bmwariat
17.04.09, 08:10
Dlaczego nie?
Wzorem Torunia
Toruń chce mieć pierwszy w Polsce lokalny portal społecznosciowy.
Mieszkańcy
mogą lepiej wiedzieć, co jest miastu potrzebne. Nie zawsze najlepsze
pomysły
ma grupa ludzi z magistratu - mówią w Urzędzie Miasta
Wszystko zaczęło się trzy lata temu, kiedy rada miasta postanowiła
utworzyć
Klub Toruń-czyka. Przez długi czas jednak nic się nie działo. -
Podczas
jednej z burz mózgów wpadliśmy na pomysł, żeby klub w dużej mierze
funkcjonował w internecie, bo to najszybszy sposób dotarcia do jak
największej liczby ludzi - mówi Paweł Piotrowicz, kierownik referatu
serwisów miejskich magistratu.
Urzędnicy zaczęli obserwować Naszą-klasę, Facebook, MySpace i
stwierdzili -
portal społecznosciowy tojest to:buduje więzi ijest świetnym gruntem
dla
nowych idei oraz
przedsięwzięć. Doszli do wniosku, że aby pomysł wypalił, magistrat
musi
usunąć się w cień. - Urząd Miasta mógłby założyć taki portal, ale
chcemy,
żeby ludzie mielipewność, żebędzie on prawdziwą niezależną
platformą -
tłumaczy Piotrowicz. - Oczywiście magistrat nigdy by nikogo nie
cenzurował
ani nie blokował inicjatyw, ale część użytkowników na pewno miałaby
takie
zarzuty.
Dlatego urząd postanowił oddać inicjatywę w ręce organizacji
pozarządowych i
właśnie dla nich rozpisał konkurs na rozkręcenie portalu. Oferuje 75
tys. zł
na założenie serwisu, a następne 150 tys. zł na dwa latajego
funkcjonowania.
Przyszły portal oprócz zakładania profili musi oferować
możliwość: ..wymiany
poglądów na forach ..dodawania komentarzy .. informowania o
przedsięwzięciach ..recenzowania miejskich projektów. Magistrat chce
też,
żeby użytkownicy mogli tworzyć grupy np. według dzielnic, szkół czy
zainteresowań. Organizacja, która podejmie wyzwanie, musi
przedstawić listę
konkretnych przedsięwzięć na dwa pierwsze lata. - Nie ograniczamy ich
tematycznie, zdajemy się na inwencję twórców - mówi Piotrowicz.
- A gdybym to ja prowadziła taki serwis i zorganizowała akcję
pt. "Dziury w
ulicy w twojej dzielnicy", podczas której mieszkańcy zrobiliby mapę
wyrw do
załatania i przedstawili ją Miejskiemu Zarządowi Dróg? Przeszłoby?
- Przeszło, dlaczego nie? - śmieje się Piotrowicz. - Przejdzie
wszystko, co
zaktywizuje ludzi i co przysłuży się miastu.
Skąd pomysł? Magistrat tłumaczy, że chce wykorzystać wyjątkową
aktywność
torunian, którą widać chociażby w działaniach pojedynczych dzielnic
czy
fundacji. - Nie boicie się, że Urząd Mia-stabędzie zbierał od
użytkowników
cięgi za nietrafione decyzje? - pytam.
Piotrowicz: - Nie. Urząd nie boi się konstruktywnej krytyki. Poza
tym taki
portal również ze swymi krytycznymi uwagami będzie dla magistratu
źródłem
inspiracji. Dobrze jest mieć z zewnątrz urzędu taki głos: a może by
to j
ednak zrobić inaczej ? Niejest powiedziane, że grupa ludzi z
magistratu
zawsze na wszystko ma najlepszy pomysł. Mieszkańcy mogą pewne rzeczy
wiedzieć dużo lepiej. To pierwszy tego typu pomysł w kraju.
Paweł Kołacz szef Stowarzyszenia Bydgoskie Przedmieście
Pomysł jest przedni. Torunianie zaczynają bardzo interesować się
przestrzenią publiczną, warto to wykorzystać. Portal przede
wszystkim ułatwi
komunikację. Organizacjom pozarządowym często jest ciężko dotrzeć do
ludzi z
różnymi inicjatywami. Mamy masę niezorganizowanych grup, np. rady
okręgu,
rady rodziców, które w takim serwisie mogłyby się kontaktować i razem
działać. Świetnie, że pomysł wychodzi od miasta, które przyznaje, że
chce
słuchać mieszkańców. Właśnie z takich inicjatyw Toruń powinien być
znany w
całej Polsce.