lala805
05.09.07, 10:06
Drodzy panowie i panie, jak to jest z tym seksem z eks. W moim
przypadku sprawa wygłada tak ze, zerwałam z nim poniewaz nie
odpowiadał mi luźny związek, choc sama napoczątku postawiłam takie
ultimatum ze nie bede sie angażować (nie byłam gotowa, po
przejsciach). On starał sie jak nikt, poprostu bajka.Ale po czasie
jak juz zaczynałam zadawac pytania o nas, jak ma wygładać nasz
związek, to on zaczął sie ode mnie odsuwać, mniej sie starac,tylko
potrzebna byłam mu do łózka, przynajmniej ja to tak odczuwałam.Az w
końcu przestawał sie do mnie oddzywać tak po prostu, gdy pytałam co
sie dzieje, czy sie mu znudziło, on jakies tam wymówki ze nie miał
czasu...i zerwałam z nim, nawet z ta mysla ze wole ja to pierwsza
zrobic, czujac ze on dazy do tego ale nie potrafi jasno postawic
sprawy.
Teskniłam za nim, az w koncu doprowadziłam do spotkania,raczej do
spotkania w łózku bez zadnych pytań, bez zadnych zali, z nadzieja ze
jemu tez mnie brakowało, ale nic z tego, seks i po sprawie....:(
Czy on naprawde jest taki bezuczuciowy, a taki był kochany
wczesniej, czy to moze on bał sie zaangazować, czy jak to jest,co wy
o tym myslicie?........