Dodaj do ulubionych

projektowanie

20.04.06, 11:12
Mam kilka wątpliwosci odnośnie wykonywania projektów, bardzo proszę o wyjaśnienia.
Czy podpisując umowę na indywidualny projekt z architektem, inwestor musi/jest
to w jego interesie zapewnić dodatkowe sprawdzenie (tak chyba mówią
przepisy)przez uprawnioną osobę, czy jest to już rola danego architekta, aby
przedłożony projekt był sprawdzony, zatwierdzony prze osobę z odpowiednimi
kwalifikacjami? A co w przypadku błędów projektowych, czy też różnych opinii
sprawdzającego i projektującego?

Jaka jest rola budowlańca (konstruktora z uprawnieniami) w projekcie? Tzn czy
z projektem architektonicznym należy samemu udać się do konstruktora, czy w
zasadzie wszystko może zrobić architekt (pomijam tu skomplikowane budowle)?

Byłabym wdzięczna, gdyby ktoś podsunał mi sensowny wzór umowy (link) na projekt.
Obserwuj wątek
    • Gość: ARCHITEK Re: projektowanie IP: *.cza.warszawa.supermedia.pl 20.04.06, 11:47
      Rolą budowlańca jest zasugerowanie odpowiedniego stylu w jakim ma być
      zaprojektowany dom, prawidłowa interpretacja warunków zabudowy, dobór materiałów
      wykończeniowych, kolorystyki, pan Wacek może nawet dobrać kolor pościeli w
      sypialni!!!
      PRECZ Z ARCHITEKAMI!!!
      • Gość: >>>>> Re: projektowanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.06, 11:52
        Precz też z lekarzami ! - Bo mamy przecież apteki i sami wiemy, co... !
        Precz a adwokatami ! - Bo mamy przecież sądy , a one wiedzą najlepiej !
        itd.
        • ciekawa_tak Re: projektowanie 20.04.06, 12:19
          Gość portalu: >>>>> napisał(a):

          > Precz też z lekarzami ! - Bo mamy przecież apteki i sami wiemy, co... !

          Dokładnie:) Mam wybór, idę, kiedy czuję potrzebę, bo mojej wiedzy nie starcza, a
          nie z każda głupotą.

          > Precz a adwokatami !
          To juz było przerabiane. Izba adwokacka w wielu miejscach nie popuści. A sprawy
          kiedy prawnik naciaga na koszty i sprawe przegrywa, chyba znasz?

          Ale może by tak do meritum ...
      • ciekawa_tak Re: projektowanie do architek 20.04.06, 12:15
        Widzisz, swoimi wypowiedziami sam wystawiasz odpowiednią cenzurkę architektom:(

        Gość portalu: ARCHITEK napisał(a):

        > Rolą budowlańca jest zasugerowanie odpowiedniego stylu w jakim ma być
        > zaprojektowany dom,

        czemu nie? (projektowanie pałacy i pomników zostawmy architektom)

        >prawidłowa interpretacja warunków zabudowy, dobór materiałó
        > w wykończeniowych

        Życie pokazuje, że bardziej na tym znaja sie jednak budowlańcy ...

        > kolorystyki, pan Wacek może nawet dobrać kolor pościeli w
        > sypialni!!!

        W swojej - alez oczywiście. W mojej - sama dobiorę.

        > PRECZ Z ARCHITEKAMI!!!
        A może byś tak odniósł sie do meriytum i odpowiedział na moje pytania?
        Niczym nadopiekuńczy, nieporadny tatus usiłujesz mi dobrać pościel, wiedząc co
        dla mnie lepsze, a w sprawch konkretów niewiele umiesz poradzić:(
    • ciekawa_tak Re: projektowanie 20.04.06, 21:22
      Ja tu z Wami gadu-gadu, a tymczasem umknął zasadniczy wątek i główny problem, z
      którym przyszłam na forum.
      • Gość: chwilowo Re: projektowanie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.04.06, 22:08
        ostatni raz dzisiaj, witam
        O ile wiem, nie wszystkie projekty wymagają kontrasygnaty osoby sprawdzającej
        projekt.
        O ile wiem, zwyczajowo projektujący ma "własnego" sprawdzającego. Co nie
        oznacza, że może być inaczej.
        O ile wiem, zwyczajowo architekt podpisuje umowę na całość projektu, włącznie z
        konstrukcją i instalacjami, pełniąc w ten sposób rolę koordynatora/generalnego
        projektanta. Oczywiście Szanowny Inwestor może sam bawić się w koordynatora
        projektu, wożąc projekt architektoniczny do konstruktora, potem uzgadniać to z
        instalatorami, w szczególności z projektantem instalacji sanitarnych, czy też w
        przypadku projektu większego, np z rzeczoznawcą-pożarnikiem. Tudzież toczyć
        boje w ZUDzie. Zdrowia życzę :]
        Co do umów, zdaje się, że SARP, czy też może Izba, ostatnio zamieściła wzór
        umowy, nadający się od biedy do zastosowania.
        Już więcej grzechów nie pamiętam :D
        pozdrowienia, i do jutra






        Mam kilka wątpliwosci odnośnie wykonywania projektów, bardzo proszę o
        wyjaśnienia.
        Czy podpisując umowę na indywidualny projekt z architektem, inwestor musi/jest
        to w jego interesie zapewnić dodatkowe sprawdzenie (tak chyba mówią
        przepisy)przez uprawnioną osobę, czy jest to już rola danego architekta, aby
        przedłożony projekt był sprawdzony, zatwierdzony prze osobę z odpowiednimi
        kwalifikacjami? A co w przypadku błędów projektowych, czy też różnych opinii
        sprawdzającego i projektującego?

        Jaka jest rola budowlańca (konstruktora z uprawnieniami) w projekcie? Tzn czy
        z projektem architektonicznym należy samemu udać się do konstruktora, czy w
        zasadzie wszystko może zrobić architekt (pomijam tu skomplikowane budowle)?
        • ciekawa_tak Re: projektowanie 21.04.06, 00:30
          Gość portalu: chwilowo napisał(a):

          > Już więcej grzechów nie pamiętam :D

          Sama już nie wiem, czy to dobrze źle :)

          > pozdrowienia
          Ja również pozdrawiam i dziękuję za wykłady.
    • Gość: MI Re: projektowanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.06, 22:24
      Konstruktor projektuje tylko konstrukcję
      - ściany, stropy, słupy i robi to wg wytycznych
      architekta. Budowlaniec - buduje, zaczynając od
      konstrukcji właśnie, potem opiera się na wytycznych
      architekta. Architekt to osoba przygotowana do
      tego żeby wymyślić budynek - od koncepcji funkcjonalnej
      i estetycznej przez koordynację z: konstruktorem, instalatorem,
      budowlańcem, elektrykiem, urzędnikiem w gminie i przepisami
      (specjaliści znają zazwyczaj tylko swoją działkę, my musimy
      orientować się w całości prawa). No i to architekt projektuje
      szczegóły tak żeby pasowały do siebie na wzajem i do całości.
      • Gość: arch.1234 Re: projektowanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.06, 00:03
        Projekty arch.-bud. o prostej konstrukcji, takie, jak np. domy jednorodzinne
        nie wymagają sprawdzania ( przez osoby upr.do proj. bez ogr. w danej
        specjalności ).
        - Mówi o tym art.20 ust.3 pkt 2 Prawa budowlanego.
        Sprawdzanie ich ( nawiasem mówiąc ) nie ma sensu. Są to proj.arch.-bud., czyli
        tylko te na podstawie których otrzymuje się "świstek papieru" = decyzję
        administracyjną ( = pozwolenie na budowę ).
        Projekty wykonawcze ( wszystkich obiektów ), wszystkich branż nie wymagają
        sprawdzenia . Przynajmniej z prawnego punktu widzenia = jest to sprawa
        inwestora, nie urzędu.
        Obiekt powinien być jedynie wybudowany zgodnie z proj. arch.-bud. ( +
        ewent.dodatk.war.zawartymi w dec.o pozw.na bud. ), reszta jest dla urzędu bez
        znaczenia.
        • ciekawa_tak Re: projektowanie 21.04.06, 00:28
          Gość portalu: arch.1234 napisał(a):

          > Projekty arch.-bud. o prostej konstrukcji, takie, jak np. domy jednorodzinne
          > nie wymagają sprawdzania ( przez osoby upr.do proj. bez ogr. w danej
          > specjalności ).
          > - Mówi o tym art.20 ust.3 pkt 2 Prawa budowlanego.

          Jestem już coraz mądrzejsza:)

          > Sprawdzanie ich ( nawiasem mówiąc ) nie ma sensu. Są to proj.arch.-bud., czyli
          > tylko te na podstawie których otrzymuje się "świstek papieru" = decyzję
          > administracyjną ( = pozwolenie na budowę ).
          > Projekty wykonawcze ( wszystkich obiektów ), wszystkich branż nie wymagają
          > sprawdzenia . Przynajmniej z prawnego punktu widzenia = jest to sprawa
          > inwestora, nie urzędu.

          A czy nie prościej (bezpieczniej), aby projekt arch-bud był od razu wykonawczym?

          • Gość: arch.1234 Re: projektowanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.06, 00:41
            ciekawa_tak napisała:
            A czy nie prościej (bezpieczniej), aby projekt arch-bud był od razu
            wykonawczym ?

            Nie .
            1. Proj.arch.-bud. powinien być możliwie jak najbardziej ogólnym ( i możliwie
            najprostszym ) projektem. Tylko takim, aby otrzymać decyzję o pozw.na bud.
            Wówczas są np. możliwe większe odstępstwa w fazie wykonywania proj.wykonawcz.,
            specyfikacji, itd. - Nie są to wtedy odstępstwa od zatwierdzonego projektu. A
            takie zmiany prawie zawsze występują.
            2. Jeżeli proj. arch.-bud. byłby jednocz. proj.wykonaw. ( co raczej tylko
            teoretycznie jest możliwe , są to naprawdę 2 różne proj.), to kosztowałby mniej
            więcej tyle samo co dwa te proj. oddzielnie ... i co by było, gdyby nie została
            wydana dec.o pozw.na bud. ( obojętnie z jakich powodów ) ? Poniosłaby Pani
            koszty, a z budowy nici.
            3. O wiele dłużej trwałoby oprac. takiego wspólnego projektu, a chodzi o to też
            przecież, żeby sprawy "pchać możliwie szybko do przodu".
            4. ...itd.
    • Gość: obly Re: projektowanie IP: 212.75.100.* 21.04.06, 00:30
      wszystko jest w prawie budowlanym na 3 stronach
      • Gość: obly Re: projektowanie IP: 212.75.100.* 21.04.06, 00:54
        ideą pozwolenia na budowę przez Urzędy jest zapewnienie ze projekt wykonuje
        fachowiec który cie nie zabije (estetykę wybierasz ty poprzez wybor architekta)
        a wiec ma odpowiednie uprawnienia. jesli budynek spełnia
        warunki "skomplikowania" musi byc sprawdzonym przez innego fachowca aby
        minimalizowac błędy
        oraz ochrona interesów osób trzecich czyli stron w tym przypadku - w tym
        przypadku urzad wydaje warunki zagospodarowania lub ma zatwierdzony plan
        miejscowy zatwoerdzony przez władze miejscowe wybrane w wolnych demkratycznych
        wyborach.
        zdarza sie ze władze mając pewne pozytywne sygnały odwąskiej
        czescispołeczeństwa tuz przed końcem wyborów zmienia przepisy ww. aby milej
        układały sie stosunki z ta własnie cześciaspołeczeństwa - najczesciej
        inwestorami

        architekt mozedziałac jedynie na przestrzeni przepisów prawa budowlanego
        iwarunków technicznych, przepisów wynikających z decycji lub planu miejscowego
        i własej odpowiedzialnosci za swój warsztrtat od strony estetycznej.

        prawo zakłada ze inwestor jest swiadomy procesu i ze jak go stan na budowe domu
        i chce to wybudowac to jest w miare swiadomy co chce po co i co z tym bedzie
        robił potem

        architektzaleznie od zyczen inwestora koordynuje prace specjalistów
        (konstrujkktor, inz elekt, inz co, inz went, inz wod kan, proj zieleni,
        projektant teletech a wiec niezła banda) którzy te życzenia spełniając
        pamietając że pełni tez rolestrażnika estetycznego ale tutaj ogranicza go
        inwestor poprzez swoje rozkazy i zyczenia te architekt moze spełniac o ile
        chcerobic dalej projekt do momentu niezgodnosci z przepisami ww.

        z tego wynika ze jesli architekt ma dobry kontaktz inwestorem oraz dobre
        pomysły a inwestor ma chęc i kasę - moze (nie musi) wyjsc dobry projekt

        wykonawca ma za zadanie za okresloną kwote wykonac budynek inwestorowi
        (spóldzelni czy tez indywidualnemu) kwota jest umawiana przed wykonaniem i
        czesto po podpisaniu umowy wykonawca maswietne pomysły aby obnizyc koszt budowy
        i tym samym zwiekszyc swój zysk
        i tutaj mamy konflikt zakresu projektów
        projekt do pozw. na budowe nie wymaga okreslenia standartów - inwestor
        popedzajac architekta aby miec juz to pozwolenie zmusza go niejako do wydania
        zwyłego projektu na pooizwolenie na budowe.. inwestor myslac ze wszystko juz co
        mu jest potrzene ma daje projekt potencjalnym wykonawcom do wyceny.
        wyceniają go tak aby zadowolic inwestora i zachecic go do wybrania własnie
        jego. po wyborze jest zukanie oszczednosci w niedosc dokładnie opisanym
        projekcie. czyli jesli jest napisane w projekcie grs - to wykonaca kupuje gres
        najtańszy na rynku wszystko powyzej jest widzimisiem inwestora.

        wyjksciem jest wykonanie (clecenie) projektu przetargowego - który dokładnie
        okresla standart sposób czy wrecz okreslone firmy czy urzadzenia które mają byc
        uzyte w budowie. Inwestor tego nei robi bo czas/ pieniadze (projektkosztuje)/ i
        nei chce byc oszukany bo przeca projekt juz ma jeden i drugiego nei chce i
        wkurza sie naaaerchitekta ze mu od razu nie zrobił "calego" zakresu chociaz
        arch mówił ze do pozwolenia na budowe chodzi o okreslenie tylko rodzaju
        materiałów gabarytów i ogólnej charakterystyki budynku i poszczególnych
        rozwiązan instalacyjno konstrukcyjnych przede wszystkim majace zapewnic urzad
        ze to co powstanie bedzie domem w którym inwestor przezyje opady sniegu czy
        mocniejszy wiatr(tak w skrócie).

        wtedy zaczyna sie wolna amerykanka.
        inwestor nie godzi sie na tansze rozwiazania chce miec wersal wykonawca podsuwa
        protokoły robót dodatkowych (srednio 30% kosztów domu) bo tego czego nei było
        opisanego w projekcie (np klamki) przyjmuje w standarcie szopy. inwestor sei
        wkurza na arch. wykonawca chichocze i do tego kantuje inwestora uzywajac
        jeszcze tanszych materiałow tak aby niktgo nei przyuwazyl. bo przeca architekt
        jest w nielasce u inwestora i wykonawca ma pełny luz na robienie czego mu sie
        podoba bo wykazał niekompetencje architekta.

        koszmar.
        • Gość: obelek Re: projektowanie IP: 212.75.100.* 21.04.06, 01:03
          prawo równiez nakazuje aby wykonawca aby nie zabic inwestora czy pracowników
          wykonawcy swoja niekompetencja posiadał w swjej ekipie kierownika budowy z
          odpowienimi kwalifikacjami który przestrzega prawa budowlanego i prowadzi tzw
          ksiegebudowy czyli takiego bloga z ocja komentowania wydarzen przez strony
          czyli arch insp czy inwestora. o ile nwestor moze sobie pisac szlaczki i
          serduszka i prosic o dedykacje o tyle słowo architekta czy inspektora nadzoru
          ma byc WYKONYWANE BEZ SŁWA SPRZECIWU PRZEZ KIEROWNIKA BUDOWY POD RYGOREM
          WSTRZYMANIA BUDOWY - o ile oparcie te słowa maja w projekcie bedacym podstawa
          do pozw, na budowe lub odpowiednie przepisy prawa budowlanego.
          do tego jest równiez inspektor nadzoru czyli tajna broń inwestora który
          matactwa wykonacy i pilnowania realizacji projektu ma sie podjac i pilnowac aby
          jednak mimo wszystko wykonawca nie chachmecil i nada mimo uprawnienie nie
          próbowal zabic inwestora niesprawnym budynkiem. dla tego kazdy inwestor jest
          tymze prawem zobligowany do najęcia tkowego.
          w przypadku małych domków kierownikiem budowy moze byc inspektor nadzoru
          prowadzacy ksiegę budowy. zadaniem jego jest realizacja projektu i nadzór nad
          prawdłową realizacj i tez eliminowanie mozliwosci zamordowania domem robotników
          czy tez inwestora.

          przy takiej checi poznania zaleznosci proponuje 2 letnie studia podyplomowe -
          tematyka proces budowlany na pewno prowadzone przez kazda polibudę
          • Gość: OBL Re: projektowanie IP: 212.75.100.* 21.04.06, 01:09
            a co do tego sprawdzajacego kto za niego płaci - oczywiscie ze inwestor - tzn
            jest to ukryte w stawkach architekta który musi zapewnic sprawdzenie takiego
            projektu ale płąci ZAWSZE INWESTOR.
            ZAWSZYSTKO
            NAJCZESCIEJ ZA WŁASNA GŁUPOTE NAJWIECEJ
            • Gość: OBLY Re: projektowanie IP: 212.75.100.* 21.04.06, 01:17
              A co w przypadku błędów projektowych, czy też różnych opinii
              sprawdzającego i projektującego?

              dla inwestora błędem projektowym jest ze jest za mała łazienka bo nei wiedzial
              ze 6 m2 to mu sie lustro od babci z 17 wieku nie zmiesci, dla sprawdzajacego
              błedem jest ze taka lazienka nie ma wentylacji co moze zabic inwestora. poza
              tym rózne opinie arch i sprawdzajacego sa rozwiazywane tylko pomiedzy nimi.
              architekt jest odpowiedzialny za to co uzgodnil z inwestorem. nie sprawdzajacy.
              jesli inwestor mówił architektowi o lustrze i podał wymiary wczesniej - bład
              jest architekta. sprawdzajcy nie ma nic do tego. on tylko sprawdza czy projekt
              ma obliczenia czy ma odpowiednie projekty branzowe czy jest wystarczajacy do
              tego aby byla szansa zbudowania domu który nie zleci na łeb słodko spiącego
              inwestora. wszelkie niedogodnosc funkcjonalne sprawdzajacy winien zgłosic
              architektowi a ten powinien je przemyslec i jesli uzna je za bzdury lub
              niepotrzebna gadanine podstarzalego emeryta sprawdzajacy podkula ogon

          • ciekawa_tak Re: projektowanie 21.04.06, 01:20
            Gość portalu: obelek napisał(a):

            > do tego jest równiez inspektor nadzoru czyli tajna broń inwestora który
            > matactwa wykonacy i pilnowania realizacji projektu ma sie podjac i pilnowac
            >aby jednak mimo wszystko wykonawca nie chachmecil

            Czy dobrym pomysłem jest, aby architekt był inspektorem nadzoru, a ekipa
            budująca zapeniała swojego kierownika budowy?

            > przy takiej checi poznania zaleznosci proponuje 2 letnie studia podyplomowe -
            > tematyka proces budowlany na pewno prowadzone przez kazda polibudę

            Nie sądziłam, że moje wątki tak się rozrosną, a ja zaangażuję. Co jakiś czas mam
            zwiększony napęd do dokształcania. Co tam 2 lata na Polibudzie, ja to w pół roku
            przy takim tempie przerobię:)
            • Gość: arch.1234 Re: projektowanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.06, 01:31
              ciekawa_tak napisała:
              Czy dobrym pomysłem jest, aby architekt był inspektorem nadzoru, a ekipa
              > budująca zapeniała swojego kierownika budowy?


              Nie.
              Inspektor nadzoru inwestorskiego wymagany jest ( prawnie ) na większych
              budowach.
              Wystarcza kierownik budowy, który powinien nim być przez cały okres budowy.
              Wykonawcy powinni mieć nie kierownika budowy, ale ewent. kierowników robót ( w
              specj. konstr.-bud., instal.sanit., instal. elektr. ) w zależności od rodzaju
              wykonywanych robót.
              Nie ma co niepotrzebnie komplikować spraw prostych.
              Oczywiście może mieć Pani nawet 100 insp.nadz.inwest., ale po co ?
              Wystarczy jedna osoba odpowiedzialna za budowę, która obojętnie, czy się nazywa
              kier.bud., czy insp.nadz.inwest.
              • Gość: arch.1234 Re: projektowanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.06, 01:34

                Może tylko jeszcze dodam, że powołanie kier.budowy należy do obowiązków
                inwestora, a nie wykonawcy.

                Dobranoc
              • ciekawa_tak Re: projektowanie 21.04.06, 01:38
                Gość portalu: arch.1234 napisał(a):

                > Inspektor nadzoru inwestorskiego wymagany jest ( prawnie ) na większych
                > budowach.

                OK, to juz doczytałam w Prawie budowlanym.

                > Wystarcza kierownik budowy
                > Nie ma co niepotrzebnie komplikować spraw prostych.

                Zadałam pytanie trochę na wyrost (studia podyplomowe internetowo w pół roku:)w
                kontekście innych wypowiedzi. Czyli precyzyjniej: tam, gdzie jest wymagany
                inspektor dobrze jest powierzyc tę rolę architekowi (autorowi projektu) czy nie?
                • Gość: arch.1234 Re: projektowanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.06, 01:43
                  ciekawa_tak napisała:
                  Czyli precyzyjniej: tam, gdzie jest wymagany
                  > inspektor dobrze jest powierzyc tę rolę architekowi (autorowi projektu) czy
                  nie ?


                  Właśnie dokładnie tak !
                  Jeżeli wymagany jest inspekt.nadz.inwest., to powinien być nim właśnie arch. (
                  jako odpow.za całość ).
                  Jeżeli byłby tylko kier.bud., to mógłby się wykręcać, że np. ...
                  insp.nadz.inwest. mu kazał ...itd., dlatego...itd.
                • Gość: ok Re: projektowanie IP: 212.75.100.* 21.04.06, 01:48
                  inspektor nadzoru ma odpowiednie uprawnienia
                  architekt ma swoje uprawnienia
                  keirownik budowy ma swoje uprawnienia
                  inz elektr
                  inż konstr
                  inż went co
                  inz wod kan

                  oni wszyscy mająswoje uprawnienia
                  specjalici BHP
                  Sanepid
                  Straz pozarna
                  (oni musza opiniowac budynki) kazdy z nich ma swoje uprawnienia

                  proces budowalny duzych budynków jest dosc prosty ale zawiera do
                  kilkudziesieciu osób czasem z uprawnieniami

                  architekt który ma uprawnienia do nadzoru czesto nie jest tym najlepszym
                  architektem (nie musi tyle rysowac bo łazi po budowie)
                  od architekta nalezy wymagac by zrobił nam dobrze projekt to wystarczy.
                  dobrym rozwiazaniem jest aby architekt w swojej pracowni posiadał takowego
                  inseptora i w swojej umowie zapewnił taką mocno pozytywna postac (to rzadkosć
                  ale sie zdaza)
                  to nei dotyczy domków jednorodzinnych małych (wille juz tak) bo sie nie opyla

                  tak pracuje jedna ze sprawniejszych i modniejszych pracowni arch. pana
                  Kuryłowicza - podpisuje umowy z zastrzezeniem ze podsuwa swojego inspektora
                  nadzoru

                  Inwestorzy (deweloperka cała) zawodowi mają zawsze swoich inspektorów i nie
                  chca innych by im nie przeszkadzał w realizacji swojego zysku
                  Inwestor mały - bierze zawsze najtańszego poleconego przez sąsiada - przy
                  prostych budynkach jest to okej
        • ciekawa_tak Re: projektowanie 21.04.06, 01:14
          Gość portalu: obly napisał(a):

          > koszmar.

          O pewnych opisanych sprawch już słyszałam, brakowało tej kropki na "i" :)
          Innymi słowy należy przycisnąć architekta do opisania wszelkich szczegółów w
          projekcie wykonawczym i dopilnowywania własciwej realizacji w trakcie budowy,
          nie dać się zbyć, że ... kierownik ..., ...inwestor,... wykonawca zdecydują w
          trakcie i w razie czego ścigać architekta do bólu. Gorzej, jeśli architekt nie
          będzie chciał opisywać detali (laik moze przecież nie wiedzieć, czego wymagać) i
          odmówi bycia kierownikiem budowy ...
          • Gość: obly Re: projektowanie IP: 212.75.100.* 21.04.06, 01:38
            zakres projektu jest podstawą umowy pomiedzy architektem a inwestorem. dla
            obciecia kosztów czesto inwestor podpisuje umowe na standart "pozwolenie na
            budowe" oraz inwestor bierze na siebiw wybór wykonawcy materiałów okreslenia
            konkretnego standartu o czym potem zapomina.
            jesli zakres projektu nie jest zwiekszony o
            zestawienie stolarki
            rozwiniete wytyczne materiałowe z podaniem standartów minimalnych
            szczególne detale niestandartowe (projekt balustrad nie jest niezbędny do
            pozwolenia na budowe - niezbedne jest wykazanie ze szczeliny pomiedzy przesłami
            są zgodne z PB)
            projekt nawet wnętrz
            projekt malej architektury
            projekt fontanny w kształcie dziadka inwestora

            podstawą do pozwolenia są jedynie lakoniczne wytyczne architekta.

            jesli sa to elementy za które inwestor płaci i wymaga.. to moze spokojnie
            skopac architekta w pupsko gołe butem z cwiekami jesli ten sie nie wywiązal.
            ale jesli sie zgodził w swej pazernosci na obciecie kosztów i za nie nie
            zapłacił w cenie projektu - nie powinien wymagac..
            dlatego tak tutaj sie narzeka na drogich architektów - ale oni nie chcą miec
            problemów i dlatego od razu wiedza ze tego typu rzeczy sa niezbędne i
            odpowiednio cenia projekt w zakresie eleiminujacym ewentualne problemy.

            inwestor moze cisnac zawsze architekta ale tylko do zakresu okreslonego w ich
            umowie. podstawowym zakresem jest pozwolenie na budowę. architekci co bardziej
            światli dodajądo tego niezbędne elementy i wykazuja je w umowie, a nawet czesto
            architekt dodaje kilka rzeczy od siebie ot tak bo nienawidzi brzeczenia nad
            uchem a nie dlatego ze musi, ale tez chce sie czasem wyspac wiec nie rysuje
            detali wszystkich bo tych jest ilosc nieskonczona
    • ex_katedra Re: projektowanie 21.04.06, 09:30
      życzę Pani, proszę Pani, żeby żaden architekt ani, ani nie musiał pracować dla
      Pani.....
      może lepiej tez żaden budowlaniec, konstruktor ani inny człowiek sensowny....
      a ci bez sensu są mi kompletnie obojętni....
      zapisac się na studia jakie branżowe może albo dziecko posłać chociaż...
      obawiam się ,ze jak wędliny by Pani produkowała, tez byłyby ciężkostrawne
      • ciekawa_tak do arch1234 i obly 21.04.06, 11:12
        Skoro już się doktoryzuję;) chciałam zwrócić uwagę na pewną niespójność ostatnich
        Waszych wypowiedzi (architekt jako inspektor nadzoru czy też jedynie jako
        pełniący nadzór autorski?)

        A przy okazji, może ktoś odeśle do sensownej stronki (albo wklei zestawienie),
        gdzie będą po kolei wypisane wszystkie rodzaje uprawnień budowlanych, w sposób
        uporządkowany. Bo z jednej strony czytam, że architeka powinniśmy namawiać na
        bycie inspektorem nadzoru (jeśli taki nadzór jest wymagany), a z drugiej - że na
        ogół architekci nie mają uprawnień, aby pełnić taką funkcję. Jeżeli z
        jakimkolwiek budowlańcem czy architektem rozmawia się pada krótka odpowiedź: mam
        uprawnienia budowlane, a potem - jak widać - różne w praniu mogą wyjść problemy.

        Jeszcze raz dziękuję za dotychczasowe wyjasnienia:)
        • Gość: arch.1234 Re: do arch1234 i obly IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.06, 11:36
          Sprawa jest dość prosta :

          Jeżeli architekt posiada uprawnienia do kierowania robotami budowlanymi ( np. w
          specjalności architektonicznej i/lub konstrukcyjno-budowlanej +...itd. ) i jest
          członkiem izby inżynierów budownictwa ( ! ) to może ( i powinien ) pełnić
          funkcję kierownika budowy lub inspektora nadzoru inwestorskiego. Wtedy też
          pełnienie nadzoru autorskiego jest po prostu bez sensu .

          Jeżeli natomiast takich uprawnień nie posiada ( posiada tylko do projektowania
          + jest członkiem np. izby architektów ) to powinien pełnić chociaż nadzór
          autorski.
          Ale wtedy potrzebny jest dodatkowo kier.bud. + ewent. insp.nadz.inwestorskiego
          ( tak właściwie to oboj. w jakiej specj. najlep. w specj.arch. i/lub konstr.-
          bud.).

          Najogólniej mówiąc uprawnienia budowlane dzielą się na :
          a) upr.bud. do projektowania ( w ogranicz.zakr. lub bez ograniczeń )
          b) upr.bud. do kierowania robotami budowlanymi ( w ogr.zakr. lub bez ogr.)

          We wszystkich specjalnościach, tzn.:
          - specjalności architektonicznej
          - specj. konstr.-bud.
          - specj. inst.sanit. ( kanal.,woda.,gaz,went.ogrzew. )
          - specj. inst.elektr.
          - + specj. innych ( drogi, mosty, telekomunikacja, wyburz.wybuch., kolejowe )

          Niektórzy "fachowcy" mają upr.bud. ( do proj. i/lub kier.rob.bud.) nie tylko w
          swojej specj., ale także i w specj.tzw.pokrewnej.
          • ciekawa_tak Re: do arch1234 i obly 21.04.06, 11:40
            Gość portalu: arch.1234 napisał(a):

            > Sprawa jest dość prosta :

            Jeszcze kilka podobnych odpowiedzi przeczytam i chyba rzeczywiście zacznę
            przyjaznym okiem patrzeć na architektów:)
            (co poniektórych - żeby nie było wątpliwości)

          • obly Re: do arch1234 i obly 21.04.06, 15:39
            pieknie i czytelnie opisane ;)))
            brawo!!!
            ja tak nie umiem
        • obly Re: do arch1234 i obly 21.04.06, 15:32
          nic nie jest niespójne
          to sie nie wyklucza
          zależy kto jakie ma uprawnienia i ich zakres
          tak jak mówiłem, wszystko jest w ustawie

          jako inspektor nadzoru sprawdza sie ktos kto ma uprawnienia budowlane wykonawcze
          moze byc kilku inspektorów nadzoru zależnie od skomplikowania
          moze tez w ogóle nie być

          wszystko jest opisane w prawie budowlanym to wszystko jest na 3 stronach o
          których juz wspominałem.

          architekt difoltowo ma uprawnieia do projektowania bez ograniczeń.

          koniecznosc powołania przez inwestora ilosci inspektorow i ich wymagań moze
          okreslac urząd w pozwoleniu na budowę. architekt jsli nie ma uprawnień nie moze
          byc kierownikiem budowy, moze byc kierownikiem nadzoru jesli go nikt nie wymaga
          albo jak spełnia wypagania postawione przez urzad właściwy.
          dokładnie sie na tym nie wyznaje bo to wiedza dziwna i ciut mchem zarosnieta.
          przyjmuje co jest.

          a teraz poproszę twoja fotke i fotkę miss world i bedziemy wyjasniac publicznie
          niescisłosci i niespójnosci.
          heyaaaa
        • obly Re: do arch1234 i obly 21.04.06, 15:38
          wszystko jest w ustawie:
          uprawnienia budowlane do ......... (tak to jest istotne do czego one są ich
          rodzai jest kilkanascie przynajmniej)

          i jak mówiłem tam gdzie nie jest wymagany prawem (a wiec pozwoleniem na budowę)
          inspektorem moze byc arch. na luziku. troche to bez sensu jesli masz nadzór
          autorski. ale przy wiekszych rzeczach warto. Nie kumam po co ci to, stwarzasasz
          hipotetyczne sytuacje o których nie do końca wiesz kiedy one są przydatne i z
          pozytkiem i tworzysz bardzo zagmatwany obraz mozliwosci swojego postrzegania
          procesu budowlanego jako takiego ;))

          niemniej ja lubie pisac
    • Gość: fafik nie mogę sie powstrzymać IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.06, 11:57
      dobry architekt, dobry, grzeczny architekt
      • ciekawa_tak Re: nie mogę sie powstrzymać - ja również :) 21.04.06, 12:03
        Gość portalu: fafik napisał(a):

        > dobry architekt, dobry, grzeczny architekt

        dobry klient - to miły, sympatyczny, potulny jak baranek, niewymagający klient,
        za to dobrze płacący i z pokorą godzący się na wizje mistrza, wpatrzony w
        architekta niczym bóstwo
        • Gość: archikotopies - ja również IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.06, 12:11
          a nieprawda, dobry klient rozmawia szczerze z projektantem, mówi czego
          oczekuje, słucha co się mówi do niego, ustala co jest do zrobienia i za ile
          oraz dlaczego,
          nie oszukuje potem przy płatnościach (jak płaci za budowlany, to dostaje taki
          projekt), współpracuje, nie oczekuje żeby jego traktować jak bóstwo oraz z
          pokorą poddawać się wszelkim jego pomysłom,
          stara się nie poddawać próbom wzniecenia "wojenki" między wykonawcą a
          projektantami- bo nikomu to nie wychodzi na dobre

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka