banan9991 07.06.06, 20:26 jak spedzaliscie albo spedzacie Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
michal13w Re: gdzie na wagary 07.06.06, 20:58 Dzisiaj mają dobrze, na basen mogą iść... Odpowiedz Link Zgłoś
fake_plastic_goch Re: gdzie na wagary 07.06.06, 21:23 czy zrywanie sie z religii zeby sie historii na stołówce uczyc to sie liczy? Odpowiedz Link Zgłoś
pathos_phobos Re: gdzie na wagary 07.06.06, 21:24 tak,ale tylko na sądzie ostatecznym Odpowiedz Link Zgłoś
fake_plastic_goch Re: gdzie na wagary 07.06.06, 21:27 :D to czemuz ja o tym nie wiedzialam wczesniej??? ale sie smazyc bedziemy (i jeszcze ten angielski bezczelnie opuszczany przed nosem pani K.) ale poza tym wagary??? moje w wiekszosci byly legalne i aprobowane w domu;) Odpowiedz Link Zgłoś
pathos_phobos Re: gdzie na wagary 07.06.06, 21:30 Byłaś na wagarach u K?????????????????????????????????????? Odpowiedz Link Zgłoś
fake_plastic_goch Re: gdzie na wagary 07.06.06, 21:33 ciekawe czy mowimy o tej samej osobie. chreptowicz... nie wiem czy byla inna na k. Odpowiedz Link Zgłoś
pathos_phobos Re: gdzie na wagary 07.06.06, 21:34 Ja się tylko nabijam :-) Ja angielski miałem z Mrs.Ś Odpowiedz Link Zgłoś
fake_plastic_goch Re: gdzie na wagary 07.06.06, 21:43 jak fajnie;p ja mialam z pania S. i bylo fajnie i ciezko a potem nam zmienilki buuuu Odpowiedz Link Zgłoś
pathos_phobos Re: gdzie na wagary 07.06.06, 21:48 nas na pierwszej lekcji zatraszyła,że połowa uciekła na niemiecki Odpowiedz Link Zgłoś
fake_plastic_goch Re: gdzie na wagary 07.06.06, 21:55 to jak u nas w 4klasie na historii nasza kochana pani J. Świetna kobieta, ale potrafila tak dc w kosc, ze kulismy jak oszalali. z pierwszych zajec spieprzylo z 6 osób (na jakies 16) na geografie heheh Odpowiedz Link Zgłoś
pathos_phobos Re: gdzie na wagary 07.06.06, 21:58 Ja z nią miałem tylko wos.Ale za to pani S.maltretowała nas z historii chociaż pisaliśmy biologie,a nawet słynna K dawała sciągać na biologii tym,co pisali historię na maturze Odpowiedz Link Zgłoś
fake_plastic_goch Re: gdzie na wagary 07.06.06, 22:00 hehe, ja pania S. od historii kiedys zaskoczylam w kiblu w kinie, bo sie nie zamknela;D co za trauma a ty kiedy chodziles?? Odpowiedz Link Zgłoś
pathos_phobos Re: gdzie na wagary 07.06.06, 21:55 A ty chodziłaś z aisabl do klasy? Odpowiedz Link Zgłoś
fake_plastic_goch Re: gdzie na wagary 07.06.06, 21:56 no tak, tylko ja do humanistycznej połówki Odpowiedz Link Zgłoś
aisablri Re: gdzie na wagary 07.06.06, 23:13 ja do połówki lingwistycznej, ale się wyłamałam i jako jedyna na fakultety historia, wos:) a na wagary nie poszłam nigdy (poza pamiętną przedsiębiorczością:D) ponieważ... wszyscy chciali iść- a ja nie robię tego co wszyscy:) Odpowiedz Link Zgłoś
brazylion3 Re: gdzie na wagary 07.06.06, 23:16 Nie wiem czy to takie modne, czy taki styl dzialania. Jesliby wszyscy poszli w obawie przed przykladowym zagrożeniem zycia, a Ty Aisablri zostałabys, bo zrobiłabyś inaczej jak wszyscy, no to wówczas zapłaciłabyś cenę najwyższą Odpowiedz Link Zgłoś
fake_plastic_goch Re: gdzie na wagary 07.06.06, 23:18 jak znam aisablri to nawet prawdopodobne... i wcale nie mowie tego złośliwie Odpowiedz Link Zgłoś
aisablri Re: gdzie na wagary 07.06.06, 23:19 Drogi B3, spokojnie! Posiadam poza skłonnością do przekory także zmysł praktyczny, więc- nie spóźniam się, mam pełną kontrolę nad prawie wszystkim- w takiej sytuacji rozsądek by mi kazał uciekać:) Juźż sobie wierzę:) Odpowiedz Link Zgłoś
fake_plastic_goch Re: gdzie na wagary 07.06.06, 23:22 to sie nazywa instynkt samozachowwczy, warto miec;) Odpowiedz Link Zgłoś
aisablri Re: gdzie na wagary 07.06.06, 23:25 O ile da się przy tym zachować twarz:) Bo jednak są sprawy ważne i ważniejsze:) Odpowiedz Link Zgłoś
dizzy81 Nie chodzilem na wagary! 07.06.06, 21:32 Nigdy, nie mam do tego sumienia! Odpowiedz Link Zgłoś
w.kielanowska Re: w szkole 07.06.06, 23:30 Ja tam nie chodziłam(może 2 razy zdażyło się),ale wkurzało mnie później ,że muszę przepisywać lekcję...Dziobakiem też nie byłam... Odpowiedz Link Zgłoś
chuchalscy Re: w szkole 08.06.06, 08:09 Zdarzało się, niestety. Skutki były opłakane. A chodziliśmy na łączki różniste i do domów tych kumpli, których rodziców nie było w domu. Ale wpadki się zdarzały. Najlepsze to były gremialne wagary aby zamknęli szkołę z uwagi na epidemię grypy. Trudno w to uwierzyć, ale takie jaja się robiło. I zamykali szkoły, oj tak. A zaczęło się pod koniec lat 60-tych od prawdziwej epidemii grypy hong-kong. Wtedy szkoły w całe Polsce były zamykane na tydzień lub dwa. Tak się to spodobało, że przez parę lat epidemie były mniejsze, ale szkoły dawało się zamykać choćby na parę dni. Odpowiedz Link Zgłoś
brazilion Re: gdzie na wagary 08.06.06, 15:01 Na Gutwin, nad zalew (jak to sie nazywalo, z zapora na Kamiennej, kolo mostu kolejowego w poblizu Boksycki ?), do lasu na Piaskach, itp. Ale bylo nudnawo - dziewczyny nie chcialy z nami sie urywac z lekcji ;( Odpowiedz Link Zgłoś
brazilion Romanow... 08.06.06, 15:10 Fakt, dzieki. Zawodzi mnie juz nieco pamiec. Nalezaloby jedynie przy okazji nadmienic, ze nazwa ta nie ma absolutnie, bezdyskusyjnie NIC wspolnego z obecnym ministrem edukacji... Odpowiedz Link Zgłoś
buksy Re: Romanow... 08.06.06, 15:28 Chociaż...,"na Romanowie" była prowadzona aktywna edukacja żeglarska i pływacka - tam można było "wyrobić" kartę pływacka, więc coś jednak ma wspólnego z obecnym Ministrem Edukacji Odpowiedz Link Zgłoś
brazilion Re: Romanow... 08.06.06, 16:32 Sam sobie przeciez tam, za pomoca paru butelek, "wyrabialem" karte plywacka... Odpowiedz Link Zgłoś
lachien Re: gdzie na wagary 08.06.06, 15:46 Ja chodziłem najpierw do domu po banknoty, a potem na mszę świętą do Michała. Odpowiedz Link Zgłoś
lachien Re: gdzie na wagary 08.06.06, 15:47 Bo browary najlepiej się piło w kościele, nigdy Policji nie było:) Odpowiedz Link Zgłoś
banan9991 Re: gdzie na wagary 08.06.06, 16:13 ja nawet na wajcach jezdzilem furmanka Odpowiedz Link Zgłoś
bmwariat Re: gdzie na wagary 09.06.06, 06:37 raz byłem w THM-ie na dzień wagarowicza:D:D Odpowiedz Link Zgłoś