praktyka.

19.09.06, 15:40
witam jestem studentem 5 roku architektury i potzrebuje odbyc 2 tyg praktyki
w biurze architektonicznym. czy chcialby ktos zostac moim mentorem? Jesli tak
prosze o kontakt na seb00@wp.pl
    • Gość: pstryk Re: praktyka. IP: *.acn.waw.pl 19.09.06, 15:45
      na piatym roku dwa tygodnie praktyki???
      komu to potrzebne?
      panowie profesorowie, brawo!
      • seiw83 Re: praktyka. 19.09.06, 16:45
        tez sie zgadzam ze brawo dla nich. no ale coz jest to wymagane zeby ukonczyc te
        cholerne studia. jedyna zaleta jest to ze praktyki musza byc dobrane pod temat
        pracy dyplomowej. wiec ma to minimalny sens. Zapomnialem wczesniej napisac ze
        bylaby to warszawa i architektura wielorodzinna.(lofty a moze apartamentowiec
        jakis)
        • Gość: q Re: praktyka. IP: *.acn.waw.pl 19.09.06, 20:16
          jesli "cholerne studia" to sorki..nie dla mnie taki uczeń
          • seiw83 Re: praktyka. 20.09.06, 13:59
            tak jak w cytacie a czymze one sa? bo jesli po ich skonczeniu mam pprawo do
            niczego i co z tego ze ucze sie ciagle nowych rzeczy.ze to co pol roku temu
            wydawalo sie najlepsza droga do celu jest okazuje sie dzis byc kilometrami
            nadrobionej drogi. ale wlasnie chyba po to one sa zeby pozniej nie tracic czasu
            na glupoty.
            • ramonka27 Re: praktyka. 20.09.06, 20:00
              Moja rada jest taka (tez niedawno skończyłem studia z tym że konstrukcje). Jak
              Pan trochę popracuje to dobiero okaże się ile się Pan nauczył na studiach a ile
              jeszcze trzeba bedzie się dokształcić.
              Ja także buntowałem się że nie mam uprawnień po studiach, dopiero teraz wiem,
              że tak musi być, by zaznajomić się z budownictwem i być potem dobrym w tym , co
              się wykonuje.
          • Gość: pekar Re: praktyka. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.06, 21:11
            Gość portalu: q napisał(a):
            > jesli "cholerne studia" to sorki..nie dla mnie taki uczeń



            Ja bym tam nie przesadzał.
            Sam z uwielbieniem studiów raczej nie wspominam ( a było to hoho...) .
            Owszem były wyjątki, ale tak ogólnie to jednak strata czasu.
            Więcej 'się człowiek' za uczelnią niż na uczelni nauczył.

            A to, że "czpiot" ma swoje zdanie i mówi, co myśli to zaleta bardziej niż wada.
            Zwłaszcza, że 2 tygodnie, to prawie tyle, co nic .
Inne wątki na temat:
Pełna wersja