kszo.pany
23.08.06, 17:21
Naciąganie na nabijanie
Agnieszka Felisek, Kielce, współpraca sław2006-08-23, ostatnia aktualizacja
2006-08-22 19:48
Przestroga dla szukających atrakcyjnych ogłoszeń. Jeśli długo czekasz, aż
ktoś podejdzie do telefonu, to znaczy, że nabijasz konto w jego komórce.
"Oddam gratis kino domowe" - ogłoszenie takiej treści kielczanka Małgorzata
Kosierkiewicz przeczytała kilka dni temu w "Anonsach". - Zadzwoniłam pod
podany numer komórkowy. Był to abonent Ery. Mężczyzna poinformował, że zaraz
podejdzie do telefonu osoba, która zamieściła ogłoszenie - opowiada
czytelniczka. Pani Małgorzata czekała blisko kwadrans. - W końcu się
rozłączyłam - mówi.
Sprawdziliśmy kilka podobnych ogłoszeń. Pod numerem telefonu z anonsu "oddam
gratis telewizor 29 cali, kolorowy, z powodu wyjazdu" sygnał długo był
zajęty. W końcu się udało. - Proszę poczekać, zaraz ktoś podejdzie do
telefonu - stwierdził miły kobiecy głos. I zapadła głucha cisza. Czekaliśmy
kilkanaście minut, do telefonu nikt nie podszedł. Podobnie było z
ogłoszeniem "oddam gratis meble skórzane".
Takie ogłoszenia to skutek m.in. usługi "Bonus", którą wprowadziła spółka
PTC, operator sieci Era, Tak Tak i Heyah. Dzwoniąc na te numery z telefonu
nienależącego do sieci PTC, za każde dwie minuty rozmowy nasz rozmówca
otrzymuje dodatkową minutę.
O coraz popularniejszym sposobie oszustów rozmawiają też internauci na forum
portalu www.telepolis.pl.: "Wrzuć na >Anonse< (albo jakaś inna gazeta
ogłoszeniowa) masę ogłoszeń, że szukasz opiekunki do dziecka, oferujesz prace
w postaci roznoszenia ulotek, sprzedasz tanio telewizor z płaskim ekranem,
dobre telefony za grosze i zobaczysz, jak się ludziska rozdzwonią na Twój
numer Ery. Najlepiej jeszcze zrób to w paru województwach. Przy okazji
będziesz miał dobrą rozrywkę, a zapewniam że telefon nie będzie milknął przez
parę dni".
Miejski rzecznik praw konsumenta w kieleckim magistracie nie ma wątpliwości,
że to nowa forma wyłudzenia pieniędzy. - Pierwszy raz spotykam się z taką
sytuacją, to nadużycie ze strony użytkowników Ery - mówi Dariusz Pyk.
Policja podkreśla, że naciągacze są bezkarni. - Wprawdzie w kodeksie karnym
jest artykuł dotyczący wyłudzaniu korzyści majątkowych, za które grozi
więzienie od 6 miesięcy do lat 8, ale w takim przypadku bardzo ciężko
udowodnić wyłudzenie. Pokrzywdzony musiałaby bowiem udowodnić, że ta osoba
nie posiada danej rzeczy z ogłoszenia. A to jest niezwykle trudne - twierdzi
Paweł Sieczkowski z Komendy Miejskiej Policji w Kielcach.
Zdaniem policjantów nie można mieć pretensji do operatora. - Tworząc taką
usługę, Era chciała po prostu zachęcić do korzystania z tej sieci komórkowej -
dodaje Sieczkowski.
Poprosiliśmy o komentarz PTC. Niestety, mimo kilkakrotnych monitów nie
otrzymaliśmy odpowiedzi. - Musimy tę sprawę dokładnie sprawdzić - powiedziała
nam jedynie Kalina Ostoja-Chyżyńska z biura prasowego PTC.
"Aktywując usługę Bonus, za 2 minuty ze wszystkich odebranych połączeń spoza
sieci należących do PTC Sp. z o.o. (do PTC Sp. z o.o. należą sieci: Era, Tak
Tak, Heyah) oraz z telefonów stacjonarnych otrzymujesz minutę na swoje
połączenia w sieci Era, Tak Tak lub z numerami stacjonarnymi.
Ze strona internetowej www.era.pl
"Bonus naliczany jest za rzeczywistą, łączną długość trwania połączeń z
dokładnością co do 1 sekundy. Jeśli w danym miesiącu liczba należnych
Erajednostek wyniesie minimalnie 10, a maksymalnie 2000 - to raz w miesiącu
konto Użytkownika Tak Tak będzie doładowane skumulowaną wartością Bonusa.
Doładowanie Bonusem może nastąpić do 48 godzin od dnia rozliczeniowego".
Z regulaminu oferty promocyjnej PTC Sp. z o.o., operatora sieci Era
Mój numer zaczyna się na 604, więc też należy do PTC ERA, jeśli macie
jakiekolwiek pytanie dotyczące tego artykułu, śmiało dzwońcie do mnie:-)