Dodaj do ulubionych

SEKS Z BYŁYM

05.09.07, 10:06
Drodzy panowie i panie, jak to jest z tym seksem z eks. W moim
przypadku sprawa wygłada tak ze, zerwałam z nim poniewaz nie
odpowiadał mi luźny związek, choc sama napoczątku postawiłam takie
ultimatum ze nie bede sie angażować (nie byłam gotowa, po
przejsciach). On starał sie jak nikt, poprostu bajka.Ale po czasie
jak juz zaczynałam zadawac pytania o nas, jak ma wygładać nasz
związek, to on zaczął sie ode mnie odsuwać, mniej sie starac,tylko
potrzebna byłam mu do łózka, przynajmniej ja to tak odczuwałam.Az w
końcu przestawał sie do mnie oddzywać tak po prostu, gdy pytałam co
sie dzieje, czy sie mu znudziło, on jakies tam wymówki ze nie miał
czasu...i zerwałam z nim, nawet z ta mysla ze wole ja to pierwsza
zrobic, czujac ze on dazy do tego ale nie potrafi jasno postawic
sprawy.
Teskniłam za nim, az w koncu doprowadziłam do spotkania,raczej do
spotkania w łózku bez zadnych pytań, bez zadnych zali, z nadzieja ze
jemu tez mnie brakowało, ale nic z tego, seks i po sprawie....:(
Czy on naprawde jest taki bezuczuciowy, a taki był kochany
wczesniej, czy to moze on bał sie zaangazować, czy jak to jest,co wy
o tym myslicie?........
Obserwuj wątek
    • forumowicz_pospolity Re: SEKS Z BYŁYM 05.09.07, 10:09
      zdobywał a jak zdobył to spoczał na laurach
      widocznie nie nadajecie na falach które pozwalałyby wam
      na coś innego niz sekszenie się

      hehe, fajny czasownik;)
      • funny_game Re: SEKS Z BYŁYM 05.09.07, 10:13
        Czasem, kiedy komunikacja w związku zawodzi, seks ją zastępuje. To znaczy ma
        zastępować, ale zazwyczaj robi to nieudolnie. Więc "sowy nie są tym, czym się
        wydają" :)
    • floo77 dobry seks nie jest zły - ponoć. 05.09.07, 10:12
      a bramki są dwie a piłka jedna :-]] kocham mądrości ludowe.

      A czego Ty oczekujesz? Bo to co teraz robisz na pewno mu odpowiada i
      po co ma się angażować głebiej?
      • lala805 Re: dobry seks nie jest zły - ponoć. 05.09.07, 10:25
        Czego ja oczekuje??? przynajmniej po tym spotkaniu miałam nadzieje
        ze, powie mi ze tesknił za mna , ze bedzie chciał zebysmy byli znowu
        razem, ale juz na normalnych zasadach, ze zrozumiał ze taki układ
        nie powinien wogóle miec miejsca, cały czas sie o mnie starał,
        myślałam ze sie zaangazował,i kiedy mu dałam do zrozumienia ze ja
        równiez chce spróbować bańka prysnęła.
        • ona_28_i_pol Re: dobry seks nie jest zły - ponoć. 05.09.07, 10:28
          zrozumiał ze taki układ
          > nie powinien wogóle miec miejsca


          ????????

          To po kiego chciałaś takiego układu???? Nie no sorry, ale... chyba
          się muszę napić, może zrozumiem:)

          Może to nie jest takie oczywiste, jakby się wydawało (chociaż myślę,
          że jednak jest???), ale "normalny" związek przeważnie nie zaczyna
          się od "ale pamiętaj, ja chcę tylko luźnej relacji i seksu":)
          • lala805 Re: dobry seks nie jest zły - ponoć. 05.09.07, 10:37
            sparzyłam sie wczesniej, i nie chciałam sie znowu przejechac, a ze
            było bardzo miło to sie z nim spotykalam
            • ona_28_i_pol Re: dobry seks nie jest zły - ponoć. 05.09.07, 10:41
              OK, tylko teraz nie za bardzo masz prawa do pretensji, że On to
              sobie ustawił, jako :luźna relacja i nic więcej"... rzadko kiedy to
              się zmienia, bo Mężczyźni działają zadaniowo i precyzyjnie. Nie
              zmienia Im się co chwila. A jeśli Ktoś to co chwila próbuje
              zmieniać, to reagują albo zamknięciem się w sobie, albo agresją.
    • ona_28_i_pol Nie. On jest po prostu zdezorientowany. 05.09.07, 10:14
      Czego Ty właściwie oczekiwałaś?? Najpierw oświadczyłaś Facetowi, że
      nie chcesz zobowiązań, a luzu. Potem dałaś do zrozumienia, a w końcu
      i powiedziałaś, że jednak chcesz tradycyjnego związku. Kiedy się
      okazało, że Koleś zmian nie chce (nie musi, umawialiście się na
      luźną relację), toś strzeliła focha i zerwała. Teraz znowu
      zaciągnęłaś Go do łóżka, nawet bez luźnego związku, sam seks...
      Wybacz, ale każdy by zgłupiał:) Kobieta zmienną może i jest (cykl
      miesięczny), ale wszystko ma swoje granice:)
      • lala805 Re: Nie. On jest po prostu zdezorientowany. 05.09.07, 10:33
        To raczej ja byłam i jestem zdezorintowana. kiedy chcialam spróbowac
        zaangazować sie mimo ze bardzo sie bałam bo sie wczesniej sparzyłam,
        to on wtedy zaczął sie ode mnie odsuwać, to zrozumiałam ze jemu było
        dobrze bez zobowiazań, kiedy mu powiedziałam ze mi to nie odpowiada,
        ze nie ma sensu sie dalej spotykać, to on nic sobie z tego nie
        zrobił, tylko powiedział ze to jest moja decyzja, i tyle.Odpuscił
        sobie.Potem było to seks-spotkanie. Było cudownie ale co z tego,
        miałam tylko kaca moralnego. A on nic, zupełnie nic, ani słowa...
        • ona_28_i_pol Re: Nie. On jest po prostu zdezorientowany. 05.09.07, 10:42
          Czyli ON trzyma się początkowych ustaleń. To TY się motasz...
          • lala805 Re: Nie. On jest po prostu zdezorientowany. 05.09.07, 11:18
            tak motam sie bardzo. Obiektywnie na to patrzac to ani ja ani on mi
            nic nie obiecywał, to nie powinnam miec zadnych zali,ale boli mnie
            to, bo wychodzi na to ze on tylko starał sie i był dla mnie cudowny
            aby było miło w łózku, i nic poza tym,ze sie mna bawił
            • ona_28_i_pol Re: Nie. On jest po prostu zdezorientowany. 05.09.07, 11:27
              Wiesz... ja się też staram i się o mnie starają.. moi Przyjaciele:)
              To nie znaczy, że chemy ze sobą być:) To umila atmosferę i daje do
              zrozumienia, ze Ktoś jest nam bliski i dobrze się z Nim czujemy - co
              nie równa się temu, że chcemy z Nim budować Związek K/M przecież,
              prawda? On chciał, żeby było miło. Ty to odebrałaś jednoznacznie,
              jako starania o "coś więcej". Kiedy załapał, że tak to odebrałaś,
              wycofał się na tyle, by stworzyć dystans dający Ci coś do
              zrozumienia, bez potrzeby upokorzeń rozmową "nie, sorry, ale ja nie
              chcę, byś była moją Kobietą, mamy fajny seks i znajomość...". I,
              podejrzewam, to.. wszystko...
              • lala805 Re: Nie. On jest po prostu zdezorientowany. 05.09.07, 11:51
                Nie no oczywiscie rozumie.Moze faktycznie odebrałam to
                jednoznacznie, moze dlatego ze nikt wczesniej mnie tak nie
                traktował, nikt mi tak nie dogadzał, czułam sie naprawde wyjatkowo.
                Ciekawa jestem tylko czy tak samo by sie zachowywał, gdybym nie
                postawiła tak sprawy od samego poczatku.
                • ona_28_i_pol Re: Nie. On jest po prostu zdezorientowany. 05.09.07, 11:54
                  No tego się już niestety nie dowiesz...

                  Przy okazji, skoro za Nim tęskniłaś, to po kiego znów sprowadziłaś
                  spotkanie do łóżka?? To wygląda tak (dla Niego), jakbyś jedno
                  deklarowała, a drugie robiła...
                  • lala805 Re: Nie. On jest po prostu zdezorientowany. 05.09.07, 12:04
                    tak wiem,do tego nie powinno dojsc,ale nas poniosło, i nie
                    potrafiłam nad tym zapanować. Sama mu to powiedziałam ze jedno
                    mówiłam , a swoje zrobiłam.Brakowało mi go i stało sie.
                    Mimo ze było cudownie to pózniej czułam sie parszywie, bo
                    potwierdziło sie to ze byłam dla niego tylko zabawka.Gorzkie
                    rozczarowanie, a miałam cichą nadzieje, ze tak nie jest.........
                    • ona_28_i_pol Re: Nie. On jest po prostu zdezorientowany. 05.09.07, 12:09
                      Nie byłaś zabawką, to nie tak. Po prostu co.ś ustaliliście na
                      początku i On się tego tr4zyma. Zaakceptował, przyjął do wiadomości
                      i nie oczekuje od tego nic więcej. Tak, jak Matka nie staje się
                      Ciotką, tak Kochanka - Partnerką życiową. A przynajmniej, njiezwykle
                      rzadko, w sytuacji, gdy On wchodzi w realację taką, kochając po
                      kryjomu, by tylko być blisko Kobiety, którą kocha..

                      Niestety, mam uroczego "wielbiciela" na linii FM, jak widać, więc
                      raczej nie porozmawiamy dłużej na spokojnie, a prowokować Go moją
                      obecnością do pisania obrzydliwych tekstów, nie chcę..

                      Uśmiechnij się do tego, co było piękne, zamiast smucić nad tym,
                      czego nie możesz mieć.. tak jest lepiej, wierz mi:) pa:)
                      • lala805 Re: Nie. On jest po prostu zdezorientowany. 05.09.07, 12:13
                        dzieki za wszystko, baw sie dobrze z uroczym wielbicielem;)))))
        • robaczek-parszywek Re: Nie. On jest po prostu zdezorientowany. 05.09.07, 16:03
          a dlaczego ten facet ma być na każde twoje kiwnięcie?
          gloria chce luzu to facet ma chcieć luzu. Gloria zmienila zdanie to facet ma sie
          jej podporzadkowac.

          >...kiedy mu powiedziałam ze mi to nie odpowiada,
          >ze nie ma sensu sie dalej spotykać, to on nic sobie z tego nie
          > zrobił, tylko powiedział ze to jest moja decyzja, i tyle

          Dlaczego facet mialby sobie cos z tego robić. Podjełas decyzje, przestal ci
          odpowiadać dotychczasowy układ - to nie musicie tego ciagnać dalej on to przyjąl
          do wiadomości i tyle. Wiecej nie ma juz o czym gadać.
    • tygrysio_misio Re: SEKS Z BYŁYM 05.09.07, 12:28
      lala

      zamiast zachowywac sie jak rozwydzona nastolatka pomysl logicznie

      to,ze ktos nic nie czuje do Ciebie nie oznacza,ze jest bezuczuciowy

      zaczeliscie zwiazkiem bez zaangazowania a teraz masz zal,ze on nie
      chce sie angazowac?

      • lala805 Re: SEKS Z BYŁYM 05.09.07, 12:43
        moze zachowuje sie jak rozwydzona nastolatka, mam zal własnie ze
        rozkochał mnie w sobie,naskakiwał mi z kazdej strony, a jak tylko ja
        zaczynałam zmnieniac zdanie co do luznego związku,zaczynałam czuc
        sie bezpiecznie ze napewno mnie nie skrzywdzi poprostu zaczał mnie
        olewac.
        • lala805 Re: SEKS Z BYŁYM 05.09.07, 12:46
          teraz to zastanawiam sie czy przypadkiem on sie nie boi
          zaangazowania?
          • tygrysio_misio Re: SEKS Z BYŁYM 05.09.07, 13:12
            nie myls nad tym co on mysli i czego sie boi...bo on sam to wie
            najlepiej

            moze nie jest czas na niego...a moze on nie chce Ciebie...moze nie
            ma czasu....a mozejest 1000 innych powodow...

            zastanawiajac sie czy on sie boi tylko sama sie nakrecasz do
            tego,zeby wciaz miec nadzieje...znow zaciagniesz go do lozka i znow
            poczujesz sie wykorzystana

            i na co to?
          • smok_sielski [...] 05.09.07, 13:14
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • tygrysio_misio Re: SEKS Z BYŁYM 05.09.07, 13:16

              od czasu "blabla i inteligentnych" ??? :d
            • lala805 Re: SEKS Z BYŁYM 05.09.07, 14:13
              moze i jestem głupia,ale moze przez to zmądzeje
              • menk.a Re: SEKS Z BYŁYM 05.09.07, 16:23
                lala805 napisała:

                > moze i jestem głupia,ale moze przez to zmądzeje

                Takich optymistycznych prognoz to nawet PiS nie ma;)
        • tygrysio_misio Re: SEKS Z BYŁYM 05.09.07, 13:11
          posluchaj..to nie on rozkochal Cie

          on wszedl do luznego zwiazku bo mu taki pasowal..moze nie chce sie
          poki co wiazac na powaznie...pewnie gdyby wiedzial od poczatku,ze
          chcesz byc z nim na powaznie by w ogole nie pchal sie w to

          dalas mu jasno do zrozumienia,ze chcesz tylko luznego kolezenstwa z
          seksem...to jemu pasuje..a teraz pojsciem z nim do lozka bez zadnych
          zobowiazan znow mu to umozliwilas

          on pewnie tez czuje sie oszukany tym, ze idac z nim do lozka bez
          zadnego "ale" chcialas cos uzyskac, a on myslal, ze doszlas do
          wniosku, ze myslisz sie i dalej trzeba byc tylo "przyjaciolmi"

          ale nie martw sie..my baby wszytskie jestesmy takie same..tez kiedys
          mialam tak jak Ty...i nauczylam sie na swoich bledach...teraz juz
          nigdy nie przespie sie z bylym facetem jesli ten wpierw sam nie
          powie mi,ze chce wrocic do mnie
    • mamba8 Re: SEKS Z BYŁYM 05.09.07, 13:34
      Nie sypiaj z nim i nie bądź jego koleżanką. Jak kocha i zrozumie to
      po czasie to wróci ale wtedy z nim nie idź do łożka póki czegoś Ci
      nei zadeklaruje i sama się nim baw. Powiedz jasno o swoich
      oczekiwaniach i nie baw się w niedomówienia bo jak widać ranią i to
      Ciebie nie jego.

      Nie siedź też i nie czekaj na niego zajmij się sobą i innymi.

      Miałam to samo co ty i to błędne koło-nie radzę.
    • jack79 Re: SEKS Z BYŁYM 05.09.07, 14:07
      no i jednak waldek ma rację :)
      czyż to nie on właśnie takie zachowanie kobietom wypominał?
      jak kobieta chce luźnego związku - ma być luźny
      jak chce związku - ma być związek
      a jak facet nie chce zmieniać zdania razem z nią to niedługo się
      dorobi przydomka "facet to świnia" :)
      • lala805 Re: SEKS Z BYŁYM 06.09.07, 10:41
        > jak kobieta chce luźnego związku - ma być luźny
        To nie jest tak, ze mówie i mam, a raczej rzadam i tak musi byc.
        Tak to moze po uogólnieniu wyglada.
        Nasza znajomosc była luzna, ale dlatego ze obydwoje tego
        chcielismy,tego potrzebowalismy(potrzebowałam) i nam to
        odpowiadało...
        Nie mam pretensji, ze on nie chciał sie bardziej zaangazowac, bo tak
        czuł,
    • robaczek-parszywek Re: SEKS Z BYŁYM 05.09.07, 15:52
      nie wiem o co ci chodzi.
      napierw stawiasz ultimatum ze nie będziesz sie angażować facet to akceptuje i
      jest ok. Potem postanawiasz zmienic warunki umowy i oczekujesz że facet musi je
      zaakceptować.
      O nie. Jak zmieniasz warunki umowy to umowa podlega renegocjacji i na nowe
      warunki musza sie zgodzić obydwie strony. Facet wcale nie mial obwiazku tancować
      tak jak ty mu zagrasz.
      I nie pisz że zerwalas z nim - jak mogłas to zrobić skoro nie byliscie w zwiazku?
      • smok_sielski Re: SEKS Z BYŁYM 05.09.07, 16:09
        > nie wiem o co ci chodzi.

        Bo ten facet nie ma racji! Nie ma, nie ma, nie ma!
        smok
    • menk.a Re: z jakim byłym? 05.09.07, 16:05
      Chodzenie z kimś do łóżka to jeszcze nie związek, więc ani on był
      Twój, ani Ty jego.

      I w ogóle po co ten Twój wątek? Chciałaś się pochwalić?;)
      • smok_sielski Re: z jakim byłym? 05.09.07, 16:10
        > Chodzenie z kimś do łóżka to jeszcze nie związek

        Ha! Więc nie tylko mnie się to myli :>
        smok
        • menk.a Re: z jakim byłym? 05.09.07, 16:21
          smok_sielski napisał:

          > > Chodzenie z kimś do łóżka to jeszcze nie związek
          >
          > Ha! Więc nie tylko mnie się to myli :>
          > smok
          >

          Smoczek, mam nadzieję, że Ty nie liczysz, iż jak już jakaś kobieta
          zaciągnie Cię do łóżka to znaczy, że brać z Tobą ślub? Co?:P
          • lala805 Re: z jakim byłym? 06.09.07, 10:44
            > Chodzenie z kimś do łóżka to jeszcze nie związek
            > >
            Dobrze ze mnie uswiadomiłes bo bym nie wiedziała:)))
            • menk.a Re: z jakim byłym? 06.09.07, 11:34
              lala805 napisała:

              > > Chodzenie z kimś do łóżka to jeszcze nie związek
              > > >
              > Dobrze ze mnie uswiadomiłes bo bym nie wiedziała:)))

              Gdybyś wiedziała, nie byłoby Twojego postu;)
    • robaczek-parszywek A skąd jesteś 05.09.07, 16:35
      Ja bym nie odtrącił twoich uczuć. Zakochał bym sie jakbyś tylko mi powiedziala
      ze mam sie zakochać.
      Skoro tamten koleś nie potrafi docenić tego co mu sie w rece samo pcha to go
      olej i zacznij ze mną.
      Jako ze znowu jesteś po przejściach związanych z zerwaniem, to nie wymagam od
      ciebie byś sie angażowała. Ja poczekam az będziesz gotowa.
      Do tego czasu będziemy tworzyć luźny związek.
      • lala805 Re: A skąd jesteś 06.09.07, 10:48
        Ironizować kazdy umie....
        Było by bezdennie, taka czysta kalkulacja, a gdzie uniesienia,
        uczucia???????????
    • bogo2 Re: SEKS Z BYŁYM 05.09.07, 17:49
      moze nastepnym razem , nie nadziejesz sie tak glupio....?

      lala805 napisała:

      (...)
      > Teskniłam za nim, az w koncu doprowadziłam do spotkania,raczej do
      > spotkania w łózku bez zadnych pytań, bez zadnych zali,z nadzieja
      > ze jemu tez mnie brakowało, ale nic z tego, seks i po sprawie....:(
    • avital84 Re: SEKS Z BYŁYM 05.09.07, 19:31
      Był kochany, bo zależało mu na tym aby Cię uwieść. Póki gonił króliczka był
      księciem.
      • b-beagle Re: SEKS Z BYŁYM 07.09.07, 08:53
        Jezeli chcesz trwalego zwiazku a on jedynie seksu i to od czasu do
        czasu to chyba oczywiste jest ze to koniec. Nie ma sensu zastanawiec
        ie co kto mial na mysli idlaczego zrobil tak a nie inaczej. Jeg9o
        zachowanie jest jednoznaczne nie szukaj drugiegodna
    • lala805 Re: SEKS Z BYŁYM 07.09.07, 12:03
      tak na marginesie seks z nim juz po był zajebisty
      • nom73 Re: SEKS Z BYŁYM 07.09.07, 13:53
        Nawet bez uczucia?
    • eleni80 Re: SEKS Z BYŁYM 07.09.07, 13:49
      tak, seks z byłym jest super
      ;PPPP
      • lala805 Re: SEKS Z BYŁYM 07.09.07, 13:51
        eleni80 napisała:

        > tak, seks z byłym jest super
        > ;PPPP
        ale juz sie na to nie pisze:) tyle wystarczy :))))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka