Dodaj do ulubionych

ARCHITEKT ZA ILE????

IP: 217.96.94.* 14.04.03, 09:11
chcę wyżucić ściankę działową i spółdzienia twierdzi że potrzebuję zgodę
kogoś z uprawnieniami budowlanymi, tylko ile takie malowanie na projekcie
będzie mnie kosztowało?

Pozdrawiam
Damian

PS: chodzi o rejon Warszawy:-)
Obserwuj wątek
    • Gość: inz. Mamon Re: ARCHITEKT ZA ILE???? IP: 213.33.69.* 14.04.03, 10:53
      Gość portalu: DAMIAN napisał(a):

      > chcę wyżucić ściankę działową i spółdzienia twierdzi że potrzebuję zgodę
      > kogoś z uprawnieniami budowlanymi, tylko ile takie malowanie na projekcie
      > będzie mnie kosztowało?
      >
      > Pozdrawiam
      > Damian
      >
      > PS: chodzi o rejon Warszawy:-)


      Damianie,

      poki nie naruszasz konstrukcji budynku (sciany nosne, slupy, stropy) nie musisz
      konsultowac zmian rzutu wlasnego mieszkania (w obrebie scianek dzialowych) z
      kims, kto ma uprawnienia.
      Radze raczej skonslutowac problem z Panem Zenkiem z najblizszej budki z piwem.
      Zapewnij mu mlot pieciokilowy i pol skrzynki piwa.

      Z powazaniem,

      inz. mamon


      • Gość: money b Re: ARCHITEKT ZA ILE???? IP: *.chello.pl 15.04.03, 00:08
        Gość portalu: inz. Mamon napisał(a):

        > Gość portalu: DAMIAN napisał(a):
        >
        > > chcę wyżucić ściankę działową i spółdzienia twierdzi że potrzebuję zgodę
        > > kogoś z uprawnieniami budowlanymi, tylko ile takie malowanie na projekcie
        > > będzie mnie kosztowało?
        > >
        > > Pozdrawiam
        > > Damian
        > >
        > > PS: chodzi o rejon Warszawy:-)
        >
        >
        > Damianie,
        >
        > poki nie naruszasz konstrukcji budynku (sciany nosne, slupy, stropy) nie
        musisz
        >
        > konsultowac zmian rzutu wlasnego mieszkania (w obrebie scianek dzialowych) z
        > kims, kto ma uprawnienia.
        > Radze raczej skonslutowac problem z Panem Zenkiem z najblizszej budki z
        piwem.
        > Zapewnij mu mlot pieciokilowy i pol skrzynki piwa.
        >
        > Z powazaniem,
        >
        > inz. mamon
        >
        >
        no sorki, jak się już raz poszło nierozważnie do tej spółdzielni to już amen.
        • Gość: Damian Re: ARCHITEKT ZA ILE???? IP: 217.96.94.* 15.04.03, 12:09
          Mi także wydawało się że mogę ją wywalić nikogo nie pytając o zdanie, ale jeśli
          spółdzielnia ściągnie mi jakąś inspekcję za którą zapłacę to wole mieć wszystko
          na papierze

          Dzięki za pomoc
      • Gość: modulor Re: ARCHITEKT ZA ILE???? IP: 195.205.8.* 10.02.04, 22:06
        inż Mamoń jest praktykiem ... trzeba się go słuchać
        co do ścianek to spółdzilenia może mieć prawo wtrącania się
        do nich (to jest jej zasób)
        ale zgodnie z poradą mamonia należy wysypać ją w kąskach pani w sekretariacie
        spółdzielni na biurko ...
      • Gość: adam Re: ARCHITEKT ZA ILE???? IP: *.wnc.katowice.pl 12.02.04, 23:07
        a dasz glowe ze damian wie ktore wyburzenia te konstrukcje naruszaja? w spadku
        po nrd duzo mamy dziwnych i nietypowych konstrukcji. lepiej glowy nie dawaj a
        by sasiedzi damiana mogli spokojnie spac.
    • Gość: Kryspina Re: ARCHITEKT ZA ILE???? IP: 213.134.140.* 18.04.03, 12:51
      Damianie,

      własnie przerabiam załatwianie takich spraw. warszawa-Ursynów. Nie musisz miec
      projektu. Przesunięcie badz wyburzenie scian działowych wymaga tylko opinii
      technicznej (z reguły podpisanej przez architekta z uprawnieniami), w której
      zawarte jest sformułowanie, ze przeprowadzone prace nie wpływają na konstrukcje
      budynku mieszkalnego. Na podstawie tego spółdzielnia daje zgode, pod warunkiem
      zgłoszenia przeprowadzanych prac w wydziale Architektury Twojego Uzredu
      dzielnicowego. To tez sie załatwia doscyc prosto. Zgoda społdzielni nic nie
      kosztuje, zgoda Urzędu tez nie a opinia techniczna w Warszawie róznie - nawet
      do 1000zł. I słusznie robisz ze załatwiasz - nie podkabluje Cie zaden z
      sasiadów bo bedziesz miał na to papier. A kary moga byc spore.
      Powodzenia
      Kryspina
      • Gość: urzędas Re: ARCHITEKT ZA ILE???? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 23.04.03, 11:48
        To nie zupełnie tak wygląda.
        Mieszkanie spółdzielcze niestety wymaga przy przebudowie (wyburzeniu) zgody
        spółdzielni- takie prawo.
        W urzędzie z kolei zgłasza się prace remontowe i taki papier się przyda.
        A urzędnik sprawdza czy wszysko jest zgodne z prawem budowlanym i potrzebuje
        potwierdzenia przez osobę uprawnioną ,że wyburzona ścianka nie naruszy
        konstrukcji itd. Poza tym sprawdzi czy powtały nowy układ lokalu jest zgodny z
        prawkiem.
        Jeżeli chodzi o rysunek to przede wszystkim chodzi o to, żeby był wiarygodny
        dla urzędnika,że to co narysowane jest zgodne z prawdą i architekt lub ktoś z
        odpowiednimi uprawnieniami podpisując go bierze na siebie taką odpowiedzialność.
        Stąd całe zamieszanie. Wszystko jest logiczne ale zajmuje trochę czasu i
        dlatego większość osób decyduje się na samowolkę a potem płacze.
        Poszukaj kogoś po znajomych może będzie taniej - powodzenia.

        • Gość: money b Re: ARCHITEKT ZA ILE???? IP: *.chello.pl 23.04.03, 19:46
          Gość portalu: urzędas napisał(a):

          > To nie zupełnie tak wygląda.
          > Mieszkanie spółdzielcze niestety wymaga przy przebudowie (wyburzeniu) zgody
          > spółdzielni- takie prawo.
          > W urzędzie z kolei zgłasza się prace remontowe i taki papier się przyda.
          > A urzędnik sprawdza czy wszysko jest zgodne z prawem budowlanym i potrzebuje
          > potwierdzenia przez osobę uprawnioną ,że wyburzona ścianka nie naruszy
          > konstrukcji itd. Poza tym sprawdzi czy powtały nowy układ lokalu jest zgodny
          z
          > prawkiem.
          > Jeżeli chodzi o rysunek to przede wszystkim chodzi o to, żeby był wiarygodny
          > dla urzędnika,że to co narysowane jest zgodne z prawdą i architekt lub ktoś z
          > odpowiednimi uprawnieniami podpisując go bierze na siebie taką
          odpowiedzialność
          > .
          > Stąd całe zamieszanie. Wszystko jest logiczne ale zajmuje trochę czasu i
          > dlatego większość osób decyduje się na samowolkę a potem płacze.
          > Poszukaj kogoś po znajomych może będzie taniej - powodzenia.
          >

          owszem, człowiekowi trudno odróżnić czasem ściankę działową od konstrukcji.
          Usunięcie ścianki działowej, szczególnie w starszych budynkach może powodować
          ugięcia stropów i pękanie ścianek u sąsiadów. Mając to na względzie wypada
          zgłosić również "remoncik" jeżeli usuwane lub budowane są takie ścianki.
          Albo taki przypadek. Zrywamy kafelki i uszkadzamy pion kanalizacyjny.
          Ale czy należy zgłaszać wieszanie żyrandola, jeżeli wiąże się to z wierceniem w
          stropie?:)
          Czy urzędnik sprawdzając dokumentację rozbiórki ścianki, zawierającą nową
          aranżację wnętrza, zakwestionuje powiedzmy szerokość WC, kuchni, korytarza jako
          niezgodną z warunkami technicznymi?
          Zgłoszenie zamienia się w postępowanie o pozwolenie na budowę.
          Gdzie przebiega cienka czerwona linia między tym co konieczne, a tym co
          absurdalne?

          • Gość: urzędas Re: ARCHITEKT ZA ILE???? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 28.04.03, 12:29
            • Gość: urzędas Re: ARCHITEKT ZA ILE???? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 28.04.03, 12:37
              Odpowiedzi szukaj w prawie budowlanym.
              Tam jest napisane co wymaga zgłoszenia a co nie.
              Przyznaję ,że prawo jest dziurawe i mało precyzujne. Stąd te kłopoty.
              A jeżeli chodzi o wc to kompetentny urzędnik powinien zakwestionować jak nie
              będzie zgodny z warunkami technicznymi. Ale praca w urzędzie jest niewdzięczna
              słabo opłacana a do tego terminowa ze względu na kodeks postępowania
              administarcyjnego, dlatego trudno o kompetentnych. Do tego dochodzi
              odpowiedzialność finansowa też za wydane decyzje - i dlatego żeby być w zgodzie
              z prawem (króre jest dziurawe) człowiek dochodzi do absurdu.

              Pozdrawiam
              • Gość: slawek Re: ARCHITEKT ZA ILE???? IP: 193.16.255.* 10.02.04, 22:46
                ostatnio - urząd w Łodzi- zgłaszałem wyburzenie 2 (słownie dwóch) ścianek
                działowych pomiędzy kuchnią a spiżarnią i służbówką w kamienicy. Załączyłem
                oczywiście stosowne dokumenty (opinie techniczną i inwentaryzacje mojego
                autorstwa - mam komplet uprawnien). Twoi koledzy po fachu, dwaj urzędnicy
                ubrani w tanie garnitury stwierdzili że wg Prawa Budowlanego "remont" to
                przywrócenie stanu pierwotnego, a usunięcie ścianek to przebudowa i zażądali
                kompletnego projektu budowlanego w 4 egzemplarzach z ekspertyzą. Tak że nie mów
                mi, że praca urzędnika jest ciężka, bo jakbym miał broń od razu bym tych
                kretynów zastrzelił, i idę o zakład że każdy sąd by mnie uniewinnił. NIe pisz
                też, że praca urzędnika jest słabo opłacana - bo Tobie przynajmniej płacą w
                terminie pensję i ZUS, a ja tylko z tego co wyskubię od inwestorów. Zresztą,
                popracuj trochę na swoim zobacz jakie to łatwe i przyjemne tłumaczyć kobiecie
                dlaczego nie ma cie w domu przed 20, a czasem do późna w nocy.
                pozdrawiam, troche objechałem Cię za idiotów z łódzkiego urzędu na
                Piotrkowskiej 105 moze niesłusznie :) mam nadzieję że jesteś normalny i masz
                zdrowe podejście do petentów ( z których podatków żyjecie wszak)
                • Gość: modulor Re: ARCHITEKT ZA ILE???? IP: 195.205.8.* 11.02.04, 19:14
                  ileż w tym ironii, frustracji
                  a ileż prawdy
                  więcej dystansu ... po wylewie juz nawet nie da sie kliknac myszką
    • Gość: keleb Re: ARCHITEKT ZA ILE???? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 14.02.04, 23:21
      nie wszystkie ściany działowe mogą być swobodnie wyburzane, np.:
      ściana z cegły 12cm na stropie typu "teriva" (żebrowy) postawiona na belce i
      mająca swoje kontynuacje na wyższych i niższych kond., po usunięcie spowoduje
      ugięcie stropu - i inspekcję budowlaną w lokalu:)
      podobnie jest w starym budownictwie - część ścian 12cm z cegły pełnej była w
      domach przedwojennych stawiana "samonośnie - 1 na 2-iej, więc wyburzenie na 1
      kond. spowoduje stropu powyżej
      pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka