atede
22.02.08, 10:37
www.gazetawyborcza.pl/1,75478,4952523.html
Donald idzie z tarczą na całość i dużo ryzykuje, ale to ryzyko warto
podjąć. Czy to zasługa Tuska, czy raczej Sikorskiego, który z
oxfordzkim akcentem, nie potrzebując tłumacza potrafi się dogadać z
twardogłową administracją Busha. A miało być tak pięknie za każdym
razem jak amerykanski prezydent przyjeżdżał do Polski albo jak
amerykanie dla swojego interesu coś nam obiecywali? Przecież z Iraku
wychodzimy bez większych korzyści, o wizach i innych udogodnieniach
nie mamy co marzyć... Offset na zakup F16 okazał się fiaskiem -
można bez egzaltacji powiedzieć, że po UK jesteśmy najsilniejszym
przyczółkiem polityki USA w Europie. I co z tego mamy? Ideową
satysfakcję. Setki generałów w większości, jeszcze z PRL'owskim
rodowodem, ma sie nijak do realnych wymogów w ramach NATO. Brak
nowoczesnej zawodowej armii kosztuje podatnika niewiarygodne
pieniądze. Zresztą cała armia, nie tylko obrona przeciwlotnicza
która wymaga nowoczesnych rakiet, jest przestarzała. Zreformowanie i
unowocześnienie polskiego wojska mogłoby być zastrzykiem dla
gospodarki a związanie kilkudziesięciu tysięcy zawodowych żołnierzy
stałymi kontraktami stałoby się niezłym zródłem utrzymania dla paru
milionów Polaków...
Drugi, czy trzeci raz, nie można popełniać tego samego błędu.