Gość: architekt1968
IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl
02.12.04, 22:35
Historia I: dostałem zapytanie ofertowe od tureckiego biura projektów, które
w warszawie realizowało m.in Toi-Toi na Pl. Zawiszy oraz przed-przebudową
Blue City w sprawie zlecenia (chodziło o wykonanie pracy dla klienta).
Uśmiechnąłem się tylko i pojechałem na spotkanie. "Panie Arturze pokażemy
panu pomieszczenia biurowe, które chcielibyśmy przeprowadzić do nowego
biura". Minęło 30 min., wszyscy oficjalni i profesjonalnie mili, spotkanie
dobiegało końca. "Kiedy możemy liczyć na ofertę Pana firmy?" I wtedy
nastąpiła chwila mojego triumfu. "Nigdy, moja firma działa na rzetelnych
warunkach i w sposób etyczny i nie będziemy pracować z firmą, która
wybudowała te, dwa budynki w Warszawie". Uśmiech na twarzy mojego rozmówcy
rozjaśnił jego oblicze. "I ma pan rację, ta firma to oszuści, nam od dwóch
miesięcy nie płacą pensji i możliwe, że Panu nie zapłaciliby za pracę".
Historia II: 3 lata temu sprzedałem dom, sam go remontowałem wg. własnego
projektu, skromny, ale gustowny. Obecnym właścicielem jest osoba z wyższym
wykształceniem, dobrze sytuowana, kulturalna i obyta w świece, odradzająca
się klasa średnia. "Ten dom jest bardzo gustowny, w sam raz, taki do
zamieszkania od razu - ślicznie go Państwo urządziliście". Minęły 3 lata, dwa
dni temu na moim, starym domu wyrósł ohydny, przeźroczysty daszek,
konstrukcja z małych prętów stalowych - po prostu koszmar. Właśnie dzisiaj
byłem tam i rozmawiałem z obecną właścicielką domu. "Chyba ma Pan rację, tak
jakoś wyszło, jak będę mogła to go zmienię". Ta kobieta mogłaby być mecenasem
sztuki i rzemiosła. Stać ją na to, ale popełniła gniot, z zaniechania i
lenistwa mentalnego.
NAZYWAJ RZECZY PO IMIENIU, A ZMIENIĄ SIĘ W OKA MGNIENIU. To nie wina
architektów, że krajobraz naszego kraju jest koszmarny. To nasza wina, całego
społeczeństwa. Idąc to stomatologa bezwarunkowo go słuchamy i traktujemy jako
fachowca i specjalistę. Zróbmy to samo z architekturą - RADŹMY SIĘ FACHOWCÓW!
Ci, których na to stać powinni wymagać dużo od siebie i innych tylko tak
zbudujemy państwo świadome i obywatelskie. Odradzająca się klasa średnia
powinna wyznaczać standardy zachowań. Czy naprawdę, aby zaoszczędzić trochę
grosza warto gwałcić naszą rzeczywistość. Prawdą jest, że są uniwersalne
konony piękna, pojęcie harmonii, rytmu, symetrii. Jeżeli o tym zapomnimy
czeka nas tylko rewolucja, nasza percepcja nie wchlonie gniota, który wokół
siebie budujemy. Mnie stać, aby nie iść na łatwiznę i trochę wymagać od
siebie. Architektura to głos pokoleń i przede wszystkim dzięki niej świat
wokół istnieje. Jak spieprzymy świat to za kilka lat już wszyscy będą chcieli
z naszego kraju wyjechać. MAMY DOBRYCH MUZYKÓW< PLASTYKÓW< ARCHITEKTÓW....
TYLKO JESTEŚMY MARNYM SPOŁECZEŃSTWEM. No to czad i do roboty, jutro pierwszy
dzień z reszty naszego życia. ............ trochę mnie poniosło, taka wolna
praca pozytywna.