Dodaj do ulubionych

Styl amerykański.

05.08.05, 14:10
Witam i serdecznie pozdrawiam Forumowiczów.Ćwierkają wróble, że Mesko zarabia
na gonitwach po ruinach Z-4 snobów z farbą.Biznes jest biznes.Jeżeli to
prawda, co wieść niesie, to chwała Zarządowi za te ruiny.
Obserwuj wątek
    • tentegopolubowny Re: Styl amerykański. 06.08.05, 07:19
      A o co wogóle chodzi bo nie wiem, kiedyś dawno temu pracowałem w Mesko. Był to
      trudny znój zanim się nie wyniosłem na studia.
    • m.wojciech Re: Styl amerykański. 06.08.05, 16:28
      Kalinko55. Wymieniłaś ruiny Z-4, powiedz co Z-4 produkował.
    • kalinka55 Re: Styl amerykański. 06.08.05, 18:00
      Kiedys na Z-4 były produkowane kosiarki i krosna.A gonitwy z farba,to
      strzelanki. Ponoć andrenalina im tryska, bo i ruiny i dziury sa okazałe, a
      można zlecieć na łeb i na szyje i jeszcze zawiesić sie na wystającym pręcie.
      • m.wojciech Re: Styl amerykański. 06.08.05, 18:41
        Zakład o którym mówisz nie istnieje od dawna, co dotyczy produkcja krosień,
        kosiarek konnych i kuchni gazowych. Pracownicy o dłuższym stażu są za
        przedsiębiorstwem. W latach 1998 - 2002 zakłąd zwolnił około 3000 tys.
        pracowników. Obecnie można powiedzieć, że dawne MESKO to ruina o czym na ogół
        ludzie nie lubią mówić głośno.
        Jeżeli pracowałaś w tym zakładzie, to zapewne gdzieś obok siebie.
        Pozdrawiam:MW
        • sensei4 Re: Styl amerykański. 06.08.05, 20:50
          m.wojciech napisał:

          W latach 1998 - 2002 zakłąd zwolnił około 3000 tys.
          > pracowników. Obecnie można powiedzieć, że dawne MESKO to ruina o czym na
          ogół
          > ludzie nie lubią mówić głośno.
          Tak, tak. Nie lubią a szkoda.
          A zegar na Biurze Najmu jeszcze odmierza czas do zupełnej ruiny ? Jeżeli to co
          jest nie jest nią jeszcze.
          Pamiętam fabrykę z lat tuż powojennych. Imponowała mi ilość ludzi wychodząca z
          fabryki. To był tłum ludzi. Za okupacji zaś to był wielki tłum ludzi.
          Oglądałem go w onen czas często, kwadrans po 17-tej.
          Pamiętam Narzędziownie, Remontowy ( stary remontowy) z kuźnią i spawalnią,
          Włókienniczy, no i strzelnicę karabinową.
          A kto pamięta czasy okupacji i szubienicę przed Biurem Najmu, taką
          jednokrotnie użytą ? Zapytajcie starych Skarżyszczan o to.
          Pozdr.
          • dency Re: Styl amerykański. 07.08.05, 04:32
            .....ble...ble....ble.....
          • m.wojciech Re: Styl amerykański. 07.08.05, 08:38
            Sensei4. Lubię czytać Twoje wypowiedzi ale nie bądź taki tajemniczy.Powiedz czy
            na tej szubienicy wieszano AK -ców, czy żydów.Opracowań książkowych na ten
            temat brak.
            MW
            • sensei4 Re: Styl amerykański. 07.08.05, 09:47
              m.wojciech napisał:

              .Powiedz czy
              > na tej szubienicy wieszano AK -ców, czy żydów.Opracowań książkowych na ten
              > temat brak.

              Zastrzegam się, że to o czym piszę opowiadano mi pół wieku temu. Zdarzenie
              miało miejsce też pół wieku temu. Nie może to być dowodem historycznym, ale
              tak zapamiętałem.
              Jak wiadomo wszystkim Skarżyszczanom obok PFA, wtedy HASAG-u, była filia obozu
              z Majdanka. Było tam wielu Żydów. Byli i znajomi Żydzi ze Skarżyska. Pracowali
              oni przy najtrudniejszych robotach w fabryce. Głód w obozie był wielki. Inne
              warunki też były okrutne dla nich. Miejscowi starali się pomagać jak mogli. A
              mogli jak zaraz przeczytasz maleńko. Polacy pracujący" na maszynach" ( tak się
              kiedyś mówiło na obrabiarki) kładli w mało widocznych miejscach, obok szafki z
              narzędziami, a wtedy nie było jadalni-stołówek, czy w miejscu markującym a
              usprawiedliwiającym możliwość "znalezienia się tam" tego drugiego śniadania,by
              nie podpaść samemu, tę "drugą porcję". W sprzyjających okolicznościach Żyd
              mógł bardzo dyskretnie ją zabrać. Nie było ważne który, mógł to zrobić każdy,
              jak miał sprzyjającą ku temu okazję.
              Raz coś w tym systemie nie zadziałało sprawnie. Co ? Nie wiem. Może majster
              taki jak Zajdel, lub inny majster niemiecki, lub inna swołocz zauważył,
              doniósł gdzie i komu należy i przy czyjej maszynie, szafce, ... się to
              odbyło.
              Wybudowano więc szybko szuienicę, i dla przestrogi i za karę powieszono
              zaangażowanego w pomoc.( Pamiętam nazwisko, ale nie tu miejsce, na jego
              podanie. To wymaga zgody zainteresowanych osób). Powieszono w miejcu i o
              czasie tak, by wszyscy widzieli no i ZAPAMIĘTALI co grozi za taką i tym
              ludziom niesioną pomoc.
              Jak mi opowiadano, sznur się urwał w odpowiedniej chwili. Wszxystko wskazuje
              na to, że "ktoś" zadbał by się tak stało. Naiwie myśląc,że zwyczajowo, drugi
              raz nie wykonuje się wyroku. Naiwnie, bo karany szubienicą został po urwniu
              się sznura zastrzelony pod szubienicą.
              Tyle pamiętam z tych "opowieści" . Ścisłość historyczna jak każdego
              opowiadania. Ale fakt wieszania, zastrzelenia i powodu "aktu kary", są omal
              pewne.

              A dla odprężenia, to z tamtych czasów i okolicy bramy PFA - za "niemca" HASAG,
              pochodzi reklama : " Robiaki! Robiaki! Na sztuki! Na paki! "
              Pozdr.
              • m.wojciech Re: Hasag Skarżyski 07.08.05, 12:14
                Dziękuje za ciekawą opowieść.
                Synagoga w Skarżysku-Kamiennej została wybudowana w 1935 roku, na miejscu
                wcześniejszej (z 1910 roku) drewnianej. W skład zespołu wchodziła synagoga,
                mykwa i dom rabina. Podczas II wojny światowej Niemcy zdewastowali synagogę. Po
                zakończeniu wojny budynek został przystosowany do potrzeb magazynu. Obecnie
                budynek jest opuszczony i w stanie ruiny niszczeje.
                Budynek synagogi wzniesiono z czerwonej cegły, na planie prostokąta. Na ścianie
                wschodniej widoczna jest wnęka pod Aron ha-Kadesz. Zachował się także czytelny
                układ pomieszczeń oraz pozostałości wystroju. Wśród gruzu leżą zwalone kolumny
                i inne elementy architektury. Niemal doszczętnie zniszczona jest galeria, na
                której znajdował się babiniec.

                Dotarłem do informacji:
                www.izrael.badacz.org/zydzi_w_polsce/katalog_swietokrzyskie_skarzysko.html#up
                WM
                • m.wojciech Re: Hasag Skarżyski 07.08.05, 12:23
                  Warto jeszcze wiedzieć :
                  Rok 1787 - spis ludności podaje w Kamiennej stan 174 osoby, w tym 12 Żydów.

                  W okresie międzywojennym mieszkało w Kamiennej 1590 Żydów (1921 r.), stanowiąc
                  20% ogółu mieszkańców. W 1922 r. na ogólną liczbę 11 150 mieszkańców 2 200 było
                  pochodzenia żydowskiego.

                  W 1923 roku powstała samodzielna gmina żydowska, jednakże polskie władze uznały
                  ją dopiero w 1934 roku. W 1939 roku w mieście żyło około 2200 Żydów. Wielu z
                  nich było znanymi i szanowanymi właścicielami sklepów i zakładów przemysłowych.

                  Na początku 1941 roku Niemcy utworzyli w Skarżysku-Kamiennej getto, w którym
                  zamknęli około 3 tys. Żydów. W maju 1941 roku przeprowadzono wywózkę 2,5 tys.
                  Żydów do ośrodka zagłady w Treblince. W Skarżysku-Kamiennej pozostał obóz pracy
                  przymusowej dla Żydów (Zwangsarbeitslager - Judenlager). Obóz został założony w
                  sierpniu 1942 roku przy zakładach zbrojeniowych HASAG. Panowały tutaj
                  straszliwe warunki i więźniowie umierali najczęściej w ciągu trzech miesięcy od
                  zatruć chemikaliami (Róża Bauminger opublikowała książkę „Przy pikrynie i
                  trotylu” w której wspomina o warunkach panujących w obozie pracy „Hasag” w
                  Skarżysku).
                  • sensei4 Re: Hasag Skarżyski 07.08.05, 13:10
                    m.wojciech napisał:

                    >
                    > Na początku 1941 roku Niemcy utworzyli w Skarżysku-Kamiennej getto, w którym
                    > zamknęli około 3 tys. Żydów.
                    To getto było zamknięte ulicami ( "mniej więcej") takimi: Staszica- 3-Maja -
                    Podjazdowa- Limanowskiego. Ale jak pamiętam przez getto można było
                    przechodzić. Chodziłem z rodzicami np. ulicą 3-Maja od jej poczatku przy
                    parowozowni aż do Odlewni Witwickiego, ale czy nie nie było tak, że tylko
                    jedną stroną , lewą, od strony ul.Fabrycznej, czyli prawą idąc od parowozowni
                    do " Witwickiego" ? Chyba to było tak.

                    W Skarżysku-Kamiennej pozostał obóz pracy
                    >
                    > przymusowej dla Żydów
                    Pamiętam te druty, ludzi za drutami.
                    >
                    > (Róża Bauminger opublikowała książkę ?Przy pikrynie i
                    > trotylu? w której wspomina o warunkach panujących w obozie pracy ?Hasag? w
                    > Skarżysku).
                    Przy pikrynie pracowali też Polacy. Można ich było rozpoznać na ulicy po
                    pomarańczowym kolorze twarzy i rąk. Widziałem takich.

                    Otworzyłem podany adres i zastanawia mnie powód dla którego nie ma fotografii
                    mogiły doktorostwa Kahanów. A mogiła jest. Jest ogrodzona, zadbana, i
                    odzdzielnie, poza kwaterą cmentarza żydowskiego, na Łyżwach.
                    Ilekroć jestem na tym cmentarzu zapalam znicz i jak mnie poinformowano co
                    robić w takich razach, kładę kamyk na płycie nagrobnej.
                    Proszę zauważyć, że mogiła doktorostwa jest zadbana w przeciwieństwie do
                    pozostałej części cmentarza żydowskiego.
                    Ja mam za co być wdzięcznym dr Kahanowi.
                    Pozdr.
                    • hanka9 Re: Hasag Skarżyski 07.08.05, 15:37
                      Sensei przybliż nam historię doktorostwa Kahanów - bardzo to ciekawskie co
                      piszesz...
                      h9
                      • sensei4 Re: Hasag Skarżyski 07.08.05, 15:57
                        hanka9 napisała:

                        > Sensei przybliż nam historię doktorostwa Kahanów - bardzo to ciekawskie co
                        > piszesz...
                        > h9
                        Dziś nie potrafię nic więcej powiedzieć niż to co napisałem. Za krótka moja
                        metryka. Ale wiem kto może powiedzieć wiecej. Jak będę w Skarżysku, to
                        popytam. Znam pana Marysia Miernika a on znał Doktorostwo. Wiem gdzie można
                        spotkać Pana Marysia i postaram się o spotkanie z nim i pogaduchę na ten
                        temat. Wiem tylko tyle, że mieszkali przy ulicy Limanowskiego.
                        Chyba nie "poszli do getta". Domyślam się, że Doktor wiedział czym skończyło
                        by się tam pójście bo to był bardzo światły człowiek. Po wojnie wrócił do
                        Skarżyska. Ja i rodzice za parę lat wyjechaliśmy ze Skarżyska. Stąd moje
                        zupełna nieznajomość losów wojennych doktorostwa. A i kto po wojnie
                        rozpowiadał o swoich wojennych losach ?
                        Pozdr. sensei4-ty.

                        A kto z PT Forumowiczów zna pana Marysia legendę Granatu? Ty Haniu powinnaś
                        wiedzieć o kogo chodzi.
                        • hanka9 Re: Hasag Skarżyski 07.08.05, 16:10
                          Słyszałam to (popularne w S-ku nazwisko) w rozmowach rodziców.
                          Ale Ojciec mój napewno dobrze go znał bo też był zawodnikiem ... nie wiem czy
                          wtedy była nazwa GRANAT czy STAL ?
                          h9
                          • sensei4 Re: Hasag Skarżyski 07.08.05, 16:34
                            hanka9 napisała:

                            > Słyszałam to (popularne w S-ku nazwisko) w rozmowach rodziców.
                            > Ale Ojciec mój napewno dobrze go znał bo też był zawodnikiem ... nie wiem
                            czy
                            > wtedy była nazwa GRANAT czy STAL ?
                            > h9
                            Po wojnie jeszcze kilka lat był GRANAT Skarżysko. Jedyny klub, który w
                            Radomsko-Kieleckim Okręgowym ZPN miał kryte trybyny.
                            Po reorganizacji, tak około 52 roku a może później, kluby "metalowców" weszły
                            w zrzeszenie STAL i zmieniły nazwy na "Stal" takiego czy innego miasta. Granat
                            też, ale szybko, jak tylko nadarzyła się okazja wrócił do pierwszej swojej
                            nazwy. Podobnie Proch, Broń, ale RUCH był przed, w czasie i po zawsze klubem
                            kolejarskim. Zaś Partyzant klubem MO.
                            Mietek Filipowski ( moja! wołał i zawsze złapał), Stach Kapralski, Bronek
                            Kopecki, Maryś Miernik, obaj Duczyńscy ( jeden przezywany z sympatią
                            Murzynem), W.Ślizyngier, to był obrońca nie do przejścia, i chyba Witczak (
                            pamięć czasami staje w poprzek) prawo skrzydłowy.
                            To była drużyna! Grali dla wygrania, nie dla "kasy". Trzewiki, jak wtedy
                            mówiono mieli swoje, a po przerwie, zawsze, nawet podczas wielkiego deszczu,
                            wychodzili w czyściutkich spodenkach, uczesani.
                            Oj czasy, czasy.
    • m.wojciech Re: ruiny i snoby 06.08.05, 19:46
      Przepraszam ale dalej nie wiem na czym polega biznes MESKO
      MW
      • hanka9 Biedne te Zakłady Metalowe... 07.08.05, 15:43
        Co przyszłość jeszcze trzyma dla nich w zanadrzu?
        Fabryka amunicji, obóz pracy, po wojnie dla zamaskowania produkcji wojskowej
        maszyny rolnicze i sprzęt agd, teraz gonitwy zblazowanych nowobogackich...
        Czyżby im tylko skrajności były pisane?
        h9
        • sensei4 Re: Biedne te Zakłady Metalowe... 07.08.05, 16:14
          hanka9 napisała:

          > Co przyszłość jeszcze trzyma dla nich w zanadrzu?
          > Fabryka amunicji, obóz pracy, po wojnie dla zamaskowania produkcji wojskowej
          > maszyny rolnicze i sprzęt agd, teraz gonitwy zblazowanych nowobogackich...
          > Czyżby im tylko skrajności były pisane?
          > h9
          To nie tak. Przed wojną była to fabryka bardzo nowoczesna. Z niej wychodziły
          patenty, a o jednym wiem, ze był sprzedany za granicę z dobrym zyskiem.
          Wojna jak wojna. Obóz pracy dla wszystkich. Dla jednych ekstremalnie okrutny
          dla innych mniej, ale też nie lekki.
          Nie dla kamuflażu produkuje się wyroby cywilne. Maszyny nie mogą stać. Trzeba
          coś robić na nich by zarabiały na siebię. Najlepszymi wyrobami są maszyny do
          szycia i pisania, gilzy do szminek,części maszym włókienniczych, precyzyjne
          wyroby drobne i nie tylko drobne. A czy wiesz, że w takich fabrykach wyroby
          cywilne są/były wykonywane w klasie dokładności o nie mniej niż jedna wyższej
          niż potrzeba? To dla utrzymania dyscypliny technologicznej personelu. Tak na
          wszeki wypadek. Stąd koszty produkcji takich wyrobów są dwa do trzech razy
          wyższe niż w innych.
          Tak ma/powinno być.
          A kto zarabia na wojnie najwięcej ? Nie ten co produkuje czołgi, samoloty, i
          te duże zabawki, ale ten kto produkuje amunicję. Drobną, grubą, bardzo grubą.
          Zużycie amunicji i bomb na jednego zabitego w II W.Ś. przekroczyło masę
          _pięciu ton_ . To jest interes !
          Resztę rozumiesz?
          Pozdr.sensei4-ty.
          • m.wojciech Re: Wspomnienia 07.08.05, 16:39
            Proste,zrozumiałe, zwiezłe, żywe i obrazowe
            MW
    • asiaskarzysko Mam coś ciekawego odnośnie tematu ,, :-) 09.08.05, 09:42
      Akurat na kilka dni przed umieszczeniem posta przez autorkę, w "Echu Dnia"
      pojawił się stronicowy artykuł o paintballu w naszym regionie z
      wyszczególnieniem walorów Skarżyska-Kamiennej. Cena za 'wynajmowanie' terenu
      zakładu jest tajna, ale powiedziano, że to nie jest mała kwota, a przyjeżdża
      coraz więcej osób, i mimo, iż ten sport jest narazie nie tak bardzo popularny,
      to jego ranga rośnie z roku na rok , wiec skoro przemysł upadł to może ...
      paintball ??

      Osobiście jestem za naciskiem na turystyke, ekologie itp. w naszym mieście,
      troche pracy i byśmy mieli drugi Bałtów, albo lepiej ......


      A o to co piszą chłopaki na forum i co mówią na zdjęcia Benzylu :

      forum.wmasg.pl/viewtopic.php?t=8138&start=15&sid=9386dc3cb1b012b53da54efb281ef1d0
      a to fragment newsa " 2005-06-08, Gramy w "Stalingradzie"

      Gramy na Stalingradzie w Skarżysku Kamiennej w najbliższą sobotę. Spotkanie
      tradycyjnie na Statoilu w Skarżysku o godz. 8:30. Na spóźnialskich czekamy 20
      min. i jedziemy na Stalingrad. Kulki, CO2, HP i Wyżywienie BYO (we własnym
      zakresie).Jak bedzie ktoś jechał z Kielc to pewnie będzie kilka miejsc wolnych w
      autach - kto pierwszy ten lepszy.Jeśli ktoś ma cyfrówkę to prośba o zabranie."


      W "Gazecie Prawnej" jest o tym troche,jednak treść jest dostępna po zalogowaniu
      i jest płatna,więc odpuszczam, ale jest tam m.in wycena gruntów jak mniemam,
      zakładu.

      paintball.org.pl/paintball/index.php

      - stronka o paintballu - zobaczcie podpis pod Bannerem : KRAKÓW DĘBICA GATNIKI
      "SKARŻYSKO KAMIENNA" BYTOM KOŃSKIE GLIWICE


      Niestety nie mam skannera i nie wiem, gdzie zapodziałam ten artykuł,ale był
      bardzo ciekawy; zawierał kilka zdjęć ZM "Mesko" o ile sie nie myle Z-4 (?) i
      cieszę się,że takową sprawą gazeta się zainteresowała i poświęciła jej aż tyle
      miejsca.


      Może zatem postawmy ba progress a nie regres .. ?


      Pzdr Asia :)
      • sensei4 Re: Mam coś ciekawego odnośnie tematu ,, :-) 09.08.05, 19:22
        Rozwiń temat nacisku na turystykę, ekologię itp.
        Jak to miałoby wyglądać ?
        Pozdr.
        sensei4-ty.
        • asiaskarzysko Re: Mam coś ciekawego odnośnie tematu ,, :-) 09.08.05, 23:46
          Hmm ciekawa jestem, czy Twoja wypowiedź to była taka ironia co do tego,że gadac
          każdy może, " a udowodnij!" czy też pytasz się z ciekawości :>

          Oki.Powiem.W końcu od zawsze chciałam wybić nasze miasto i sie staram, chociaż
          nrazie bez mocy sprawczej .. ;-))

          Chciałabym..

          (nie znam przepisów prawnych i wielkości dofinansowań z UE i piszę to co ja
          zrobiłabym mając 'władzę').


          Po pierwsze

          Zadbałabym o zieleń - skwery,częściej koszona trawa - być może to banał,ale
          miasto sto razy ładniej wygląda,kiedy trawa służy mu jako dywan a nie parawan i
          pozwala odkryć piękne kwieciste i architetkoniczne wzorki ;-) (yj., uwydatnia
          piękno budynków wokół itp. (zeby nie było,iż fantazjuję na punkcie MCK-u itp !! )

          Fontanna jest - ok.O park też dbają, chociaż ten koło UM chcieli wyciąć i
          przerobić na parking(!) mam nadzieję jednak,że w porę się obudzili i tego nie
          zrobią.

          Przydała by się zachęta, pokazanie mieszkańcom,że dobro miasta zależy od nich
          też i jak sie troche zmobilizują i to ujrzą, to pomożemy sobie nawzajem.

          Może to głupi pomysł ,ale fajnie by było co roku brać od każdego mieszkańca 2 zł
          na upiększanie miasta w kwiaty iyp :P (tj, taki podatek jakby ;) ) zawsze te
          50tys.*2 to już 100.000 i można ho hoooo zainwestować w zieleń, a ja oszczędna
          jestem i znam kilka dróg do celu,a wybieram lepsze.


          Oczyścić Bernatkę i Piachy (bo Rejów jest 'sprzedany') zarówno wodę jak i piach,
          chodniki, ULICĘ ZROBIĆ od nowa, Domki Letniskowe pomalować, zrobić tam jakiś
          sklep sezonowy, bar, imprezy (nie mówie o masowym bydle, ale o bardziej
          kameralnych a mniej masowych zabawach dla Skarżźyszczan) posprzątanie śmieci
          wokół Bernatki, wycięcie krzaków, które szpecą i niezbyt korzystnie prezentują
          sie, zbudowanie takiego 'mola' jakie tam było kiedyś, z przestrzeganiem
          bezpieczeństwa itp - kąpielisko przyjazne dzieciom (nie ma wiecej niż 190 cm
          głębokości - sprawdzałam).


          Zainteresować się lasami - wmożyć czujność odnośnie wykradania drewna z lasu,
          uprzątnięcie zdewastowanych połaci, nie karczowanie lasów tak jak to ma miejsce
          teraz - przykład - Bzin - wyglada tragicznie (dla mnie).

          Postawienie ławeczek z drewna (takich prostych,zeby wandale nie mieli radochy i
          miasto strat) na drodze ze Szpitala na Pogorzałe , wzdłuż żółtego szlaku.

          Ochrona rezerwatu Rydno, śladów kopalni hematytu, zrobić porządną bazę
          noclegową, lepiej zorganizowaną, nawiązać współpracę z okolicznymi
          miejscowościami i miastami, ale taką prawdziwą ,nie na papierze.

          Zainteresować się dzielnicą Zachodnie i Skałka, jako przykładów pięknej
          architektury z kamienia, pięknych widoków, zadbanych domów ( bo są takowe i w
          dobrym stanie ! ! )

          Postarać się o lepsze drogi , wybierać dobrych posłów , zrozumieć ,że Meska już
          nie ma i trzeba zacząć myśleć o tym, że jak głowa rodziny umierze, to życie nie
          wygląda tak samo i nie można ciągle czekać na to,aż kiedyś wróci, bo nie wróci.

          Mit MesKO upadł, nie bądźmy nekrofilami ... ale pozwólmy strzelać sie chłopakom
          w paintballu. |


          Mamy Staffa - troche biografii ... na Kościelnym jest Gładyś ( he he ), rzeka
          Kamienna ( flora, fauna, okoliczne bagna - nieuregulowana Kamienna jest piękna)
          oczyszczalnia ścieków zresztą też (taki paradoks). Chciałabym odnowić drogi, bo
          ilekroć jestem poza Skarżyskiem pierwsze na co patrze, to na drogi, mam obsesję,
          chce sie tego pozbyć na dobre !!

          Ekologia - oczyszczalnia ścieków już jest niezła, można to rozbudowac, może
          jakieś użytki ekologiczne itp. Unia daje - trza korzystać. Dofinansowań w
          cholerę, trzeba się zebrać i wcielić coś w życie.


          Więcej imprez na świeżym powietrzu, promocji miasta, wycieczek, rowerów,
          urozmaiceń, wyciągnięcia tego co dobre, a nie tego co złe ! O przeszłości trzeba
          pamiętać, bo to życia setek tysięcy ludzi, ale myślmy o tych setkach które tu
          będą żyć.Każdy leci do Bałtowa zrobić sobie fotke z dinozaurem, a ja kocham
          starą Milicę, Duży Kościół, Skałkę, źródełka, Kamienną, kamienną, kamionkę,
          iłżankę, Lipowe Pole, Świnią Górę i nasze nietknięte postępem zażartym tereny,
          ludzi i widoczki zapierające dech w piersiach :) A, i bloki bym pomalowała ...
          ;-)))


          Może mało napisałam, może nietreściwie,
          ale z serca !!!!!!!!!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka