Dodaj do ulubionych

Prezent na święta

12.12.07, 22:09
Dla siebie, to znaczy dla mnie, coś bym kupił se, ale nie mam pomysłu, nic do głowy nie przychodzi
Obserwuj wątek
    • Gość: renmik Re: Prezent na święta IP: 87.205.148.* 12.12.07, 22:18
      W związku z tym, że to ja dbam aby każdy coś znalazł pod choinką to również
      muszę pomyśleć o sobie. Ale ja zostanę przy książce, jeszcze nie wiem co ? Może
      jakieś sugestie.....
      • Gość: reader Re: Prezent na święta IP: 194.181.129.* 12.12.07, 23:10
        Polecam ogromna masa atrakcji
        Dany Laferriere, “Jak bez wysiłku kochać się z murzynem?”, Państwowy Instytut Wydawniczy 2004

        • Gość: renmik Re: Prezent na święta IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.12.07, 07:23
          Nie jestem pruderyjna, ale ..... Co to za literatura
          • good_man fragment z "Comment faire l`amour avec un nègre sa 13.12.07, 09:13
            Charlie Parker przeszywa noc. Wilgotną, brzemienną od Smutku tropików. Jazz zawsze przenosi mnie do Nowego Orleanu i oto proszę, nostalgiczny czarnuch.

            Rozparty na Sofie w swej naturalnej pozie (na lewym boku, z twarzą skierowaną do Mekki), Buba popija herbatę z Szanghaju i przegląda Freuda. A że ma kompletnego hysia na punkcie jazzu i uznaje jednego tylko guru (Allah jest wielki, a Freud jest jego prorokiem), w krótkim czasie wypichcił grubą i wielce uczoną rozprawę, z której koniec końców wynika, że to Zygmunt Freud był wynalazcą jazzu.

            - W którym kawałku, Buba?

            - W Totemie i Tabu, stary.

            Fakt, mówi do mnie „stary”.

            - Na litość boską! Gdyby Freud zajmował się pisaniem jazzu, wiedzielibyśmy coś o tym.

            Wtedy Buba głęboko nabiera powietrza. Jak zwykle, gdy ma do czynienia z niedowiarkiem, fanem Kartezjusza, racjonalistą i łowcą głów na dokładkę. Koran powiada: „Bądź czujny, o, Muhammadzie, albowiem oni także czuwają i śledzą wydarzenia.”

            - Wiesz - tajemniczy szept Buby zamiast wyjaśnienia -, dobrze wiesz, że Z.F. mieszkał w Nowym Jorku.

            - Jasne.

            - Mógł więc nauczyć się grać na trąbce od pierwszego z brzegu prątkującego muzyka z Harlemu.

            - Może i tak.

            - A wiesz choć, co to jazz?

            - Nie wiem, jak to powiedzieć, ale kiedy grają, jestem w stanie rozpoznać.

            - Dobra - powiada Buba po długiej minucie medytacji, - uważaj zatem, co ci powiem.

            I oto wchłania mnie, łyka, zmiata, pożera, przeżuwa i trawi Niagara słów rzucanych z szaleńczą dykcją, fantastyczne delirium, pulsujące jazzem w rytm inkantacji sur Koranu, nim zdołam się zorientować, że Buba czyta mi w ten przerywany synkopami sposób stateczne strony 68 i 69 z Totemu i tabu.
    • rotarepo Re: Prezent na święta 13.12.07, 09:15
      Kup sobie pizze ,
      Karnet do fikolandu .
      A najlepiej to nic sobie nie kupuj
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka