jan_hus_na_stosie
06.08.09, 21:33
o takich rzeczach czytałem tylko na forach...
dziś jak wróciłem z pracy u współlokatorki był kolega, widziałem go już ze dwa
razy. Zjedli razem obiad a potem zza ściany było słychać odgłosy miłosnych
igraszek. Spoko, dorosła kobieta, nie ma faceta, jej sprawa z kim chodzi do
łóżka... pomyślałem. Po igraszkach kolega zmył się.
Jakie było moje zdziwienie gdy za jakieś 2 godziny przyszedł drugi kolega.
Tego widziałem z nią już wiele razy. Z tego co wiem sporo jej ten kolega
pomaga, chyba się w niej podkochuje.
No i właśnie zza ściany dobiegają znów miłosne odgłosy.
Czuję zniesmaczenie, ale dziś cynizmu z mojej strony nie będzie.