Dodaj do ulubionych

zemsta? moze tak

29.06.09, 21:55
Poznalam kiedys kogos, plci meskiej, naklamal o sobie, poukladal
historie zycia tak jak mu bylo wygodniej, nie sprawdzalam, bo z
reguly ufam ludzim. Chcialam wierzyc, tym bardziej ze to nie ktos z
kosmosu tylko znajomy znajomych. Chcial byc podziwiany, kochany,
wazny, a taka pycha w koncu przynosi efekty. Poltora roku udawal
to , ze mu zalezy, ze jest ok, ze wszystko ma przemyslane i dazy do
celu. Udawal, bo nagle wsyzstko sie odmienilo, zapytalam bowiem co
dalej z nami, wypadaloby cos pomyslec, skoro czas leci a my po 20
lat nie mamy. A tu niespodzianka, pan caly nerwowy, nagle to czmy si
ezachwycal neguje, nagle okazuje sie e czarne jest biale i wszystko
nie tak. Pytam o co czlowieku chodzi, a on mowi ze nie wie czego
chce, ze nie umie dokonac w swoim zyciu zmian, ze musi miec czas.
Pytam sie na co, skoro nie wiesz czego chcesz? I takie dyskusje o
niczym, z unikaniem neiwygodnego twematu, z umykaniem przed
odpowiedzialnoscia, z egocentryzmem tak wielkim ze nie chce nawet
zauwazyc ile osob skrzywdzil....Pierwszy raz chce zeby jego tez
zabolalo to co zrobil....Bo zrobil przeogromnie wielkie swinstwo -
strasznym klamstwem i zachowaniem....
Obserwuj wątek
    • master_y Re: zemsta? moze tak 29.06.09, 22:01
      faceci z reguły dłużej pozostają dziećmi... Twój opis jego zachowania świadczy o
      tym, że on jeszcze nie dorósł. Pamiętaj jednak, że dziecko nie krzywdzi świadomie...
      • kompletnenic Re: zemsta? moze tak 29.06.09, 22:34
        to "dziecko"bylo swiadome, i to bardzo,ukrywanei faktow i
        manipulowanie ludzmi to jest wielka umiejetnosc wymagajaca duzej
        swiadomosci.... Nienawidze tego, ze ktos swiadomie krzywdzi innych,
        wiedzac ze ich to moze nawet zabic. Prze tego czlowiek anei hcce mi
        sie zyc, bo zmarnowal mi zdorwie, zabral nadzieje i oszukal
        najbardziej na swiecie bo byl kims komu bardzo ufalam... Przy
        okazji innym tez zrobil krzywde.
        • master_y Re: zemsta? moze tak 29.06.09, 22:38
          Kradzież nadziei jest jednym z najcięższych przestępstw i naprawdę szczerze Ci
          współczuję. Niewątpliwie jesteś wrażliwą kobietą, a wrażliwi ludzie mają w życiu
          ciężej. Jednak to nie jest wystarczający powód, by z tej wrażliwości rezygnować,
          bo ona bardziej niż korona czyni z kobiety królową... Zawodów w życiu nie da się
          uniknąć, ale można nauczyć się je przeżywać, ale to z czasem...
          • kompletnenic Re: zemsta? moze tak 29.06.09, 23:06
            Kradzież nadziei jest prawie jak morderstwo, tak to czuję,
            pierwszyraz myśle o tym , żeby skończyć z soba, ponieważ sobie nie
            radzę z konsekwencjami tej znajomości. Wszystko mi się zawaliło, nie
            ma nic , co jest argumentem by żyć. To jakby miec wypadek i zostać
            sparaliżowanym ale bez opieki....nie ma nawet kto podac ci pić....
            Jesli rani ktoś obcy to boli, kedy czyni to bliska osoba, to zabija.
            • master_y Re: zemsta? moze tak 30.06.09, 10:42
              Domyślam się, że ta emocjonalność jest spowodowana świeżością krzywdy, na pewno
              są wokół Ciebie osoby, którym bardzo zależy na twoim dobrym samopoczuciu...
    • maracooja Re: zemsta? moze tak 29.06.09, 22:45
      Przede wszystkim zmień nicka.
      • kompletnenic Re: zemsta? moze tak 29.06.09, 23:03
        Masz rację, był wymyslem chwili...Ale nie wiem jak zmienić, w ogóle
        jak sie tu za badzo poruszać na forum tez nie wiem...
        • maracooja Re: zemsta? moze tak 29.06.09, 23:22
          Po prostu załóż nowe konto i zaloguj się.
          • seseczka Re: zemsta? moze tak 30.06.09, 10:27
            a kogo skrzywdził oprócz Ciebie? mozesz troszkę dokładniej? a może
            Ty robiłas sobie nadzieje gdzie ich nie powinnas mieć?
        • haalszka Re: zemsta? moze tak 30.06.09, 16:14
          widzisz i tutaj potwierdzaja sie slowa mojej psycholog, trzeba nauczyc sie byc
          ze samym soba szczesliwym a nie opierac nasze byc lub niebyc na innych. Nie jest
          to proste ale mozna do tego dojrzec.
          Mi tez kiedys odebrano nadzieje na cos trwalego i tez sie meczylam bardzo dlugo.
          Nie mysl o zemscie, to kwestia czasu i los odda mu to co dal tobie. Poza tym
          zemsta da ci chwilowa satysfakcje.
          Dokonaj analizy tego co bylo, jak bylo i idz dalej nieodwracajac sie na przeszlosc.
          Troche czasu ci zajmie dochodzenie do siebie, ale sie da....

          Pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka