczyzno ... 08.07.07, 23:41
          tengoku77 napisała:

          > Ciekawa myśl.. wiersz..
          > A taką znasz? 'Those who dream by day are cognizant of many things which
          escape those who dream only by night.' Też ciekawe..
          Marzyc / snic / w dzien i byc bardziej swiadomym wielu zdarzen, niz
          sniac /marzac/ tylko w nocy: bardzo ciekawe stwierdzenie, lecz zgadzam sie., ze
          tak jest.
          >
          > _____
          > 'I can never decide whether my dreams are the result of my thoughts, or my
          > thoughts the result of my dreams.' D.H. Lawrence
          Bardzo madre stwierdzenie; Lawrence to Lawrence.
          Ja tez nie moge sie nigdy zdecydowac.
    • grzech_o_1 Re: Mezczyzno ... 08.07.07, 19:57
      Madzia.
      Jako dziecko i kilkunastoletni chłopak, nigdy nie miałem roweru. Rodzicow nie
      było na to stać. Jedyna rzecz jaką dostałem na Mikołaja, jak mialem chyba 6
      lat, to łyżwy przypinane do butów. Kosztowały o ile dobrze pamiętam -
      siedemnaście, czy dwadzieścia złotych.
      A marzenia trzeba mieć, bo to one w dużej mierze są siłą napędową w realizacji
      celu. A zamierzonego celu nie osiąga się nigdy w pełni. Tylko spelnia sie
      większe lub mniejsze przybliżenie.
      Pozdrowionka Madzia.:)))))))

      Co tam w gnieździe? Dzieje się coś?
      • wiesia821 Re: Mezczyzno ... 08.07.07, 20:34
        Grzech, rower nie jest ważny ,ważne to ,że miałeś Rodziców...(...)
        Pozdr .Miłego nadchodzącego tygodnia :)
        • grzech_o_1 Re: Mezczyzno ... 08.07.07, 21:52
          Dziękuję. Nawzajem. Podobno ma być wreszie ładnie i wichury ustaną.:))))))

          Nigdy sobie nie krzywdowałem, że nie mam roweru.
      • maly_mozg_magdy Re: Mezczyzno ... 09.07.07, 14:08
        grzech_o_1 napisał:

        > Madzia.
        > Jako dziecko i kilkunastoletni chłopak, nigdy nie miałem roweru. Rodzicow nie
        > było na to stać.

        Mam juz rower ...bardzo lubię wycieczki rowerowe .

        Marzenia są czymś bardzo pięknym,dzięki nim rozwija się nasza wyobraźnia..
        Miałam wiele,bardzo wiele marzeń, które się nie spełniły....uznałam,ze nie będę
        już chyba nigdy więcej marzyć...("

        Pozdrawiam
        • maly_mozg_magdy Re: Mezczyzno ... 09.07.07, 14:09
          Zasmuciliście mnie;(.( niektórzy z Was) Miałam nadzieję ,że przeczytam o waszych
          marzeniach ......
          Dziękuję
          Pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka