Dodaj do ulubionych

warunki zabudowy - wysokość

20.04.06, 13:14
Do trzech razy sztuka:)
Zakładam trzeci wątek (może tym razem uzyskam wyczerpujaca odpowiedź),
natchniona nadzieją podsyconą w jednej z wypowiedzi, że architekci znają sie
na warunkach zabudowy.

Po jednej stonie drogi są wieżowce, po drugiej - zabudowa niska, głównie
jednorodzinna, pomiędzy którą jest wolna działka. Jaki obszar do analizowania
powinien wziać urząd przy wydawaniu wz? Innymi słowy, czy może zezwolic
pomiedzy niskimi budynkami na budowę wysokiego budynku, bo tak mu wynika ze
średniej(wysokości)?
Obserwuj wątek
    • Gość: chwilowo Re: warunki zabudowy - wysokość IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.04.06, 13:27
      witam i tu
      Nadal proponuję poczytać. Tym razem ustawę o planowaniu przestrzennym.
      I zastanowić się nad protestami sąsiadów, gdyby urząd jakimś cudem zezwolił na
      budowę tego wyśnionego drapacza, zaprojektowanego przez technika z
      uprawnieniami :)
      A protesty potrafią być skuteczne.
      pzdr
      • Gość: arch.1234 Re: warunki zabudowy - wysokość IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.06, 13:31

        A co mówi miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego dla Pani działki ?
        • Gość: chwilowo2 Re: warunki zabudowy - wysokość IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.04.06, 13:34
          heja :)
          O co zakład, że zaraz padnie pytanie: a co to jest, po co mówi, i czy można go
          jakoś obejść, albo kimś zastąpić?? :D
          pozdrowienia nieustające :D
        • ciekawa_tak Re: warunki zabudowy - wysokość 20.04.06, 13:47
          Gość portalu: arch.1234 napisał(a):

          > A co mówi miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego dla Pani działki ?

          Tu nie chodzi o moja działkę, ale o osiedle znajomej. Planu - brak. Nie chcę
          tutaj wałkowac tematu i rozkładać sprawy na czynniki pierwsze. Jeżeli jesteś
          rzeczywiście obeznany w temacie, to odpowiedz w oparciu o przepisy. Czy obszar
          do analizy może wbrew logice, ładowi i zdrowemu rozsądkowi byc wzięty równiez z
          drugiej strony ulicy. (Innymi słowy, czy mogą obok jej domu i innych wybudować
          wieżowiec, bo po drugiej stronie są takowe). Urząd (a dokładnie - zatrudniony
          tam architekt) twierdzi, że tak.
          • Gość: arch.1234 Re: warunki zabudowy - wysokość IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.06, 14:06
            Jeżeli nie ma miejscowego planu, to należy się liczyć z "zupełną samowolą
            urzędniczą" - napiszą to, co się im podoba.
            = Albo będzie tak, jak Pani ( znajomej ) odpowiada, albo nie.
            Jeżeli będzie na "nie", to pozostaje odwołanie do organu wyższego stopnia.
            W takim wypadku radzę jednak skorzystać z pomocy fachowca.
            Najlepiej jest wówczas wykazać, że decyzja taka została wydana bez odpowiedniej
            podstawy prawnej ( którą musi posiadać na podst. art. 107 Kpa ) i że związku z
            tym posiada znamiona decyzji określonej w art. 156 par.2 lub par.7 ( jest
            nieważna , ponieważ została wydana bez podstawy prawnej i/lub posiada wadę
            powodującą jej nieważność z mocy prawa ), a + dodatk. na podstawie art. 7
            Kpa "...org.adm.publ. powinny podejmować kroki ... mając na względzie słuszny
            interes obywateli ".
            itd.

            Proszę sobie ewent. też przeczytać ten wątek :
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=156&w=37753977&a=37753977
            + inne na ten temat ( znalezione w wyszukiwarce ).
            • Gość: arch.1234 Re: warunki zabudowy - wysokość IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.06, 14:26
              Może jeszcze tylko dodam, że :

              Tylko decyzja uwzględniająca w całości żądanie strony nie wymaga uzadadnienia (
              faktycznego + prawnego ) - na podst. art. 107 par.4

              A na podstawie art. 31.2 Konstytucji RP:
              " Każdy jest obowiązany szanować wolności i prawa innych . Nikogo nie wolno
              zmuszać do czynienia tego, czego prawo mu nie nakazuje ."

              (!!!)
            • ciekawa_tak Re: warunki zabudowy - wysokość 20.04.06, 14:34
              Gość portalu: arch.1234 napisał(a):

              > Jeżeli nie ma miejscowego planu, to należy się liczyć z "zupełną samowolą
              > urzędniczą" - napiszą to, co się im podoba.

              Niestety, to się sprawdza i to samo powiedzieli fachowcy.

              > Jeżeli będzie na "nie", to pozostaje odwołanie do organu wyższego stopnia.
              > W takim wypadku radzę jednak skorzystać z pomocy fachowca.

              O tym to ona wie, fachowców (doradców) tez jakichś ma. Problem w tym, że oni
              rozkładaja ręce, bo ponoć wszystko zależy od "widzimisię", tak to reguluja
              przepisy. Tak mi się problem skojarzył, kiedy padło hasło "warunki zabudowy" w
              innym wątku. Myślałam, że ktoś, cos podpowie, jak wyjśc z tego pata.

              > Najlepiej jest wówczas wykazać, że decyzja taka została wydana bez odpowiedniej
              > podstawy prawnej ( którą musi posiadać na podst. art. 107 Kpa ) i że związku z
              > tym posiada znamiona decyzji określonej w art. 156 par.2 lub par.7 ( jest
              > nieważna , ponieważ została wydana bez podstawy prawnej i/lub posiada wadę
              > powodującą jej nieważność z mocy prawa ), a + dodatk. na podstawie art. 7
              > Kpa "...org.adm.publ. powinny podejmować kroki ... mając na względzie słuszny
              > interes obywateli ".

              Sama w wolnej chwili zerknę na podane tu przepisy. Jednak trudno chyba mówic tu
              o braku podstawy prawnej czy tez o wadzie a priori. Raczej należałoby to
              dokładnie wykazać (np sprzeczność z przepisami). Tak mi się przynajmniej wydaje.
              Sytuacja jest idiotyczna, bo na "oko" widać, ze decyzja bez sensu, ładu i składu
              (pomijam, co za nią stoi), a wszyscy rozkładają ręce, bo oprócz powołania się na
              szerokie pojęcie "ładu przestrzennego" nic innego do głowy im nie prychodzi.
              Dzięki za podjęcie tematu.

              • Gość: chwilowo Re: warunki zabudowy - wysokość IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.04.06, 18:36
                witam raz jeszcze
                Szkoda, że nie wiadomo nic na temat lokalizacji, autora projektu, samego
                projektu niestety też. Możliwe, że wcale nie jest tak, jak Pani pisze, tzn
                że "na oko" widać, że decyzja jest bez sensu. Możliwe, że projekt jest
                genialny, doskonale wpisany w kontekst, ponadczasowy, a tylko Pani znajomej
                zasłania, dajmy na to, widok na ulubioną śliwę w ogrodzie sąsiada, albo na
                ulubiony zachód słońca nad lasem.
                Swego czasu miałem trochę problemów z oprotestowywaniem projektów. Ale z tej
                drugiej strony: to mnie ktoś próbował podstawić nogę, zupełnie wbrew logice.
                pozdrowienia


                • Gość: chwilowo2 Re: warunki zabudowy - wysokość IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.04.06, 19:06
                  i jeszcze na moment
                  To też było oprotestowane, o ile wiem :)

                  www.graphisoft.com/community/envisions/2004_11_sculpture.html
                  Na szczęście, nieskutecznie
                  pozdrowienia
                • ciekawa_tak Re: warunki zabudowy - wysokość 20.04.06, 19:18
                  Gość portalu: chwilowo napisał(a):
                  >Możliwe, że wcale nie jest tak, jak Pani pisze, tzn
                  > że "na oko" widać, że decyzja jest bez sensu. Możliwe, że projekt jest
                  > genialny, doskonale wpisany w kontekst, ponadczasowy, a tylko Pani znajomej
                  > zasłania, dajmy na to, widok na ulubioną śliwę w ogrodzie sąsiada, albo na
                  > ulubiony zachód słońca nad lasem.

                  Pozostawmy oko, ukochane śliwy gusty i prywatę oraz "gdybanie". Problem
                  przedstawiłam jasno i jednoznacznie. Jeśli ma Pan na tyle wiedzy, aby go
                  rozwiązać, tudzież przedstawić swoje stanowisko w oparciu o konkretne cytaty -
                  będę wdzieczna. Jeśli nie, mówi się trudno :(

                  Pozdrawiam.
      • ciekawa_tak Re: warunki zabudowy - wysokość 20.04.06, 13:39
        Gość portalu: chwilowo napisał(a):

        > witam i tu
        > Nadal proponuję poczytać.

        Dużo słów - mało treści:(

        Nie doceniasz mnie:)
        Nie mam czasu na dogłębne studiowanie wszystkiego, co nie dotyczy mojej branży,
        niemniej wiem więcej niż przypuszczasz. Jeżeli chcesz pomóc (bez wzgledu na
        motywy), to odpowiadaj konkretnie, w przeciwnym razie szkoda mojego i Twojego
        czasu.

        >gdyby urząd jakimś cudem zezwolił na
        > budowę tego wyśnionego drapacza, zaprojektowanego przez technika z
        > uprawnieniami :)

        Protesty były, urząd zezwolił (cudów tu proszę nie mieszać, o co chodzi wszyscy
        wiedzą), a projektant (architekt, a jakże!), ho, ho jakie ma uprawnienia (i
        koligacje), aż byś się zdziwił.

        > A protesty potrafią być skuteczne.

        Potrafią, podobnie, jak podpowiedzi ...
        Czyli konkretnie (art, cytat, wyrok), z czego wynika (Twoim zdaniem w tym
        wypadku), że urząd NIE może wziąć do analizy obszaru po drugiej stronie ulicy.
        • Gość: chwilowo3 Re: warunki zabudowy - wysokość IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.04.06, 13:47
          witam
          Co do koligacji, czy uprawnień, nic nie jest w stanie mnie zdziwić w naszej
          ukochanej Ojczyźnie.
          Wyrok?? A może by tak podać uzasadnienie wyroku, który już pewnie zapadł? I
          ułatwić szukanie tym, którzy może zechcą, jak będą mieli chwilę czasu?
          Ja chwilowo wypadam z obiegu na forum, sprawy zawodowe.
          Ale wieczorem, któż to wie?? :D
          pozdrowienia
          ps
          cuda są
          pzdr
          • Gość: a.bc Re: warunki zabudowy - wysokość IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.06, 14:52
            do urzedu trzeba dostarczyc mapę obejmujaca 2 długosci działki na której mamy
            cos zaprojektowac
            nie licz na to,ze stojąc w linii z II kondygnacyjnymi budynkami wystawisz IV
            kondygnacyjny, chyba,ze działka na której bedziesz budowac ma taki zapis w
            planie
            • Gość: a.bc Re: warunki zabudowy - wysokość IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.06, 14:54
              W urzedzie przeprowadza tz analize urbanistyczna i wtedy bedzie wszystko jasne
            • ciekawa_tak Re: warunki zabudowy - wysokość 20.04.06, 15:00
              Gość portalu: a.bc napisał(a):

              > nie licz na to,ze stojąc w linii z II kondygnacyjnymi budynkami wystawisz IV
              > kondygnacyjny,

              Ja bym w życiu na to nie liczyła, nawet by mi do głowy tak kuriozalny pomysł nie
              przyszedł, aby w jednej lini(grupie) niskich budynków stawiać wysoki blok:).
              Ciekwe jednak, czy ci co liczą, to rzeczywiście się przeliczą.

              Skoro juz poruszyłam ten temat, bedę wdzięczna kazdemu za rozsądny głos.
              Wszelkie "gdybania", "widzimie", czy dobre chęci i zdrowy rosądek piszacych na
              niewiele się przyda, szkoda klawiatury. Proszę więc o odwołania do konkretnych
              przepisów, decyzji, wyroków.
              • Gość: a.bc Re: warunki zabudowy - wysokość IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.06, 15:02
                Ustawa o zagospodarowaniu przestrzennym
                plan miejscowy dl danego terenu
                zycze miłej lektury
                • ciekawa_tak Re: warunki zabudowy - wysokość 20.04.06, 15:11
                  Gość portalu: a.bc napisał(a):

                  > Ustawa o zagospodarowaniu przestrzennym
                  > plan miejscowy dl danego terenu
                  > zycze miłej lektury

                  wzajemnie:)
                  Jak wymyślisz coś sensownego, to daj znać.
                  • Gość: a.bc Re: warunki zabudowy - wysokość IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.06, 15:30
                    Ja ta ustawe znam ale roboty za ciebie odwalac nie zamierzam!!!
                    uszanowanie
                    • ciekawa_tak Re: warunki zabudowy - wysokość 20.04.06, 15:46
                      Gość portalu: a.bc napisał(a):

                      > Ja ta ustawe znam

                      Puste słowa, obawiam sie, ze tylko z nazwy:(

                      >ale roboty za ciebie odwalac nie zamierzam!!!

                      Ależ nie ma żadnego obowiązku ani przymusu dzielenia się własną wiedzą (o ile
                      się w ogóle ją posiada)

                      > uszanowanie
                      wzajemnie
    • Gość: MI Re: warunki zabudowy - wysokość IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.04.06, 09:34
      Przy wydaniu wz bierze się pod uwagę potrójną szerokość
      działki - patrząc od drogi wjazdowej.
      W opisanej sytuacji decyzja użędnika-architekta wydaje się błęna,
      ale trzeba by sprawdzić jaki obszar był analizowany
      przy wydaniu wz. Można samemu wystąpić o wz dla działki
      ze sporną inwestycją, tylko informacyjnie - nikt tego nie zabrania.
      Co do wysokości sąsiada to inwestor powinien udowodnić że
      nie przesłania i nie zasłania słońca budynkom już istniejącym.
      Można wreszcie złożyć protest - do gminy, starostwa i wyżej do
      wojewody.
      Żeby nie stwożyć błędnego wrażenia - nie ma precyzyjnego prawa
      dotyczącego ww problemu, w dużej części zasady są czysto uznaniowe.
      • ciekawa_tak jesteśmy w punkcie wyjścia 21.04.06, 11:01
        Gość portalu: MI napisał(a):

        > Żeby nie stwożyć błędnego wrażenia - nie ma precyzyjnego prawa
        > dotyczącego ww problemu, w dużej części zasady są czysto uznaniowe.

        Czyli na początku wszyscy wyskoczyli na mnie, że się nie znam, potem było
        odsyłanie do przepisów i ironia, podkreślanie, że architekt ma te przepisy w
        jednym palcu, zadawanie dodatkowych pytań,orzekanie, że taka decyzja urzędnicza
        jest niewłaściwa (i chyba cudem, wybij sobie z głowy, że postawisz - coś w tym
        stylu), a także podejrzenia o próbę nieczystego załatwienia sprawy i bronienia
        prywaty, aż stanęliśy w PUNKCIE WYJŚCIA:

        wiadomo, że nic nie wiadomo

        Dziękuję tym, co mieli dobre chęci, wybaczam tym z zadartym nosem i pozdrawiam
        wszystkich, również tych , którym nie na rękę moją ciekawość.


        • obly Re: jesteśmy w punkcie wyjścia 21.04.06, 23:42
          ja sie tylko zastanawiam po co te pytania;) nie wpadło mi do głowy wpasc
          naforum młodych mężatek i pytać ich o przepisy na ciasto po którym mąż nie
          zdradzac bedzie a miłowac i kwiaty przynosic do domu. nie wiem jakis ja mało
          ciekawy jestem.
          a pani sie nie obraza bo przeca zanim pani zada pytanie to pani obraza sobie ot
          tak bo jakos łatwo to pani przychodzi, spoko luz ;)) tylko dziwie sie
          dziwieniu.

          co do tej sytuacji przedstawionej na wszelkie pytania odpowie pani urząd
          właściwy gdyzon ustala tego typu warunki zabudowy.

          organ właściwy a w zasadzie burmistrz, wj prezydent wybrani w demokratycznych
          wyborach kreują politykę przestrzenną swojego miasta gminy wsi w oparciu o
          ustawę o zagospodarowaniu przestrzennym
          nie architekt, ale urbanista na zlecenie takowego urzędu mówi ze najlepiej jest
          tak a tak i byc moze samorzad wtedy zatwierdzi doskonały plan rozwoju miasta
          przyjazny dla mieszkańców.

          niestety zdarza sie i tak ze inwestor kupuje nieuzytki rolne, otuline lesną
          działkę pod domek jednorodzinny ale duży i kupuje zgodnie z cenami za takie
          ziemie przyjętymi ogólnie a wiec w miarę tanio.
          jak sie zarabia na takiej ziemi? wyciska sie na maxa? nieee tak robią wszyscy
          jesli inwestor jest kuty na wszelkie osiem kąt to nie zamierza budowac tam nic.
          musi jedynie zadziałac aby teren uzyskał korzystniejsze prawo do zabudwy (vide:
          maximus w nadarzynie - 67 lat temu to był teren pod zalesienie po 2 dolary za
          metr. teraz sa tam hale. [ytanie jak do tego doszło? ha ha ha mega sekret)
          gdyby był uchwalony plan miejscowy - urzad nie ma nic do gadania - plan robi
          urbanista, samorzad zatwierdza urząd nadzoruje wykonanie zabudowy zgodnie z
          przyjętymi wytycznymi. problem jest taki gdy planu nie ma. chaos prawda? wcale
          nie ;)) wtedy warunki dla działki ustala się indywidualnie, czesto po rozmowach
          z inwestorem ;)))
          nie zarzucam korupcji - to mogła byc korupcja
          prawdopodobniejsze jest jeszcze takie działanie ze tereny z 23 domkami
          jednorodzinnymi czesto rozpadajacymi sa w centrum miasta niezle skomunikowane
          niezle media - samorzad kalkuluje ze warto by te tereny przekfalifikowac na
          zabudowe bardzej pojemniejszą. nie budowacd osiedli 3 km za lasem od centrum
          tylko przewidziec ze mieszkancy domków dostaną od przyszłych inwestorów mega
          kaske za ich działki które będą mogli scalić - mówimy o perspektywie 10-20 lat
          jest to prawdopodobne. tak samo samorzad taniej bedzie mógł opedzic komunikację
          i obsługę tychże osiedli komunikacyjna i inne. czy to odpowiada pani? pewnie
          nie. ale jest możliwe? znam przypadki ze jest. połowa wątpliwosci zniknie po
          zapoznaniu sie co to za miasto i jaka lokalizacja oraz rzut okiem na podkład
          geodezyjny. połowa wątpliwości.
          dlatego wszyscy pani wykazuja ze nie znajac sytuacji nie da sie poprawnie
          odpowiedziec czy to hanba czy przemyslane perspektywiczne działanie, a pani
          przytacza elementy układanki które broń boże niczego nie wyjaśniają
          dodatkowo obrzucajac super lepkimi pólepitetami w domysle.
          potem jest zdziwienie.
          pani sie nie zdziwi jak mąz wyjdzie po fajki i nie wróci.

          taki los. mąz pewnie i tak nie bedzie palił ;))) czy jestem złosliwy?
          oczywiscie ze nie ;)))

          niemniej wpływ na zabudowę maja jedynie strony, czyli sąsiedzi. mogąsie zebrac
          w kupę, mogą przyuważyc niegodne postepowania urzedników ale są procedury które
          tego typu sytuacje przewidują. niestety zainteresowane strony muszą sie tym
          zająć. nie na forum. ale prawnie zgodnie z KPA.
          ah ja pomijam linijkę słońca gdyz sądząc z opisu nie wiele to da. i dalej jesli
          to jest do 12 metrów zabudowa wysoka - to smiech na sali, jesli do 25 - hmmm
          ciekawy przypadek ale tez mozliwy.
          pytania pytani pytania

          pewna pani ma pytania
          pyta co tez architekta skłania?
          czy architekt to jest mutant?
          co się pani tej nie słucha?
          czy jest moze zwierzem brzydkim
          a do tego wewnatrz płytkim
          czy architekt umie czytać?
          pyta pani i chce wnikać
          stado inżynierów stoi
          trochę się tej pani boi
          jeden mózg swój nadwyręża:
          Pani może szuka meża?
          ;)))

          hej jest piątek panowie i panie ;))
          • obly Re: jesteśmy w punkcie wyjścia 21.04.06, 23:44
            errata : jest (vide:
            maximus w nadarzynie - 67 lat temu to był teren pod zalesienie po 2 dolary za
            metr. teraz sa tam hale. [ytanie jak do tego doszło? ha ha ha mega sekret)

            winno byc
            (vide:
            maximus w nadarzynie - 6-7 lat temu to był teren pod zalesienie po 2 dolary za
            metr. teraz sa tam hale. [ytanie jak do tego doszło? ha ha ha mega sekret)


            przepraszam za mnóstwo literówek
    • Gość: ex_katedra punkt wyjścia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.06, 11:11
      _Pani chyba jednak nie potrzebuje architekta ani w ogóle nikogo....
      dostała Pani masę informacji, radzę raz jeszcze poczytać i nie liczyć, że się
      kto "gwałtownie honorwm uniesie" i zrobi za Panią coś kolejny raz, zostawiając
      własne sprawy dla "ciekawej" co wie że architekci to ....(tu prosze wpisać co
      tam Pani o nas myśli)....
      _zap.... niekoniecznie w błocie i nekoniecznie od 6 rano, ale za to do której
      mi się żywnie podoba....i do której często muszę
      _dla treściwych i sympatycznych pracuję z radością,ceniąc sobie ich ciekawość
      _dla obrażalskich za to tracących resztki szacunku ( tu prosze wpisać profesje,
      jakie Pani chce, znacznie mniej chętnie
      • ciekawa_tak Re: punkt wyjścia 21.04.06, 11:20
        Gość portalu: ex_katedra napisał(a):

        > _dla treściwych i sympatycznych pracuję z radością,ceniąc sobie ich ciekawość

        I musiał to Pan światu ogłosić w tym akurat wątku (dla lepszego samopoczucia?
        wyładowania frustracji? zabicia czasu? ominięcia problemu? dowartościowania?
        wbicia mi szpili?).
        Szkoda czasu na takie wynurzenia (chyba że to rodzaj terapii), lepiej iść na
        spacer, tudzież ... dalej zbijać kasę.

        • Gość: ex_katedra spacerem na budowę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.06, 11:38
          _na budowe jadę, będzie i spacer...
          _zobaczę jakie "wyborowa ekipa" razem z właścicielem tym razem ma
          pytania....targowali się do upadłego, nic im nie było potrzebne,tylko
          taki "mały projekcik do pozwolenia", taki , wie pan, żeby tylko papier dali....
          _jadę, bo nie chcę żeby znowu coś sp....
          _a nie szkoda czasu na ...? jeśli architekci nie są potrzebni, po co ich pytać
          o cokolwiek? woli Pani widziec ich jak najmniej na budowie, ale w necie niech
          objaśniają, nieprawdaż?


          • Gość: a.bc Re: spacerem na budowę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.06, 12:54
            w necie to nic nie kosztuje...
            • ciekawa_tak przymus? 21.04.06, 13:19
              Gość portalu: a.bc napisał(a):

              > w necie to nic nie kosztuje...

              ... i zajmuje mniej czasu, pozwala też na burzę mózgów, co w realu trudniej
              zorganizować.

              Ja jednego nie rozumiem. Czy ktoś cierpi z Was na jakąś nerwice natręctw,
              przymus, którego nie kontroluje? Przecież udział i wypowiedzi na forum są
              całkowicie DOBROLOWOLNE. Jeżeli ktoś nie chce, to nie dzieli się doświadczeniem,
              ani nie wymienia poglądami i po sprawie. Zawsze jednak znajdą się ludzie
              (architekci) dobrej woli, otwarci na innych, którzy ZA DARMO napiszą coś
              rozsądnego i pozwolą innym wyrobić sobie zdanie na dany temat. Ja nie zamierzam
              być stałą, aktywną bywalczynią tego forum. Niedługo odejdę i dalej będziecie
              sobie mogli żyć spokojnie w towarzystwie wzajemnej adoracji, bez moich trudnych
              i dociekliwych pytań, czy kontrowersyjnego stanowiska.
              • Gość: zz Re: przymus? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.06, 14:34
                >Niedługo odejdę i dalej będziecie
                > sobie mogli żyć spokojnie w towarzystwie wzajemnej adoracji, bez moich
                trudnych
                > i dociekliwych pytań, czy kontrowersyjnego stanowiska

                I chwała Bogu:)
                • obly Re: przymus? 21.04.06, 23:17
                  ja tam lubię jak ktos zadaje mnóstwo pytań;)))
              • Gość: MI Re: przymus? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.04.06, 18:55
                Przykro mi to powiedzieć ale
                kontrowersyjnym stanowiskiem nazywasz swoją niewiedzę,
                którą jednakże możesz uzupełnić dzięki
                trudnym pytaniom.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka