"Smoleńską prawdę" trzeba kupić

14.01.11, 11:20
Skoro ustalenie faktów-prawdy związanej z katastrofą staje się z dnia na dzień coraz mniej prawdopodobne,to należy ją po prostu kupić.Dotarcie do kremlowskich służb metodą przekupstwa to jedyna droga. Wysokość1000000/10000000 USD czy innych kwot w tej sytuacji nie jest tak istotne.Agenci bywają przekupni. Jeśli nie znajdą się takowi którzy wniosą coś istotnego,przełomowego do posiadanej dziś przez nas wiedzy-to znaczy ze raport jest w miarę wiarygodny.Proste od lat stosowane rozwiązania/przynajmniej w krajach gdzie służby służą ojczyźnie a nie politykom/.
    • Gość: Klon Re: "Smoleńską prawdę" trzeba kupić IP: *.kielce.vectranet.pl 14.01.11, 15:15
      Anodina niepotrzebnie powiedziała, że gen. Błasik wypił kieliszek koniaku. Nie miało to żadnego związku z lotem i katastrofą. Ale był to odwet za nasze wypowiedzi przed ogłoszeniem raportu, że jest nie do przyjęcia. Może błędem jest, że nie podano stenogramu z rozmów wieży kontroli lotów, ale nie miało to wpływu na decyzje pilotów. jeden z naszych kontrolerów wypowiedział się, że tez by pytał przełozonych czy może nie zezwolić na lądowanie, nic zatem dziwnego, że Rosjanie pytali, bo to nie był zwykły samolot. W obawie przed skandalem dyplomatycznym warunkowo zezwolono, ale ostateczna decyzja należała do tych co na pokładzie. Dlaczego nie mówi się glośno, że z pułku zwolniono wielu doświadczonych pilotów tylko dlatego, że szkolili sie w Moskwie? Byli gorszymi patriotami? Piłsudski przyjął wielu oficerów z armii zaborczych i nie pomylił się. dlaczego nie wzorowano sie na marszałku? W pułku powstała luka pokoleniowa, a tego nie da się nadrobić stosowaniem doktryny Macierewicza.
      • Gość: smurfmadrala Re: smoleńska "prawda" -Tuskaczenko przeczołgany IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.01.11, 18:18
        Rosja ma nas tam, gdzie jej weszliśmy
        /jesteśmy na kursie i ścieżce/
        Nawalony jak jak stodoła generał, niezrównoważony psychicznie Pierwszy Pasażer, gamonie za sterami - taki obraz przyczyn smoleńskiej katastrofy przekazała światu Rosja, a świat ten obraz przyjął. W Polsce panował taki burdel, że tupolew nie miał innego wyjścia. Musiał runąć.

        Płacz nad trumnami mieszał się ze łzami wzruszenia nad solidarnością Rosji. Polska oniemiała ze szczęścia, gdy premier Putin czule objął premiera Tuska. Gdy potem czule objął nadzorem śledztwo, nie wolno było mieć wątpliwości, że wszystkie okoliczności katastrofy zostaną rzetelnie wyjaśnione.

        Kto miał wątpliwości, tego nazywano oszołomem, rusofobem, durniem i cymbałem. Rząd po wielokroć zapewniał, że współpraca z Rosjanami układa się znakomicie, a wyjaśnianie przyczyn katastrofy jest na kursie i na ścieżce.

        Gdy PiS powołał własny zespół do monitorowania śledztwa, pukano się w czoła, aż pusty dźwięk dudnił wokół. Partia nienawiści, spiskowa teoria dziejów, oszołomy! Gdy europosłowie PiS zorganizowali wysłuchanie na temnat katastrofy w europarlamencie, z polskich posłów spoza PiS przez 10 minut był obecny poseł Sonik, reszta urządziła bojkot. Gdy Macierewicz z Fotygą pojechali do USA, szukając międzynarodowego wsparcia dla wyjaśnienia katastrofy, rzecznik rządu Paweł Graś zarzucił im, że zwracają się o pomoc do "obcego mocarstwa". Jak oni mogli, w sytuacji gdy śledztwo prowadziło przecież mocarstwo zaprzyjaźnione!

        Dziś "zaprzyjaźnione mocarstwo" pokazało, gdzie nas ma. Dokładnie tam, gdzie sami bez mydła mu weszliśmy.

        Janusz Wojciechowski / Źródło: Niezależna.pl



        • Gość: Klon Re: smoleńska "prawda" -Tuskaczenko przeczołgany IP: *.kielce.vectranet.pl 15.01.11, 18:45
          Bełkot Wojciechowskiego, ale gdzie konkrety? mgła, magnesy, zamach, bomba i co jeszcze wymyślą? A może by tak przeanalizować zapis czarnych skrzynek? Jakiej decyzji jeszcze nie podjął prezydent? co miał do gadania pasażer w stosunku do pilotów?
          • Gość: smurfmadrala Re:Polska jest na ścieżce i na kursie Putina IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.01.11, 09:39
            Pliot -Tuskaczenko, nawigator -Komoruski
            • Gość: Klon Re:Polska jest na ścieżce i na kursie Putina IP: *.kielce.vectranet.pl 16.01.11, 11:32
              Z twoich wpisów wynika, że jesteś mądry inaczej. Przekręcanie nazwisk to twój jedyny argument. Zachowanie godne menela.
              • dosser Re:Polska jest na ścieżce i na kursie Putina 16.01.11, 16:59
                Smurfie skoro jesteś taki mądry to odpowiedz na proste pytanie postawione przez agnostyka11 już dawno temu : dlaczego piloci zeszli poniżej 100 m , kto lub co ich do tego upoważniało ?
                • Gość: Klon Re:Polska jest na ścieżce i na kursie Putina IP: *.kielce.vectranet.pl 16.01.11, 17:12
                  Wszyscy sie zajmują gen. Błasikiem. Nic komu do tego, że wypił kieliszek alkoholu. Załamują ręce jakby nigdy nie pili. Jest tylko zasadnicze pytanie, po co wchodził do kabiny pilotów i za czyim zezwoleniem, bo to nie alkohol spowodował, że tam się znalazł. Chyba nikt by się nie odważył wchodzić do kabiny prezydenckiej nawet po wypiciu litra bez wyraźnego zezwolenia (zaproszenia) Przecież borowcy siedzieli przed kabiną. A więc z tego wniosek, że musiało być polecenie prezydenta.
                  • Gość: Klon Re:Polska jest na ścieżce i na kursie Putina IP: *.kielce.vectranet.pl 16.01.11, 17:34
                    Czytając wypowiedź p. Fotygi mam ochotę puścić solidną wiązankę pod jej adresem. Ale nie wypada ubliżać kobiecie. Stwierdzenie, że nasz premier jest na usługach ministra obcego mocarstwa chyba kwalifikuje się do prokuratury. Można sobie używać, kpić, ale oskarżać o agenturalną działalność to już za wiele. Pisze się, że drwiono z Lecha K. że był zaszczuty. Trzeba jednak umieć odróżnić kpiny, satyrę od publicznego oskarżenia. Kpiono z Wałęsy, Kwaśniewskiego, dlaczego więc LK miał być pod szczególną ochroną?
                  • Gość: Kielczanin Re:Polska jest na ścieżce i na kursie Putina IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.11, 15:28
                    Mam proste pytanie do Forumowiczów by sobie je zadali.
                    Czy gen. Błasik w dniu 10.04.2010 był na służbie czy nie ?
                    Bo jeśli był na służbie to w myśl regulaminu miał zakaz spożywania alkocholu.
                    Winni są Ci co doprowadzili WP do rozkładu moralnego i braku dyscypliny.
                    Władzę na pokładzie miał tylko i wyłacznie dowódca samolotu 101.
                    Pan Prezydent Lech Kaczyński i pozostali pasażerowie byli tylko gośćmi, którzy
                    zaufali załodze TU-154M 101 !!!!!
                    Tyle na ten temat.
                    • Gość: Fix Re:Polska jest na ścieżce i na kursie Putina IP: *.kielce.vectranet.pl 21.01.11, 17:56
                      Kogo masz na myśli, pisząc, że doprowadzili do rozkładu dyscypliny i morale w wojsku. ja myślę, że dyscyplinę to kształtują generałowie a nie rząd. A jeśli szukać odpowiedzialnego cywila, to zwierzchnikiem Sił Zbrojnych był prezydent. Na czyje polecenie chodził do kokpitu p. Kazana, generał i jeszcze jakaś niezidentyfikowana osoba.
                      • Gość: Kielczanin Re:Polska jest na ścieżce i na kursie Putina IP: 81.219.120.* 21.01.11, 18:57
                        W odpowiedzi Fixowi. Mimo tych terrorystycznych nacisków na pilotów ze strony Prezydenta, gen. Błasika i min. Kazany i gróźb (chyba ze strony Prezydenta RP) "jak nie wylądujecie to was zabiją" piloci podjęli decyzję , że odchodzą na VI odejscie ( wg poprawnych mediów z okresu zaraz po katastrofie, to tragiczne było V podjściem). Kto bądź co im w tym przeszkodziło? Należy to wyjaśnić. Poprawna narracja na dzień dzisiejszy brzmi, że przyczyną tragedii jest nieumiejętność pilotażu - próba lądowania na autopilocie. Ja po prostu nie wierzę w winę polskich pilotów, ani naciski na pilotów przez wyżej wymienione osoby (również naciski brata bliźniaka, co wmawiają inteligentnym Polaczkom m.in. eks-prezydent Bolek Wałęsa) ), które poprawne (służalcze) media, poprawni (służalczy) komentatorzy i wybitni (służalczy) eksperci lotnictwa przez ponad 9 miesięcy wmawiali głupim Polaczkom. Skoro piloci byli tak sterroryzowani, mimo gróźb zabójstwa (w domyśle przez P. Prezydenta Kaczyńskiego), dlaczego odważyli się nie lądować, tylko odejść na V krąg? Czy teza o snaciskach i steroryzowaniu pilotów jest do obronienia? Wg mnie jest to cyniczna tuzkowska propaganda i prostytuujących się dla niego tzw. dziennikarzy, tzw. komentatorów politycznych i tzw. ekspertów lotnictwa. Czas i obecna wiedza o zbrodnii smoleńskiej pokazują, że w/w są zwykłymi sprzedawczykami, wazeliniarzami, bez honoru, bez godności, bez kwalifikacji, po prostu zwykłe medialne prostytutki !!!!!!
                        • Gość: Fix Re:Polska jest na ścieżce i na kursie Putina IP: *.kielce.vectranet.pl 21.01.11, 19:12
                          Masz prawo mieć swoje poglądy. Ale nazywać ekspertów służalczymi, to przesada. Wielu pilotów z dużym doświadczeniem mówi, że podchodzili do lądowania na autopilocie, co było błędem. Wczoraj potwierdził to płk Klich. czy były naciski, czy też nie, to inna sprawa. Ale obecność 3 postronnych osób w kokpicie coś ma do rzeczy. Wypowiedź Kazany, "prezydent jeszcze nie podjął decyzji" też coś znaczy. Masz prawo nie wierzyć ekspertom i być przekonanym że to był klasyczny zamach. W myśl zasady, jeśli twoje przekonanie przeczy faktom, tym gorzej dla faktów. Ale kwalifikowanie ekspertów, dziennikarzy i innych mających odmienne od ciebie zdanie, jako sprzedawczyków, wazeliniarzy, ludzi bez honoru, jest zwyczajnym nadużyciem.
                          • Gość: Kielczanin Re:Polska jest na ścieżce i na kursie Putina IP: 81.219.120.* 21.01.11, 21:33
                            Czy nieprawdą jest, że polscy piloci zostali wprowadzeni w błąd przez kontrolerów lotu, jeśli chodzi o "kurs i ścieżkę"? Jakie są dowody na naciski Prezydenta i innych osób w celu wymuszenia ladowania, skoro przecżą temu fakty - piloci polscy zrezygnowali z lądowania i chcieli odejść na kolejny krąg? Dlaczego jednego dnia PP Premier i Prezydent od żyrandola w 100% popierają raport MAK-u, a drugiego dnia go kwestionują? Skoro wina sprawcza w katastrofie lezy wyłącznie po stronie polskiej, czy winni są wyłącznie ci co zginęli? A czy nie ma winy tych, którzy tak wspaniale logistycznie przygotowali tą wizytę? Dlaczego do tej pory nikt za to nie poniósł żadnej odpowiedzialności? Czy był to lot wojskowy, jak wynikało z wszelkich przesłanek (oznaczenie lotu M) czy lot cywilny - pasażerski? Kto zrezygnował z obecności rosyjskich nawigatarów na pokładzie? Czy na wieży kontrolerów wszystko było w porządku? Czy na kopntrolerów lotu nie była wywierana presja, aby ......? Pytań tego typu można stawiać nieskończenie wiele? Poprawność polityczna i milość do sojuza wymaga jednak, aby takich pytań nie stawiać. Można bezkarnie kreować prezydenta, pilotów, generalicję na samobójców, a ludzi stawiających niewygodne dla Tuzka pytania na idiotów i oszołomów. Wcześniej czy później na pewno doczekamy się prawdy o zbrodni smoleńskiej. Na prawdę o zbrodni katyńskiej czekaliśmy kilkadziesiąt lat. Prawdę o zbrodni smoleńskiej być może poznają dopiero nasi prawnukowie.
                            • conn-x-5 Kielczanin moze bys tak posluchaj co maja do 29.01.11, 20:42
                              powiedzenia SPECJALISCI a nie jakies pojeby jak antek policmajster i jemu podobne ciule.

                              zapraszam do wysluchania co ma do powiedzenia plk.Stefan Gruszczyk ktory na tym typie samolocie zaliczyl pare tys godzin a nie jak te zoltodziuby ktore lecialy..


                              www.tvn24.pl/2406551,12690,0,1,1,wieza-sobie--a-piloci-sobie,wideo.html
                      • Gość: plisak Re:Polska jest na ścieżce i na kursie Putina IP: *.dynamic.chello.pl 22.01.11, 03:20
                        @ Fix
                        Pytasz słusznie kto doprowadził do rozkładu dyscypliny i morale w wojsku.
                        Po prostu; taki pewien frywolny minister obrony, który z przytupem mówił, że polscy piloci to tacy piloci, którzy jak będzie trzeba to polecą na wrotach od stodoły... Także inny minister obrony, który nie wyciągnął wniosków po katastrofie CASY. Pod którego władzą, loty premiera, prezydenta i dziennikarzy w kwietniu ubiegłego roku odbywały się w karygodnych warunkach zagrożenia życia. To przesądza o atmosferze i stosunku do regulaminów.
                        • Gość: Fix Re:Polska jest na ścieżce i na kursie Putina IP: *.kielce.vectranet.pl 22.01.11, 10:33
                          Żartobliwe powiedzenie o drzwiach od stodoły pochodzi z okresu II RP (szukaj w książkach Meissnera) Rosjanie zbudowali tę budę zapewne dlatego, że lotnisko miało służyć jako zapasowe na wypadek przegrupowania w przewidywaniu konfliktu zbrojnego. Np. w 1939 r. lotnictwo polskie zostało przegrupowane i uderzenie niemieckie poszło w próżnię. Zniszczono tylko kilkanaście maszyn nienadających sie do użytku. W przeciwieństwie do ZSRR, gdzie w pocz. fazie ataku niemieckiego zniszczono ok. 1300 samolotów, paraliżując tym samym lotnictwo rosyjskie. Minister ON wydaje dyrektywy, natomiast dyscyplinę kształtują dowódcy. Nie mam zamiaru bronić Klicha, bo się na to stanowisko nie nadaje. Jest wielu generałów w stanie spocz. którzy napewno mogliby pełnić takie stanowisko jako osoba cywilna. Lepszy byłby sierżant na stanowisku ministra obrony z długoletnim stażem służby, znający od wewnatrz specyfikę wojska niż wykształcony rasowy cywil, który nigdy nie wąchał zapachu zołnierskich onuc.
                • Gość: smurfmadrala Re:Polska jest na ścieżce i na kursie Putina IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.01.11, 18:09
                  dosser napisała:
                  > Smurfie skoro jesteś taki mądry to odpowiedz na proste pytanie postaw
                  > ione przez agnostyka11 już dawno temu : dlaczego piloci zeszli poniżej
                  > 100 m , kto lub co ich do tego upoważniało
                  Mam wyraznie napisane madrala,nie "madry", nie jestem megalomanem.
                  Wszystko o czym "wiadomo" pochodzi od sowieckiej agentury,
                  a ja nie znam żadnego przypadku prawdy od kgb lub gru.
                  • Gość: Klon Re:Polska jest na ścieżce i na kursie Putina IP: *.kielce.vectranet.pl 16.01.11, 19:09
                    pytanie brzmi "dlaczego samolot zszedł poniżej 100m" Czyli Rosjanie kłamią, samolot w/g ciebie nie zszedł, to dlaczego uderzył w ziemię? Chyba, że i tu Rosjanie kłamią i samolot jest na Kamczatce, a pasażerowie w kopalniach.
                    • Gość: Polak myślący Re:Polska jest na ścieżce i na kursie Putina IP: *.adsl.inetia.pl 16.01.11, 21:32
                      Dlaczego nikt z forumowiczów nie porusza niusa z ostatnich godzin, podanym m.in. przez Rzeczpospolita, Gazetę Koszerna i wiele, wiele innych publikatorów mówiących o tym. że polscy eksperci odsłuchując "czerwone" skrzynki odkryli, że polscy piloci na wysokości 100 m chcieli "odejść na drugi krąg", czyli zrezygnowali z lądowania, nie mieli zamiaru lądować? W zapisach "czerwonej" skrzyniki odszyfrowanej przez Polaków jest komenda kpt. Protasiuka "odchodzimy" i aprobata II pilota. Tylko dlaczego tupolew nie zaeagował na manewr "odejścia"? Czy ktoś z zewnatrz nie jest za to odpowiedziałny? Co na to poprawne media, poprawni pismacy, służalczy komentatorzy i tzw, piloci eksperci (35-cio letni emeryci jak niejaki Hypki bądź weterani wojni ojczyźnianej "wożący" jeszcze Jaruzelskiego, który od 15 minuty od katastrofy, przez ponad 9 miesiecy wmawiali Polakom, że jedynymi winnymi katastrofy smoleńskiej są polscy piloci samobójcy, sterroryzowani przez I terrorystę RP Prezydenta Kaczyńskiego. W ostatnic dniach w raporcie MAK-u winnym jest również "uchlany do wiwatu" szef lotnictwa gen. Błasik, który wymusił lądowanie, w imieniu prezydenta. Ciekaw jestem jaką obecnie narrację podejmą w/w wazeliniarze i sługusy rosji? Drugi problem - dlaczego samolot mimo iż cały cas był "na kurcie i na ścieżce" został wyprowadzony w pole poza lotnisko? I jeszcze jeden problem - dlaczego samolot spadając z kilku metrów rzobił się z drobny mak? Tysiące podobnych pytań nasuwają się tym, którzy są zdolni do samodzielnego myślenia.
                      • Gość: Klon Re:Polska jest na ścieżce i na kursie Putina IP: *.kielce.vectranet.pl 16.01.11, 22:04
                        Wolant trzymał pilot a nie wieża kontrolna. Zmusili ich do ladowania? Trzeba brać pod uwagę, że samolot miał szybkość poziomą ok. 300 km/h więc nic dziwnego, że rozpadł się na wiele części. Ponadto po uderzeniu w drzewo odwrócił się plecami. Nikt nie napisał że gen. "był uchlany do wiwatu" lecz miał 0,6 promila. czy sam wszedł do kabiny pilotów bez zezwolenia prezydenta? Jeśli wypowiadają się piloci, to należy im wierzyć, chyba że dla niektórych największymi autorytetami są Kaczyński, Macierewicz I Fotyga. Na kursie i ścieżce nie oznacza precyzyjnego naprowadzania na pas, bo takowych urządzeń lotnisko nie posiada. Podważanie wiarygodności pilotów jest conajmniej nadużyciem, chyba, że jesteś pilotem który wylatał co najmniej 10tyś. godzin. Co tu mają do rzeczy ostatnie godziny? decyzję o lądowaniu podjęto w ostatnich minutach. Jeśli wierzysz w teorię zamachu to twoja sprawa. jedni wierzą w duchy inni w czary, a może to sprawa Allacha? W/g mnie to błąd w pilotażu, a ofiar takich błędów jest setki, jeśli nie tysiące na całym świecie. na naciski na pilotów wskazuje obecność w kabinie dwóch osób postronnych. Co, przyszli na brydża? W lotnictwie cywilnym jest zasada, że poniżej 3 tyś. m nawet stewardessa nie ma prawa wejść do kabiny. Lądowanie jest najtrudniejszym manewrem lotniczym i wymaga pełnej koncentracji pilotów, a dyskusja z osobami postronnymi dekoncentruje.
                        • Gość: Klon Re:Polska jest na ścieżce i na kursie Putina IP: *.kielce.vectranet.pl 16.01.11, 22:19
                          Trzeba dodać, że ciśnieniomierz baryczny był źle ustawiony. nawigator mógł nie zrozumieć bo po rosyjsku czterdzieści to brzmi "sorok"
                        • Gość: ciekawa Re:Polska jest na ścieżce i na kursie Putina IP: *.adsl.inetia.pl 16.01.11, 22:22
                          Skoro polscy piloci "samobójcy" na wysokości 10o m zrezygnowali z lądowania i chcieli "odejść na drugi krąg", dlaczego manewr odejścia okazał się niemożliwy? Kto im w tym "pomógł", a raczej kto im w tym manewrze przeszkodził? Czy z technicznego punktu widzenia, sprawny samolot "nie slucha" pilota, który zrezygnował z lądowania i chce odlecieć, tylko leci tam , dokąd chce - w tym przypadku na ziemię? Czy to jest tak, jak z samochodem w poślizgu?
                          • Gość: Klon Re:Polska jest na ścieżce i na kursie Putina IP: *.kielce.vectranet.pl 16.01.11, 22:35
                            Tak to może latać zrobiony z papieru tzw. gołąbek. Sprawny samolot reaguje na stery. Z symulacji wiadomo, że samolot schodził za szybko, a więc w tej sytuacji pociągnięcie wolantem nie spowodowało natychmiastowego podniesienia, gdyż samolot porusza się po łuku a nie linii łamanej Gdyby był nieco wyżej, pewnie by mu się udało wyrównać lot.
                            • Gość: miki ide do okulisty IP: *.kielce.vectranet.pl 20.01.11, 22:55
                              gdzie ten wawóz?


                              www.youtube.com/watch?v=nucwf6DvpG4&feature=watch_response
                              Tekst linka
                              • Gość: gość Re: ide do okulisty IP: *.kielce.vectranet.pl 21.01.11, 08:44
                                raczej do psychiatry
                      • conn-x-5 myslacy inaczej 29.01.11, 20:46
                        >W zapisach "czerwonej" skrzyniki odszyfrowanej przez Polaków jest komenda kpt. >Protasiuka "odchodzimy" i aprobata II pilota



                        pomiedzy odchodzimy a odlatem jest wielka roznica

                        majac wlaczonego autopilota mozesz odchodzi ale co najwyzej do toalety aby sie odlac

    • Gość: c.hrabia Re:Pytanie. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.11, 23:37
      A jeśli samolot tego typu startuje to jaka jest jego prędkość w momencie oderwania się od ziemi?
      • agnostyk11 Re:Pytanie. 17.01.11, 01:30
        Z przykrością muszę się włączyć. Oczywiście jako "komuch", UB-ek, a nawet etatowy pracownik KGB.
        Dlaczego samolot nie przechodził "sam" na drugie zajście na 100 m. Bo pilot schodził do lądowania na "włączonym automacie". A co to znaczy. Tyle, że pracował autopilot w sterowaniu poprzecznym ( przechylanie na skrzydła) i utrzymywaniu odpowiedniej prędkości postępowej ( do przodu poprzez regulację obrotów silnika). Takie lądowanie na lotnisku nie wyposażonym ILS, który jest systemem aktywnym i wysyła na pokład samolotu informacje - między innymi do autopilota, jest nie tylko nieracjonalne ale i błędne. Na sterze pilota znajduje się przycisk który po naciśnięciu wyprowadza samolot automatyczne do lotu poziomego - właśnie przez autopilota.
        Przycisk ten działa jednak tylko wtedy gdy na lotnisku lądowania jest system ILS. W Smoleńsku takiego systemu nie ma. I automatyczne odejście nie zadziałało. Samolot "100" schodził do do wysokości 100 m z bardzo dużą prędkością pionowego zniżania bo ok. 7,5-8 m/s więc odległość do ziemi pokonałby w 12 sekund. Jednak pilot zauważył, że "automat" nie zadziałał i w końcu "ręcznie zerwał działanie autopilota" co możliwe jest przez gwałtowne wychylenie steru od aktualnego położenia. W tym przypadku "pociągnął" na siebie by przerwać zniżanie i przejść na wznoszenie. Z wyniku zdarzeń widać dowodnie, że zrobił to za późno.
        Ale co ja UB-ek mogę o tym wiedzieć. Zapytajcie Macierewicza, Fotygi a w najgorszym razie Jarkacza. Oni wszystko wiedzą.
        • Gość: wolny strzelec Re:Pytanie. do agnostyka IP: *.kielce.vectranet.pl 17.01.11, 13:25
          a czy chociaż raz pokusiłeś się na "rozpatrzenie"wg.swej wiedzy wersji ewentualnego zamachu ? AGNOSTYCYZM- jakim pozornie emanujesz raczej zmusza do wielowątkowego rozpatrzenia każdej z możliwych wersji zdarzeń.W moim odczuciu zbyt wiele zawdzięczasz przyjaciołom zza Buga aby publicznie rozważać taką kwestię. To w połączeniu ze strachem/bo doskonale wiesz do czego sovieci są zdolni w stosunku do prawdomównych sprawia ,że siejesz dezinformację.No cóż? Dziesiątki lat życia na kredyt z Moskwy do czegoś zobowiązuje.Ba! zmusza!
          • Gość: Klon Re:Pytanie. do agnostyka IP: *.kielce.vectranet.pl 17.01.11, 13:41
            Osobiste "wycieczki'pod adresem dyskutanta są nie na miejscu. Nikt cię nie pyta przez kogo jesteś opłacany. Podaj chociaż kilka elementów wskazujących na zamach. Czy opinie pilotów którzy wylatali wiele godzin nic dla ciebie nie znaczą? Może powołujesz się na "wybitnego eksperta od katastrof lotniczych" Dubienieckiego. Dzisiaj była mgła w Krakowie, samolot prezydencki lądował w Katowicach. Podobnie należało postąpić w Smoleńsku. Krwią pilotów są pisane przepisy lotnicze, kto ich nie przestrzega dzieli ich los.
    • temponick "Smoleńska prawda" jest wśród nas 17.01.11, 15:22
      Wojsko Polskie -jak to dumnie brzmi -w "nowej" Polsce brzmi jeszcze dumniej...Aż się prosi o taką czystkę, że aż do krwi i kości. Ale przecież KTOŚ musiałby posprzątać od samej góry? I to nieźle pozamiatać! KTOŚ, kto ma czyste ręce...
      • agnostyk11 Re: "Smoleńska prawda" jest wśród nas 17.01.11, 21:35
        Czystki? Możesz chwilę pomyśleć racjonalnie?
        Na kolei ( dawne PKP) było wiele czystek. Oczyszczono do tego stopnia, że nie było komu stworzyć poprawnie nowych rozkładów jazdy Starych wywalono a młodzi, młodzi myśleli, że jak poproszą komputer to im sprawę załatwi. Nie, kolego, żeby porawnie oprogramować komputer to trzeba co najmniej dwóch elementów- wiedzy i doświadczenia z danej dziedziny (to ci starzy) i dobrego programisty (ci młodzi). Sam programista to jak dziecko błądzące we mgle. Przypominam, że w przeszłości, kiedy nie wiedziano jeszcze o istnieniu komuterów, przy większej ilości kursijących pociągów układano rozkłady jazdy niemal bezbłędnie!
        Rozumiem, temponick, że czyste ręce to ma np. Macierewicz. Co? Już raz takim "twoim" myśleniem się popisał.
        • Gość: soviecka miłość kochali pasazerów TU-154 tak jak K-141 Kursk IP: *.kielce.vectranet.pl 17.01.11, 21:43
          a na atomowym okręcie podwodnym K-141 Kursk podobno byli ich rodacy!?
          • Gość: ja Re: kochali pasazerów TU-154 tak jak K-141 Kursk IP: *.adsl.inetia.pl 17.01.11, 22:07
            Dzisiejsza narracja w sprawie zbrodni smoleńskiej brzmi, że co prawda polscy piloci ,którzy zrezygnowali z lądowania w Smoleńsku i chcieli odlecieć na drugi krag, nie potrafili profesjonalnie pilotować tupolewa. Nie są już nazywani samobójcami, sterroryzowani przez przełożonych, tylko "debilami" nie potrafiącymi obsługiwać samolotu. Kiedy wreszcie skończy się plucie na nich? Dlaczego premier w czasie konferencji przed kilkoma dniami łgał jak bura suka? Czy zname mu są takie pojęcie jak Honor, Godność, Prawda, Patriotyzm?
            • agnostyk11 Re: kochali pasazerów TU-154 tak jak K-141 Kursk 17.01.11, 22:58
              Dlaczego TY ich uważasz za debili. TY, TY. Nikt inny tego nie mówi. Byli niedoszkoleni . Byli pozbawieni treningów na symulatorze, który właśnie do tego służy by zapoznać się ze sytuacjami nadzwyczajnymi, mało spotykanymi i niedajacymi sie odtrenować ze względów bezpieczeństwa w realnych lotach. Z wszelkich danych jednak dowodnie wynika, że nie potrafili profesjonalnie wykorzystywać posiadany na pokładzie sprzęt. Podważaj ten fakt a nie zajmuj się honorem, godnością, prawdą, patriotyzmem. Co to ma do faktów? Rozumując "po twojemu" to należy kłamstwem dbać o te wartości?
              Jak jesteś takim patriotą to "bagnet na brń" i leć na wschód na tych ruskich bolszewików. To co proponujesz to obrzydliwa hipokryzje.
            • Gość: Klon Re: kochali pasazerów TU-154 tak jak K-141 Kursk IP: *.kielce.vectranet.pl 17.01.11, 23:03
              Co tu mają do rzeczy honor, patriotyzm itp. Schodzili na automatycznym pilocie ze zbyt dużą szybkością 8-10 m?sek. Odchodzimy - samolot nie reaguje 80 m wyłączenie pilota automat. 60 m sciągnięcie wolantu na siebie. Ile jeszcze poszli w dół po reakcji pilota, trudno mi powiedzieć. Ale promień skrętu tak w płaszczyźnie pionowej jak i poziomej zależny jest od szybkości. Ta wynosiła ok.300km/h Zanim samolot wyrównał do lotu poziomego na drodze stała brzoza. Koniec. Błędy załogi są oczywiste. Żle ustawiony wysokościomierz, włączenie pilota automat. generał nad głową. To mogło spowodować dodatkowy stres. Nikt tu nie nazywa pilotów debilami, ale historia zna wiele wypadków, że niejeden doświadczony pilot popełnił błąd. Znam przypadek, że doświadczony pilot instruktor chcąc zaimponować uczniom jak się ląduje precyzyjnie, zapomiał wypuścić podwozia.
        • temponick Re: "Smoleńska prawda" jest wśród nas 17.01.11, 23:14
          @agnostyk11

          Nie ma ludzi niezastąpionych -Są tylko tacy, którzy po trupach trzymają się żłobu albo władzy. Twoje przykłady z komputerami nie za bardzo przemawiają mi do wyobraźni, przynajmniej PKP 'success story' które nie mieści się w żadnych kategoriach -przynajmniej tych zdroworozsądkowych. Nie mówimy bowiem o absurdach. Chociaż wydaje mi się, że dyskutując na temat tego 'dzikiego kraju', raczej tę abstrakcyjną absurdalność powinniśmy podkreślać i akcentować na każdym kroku. Gdyby Gierek projektował drogę z Katowic do W-wy w tempie jakim dzisiaj robią to kontrahenci GDDKiA na S7 to zajęłoby mu to 27 lat.

          Zakładając więc postęp techniczny i cywilizacyjny jaki się dokonał od tamtego czasu, nie wspominając o mocach komputerów wtedy i dziś, 22km S7 do Jędrzejowa (po wyznaczonej już trasie!) firma inżynierska powinna zaprojektować w ...27 dni.

          Dla bandy łobuzów i zdrajców, bohaterów 'Nocnej zmiany' nie ma znaczenia, kto i jak te komputery programuje. Czy w 27 dni, czy też może w 27 tygodni a może w 27 miesięcy? I jak je wykorzystuje. Dla nich ważny jest żłób i władza. W naszym wspaniałym wojsku mamy nasycenie generałami w takim stopniu, że chyba tylko bananowe i afrykańskie republiki mogłyby z nami konkurować w tym temacie. Też byłem w wojsku oficerem to znam stopień demoralizacji w naszej armii, przerostów na stanowiskach dowódczych i bałagan jaki tam panuje...Okazuje się, że w elitarnych pułkach jest wcale nie lepiej. Kto za to odpowiada? Komu to jest na rękę?
          • agnostyk11 Re: "Smoleńska prawda" jest wśród nas 17.01.11, 23:38
            Ogólnie masz rację o bałaganie i przeroście na stanowiskach "nie roboczych". Sam jednak, tu się może zdziwisz, już w latach osiemdziesiątych brałem udział w programowaniu symulatora systemu całej obsługi radiolokacyjnej lotniska. Obsługiwała go MERA - 400 z aż 48 kb mocy (później dodano aż do 64). Całej! Symulator pracuje do dzisiaj i jest jeszcze ( choć są już nowsze - "amerykanske") wykorzystywany do szkolenia kontrolerów lotu. A braki w umiejętności wykorzystywania komputerów w normalnej , codziennej pracy są przerażające i stale narastają. Ujawnia się to tym, że wraz z stosowaniem informatyki rośnie liczba urzędasów zamiast maleć. Ot taki sobie drobiazg.
            • Gość: Klon Re: "Smoleńska prawda" jest wśród nas IP: *.kielce.vectranet.pl 18.01.11, 09:29
              Czas już skończyć gadanie o pijanym generale. Wypicie kieliszka to nie pijaństwo. Dlaczego nikt nie raczy się zastanowić na czyje polecenie wszedł do kabiny pilotów. Chyba to jest proste, że zaden pasażer nie odważyłby się przechodzić przez prezydencką kabinę bez zezwolenia. Za całą "zadymę" odpowiedzialny jest premier. jeszcze dokładnie nie przeczytał raportu, a już obwieścił światu, że jest nie do przyjęcia. Istniała możliwość bardziej dyplomatycznego wyrażania opinii. ( jest niekompletny, wymaga uzupełnień, nie zawiera danych o wieży itp. Myślę że to mocne słowo zdeterminowało Rosjan.)Pdważył tym samym fachowość ekspertów MAK-u. Więc oni odbili piłeczkę przyśpieszając jego ogłoszenie i podając informację o generale. Jeśli były pewne zapisy nam nieodpowiadające, to oprócz oficjalnych własnych poprawek istnieje jeszcze droga dyplomatyczna z której nie skorzystano. Można było usunąć informację o generale bo nie miała żadnego wpływu na katastrofę
              • temponick Re: "Smoleńska prawda" jest wśród nas 18.01.11, 13:30
                Po dziewięciu miesiącach od katastrofy ciągle nie mamy 2-3 kluczowych informacji, które według mnie (totalnego laika w sprawach aviacji) są podstawą do rozwikłania zagadki. W totalnym chaosie informacyjnym zapomina się następujących faktach.

                1) Samolot nie był na właściwej ścieżce i na właściwym kursie (150 metrów na lewo od pasa startowego) i to już było wyraźnie widać w 2-3 dni po katastrofie, jak na rosyjskich forach pojawiły się lotnicze zdjęcia z miejsca katastrofy

                2) Dlaczego samolot schodził z większa prędkością (2x?) niż powinien?

                Brakuje według mnie też informacji (nie wiem w jakiej postaci? wydruk papierowy, nagranie audio, taśma video? dokumentującej konwersacje i poczynania wieży kontrolnej. To wszystko. Reszta jest w rejestratorach i czarnych skrzynkach a cały ten cyrk jaki się rozgrywa może tylko służyć jednej albo drugiej stronie do ukrycia czegoś, co jest komuś po prostu nie na rękę.
                • Gość: Klon Re: "Smoleńska prawda" jest wśród nas IP: *.kielce.vectranet.pl 18.01.11, 14:13
                  Coś tu q.... nie gra. Była komenda odchodzimy czy podchodzimy? Jeśli odchodzimy to po cholerę wypuścił podwozie?
                • agnostyk11 Re: "Smoleńska prawda" jest wśród nas 18.01.11, 15:20
                  odpowiedz na 1:
                  - to fałsz, że samolot nie był na właściwym kursie. Wyjście z czwartego zakrętu na tzw. kurs lądowania czyli w oś pasa lądowania wykonywany jest przez załogę, która ma możliwość manewrowania by wyjść maksymalnie dokładnie w oś lądowania. Wyszli nieco z lewej, jak podajesz 150 m. To na odległości 10 km o progu pasa lądowania jest błędem marginalnym ( porównaj sobie sam 150m w stosunku do 10 000 m). Po wyjściu na kurs lądowania Kierownik Systemu Lądowania na wskaźniku RSL zaobserwował, że załoga "100" zmierza dokładnie na początek pasa lądowania ( pewnie korzystali z GPS) i nie musiał poprawiać kursu. Gdyby to zrobił to, krótko mówiąc "popsułby" warunki lotu "100" bo i gdzie by go skierował?.
                  - co do właściwej ścieżki zniżania, to zwróć wagę na pewien niekwestionowany nigdy przez całe 9 miesięcy fakt, że KSK nie prowadził "100" do lądowania a jedynie do punktu na drodze zniżania na wysokości 100 m. Takie miał uzgodnienia i sądzę, że takie miał polecenie od swoich przełożonych tzn. tu od Kierownika Lotów. Oczekiwał, że gdy samolot znajdzie się na 100 m (ok. 1500 m przed drogą startową) na wysokości decyzji zostaną podjęte ewentualne dalsze działania. To, że "101" znajdował się na górnej granicy dopuszczalnych błędów w żaden sposób nie musiało być powodem podejmowania przez niego jakiegoś działania. Samolot się zniżał i tak miało być.
                  odpowiedz na 2:
                  - wszelkie ( w zasadzie) czynności przygotowania samolotu do lądowania, tzn. przyjęcie konfiguracji do lądowania powinny być wykonane wcześniej, przed wejściem na drogą zniżania na osi lądowania. Ze stenogramu rozmów w kabinie wiadomo, z część tego typu działań wykonywano będąc już na drodze zniżania w locie poziomym na wysokości 500 m. Pomimo podania komendy KSL o rozpoczęciu zniżania jednak to nie nastąpiło a dopiero po pewnym czasie. Stąd prosty wniosek, że byli na początku swojego zniżania bliżej progu pasa lądowania niż obliczonego dla normalnego pionowego zniżania (ok. 4 m/s). Aby zniżyć się tak by mieć na początku drogi lądowania wysokość umożliwiającą przyziemienie na niej musieli przyjąć pionową prędkość zniżania większą od standardowej (ok. 8 m/s).
                  Mówisz cyrk? A w zasadzie to co ty uprawiasz? Raczej optowałbym o pełne zapoznanie sie raportem MAK oraz z naszymi uwagami do niego. Wiele spraw byłoby jaśniejszych. A uważanie, że ktoś coś chce ukryć? Po co? Nie da się ukryć oczywistych faktów a drobiazgi to można o kant d... rozbić. Nie mają znaczenia w określeniu przyczyn ( przyczyn a nie winy). Co do zapisu rozmów na wieży prowadzonych miedzy sobą przez osoby tam się znajdujące to od samego początku uważałem, że nie podanie ich do publicznej wiadomości spowodowane jest masą wulgaryzmów i nieprzychylnych opinii na temat przymusu przyjmowania kierowania samolotem o wadze państwowej w absolutnie niedogodnych warunkach atmosferycznych. Kierownik Lotów pewnie był wściekły na przymus ( jest żołnierzem) i to uzewnętrzniał.
                  • temponick Re: "Smoleńska prawda" jest wśród nas 18.01.11, 16:53
                    Z całym szacunkiem, nie chodzi mi o odległość 10km od lotniska: "To na odległości 10 km o progu pasa lądowania jest błędem marginalnym ( porównaj sobie sam 150m w stosunku do 10 000 m) "

                    Po dzisiejszej konferencji polskiej komisji nareszcie nadano temu pytaniu właściwą rangę: Tu 154M do końca nie był na właściwej ścieżce i na właściwym kursie Ponieważ samolot był na autopilocie a lotnisko nie miało ILS więc autopilot nie mógł automatycznie skorygować ścieżki lądowania. Z kolei któryś ze specjalistów polskiej komisji, wyjaśnił, że na ekranie rosyjskich kontrolerów względna pozycja samolotu wyświetlana była w stosunku do dwóch kresek, poziomej i pionowej, wyznaczających prawidłowe położenie samolotu. Jak rozumiem, to zadaniem kontrolerów było w tym układzie, korygowanie ścieżki i z opublikowanych rozmów wynika, że tego nie zrobili. Nawet gdyby nie było feralnej brzozy, tak czy inaczej samolot rozbiłby się przy lądowaniu...150 metrów obok pasa

                    Pytanie 2) ciągle pozostaje aktualne. Po dzisiejszej konferencji wiemy, że taśmy audio istnieją. Przegrane w amatorski sposób, ale istnieją. Duży plus. Wypadałoby jeszcze zobaczyć na taśmach video to co widzieli kontrolerzy na swoich przyrządach. Zatem moja końcowa uwaga (Re: Brakuje według mnie też informacji) jest częściowo nieaktualna. Ciekawe, ale powoli puzzle zaczynają się układać w końcowy obraz całej katastrofy.
                    • Gość: Klon Re: "Smoleńska prawda" jest wśród nas IP: *.kielce.vectranet.pl 18.01.11, 17:06
                      Pytanie: dlaczego samolot znalazł się na tak małej wysokości skoro była komenda na wysokości decyzyjnej do odejścia.
                      • temponick Re: "Smoleńska prawda" jest wśród nas 18.01.11, 17:21
                        Bo leciał (w zasadzie spadał) za szybko -Proste, nie? 4m/s a 10m/s w pionie to chyba duża różnica? Skoro operacja Touch-and-Go jest możliwa tym typem samolotu to ważnym, jeżeli nie najważniejszym parametrem, żeby zakończyła się powodzeniem jest, składowa pionowa prędkości...
                  • temponick Re: "Smoleńska prawda" jest wśród nas 18.01.11, 17:09
                    Z ostatniej chwili:

                    MAK opublikuje: transkrypcję zapisów wszystkich rozmów zarejestrowanych na magnetofonach kontrolerów, ogólny zapis "odkrytego mikrofonu" z wieży, zapis rozmów telefonicznych i zapis rozmów łączności radiowej - podaje ITAR-TASS

                    No i mamy pierwsze efekty przyśpieszenia śledztwa, które od początku było w lesie... Niezniszczone czarne skrzynki, dodatkowe rejestratory polskiej konstrukcji na pokładzie prezydenckiego Tupolewa!!! Najwyższa pora, żeby bajki o niewyraźnych i nieprzetłumaczalnych głosach z kabiny pilotów, jak i z wieży kontrolnej, zweryfikować jako próby tuszowania i utrudniania śledztwa.
    • Gość: asd czy wiesz że? IP: *.kielce.vectranet.pl 18.01.11, 11:32
      07.04 10 /wycieczka TU-ska/ na lotnisku były zainstalowane mobilne urządzenia ILS .
      • agnostyk11 Czy nie wiesz, że... 18.01.11, 14:24
        Czy nie wiesz "asd", że wersja mobilna ILS wogóle nie istnieje???. ILS jest jedynie systemem stacjonarnym, którego rozwiniecie na lotniku jest bardzo długotrwałe ( kilka miesięcy a w Mirosławcu trwało nawet kilka lat).
        Pomyliło ci się chyba z RSL, który na lotniskach wojskowych jest z reguły systemem mobilnym.
        Jeżeli tego nie wiedziałeś to najpierw trzeba zapytać fachowców a nie bredzić głupot usłyszanych np. na kazaniu.
        Ja jednak sądzę, że jesteś świadomym łgarzem "aby tylko dopieprzyć".
        • Gość: Filip Re: ...Polska zydowskich prymitywow.... IP: 76.64.141.* 18.01.11, 15:41
          i.wp.pl/a/f/jpeg/26081/akpa20101128_tzg_after_ae_4515.jpeg
          • Gość: Polak myślący Re: ...Polska zydowskich prymitywow.... IP: *.adsl.inetia.pl 18.01.11, 17:35
            Przez 9 miesięcy pisałem na forach dotyczących katastrofy (zbrodnii ?) smleńskiej, że polski samolot został wyprowadzaony przez tzw. kontrolerów z ruskiej budy poza pas lotniska? Więkjszość poprawnych i "myślących" forumowiczów uważało mnie za przygłupa i spiskowca. Po raporcie Miillera wynika, że jednak to ja a nie moi innowiercy mam rację. Tera czekam na wyjaśnienie, dlaczego poli samolot mimo decyzji i manetru pilotów o odejściu na drugi krąg nie mógł tego zrobić? Z konferencji Miillera wynika jasno kto na kogo naciskał. Czekam teraz z niepokojem co uczunią ci co przez ponad 9 miesięcy szczekali i wmawiali "głupiemu Narodowi", że jedynymi wunnymi są polscy piloci samobójcy, dekeściaki, sterroryzowani przez pijanego prezydenta i pijanego gen Błasika. Co na to wszystko żandarmeria wojskowa - chodzi mi o tych wszystkich odpowiedzialnych ze strony polskiej za przygotowanie lotu, jak rownież uczciwe " relacjonowanie" o przyczynach śledztwa przez naczelne władze RP, tzw. dziennikarzy, ekspertów lotniczych czy tzw, komentatarów politycznych. Czy okazali się płatnymi prostytutkami czy idiotami? a może jedno i drugie. Tak niestety wynika z raportu |Miillera.
            • temponick Re: ...Polska zydowskich prymitywow.... 18.01.11, 19:05
              Dokładnie! Tysiące 'ekspertów' lotnictwa i innych specjalistów zapluło się niemalże na śmierć podając najbardziej absurdalne przyczyny katastrofy, która okazuje się będzie bardzo prozaiczna. I chociaż było to widać jak na dłoni, krótko po katastrofie, na zdjęciach lotniczych jakie się pojawiły na rosyjskich forach poświęconych lotnictwu, że samolot się rozbił się ponad 1km przed lotniskiem, około 150metrów w lewo od osi lotniska, rozpętał się niebywały cyrk. A przecież gdyby leciał w osi lotniska, rozbiłby się przed lotniskiem. Gdyby leciał na dobrej wysokości, rozbiłby się 150 metrów od pasa. Gdyby trafił na pas rozwaliłby się pewnie z powodu zbyt dużej prędkości, zarówno poziomej jak i pionowej podczas lądowania... Dla kogoś kto zna urządzenia na pokładzie Tu154M oraz wie jaki hardware był w wieży kontrolnej na lotnisku sprawa powinna być prosta. Samolot znalazł się z takiego a nie innego powodu w złej pozycji do lądowania w momencie tuż przed katastrofą. Piloci do ostatniej chwili wierzyli, że są naprowadzani, bo bez ILS na lotnisku nie mogło być inaczej. Skoro nie byli korygowani zaufali kontrolerom z ruskiej budy, że wszystko jest w porządku. Teraz jak obie strony 'odkryły' wreszcie karty, nastąpi szybkie wyjaśnienie zagadki. Okaże się, że wszystkie dane są na rejestratorach oraz w czarnych skrzynkach a głosy są świetnie rozpoznawalne, zarówno te z kabiny jak i te z wieży kontrolnej...
              • agnostyk11 Re: ...Polska zydowskich prymitywow.... 18.01.11, 20:50
                Zlituj się . Nie bzdurz.
                "miejsce pierwszego zetknięcia maszyny z drzewami znajduje się w odległości 1050 metrów od początku pasa startowego, 40-45 metrów na lewo od jego osi. Według komisji, którą cytuje agencja RIA-Nowosti, po 200 metrach samolot lewym skrzydłem uderzył w kolejne drzewo, po czym ostro skręcił w lewo i odwrócił się."
                Pas lądowania ma 49 m szerokości czyli "101" był w zasadzie na jego skraju. Te twoje 150 m od osi pasa lądowania to miejsce rozbicia się samolotu a nie pierwsze zetkniecie z przeszkodami. Po utracie kawałka skrzydła samolot gwałtownie zaczął się obracać wdłuż swojej osi podłużnej w lewo co automatycznie, zgodnie z prawami aerodynamiki musiało spowodować jego odchylanie się w lewo od osi lądowania. Pamiętaj, że dopiero po uderzeniu w przeszkodę znalazł się 150 m od osi lądowania.
                A jeżeli pan Miller podał, że na odległości 2 km od progu pasa był 80 m w lewo to prosty wniosek - jeżeli zaczepił o przeszkodę na 1050 m przed pasem i 40-45 m od jego osi to się do osi zbliżał a nie leciał równolegle jak się sugeruje.
                To, że pierwsze zetknięcie się z przeszkodą nastąpiło na odległości 1050 m i 40-45 m od osi nie jest rzecież kwestionowane przez nikogo. Były nawet sugestie, że zaczepił o antenę radiolatarni bliższej a ta przecież stoi dokładnie w osi lądowania na odległości 1100 m. Może jednak ty masz jakieś paranormalne zdolności i potrafisz translokować.
            • agnostyk11 Polska polskich prymitywów??? 18.01.11, 19:44
              Posłuchaj "myślący". Ta "ruska buda" o której mówisz jest tzw. startowym stanowiskiem dowodzenia" (SSD) według polskich określeń, a według "ruskich" bliższym stanowiskiem kierowania. Jest to na ruskim lotnisku wojskowym przystosowany do warunków wojennych umocniony punkt kierowania startującymi i lądującymi samolotami Zlituj się. To nie jest wieża portu lotniczego. Nasi "milusinscy" dziennikarze a szczególnie "miłujący inaczej" PIS-owcy szkalują w ten sposób "ruskich". Zlituj się człowieku, nie bądź durniem. Nasze takie same SSD na naszych lotniskach wojskowych to tzw. "krasule" czyli pomalowane w czarno - białe kraty samochody. I też najczęściej im farba odpryskiwała.
              Rzeczywista wieża portu lotniczego czyli ich - dalszy punkt kierowania ( dowodzenia) wygląda zupełnie inaczej. Jest na niewielkim wzgórzu i jest niskim parterowym wbudowanym w ziemię budynkiem, który ma za zadanie nie górować nad całym lotniskiem, z pięknie oszkloną wysoką na kilkadziesiąt metrów "wieżą", a przetrwać ewentualne uderzenie przeciwnika. Dla porównania nasze stanowiska dowodzenia tego typu to bunkry głęboko wkopane w ziemię a piękne "wieże" służą do kierowania lotami jedynie w okresie pokojowym. To jest infrastruktura lotniska wojskowego. Nie wiem czy w ogóle i ile może być pięter po ziemią tej "wieży" ale wcale bym się nie dziwił.
              Wyłazi tu z ciebie zwykły ignorant (myślący???) gdyż lotnisko to już nie jest lotniskiem czynnym od dłuższego czasu i jeżeli ci się nie podoba, że farba na tynku budynku odchodzi to nie sądź, iż wszyscy są tak prymitywni i przed przylotem naszych notabli ( i swojego Putina) będą malowali trawę na lotnisku.
              Już tutaj wielokrotnie podawałem, że samolot przez kontrolerów nie był prowadzony do lądowania a w punkt na wysokości 100 m i niezależnie od tego czy byłby wyprowadzony z boku i 1 milimetr czy 100 kilometrów to nie rozbiłby się o ziemię tylko przeszedłby do lotu poziomego by podjąć dalsze decyzje.
              Ponawiam pytanie. Kto zmusił lub spowodował to, że załoga nie przeszła do lotu poziomego na 100 m? Pamiętać należy także, że aby być na poziomie 100 m w locie poziomym ( poniżej tej wysokości obowiązywał zakaz) to trzeba rozpocząć manewr wyrównywania nie na 100 m lecz co najmniej na 120 m ze względu na inercję czyli tzw. przepadanie na skutek grawitacji.
              Chcesz "na siłę" udowodnić komuś winę to nie nazywaj się "myślącym". A że Polakiem to się zgadza. Tak. Tak. Myślenie "inaczej" to nasza specjalność.
              • Gość: kniaź rusy za długo czekali na ten samolot aby...... IP: *.kielce.vectranet.pl 18.01.11, 23:13
                tak lekko pozwolić mu wylądować.A pytanie probolszewika "...Ponawiam pytanie. Kto zmusił lub spowodował to, że załoga nie przeszła do lotu poziomego na 100 m? bla bla bla....." niech probolszewik kieruje do swych mocodawców
                • agnostyk11 Re: rusy za długo czekali na ten samolot aby..... 19.01.11, 00:02
                  Kniaziu szanowny. Pytanie kieruję do wszystkich. Możesz także odpowiedzieć. Jeżeli wiesz to dlaczego się nie podzielisz swoimi rewelacjami. Odpowiedz kto zmusił lub co zmusiło a nie odsyłaj do kogokolwiek. Sam o swoim umyśle wystawiasz swiadectwo.
                  • Gość: Klon Re: rusy za długo czekali na ten samolot aby..... IP: *.kielce.vectranet.pl 19.01.11, 11:29
                    Jeśli fakty przeczą założonej przez pisowców tezie, tym gorzej dla faktów. Nie było nacisków. Co oznacza obecność w kabinie osób postronnych. Przechodzili przez kabinę prezydencką bez pozwolenia? Prezydent nie podjął jeszcze decyzji. Jakiej? Chyba nie wyboru tekstu przemówienia, bo co to obchodziło pilotów? Dlaczego mimo ostrzeżeń samolot się zniżał? Dlaczego nie odszedł na krąg na wys. 120m?
                    • Gość: gość Re: rusy za długo czekali na ten samolot aby..... IP: *.kielce.vectranet.pl 19.01.11, 12:22
                      Sztuczna mgła czy naturalna? jakie to ma znaczenie? Pilot powinien wychylić się z kabiny, pokazać gest Kozakiewicza i polecieć na zapasowe, tak jak to uczynił wczoraj pilot prezydenckiego samolotu. W Krakowie mgła, poleciał do Katowic.
                      • Gość: Filip Re: rusy za długo czekali na ten samolot aby..... IP: 76.64.141.* 19.01.11, 18:16
                        >>Polscy politycy powinni się zastanowić, co zrobić, by tragedia z 10 kwietnia przeistoczyła się w coś pozytywnego - podkreślali liderzy PSL Waldemar Pawlak i Stanisław Żelichowski podczas debaty nad informacją rządu na temat działań ws. wyjaśnienia przyczyn katastrofy smoleńskiej. Jak dodał Pawlak: "każdy naród ma swój honor i nie da go sobie odebrać". <<

                        Pawlak ty jestes wlasnie najlepszym przykladem baraku tego honoru o ktorym mowisz....twoja formacja to zbiortowisko "chlopow klonow"...zidiocialej zacofanej do reszty wsi...ktora wierzy w postep rodem z PRLu...ale z przyczyn obiektywnych jest jak jest...

                        ...konta dolarowe...w Szwajcarii o ktorych dzis prasa pisze...."LASY PANSTWOWE "...sza najlepszym tego przykladem....chlopom klonom zyje sie w Polsce dobrze...reszte maja w dupie...
                        finanse.wp.pl/kat,107962,title,Nigdzie-nie-ma-tak-dobrze-jak-w-Lasach-Panstwowych,wid,12959880,analiza.html
                        • Gość: Klon Re: rusy za długo czekali na ten samolot aby..... IP: *.kielce.vectranet.pl 19.01.11, 18:34
                          Sejmowy bełkot. Lot wojskowy czy cywilny, konwencja chicagowska czy inna. A ja się pytam dlaczego lądowali we mgle, skoro wszyscy piloci mówią, że bez widoczności pasa tego robić nie wolno. Kto im kazał ryzykować?
                          • Gość: Klon Re: rusy za długo czekali na ten samolot aby..... IP: *.kielce.vectranet.pl 19.01.11, 19:31
                            Kiedyś słyszałem dowcip - dlaczego sejm jest okrągły? odp. - a czy widział ktoś kwadratowy cyrk? I oto dzisiaj mamy przykład jak z sejmu robi się cyrk. Chyba posłowie PiS otrzymali zadanie żeby każdy z nich zadał pytanie, nie jest ważne, mądre czy głupie, byle by było. Szkoda, że marszałek nie informuje który numer na trybunie.
                            • Gość: Filip Re: "Podzeganie do nienawisci" - walka z czasem. IP: 76.64.141.* 19.01.11, 20:15
                              Po opublikowaniu raportu MAK atmosfera w polskiej polityce zgęstniała. Coraz buńczuczniej brzmią ataki niektórych oponentów rządu, którzy niemal jawnie domagają się pójścia z Rosją na udry. A w tle całego zamieszani są:spisek, niefrasobliwość Tuska i nawoływanie do zbrojnego konfliktu z Rosją.
                              .........................................................................................................................................
                              ...maksymalne przeciagniecie w czasie ogloszenia raportu MAK....do zblizajacych sie wyborow...a zyczenie narodu - poznanie calej prawdy sprowadzone przez stary ubecki estabiliszment PRLu ...do prostej formuly ; "PiS podzega do nienawisci"

                              ...W ten oto sposob Narod nie dowie sie szczegolow jak zlikwidowano prezydenta i 94 osoby - czesc znaczcej elity PiSu....kazde stanowcze domaganie sie prawdy prowadzi tylko do "podzegania do nienawisci"...nie moze byc inaczej tlumaczone przez Platforme....ktora jest rzadem kontraktowym estabiliszmentu PRLu....bo tu przeciez nie nchodzi w rzeczy samej o podzeganie do nienawisci ale o dotarcia do prawdy...i wyciagniecia konsekwencji za owa tragedie, za ow balagan ktory do niej doprowadzil , wzgledem rzadu pana Tuska.

                              Platforma do tego nie dopusci...i juz dzi oskarza mocnymi slowami....a czy ja jako szary obywatel czuje jakos nienawisc za to co sie stalo do narodu rosyjskiego ...?...w zadnym wypadku. ...jaki narod rosyjski mial w niej udzial...?.....ze ma balagan na wlasnych lotniskach - to jego sprawa....
                              ale o tym powinien wiedziec rzad RP ktory wyslal swych obywateli na pewna smierc!..
                              .....cala wine za ta tragedie ponosi Platforma Obywatelska i rzad pana Tuska.

                              ...a swoja droga ; ....to historia o tym jak "pseldo solidarnosc 81"...wykancza "NSZZ Solidarnosc 80"






                              • Gość: gość Re: "Podzeganie do nienawisci" - walka z czasem. IP: *.kielce.vectranet.pl 19.01.11, 20:26
                                Kolejny idiota bredzi o zamachu wbrew opiniom fachowców.
                                • Gość: Filip Re: "Podzeganie do nienawisci" - walka z czasem. IP: 76.64.141.* 19.01.11, 20:44

                                  Dlatego wlasnie glowny pilot nie odtrzymal "raportu pogody".

                                  Zaloga wierzy lotniczej na lotnisku Sewiernyj prze ostatnie 13 minut prowadzila samolot z cala swiadomoscia ze prowadzi go na zlym kursie...kursie samobojczym.

                                  ..."ruki pa szwach"...to znaczace slowa tego czlowieka ktory na ten dzien zostal na Sewiernyj oddelegowany w celu nadzorowania lotu.....ciekawe byly by dalsze szczegoly ...kto go wydelegowal tego dnia na Sewiernyj.....kiedy goscil tam ostatnio....?

                                  ...stad ow przyjacielski uscisk panow praktycznie jednej formacji..."nasz braterski polaczy dzis los"
                                  • Gość: Filip Re: "Podzeganie do nienawisci" - walka z czasem. IP: 76.64.141.* 19.01.11, 20:59
                                    ITAR-TASS zwraca uwagę, że "
                                    Tusk ostrzegł przed negatywnymi konsekwencjami
                                    Fragment depeszy ITAR-TASSTusk ostrzegł przed negatywnymi konsekwencjami, które mogą nastąpić po katastrofie lotniczej pod Smoleńskiem z powodu poszukiwania "wygodnej prawdy". Cytuje przy tym jego słowa: - Wszystkie działania, jakie podejmowaliśmy, służyły temu, aby skompletować prawdę, chociaż mieliśmy świadomość, że taka prawda musi być niewygodna i dla Rosjan, i dla Polski.
                                    ........................................................................................................................................

                                    ..nie dla Polski - bo Polska nie miala udzialu w zamordowaniu prezydenta RP....!
                                    Ta prawda jest niewygodna jedynie dla starego ubeckiego PRLowskiego estabiliszmentu - ktory jest glownym promotorem Platformy Obywatelskiej.

                                    ...i jeszcze slowa tej kobiety; "....dlaczego nikt nas nie ostrzegl..."alez droga pani - ostrzegalismy....prze kilka lat piszac czym jest Platforma Obywatelska....czyje interesy zabespiecza...

                                    ...woda juz zalewa polacie ziemi uprawnej - chlopskie domostwa....nadchodzi nedza, straszna bieda, falszuja wybory...ponad dwa milionow glosow niewaznych w ostatnich wyborach ....to manipulanci, to falszerze i wrogi element dla tego kraju...czy ktos nam uwierzy....?
                                    • gdzie_byli_wtedy_rodzice aGnOStYK ! czy pamiętasz ten dzień ??? 19.01.11, 21:05
                                      Ja .J ...N.....współpracownik UB zobowiązuję się wiernie służyć sprawie wolnej, niepodległej i demokratycznej Polski. Zdecydowanie zwalczać wszystkich wrogów demokracji. Sumiennie wykonywać będę wszystkie obowiązki służbowe. Tajemnicy służbowej dotrzymam i nigdy jej nie zdradzę. W razie rozgłaszania wiadomych mi tajemnic służbowych będę surowo ukarany według prawa, o czym zostałem z góry uprzedzony" ?
                                      • Gość: Fix Re: aGnOStYK ! czy pamiętasz ten dzień ??? IP: *.kielce.vectranet.pl 19.01.11, 21:12
                                        To on był w UB a nie w lotnictwie? Skąd znasz ubecką przysięgę? składałeś ją?
                                        • Gość: ja Re: aGnOStYK ! czy pamiętasz ten dzień ??? IP: *.adsl.inetia.pl 19.01.11, 21:42
                                          Skoro btły naciski na polskich pilotow przez P. Prezydenta Kaczyńskiego i Gen. Błasika, to nie rozumię, dlaczego piloci zignorowali te naciski i podjęli decyzję "odchodzimy". Decyzja o naciskach niestety nie da się obronić. Dlaczego w świeżo odczytanych czarnych skrzynkach nie ma juz wiadomości , tak często powtarzanych bezpośrednio po katastrofie :" Jak nie wylądujemy to nas zabiją", ani o tym "że tak lądują debeściaki". Kto i po co tego typu "wrzutki" rozpowszechniał? Czy Polacy i Rodziny Ofiar zostaną przeproszeni za serwowane kłamstwa?
                                      • agnostyk11 Re: aGnOStYK ! czy pamiętasz ten dzień ??? 19.01.11, 23:21
                                        Jako, że odpowiedz na takie bzdury nie licuje z moją inteligencją to przesłałem temu prymitywowi na e-mail gdyż jest zalogowany.
                                        • Gość: Filip Re: ten rzad ma bratnia krew na rekach... IP: 76.64.141.* 20.01.11, 06:26



                                          07.04 10 /wycieczka TU-ska/ na lotnisku Sewiernyj były zainstalowane mobilne urządzenia ILS .
                                          ...ktore pozniej zdemontowano...no bo nastepna wizyta miala byc prezydencka....

                                          ...i z mojej strony pytanie...: ....Pilot Protasiuk "nie chcial leciec" ( jak to sformuowaly media jego potrzebe posiadania informacji..)...nie dysponujac danymi pogody panujacej w Smolensku.
                                          ...o ile sie nie myle byly prosby ze strony polskiej do strony rosyjskiej ...o dostarczenie danych na temat pogody panujacej na lotnisku ...ktore to dane powinny znalesc sie w pamieci pokladowego komputera....kto zatem odmowil przekazania takich danych....i dlaczego...?
                                          • Gość: Klon Re: ten rzad ma bratnia krew na rekach... IP: *.kielce.vectranet.pl 20.01.11, 09:15
                                            Fachowcy tłumaczą, że mobilny ILS nie istnieje, a ten debil swoje.
                                            • Gość: racja słuchaj fachowców a nie ścierwa IP: *.kielce.vectranet.pl 20.01.11, 11:36



                                              Mobilne ILS-y (MMLS) mozna montowac i demontowac w mniej niz 2 godziny. Mobilny ILS: www.youtube.com/watch?v=7vzcxH7FNwg
                                              • Gość: Klon Re: słuchaj fachowców a nie ścierwa IP: *.kielce.vectranet.pl 20.01.11, 11:52
                                                ILS jest tylko stacjonarny. czyt. Wikipedia.
                                                • Gość: do klona poje..ńca tępaku! jak zwał tak zwał IP: *.kielce.vectranet.pl 20.01.11, 12:21
                                                  liczy się efekt.Barani ch..u! rozumiem że według ciebie laptop to już nie komputer.Skąd się ku..y dobieracie ,kto was płodzi? to pytanie mnie nurtuje od dziesiątek lat.
                                                  • Gość: Klon Re: tępaku! jak zwał tak zwał IP: *.kielce.vectranet.pl 20.01.11, 13:38
                                                    Wczoraj w sejmie występowało kilkudziesięciu posłów PiS. Żaden nie zadał pytania o ILS. Nawet Kaczyński i Macierewicz o tym nie wspomnieli. W wypowiedziach pilotów też nie ma wzmianki na ten temat. Więc skąd ta wiedza, czyżby od Rydzyka?
                                                  • Gość: Filip Re: tępaku! jak zwał tak zwał IP: *.dsl.bell.ca 20.01.11, 19:46
                                                    ILS jest tylko stacjonarny. czyt. Wikipedia

                                                    ...przejzalem film i wszystko sie zgadza...Mobile Microwave Landing System ....mozna ta nazwe przetlupaczyc na Mikrofalowy System Naprowadzania Obiektow Latajacych.... a komentarz do tego filmu zaczyna sie od slow...mozna go montowac "Any time Any were"...co znaczy mozna go montowac wszedzie i bez ograniczen czasowych ...jakkolwiek pozniej w filmie zaznacza sie ze do zamontowania MMLS wymagane sa dwie godziny czasu...najprawdopodobniej chodzi tu o rozmieszczenie czujnikow powiedzmy w obszarze powiedzmy 800 m. dlugosci powierzchni na ktorej ma wyladowac samolot.
                                                    ...a zatem wszedzie i w dowolnym czasie...jest przenosny a jego wartosc licze na okolo do 45 tys. dol....

                                                    ostatni kadr filmu pokazuje jak ciezki samolot transportowy najprawdopodobnie Herkules laduje zupelnie na pustyni wzniecajac za soba tumany piasku....znajac warynki pogodowe w jakich ladowac musza sowieckie samoloty ...bez tego systemu z pewnoscia by sobie nie poradzily i conajmniej jeden dziennie by sie rozwalal.

                                                    ...no wlasnie ...mam na mysli Miroslawiec...Sewiernyj...juz ONI wiedza co robia.....a narod spi.
                                                  • Gość: kibuc Re: tępaku! jak zwał tak zwał IP: 81.219.120.* 20.01.11, 20:01
                                                    Czy Polską nadal rządzą płatni zdrajcy pacholki rosji (pzpr), jak pytał się w sejmie kilknaście lat temu poseł Moczulski?
              • Gość: anty sprzedawczyk agnostyk-to kim ty jesteś? IP: *.kielce.vectranet.pl 22.01.11, 00:18
                napisałeś coś takiego "..Rzeczywista wieża portu lotniczego czyli ich - dalszy punkt kierowania ( dowodzenia) wygląda zupełnie inaczej. Jest na niewielkim wzgórzu i jest niskim parterowym wbudowanym w ziemię budynkiem, który ma za zadanie nie górować nad całym lotniskiem, z pięknie oszkloną wysoką na kilkadziesiąt metrów "wieżą", a przetrwać ewentualne uderzenie przeciwnika. Dla porównania nasze stanowiska dowodzenia tego typu to bunkry głęboko wkopane w ziemię a piękne "wieże" służą do kierowania lotami jedynie w okresie pokojowym. To jest infrastruktura lotniska wojskowego."
                a ja znalazłem coś takiego wtemaciemaci.salon24.pl/270665,tu-wieza-i-tam-wieza
                i Dęblin uważam za "NASZE". Wyjaśnij to swoje ,swoiste "nasze"
                • agnostyk11 Re: agnostyk-to kim ty jesteś? 22.01.11, 22:27
                  Sugerujesz mi brzydkie przypadłości i pytasz kim jestem?
                  Ano jestem kim jestem i wiem o czym mówię!
                  Możesz łatwo sprawdzić na:
                  swietokrzyskie.racja.org.pl/art/szart13.php
                  A kimty jesteś??? Niemowlakiem wprost, który daję się wpuszczać w maliny przez ... nawet nie wiesz kogo. Tobie jest obojetne kto cię "robi w bambuko" oby to było jedynie zgodne z twoim widzeniem sprawy i już "jest git".
                  Nie. Nie jest git.
                  Te zdięcia z twojego linku nie przedstawiają ani wierzy portu lotniczego w Deblinie ani wierzy portu lotniczego w Smoleńsku. Robią z ciebie (jak i wielu ) idiotę. W Dęblinie służyłem 19 lat i prawie codziennie przechodziłem do pracy w Oddziale Szkolenia kilkadziesiąt ( a niekiedy dosłownie obok) wieży portu lotniczego. Widząc "twoje zdiecie" przecierałem oczy ze zdumienia. Zadzwoniłem do Znajomego oficera jeszcze dotąd tam służącego by się upewnić czy czasem nie wybudowano nowego portu lotniczego. No nie. Nie wybudowano. A ten na "twoim" zdieciu jest ...no nie mam pojecia skąd. To tyle o porcie w Dęblinie.
                  A w Smoleńsku? To też nie jest port lotniczy a tylko bliższe stanowidko kierowania gdzie w czasie przyjmowania naszego "101" pracował pomocnik kierownika lotów. Jest ono umieszczone w takim miejscu skąd wzrokowo widać podchodzace do lądowania samoloty ( jest blisko poczatku pasa lądowania) i ostatecznie można podjąć decyzje o zgodzie na lądowanie. Już pisałem, że na naszych lotniskach wojskowych tą rolę pełniła tzw. "krasula" czyli pomalowany w duże kraty biało-czarne samochód. I nie jest to barak a murowany budynek pomalowany w barwy ochronne. Zobacz jeszcze raz z otwartymi tym razem oczyma!
                  A tak naprawdę to jak wywnioskowałeś, że niby jestem sprzedawczykiem? Że piszę prawdę?
                  No to zatanów się poważnie i dogłębnie kim jesteś ty? Myślisz, że mówiąc "nasze" należy się posługiwać łgarstwem?
                  • Gość: gość Re: agnostyk-to kim ty jesteś? IP: *.kielce.vectranet.pl 22.01.11, 22:35
                    jak to jest w końcu z tym mobilnym ILS czy jak się to inaczej nazywa?
                    • agnostyk11 Re: agnostyk-to kim ty jesteś? 22.01.11, 23:24
                      Nic na temat mobilnych systemów ILS nie słyszałem. Stacjonarny ILS ma niezwykle skomplikowany system antenowy i "ustawianie" na lotnisku jest czasochłonne i bardzo drogie. Tak, tak. Samo przygotowanie terenu jest drogie. Proszę pamietać, że tego typu systemy muszą mieć odpowiedniki na pokładach samolotów a czy nasz "101" miał ewentualny odbiornik dla domniemanego systemu "mobilnego" nic nie wiadomo.
                      • Gość: ja Re: agnostyk-to kim ty jesteś? IP: 81.219.120.* 23.01.11, 10:36
                        Czy nie spotał się Pan z wiadomością, że system ten był jedynie podczas wizyty premiera, a przez wizytą w dniu 10.IV. został zabrany? Dlaczego przysłowiowa brzoza znalazła się na "kursie i na ścieżce"? Czy brak zasilania eneregetycznego na wieży . trwający kilkadziesiąt sekund , z powodu jej zerwania, nie mial wpływu na działanie urządzeń wieży?
                        • Gość: gość Re: agnostyk-to kim ty jesteś? IP: *.kielce.vectranet.pl 23.01.11, 11:08
                          Jeden z forumowiczów przedstawił niżej urządzenie mobilne zwane MMLS można je montować w 2 godz. czy to jest to urządzenie które Rosjanie zamontowali a później zdemontowali? Proszę o odpowiedź co to jest.
                          • agnostyk11 Do gościa. 23.01.11, 16:34
                            Powinieneś najpierw "sprawdzić" co to jest za forumowicz.
                            Ale niech tam.
                            Nie znam urządzenia określanego jako MMLS, które było, jest, lub będzie wykorzystywane na lotniskach lub na przygodnych terenach do lądowania.
                            Z tego co opisywał tenże "forumowicz" to lądował Herkules. Jest to samolot armii USA. Wojskowy. Amerykański. A czy na pokładzie miał elementy systemu współpracujące z naziemnymi elementami, o tym już ani słowa. A czy samolot Putina, którym przyleciał do Smoleńska 07.04.2010 r. miał amerykańskie wojskowe urządzenia??? Naiwnych nie sieją.
                            Z całą pewnością takich urządzeń nie miał nasz "101" ani siódmego ani 10 kwietnia.
                            Jeżeli nawet, zakładając jawną naiwność, w czasie lądowania Putina był taki "mityczny" system rozwiniety a później po jego oblocie zwinięty to i tak nie ma to najmniejszego wpływu na zabezpieczenie naszego samolotu. Nie mieliśmy na pokładzie urządzeń współpracujących z "onym" MMLS a jedynie z urzadzeniami ILS.
                            Można oczywiście wnioskować z tego, że Obama współpracował z Putinem i udostepnił mu na ten jeden lot system MMLS. Ale to już wyższa szkoła blagierstwa. Nie podpisuję się pod nią.
                            Dalej pytam - co lub kto zmusił naszych pilotów do zejścia poniżej 100 m uzgodnionych z kierownikiem lotów w Smoleńsku?
                            • Gość: gość Re: Do gościa. IP: *.kielce.vectranet.pl 23.01.11, 16:47
                              Dzięki za fachowe wyjaśnienia. Tylko uważaj, bo JK ma zamiar prześwietlać przez służby spec. wszystkich pilotów i specjalistów, którzy myślą inaczej niż Macierewicz. Sprawę komendy 'odejście" wyjaśniał E.Klich. Zbyt szybkie schodzenie na automacie, poprostu nie zdążyli. zanim zostało wyłączone automat. sterowanie, samolot był już zbyt nisko.
                              • agnostyk11 Re: Do gościa. 23.01.11, 17:10
                                Ależ ja naprawdę myślę jak Macierewicz. Tylko z poprawką o 180 stopni. I w ten sposób trafiam w oczywistą oczywistość, że białe jest białe a czarne jest czarne tylko w szczególnych przypadkach o czym nie miałem pojecia. Podobnie jak "prawda" matematyczna, że co prawda kat prosty ma 90 stopni ale w warunkach szczególnych (np. dla potrzeb Macierewicza) może mieć i więcej.
                                • Gość: Klon Re: Do gościa. IP: *.kielce.vectranet.pl 23.01.11, 17:25
                                  Słyszałem kiedyś taki dowcip. Na studium wojskowym wykł. pyta sie studenta ile wynosi sinus 90 st. Student odpowiada 1 Wykł. nieprawda, wynosi 2 na ćwiczeniach dochodzi do 4 a w warunkach bojowych do 8. Czy tym wykładowcą nie był Macierewicz?
                                • Gość: plisak Re: Do gościa. IP: *.dynamic.chello.pl 23.01.11, 17:34
                                  @agnostyk11
                                  >Dalej pytam - co lub kto zmusił naszych pilotów do zejścia poniżej 100 m uzgodnionych z kierownikiem lotów w Smoleńsku?<
                                  .
                                  To oczywiste. Ten sam, kto w tym samym dniu, na tym samym lotnisku, zmusił naszych pilotów Jaka do lądowa nia w mgle i bez pozwolenia na lądowanie. Dodam, że na pokładzie Jaka nie było ani generała Błasiaka ani pierwszego pasażera. Jasne?
                                  • Gość: Fix Re: Do gościa. IP: *.kielce.vectranet.pl 23.01.11, 17:59
                                    To znaczy, że jeden i drugi miał w d... ostrzeżenia. Pierwszemu się udało, drugi miał pecha.
                                    • Gość: plisak Re: Do gościa. IP: *.dynamic.chello.pl 23.01.11, 19:04
                                      @Fix
                                      Pytanie jest; > kto zmusił<
                                      Naucz się czytać ze zrozumieniem a nie przeklinać.
                                      • Gość: leo ze smutkiem czytam te zapytania o odpowiedzi IP: *.kielce.vectranet.pl 24.01.11, 00:16
                                        jaka będzie przyszłość tego kraju,skoro młodzi /tak się domyślam/kierują swe zapytania do ewidentnych zdrajców,szkodników antypolskich.I na tej podstawie kreują swój obraz rzeczywistości. Może ja zapytam towarzysza sprzedawczyka-CZY RUSCY SĄ PRZYJACIÓŁMI POLAKÓW/CZY KIEDYKOLWIEK BYLI?/.Jeśli chodzi o wątki techniczne /rlok,wyposazenie itp./ ,to towarzyszu nie skłamię jak napisze że za czasów twej służby srało się w jednostkach w latrynach bez drzwi na kucąco/"na małysza"/Teraz sra się w estetycznych kabinach na siedząco. Skoro taki postęp w kiblu to pewno w radiolokacji tez coś uległo poprawie.Urządzenia wspomagające lądowania a wręcz wyręczające załogę są -ich zasada działania jest prosta do zobrazowania. Odbiornik GPS z naniesionymi dokładnymi danymi celu/miejsca lądowania/w połaczeniu z systemem sterowania bioracym pod uwagę parametry lotu,samoloty,pogody,predkosci itp.I po sprawie samolot sam ląduje a człowiek mu moze tylko przeszkodzić.NP.przycumowania do stacji kosmicznych obsługują "automaty"i co do milimetra wszystko pasuje. I jeszcze jedno-jeżdzi na kieleckich ulicach całkiem duzo samochodów co same parkują.Moze to nie na temat ale ukazuje ze "elektronika"jest od lat w "służbie "ludzkości.Na przykładzie smoleńskiej zbrodni widać ze może być użyta w służbie przeciwko niej.Czy służby kremla czy NWO to czas pokaże/ale nie wszyscyn zobaczą/
                                        • agnostyk11 Re: ze smutkiem czytam te zapytania o odpowiedzi 24.01.11, 01:03
                                          Do pierwszych zdan twojej wypowiedzi się nie odniosę . Są nieprawdopodobnie prostackie.
                                          Co do techniki GPS. To może byś "ynteligencie" się na ten temat i mój w tym udziale cokolwiek dowiedział zanim mi zarzucasz braki w tej dziedzinie. Wiedz, że to ja właśnie w WOSL Dęblin jako pierwszy w Polsce zorganizowałem sympozjum na temat wykorzystania GPS w polskim lotnictwie wojskowym. Z doświadczalnymi lotami śmigłowca z amontowanym GPS. To był rok 1992. Łatwo sprawdzić. Znam ta technikę całkie dobrze.
                                          Na temat GPS i Smoleńska to odpowiem ci wprost - GPS do lądowania można wykorzystywać jedynie na lotniskach odpowiednio uprzednio dla tego celu opisanych. Smoleńsk w spisie tych lotnisk nie figuruje. I tyle na twoje wycie.
                                          Może jednak tak było, że załoga "100" system GPS 10 kwietnia "ukradkem" wykorzystywała gdyż trzy dni wcześniej już na tym lotnisku ldowała i mogła wprowadzić do bazy danych komputera pokładowego współrzędne punktu przyziemienoia na drodze lądownia. Skłania mnie do takich podejrzeń fakt, że po wykonaniu zajścia na oś lądowania z pewnym błędem co do kierunku i wysokości, załoga samodzielnie bez podawania danych przez środki radiolokacyjne lotniska skierowała się na początek drogi lądowania - być może na podstawie wskazań GPS. Jak dotąd nikt nie był w stanie tego udowodnić i dlatego nigdy w dyskusji tego nie podnosiłem. Sądzę, że po odczycie taśm warunków lotu będzie to możliwe. Poczekać z tym jednak trzeba do naszej odpowiedzi na raport MAK.
                        • agnostyk11 Re: agnostyk-to kim ty jesteś? 23.01.11, 16:09
                          Z wiadomością taką się spotkałem ale uważam ją za wielce nieuzasadnioną gdyż przez nikogo nieudokumentowaną , a wprost przeciwnie wszelkie wiarygodne źródła podają, że w obu przypadkach wyposażenie nawigacyjne lotniska było takie same.
                          Mam ochote zakpić z ciebie na temat brzozy ale dam sobie na wstrzymanie.
                          Myśl logicznie, nie emocjonalnie. Ostatnia komenda "na kursie i scieżce" padła na odległości 2 km od progu drogi lądowania. Wtedy impuls a ekranie radaru lądowania był na ścieżce ale z warunkami lotu 300 km/h prędkości postępowej i 8 m/s pionowego zniżania i tylko załoga samolotu ma taką informację na swoich pokładowych przyrządach. Tego na ekranach nie widać, widać następstwa wynikające z ruchu samolotu w przestrzeni. Na zauważenie ruchu potrzeba czasu (określanie parametrów ruchu wymaga dużo czasu) i tak po kilku sekundach ok. 5 na ekranie radiolokatora lądowania impuls (obraz) samolotu zanikł. Ten fakt wynika z tego, że w tym czasie samolot gwałtownie się zniżając wyszedł z możliwej strefy obserwacji radiolokatora. Technika obserwacj obiektów powietrznych jest uwarunkowana również wysokością lotu obiektu przy tego typu technice radiolokacyjnej. "Schowanie" się za przeszkodami terenowymi przy impulsowej technice radiolokacji ( a taką miała tam RSP -6 M) uniemożliwia ich obserwację. Mówi się wtedy fachowo o dolnej granicy obserwacji dotyczącej konkretnej stacji radiolokacyjnej.
                          MAK podaje, że ta konkretna stacja mogła obserwować do minimalnej odległości 1200 m od progu pasa. Impuls jednak zanikł wcześniej, właśnie z powodu zejścia pod ścieżkę a tym samym na zbyt małą wysokość by mógł być obserwowany.
                          Resztę w zasadzie opisałem w swoim artykule:
                          swietokrzyskie.racja.org.pl/art/szart13.php
                          A brzoza? Brzoza rosła na odległości kilkaset metrów od pierwszego kontaktu "101" z pierwszymi krzakami który nastapił na odległości 1050 m od progu pasa i 40-45 m w lewo od jego osi.
                          Kontroler już dawno nie widział na ekranie impulsu samolotu.
                          Jeżeli linia energetyczna została zerwana przez samolot to jaki to ma wpływ na jego prowadzenie kiedy już dawno temu nie był widoczny ani na ekranie ani wzrokowo na podejśiu?
                          • Gość: gość Re: agnostyk-to kim ty jesteś? IP: 81.219.120.* 23.01.11, 18:42
                            Skoro kontrolerzy od dawna nie widzieli na monitorze samolotu, to dlaczego uparcie do końca mówlili pilotom , że są na prawidlowej ścieżce? Coś mi tu śmierdzi. Albo, albo .....
                            • Gość: Fix Re: agnostyk-to kim ty jesteś? IP: *.kielce.vectranet.pl 23.01.11, 18:51
                              Chyba coś pomyliłeś, gdy samolot zniknął z monitora, była komenda horyzont. Popraw jeśli jestem w błędzie.
                              • Gość: gość Re: agnostyk-to kim ty jesteś? IP: *.kielce.vectranet.pl 23.01.11, 19:43
                                To były dwie różne załogi, dwie różne sytuacje, więc nie można stawiać tego samego pytania w dwu różnych sytuacjach.
                                • agnostyk11 Jeszcze raz do Gościa. 23.01.11, 21:08
                                  Mam wrażenie, że mózg ci się zamienił w baranie rogi, którymi daremno walisz w ścianę prawdy.
                                  O jakich ty dwóch różnych załogach mówisz???. Skąd ci się bierze taka nieznajomość podstawowych wydarzeń? Przeczytaj chociaż raport MAK. Przeczytaj chociaż nasze uwagi do niego. Stań na jakichś nogach a nie internetowych, prasowych czy innych dywagacjach.
                                  Jak-40 lądował przed Tu-154M. Załoga Jaka-40 wyszła nad pas tyle, że zdecydowanie za wysoko i stąd kierownik lotów podał jej komendę przejscia na drugi krąg. Załoga Jak-40 tej komendy nie wykonała i gwałtownie się zniżając zupełnie przypadkowo wylądowała nie wytaczając się poza pas lądowania. To tyle o Jak-40.
                                  Co do "101" (czyli Tu-154M) to ostatnia komenda "na kursie i ścieżce" padła kiedy nasz samolot był na odległości 2 km od początku pasa lądowania. Następna komenda kierownika systemu lądowania to "horyzont 101" czyli komenda przejścia do lotu poziomego. Od odległości 2 km kontroler ladowania nie podawał żadnej innej komendy jak tylko przejścia do lotu poziomego.
                                  Kierownik systemu ladowania stracił impuls samolotu na ekranie radiolokatora mniej wiecej ok 1700 m od poczatku pasa ladowania i w tej sytuacji jedyne co mógł zrobić to podać komendę lotu poziomego czyli odejścia na drugi krąg. I to właśnie zrobił!
                                  Sądzę, że musisz otworzyć okno i przewietrzyć sobie głowę bo jeżeli tu cokolwiek śmierdzi to jedynie sposób ( raczej brak sposobu) twojego rozumowania!
                                  • Gość: gość Re: Jeszcze raz do Gościa. IP: *.kielce.vectranet.pl 23.01.11, 21:22
                                    Niepotrzebnie się denerwujesz. Piszę o dwu różnych załogach, czyli jaka-40 i Tu-154. Natomiast pytanie Plisaka dotyczyło kto zmusił załogę jaka do lądowania skoro nie było tam gen. i "pierwszego"
                                    • Gość: plisak Re: Jeszcze raz do Gościa. IP: *.dynamic.chello.pl 23.01.11, 22:36
                                      Zrozum gość, że latanie na wrotach od stodoły jest w wojsku normą a nie żadnym wyjątkiem. KPW?
                                      • agnostyk11 Re: Jeszcze raz do Gościa. 24.01.11, 00:38
                                        A słuchałeś kiedyś rozmowy Rapaporta z Binkem na temat "sęk, sęk, staropolszczyzny mnie się zachciało". Jesteś taki sam NKPW!
                                        Ta przenośnia już istniała przed II Wojną Światową w polskim lotnictwie i oznacza nie więcej, nie mniej jak to, że nasi piloci (Polscy) są tak dobrzy, iż przy swoim kunszcie lotniczym potrafią i dzwi od stodoły zmusić do lądowania. Nawiasem mówiąc to w tej przenośni mówi się o dzwiach od hangaru a nie od stodoły. Stodoła "powstała" dopiero za cywilnego ministra obrony narodowej obecnego pana prezydenta Komorowskiego. No ale nie wszyscy cywile na wojsku się znają.
                                        • Gość: plisak Re: Jeszcze raz do Gościa. IP: *.dynamic.chello.pl 24.01.11, 01:10
                                          No, oznacza jeszcze, że przy swoim kunszcie nie muszą stosować się do zasad a i tak wylądują.
                                          A najlepiej wylądują najbardziej winni i to oni będą karać i wyciągać konsekwencje.
                                          To nie jest zabawne :(
                                          • Gość: gość Re: Jeszcze raz do Gościa. IP: *.kielce.vectranet.pl 24.01.11, 09:08
                                            Tym którzy podważają wiarygodność pilotów i specjalistów od lotnictwa, uznając ich za zdrajców proponuję aby wsiedli do samolotu pilotowanego przez największego specjalistę od lotnictwa, Antoniego Macierewicza.
                                          • agnostyk11 Re: Jeszcze raz do Gościa. 24.01.11, 14:40
                                            Za moich "bolszewickich" (oczywiscie niesłusznych) czasów się stosowało:
                                            "po katastrofie następuje poszukiwanie winnych, karanie niewinnych i nagradzanie oficerów politycznych".
                                            Dwa pierwsze działania w obecnych czasach są jasne. Trzecie, natomiast, może budzić kontrowersje - kto dziś "robi" za oficerów politycznych?
                                            • zbima1 Kto teraz robi za politruka? 29.01.11, 23:38
                                              Kto teraz robi za politruka?
                                              Każdy kapelan wojskowy!!
                                        • Gość: anodina11 Re: słuchajcie agnostyka11 !!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.02.11, 06:48
                                          Tylko on!
                                          MAKowa Tatianka
      • Gość: 71 Re: czy wiesz że? IP: *.dynamic.chello.pl 19.01.11, 23:28
        A czy wiesz że zwykłych ludzi na prawdę już nie obchodzi katastrofa w Smoleńsku? Media robią sztuczną mgłę żeby nie było widać, że mamy kryzys i że na prawdę nikt nie zna recepty jak z niego wyjść. A wybory idą i co bardziej dociekliwi widzą i pokazują innym gdzie jest prawdziwy nasz problem.
        I jeszcze jedno, nie życzę sobie wypłacania rodzinom odszkodowań z podatków. Są pilniejsze potrzeby.
        • Gość: moher Re: czy wiesz że? IP: 81.219.120.* 20.01.11, 20:37
          Czy nikogo zdolnego do myślenia własnym mózgiem nie intryguje sytuacja, że polscy piloci samobójcy, sterroryzowani przez braci Kaczyńskich i gen. Błasika, mimo karalnych gróźb " jeśli nie wylądujemy to nas zabiją" podjęli decyzję o odejściu chyba na V czy VI krąg ( wg TVN próbowali podchodzić do lądowania co najmniej IV razy)? Dlaczego nie udała im się kolejna próba odejścia? Kto im w tym przeszkodził, skoro udało im się IV razy? Czyje interesy prezentują Tuzk i cieć żyrandola (tak przecież nazwał urząd Prezydenta Rzeczpospolitej specjalista od malowania kominów) , skoro całkowicie zgadzają się z raportem MAK-u?
          • Gość: Klon Re: czy wiesz że? IP: *.kielce.vectranet.pl 20.01.11, 21:07
            Klich to dzisiaj wyjaśniał. 100m odejście, ale na automacie. Schodzenie ok. 10m/sek. Automat nie zareagował. Czas zorientowania się i przejście na ręczne sterowanie ok. 5 sek. Już jest 40-50 m. Przepadanie ok 20-25 m Brzoza. Chyba, że Klich to agent KGB. tzeba go sprawdzić przez słuzby specjalne.
          • agnostykl1 pacziemu J.E.Szczykunow nie gawarit? 20.01.11, 21:09
            eminencjo pacziemu nicziewo? ani me ani be,jak mawiał zdrajca z pierwszych stron Pocztu Zdrajców Polski /nie mylić z Polskich/
            • Gość: zdrada Re: pacziemu J.E.Szczykunow nie gawarit? IP: 81.219.120.* 20.01.11, 22:03
              Czy Tusku jest Polakiem, czy on kiedykolwiek myślał po polsku? Czyje interesy reprezentuje Tusku i hrabia von Komorowski? Polski czy Rosji?
              • Gość: gośc Re: pacziemu J.E.Szczykunow nie gawarit? IP: *.kielce.vectranet.pl 20.01.11, 22:09
                Interesy Chin
                • Gość: smurfmudrala Re: Putin-Tusk IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.01.11, 09:03
                  Bajka o stosunkach Putin-Tusk

                  Raz ordynarny niedźwiedź kucnąwszy na łące
                  W dość niewybredny sposób podtarł się zającem.
                  Zając się potem żonie chwalił po obiedzie:
                  - Wiesz, stara, nawiązałem współpracę z niedźwiedziem!"
                  Marcin Wolski
                  • Gość: gość Re: Putin-Tusk IP: *.kielce.vectranet.pl 21.01.11, 12:22
                    Bardziej pasuje do wizyty Macierewicza w USA
                    • dosser Re: Putin-Tusk 21.01.11, 14:18
                      Ostatni telefon Prezydenta RP do brata tuż przed katastrofą Tupolewa
                      Dodany,Kwiecień 13th, 2010 przez admin | Kategorie Polska - Fakty, Smoleńsk 2010 | Komentarz (0)

                      Prezydent Lech Kaczyński zadzwonił z pokładu Tu-154 do brata Jarosława Kaczyńskiego o godzinie 8:20, pół godziny przed tragedią samolotu Tupolew, która nastąpiła jak wiemy w godzinach porannych o 8:56. Ostatnie słowa jakie wypowiedział Lech Kaczyński do swojego brata, który pytał Go przez telefon – czy wszystko jest dobrze?,

                      Prezydent odpowiedział : – Tak, że wszystko idzie tak, jak miało iść. – Prezes pytał, czy już wylądowali?. – Prezydent odpowiedział, że nie, że lądują za kilkanaście minut. To była ostatnia wymiana słów , Pana Prezydenta RP z bratem Jarosławem dwadzieścia kilka minut przed katastrofą i jego śmiercią.
                      • Gość: Fix Re: Putin-Tusk IP: *.kielce.vectranet.pl 21.01.11, 14:37
                        Czy to jest dokładny czas rozmowy?
                        - 10.26 (czas ros.) panie dyrektorze, wyszła mgła, w tej chwili w tych warunkach nie dam rady usiąć
                        -10.26.26.0 spróbujemy podejść, zrobimy jedno zajście, ale prawdopodobnie nic z tego nie będzie
    • Gość: mata hari mały cytacik :..".. IP: *.kielce.vectranet.pl 24.01.11, 13:04
      "..– Dla nas było jasne, że Rosjanie będą ukrywać dowody, że trzeba jak najszybciej i jak najlepiej zabezpieczyć na miejscu wszystko, co się da – mówi nam jeden z uczestników narady z 10 kwietnia, gdy spotkali się ministrowie i szefowie wszystkich specsłużb...." po co mieliby ukrywać dowody? toż to nasi przyjaciele od wielu dziesiątek lat-nieprawdaż agnostyku?
      • Gość: gość Re: mały cytacik :..".. IP: *.kielce.vectranet.pl 24.01.11, 13:15
        "Drodzy przyjaciele, Rosjanie...." Jarosław Kaczyński
      • Gość: smurfmadrala Re:czy kiedykolwiek KGB powiedzieło prawdę? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.01.11, 15:22
        Komu się prawda "wymsknie" tego czekiści bezlitośnie mordują.
        Swoich najpilniej!
        Skrytobójczo strzelają,truja polonem,dioksynami,rtęcią,KGB nawet przy pomocy parasola i rycyny morduje na zlecenie pl.wikipedia.org/wiki/Georgi_Markow_(dysydent)
        Morduje oficjalnie i nieoficjalnie,bezprawnie i zgodnie z "prawem" Putina,
        zabili juz np. ponad trzystu rosyjskich dziennikarzy i polityków ,zestrzelili jak bandyci kilka samolotów pasażerskich np.koreański nad Kamczatka.
        Jesli ktoś wierzy sowietom ja jemu nie wierzę.
        Putin jest kagebistą w trzecim pokoleniu, jego dziadek był czekistą i kucharzem Lenina i Stalina.
        Jesli Tusk wierzy Putinowi to albo:
        a/musi np ze strachu
        c/bo mu sie opłaca
        d/jest idiotą
        Putinowi i "ufajacym" Putinowi ja nie wierzę.
        Sowieci utrzymywali 600 obozów koncentracyjnych-łagrów, nie wszystkie zostały zamkniete,obecnie ci sami bandyci-postkomuniści smiertelnym usciskiem knebluja cała Rosję.

        System sowiecki ma jeszcze wielu sympatyków w Polszy.
        Postępaki,"racjonaliści", "lewica","bojownicy" i "utrwalacze".
        Reinkarnacja pzpr -eselde swoim nieposkromionym skorumpowaniem zraziło do siebie natwardszy elektorat, pozostało betonu nieusuwalnego i głupków około 10 procent.
        Jest to skansen bez przyszłości, nawet młodzieżowi baronowie komuny nie ożywią trupa.
        Czy do neokomuny poza dygnitarzami należy jakiś robotnik?
        Tiepier razwiedka, kontynuatorzy krwawego Feliksa widzą przyszłość i "inwestują" w postępaków tzw. "liberałów".
        Zaborów przecierpieliśmy 4 /razem z socjalistycznym- hitlerowsko-stalinowskim z 1 do 17 września 1939/.
        Potem nastała socdemokracja w wersji PKWN.
        Czy kilkaset lat tradycji kolonialno- zaborowo-okupacyjnej, eksploatacji naszego Narodu wywietrzało z głowy najezdzcom?
        Nawet najmłodsi Polacy wiedza z z lekcji historii jakich od wieków mamy sasiadów.

        "Kurica nie ptica, Polsza nie zagranica"
        • Gość: gość Re:czy kiedykolwiek KGB powiedzieło prawdę? IP: *.kielce.vectranet.pl 24.01.11, 15:32
          Trochę historii, sporo żółci, tylko jak się to ma do katastrofy? Wszyscy politycy kłamią, jeśli widzą w tym własny interes. PiS nie jest wyjątkiem.
          • Gość: Filip Re:czy kiedykolwiek KGB powiedzieło prawdę? IP: 76.64.141.* 24.01.11, 16:24
            ...realcja normalnych ludzi...nie sku...onych systemem....


            Agnieszka Radwańska dotarła właśnie do ćwierćfinału Australian Open, ale nie tylko z tego powodu w Polsce jest o niej głośno. Na stronie internetowej tenisistki pojawiło się oświadczenie w sprawie katastrofy smoleńskiej i raportu MAK, w którym opublikowane zostały przyczyny katastrofy.
            "Potępiamy zawarte w ostatecznym Raporcie MAK bezpodstawne insynuacje" - czytamy w tekście zamieszczonym przez rodzinę Radwańskich.

            Siostry Radwańskie interesują się najważniejszymi dla Polski wydarzeniami i jak widać nie zamierzają ukrywać swoich poglądów. Te rodzina Radwańskich zamieszcza w specjalnej zakładce na stronie internetowej sióstr - "Poza kortem". W dziale "Sport i polityka" przeczytać można co o katastrofie sądzą Radwańscy.

            Przede wszystkim zachęcają oni do obejrzenia filmu "Mgła", którego producentem jest "Gazeta Polska", i o którym w mediach było bardzo głośno. "To pierwsza polska tego typu produkcja na temat katastrofy smoleńskiej z 4 kwietnia ubiegłego roku" - piszą Radwańscy i zapraszają do kliknięcia w film video.

            Rodzina Radwańskich solidaryzuje się z całą załogą Tu-154M "101", który uległ katastrofie. Radwańscy są oburzeni tym, że w raporcie MAK zostały zawarte "bezpodstawne insynuacje wobec Załogi samolotu i ś.p. gen. Andrzeja Błasika". Uważają, że rzucanie niepopartych dowodami insynuacji wobec zmarłych jest niezgodne z jakimikolwiek zasadami. A polskie władze - zdaniem Radwańskich - nie dość szybko zareagowały na "hańbiące potwarze wobec żołnierzy Wojska Polskiego" zawarte w raporcie MAK.

            Na stronie Agnieszki Radwańskiej i jej siostry Uli można także znaleźć zdjęcia z miejsca katastrofy tupolewa opatrzone wierszami m.in. Edwarda Stachury i Zbigniewa Herberta
            • conn-x-5 filip na drugi dzien cork radwanska wszystko 29.01.11, 22:17
              odwolala
              malo tego ma zazle ojcu ze jej blog sportowego charakteru , wykorzystuje dla swoich celow.
              stary radwanski pupilek pis-klozetu i wielbiciel kaczysnkich chwyta sie kazdej chwili aby osmieszac swoje corki
              idiota do wolskiego kwadratu z niego
          • agnostyk11 Re:czy kiedykolwiek KGB powiedzieło prawdę? 24.01.11, 16:25
            MAK to KGB? Idiotyzm. Historia? Tak. Teraźniejszość? Tak. Mówię cały czas o faktach z katastrofy smoleńskiej. I gdzie ci "mądralo" do faktów materialnych. Siedzisz jak w gó...e w historii i nie potrafisz się z niego wygrzebać choć nikt cię nie przytrzymuje. Sam siedzisz z własnej woli. Zacznij chociaż troche przegrebywać rękami i nogami może zobaczysz coś ponad twoim gównem. Nie? Twoja wola.
            • Gość: Klon Re:czy kiedykolwiek KGB powiedzieło prawdę? IP: *.kielce.vectranet.pl 24.01.11, 16:36
              To siostry Radwańskie przestały już grać w tenisa i stały się spacjalistkami od katastrof lotniczych? Poglądy można mieć rózne, ale przeczyć faktom to głupota.
              • agnostyk11 Re:czy kiedykolwiek KGB powiedzieło prawdę? 24.01.11, 16:59
                Nie kpij proszę z pań Radwańskich. Przecież one na codziń posługują sie rakietami. Chyba jasne, że rakieta to coś znacznie bardziej skomplikowanego niż prymitywny ruski Tu-154M.
                Oj klon, oj.
                • Gość: Klon Re:czy kiedykolwiek KGB powiedzieło prawdę? IP: *.kielce.vectranet.pl 24.01.11, 17:05
                  W dzieciństwie grywałem w cymbergaja. czy mogę być trenerem kadry narodowej w piłce noznej? A płacze Sasina i innych to niech sobie oglądają moherowe płaczki. nawet Kacz. zaprzeczył słowom jakiegoś pajaca występującego w tym filmie w sprawie spotkania z Putinem.
                  • Gość: Klon Re:czy kiedykolwiek KGB powiedzieło prawdę? IP: *.kielce.vectranet.pl 24.01.11, 17:13
                    No i mamy wyjaśnienie. To ojciec tenisistek zabrał glos w ich imieniu. Jest to nadużycie, bo córki są dorosłe i jak widać odcinają się od poglądów ojca. W związku z tym walę się w piersi i przepraszam nasze tenisistki, które mają w d... politykę.
                    • Gość: smurfmadrala Re:czy kiedykolwiek KGB powiedzieło prawdę? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.01.11, 18:05
                      Tatiana Grigoriewna Anodina, ros. Тaтьянa Григoрьевнa Анoдинa (ur. 16 kwietnia 1939 w Leningradzie[1])
                      – doktor habilitowany nauk technicznych, przewodnicząca Międzypaństwowego Komitetu Lotniczego (MAK)
                      (ros. Межгocyдaрcтвенный aвиaциoнный кoмитет), organu wykonawczego państw Wspólnoty Niepodległych Państw,
                      od chwili jego powstania w 1991 roku[2].

                      Wątpliwości budzi kwestia tytułowania Tatiany Anodiny "generałem".
                      Według niektórych źródeł posiada ona tytuł "generała lotnictwa"[2];
                      według innych źródeł tytuł ten wymyślili chcący się przypochlebić Anodinie rosyjscy dziennikarze,
                      po czym tak do niej przylgnął, że zaczęto ją oficjalnie tytułować generałem[7].


                      W latach 90. XX wieku blisko związana z rosyjskim politykiem Jewgienijem Primakowem[3]
                      (w niektórych źródłach pojawia się informacja, jakoby w 1992 Anodina została jego żoną).
                      Ma syna Aleksandra i wnuczkę[6].
                      Jegienij Maksimowicz Primakow ur. 29 pazdziernika 1929,w Kijowie jako Jewgienij Finkelstein,
                      matka Żydówka, o ojcu Ukraińcu niewiele wiadomo.
                      Pierwszy zastępca szefa KGB w 1991,
                      następnie zaś dyrektor Służby Wywiadu Zagranicznego Rosji w latach 1991–1995.
                      Od 1996 minister spraw zagranicznych Federacji Rosyjskiej.

                      Anodina kochanką szefa razwiedki nawet w Wikipedii, ale zapewne przez przypadek,
                      a poza tym w Putinstanie panuje demokracja i niezależność poglądów i interesów.
                      • Gość: Klon Re:czy kiedykolwiek KGB powiedzieło prawdę? IP: *.kielce.vectranet.pl 24.01.11, 18:15
                        Antoni Macierewicz, historyk, b. minister Spraw Wewn. b. szef kontrwywiadu szefem komisji d/s katastrofy smoleńskiej.
                      • agnostyk11 Re:czy kiedykolwiek KGB powiedzieło prawdę? 24.01.11, 21:18
                        No i teraz jasno widzicie, że raport MAK jest stekiem kłamstw.
                        Gdyby nie to, że Anodina jest doktorem habilitowanym nauk technicznych to niezawodnie wykryła by "prawdę". Do tego potrzeba wykształcenia podstwowego ale nie wiadomo czy ona je ma, no bo że ma doktorat to o niczym nie świadczy.
                        A generał, nawet nie wiadomo czy to tylko przezwisko. Ale co tam. U nas generałami zostawali ludzie (?) , którzy nie mieli żadnego wojskowego wykształcenia jak np. Głódz czy Płoski. No to dlaczego u tych "kacapów" nie może być generałem Anodina? No i jeszcze to, że ma męża a naprzykład Jarosław Kaczyński nie ma mężą.
                        Oni nie mogą mówić prawdy!!!. Przecież natychmiast ich zabiją. Prawda "mądralino"?
                        Zabiją Anodinę i kilkadziesiąt członków MAK i oczywiście naszych ekspertów w liczbie ok. 35 osób biorących udział w pracach komisji.
                        • agnostyk11 Re:czy kiedykolwiek KGB powiedzieło prawdę? 29.01.11, 11:44
                          Co dopiero wysłuchałem, ogladałem wystąpienie pana prezesa w TV TRWAM. Ależ się biedak namlaskał. Cały czas powtarzając różnego rodzaju głupoty , oczywiscie jako ekspert lotniczy. Co ciekawe, dotarło do niego, że absolutnym "Bogiem" na pokładzie jest pierwszy pilot i to on decyduje o ladowaniu lub odejsciu na lotnisko zapasowe ale w konsekwencji i tak winni są "ruscy". Bo... no właśnie nie powiedział dlaczego. Zaczął marudzić o tym, że samolot był stary ( "bo gdyby był nowszy?"), remont odbywał się nie tam gdzie trzeba, no ale natychmiast dodał, iż to nie miało najmniejszego znaczenia dla powstania katastrofy. Acha. "Ruscy" pilotom nie podali widzialnosci pionowej. Ależ panie prezesie, piloci ją doskonale znali gdyż, jeżeli podaję się, że nie ma warunków do lądowania to nie ma podstawy chmur (widzialność pionowa właśnie) wiekszej jak 100 m a jeszcze dokładniej o wysokości podstawy zostali poinformowani przez załogę Jak-40 - tzn. 50 m.
                          No i ta piękna zbieżność udowadniania identyczna jak "mądraliny" i pewnego F, że to "ruscy" ponoszą za wszystko odpowiedzialność gdyż już za "sowietów" no i w Rosji Carskiej....!!!
                          No i ta jego konsekwentność. Tu miał absolutnie decydować pilot ale w czasie lotu do Gruzji pilot okazał się tchórzem i nie wykonującym rozkazów naczelnika sił zbrojnych??? No i tak dalej i tak dalej... jaką to powinnismy prowadzić twardą politykę w stosunku do Rosji bo...oni w zasadzie się nas boją, a jak się nie bedą bać to... itd, itp.
                          A na pytanie "ojca redaktora" jak to jest z tym "prześwietlaniem mówiących dobrze" o Rosji to Polacy powinni wiedzieć kto jest kim i naturalnym jest "posiadanie o nich wiedzy" o ich dotychczasowej drodze, czy nie ma tam czegoś złego i czy ich czasem nie należy...?
                          Miłe co?
        • conn-x-5 smurfala czy ty dalej bierzesz te proszki ? 29.01.11, 22:14
          smurfala czy ty dalej bierzesz go w paszczu ?
          • Gość: smurfmadrala ilustracja PO "dowcipu" i poziomu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.01.11, 08:13

            Na chamstwo nie reaguje ale tym razem skorzystam z okazji, jest to idealny,modelowy przykład :
            conn-x-5 typowy wyborca POstępakolewak,
            "Milośny,młody, wykształcony, z dużego miasta" wspiąl sie na wyżyny jasnogrodzkiego dowcipu, przedstawił idealnie poziom własnego intelektu. Oto cytat.

            "Re: smurfala czy ty dalej bierzesz te proszki?
            > smurfala czy ty dalej bierzesz go w paszczu ?"

            Czy dziwicie się ,że PO najwięcej wyborców ma w ZK.
            • Gość: Klon Re: ilustracja PO "dowcipu" i poziomu IP: *.kielce.vectranet.pl 30.01.11, 12:06
              Kaczych absurdów ciąg dalszy. Komorowski jest odpowiedzialny za śmierć przyjamniej trzech osób, bo nie przełożył głosowania w sejmie. Równie dobrze można za katastrofę obciązyć LK, bo mógł z całą delegacją pojechać pociągiem.
            • janoslk6 nie zważaj smurfie -conn-x-5 to bydlak 30.01.11, 13:16
              pewno molestowany za dziecka przez ojca ubeka
            • conn-x-5 smurfmadrala z toba nie mozna inaczej 01.02.11, 00:39
              przyglupie kato-walniety ot twoja klasa ::

              >>Anodina kochanką szefa razwiedki nawet w Wikipedii, ale zapewne przez przypadek,
              >>a poza tym w Putinstanie panuje demokracja i niezależność poglądów i interesów

              zacznij od siebie kulture w pisaniu wolski chamie jeden
              a nastepnie zwracaj komus innemu uwage.
              co do nastepnego ciecia tego janoslika6 jestescie na tym samym poziomie .............................brania go w paszczu
              • janoslk6 conn-ie conndonie twa mamie w paszczu... 01.02.11, 00:41
                czyli po waszemu"... wrot..." sabaka
                • conn-x-5 janoslik 01.02.11, 02:26
                  Czy ta suka co cie dupa na glebe spuscila dalej urzeduje pod ta sama latarnia ?

                  ty poszukaj lepiej ktory klecha pomnie poprawial zes nacw...a wyszedl.
                  gdyz umnie niema lipy , tys nie moj..
    • Gość: an28 Agnostykowi sprzedaję za darmo - prawdę IP: *.tsm.tarnobrzeg.pl 31.01.11, 18:11
      fakty.interia.pl/galerie/galeria/lotnisko-w-smolensku/zdjecie/duze,1400075,1
      I co tow. Agnostyk o tym wszystkim na załączonych zdjęciach sądzi. Ja podobno mam wiedzę od plebana, ale co na zdjęciach całkowicie mnie załamało. Kto dopuścił do korzystania z takiego lotniska.
      • Gość: Klon Re: Agnostykowi sprzedaję za darmo - prawdę IP: *.kielce.vectranet.pl 31.01.11, 19:08
        Zdziwienie? Lotnisko było znane, można było lądować na innym. To jest lotnisko wojskowe, tam nie buduje się wieży lecz stanowisko kierowania lotami. Podobnie jak u nas "krasula" czyli samochód a w nim kierownik lotów.
        • agnostyk11 AN-28. Nie ośmieszaj się. 31.01.11, 20:13
          Jest jeszcze gorzej. Pleban trzy razy by się zastanowił zanim taką oczywistą bzdurę przedstawił.
          To nie jest wieża kontrolna lotniska Smoleńsk ani brzoza o którą zaczepił Tu-154.
          To zwykłe brednie, podobnie jak stwierdzenie "wieża radiolokacyjna" o którą niby zaczepił nasz samolot.
          Takiego określenia jak wieża radiolokacyjna nie ma na lotnisku Smoleńsk wogóle. To jest BRP (radiolatarnia) czyli bliższa radiostacja prowadząca wchodząca razem z DRP (radiolatarnia) czyli dalszą radiostacją prowadzącą w skład systemu lądowania USL. To radiostacje a nie radiolokatory. A to co ten twój "autorytet" przedstawia jako wieżę kontrolną jest startowym stanowiskiem dowodzenia zwanym przez "ruskich" bliższym punktem kierowania. A jak chcesz prześledzić całą drogę jaką wykosiła nasza Tutka to proszę:
          smolensk.ws/blog/186.html
          oraz ciąg dalszy
          smolensk.ws/blog/189.html
          Tak, tak. Rozumiem. To przecież "ruski" aparat te zdjęcia robił i je z całą pewnością sfałszował.
          A system świetlny na tym lotnisku? Też nie jest stacjionarny a jedynie mobilny i umieszczany na przygodnych elementach "poprawiających" jego widzialność od strony strefy lądowania. Przetrzyj oczy i popatrz na te lampy - to system mobilny, rozwijny w razie potrzeby na lotniskach i lądowiskach tymczasowo. Te lampy zazwyczaj stawia się bezpośrednia na ziemi.
          I pamietaj, że Rosjanie już w 2001 roku odradzali nam lądowań na tym lotnisku. To my się uparliśmy tam lądować. A jak sam mogłeś zauważyć, na zdięciach przez ciebie przedstawianych, stoją tam samoloty zdecydowanie większe niż nasz Tu-154. I ona tam lądowały bez wypadku.
          • Gość: smurfmadrala Re: miłość przegrywa, przybywa nienawiści IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.02.11, 15:35
            www.fakt.pl/Rosjanie-zakazali-Polakom-otwierac-trumny-Dlaczego-,artykuly,94767,1.html
            A tak sie mężowie stanu całowali, przytulali, uśmiechali ładnie.
            Oni miłośnie, my ufnie i zgodnie.
            Jad nienawiści sączą także z Litwy.
            • Gość: donek Re: miłość przegrywa, przybywa nienawiści IP: 81.219.128.* 01.02.11, 16:09
              Tylko wersja katastrofy podawana przez opłacanych przez TNV ekspertów jest prawdziwa.
              • Gość: Klon Re: miłość przegrywa, przybywa nienawiści IP: *.kielce.vectranet.pl 01.02.11, 16:15
                Najprawdziwsza jest ta głoszona przez "eksperta" Macierewicza
            • agnostyk11 Brak rozumu? 01.02.11, 17:48
              Całkowity brak "mądralino". Twojego rozumu, oczywiscie. Którą grupę przedszkolaków ukończyłeś. Czterolatków? A może i wyżej doszedłeś? Tyle że jeżeli wyżej to było to przedszkole dla debili.
              >Tusk zrozumiał, że wdowa oskarża jego o przygotowywanie takiego zamachu i powiedział, że jej pytanie jest bezczelne.<
              Nie potrafisz zrozumieć, że takie oskarżanie jest obraźliwe i jeżeli nieprawdziwe (bo nieprawdziwe) to jest to normalne, że wywołuje oburzenie u osoby oskarżanej , u premiera kraju . A kto to jest taka wdowa co z rękawa wytrząsa jakieś tam swoje urojenia, długo przed orzeczeniem sądowym, długo przed zakonczeniem wszelkich badań.
              Tylko nie pieprz głupot, że badający to kadrowi pracownicy KGB. Jest ich kilkuset. Rozumiesz? Kilkuset. A na przeciw staje jakaś wdowa i próbuje premierowi kraju zarzucać udział w zamachu. Prosto - jest zwykły nieukiem działającym na zamówienie polityczne. Nie rozumiesz?
              Nie? Jak zwykle!
              Jesteś tak prymitywny, że nawet tekstu który podajesz w linku nie potrafisz do końca przeczytać:
              >Landsbergis mija się też z prawdą, mówiąc, że Rosjanie wydali Polakom zakaz otwierania trumien. Nie musieli tego robić. Zasady transportu zwłok z zagranicy regulują bowiem bardzo dokładnie... polskie przepisy, które mówią, że w przypadku sprowadzania ciała do kraju "zwłoki winne być przewożone i pochowane bez otwierania trumny".<
              Jak zwykle sądzisz, "że głupi Polacy to kupią".
              Głupi może tak ale jak wykazyją sądaże ok 70% procent w tym krau nie jest na tyle głupimi by popierać partię gdzie grasują takie potegi intelektualne jak J. Kaczyński, A. Macierewicz czy A. Fotyga no i ty.
              • Gość: tow,Sonntag Re: Brak rozumu? przekopiowane z forum2004r IP: *.kielce.vectranet.pl 01.02.11, 22:12
                Agnostyk był w warszawskim okręgu wojskowym !!!- zadaniem czerwonoarmistów
                polskojęzycznych tego okręgu było zabezpieczenie tyłów w czasie ataku Armii
                Czrewonej na terytorium NATO, więc niewiele wie, wie tyle, ile mu powiedział
                oficer kontrwywiadu, ktorego celem była manipulacja, ktorej ofiara stał sie
                agnostyk.
                Gdyby agnostyk był podoficerem w śląskim lub pomorskim ow, to znałby prawdę: ze
                polskojęzyczna Armia Czerona miała przyjąć na siebie pierwsze kontruderzenia
                państw cywilizowanych i w razie przetrwania zaatakować północne Niemcy i Danię,
                z ew. działaniem na kierunku Holandii i Belgii.
                Agnostyk tego nie wie, bo w ogóle jakis taki ograniczony, nawet jak na oficera
                Armii Czerwonej
                • Gość: hehłacz to była tragedia dla agnostykopodobnych IP: *.kielce.vectranet.pl 01.02.11, 22:14
                  „Piątego marca o godzinie dziewiątej minut pięćdziesiąt wieczorem przestało bić
                  serce Józefa Wissarionowicza Stalina.
                  Tragiczna wieść okryła ciężką żałobą całą ludzkość. Imię Stalina wiąże się z
                  budową lepszego życia wsi polskiej. Jego orle oczy patrzyły daleko w
                  przyszłość”.
                • Gość: gość Re: Brak rozumu? przekopiowane z forum2004r IP: *.kielce.vectranet.pl 01.02.11, 22:37
                  To już jest szczyt chamstwa nazywać setki tyś. żołnierzy LWP polskojęzyczną Armią Czerwoną. Nie było innej, więc służyli w armii polskiej. Nie żołnierze tworzą sojusze lecz politycy i wara ci chamie od żołnierzy. A teraz nazwiesz WP polskojęzyczną armią amerykańską? Dyletancie, popisujesz się niewiedzą na temat zadań operacyjnych POW czy ŚOW
                  • Gość: dogosciaotępieńca Re: Brak rozumu? przekopiowane z forum2004r IP: *.kielce.vectranet.pl 01.02.11, 22:44
                    czytasz kretynie bez zrozumienia-wyglądasz mi na oficera lwp-bezmózgowca!
                    • Gość: gość Re: Brak rozumu? przekopiowane z forum2004r IP: *.kielce.vectranet.pl 01.02.11, 22:52
                      Szef szt. gen. i inni generałowie to też czerwonoarmiści? Przecież kończyli szkoły ofic. w LWP
              • Gość: icek Re: Brak rozumu? IP: 81.219.128.* 01.02.11, 22:53
                Czy Polska jest krajem suwerennym, czy też sowiecką kolonią i musi robić wszystko to, nawet z trumnami zamordowanych co im każe wielki brat? Dlaczego rodziny zamordowanych nie mogą zrobić ekshumacji swoich najbliższych? Dlaczego polski samolot stał się własnością Rosjan? Czy bez zbadania wraku można ustalić precyzyjnie przyczynę tzw. katasrofy smoleńkiej? Gdzie się podziała połowa wraku Tupolewa? Rozpłynął się nad Smoleńskiem? Oczekuję solidnego plucia i wyzwisk od oszolomów i .............
                • Gość: Adam Re: Brak rozumu? IP: *.kielce.vectranet.pl 01.02.11, 23:03
                  Kolonia sowiecka w NATO? coś chyba ci się poplątało. A ten wrak to ważyłeś razem z paliwem? Ekshunacji domaga się chyba tylko Gosiewska. Niech robi to na własny koszt.
                • agnostyk11 Re: Brak rozumu? 01.02.11, 23:53
                  Icuś, icuś. Brak rozumu to nie grzech. To wstyd. I po co cię opluwać. Wystarczy przecież na twoje wymysły odpowiedzieć rzeczowo. I tak.
                  Polskie prawo a nie rosyjskie ma zastosowanie do nie otwierania trumien , kiedy śmierć nastapiła za granicą. Nie myl ekshumacji z otwieraniem trumien przed pogrzebem. Nikt, ale to nikt nie zabrania ekshumacji. O ekshumacji decyduje polski sąd.
                  Kto ci nagadał, że wrak nie był badany? Macierewicz? Kaczyński? Badania prowadziła komisja MAK z udziałem polskiego przedstawiciela a nadal prowadzi prokuratura rosyjska. Nasi prokuratorzy właśnie wyjechali do Moskwy by dowiedzieć się o sprawach interesujących polską stronę.
                  Jaka połowa Tupolewa? O czym mówisz? Tupolew leży tam gdzie leżał. Zważyłeś go, że gadasz?
                  <W chwili zdarzenia lotniczego w samolocie było około 11 ton paliwa, masa
                  do lądowania, według obliczeń wynosiła ~78600 kg...> ( dane z MAK). Według danych samolotu jego masa własna to ok. 55 ton.
                  Odejmując 11 ton paliwa, 96 osób na pokładzie , średnio 100 kg ( z bagażem) to nastpne ok. 10 ton czyli zostaje 57 ton. Biorąc pod uwagę, że wiele elementów zabrano do badań w innym miejscu ( silniki z całą pewnością a są bardzo ciężkie) to jeżeli na płycie lotniska pozostaje ok. 40- 50 ton to nie ma czego gęby strzępić. Tyle, że trudno to jednak zważyć, co?
                  Moim zdaniem, powtarzam moim, złom ten należy pozostawić tam na miejscu niech się jego sprzątaniem i utylizacją zajmą miejscowi. Koszt transpotu złomu na taką odległość jest z pewnością nieopłacalny. To co podlegało potrzebom badań zostało z niego dawno wymontowane i zabrane. Tego naprawdę się nie da "wyklepać"! A, rozumiem. Jako relikwia. A to już na koszt własny wszystkich tych, którzy tego potrzebują. Nie na mój!
                  • zbima1 Re: Brak rozumu? 02.02.11, 04:13
                    Popieram całkowicie wypowiedzi agnostyka11.
                    Człowiek otrzaskany w temacie i wie co pisze, a pisze z sensem - jak mało kto./rispekt!/

                    Tylko te miejscowe PieSki rodowodowe skundliły się nieco i poszczekują bez sensu.
                    Polecam Wam mądrzy-inaczej i wszystkowiedzący-inaczej, do poczytania:

                    Tygodnik Przegląd zamieścił interesujący artykuł Roberta Walenciaka i w nim jest wypowiedź - "Wszystko teraz zwala się na pułk" płk Roberta Latkowskiego, pilota instruktora, byłego dowódcy 36. SPLT.

                    www.przeglad-tygodnik.pl/index.php?site=kraj&name=3278
                    Wywiad z płk. Latkowskim zaczyna się w połowie tekstu, ale jest też dużo dobrego czytania już od początku.
                    • Gość: anodina11 Re: macie się słuchać agnostyka !!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.02.11, 06:51
                      Tylko on!
                      MAKowa Tatianka.
                      • zbima1 Re: macie się słuchać agnostyka !!! 02.02.11, 07:07
                        Taniu, Ty fajna kobitka jesteś:)*

                        Może tak dziś wieczorem u Sołtyków, np. o dwudziestej??
                        • Gość: Adam Re: macie się słuchać agnostyka !!! IP: *.kielce.vectranet.pl 02.02.11, 08:15
                          Debil jeśli nie ma argumentów w dyskusji, atakuje autora wypowiedzi. Nie łatwiej ci umówić się z Fotygą?
                          • agnostyk11 Nie jestem Kaczyńskim by mnie musieć słuchać 02.02.11, 13:30
                            Wielokrotnie przedstawiciele grupy "głupi naród to kupi" byli wpuszczani w maliny na temat wieży kontrolnej w Smoleńsku , że jest to barak, syf i dno. Wielokrotnie starałem sie wytłumaczyć, że są perfidnie wprowadzani w błąd i dalej nic. Jak byli "głupim narodm" tak dalej są. Wiele się naszukałem by przedstawić faktyczną wieżę w Smoleńsku, gdyż nikt się nią nie zajmował ze wzgledu na to, że kontrolerzy kierowanli załogą "101" z startowego stanowiska dowodzenia a nie z wieży. No ale w końcu coś mam. Nie rewelacyjne zdięcie ale wyrażnie na nim widać, że ten punkt dowodzenia (zwany w cywilu wieżą i bywa wtedy ze szkła, aluminium, niklu, chomi u inych ozdóbek) jest na podwyższeniu i ma pod spodem wejście do... no, no czego?... bunkra. To jest właśnie lotnisko wojskowe w Rosji. Sami poparzcie. Na zdięciu:
                            picasaweb.google.com/Amlmtr/101#5552449670128414546
                            znajduje się mały obrazek nr 16 z jego usytuowaniem na planie lotniska, a na zdięciu:
                            picasaweb.google.com/Amlmtr/101#5552449657814233250
                            z nr 1 jest startowe stanowisko dowodzenia i jego usytuowanie na planie lotniska.
                            Przy analizie tych obrazków weźcie, proszę, pod uwagę, że są one w stosunku do stron świata wzajemnie odwrócone.
                            • agnostyk1l Nie jesteś! 02.02.11, 23:47
                              Komuchy to osoby najniższego sortu, im obca jest moralność, oni kpią całym swoim życiem z Polski, którą niszczyli jak mogli, nie wiem jak trzeba być zakłamanym, lub otumanionym człowiekiem by im schlebiać a tym bardziej na nich głosować...
                              • agnostyk11 Re: Nie jesteś! 03.02.11, 00:07
                                I dlatego, podszywaczu pod cudzy nick, rozbił się nasz samolot pod Smoleńskem. To fakt.
                                A ja zdecydowanie wolę być "osobą niższego sortu", która nikomu nie schlebia, nie niszczyła Polski jak mogła a jedynie ją odbudowywała ze zniszczeń wojennych. A ty gdzie wtedy byłeś jak potrzebne były wszystkie ręce by nasz kraj jako tako stanął na nogi? Z twojej bezwzględności, bezrozumnej, oślej, otumanionej (tak,tak) wnosze , że w tym czasie skakałeś jeszcze swojemu ojcu z jajka na jajko!
                                • Gość: patriotyzm tow.agn nie miał prawa stanąć IP: *.play-internet.pl 03.02.11, 01:08
                                  A ty gdzie wtedy byłeś jak potrzebne były wszystkie ręce by nasz kraj jako tako stanął na nogi?-
                                  -
                                  po wojnie nie miał prawa stanąć gdyż za dużo było takich jak ty za których plecami stał Kreml. Jeśli chodzi o ta drugą szansę to tu podobnie jak ty skrytykuję tego tak przez ciebie opluwanego J P. Gdy był czas wyrżnąć paru z twej nacji/dosłownie kilku-bo reszta spier..łaby do Moskwy i do Hawany/to śp.Karolowi po głowie chodziło "POKOJOWEzałatwienie tematu.Trafił się Bolek którym już tak pokierowano w Magdalence że pokojowo-przekrojowo-pokerowo dziś sprzątnięto ELITĘ która coś chciała podratować tej Polskości. I generalnie jest jak na razie pozamiatane na jakiś czas,ale głupi to nie jesteś aż tak żeby nie kumać że historia wróci.I tak jeszcze sobie postkomuszki eseldowskie porządzą,i jakieś inne twory,a na ulice i tak wyjdą ludzie i tak.Kościół przestanie sie wtracać bo jak na razie ma posłuch,ale po trosze dzięki takim jak ty,straci kontrolę i nie powstrzyma ludu- To jest tylko kwestia czasu.Tak że jako aparatczyk racji podcinaj swą gałąź dalej,albo juz jej nie tnij a w zamian dużo konsumuj!.Efekt nie trudny do przewidzenia.
                                  • Gość: Klon Re: nie miał prawa stanąć IP: *.kielce.vectranet.pl 03.02.11, 09:09
                                    Wyjaśnij łaskawie jaką to elitę sprzątnięto w Magdalence? Jeśli za tę elitę uznajesz JK i jemu podobnych, to gratuluję "trafności" oceny. I nie łudź się, lud nie wyjdzie na ulice, chyba że garstka zwariowanych pisowców pod pałac prezydencki. A JP II miał rację nawołując do pokojowego rozstrzygnięcia konfliktu dziejowego. Zaś nawoływanie do wyrżnięcia świadczy o mentalności nawołującego. Tylko pamiętaj że " kto mieczem wojuje, od miecza ginie" i wyrzynani też mogą podnieść miecz na nawołujących do wyrzynania. Pisowcy, chciaż uznają wielkość marszałka Piłsudskiego, to jakoś nie potrafią sięgnąć do Jego wskazań. Marszałek po latach niewoli potrafił zjednoczyć naród, a wy za wszelką cenę staracie się ten naród podzielić na "prawdziwych patriotów" i resztę. Naród dojdzie do wniosku, że wasze działania są jak gangrena i odetnie PiS od zdrowego narodowego organizmu i ze swoimi teoriami odejdziecie w niebyt.
                                    • agnostyk11 Re: nie miał prawa stanąć 03.02.11, 19:25
                                      Klon. Nie ma co takiemu odpowiadać. Przecież on ma pretensje do JPII o to, że nie kazał zabijać. To morderca! Ten bydlak nie wie o tym, że broń była w rękach przeciwników. A ci jej nie użyli. To do niego nie dociera! Jak on sobie wyobraża zabicie paru komuchów. Pewnie by się nie bronili?
                                      • Gość: Polak Re: nie miał prawa stanąć IP: 81.219.128.* 03.02.11, 21:28
                                        Poprawna narracja w sprawie zbrodni smoleńskiej, zgodnie z płatnymi "ekspertami" TVN każe mówić, że to "pierwszy pasażer" jest głównym sprawcą morderstwa pod Smoleńskiem, a polscy piloci , którzy chcieli odejść " na piąty krąg" to samobójcy, sterroryzowani przez pijanego gen. Błasika. Ta narracja jest wyłacznie poprawna politycznie , a Ci , którzy myślą inaczej to moherowe idioty. Rząd Tuzka ze swoimi ministrami wspaniale przygotował "cywilny przelot" P. Prezydenta i 95-wpółpasażerów do Smoleńska. Kontrolerzy z "ruskiej budy" również precyzyjnie naprowadzili "na kursie i na ścieżce" Tupolewa, tak, że znalazł się ...........
                                        • Gość: Klon Re: nie miał prawa stanąć IP: *.kielce.vectranet.pl 03.02.11, 21:36
                                          Jeśli znasz sprawę lepiej niż eksperci, zgłoś swój udział do komisji. Tyle razy było mówione, że piloci schodzili na automacie z dużą szybkością, że przekroczyli dozwolnoną wysokość, że wieża kontrolna nie posiadała precyzyjnych urządzeń i poniżej 120 m nie widziała obiektu, a ten swoje. Jeśli wierzysz w zamach, to twoja sprawa. Jedni wierzą w duchy, inni w czary, a jeszcze inni w moc sprawczą Manitu. Ale nie wypisuj głupot, bo się ośmieszasz.
                                      • pravvnik0 i takim oto sposobem tow.J.N pochwałił JP II 03.02.11, 23:12
                                        no no! co znaczy mądrość życiowa.Jeszcze troszkę popracujemy,a pałkownik przeprosi wikarych,proboszczów,biskupów i cały Episkopat. Ano,"..jak śmierć u du.. do do pokuty.".takie to staropolskie powiedzonko

                                        PAN JEST MOIM PASTERZEM.....I TWOIM TEŻ AGNOSTYKU
                              • Gość: lion Nie jesteś ? IP: *.kielce.vectranet.pl 04.02.11, 00:31
                                sami sowieci się tym chwalili:

                                dane liczbowe przedstawił jesienią 1945 r. sowiecki doradca przy MBP płk Nikołaj Sieliwanowski, który w raporcie do Ludowego Komisarza Spraw Wewnętrznych Ławrientija Berii z 20 października 1945 r. informował: "[...] W Ministerstwie Bezpieczeństwa Publicznego pracuje 18,7 proc. Żydów, 50 proc. stanowisk kierowniczych zajmują Żydzi. W I Departamencie tego Ministerstwa pracuje 27 proc. Żydów. Zajmują oni wszystkie stanowiska kierownicze. W Wydziale Personalnym - 23 proc. Żydów, na stanowiskach kierowniczych - 7 osób. W Wydziale ds. Funkcjonariuszy (inspekcja specjalna) - 33,3 proc. Żydów, wszyscy zajmują odpowiedzialne stanowiska. W Wydziale Sanitarnym MBP - 49,1 proc. Żydów, w Wydziale Finansowym - 29,9 proc. Żydów".

                                Jeszcze dalej w swoich ocenach posunął się w 1949 r. ambasador ZSRS w Polsce Wiktor Lebiediew, pisząc: "[...] w MBP poczynając od wiceministrów, poprzez dyrektorów departamentów, nie ma ani jednego Polaka, wszyscy są Żydami".
                                Biuletyn IPN - 11/2005
                                Leon Chajn (1910-83) - w latach 1945-1949 wiceminister sprawiedliwości

                                Maria Górowska - Sand - urodzona w 1915, córka Moryca i Frajdy (z domu
                                Einsenman). W Powstaniu Warszawskim była łączniczką AL. W 1946 roku była
                                dyrektorem łódzkiej szkoły prawniczej, która po kilkumiesięcznych kursach
                                nadawała aktywistom partyjnym "kwalifikacje sędziowskie". Sędzina, która
                                skazała na karę śmierci w procesie politycznym generała Augusta Fieldorfa.
                                Od 1951 roku była sędzią Sądu Wojewódzkiego w Warszawie. Należała do sekcji
                                tajnej - grona sędziów, wyznaczonych przez wiceministra MBP Romana
                                Romkowskiego do wydawania wyroków na polskich patriotów.
                                W latach 1950-54 tajne sekcje osądzily 506 spraw. W sekcji tajnej byli
                                również Emil Merz, Igor Andrejew i Gustaw Auscaler. Podjęta próba osądzenia
                                jej za mord sądowy nie znalazła się na wokandzie ze względu na jej śmierć.
                                Zmarła na raka w 1998 roku.

                                Stefan Zygmunt Kurowski - Stefan Leon Warszawski (1897-1959) - prawnik,
                                od 1929 obrońca w procesach politycznych. Od 1942 w PPR, później PZPR. W
                                latach 1946-1948 pierwszy prokurator Najwyższego Trybunału Narodowego.
                                Uczestniczył w przygotowaniu dekretów: o amnestii, o postępowaniu doraźnym i
                                odpowiedzialności za klęskę wrześniową i faszyzację kraju i przewodniczył
                                delegacji polskiej na proces w Norymberdze. Od 1956 prezes Sądu Najwyższego.

                                Oskar Szyja Karliner - zastępca prezesa Najwyższego Sądu Wojskowego (NSW),
                                od 1953 roku pracował w Generalnej Prokuraturze Wojskowej, w marcu 1954 roku
                                powołany na szefa Zarządu Sądownictwa Wojskowego.

                                Płk. Leo Hochberg - w latach 1947-1955 sędzia i sekretarz Zgromadzenia
                                Sędziów Najwyższego Sądu Wojskowego, a w latach 1955-1957 sędzia Sądu
                                Najwyższego.

                                Maciej Maksymilian Majster - prokurator do zadań specjalnych, naczelnik
                                wydziału w Departamencie Nadzoru Prokuratorskiego Ministerstwa
                                Sprawiedliwości, bliski współpracownik Podlaskiego.

                                Władysław Dymant - wicedyrektor Departamentu Specjalnego Prokuratury
                                Generalnej, faktycznie kierował departamentem, którego zadaniem było
                                nadzorowanie śledztw prowadzonych przez MBP.

                                Henryk Podlaski - Hersz Fink - zastępca Prokuratora Generalnego

                                Benjamin Wajsblech - wiceprokurator Prokuratury Generalnej PRL

                                Ppłk. Helena Wolińska - Fajga Mindlak (Danielak) - prokurator wojskowy
                                Naczelnej Prokuratury Wojskowej, szef Oddziału VII Naczelnej Prokuratury
                                Wojskowej (październik 1950 - wrzesień 1953), członek Partii od 1942.

                                Wilhelm Świątkowski - prezes Najwyższego Sądu Wojskowego

                                Roman Rawicz - Vogel - Najwyższy Sąd Wojskowy

                                Ppłk. Beniamin Karpinski, ppłk. Zygmunt Krasuski - sędzia NSW

                                Płk. Kryspin Mioduski - sędzia W, zastępca prezesa NSW (sierpień 1949 -
                                sierpień 1955)

                                Emil Merz, Gustaw Auscaler, Igor Andrejew, Roman Kryze, Mieczyslaw Szerer -
                                sędziowie NSW

                                Ilja Rubinow - prezes Sšdu Wojewódzkiego m. st. Warszawy

                                Płk. Marian Frenkiel - prokurator wojskowy Naczelnej Prokuratury
                                Wojskowej, szef Oddziału Naczelnej Prokuratury Wojskowej (październik 1950 -
                                listopad 1956), członek Partii od 1954, do którego obowiązków należało
                                prowadzenie i nadzorowanie śledztw w sprawach wojskowych.

                                Jakub Lubowski - Chase Smen - prokurator Departamentu Służby
                                i wielu innych.
                                • Gość: Klon Re: Nie jesteś ? IP: *.kielce.vectranet.pl 04.02.11, 08:46
                                  Ale to nie Kaczyński zwolnił Żydów z ważnych instytucji tylko Gomułka i Moczar, więc dlaczego nie stawiacie im pomników? Tylko co mają Żydzi pracujący w MBP do katastrofy smoleńskiej? A jeśli to jest aluzja do Agnostyka sugerująca, że jest Żydem, to gdzie twoja katolicka miłość do braci w starszej wierze?
                                  • Gość: smurfmadrala Re: komuniści historii nie lubią IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.02.11, 09:25
                                    Towarzysze nie lubią "zatęchłej", "naftaliną śmierdzącej" nauki.
                                    Wybierają konstruktwnie, pragmatycznie, postepowo wyłącznie przyszłość
                                    -na stanowiskach dygnitarskiej wierchuszki lub jako emeryci "bojownicy i utrwalacze".
                                    Po co nienawistnie/!?/ drążyć kto z jakiej rodziny, kto czyim kolaborantem,
                                    kto skazywał młodych patriotów na śmierć, kto wyniszczał polską inteligencję?
                                    • Gość: Klon Re: komuniści historii nie lubią IP: *.kielce.vectranet.pl 04.02.11, 10:25
                                      Chyba każdy kraj ma swoje niechlubne karty w historii, ale jeśli ona dominuje nad przyszłością, to jest źle. To nie komuniści nie chcą często wracać do przeszłości tylko większość młodych ludzi. Ich intresuje perspektywa lepszego życia, a to to co się działo przed 50 laty jest dla nich tak odległe jak bitwa pod Grunwaldem. Stałe rozdrapywanie ran do niczego nie prowadzi. Co nie oznacza że historii znać nie należy, by uniknąć błędów przeszłości, albowiem "historia magistra vita est" Ale powielanie komunistycznych tradycji jest chyba niewskazane. Oni stale przypominali Berezę Kartuską, zapominając o budowie dróg, obiektów sportowych i innych potrzebach społecznych. Tak, były błędy, prześladowanie żołnierzy AK, aresztowania i wyroki śmierci. Ale przypomnijmy też, że powstanie warszawskie też było błędem, który przyczynił się do wyniszczenia inteligencji (ok. 250 tyś zabitych + emigracja) Historia powinna uczyć jak unikać błędów poprzednich pokoleń, a nie służyć do ciągłego rozdźwięku społecznego, zamiast do jego jednoczenia dla budowania lepszej przyszłości. Pogłębianie podziałów w społeczeństwie w oparciu o minione zdarzenia niczemu dobremu nie służy. Nie można przeszłości okrywać mrokiem milczenia, ale też nie można robić z tego głównego nurtu polityki. J. Piłsudski przyjął z otwartymi rękami do armii polskiej kadrę wyszkoloną przez zaborców, i o dziwo, ta kadra potrafiła stawić czoło bolszewickiej nawale. Dlaczego z tego nie bierze się nauki? Dlaczego odmawia się braku patriotyzmu żołnierzom szkolonym w LWP? Marszałek potrafił jednoczyć, u niektórych polityków dominuje zasada kopania głębokich rowów w społeczeństwie. A przecież wszyscy jesteśmy Polakami i dzielenie ich na lepszych i gorszych jest działaniem szkodliwym.
                                    • agnostyk11 Re: komuniści historii nie lubią 04.02.11, 10:33
                                      Masz "mądralino" nieustającą umiejętność trafania "kulą w płot". Twierdzisz:
                                      <Towarzysze nie lubią "zatęchłej", "naftaliną śmierdzącej" nauki.>
                                      Moje poglady na naukę poniżej:
                                      swietokrzyskie.racja.org.pl/art/szart1.php
                                      Twoje to stałe patrzenie do tyłu sygnalizuje, iż masz głowę przyspawaną "na odwyrtkę" - co w twoim rozumieniu uosabia postęp.
                                      Drąż, sobie drąż. Na prymitywizm nie ma jak dotąd lekarstwa. No i nie jest karalny.
                                    • conn-x-5 smurfala-debilku 04.02.11, 11:20
                                      popraw te koloratke
                                      popraw chamie koloratke
                                      popraw ja gdzy uwiera ci i masz zadyche
                                      z zadyszky dostajesz sfira i zaczynasz belkotac jak twoj jarek


    • Gość: Klon po nitce........ IP: *.kielce.vectranet.pl 08.02.11, 12:53
      Z informacji zawartych na innych stronach rosyjskiego raportu wprost wynika, że polski tupolew po wyłączeniu autopilota opadł nie 30–50 m, lecz 8 m. Gdy posłużymy się danymi z raportu MAK do odtworzenia trajektorii lotu, zobaczymy, że samolot znajdował się w ostatniej fazie na następujących wysokościach:

      1,2 km od progu pasa (podciągnięcie sterów wg MAK) – 252 m npm (nad poziomem morza)
      1,1 km od progu pasa (uszkodzenie czubka drzewa) – 244 m npm
      930 m od progu pasa – 248 m npm
      850 m od progu pasa (złamana brzoza) – 253 m npm
      600 m (zatrzymanie zapisu komputera pokładowego) – 273 m npm
      520 m (pierwszy kontakt z ziemią) – 258 m npm

      Widać więc jak na dłoni, że naturalna utrata wysokości samolotu pomiędzy podciągnięciem sterów (wyłączeniem autopilota) a najniższym punktem wynosiła tylko 8 m, podczas gdy MAK twierdzi, że przy prędkości 8 m/s utrata wysokości poprzedzająca poderwanie samolotu musiałaby wynieść co najmniej 30 m! Gdyby wersja rosyjska była prawdziwa i samolot utraciłby 30 m wysokości po podciągnięciu sterów, to ze względu na topografię terenu rozbiłby się już 1,1 km od lotniska.

      – W tym wypadku można z całą pewnością stwierdzić, że podciągnięcie sterów nastąpiło o wiele wcześniej, prawdopodobnie ok. 4–6 s przed momentem podanym przez MAK, na wysokości przynajmniej 80 m nad ziemią, czyli 275 m npm. Zapisy rejestratorów musiały więc zostać zmanipulowane. Jedynym – innym niż wcześniejsze pociągnięcie za stery – wytłumaczeniem jest podanie przez MAK błędnej prędkości zniżania, co jednak także wiązałoby się ze sfałszowaniem zapisów rejestratorów, a więc np. przesunięciem komunikatów nawigatora dotyczących wysokości, jak i fałszerstwem opublikowanych w raporcie końcowym danych dotyczących parametrów lotu polskiego Tu-154M
      • Gość: Klon Re: po nitce........ IP: *.kielce.vectranet.pl 08.02.11, 13:19
        Po pierwsze, nie podszywaj się pod cudzy nick. Po drugie, zakładasz, że zapisy rejestratorów zostały sfałszowane, na jakiej podstawie i w jakim celu? W swoich rozważaniach nie uwzględniasz tzw. "przepadania" a przy tej szybkości że wynosi tylko 8 m to bzdura. O ile dobrze pamiętam to ciśnienie na progu pasa wynosiło 245mm
        • agnostyk11 Re: po nitce........ 08.02.11, 17:13
          Jak widzisz Klonie, wszelkie chwyty w PiS są dozwolone.
          Ja zastanawiam się na "nowym" odkryciem przygłupów, tzn. że "100" podchodził w Smoleńsku 5 (słownie pięć) razy do lądowania i dopiero za szóstym razem Tuskowi we współdziałaniu z Putinem udało się ich zamordować. Tyle prób i w końcu udana!
          Idioci, debile, całkowicie pozbawieni jakiejkolwiek przyzwoitości tumany. Nie będę się już w dalszym ciągu zachowywał "grzeczne". Nie i już. To bez sensu.
          Policzyłem czas potrzebny na wykonanie jednego dodatkowego kręgu i wyszło:
          - nabór wysokości 500 m po przejściu na drugi krąg - ok. 100 sekund;
          - zakręt o 180 stopni na kurs przeciwny z prędkością 300km/h i przechyleniem 30stopni - ok. 60 sekund;
          - lot na kursie przeciwnym do początku zakrętu na kurs lądowania ( ok. 12 km) - ok. 130 sekund;
          - czwarty zakręt na kurs lądowania ok. 60 sekund;
          - lot z odległości 10 km do początku drogi lądowania ok.130 sekund.

          Razem wychodzi ok. 480 sekund czyli ok. 7 minut. Tak więc te pięć kręgów nad lotniskiem trwałoby 35 minut.
          Prosty wniosek - jeżeli startowali o 9.27 i po pięciu kręgach nad lotniskiem rozbili się o godz. 10. 41 to musieli do samego Smoleńska od startu lecieć z prędkością naddźwiękową . I to grubo bo ok. 1500 km/h.
          Że ktoś takie bzdury głosi wcale mnie nie dziwi gdyż „dążenie do prawdy” – mojej prawdy – w przypadku kręgów Macierewicza, Fotygi czy Kaczyńskiego jest naturalnym bredzeniem. Dziwią mnie ci, którzy na takie bzdety dają się nabrać i w dalszym ciągu święcie wierzą w takie rewelacje.

          • agnostyk11 Re: po nitce........ 08.02.11, 23:41
            Kochany Pan Macierewicz. Na własne uszy dzisiaj słyszałem jego wypowiedz o tym, że Polska swój raport już do Moskwy wysłała w dniu 19.12.2010 roku.
            Oto on:
            www.mak.ru/russian/investigations/2010/files/tu154m_101/comment_polsk.pdf
            Jak widać ten człowiek nawet czytać nie potrafi a na uwagi redaktorki prowadzącej, że minister Miller dopiero pracuje nad naszym raportem, to ten pan praktycznie wybuchnął wściekłym zaprzeczaniem. Zasada "głupi naród to kupi" jest jednak głęboko zakorzeniona.
            • Gość: moher Re: po nitce........ IP: *.adsl.inetia.pl 09.02.11, 21:27
              Dlaczego nikt nie pisze o ostatnich doniesieniach na temat manipulacji przez Rosjan przy skrzynkach? Czyżby było to niezgodne w wytycznymi milosciwie nam panującego Tuzka i wieczną przyjaźnią polsko-radziecką? Jak długo jeszcze będziemy karmieni kłamstwem smoleńskim? Przecież kilka minut po "katastrofie" wszyscy poprawni politycy, dziennikarze, płatni eksperci i komentatorzy wszystko już wiedzieli i precyzyjnie oglosili światu, kto jest winien tej tragedii. Ja do tej pory mam wątpliwości co do przyczyny tej dziwnej "katastrofy". Ciekaw jednak jestem jak długo będziemy musieli czekać na prawdę o jej przyczynach. Czy wieczna przyjaźń polsko-radziecka jest dla rządu Tuzka bardziej cenna niż prawda, niż honor i godność Polski i Polaków? Czy w obecnej sytuacji premier Tuzk nie czuje się jak przysłowiowy "Graś" - mam na myśli traktowanie Go przez P. Putina, P Merkel i P. Sarkozego?
              • Gość: gość Re: po nitce........ IP: *.kielce.vectranet.pl 09.02.11, 21:37
                Może coś bliżej o tych manipulacjach. Wątpliwości masz prawo mieć. Tylko że piloci mają nieco inne zdanie niż Macierewicz i jego wyznawcy. A nazywanie ich "poprawnymi" jest nadużyciem. Poprawnością jest tylko to, że "prawda" PiSu musi być na wierzchu?

                • agnostyk11 Do mohera. 09.02.11, 22:21
                  Nawet nie mam pretensji do ciebie, że starasz się cokolwiek zrozumieć nie mając podstawowej wiedzy na rozpoznawaną przez ciebie sprawę.
                  Wyjasnię wiec cierpliwie i do końca, zawsze kiedy bedziesz miał "niedomiar" wiedzy będę ci wyjasniał.
                  A więc czarnych skrzynek było (jest) cztery. Dwie produkcji rosyjskiej, jedna produkcji USA i jedna produkcji polskiej. To chyba przyjmiez jako fakt a nie manipulację, co?
                  To nie są magnetofony, które na zwykłej taśmie nagrywają dzwięk. To niezwykle skomplikowane "nagrywarki" różnego rodzaju parametrów lotu. Żeby je odczytać to trzeba mieć urządzenie odtwarzające, jedyne w swoim rodzaju dla każdego typu tych specyficznych "nagrywarek". Mają je producenci tych urządzeń. I tak czarną skrzynkę produkcji polskiej otrzymaliśmy od rosjan, odczytaliśmy co trzeba było i odesłaliśmy do komisji MAK jako dokument. Czarna skrzynka produkcji amerykańskiej była odczytywana w Stanach Zjednoczonych u jej producenta i odesłanna do komisji MAK jako dokument.
                  Dwie produkcji rosyjskiej odczytywano w Rosji u ich producenta i złożono w komisji MAK jako dokumeny.
                  Te trzy czarne skrzynki, których nie otrzymalismy są materialnie dla nas bezwartościowe.
                  To tak jakbyś próbował na magnetofonie kasetowym odtworzyć płytę CD. Nie mając odpowiedniego odtwarzacza możesz sobie na taką płytkę jedynie popatrzeć.
                  Zrozumiałeś coś z tego? Myślę, że tak. Ale przyznać, że zrozumiałeś to pewnie nie możesz bo to podważa twoj pogląd "na prawdę". No i jestem oczywiści UB-ekem, żydem i co sobie złego o mnie życzysz...

                  • zbima1 Re: Na mohera. 10.02.11, 17:57
                    Niereformowalne tumany, to są!!

                    Podziwiam Cie agnostyku11,.... za wytrwałość:)
                    • Gość: moher Re: Na mohera. IP: *.adsl.inetia.pl 10.02.11, 19:09
                      Skoro rosyjskie czarne skrzynki w polskim samolocie są dla Polakow bezużyteczne, w jakim celu Komisja Millera domaga się bezkutecznie ich zwrotu?
                      • agnostyk11 Re: Na mohera. 10.02.11, 19:55
                        A gdzież to komisja Millera sie domaga ich zwrotu? Wskaż jakieś źródło.
                        Zwrotu domagają się tylko tacy jak ty.
                        • Gość: an28 dać moherom czarne skrzynki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.02.11, 21:26
                          skrzyni i to czarnej domagała się posłanka Cipińska, bo chciała sobie poczytać i wyciągnąć wnioski,Dać tej babie jak najszybciej i niech nam zreferuje sprawę
                        • Gość: filantrop agnostyk-a ty czego sie domagasz? IP: *.kielce.vectranet.pl 11.02.11, 00:43
                          opublikuj gdzieś czego byś chciał? może ktoś Wszechmocny /np.Bóg/spełni marzenia czy skróci cierpienia.Proście a będzie wam dane
                          • agnostyk11 Re: agnostyk-a ty czego sie domagasz? 11.02.11, 16:58
                            A w jaki, cudowny wręcz sposób, wpadłeś na to że ja się czegos domagam?
                            Ja się nie domagam, w tej konkretnej smoleńskiej sprawie, niczego prócz realizmu.
                            Realizmu, który jest jedynym warunkiem uzyskania odpowiedzi na wątpliwości. Watpliwości przytaczane w tym wątku przez cały czas. Stwierdzam, z całą stanowczością, że mam odpowiednią wiedzę by racjonalnie odpowiadać na te wątpliwośi. I odpowiadam.
                            A moje poglądy (ocekiwania) są publikowane na stronie:
                            swietokrzyskie.racja.org.pl/
                            Może racjionalnie myślacy, potrafiacy poprawnie używac rozumu osiągną swoje cele bez udziału twojego Wszechmogącego. Ten jak dotąd się nie popisał.
                            • Gość: Polak Re: agnostyk-a ty czego sie domagasz? IP: *.adsl.inetia.pl 13.02.11, 14:47
                              Jeśli agnostyku jesteś ateistą , to nie powod, aby ubliżać Wszchechmogącemu.
                              • Gość: Arab Re: agnostyk-a ty czego sie domagasz? IP: *.kielce.vectranet.pl 13.02.11, 14:52
                                Allah jesr Wszechmogący
                              • agnostyk11 Re: agnostyk-a ty czego sie domagasz? 13.02.11, 22:47
                                A ty dlaczego nie podpisujesz się "Polak katolik"? Byłoby w pełni zrozumiałe, że nie widzisz różnicy pomiedzy agnostykiem a ateistą. Do słownika, do encyklopedii, do proboszcza po wiedzę!
                                Co zaś na temat Wszechmogacego. To ja wiem, że jak dotad w historii ludzkości było już ok. 100 000 Bogów ( czyli Wszechmogących). A ja mówiłem w swoim poście o jednym z tych 99 999 nie twoich Wszechmogacych. Nie o twoim, a o moim mówiłem co nie jest tożsame tak jak agnostyk nie jest tożsamy z ateistą.
                                O swoim Wszechmogącym mogę sobie chyba mówic co mi się podoba mając w całkowitym "poważaniu" twoje muchy w nosie?
                                • agnostykl1 a ja wiem z perspektywy czasu 14.02.11, 01:08
                                  że przychodzi taki moment w życiu/zazwyczaj na finiszu/w którym szybko zmieniają ludzie swój światopogląd. Miałem parę przykładów./a byli aparatczyki i z KW i KM,i "oficerowie"i innej maści ateiści-/
                                  • agnostyk11 Re: a ja wiem z perspektywy czasu 14.02.11, 17:43
                                    Z perspektywy czasu to ja widze, że jesteś zwykłym łajdakiem ze wzgledu na fakt, iż póbujesz się podszyć pod mój nick.
                                    Ale licho z tobą!
                                    I ja widziałem wielu generałów i nawet jednego premiera, którzy zmieniali nie światopogląd ale przez zwykłe koryto.
                                    Co do momentu w życiu o którym wspominasz to wielu z tych o których mówisz ( masz przykłady) zostali "zmienieni" przez takich jak ty sukinsynów już po swojej śmierci np Kotrbinski. Podobną próbę podjął pewien czary sukinsyn w stosunku do gen. Jaruzelskiego. Tyle, że generał akurat nie umarł i mógł odwołać bydlece sugestie.
                                    Jestes zwykłym s... synem jeżeli uważasz, że o pogladach człowieka "świadczą" osoby po smierci danej osoby.Jeżeli ktoś umiera i jego rodzina decyduje o tym, że jest on taki czy owaki to patrz na rodzinę a nie na tego, który umarł. Te osoby umarłe nie mogą sie już bronić.
                                    Jesteś w tej sprawie zwykłym dupkiem!
                                    A tak wszyskim tu na forum może wyjaśnisz co to ma wspólnego ze Smolenskiem???
                                    Jeżeli chcesz mnie ugryść to pocałuj sie w d..pę ... swoją.
                                    • Gość: Klon agnostyku- czytałeś etom kniżke? IP: *.kielce.vectranet.pl 14.02.11, 19:44
                                      allegro.pl/rozkaz-zabic-polecam-i1446107329.html
                                      • Gość: Klon Re: agnostyku- czytałeś etom kniżke? IP: *.kielce.vectranet.pl 14.02.11, 20:06
                                        Dlaczego mendo podszywasz się pod czyjś nick? Wstydzisz się pisać w swoim imieniu?
                                      • agnostyk11 Re: agnostyku- czytałeś etom kniżke? 14.02.11, 20:11
                                        Nie nie czytałem i nie będę czytał bo i po co?

                                        • conn-x-5 jaka ksiazka taka i cena 14.02.11, 21:04
                                          byle swierzczyk kolorowy jest wiecej wart od tego badziewia

                                        • Gość: Klon oficer z racyji? IP: *.kielce.vectranet.pl 14.02.11, 23:17
                                          www.wprost.pl/ar/138524/Czy-byly-oficer-stolecznej-policji-jest-zabojca-ksiedza-Niedzielaka/
                                          • agnostyk11 Po konferencji 17.02.11, 19:01
                                            Na co czekali wielbiciele teorii macierewiczowskich co się sfotygowały? Że Rosjanie dla obrony polskiego "honoru" bedą się obcążali jakimiś wyimaginowanymi winami?
                                            Kto myli obronę honoru z zakłamywaniem prawdy to doprawdy jest bez honoru.
                                            Jeden z forumowiczów napisał:

                                            >Zaczekajmy aż eksperci amerykańscy kiedyś się za to wezmą. Teraz nie wypada, bo to za świeża sprawa. Ale kiedyś pasjonaci i fachowcy zajmą się tą sprawą z naukowej ciekawości. Będą analizować: naciski Lecha w Gruzji, donosicielstwo Karskiego do prokuratury i gromy Gosiewskiego na tchórzostwo pilota w sejmie.
                                            Analitycznie, rzeczowo i bez emocji będą rokładać katastrofę na czynniki pierwsze. PiSlamistom to się nie spodoba, bardziej niż opinie rosyjskich ekspertów.>

                                            A proszę sobie wyobrazić jaki to będzie wstyd dla Polski.

                                            Już teraz krążą, w innych krajach , dowipy tego typu :
                                            "Ilu Polaków potrzeba do ścięcia jednego drzewa - 96 + samolot.
                                            • Gość: moher Re: Po konferencji IP: *.adsl.inetia.pl 17.02.11, 21:40
                                              Jedynymi winnymi zbrodnii smoleńskiej są polscy piloci, prezentujący samobójcze skłonności, jak mówli dzisiaj po raz kolejny sowieccy eksperci, sterroryzowani przez pijanego szefa gen. Błasika ii przez Pierwszego Pasażera. Ruskie są czyste jak woda w Bajkale. To ruska wieża cały czas mówiła, że tupolew jest na kursie i na ścieżce i wszystko jest wspaniale. W oparciu o jakie przyrządy i wskaźnki tak mówli, skoro nie było zasilania? Dlaczego mimo komendy odchodzimy tupolew pilotowany przez polskich pilotów samobójców nie mógł odejść na V krąg? Przecież wg tego co nam wmawiano zaraz po katastrofie, było to IV podejście do lądowania? Czy wszycscy Polacy muszą wierzyć w wersję katastrofy ustaloną w dniu 10.IV.2010 przez Putina i Tuska? Czyje interesy reprezentuje Tusk i rząd Najjaśniejszej Rzeczpospolitej? Przecież przez 10 miesiecy Tusk mówił, że śledztwo rosyjskie i współpraca rosyjsko-polska w sprawie wyjaśnienia przyczyn tej zbrodnii przebiega idealnie, wspaniale. Czy Tuzk nadal podtrzymuje tą wersję, która w znacznym stopniu również jego i jego kolesi obarcza współodpowiedzialnością za tragedię smoleńską? Co na to wszystko ekspert-geniusz od katastrof lotniczych z partii racja? Ile razy polscy piloci o skłonnościach samobójczych podchodzili do lądowania w Smoleńsku - raz czy IV razy jak nam wmawiano przez długi czas w poprawnych, polskojęzycznych stacjach telewizyjnych i jak mówili opłacani przez TVN 25 (prawda przez całą dobę) eksperci lotnictwa i nie tylko? Czy na prawdę o zbrodnii smoleńskiej będziemy musieli czekać również tak długo, jak na prawdę o zbrodnii katyńskiej?
                                              • Gość: Adam Re: Po konferencji IP: *.kielce.vectranet.pl 17.02.11, 22:24
                                                Znalazł się kolejny ekspert, wyznawca teorii Macierewicza. Tylko odpowiedz na jedno pytanie, dlaczego piloci zeszli poniżej wysokości decyzyjnej? Jak jest mgła to się nie ląduje, tak jak zrobili to piloci samoloty prezydenckiego. Miał ladować w Krakowie, ale mgła, poleciał do Katowic.
                                                • agnostyk11 Re: Po konferencji 18.02.11, 00:14
                                                  Moherze. Jak ci to wytłumaczyć żebyć cokolwiek zrozumiał? Szermujesz od dłuższego czasu stwierdzeniem, że od samego początku "wmawiali" nam (kto i gdzie bo nie pamiętam), iż to było czwarte czy piąte zajście tupolewa. Może i tak ( to wmawianie) ale to ( jeżeli było? ) było na samym poczatku, kiedy prakrtcznie nikt nic nie wiedział. Myślę, że komisja MAK w tym czasie tzn. "od samego poczatku" nic na ten temat nie mówiła.
                                                  Co do winy kontrolerów. Pomyśl i przyjmij, że oni nie prowadzili samolotu do lądowania. Oni prowadzili samolot do punktu 100 m nad poziom lotniska i na przedłużenie osi lądowania. Fakt, że nieco z lewej strony gdyż pierwszy kontakt z ziemią "100" był w odległości 40 m od osi i 1050 m od poczatku pasa lądowania. Te 40 m z boku to drobiazg jeżeli uswiadomić sobie, że sam pas ma 49 m szerokości a samolot Tu-154M ma 37,55 m rozpietości. Gdyby z tej odległości tzn. 1050 m zobaczyli drogę lądowania to poprawienie tak minimalnego bocznego odchylenia jest bardzo proste. Jednak kontrolerzy nie prowadzili "100" poniżej 100 m wysokości i przy niezrozumiałym ( dla niektórych tylko, bo dla mnie osobiście zrozumiałym) gwałtownym zniżaniu się "100" na odległości ok. 2 km od początku drogi lądowania, stracili impuls samolotu na ekranie. Ten system ( RSL- 6M) nie ma fizycznej możliwości obserwowania obiektów powietrznych w takich warunkach. Kontroler podał przecież, że stracił impuls samolotu na odległości ok. 1700 m. Jak więc ewentualnie miał kontrolować dalszy lot "100" na radarze. Raz, że nie mógł a po drugie wcale nie musiał gdyż załoga nie przestrzegała procedur ( kwitowanie wysokością) i zniżyła się samowolnie poniżej uzgodnionej wysokości 100 m.
                                                  Nie jestem ekspertem od katastrof lotniczych. Fakt, jetem członkiem Racji Polskiej Lewicy ale zanim nim zostałem to przez 37 lat służyłem w lotnictwie wojskowym i tam zajmowałem się praktyką i teorią sprowadzania samolotów do lądowania systemami radiolokacyjnymi (RSP-5 i RSP-7) prawie identycznymi jak ten w Smoleńsku.
                                                  I stąd wyprowadzam, że na tematy przez ciebie poruszone znam się "o niebo" lepiej.
                                                  • Gość: Korona MKS Re: Po konferencji IP: *.dynamic.chello.pl 18.02.11, 00:50
                                                    Dlaczego na wczorajszej konferencji rosyjscy eksperci mówili najpierw, że całkowicie winni są piloci tutki, natomiast nieco później, że piloci są niewinni bo zawinili ci którzy skandalicznie przygotowywali i organizowali lot wszystkich trzech polskich samolotów???
                                                    Wydaje mi się to najistotniejsze dla TEJ konferencji.
                                                  • agnostyk11 Re: Po konferencji 18.02.11, 12:57
                                                    Żeczywiscie. Tak samo jest skandaliczne gadanie o trzech samolotach.
                                                    Co to ma wspólnego do obwiniania "ruskich" ?
                                                  • agnostyk11 Re: Po konferencji 18.02.11, 13:33
                                                    Przepraszam za "błąda".
                                                  • Gość: Korona MKS Re: Po konferencji IP: *.dynamic.chello.pl 18.02.11, 15:25
                                                    Istotnym wydaje się jeszcze jedno stwierdzenie: ze sama Rosja ma takie sam problem z bałaganem u siebie, oraz że u nich wyciągnięto już szereg konsekwencji personalnych a dalsze będą jeszcze wyciągane. W sumie brzmi to jak groźba z bardzo grubej rury i wcale nie wskazuje na bezcelowość samej inicjatywy konferencyjnej...
                                                  • agnostyk11 Re: Po konferencji 18.02.11, 20:10
                                                    Śniło ci się to w nocy? Skąd masz takie informacje? Myślę, że jednak od "proboszcza".
                                                    Na wczorajszej konferencji taka jedna "dziennikarka" ( nie ty czasem?) zapytała uczestników czy Rosjanie mają "takie urządzenia do wytwarzania mgły". I wyobrażcie sobie - tylko jeden się roześmiał a przecież wszyscy powinni wybuchnąc śmiechem. Ile wstydu mogą nam jeszcze przynieść sfotygowane poglądy macierewiczowate?
                                                    A o problem z bałaganem to martw się u siebie a jak ci się nie podoba u Rosjan to do nich nie lataj, nie jedź, nie idź.
                                                  • plisak Re: Po konferencji 18.02.11, 21:49
                                                    Rosyjski ekspert mówił o tym, więc nie wykroczył poza swoje kompetencje i uprawnienia. Mnie tyle do tego, że mówił to także do mnie w publicznej telewizji. Chyba bez powodu wpadasz w wibracje.
                                                  • agnostyk11 Z sieci. 26.02.11, 12:46
                                                    Znalazłem takie coś:

                                                    TVN24: Kłótnia przed odlotem Tu-154
                                                    amgam0 25.02.11, 09:40 Odpowiedz


                                                    ("Adam Mickiewicz")

                                                    Nam lecieć nie kazano. Wszedłem do kokpita
                                                    I spojrzałem na pole ... Trzeba brata spytać,
                                                    Jak przekonać pilota w mglistej atmosferze,
                                                    By odwagą pokonał nieprzyjaciół wieżę,
                                                    Z której moskal przez radio próbuje dyktować
                                                    Prezydentowi Polski - gdzie ma wylądować.
                                                    Przez mgłę dostrzeże prawdę człowiek wielkiej cnoty
                                                    Co przejrzał dziadów, małpy oraz palikoty.
                                                    I z czystym sercem powie, że mgły tej przyczyna
                                                    Tkwi w potajemnym spisku Tuska i Putina.
                                                    Chcą mnie z drogi zawrócić i wysłać do Mińska.
                                                    Już widzę, jak się cieszy pewna morda świńska,
                                                    Lecz ja się nie ulęknę broniąc racji stanu.
                                                    Już raz mnie zaciągnęli do Azerbejdżanu.
                                                    Wylądujemy tutaj, żeby zbaranieli
                                                    Jak Tusk, kiedy wkroczyłem na salę w Brukseli.
                                                    A w najgorszym przypadku - śmierć na posterunku.
                                                    Przynajmniej cały naród nabierze szacunku.
                                                    Tylko by nie mówili "Lechu-Kamikadze",
                                                    Najlepiej jeśli jeszcze brata się poradzę.
                                                    "Jarku, jest pewien problem i wygląda ślisko.
                                                    Ruskie chcą nas skierować na inne lotnisko."
                                                    "Ależ to oczywista przecież oczywistość,
                                                    Że kłamią by nam zepsuć całą uroczystość.
                                                    Nie będzie nas kontroler wodził po manowcach,
                                                    Bo przecież to samolot na bazie bombowca.
                                                    Nawet gdy walnie w ziemię to się nie rozwali.
                                                    Powiedz wieży, że stoi gdzie zomowcy stali.
                                                    Będziemy postępować tak, jak było w planie.
                                                    Wiesz przecież, co masz robić - Wykonać Zadanie!
                                                    A Błasik niech tam [wszystkich] dobrze przypilnuje.
                                                    Zadzwoń ponownie do mnie, jak już wylądujesz.
                                                    By ci dodać otuchy - odmówię paciora
                                                    I masz błogosławieństwo Ojca Dyrektora."
                                                    Czego nie powiedziano w tej rozmowie braci?
                                                    Że, by władzę odzyskać, trzeba czasem stracić.
                                                    Gdybyś jednak wpakował rękę do nocnika,
                                                    Cały naród cię uczci jako męczennika

                                                  • Gość: smurfmadrala Re: Z sieci. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.02.11, 14:27
                                                    fiatowiec.nowyekran.pl/post/4232,ciezkie-ladowanie-czy-to-jest-prawda
                                                  • Gość: gość Re: Z sieci. IP: *.kielce.vectranet.pl 26.02.11, 15:23
                                                    Bystra baba, w tydzień po katastrofie wiedziała kto jest winien. Idąc tym tokiem rozumowania można obwiniać Szwedów za zamach na JP II bo kiedyś oblegali Jasną Górę.
                                                  • agnostyk11 Re: Z sieci. 26.02.11, 15:26
                                                    Tu masz równie "prawdziwe" idiotyzmy:
                                                    www.redakcja.newsweek.pl/Tekst/Polityka-Polska/543339,Smolensk-10-kwietnia-2010---fatamorgana.html
                                                    A tak to jednak z podziwem się tobie przyglądam. Jak można być aż tak zaciekłym fantastą i gnać "niby do przodu" z odwróconą do tyłu głową. Jesteś już niestety żałosny.
                                                  • Gość: gość Re: Z sieci. IP: *.adsl.inetia.pl 01.03.11, 20:12
                                                    Od kilku dni poprawne polityczne media, na czele z WSI24 i gazetą koszrną wmawiają Polakom kolejną prawdziwą przyczynę katastrofy. Wg wyżej wymienionych , w oparciu o "niemy film" z Okęcia przyczyną katastrofy jest gen. Błasik, ktory tuż przed lotem strasznie zrugał i zwymyślał kapitana Tupolewa, co ujawnilo w nim skłonnośc samobójcze i z zemsty doprowadził do katastrofy samolotu i morderstwa 96 osób. autorami tej informacji są ci, ktory kilka godzin po katastrofie mówili o tym, "jak lądują debeściaki", "jak nie wylądujemy to nas zabiją" i o czterech wcześniejszych podejściach do lądowania. Niestety do tej pory eksperci od "niusa" o awanturze gen. Błaskika i kapitana Protasiuka na Okęciu, po roku śledztwa nie mogą znależć w Polsce eksperta, ktory potrafi czytać tekst z ruchu warg. Kolejna ściema, kolejna konfabulacja? Czy agitatorzy nadal myślą, że głupi Naród wszystko kupi? A może tak zajęliby się wreszcie wyjaśnianiem prady, a nie tworzeniem, kreowaniem rzeczywistości? Na czyje zamówienie to robią? Czyje interesy oni reprezentują? Czy ten wiarygodny BOR-owiec, który był swiadkiem awantury na Okęciu, to ten sam, ktory widział pięć podejść do lądowania w Smoleńsku? Jak on się nazywa?
                                                  • agnostyk11 Re: Z sieci. 01.03.11, 20:52
                                                    A mnie tylko zastanawia dlaczego niektórzy się nie zalogują? Teraz nie wiadomo kto zacz: gość czy gość.
                                                    Weź sobie siana z twoimi wątpliwościami i przyjmij jako niezbity dowód, że kartastrofę spowodował Tusk z Putinem. I nie męcz się dalej. A jakie to dowody? A jakie to ma znaczenie?
                                                    Papież JPII po obejrzeniu filmu "Qvo Vadis" powiedział "Tak było !". I masz coś do gadania? Jest dowód? Jest.
                                                  • agnostyk11 I znowu pseudoekspert. 02.03.11, 23:54
                                                    Gazeta Polska:
                                                    <- Radar RSP, odpowiednik polskiego RSL występującego na lotniskach wojskowych, to radar precyzyjny. Oznacza to, że odpowiedzialność leży całkowicie po stronie rosyjskiej, bo podejście według takiego radaru wymaga nieprzerwanej współpracy kontrolera z załogą samolotu. Przerwa między jedną a drugą komendą nie może być dłuższa niż kilka sekund. Kontrolerzy muszą cały czas naprowadzać samolot. Pracownik wieży lotów jest w tym wypadku niemalże członkiem załogi - mówi ekspert "Gazety Polskiej", kontroler lotu z Okęcia. >
                                                    Ekspert Gazety Polskiej - kontroler lotu z Okęcia??? I ani śladu nazwiska eksperta.
                                                    Zwracam uwagę, że "ten ekspert" bredzi kiedy mówi, że : "Przerwa między jedną a drugą komendą nie może być dłuższa niż kilka sekund". Tak jest na lotniskach cywilnych. Na tych lotniskach odległość pomiędzy kolejno lądującymi samolotami jest tak duża, że kontroler na osi ladowania ma w zasadzie tylko jeden samolot i może się skupic na jego prowadzeniu.
                                                    Na lotniskach wojskowych takich uwarunkowań nie ma gdyż jednocześnie na osi lądowania może być kilka samolotów ( szczególnie po rozpuszczeniu ugrupowań ) i kierownik lądowania przekazuje informacje (komendy ) kolejnym samolotom. Ja na osi ladowania miałem i osiem samolotów.
                                                    W Smoleńsku na osi lądowania był, co prawda, tylko jeden samolot ale kierownik lądowania podawał komendy zgodnie z procedurami lotniska wojskowego. Początkowo na większej odległości z interwałem 4 km (10 km: 6 km), później zwiększał częstliwość podawania komend w miarę zbliżania sie do progu drogi lądowania gdzie podawał je na odległości4 km, 3 km i 2 km. Bliżej nie mógł już komend podawać (oprócz podanej "gorizont") gdyż na skutek niespodziewanego, gwałtownego zniżania samolotu poniżej możliwej dolnej strefy widzialności stacji radiolokacyjnej, już impulsu na ekranie nie widział.
                                                    Dalej pytam. Kto zmusił załogę "100" do zniżania poniżej uzgodnionej uprzednio wysokości 100 m?
                                                  • Gość: pytajka tel.komórkowe! klucz do prawdy IP: *.kielce.vectranet.pl 04.03.11, 12:03
                                                    w czasie od 10.43 do 10.48/czyli po upadku samolotu/ w sieci telefonii komórkowej zalogowało się 6 telefonów należących do pasażerów! jak to wyjaśnić?
                                                  • Gość: gość Re: tel.komórkowe! klucz do prawdy IP: *.kielce.vectranet.pl 04.03.11, 18:29
                                                    A skąd ta informacja? Od Rydzyka? Bo jakoś na oficjalnych konferencjach nikt tego tematu nie poruszał.
                                                  • agnostyk11 Re: tel.komórkowe! klucz do prawdy 04.03.11, 21:28
                                                    To na sto procent od rydzykoidów.
                                                    A ja mam informację (hi,hi, hi) o tym, że Amerykanie opublikowali rozmowę telefonem satelitarnym pomiedzy Leszkiem a Jarkiem przeprowadzoną o godzinie 12.34.
                                                    Oboje mamy to samo źródło czyli radio Erewań?
                                                  • smurfmadrala Re: tutka gorsza od furtki stodolnej? 14.03.11, 15:35
                                                    wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80277,9248914,Rosjanie_wycofuja_tupolewy__Polacy_pytaja__Dlaczego_.html
                                                    Bronek-wesołek mówił, że można na wrotach od stodoły,
                                                    czyżby Tutka gorsza od stodolnej furtki?
                                                    Niech Bronek ufnie pokaże, że można latać na tutce do końca swoich dni!
                                                    Miłośnie, z zaufaniem, dla ocieplenia stosunków między bratnimi rządami.
                                                  • agnostyk11 Re: tutka gorsza od furtki stodolnej? 14.03.11, 21:28
                                                    Jak zwykle błyskotliwa ...głupota.
                                                    Tu-154M "101" oraz "102" zostały wyprodukowane w 1990 roku. Nie są młode. Prototypy w 1968r.
                                                    Boeing 737 używany w PLL LOT od 1992 latają do dziś. Nie są młode. Prototypy w 1967r.

                                                    Jeden i drugi przechodziły w czasie swojej eksploatacji szereg zmian i udoskonaleń.
                                                    Rasjanie nie wycofują lecz dostali zalecenie by wycofać te egzemplaże, które nie przeszły odpowiednich modernizacji. Stąd pytanie naszych specjalistów dotyczace naszego "102".
                                                    Co do "drzwi od stodoły" to i ty i prezydent (wtedy gdy to mówił nie był prezydentem) jako cywile nie wiecie co mówicie.
                                                    W przedwojennym powiedzeniu ( tak, tak, przedwojennym) stwierdzającym wysoką klasę naszych pilotów wojskowych było stwierdzenie, że nasi piloci są tak świetnie wyszkoleni, że mogli by pilotować nawet drzwi od hangaru.
                                                    No ale "mądralina" zawsze swoje ... nie wie co ale...!
    • Gość: o Re: "Smoleńską prawdę" trzeba kupić IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.11, 10:14
      • Gość: adsl ............. IP: *.kielce.vectranet.pl 16.03.11, 20:45
        Prolog: Późna jesień 2009, w PO odbywają się prawybory, do terminu faktycznych wyborów jest ponad rok, tylko PO była przygotowana do przyspieszonych wyborów na prezydenta.
        1. Maj 2009. cytat: Znamy coraz więcej szczegółów dotyczących Stefana Zielonki, szyfranta wywiadu. Gen. Roman Polko mówi: zaginięcie Zielonki jest ogromnym zagrożeniem dla bezpieczeństwa kraju: pytanie jakie tajemnice mógł przekazać?
        2. 23.12 w 2009 roku Grzegorz Michniewicz, dyrektor generalny Kancelarii Prezesa Rady Ministrów nie żyje, zmarł z przyczyn nagłych, jak określono.
        Grzegorz Michniewicz od stycznia 2008 roku był dyrektorem generalnym Kancelarii Zajmował się między innymi ochroną informacji niejawnych oraz ochroną danych osobowych. Jaką informacje zabrał do grobu Grzegorz Michniewicz ??
        3. Przełom 2009/2010 Kancelaria Prezydenta zaczyna starania o wyjazd delegacji na czele z Prezydentem Kaczyńskim do Katynia. Wniosek formalny 27 stycznia 2010 wysłany do rządu i ambasady Rosyjskiej.
        4. 3.02.2010 Putin dzwoni do Tuska i uzgadniają natychmiast natychmiast wizytę oraz wstępny termin 7 kwietnia.
        5. 15 lutego 2010, funkcje zastępcy ambasadora w Rosji obejmuje Tomasz Turowski,. funkcję ta obejmuje z polecenia ministra Radka Sikorskiego. Były zaufany Geremka jak, się okazuje: etatowy pracownik służb specjalnych, karierę w tej profesji zaczynał w Watykanie
        6.Wcześniej - wiosną 2010, sejm zdominowany przez PO, wprowadza nowe zasady wyboru władz IPN .
        7. Wcześniej - wiosna 2009 Ostry spór o pieniądze wybuchł pod koniec marca. Podczas swojego posiedzenia RPP przegłosowała wówczas wynikiem sześć do czterech, że zarząd NBP ma przekazać do kasy państwa osiem miliardów złotych ze swojego ubiegłorocznego zysku. Tymczasem prezes Sławomir Skrzypek chciał dać cztery miliardy złotych, resztę przeznaczając na wzmocnienie tzw. rezerwy kursowej. Cały rok 2009 trwają jakieś dziwne negocjacje w sprawie umowy gazowej, uzależniające Polskę na wiele lat od dostawa gazu z ROSJI
        8. Trzy miesiące przed wizytą w Katyniu samolot serwisowany w Rosji
        9. Wiosna 2010 przepychanki między ambasadą Rosji a Kancelarią Prezydenta w sprawie wizyty w Katyniu. Co najmniej dziwna postawa rządu Tuska ( ciągłe sugestie, że to wycieczka).
        10. Tuż przed 10 kwietnia na mocy decyzji sejmu PO i SLD zostaje powołany prokurator generalny (teraz widać ten manewr - nie ma oparcia w rządzie- szyld niezależności prokuratury – a ponadto jak coś „schrzani” w śledztwie to rząd powie, że Seremet winny a Tusk czyściutki jak białe prześcieradło)
        11. 10.04.2010. Dzień katastrofy. po wylądowaniu samolotu z Polski z dziennikarzami w kilkadziesiąt minut później, praktycznie wbrew naturze pojawia się stale narastająca mgła.
        12. 10.04.2010Tuż przed lądowaniem samolotu z Prezydentem, Prezesem NBP, generalicją, jak informował Sławomir Wiśniewski, korespondent TVP INFO nad lotniskiem krążył duży transportowy samolot, teraz pisze się, że rzekomo z funkcjonariuszami z Rosji, którzy mieli zabezpieczać wizytę Naszego Prezydenta (tylko ze prezydent niby się spóźnił, a co służby zabezpieczające w Rosji tę wizytę też zaspały??)
        13. 10.04.2010 pracownicy oczekujący na przylot Pana Prezydenta konstatują ę nie ma schodów którymi Prezydent wraz z delegacją z samolotu mógłby wysiąść ( czyżby ktoś z góry zakładał ze ten samolot nie wyląduje? To jedyna logiczna możliwość)
        14. 10.04.2010 na terenie zderzenia samolotu Sławomir Wiśniewski, korespondent TVP INFO kręci film, a sprzęt i nagrania rekwirują służby rosyjskie na wniosek kogoś kto płynnie mówi po polsku, możliwe że kogoś z polskiej ambasady
        15. Prawdopodobnie Tomasz Turowski, puszcza informacje, że trzy osoby przeżyły katastrofę , takich zamglonych dezinformacji od samego początku pada więcej w tym dniu..
        • Gość: gość Re: ............. IP: *.kielce.vectranet.pl 16.03.11, 21:33
          Zapomniałeś dodać o ucieczce Macierewicza i tsunami w Japonii, tylko co to wszystko ma wspólnego z katastrofą, dlaczego piloci zeszli poniżej wysokości decyzyjnej.?
      • Gość: leo po nitce.. IP: *.kielce.vectranet.pl 20.04.11, 12:05
        wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Sa-tylko-dwie-mozliwosci-albo-zamach-albo-awaria,wid,13336995,wiadomosc_prasa.html
        • Gość: Klon Re: po nitce.. IP: *.kielce.vectranet.pl 20.04.11, 14:39
          Prawdopodobnie "rewelacje" Gazety Polskiej pochodzą od pilota biorącego udziałw eksperymencie. Dziwne, to on jeszcze służzy w wojsku? Oficer, a paple jak bazarowa przekupka..
          • Gość: myślący samodzieln Re: po nitce.. IP: *.adsl.inetia.pl 20.04.11, 21:19
            Dlaczego po ponad rokuc przyjaznego, pełnego idealnej wpółpracy śledztwa bijak ma się do rzeczywistości teza głoszona polityków PO i "dziennikarzy i ekspertów politycznych " zaprzyjaźnionych z PO w kilka minut po katastrofie, że winni katastrofie są niewyszkoleni polscy piloci sterroryzowani przez P. Prezydenta i pijanego Gen. B.? Czy ci ,którzy wmawiali "głupiemu" Narodowi jedynie poprawną "prawdę" o przyczynach katastrofy smoleńskiej, kiedykolwiek odszczekali swoje kłamstwa? Dlaczego inni nie podzielający "jedynie słusznej prawdy" o przyczynach katastrofy byli na tym forum traktowani i uważani za idiotów, oszołomów, rydzyków, moherów? Kto w świetle ostatniego oświadczenia prokuratora wojskowego jest kłamcą? Dlaczego wszycy członkowie PO , a za nimi wszyscy "zaprzyjażnieni dziennikarze i płatni eksperci" w kilka minut po katastrofie jednym głosem mówili o wyłącznej winie polskich pilotów samobójców? Czyżby po roku odebrało im pamięć o tym , co wtedy szczekali? Czy są ludźmi wiarygodnymi, czy sprzedajnymi prostytutkami?
            • Gość: Klon Re: po nitce.. IP: *.kielce.vectranet.pl 20.04.11, 21:32
              A masz inne rewelacyjne informacje o przyczynach katastrofy oprócz zamachu? Może odpowiesz na pytania dlaczego podchodzili do lądowania we mgle? dlaczego schodzili na automacie? dlaczego schodzili z szyb. 8m/sek zamiast 3 m dlaczego zeszli poniżej wysokości decyzyjnej? Weż pod uwagę, że taki samolot będąc na małej wysokości nie wykona natychmist manewru wznoszenia, trzeba uwzględnić przepadanie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja